Niech poprawią zjawisko uruchamiania generatora w grze, bo od 13 lat jest ono nadwyraz zjawiskowe.
Crunch niezbędny? Może niezbędna jest wymiana osób odpowiedzialnych za rozłożenie projektu w czasie lub wymiana osób nadzorujących spółkę, które wymuszają niepotrzebny pośpiech w imię szybszego zysku? Uncharted, jakkolwiek bardzo przyjemne gry, nie pokazały mi dlaczego ten crunch był "niezbędny". Wątpię, żeby w przypadku TLoU było inaczej.
Crunch był obecny, jest, i będzie. W każdej wielkiej firmie.
Mając z góry ustaloną datę premiery nie da się tak rozłożyć pracy żeby w końcowej fazie produkcji nie było crunchu jeśli chce się wszystko dopiąć. Szczególnie gdy jest się w fazie testów i wychodzą różne błędy, które trzeba szybko naprawiać i przy okazji nie zepsuć innych mechanik gry.
Szefowie podczas normalnego rytmu pracy nie mają kontroli nad każdym pracownikiem ile w danym dniu zrobił. Ma on jakieś zadania, ale jeśli ich nie zrobi to nie zmuszą go do siedzenia w robocie aż to skończy. Dlatego w końcowej fazie produkcji, gdy już trzeba wszystko dopiąć i pali się pod dupami bo premiera się zbliża, to nie ma innej możliwości niż siedzieć aż się zrobi co ma się zrobić, jeśli chcę się aby gra wyszła dopieszczona.
Jesli każdy jeden pracownik, bez wyjątku każdego dnia dawałby z siebie 100% to prawdopodobnie crunch nie byłby potrzebny. Ale tak nie jest, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi "trochę" a resztę zostawi "na jutro".
Jest niezbędny bo lepiej zajechać kilkunastu pracowników niż tworzyć dwa razy dłużej... A potem wypalenie pracownika i premia dla CEO. Tak to jest metoda... na wyzysk.
Ciekawe dlaczego taki CEO nie umie zatrudnić i ogarnac ekipy która by mogła pracować 8 godzin dziennie i dowieźć projekt ... O to jest pytanie... A odpowiedź pewnieniebjeat prozaiczna... Bo nie trzeba zatrudniać większej ilości ludzi (oszczędności) tylko wypalasz tych dobrych co masz bo pracują i dają się zmusić do nadgodzin.
No logiczne że jak zatrudnią dodatkowe 10 osób żeby nie bylo crunchu to im się to nie opłaca w tabelkach i wychodzi że bardziej opłacalne jest dojeżdżać tych co się ma.... Taka logika.