Najpiękniejsze lasy jakie stworzono w grach - oby nie zatracili, tej umiejętności.
Akurat "wielkie bitwy" były żałosne w KCD2, zlepek koślawo połączonych małych bitewek polegających na chaotycznym okładaniu się po łbach jak pod klubem ekwador w manieczkach. Te setki npc-ów to chyba licząc wszystkich w polu widzenia. Zresztą, to wspomnienie w tekście najpierw o tysiącach postaci, a potem że to jednak chodziło o wszystkich na całej mapie wiele tłumaczy.
Miałeś jedną duża potyczkę w lesie i oblężenia. Ja w tej grze jakiś bitew strikte średniowiecznych nie widziałem.
Owszem, w KCD walki są ustawione tak, żeby w polu widzenia nie było zbyt wielu postaci, i to jest wada. A pewnie jednocześnie powód dla którego następnego Kingdom Come'a nie zobaczymy, bo aż prosi się to o wojny husyckie - ale na CryEngine raczej tego nie postawią.
Może Unreal ma sens, zwłaszcza jeśli Epic wypracuje z Cedepem jakieś sensowne rozwiązania. Jest już parę gier korzystających z tego silnika, które pokazały potencjał. Szkoda tylko, że CryEngine po prostu zdechnie i popadnie w zapomnienie.
Mam podobne odczucia. Klimat i detale w KCD są świetne, ale te „wielkie bitwy” to raczej sprytne maskowanie ograniczeń silnika niż faktyczny rozmach. Da się to zrozumieć technicznie, tylko szkoda, że marketing dorabia do tego legendę o epickich starciach.