Każda generacja jest lepsza od poprzedniej, nudy. Niech lepiej wymyślą zupełnie nową formę sztucznej inteligencji, bo póki co te wszystkie modele LLM są tępe, one jedynie generują tokeny na podstawie wielu obliczeń prawdopodobieństwa wystąpienia i kontekstu. Nie mają wyobraźni, nie znają fizyki, nie przewidują konsekwencji swoich decyzji. Nie myślą na przód w naszym rozumieniu tego określenia.
Opis filmu brzmi na ciekawą produkcję z potencjałem. Natomiast sam Nicolas Cage kojarzy się z filmami klasy B
No tak, jeszcze się okaże, że to wina gracza. Głupi wysłał kartę w oryginalnym opakowaniu, a ci durnie je wyrzucili i teraz jeszcze się stawiają.
Dlaczego na stronie gry-online czytam o przymusowej aktualizacji systemu zarządzającego chowanymi klamkami w samochodach w Chinach?
I nie wiem po co podajesz takie bezsensowne argumenty, jak te:
"Ale ty nie ogarniasz że nie da się kupić gry. Kupienie gry to właśnie licencjonowane używanie treści.Jak kupujesz film to kupujesz aktorów a jak kupujesz muzykę to kupujesz też instrumenty? Nie. Kupujesz prawo do używania i nic więcej."
Ja kupuję konkretny produkt. Jak kupuję płytę z filmem, albo muzyką, to ta konkretna płyta należy do mnie i mogę z nią zrobić co chcę. Tak, prawa własności należą do twórców, ale ten konkretny krążek jest mój i tylko mój. Nie wolno tego rozpowszechniać, ani prowadzić dalszej dystrybucji, ale to normalne i nie mam pretensji. Natomiast jak będę chciał taką płytę sprzedać, to nic nie stoi na przeszkodzie. To jest konkretny produkt, za który zapłaciłem i który należy do mnie. Po zakupie gry w edycji cyfrowej mam pełne prawo sprzedać ten konkretny egzemplarz dalej, nawet jeśli ma postać cyfrową. Wszystkie platformy łamią prawo. I żadne fikołki licencyjne tego nie zmieniają, warunki licencji ani umowa licencyjna nie stoi ponad prawem, tylko prawo ponad nimi. Jeśli jakiś zapis w umowie jest sprzeczny z obowiązującymi przepisami, to łamie prawo i jest nieważny.
Jestem dumny z historii Polski, z bohaterstwa i poświęceń naszych przodków i chwała im za wszystko. Ale za obecną Polskę bym nie walczył. Niech dowolny wróg bombarduje niemieckie fabryki i niemieckie sklepy. A jak szwaby chciałyby ich bronić, to niech przyjdą sami. Gospodarka przejęta, przemysł przejęty albo zniszczony, handel przejęty, tu nie ma prawie nic naszego.
Zrezygnowali z ciągłego wciskania przycisku, żeby biec. Ale w zamian będzie trzeba wciskać przycisk, żeby ukraść samochód.
Czyżbyśmy w końcu doczekali sprzeciwu takich głupich pomysłów, jak DLSS? Skończą się wieczne zachwyty jaka to wspaniała technologia i gracze zaczną wywierać presję na patodeveloperów, żeby zaczęli optymalizować gry?
Korporacje to jest stan umysłu. Nikt tak skutecznie nie szuka dziury w całym i nie wprowadza idiotycznych pomysłów, byle tylko wykazać jakieś bzdury na wykresach. A najlepszy moment zmian to ten, w którym po przewaleniu setek milionów ktoś dochodzi do wniosku, że po staremu było lepiej i dostaje za to premię.
Kupuję na własność ten konkretny egzemplarz gry i mam prawo zrobić z nim co chcę, mogę to pożyczyć, wymienić, sprzedać dalej. Gra cyfrowa ma mieć takie same możliwości, co fizyczna.
Gdyby wszystkie duże korporacje były takie, jak Valve, to świat byłby o wiele lepszy.
I tak, są wyjątki, jakieś pobicia żony albo nawet morderstwo bo zupa była za słona. U nas takie wieści szybko się roznoszą i takie mamy o nich zdanie. Natomiast u nas też są takie patologie, ostatnimi czasy chyba nawet się nasiliły, niedawno pijak zastrzelił swoją żonę, bo ta miała go dosyć i chciała odejść.
Saudowie przepędzą chorych psychicznie degeneratów i gry od EA znowu będą normalne? Nie mogę się doczekać, kupię nawet DLC
Paliwo było już w pierwszej Mafii. A w tym durnym GTA niech zrobią zaawansowany model jazdy z dobrą fizyką, a nie taki crap jak w 5
7 dolarów za taką konsolę nawet uszkodzoną? Sam bym je kupił i poskładał z kilku jedną sprawną. Koleś sprzedał sprzęt za frajer i jeszcze się z tego cieszy.
Po zmarnowaniu czasu na tego gniota Stamtąd nie mam ochoty na kolejne chłamy od HBO. Kiedyś produkowali dobre seriale, dzisiaj to jakaś parodia dawnego HBO
Nestle kradnie tam wodę i ją sprzedaje w plastiku.
BP doprowadziło do katastrofy ekologicznej na taką skalę, że nawet sobie nie zdajesz sprawy, a śmiecie z zarządu kazały wrzucić do oceanu toksyczne pochłaniacze albo rozbijacze cząsteczek ropy, żeby zamaskować skalę wycieku do oceanu. Ostatecznie nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, a spółka w tamtym roku jeszcze wykazała zysk.
Ameryka Południowa to jest w ogóle Eldorado dla złodziejskich korporacji i bezczelnych milionerów. W Meksyku ludzie nie mają co pić, a jednocześnie są tam nieustannie podlewane pola golfowe dla bogatych dziadów.
A jeszcze jest temat marnowania zasobów na produkcję rzeczy, które np. się nie sprzedały, utylizacja, jakieś wały, wylewanie ścieków do rzeki, wyrzucanie śmieci do lasów. Wszystkie problemy środowiskowe są spowodowane tym pieprzonym kapitalizmem i chciwością, niczym innym.
Znowu coś usuwają. Aż się chce płacić abonament za te żałosne streamingi. Najlepiej wszystkie naraz.
Jeszcze nowy God of War musiałby być wybitny, a daleko mu do tego. W dodatku w Hollywood za seriale odpowiadają jacyś showrunnerzy, a na tym stanowisku najczęściej są obsadzani oszolomy z silnymi zaburzeniami psychicznymi.
Brzmi ja mocno irytujące usterki rzeczywiście psujące komfort użytkowania. Większości z tych kwestii Valve nawet nie jest winne. Za niedziałający standard jest winna organizacja, która posiada do niego prawa i licencjonuje jego wykorzystanie buo5wf za to grubą kasę. O wysoką cenę można podziękować pazernym hienom produkującym pamięci, tylko i wyłącznie im.
Reddit jest nawet bardziej żałosny od fejsbuka z zamordyzmem i cenzurą. Dostałem bana za dyskusję z jakimś Ukraińcem, w której powiedziałem jak UPA mordowało Polaków. A później perma bana za udział w dyskusji dlatego coraz więcej wyborców głosuje na prawicę, bo powiedziałem, żeby włączył sobie na YouTube zestawienie wypowiedzi lewicy. Tam jest taki poziom kłamstwa i fałszowania rzeczywistości, że jeśli modele LLM czerpią stamtąd widzę, to tylko im współczuć.
Użytkownicy nie tracą kontroli nad własnym samochodem. Oni nigdy tej kontroli nie mieli nad tabletem i komputerem na kółkach. On jest bez przerwy połączony z serwerami producenta, który może robić co mu się podoba i użytkownik nie ma nic do gadania. Ja bym nie dał złamanego grosza za taki śmietnik, ale jak widać niektórzy lubią wydawać setki tysięcy na kawałek tandetnego plastiku i lakieru o grubości włosa, który pęka od samego patrzenia. Co kto lubi, ja niedawno kupiłem E46 i w moim BMW nie zobaczę żadnych reklam ani tandetnych tabletów. Wszystko jest tak jak powinno, czyli mam przyciski w konsoli środkowej, a samochód nawet nie próbuje mnie nadzorować i piszczeć, jak coś mu się nie spodoba.
Fajna seria, zupełnie przeciwieństwo zwykłej propagandy, jaka jest tam zwykle serwowana.
Niestety w dzieciństwie nie miałem dostępu do wszystkich kultowych gier, więc wiele z nich mnie ominęło. Wśród nich jest Half Life oraz Quake 2.
Obejrzałbym Sherlocka w wykonaniu Cavilla. Najlepiej bez udziału feministek ani chorych psychicznie na żadnym etapie produkcji.
Projekt całkowicie bezsensowny, marnowanie czasu inżynierów i konstruktorów, a także zasobów. Na szczęście szanse na realizację tego absurdu są mikroskopijne.
Disney+ w ogóle ma jakieś problemy z formatami i kodowaniem. U mnie na kinie domowym w wielu filmach na tej platformie subwoofer strasznie harczał i myślałem, że się zepsuł.
Obecna patologiczna gospodarka musi się zawalić. Absurdalne zależności w postaci studiów należących do wydawców też do zaorania. To studia deweloperskie powinny rozdawać karty, a wydawcy powinni zabiegać o prawa do wydania każdej gry.
Nie chciałbym takiego dysku. Wyobrażacie sobie trzymanie na nim mnóstwa cennych danych, a dysk zdechnie? Mnie to spotkało z dyskiem 4TB od WD, więcej nie zamierzam przerabiać dużych dysków. Tylko maksymalnie do 2TB z kopiami ważnych plików na innym dysku.
Tutaj nie da się miarodajnie przeprowadzić badania. Oni wiedzą ile pudełek sprzedało się na półkach sklepowych, ale nie wiedzą ile jest dalej wymienianych i odsprzedawanych kolejnym graczom. A że nie mają z tego kasy, to porzucają pudełka.
Wyśmiewanie majstrów z lat '90 oznacza, że dzisiaj mamy prawdziwych fachowców, a jak było partactwo tak nadal jest. Tylko może mniej piją, albo dobrze się z tym chowają.
Stremingi są bardzo wygodne. Może i nie mamy filmów na własność, nie ma tam setek produkcji, ale za to usuwają je bo tak i nic nie możemy z tym zrobić. Aż się chce płacić.
Ciekawe czy taki proceder przejdzie w kraju, w którym prawo własności jest święte. Ich sprawa, ale jakbym był Amerykaninem, to po wywłaszczeniu z mojej własnej ziemi przez chciwe korpo poczekalbym aż wybudują i wszystko uruchomią, a później ostrzelałbym im całą halę z moździerza.
Nie biorę na poważnie słów gościa, który stworzył tak kultową markę, a później sprzedał ją plugawemu disneyowi, który wszystko zrujnował.
Może jak SI osiągnie taki poziom, że cała potęga jej możliwości będzie mogła być wykorzystana na przeciętnym komputerze, to będzie można tworzyć filmy i gry bez całej tej propagandy serwowanej przez satanistów z Hollywood
Takie narzędzia mogą znacząco ułatwić pracę, przyspieszyć ją, czy zwiększyć produktywność. Ale jeśli ktoś uważa, że ta sztuczna inteligencja dorównuje prawdziwej, to widocznie ma problrmy z własną.
Nie grałem w żadną z tych gier, a pewnie by nieco inaczej ukształtowały moją psychikę, wyobraźnię i umiejętności. Niemniej moją pierwszą grą lotniczą był Interceptor na Amigę. Pamiętam ten szok, kiedy do obsługi samolotu używało się tylko klawiszy na klawiaturze, a rodzice z przerażeniem obserwowali, jak sprawdzam co jeszcze można zrobić w tej grze, bo bali się, że wcisnę coś źle i komputer się zepsuje, a przecież był bardzo drogi.
Czekam aż Todd powie, że pora na nowy rozdział w jego życiu albo inne bzdety na odejście.
Nawet nie jestem w temacie, nie wiem co to za studio, nigdy nie grałem w Disco Elysium
Pewnie kolejny celowy backdoor dla FBI, tak jak ten z bitlockerem, który niedawno wyciekł
Blizzard jeszcze w ogóle istnieje? Pewnie będzie następny do likwidacji. Oni nie wydali nic dobrego od czasu Heroes of the Storm
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany,
Jak sprzedasz duszę korpo, będziesz wyr****ny.
Ten schemat powtarza się od lat, ale jak widać nadal wiele studiów ochoczo sprzedaje się pazernym korpo i później są zaskoczeni takimi decyzjami.
Zgłaszam się jako konkurencja, poskładam pranie i pozmywam gary raptem za 5000$ miesięcznie. Mogę to robić codziennie nawet od 6 rano.
Windows 11 to jeden wielki błąd. Kiedyś coś takiego byłoby nie do pomyślenia, a odkąd tą firmę przejęli hindusi, nie potrafią niczego zrobić porządnie.
Serial pod tytułem "konsekwencje sprzedawania własnej suwerenności pazernym wydawcom", odcinek numer 15001900.
Czyli tendencja do bycia frajerami jest spadkowa, to dobrze wróży. Jeszcze trochę i gracze znowu zaczną kupować gry i w nie grać, a nie dawać kasę z góry za nic i później czekać. Co to za idiotyczne zwyczaje?
Hollywood to i tak sekta zboczeńców, degeneratów, pedofili i innych kryminalistów. Tam albo ktoś się zgadza na dołączenie do tego układu zamkniętego, albo zostaje wyrzucony. Nie dostają nowych propozycji pracy, żadnych kontraktów, sponsorzy się wycofują. Wielu świetnych aktorów zostało tak odsuniętych, np. Jim Carrey, Mel Gibson, Jim Caveziel, Gina Carano, Rob Schneider, Kevin Sorbo, Stacey Dash, Robert Davi, Melissa Barrera, czy niedawno Johnny Depp z powodu procesu jego chorej psychicznie żony.
Ten błazen brnie w swój obłęd coraz dalej. Ktoś go jeszcze bierze na poważnie? To jest jeden z tych ludzi, których nawet nie trzeba w żaden sposób ośmieszać, wystarczy pozwolić mu mówić i zrobi to sam.
Nie wiem, nie znam się, nie lubię gier soulsowych, to dla masochistów. Ale fundusze inwestycyjne do największy nowotwór współczesnej gospodarki, także nawet jeśli nie mam interesu w obronie From Software, to walić to Oasis.
Tim już stał się największym pajacem w branży gier i nie zamierza oddać tego tytułu. Wręcz z każdą kolejną wypowiedzią podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Koleś wcześniej budował wątpliwą pozycję Epica na plecach Steama, co mu nie wyszło, więc przystosuje to coraz głupszych ataków i wprost kłamie.
Jako posiadacz Asusa ROG Phone 6 powiem wam co widziałem w tym telefonie:
- nie miał żadnych głupich dziur w ekranie, kamera była nad nim
- miał normalne głośniki stereo skierowane symetrycznie do przodu telefonu
- miał złącze słuchawkowe.
- miał najwydajniejsze podzespoły
- miał świetny agresywny wygląd
- nakładka na system była cudowna, miała mnóstwo opcji personalizacji systemu, a te wszystkie funkcje dostępne podczas gry działały natychmiast i komponowały się z całym stylem ROG
Do tego dochodzą elementy stricte gamingowe, jak świetne przyciski ultradźwiękowe na boku obudowy. Dzięki nim jak grałem w jakąś strzelankę, np. CoD, to zawsze byłem pierwszy w rankignu. Na tym telefonie można było grać jak padem. Te przyciski można było dowolnie mapować, także świetnie się spisywały również jako przyciski do skoku i nitro w Rocket League. Telefon absolutnie genialny zarówno do gier, jak i na co dzień.
Ale żeby nie było kolorowo, miał też wady. Aparat po prostu był, na tym jego zalety się kończą. Zdjęcia wychodziły tragiczne, nawet nie miał OIS. Wiem, że to nie telefon do zdjęć, ale za 5500zł oczekuję przynajmniej przyzwoitego aparatu, żeby tak nie odstawał od reszty. Kolejną wadą były aktualizacje. Asus w każdej z nich musiał coś zepsuć. Nie były to błędy krytyczne, ale irytujące fuszerki, jak np. górny głośnik nie przełączał się z powrotem w tryb multimedialny po zakończeniu rozmowy, tylko ciągle grał cicho. Później doszła jeszcze fizyczna degradacja płytki z aparatem (jakby jego jakość nie była wystarczającą męką), przez co po włączeniu aparatu telefon się wieszał i resetował. Albo wpadał w bootloop spowodowany zwarciem w tej płytce i tak można było sobie czekać nawet kilkanaście minut. Albo rzucić nim o ziemię.
Mam bardzo mieszane odczucia w kwestii tego telefonu, bo bardzo niewiele zabrakło aby był telefonem 10/10. Niestety błędy projektowe i olanie wsparcia softu sprawiły, że po zmianie telefonu szybko przestałem za nim tęsknić. Niemniej mam ogromny żal do Asusa za niedopilnowanie tego, oraz że zamiast się ogarnąć, bo niewiele im zabrakło, to woleli całkiem zakończyć produkcję telefonów. Telefony gamingowe jako jedyne wyróżniały się spośród tej obrzydliwie nudnej i brzydkiej armii klonów. Każdy telefon z dziurą na górze ekranu, każdy z jednym głośniczkiem w dolnej krawędzi obudowy, bez złącza słuchawkowego. Nie ma różnicy jakiej marki telefon wybiorę, otrzymam dokładnie to samo. Najbardziej żałosne są te pstrokate obudowy i różnice w cenie pomiędzy nimi. Każdy telefon i tak trafia do etui, a oni pajacują z czymś, czego nikt nie widzi przez cały okres korzystania z telefonu.
Także nie cieszcie się, że telefony gamingowe właśnie odchodzą jeden po drugim, bo to był jedyny segment, który jakkolwiek się wyróżniał i miał wiele zalet względem zwykłych nudnych słuchawek.
Produkcja takich gier jak GTA 6 czy Elder Scrolls 6 wcale nie trwa tak długo, góra kilka lat. Tylko gracze wmawiali sobie, że Rockstar pracuje nad kolejną częścią, podczas gdy w rzeczywistości tylko liczyli kolejne miliony i raz na jakiś czas zrobili kolejny dodatek do online. Tak samo Bethesda dawno temu na E3, albo innej imprezie, pokazała rzekomy zwiastun kolejnej części tej serii, a tak naprawdę nie mieli nic, ani jeszcze nic nie zrobili. Pokazali jakiś durny przelot kamery nad górami i gracze łyknęli jak pelikany, że kolejny TES jest w produkcji.
Nie rozumiem tych wojenek. O ile kiedyś przeglądarka faktycznie miała znaczenie, tak teraz każda przeglądarka działa i spełnia swoją funkcję. Sam testowałem wiele przeglądarek i zostałem przy Vivaldi z powodu obszernych ustawień. Natomiast Firefox po prostu musi istnieć, nie ma innej opcji. To jedyną realną alternatywa od silnika Chromium, nas którym łapska trzyma Google. Na bazie Firefoxa działa choćby przeglądarka TOR.
Kiedyś grałem w jakieś Gorky, ale nie pamiętam jakie dokładnie to były części. Na pewno jedna z tych gier (albo więcej?) była 3D. Mechaniki były dosyć dziwne, ale dało się ich szybko nauczyć, jak np. zmiana prędkości ruchu za pomocą rolki w myszce. A wtedy jej obecność nie była jeszcze taka oczywista. Niemniej była to całkiem niezła gierka.
Brzmi na taki sam chłam, jak Heat, czy raczej sHeat. Spadkobierca NFS to może być gra wzorowana na Most Wanted (tym prawdziwym, a nie Burnout pod innym tytułem) i przede wszystkim ma mieć klimat Carbona. Nielegalne wyścigi w nocy, ucieczka przed policją, walka z hereztami dzielnic. To jest kwintesencja NFS.
Słyszałem, że zwalniają wszystkich kolorowych nieudaczników życiowych stanowiących siłę różnorodności, których realny wkład w firmę wynosi okrągłe zero.
Mam w kompie DRR4 3200MHz i nie widzę powodu do wymiany na DDR5, także tylko oglądam te fałszywe sztucznie wywoływane kryzysy przez hieny produkujące sprzęt. A niech później zdechną jak się skończy bańka AI i nie będą mieli komu sprzedawać swoich pamięci.
Dlatego niech te głupie streamingi zdechną. Oni wybierają co ma być nadal utrzymane, a co ma przejść na śmietnik historii i zostać zapomniane. Wszystko pod aktualnie propagowaną agendę. Tylko fałszowanie i przepisywanie historii na nowo i ukrywanie normalności ze starych produkcji.
Krajobraz paneli słonecznych jest zaiste piękny. Tylko niewdzięcznicy nie chcą tego docenić. A zamiana terenów rolnych w skupisko paneli to czysta ekologia i ekonomia. Wszak każdy inteligentny mieszkaniec dużych miast wie, że jedzenie pochodzi ze sklepów, a nie od jakiegoś tam rolnika.
Każdy telefon, który kupiłem, miał w zestawie ładowarkę. Oneplus miał, Asus ROG Phone miał, realme GT 7 miało. Jak ktoś kupuje wybrakowane badziewie, to jest frajerem i tyle. Producenci coś chcą? Chcieć to sobie mogą. Oni są na łasce swoich klientów i mają się dostosować do ich wymagań, tak to działa na wolnym rynku.
Nie jesteśmy gotowi na kolejną kaszanę na najbardziej badziewnym silniku, jaki aktualnie istnieje? To fakt, my czekamy na dopracowane gry w dniu premiery.
Prawda jest taka, że gdyby Valve chciało zostać monopolistą i nagle stałoby się bardzo złą korporacją, to wszyscy by się w papcie nie zmieścili.
O co tu w ogóle chodzi? To jest jakaś nagonka na Gabena? Co on takiego zrobił? Bywał na koszernej wyspie Epsteina wśród zacnego towarzystwa lubującego się w dzieciach, z którego nikomu z winnych nie spadł włos z głowy? A może finansuje organizacje importujące miliony opalonych inżynierów specjalizujących się w ginekologii białych kobiet, jak Soros? A może napada na suwerenne państwa, jak pomarańczowy pies na smyczy syjonistów? Czy finansuje badania laboratoryjne nad zmutowanymi kleszczami, które wykazują o wiele większą agresję, większą umiejętność przetrwania, w ich ugryzienie powoduje wstręt do czerwonego mięsa, co zupełnym przypadkiem pasuje do zielonej agendy?
Czy Gabenowi tak odwaliło? W jakim świecie my w ogóle żyjemy, że zajmujemy się takimi bzdurami, jak rzekomy monopol firmy, która urosła i nadal utrzymuje się na szczycie wyłącznie dzięki jakości i podejściu pracowników do całego środowiska związanego ze Steamem? Dlaczego Gaben jest atakowany i oskarżany o jakieś dyrdymały, podczas gdy właśnie teraz na bliskim wschodzie tysiące ludzi nieustannie umiera z głodu, pragnienia, oraz ciągłych bombardowań "najbardziej humanitarnej armii świata'? Gdzie są wasze priorytety ludzie?
Ja się nie zamierzam do niczego dostosowywać. To oni mają się dostosować do mnie, jeśli chcą mi sprzedać swój produkt.
Może i streamingi co chwilę coś usuwają, a wielu produkcji w ogóle nie ma dostępnych online, ale za to ceny abonamentów rosną i dzielenie się kontami jest utrudniane.
Ta gra kosztuje 300zł i jeszcze ma takie braki? No ale skoro gracze rzucają się na edycje deluxe jeszcze przed premierą i płacą jeszcze więcej, to znaczy, że to lubią.
PlayStation to już od dawna puste pudełko. Zawartość jest droga i nijaka, PS5 w ogóle nie ma podjazdu do tego, co było dostępne na PS3. A i PS4 było mocno przeciętne i o wątpliwej relacji ceny do jakości. Wiele gier było brzydkich i było widać cięcia w ustawieniach, żeby to działało chociaż jako tako. Gry były też przeciętne fabularnie albo naszpikowane postępową prooagandą, jak ten cały Horizon wychwalany jakby był arcydziełem. Graficznie może i tak, gameplayowo fajny RPG, ale to wszystko.
Ban na całą serię, a nawet na sprzęt XDD.
Dobrze, że nie na adres zamieszkania i PESEL. Widać panikę, bo bredzą już od rzeczy byle tylko ugasić pożar.
Te śmierdziele nie potrafią napisać porządnego kodu i chwytają się najgłupszych pomysłów, byle tylko było widać jakieś zmiany. Wcześniej "wymyślili" wrzucenie menadżera plików do pamięci RAM, co było dobrą praktyką 30 lat temu, a teraz chwilowe zwiększenie taktowania procesora. Banda nieudaczników i komediantów. Niech wracają do programowania swoich furmanek w Indiach.
Nawet jeśli nie chcą tego udostępnić, to i tak dobrze, że trzymają w magazynie całą swoją historię. Wiele starych gier już dawno nie ma kodu źródłowego, a zespoły odpowiedzialne za ich produkcję już dawno się rozpadły i przez to są bardzo trudne do odtworzenia.
Czy studio będzie wypłacać odszkodowanie za spowodowanie przyspieszonej degradacji sprzętu?
Wow, tytuł filmu zawarty dopiero w 4 akapicie. Trzeba być zdolnym pisarzem do takich fikołków. GOL ma aspiracje do dołączenia do i tak już szerokiego grona serwisów, których nie odwiedzam z tego powodu.
Karta graficzna to technicznie mały komputer umieszczony wewnątrz tego dużego, którego procesor ma inną architekturę. Zwykły procesor CPU ma kilka-kilkanaście bardzo wydajnych rdzeni i wykonuje obliczenia sekwencyjnie. Natomiast procesor w karcie graficznej jest zbudowany z tysięcy mniejszych i prostszych rdzeni, przez co jest w stanie wykonać wiele prostych operacji matematycznych jednocześnie.
Czyli mamy kolejny przykład tego samego schematu patologii w branży. Studia zamiast być samodzielne i dyktować warunki, są sprzedawane hienom wydawcom, którzy je doją do ostatniej kropli, rujnują wizję i na końcu zamykają studio.
Jeśli chcą uratować Windowsa 11, to niech odeślą wszystkich "inżynierów" z Gangesu z powrotem do siebie, gdzie ich miejsce, a następnie zatrudnią prawdziwych profesjonalistów. Każdy dzień w pracy spędzony z tym ich systemem o jakości wody w Gangesie jest dla mnie katorgą, tam nie działa absolutnie nic.
Zacząłem grać zanim poszedłem do szkoły. Teraz zapał trochę się wypalił, głównie z uwagi na obrzydliwą propagandę, jaka zdominowała ogólnie branżę rozrywkową, bo oprócz gier ucierpiały również filmy, seriale, muzyka. Natomiast moje dziecko nie będzie spędzało dużo czasu przed komputerem z jednego powodu - sprzęt będzie zajęty przeze mnie. Będę młócić w stare gry albo robić coś innego, bo coraz częściej zajmuję się sztuczną inteligencją, grafiką, montażem filmów i innymi rzeczami.
Technologia CRT przez wiele lat po powstaniu LCD biła je na głowę i nawet teraz wygrywa.
- ej copilot, zmień mi jakiekolwiek ustawienie w systemie, na przykład ustaw go tak, żeby po zamknięciu pokrywy laptop się nie wyłączał jeśli jest podłączony do stacji dokującej.
- niestety nie mogę wykonywać czynności bezpośrednio w twoim systemie operacyjnym, ale mogę ci powiedzieć jak możesz samodzielnie zmienić to ustawienie.
I wszystko w temacie. Wciskają tego bezużytecznego młotka wszędzie, a jego funkcjonalność najwyżej jest taka sama, jak każdego innego czatbota dostępnego przez przeglądarkę.
Niedawno spotkałem się z tym durnym ograniczeniem formatowania nośników w FAT32. To kolejny problem, który jest znany tylko na masochistycznym Windowsie.
Jak mówiłem to samo wiele miesięcy temu, to minusowali mój komentarz, że się nie znam i nie doceniam dobrodziejstwa technologii. Jak mówi to ktoś z taką renomą, jak Notch, to nagle są zwolennicy mojego stanowiska.
Nie gram w nowe gry, do mojej biblioteki trafiają dopiero po wyprzedażach, więc o KCD2 nie mam zdania. Ale o otwartych światach już jak najbardziej. O ile są to gry typu sandbox, np. GTA i RDR, to otwarty i duży świat jest tam naturalny. Natomiast jeśli mając na koncie kilkadziesiąt godzin w Assassin's Creed Origins nadal nie odblokowałem wszystkich sekcji mapy, bo jest ona po prostu zbyt duża i nie chce mi się tyle jeździć, to coś tu jest nie tak. Gorsze jest tylko bardzo małe zróżnicowanie aktywności pobocznych, a obie te cechy połączone razem szybko sprawiają, że chcę już zmienić grę na coś ciekawszego.
Zatrzymałem się na części z tą blondynką w samolocie, z którego ekipa Diesla skakała samochodami na spadochronach. Po śmierci Paula Walkera ta seria stała się tak durną sieczką, że kolejnych części już nawet mi się nie chciało oglądać, także nie wiem co tam się działo. A tak w ogóle, to tam już dawno zniknęła tematyka samochodowa i klimat z pierwszych filmów z tej serii. Teraz to jest taki sam śmietnik, jak GTA 5. Niby samochody są w tytule, ale tak naprawdę to nie ma żadnego przełożenia na zawartość. I na nowych Szybkich i Wściekłych czekam równie bardzo, co na GTA 6 - czyli obie te serie mogą już zdechnąć i więcej nie wracać.
Mam przeczucie, że ta Encarta była mniej stronnicza i ocenzurowana, niż ta durna Wikipedia.
Następne brudasy, co próbują wymuszać i ograniczać możliwości użytkowników na ich własnym sprzęcie. Istnieją alternatywy od tego syfu, tylko niestety są wolno rozwijane.
Najważniejsze, że słupki w powerpoincie się zgadzały i prognozowano wzrosty. Tylko to się liczy u tych pajaców w korporacjach, a oni już dawno oderwali się od rzeczywistości.
Współczesny Netflix i Disney to najgorsze ścierwa, jakie spotkały branżę rozrywkową. Powinny zostać zaorane żeby nie został po nich kamień na kamieniu. Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek jeszcze im płaci...
Xbox istniał na długo zanim prezes hindusoftu nauczył się angielskiego i przestał się kąpać w Gangesie
Jeśli to będą filmy w starym dobrym stylu bez propagandy degeneratów i chorób psychicznych, to nawet pójdę do kina.
I to wszystko sfinansowane z ogromnej inwigilacji swoich użytkowników. Poprawcie mnie, jeśli się mylę i ktoś płaci abonament za pejsbuka
Nie jestem w stanie zliczyć ile czasu spędziłem przy tej grze, piękna przygoda
Po komentarzach widać, że gracze go bezrozumne istoty. Ale z drugiej strony to samo widać po ilości zakupów w przedsprzedaży, oraz ładowania kasy w gry typu live service i zaskoczeniu, że jak kasa przestaje się zgadzać, to takie gry są zabijane.
Łykacie manipulacje ubishitu jak pelikany, a w tej inicjatywie nikt nie każe producentom utrzymywać serwerów w nieskończoność, to tylko wy powielacie takie bzdury i czujecie się inteligentni, bo przecież wy to zauważyliście, a za całą ogólnoeuropejską inicjatywę muszą odpowiadać idioci, którzy tego nie zauważyli.
Następny postępowy odklejeniec zaczynający swoje płacze od "jeśli".
Nie pajacu. Nie ma żadnego jeśli. Skoro gry są bardzo słabe technicznie, z beznadziejną fabułą, z odpychającymi postaciami, ale za to z bogatymi wątkami dotyczącymi wszelkiej maści zboczeńców, to życzę natychmiastowej utraty pracy każdemu, kto się do tego przyczynił. A jeśli w taki sposób zostały splugawione znane i lubiane serie, to ponadto powinno się kończyć wilczym biletem w całej branży. Tu nie ma miejsca na jakiekolwiek jeśli.
Jeśli zaatakowano państwowe serwery Meksyku, to aktualnie atakującym mógł być tylko któryś z meksykańskich karteli, albo ktoś działający na polecenie USA.
Nie mam netflixa, nie wspieram ich obłąkanych ideologii. Miejsce ich showrunnerów i innych czubków jest w pokojach bez klamek.
Zobaczcie jak te korporacje się rozbestwiły, że bycie rolnikiem jest trudne. Jak może być trudne, skoro dzięki rolnictwu mamy co jeść? To rolnicy powinni dyktować ceny na skupach, a oni są oszukiwani przez korporacje i sieci marketów.
Kibicuję GOGowi, bo inicjatywa jest zacna. Ale nie będę kłamać, że moim głównym centrum gier jest Steam i to się już nie zmieni. Nawet jeśli mam jakąś grę na Uplay albo Origin, to jeśli jest w promce za kilka zł, wolę ją dokupić drugi raz, żeby mieć wszystko na Steamie, móc robić osiągnięcia itp.
A Epic niech zdechnie, Tim Sweeney to największy pajac dekady, a w swoim naskakiwaniu na wszystko dookoła coraz bardziej się pogrąża. Koleś startuje do Steama oferując marny stragan tworzony na kolanie. W tym jego paździerzu nie ma większości oczekiwanych funkcji, to nawet nie potrafi spójnie zachować ciemnego motywu na wszystkich panelach. Przecież to jakiś cyrk, a nie konkurencja dla Steama. Gdyby nie miliony dzieci grające w tego debilnego fortnajta, cały EGS już dawno by zdechł.
Opóźnią. Co za laskawcy.
Aż mi się przypomniało, jak rząd w czasach ustawowego zamykania małych firm łaskawie ODROCZYŁ przymus zapłacenia haraczu do ZUS. To jest dokładnie ten sam mechanizm.
Polscy sprzedawcy czyli zmowa utrzymująca ceny towarów na identycznym poziomie, promocje dogadywane między sobą, ręka rękę myje i tylko klient jest przekonany, że kupił coś w niższej cenie? Czy to ja się doszukuję takich rzeczy, a naprawdę tego nie ma?
Szkoda, że ludzie tak krytykują Phila. Ona przejmuje dział growy w stanie agonalnym, gorsza może być już tylko całkowita likwidacja.
Nie będę udawać, że jedyną przeszkodą w takim konkursie jest parszywe państwo i podatki. W USA mają tak idiotyczne prawo, że od wartości wygranej trzeba zapłacić podatek. W Polsce z kolei mamy prawo, wedle którego jeśli kupię samochód za własne pieniądze, od których państwo mi już ukradło sporą część w postaci podatków i wszelkiej maści składek, to jeszcze muszę zapłacić podatek od WZBOGACENIA SIĘ. No bo jak coś kupuję własnymi pieniędzmi, to się wzbogaciłem, logiczne.
Trochę mi zajęło zweryfikowanie faktów i masz rację. Pomyliłem to z gra o podobnym zarysie fabularnym, tamta nazywała się Carrier.
Obejrzałem gameplay i to na pewno tą grę miałem na myśli, tylko pomyliły mi się tytuły. Przy okazji widzę pewne podobieństwo pomiędzy potworami w tej grze, a potworami w Stranger Things. Podejrzanie ogromne podobieństwo.
Czyli jak się doprowadzi rdzeń do stanu powyżej jego fizycznej wytrzymałości, to szlag go trafia. Warto odnotować, jeśli ktoś byłby zaskoczony rezultatem.
Większość ludzi to po prostu barany idące za stadem. Ja korzystałem z reddita i tak sporadycznie, ale od kiedy im się odkleiło, nie zajrzałem tam ani razu. Z discorda też korzystam od święta, więc lata mi ich weryfikacja wieku, niczego ode mnie nie dostaną. Kiedyś ściągałem mody z nexusmods, ale odkąd ta strona również stała się poprawną wobec jedynej słusznej propagandy, więcej tam nie zajrzałem. Można, tylko wymaga to konsekwencji w swoich działaniach, a nie krzyczenia w internecie i pamięci złotej rybki.
Wojna nigdy się nie zmienia. Ale przy odpowiednim szczęściu nawet po wojnie nuklearnej można sobie jakoś ułożyć życie
Poważnie gra LEGO miała w wymaganiach 32GB RAM? To chyba był jakiś żart. Twórcy w końcu muszą sobie przypomnieć definicję słowa "optymalizacja", a swój obowiązek przedstawiają jako akt jakiejś ogromnej łaski?
Czasem zdarzy mi się szukanie odpowiedzi w internecie. Wówczas pytam czata GPT jak to się nazywa w angielskiej wersji, bo tłumaczenia bywają różne. Nie zawsze jest to zła wola tłumaczy, czasem trzeba coś zmienić, aby zachować jakieś niuanse, grę słów i inne niedosłowne aspekty gry.
Jeśli chodzi o same gry, to jeśli nie ma chociaż polskich napisów, raczej takowej nie kupię. No chyba, że będzie to gra 10/10, wtedy jestem skłonny zrobić wyjątek. Ale takie gry mogę policzyć na palcach jednej ręki. Studia mające szacunek do swoich klientów robią tłumaczenie. Przykład: Mass Effect, gra mająca pełną polską wersję, wszystkie postacie mówią po polsku, dzięki czemu gra się bardzo przyjemnie i można się w całości skupić na fabule, a nie zastanawiać się co znaczy jakiś fragment tekstu. I moim zdaniem nagrania są tam bardzo wysokiej jakości, tłumaczom i wykonawcom należą się brawa za kawał dobrej roboty.
To jest wchodzenie w dupę komuś, kto cię w niej ma. Jeśli gra nie ma polskiej lokalizacji, to znaczy, że twórca/twórcy tej gry nie szanują naszego narodu. A skoro tak, to ja mam gdzieś ich produkcje i je omijam szerokim łukiem.
Obcy to jedna z nielicznych serii, której nie spotkało ubogacenie kulturowe i trzyma poziom bez nachalnej propagandy. Oby jak najdłużej. Serialu nie oglądałem, ale wszystkie filmy są dobre. Romulus był nieco głupkowaty i nie trzymał się własnych reguł przedstawionych wczesniej, ale i tak dobrze się go oglądało.
Podejrzewam, że przyczyną niskiej oglądalności był właśnie gatunek - anime. Piwniczaki napalający się na japońskie bajki stanowią niewielki procent potencjalnych widzów, chociaż głośno krzyczą w internecie.
Czyli jak się zaloguje, to straci postać. A tak właściwie to straci ją przy pierwsze weryfikacji - na przykład zmianie lokacji. Ale tak właściwie to nie wiadomo co się może stać. A poza tym to nie gram w WoWa, nigdy nie grałem i nie ma to dla mnie znaczenia.
Po tym, jak kupiłem Overwatcha i Blizzard mi go po prostu ukradł z konta zastępując jakimś chłamem o nazwie Ovwerwatch 2, nie mam żadnego szacunku do tej parszywej firmy ani nie zamierzam dawać im złamanego grosza za cokolwiek więcej.
Przeczytałem to wszystko i nadal nie wiem o co chodzi. Gracze mają wielki ból, bo w studiu po osiągnięciu sukcesu nastąpił rozłam i wielu pracowników odeszło? Takie zjawisko występuje w wielu firmach, to nie jest nic nadzwyczajnego. I nie padło tu żadne słowo, jakoby nowa gra miała być słaba.
Super. A kiedy ten cholerny ekwipunek będzie działać? Ciągle zbyt dużo żądań, albo ekwipunek jest teraz niedostępny, spróbuj później. To jest jakaś kpina.
Czyli Claude w końcu stanie się przydatny, a jego najczęstszą odpowiedzią nie będzie odmowa? Mam taką nadzieję, bo Claude generuje najlepsze merytorycznie i językowo odpowiedzi.
Cold Fear był również dostępny na konsoli Dreamcast, czego brakuje na liście dostępnych platform
Kogo ten klient oszukał, że nazywasz go oszustem? Zmanipulował bota, uzyskał od niego odpowiedź, której bot nie powinien udzielić, ale nikogo nie oszukał.
Właśnie ściągnąłem na telefon i spróbowałem pograć. Ta gra to po prostu wynik testu umiejętności, nie prezentuje sobą nic specjalnego, ale jest dobrze wykonana technicznie.
Sztraus chwali pecety, po czym gry są robione najpierw na głupie konsole, a później konwertowane do PC z zachowaniem wszystkich naturalnych wad konsolowych edycji.
Zalew jakichś odgrażających się oszołomów, bo opublikowało głupi baner wygenerowany przez sztuczną inteligencję... A ten GOG to jest jakaś instytucja zajmująca się promowaniem albo ochroną sztuki, że to takie ważne? Oni mają dystrybuować gry i zajmować się ich wskrzeszeniem, a nie grafiką. Co jest nie tak z tymi ludźmi?
Czyli Ubisoft przyznaje, że pomimo stosowania trojańskich systemów anticheat, których działanie niczym się nie różni od malware, całość nadal nie jest odporna na ataki hakerskie. Dziękuję, można się rozejść.
Bańka tworzona przez tego manipulanta właśnie pęka, że brak zagrożenia wobec Steama staje się oficjalnym faktem?