Widać nie mają pomysłów na serię, skoro chcą wskrzesić Ezio.
Wincyj dziwnych pomysłów, Wincyj bo tego seria potrzebuje xD Ta seria już zjada wlasny ogon xd
Widać wsłuchują się w bardzo pozytywny feedback odnosnie animacji akrobacji w Shadows. Jak dla mnie może być tego więcej. ??
System walki akurat może być taki jak w Valhalli, tylko więcej zróżnicowanych przeciwników trzeba dać, no i nie robić świata za pomocą różnych miksów 10-ciu tych samych elementów, trzeba tworzyć unikalne struktury.
Widać nie mają pomysłów na serię, skoro chcą wskrzesić Ezio.
Wincyj dziwnych pomysłów, Wincyj bo tego seria potrzebuje xD Ta seria już zjada wlasny ogon xd
Choć nie wiemy, jak Ubisoft uzasadniłby fakt, że Florentczyk wciąż żyje – zasadniczo zmarł bowiem w 1524 roku, a akcja gry ma zostać osadzona na przełomie XV i XVI wieku
XV wiek trwał do 1500, XVI od 1501, więc jak najbardziej mógłby żyć, natomiast wydaje się, że XV w. to trochę za wcześnie na osadzenie tej części. Inna sprawa, że to wykorzystywanie sentymentu, niechby dali Ezio umrzeć w spokoju.
Nic o tej grze nie wiemy, ale preodrer wleci lol A potem płacz bo gra jest w fatalnym stanie technicznym
Może AC Shadows miał dobrą optymalizację, ale ile było dużych premier AAA które miały fatalna optymalizację? Poza tym niektóre gry były jawnie nie dokończone
A co do kiszaka, gdybyś czytał moje wcześniejsze posty, to ja tego pajaca nie słucham i nie popieram
Przypomina to trochę sytuację z MCU i Robetem Downey Jr. Czyli kiedy marka jest na samym dnie, to trzeba ratować sytuację znaną i lubianą twarzą, nawet jeśli to nie ma sensu. To by tylko ukazało ich desperacje. Wątpię że to się wydarzy, ale jeśli jednak to będzie to żenujące. To nie jest sytuacja jak w Assassin's Creed Chronicles: China, gdzie Ezio trenował Shao Jun, bo wiadomo zarówno z książki jak i z filmu, że mieli oni ze sobą kontakt. W sumie to tak naciągając ten koncept, to Ezio pojawił się w Valhalli, bo można było usłyszeć jego głos podczas wątku w Jotunhaimie. Poza tym kiedy pojawiły się informacje, że Hexe ma mieć 2 protagonistów? Pierwszy raz to tutaj przeczytałem, więc nie wiem czy to błąd autora, czy coś mnie ominęło i ubi bardzo chce popełnić błąd Syndicate i Shadows?
Zaskoczy jeśli będzie dobry gameplay, jeśli pozbędą się leveli i innego szajsu i znowu assasyn będzie mógł assasynić a nie że 50 strzał w łeb to za mało.
W jaki sposób ta gra jest rozchwytywana, skoro wyjdzie najwcześniej na koniec 2027?
Ezio wróci tylko po to żeby zostać upokorzonym i sprowadzonym do roli "comic reliefu" aby "silna" i "niezależna" kobieta mogła zabłysnąć.
Ale zaraz, zaraz. Przecież już od dobrych 4-5 miesięcy słyszę, że Ubisoft upada a nawet już po Ubisofcie. I tak ciągle toną i upadają. Był nawet okres, że na tym portalu codziennie były artykuły o kolejnych kosmicznych problemach Ubisoftu a w komentarzach wypowiadało się dziesiątki znafcuf, że Ubi już padł i dobrze im tak. Wszyscy pogrzebali już tą firmę. To był ostateczny i definitywny koniec Ubisoftu. Spoko, ogłoszenie upadłości, likwidacja oddziałów, zwolnienia pracowników to trochę trwa. Ale wy w marcu 2026 roku teraz piszecie, że pracują i planują wydanie Hexe i to na 2027 rok a może i później?? To jak to jest? Przecież Ubi już nie ma, sami z radością zamknęliście ich w trumnie! To Ubisoft to widmo a pracownicy to czarodzieje?? Kurde jednak mieliście racje, że Ubisoft to oszuści.....mieli upaść już dawno a im się zachciało grę wydawać. No oszuści ohydni......
Zdecydowanie potrzeba więcej magii i cholera wie czego jeszcze. Można było stworzyć genialne części, jakimi były odsłony z Ezio i nie wpychać na siłę tej całej technologii obcych w każdy kąt. Były sobie te artefakty ale to było tło, które czasem na chwilkę weszło na pierwszy plan.
Mirage miało być powrotem do korzeni, a co się okazało? Że nasz bohater już po paru godzinach odnajduje jakieś starożytne ruiny, w którzych są magiczne, świecące bronie, które możemy oczywiście zdobyć i paradować z nimi przy pasie, bez żadnego zdziwienia gapiów. Zresztą i sam bohater nawet nie udawał jakoś zdziwienia, co tam krypta super zaawansowanej cywilizacji, dzień jak co dzień. W takim Brotherhood, gdy trzymaliśmy Jabłko w rękach, przechodnie przerażeni schodzili nam z drogi. Tutaj mamy magiczne łuki, miecze, pancerze i kij tam, nawet twórcy nie próbują udawać, że to już nie jest jakaś gra fantasy.