Hogwarts Legacy 2 nie potrzebuje bardziej otwartego świata, przynajmniej nie w pierwszej kolejności - raczej niech scenarzyści przyłożą się do roboty i dadzą lepszą historię. Mniej naiwną, bardziej oddającą klimat szkoły i tego (dziurawego jak cholera) świata. Nawet fedeksy są do strawienia jeśli fabuła da radę.
Żeby tylko nie poszli w te durne gry usługi, jak to swego czasu plotkowano.
Mam nadzieję, że system relacji miedzy postacią gracza a innymi uczniami zostanie rozbudowany. O ile same zadania towarzyszy w jedynce były dobre to brakowało mi ukazania grupki przyjaciół którzy wspólnie działają w celu rozwiązania problemu tak jako to było w książkach.
Nie potrafię się z tym w pełni zgodzić, walka choć prosta u podstaw to była satysfakcjonująca ze względu na możliwe kombinacje zaklęć czy nawet same animacje. Fabuła była ok, raczej sam antagonista był kiepski. Co do aktywności w świecie to faktycznie było źle ale to cecha wspólna chyba wszystkich gier z otwartym światem, największą udręką było to, że trzeba było je wykonywać by wbić 34 levem który jest wymagany by odblokować ostatnie zadanie w grze.