Sony szykowało co najwyżej pozew dla gościa xD
Swoja droga ile można sluchać tego pierdololo o remaku bloodborne, to tak jak z hl3 czy Wichrami Zimy Martina :d
Zamiast robić remake Bloodborne'a i wpaść w konflikt prawny z Sony mógł zrobić "list miłosny" bez wykorzystania znanego IP...
Jak chcą strzec to niech wydadzą remake lub remaster którego żaden fan nie zrobi tak jak oni.
Ale oni wolą się miotać na lewo i prawo zabraniając wszystkiego a z siebie dając nic albo wymagane minimum. W przypadku bloodborne to nic. The last of us 2 dostał remaster a o wiele starsza gra to już nie dostała.
Patch 60 fps by zrobili do ps5 ale nie, oni wolą "strzec", by ktoś nie pokazał że odwali lepszą robotę niż korpo warte kilkaset bilionów.
Pomysł że BluePoint pracuje na BB Remake to chyba copium lvl 100, zwłaszcza że od dawna wiadomo było że pracują na czymś innym
Spoko Sony. Na emulatorze da się grać w +60fps w lepszej jakości niż na waszych ziemniakach
"Zamykanie tak utalentowanego studia, kiedy nawet nie pracujecie nad remakiem Bloodborne, i do tego wysyłanie listów z żądaniem zaprzestania działalności do małych projektów fanowskich? Jesteście poważni?"
Tak to jest jak się bierze za cudzą pracę, na każdym pudełku jest napisane że zakazuje się REPRODUKCJI, adaptacji kodu, a remake'i tym właśnie są. Lepiej dostać takie pismo na początku prac niż potem.
Te IP i te gry to ich własność, czy się to komuś podoba czy nie, to że $ony zablokowało projekt to nie znaczy że cokolwiek nim robi.
Tak samo LEGO zablokowało grę o Bioniclach, tak samo Nintendo blokuje regularnie fanowskie zabawy, Take2 z Rockstarem też blokują. Z resztą to nie pierwszy projekt związany z Bloodborne'm bo był Bloodborne Kart, który stał się Nightmare Kartem pozbawionym wszelkich własności intelektualnych IP przez co stał się kompletnym niewypałem (bo właśnie Bloodborne czynił ją wyjątkową)
Każdy z nich chroni swojego biznesu, i niestety w tych chorych czasach praktycznie każdy fanowski remake dostaje wilczy bilet do otchłani.
Tylko tyle sony potrafi, zamykać fanowskie projekty.
By się nie okazało że są lepsze niż te oficjalne, by poprzeczki za wysoko nie stawiać. Od take two się uczą.