No właśnie użycie sformułowania "Jej czwarta odsłona ma się pojawić [...]" jest niefortunne, zwłaszcza że macie świadomość, że czwórka zbliża się do dwudziestych urodzin.
Ciekaw jestem co zrobią - formuła trylogii w zasadzie sprawdziła się lepiej niż kombinacje z Contracts, Blood Money i Absolution, choć finał nie zaskoczył, przeciwnie. Czy zrobią reboot? Nie wiem czy chcę po raz kolejny poznawać mętną przeszłość agenta, może czas ruszyć naprzód - choć obecność Diany zawsze cieszy. Natomiast czego bym sobie życzył ze sfery pozagameplayowej, to powrót Jespera Kyda - soundtrack z Silent Assassina był znakomity, z tego co widzę Blood Money był jego ostatnią współpracą z IOI. Szkoda.
O tak Jesper Kyd musi zdecydowanie wrócić, a klimat najlepiej jakby był podobny do Contracts.
Co do drugiego zdania w leadzie - masz rację, dzięki za zwrócenie na to uwagi!
Muzyka w tym nowym Hitmanie jest ok ale w tych starych była lepsza i nie było jej tak dużo. Jakość nie ilość.
Oczywiście, że kupię nowego Hitmana i będę grał w niego jak szalony. Oby tylko nie był ekskluzywem na epica jak to było czasowo z trójką. Zastanawia mnie tylko jak mógłby wyglądać nowy Hitman, bo moim zdaniem najnowsza trylogia jest perfekcyjna. Serio, nie mam pojęcia jak można zrobić coś lepszego, więc pewnie zrobią po prostu coś nowego. Co do trybu kooperacji, to oni coś wspominali o systemie przebrań? W sensie grywalnymi postaciami mają być czarnoskóry mężczyzna i kobieta. Gra polega na wtapianiu się w tłum, więc z tymi postaciami chyba trochę średnio, no i jak kobieta ma się przebierać za mężczyzn? Może to dopiero ujawnią z czasem, ale Hitman to moje top 3 serii gier, więc czekam jak wściekły.
Wszystko zależy od "BONDA" jak im wyjdzie. Ja mega czekam... Ale fakt jeszcze bardziej bym przytulił nowego Hitmana. Jestem z serią od pierwszej części.
No właśnie ja się nie mogę doczekać tego nowego Hitmana, który niewątpliwie wykorzysta doświadczenia i rozwiązana technologiczne z nadchodzącego Bonda. Mnie się zawsze marzyła taka misja dla agenta 47, w której nie tyle od razu "pojawiamy" się na jakimś obszarze, w którym przebywa nasz cel, co najpierw musimy go wyśledzić, np. jadąc za nim samochodem przez miasto, ustalając jego miejsce zamieszkania, dzienną rutynę itd. Potem musimy opracować plan, tzn. kiedy, gdzie i jak uderzymy, a także zadbać o zatarcie śladów i ucieczkę (np. zgarniamy kolesia spod sklepu, pakujemy do bagażnika, przewozimy do pustego magazynu portowego, kończymy robotę, "sprzątamy" i opuszczamy miasto). Widząc, jak wygląda nowy Bond, moja wizja wydaje się bardziej prawdopodobna niż kiedykolwiek i to jest ekscytujące ;).