Można też podać przykład Saints Row 4, bo tam to już jechali po bandzie. Można było mieć romans z kobietami, mężczyznami, kosmitami, pewnie nawet samemu ze sobą. Bo ta gra była jedną wielką satyrą, a nie wciskała to graczowi na siłę do gardła, chociaż gra była o czymś zupełnie innym. Widzisz różnicę, czy dalej będziesz robił fikołki i udawał, że to jest to samo?
Byli też menadżerowie, którzy byli normalni i traktowali swoich podwładnych z szacunkiem, ale oni byli szybko gnojeni przez tych menadżerów karierowiczów i kierownictwo. Tym współczułem i nawet pomagałem jak mieli jakieś problemy, bo oni mi też pomagali. Ale ich było o wiele mniej, najlepszym momencie 2 jednocześnie. Najczęściej nie wytrzymywali psychicznie i sami się zwalniali.
Zatem dokąd trafiają pieniądze z budżetów na produkcję gier? Nad jednym pracownikiem, który naprawdę coś robi, jest kilku menadżerów, analityków i innych nieudaczników niewnoszących nic do produkcji. Zamiast sprawdzać czy gra jest dobra i spodoba się graczom, oni weryfikują i wymuszają, żeby było pełno czarnych postaci i reprezentacje całego spektrum chorób psychicznych. I na końcu jest zawsze to samo zaskoczenie "Ale jak to gra się sprzedaje poniżej oczekiwań? Jak to gracze wyśmiewają i hejtują? To jest spisek przeciwko nam." Albo po wielu miesiącach analiz i szukania przyczyn porażki z pominięciem tych oczywistych i prawdziwych, zaczynają twierdzić, że "ta seria najwidoczniej już się graczom znudziła" albo "ta formuła gier już się wypaliła". Właśnie na to idą pieniądze z budżetu gier. No i na zatrudnianie ludzi wybitnie niekompetentnych, byle tylko spełnić jakieś urojone wymagania różnorodności zespołu. Zamiast kompetentnych programistów zatrudniają Julki z kolorowymi włosami ściętymi krótko, albo kogoś, kto rok temu był innej płci. Nieważne czy oni coś potrafią i się do czegoś nadają. W firmie nie może być za dużo tych złych białych facetów. Później powstają takie pośmiewiska, jak Wolverine, gry cofają się w rozwoju pod względem technicznym, fabuła jest żałosna, postacie zupełnie nijakie, a sam gameplay drewniany i nużący.
Sztuczna inteligencja jest narzędziem. Tak samo jak Blender, czy Unreal Engine. Jeden będzie wolał zrobić wszystko samodzielnie, inny zdecyduje się na opisanie swojej wizji sztucznej inteligencji, a następnie doszlifowanie tego, co ona wygeneruje. I nie ma w tym nic złego, sztuczna inteligencja nie jest niczemu winna. Za ostateczny efekt odpowiadają ludzie i to oni ponoszą odpowiedzialność za swoją grę.
Powiedział prawdę. Nie ma znaczenia ilu ludziom się to nie spodoba. Sztuczna inteligencja już nas nie opuści. Będzie ulepszana, jej możliwości i umiejętności ciągle rosną. To tak jak z powstaniem ogromnych zautomatyzowanych fabryk. Jeszcze istnieją rzemieślnicy tworzący rękodzieło, ale to nisza. Nie ma sensu fałszować rzeczywistości i udawać, że SI nie stanie się narzędziem wykorzystywanym wszędzie tam, gdzie tylko można.
Nie znam nikogo, kto by się tak skompromitował i dalej brnął w swój obłęd bardziej, niż Tim Sweeney. Steam to jest jego nemesis, pewnie mu się śni i go prześladuje.
Nudny symulator chodzenia i słuchania smętów kompanów jadących na koniu obok. W całej grze dzieje się tak niewiele, że to aż nuży i usypia. Musiałem podchodzić do tego na kilka razy, bo po prostu miałem dosyć tego symulatora łażenia w tą i z powrotem.
Cała ta branża jest do zaorania, nie będę tęsknił. Niech studia zajmujące się wciskaniem propagandy i degeneracji do swoich produkcji padają jak muchy, nie będę ich wspierać. Żadnych sentymentów ani współczucia.
W tej grze widzimy, jak Hogwart ze szkoły magii zmienił się z szkołę specjalną pełną ideologii woke i wpychanej tylko do białych krajów różnorodności i inkluzywności. Przykro na to patrzeć. Do tego grafika jest taka sobie, szczegółowe tekstury wczytują się z opóźnieniem, a gra szybko robi się nudna.
Tak, dokładnie tak. Ubezpieczenie powinno być obowiązkowe podczas wyjeżdżania samochodem na drogę publiczną. I powinno być na człowieka, a nie na samochód, ale u nas zamiast logiki są tylko sposoby na okradanie ludzi. Jeśli ktoś będzie jechał bez ubezpieczenia i spowoduje wypadek, to od tego jest państwo, żeby delikwent poniósł tego konsekwencje. UFG, sądy. Powinien wszystko pokryć z własnej kieszeni choćby jego majątek miał zostać zlicytowany.
Kara za uczciwą pracę? Załóżmy że każda z osób co pracuje miała by nie płacić podatków ,jak sobie to wyobrażasz?
Jakby kara za pracę była jedynym podatkiem, to ten argument miałby jakikolwiek sens.
Nie wiem na ile w tym prawdy ze mogli by cie wsadzić za takie coś ale wątpie- Krytykować można każdego ,ale to jest ta różnica między krytyką a obrażaniem dla obrażania
Polityk będący na moim utrzymaniu ma psi obowiązek robić wszystko, żeby obywatel go lubił i szanował, a nie obrażał i życzył najgorszego.
Media to propaganda- no ciekawe w jakim kraju to by mogło być nieprawdą. Plus szukanie informacji na własną rękę jest zawsze lepsze niż liczenie że druga strona uczciwie i bezstronnie ci je podała
Jeszcze zmuszają mnie do płacenia za tą propagandę poprzez abonament RTV.
Co jak co ale Rosji pod rządami Putina ,tak jak i Korei Północnej ufać zbytnio nie można. Racja ze nasze źródła informacji tez nie są 100% dobre ale cóż.. wśród 1 i 2 ,3 to król.
Pewnie, że nie można im ufać. Tak samo nie można ufać innym krajom, które tylko udają naszych sojuszników. Ba, naszemu własnemu państwu nie możemy ufać.
Inne kwestie , no każdy rząd ,każdy kraj będzie takie coś mieć z jednego powodu - ludzie zostaną ludźmi ,którzy z natury robią głupoty.
Chociaż ceny paliw to bardziej skomplikowana sytuacja ,USA vs Iran ,wojny i konflikty są znane jako główne przyczyny takich wzrostów.
Tylko że to nie są przyczyny wzrostów. To są wymówki dla mafii paliwowej, która czerpie rekordowe przychody z procederu windowania cen paliw. Przyczyną wzrostu cen energii są embarga na rosyjski gaz, który Polska importuje ze Skandynawii i Ameryki przepłacając za to wielokrotnie. Nie wiem jak ty, ale ja wolę kupować tanio gaz od Rosji, niż przepłacać za amerykański. Tak samo chcę tanie paliwo choćby z Rosji. Niech każdy ma wybór i wspiera co woli i na co go stać. Nie będzie mi banda skorumpowanych ścier narzucała swoich ideologii (bo to ciągłe oskarżanie o wszystko Rosji to już podchodzi pod ideologię, a nie poważne działanie), ale to ja mam ponosić tego koszty.
Jak chcesz być wolny w 98% to sobie na Alaske wyjedz , podatków nie będziesz płacić ,jedzenie to co upolujesz ,pensja nie istnieje ,tylko ty ,dom który wybudowałeś ,i cisza wokół. Chyba ze wliczymy ze i tak musisz stosowac sie do zasad odnosnie nie polowania na niektórze zwierzęta ,kupować paliwo i amunicje itp ale hej..zawsze opcja
Alaska należy do USA, dlaczego tam miałoby nie być podatków? USA jest równie zbójeckim krajem pod względem podatków, co Polska. Prędzej rozważałbym wyprowadzkę w głąb Rosji, gdzieś w do tajgi, żeby sobie samemu zbudować dom, farmę, ogródek i być samowystarczalnym. Ale nie na tym to polega, żeby gdzieś uciekać. Tylko nasz naród jest taki głupi, że ciągle by tylko uciekał, nawet własnego domu. To tu ma być normalnie i ma być porządek, inni niech się zajmują własnym podwórkiem, niczego od nich nie oczekuję.
Przecież pierwsza Mumia spokojnie zasługuje na status kultowego filmu. Oglądałem go pewnie kilkanaście razy, a obejrzę go jeszcze niejeden raz, jak będzie okazja.
Mój styl gry w każde GTA to zwiedzanie świata jak tylko będzie to możliwe. W Vice City Stories spędziłem dziesiątki godzin zanim kontynuowałem kampanię. A jak już odblokowałem drugą część miasta, to nie ruszyłem misji przez tygodnie.
W GTA 4 Roman miał już dosyć moich odpałów, bo nawet nie zamierzałem jechać do jego meliny po znalezieniu się za kierownicą jego taksówki.
Natomiast w San Andreas kody na latające samochody albo Harriera i lot do Las Venturas były pierwszą czynnością po ukończeniu początkowej misji.
Ja też miałem wadliwą kość Kingstona HyperX i zgłosiłem to do sklepu. Odesłali nowy zestaw. Co prawda to było przed tą patologią cenową, jak pamięci z wysokiej półki kosztowały kilka stów.
Może na 20-lecie dodadzą do StarCrafta 2 normalny tryb potyczek przeciwko SI. Taki, jaki jest w dosłownie każdej strategii.
Dziwne te gry. W pierwszym Metrze utknąłem w tunelu, gdzie dziady siedzą zabarykadowani, a obok respi się nieskończoność potworów i ciągle przychodzą.
Ja się cieszę, że chodziłem do budy na długo przed AI. Wtedy człowiek musiał kombinować i być kreatywnym, żeby móc ściągać na sprawdzianach albo pracach domowych.
Niedawno wydali grę z czarnym charakterem w roli głównej. Nazywała się Assassin's Creed Shadows
Serial kiedyś: 20-30 odcinków rocznie.
Serial dziś: 8 odcinków, doceń to niewdzięczniku, więcej nie damy rady 😂
Jak coś ma 5 odcinków, to nawet się nie klasyfikuje jako serial, tylko co najwyżej miniserial
Nie warto pracować dla korporacji ani zaprzedawać im swojego studia. To zawsze kończy się w ten sam sposób. Najpierw coraz większy drenaż energii i twórczości, a jak ludzie zaczynają mieć dosyć, to wylatują. Albo cale studio jest zamykane. I nie ma już wolności twórczej.
Inne firmy: patrzcie na nasze fikuśne kształty, kolorki, podświetlenie RGBT, programy do sterowania tym podświetleniem.
Logitech: po prostu robi swoje, porządny i trwały sprzęt bardzo wysokiej jakości.
Mam ich głośniki 2.1, jak się je rozpuści na maksa, to słychać na dworze przez zamknięte okno. I czuć przez ściany jak wszystko drży. Kosmos jak na głośniki do kompa.
Absolutnie się z nim zgadzam. A jeśli Disney w ogóle rozważa zaangażowanie starej kadry do kolejnego filmu, to z takim podejściem niech się za to w ogóle nie zabierają.
To brzmi jak dowolny plan polityków w Polsce na zmiany. Zaproponować jedną rzekomo korzystną zmianę, a następnie obłożyć ją 15 niekorzystnymi zmianami. A później nie chcecie? To nie, my chcieliśmy wam to dać.
Nie oglądałem tego serialu. Był mocno promowany, znajomi go polecali, ale na samą myśl o półgodzinnych reklamach na Polsacie odechciewało mi się tam cokolwiek oglądać.
Wy z tymi wyskakującymi co chwilę reklamami chyba chcecie, żeby użytkownicy zrezygnowali z wchodzenia na waszą stronę. Jeszcze niedawno tego nie było.
Chciwość zawsze jest zgubna. $ony od lat jest na równi pochyłej i tylko przyspiesza.
Nie popieram gnębienia szeregowych pracowników, ale rozumiem frustrację. Gdybym dalej był fanbojem tej żenującej firmy, też bym się zdenerwował.
To teraz dla zamknięcia kręgu takich nic nie wartych historyjek, niech wyrzuci tego kompa na śmietnik, żeby ktoś mógł go znaleźć i napisać na reddicie, że znalazł w śmieciach całkiem dobry sprzęt.
Bez ludzkiego pomysłu, to obecna sztuczna inteligencja nie wygeneruje absolutnie nic. Trzeba się do niej odezwać. A im lepiej napisany prompt, tym lepszy wynik. To jest narzędzie, a nie jakiś nadprzyrodzony twór.
Każda generacja jest lepsza od poprzedniej, nudy. Niech lepiej wymyślą zupełnie nową formę sztucznej inteligencji, bo póki co te wszystkie modele LLM są tępe, one jedynie generują tokeny na podstawie wielu obliczeń prawdopodobieństwa wystąpienia i kontekstu. Nie mają wyobraźni, nie znają fizyki, nie przewidują konsekwencji swoich decyzji. Nie myślą na przód w naszym rozumieniu tego określenia.
Opis filmu brzmi na ciekawą produkcję z potencjałem. Natomiast sam Nicolas Cage kojarzy się z filmami klasy B
No tak, jeszcze się okaże, że to wina gracza. Głupi wysłał kartę w oryginalnym opakowaniu, a ci durnie je wyrzucili i teraz jeszcze się stawiają.
Dlaczego na stronie gry-online czytam o przymusowej aktualizacji systemu zarządzającego chowanymi klamkami w samochodach w Chinach?
I nie wiem po co podajesz takie bezsensowne argumenty, jak te:
"Ale ty nie ogarniasz że nie da się kupić gry. Kupienie gry to właśnie licencjonowane używanie treści.Jak kupujesz film to kupujesz aktorów a jak kupujesz muzykę to kupujesz też instrumenty? Nie. Kupujesz prawo do używania i nic więcej."
Ja kupuję konkretny produkt. Jak kupuję płytę z filmem, albo muzyką, to ta konkretna płyta należy do mnie i mogę z nią zrobić co chcę. Tak, prawa własności należą do twórców, ale ten konkretny krążek jest mój i tylko mój. Nie wolno tego rozpowszechniać, ani prowadzić dalszej dystrybucji, ale to normalne i nie mam pretensji. Natomiast jak będę chciał taką płytę sprzedać, to nic nie stoi na przeszkodzie. To jest konkretny produkt, za który zapłaciłem i który należy do mnie. Po zakupie gry w edycji cyfrowej mam pełne prawo sprzedać ten konkretny egzemplarz dalej, nawet jeśli ma postać cyfrową. Wszystkie platformy łamią prawo. I żadne fikołki licencyjne tego nie zmieniają, warunki licencji ani umowa licencyjna nie stoi ponad prawem, tylko prawo ponad nimi. Jeśli jakiś zapis w umowie jest sprzeczny z obowiązującymi przepisami, to łamie prawo i jest nieważny.
Jestem dumny z historii Polski, z bohaterstwa i poświęceń naszych przodków i chwała im za wszystko. Ale za obecną Polskę bym nie walczył. Niech dowolny wróg bombarduje niemieckie fabryki i niemieckie sklepy. A jak szwaby chciałyby ich bronić, to niech przyjdą sami. Gospodarka przejęta, przemysł przejęty albo zniszczony, handel przejęty, tu nie ma prawie nic naszego.
Zrezygnowali z ciągłego wciskania przycisku, żeby biec. Ale w zamian będzie trzeba wciskać przycisk, żeby ukraść samochód.
Czyżbyśmy w końcu doczekali sprzeciwu takich głupich pomysłów, jak DLSS? Skończą się wieczne zachwyty jaka to wspaniała technologia i gracze zaczną wywierać presję na patodeveloperów, żeby zaczęli optymalizować gry?
Korporacje to jest stan umysłu. Nikt tak skutecznie nie szuka dziury w całym i nie wprowadza idiotycznych pomysłów, byle tylko wykazać jakieś bzdury na wykresach. A najlepszy moment zmian to ten, w którym po przewaleniu setek milionów ktoś dochodzi do wniosku, że po staremu było lepiej i dostaje za to premię.
Kupuję na własność ten konkretny egzemplarz gry i mam prawo zrobić z nim co chcę, mogę to pożyczyć, wymienić, sprzedać dalej. Gra cyfrowa ma mieć takie same możliwości, co fizyczna.
Gdyby wszystkie duże korporacje były takie, jak Valve, to świat byłby o wiele lepszy.
I tak, są wyjątki, jakieś pobicia żony albo nawet morderstwo bo zupa była za słona. U nas takie wieści szybko się roznoszą i takie mamy o nich zdanie. Natomiast u nas też są takie patologie, ostatnimi czasy chyba nawet się nasiliły, niedawno pijak zastrzelił swoją żonę, bo ta miała go dosyć i chciała odejść.
Saudowie przepędzą chorych psychicznie degeneratów i gry od EA znowu będą normalne? Nie mogę się doczekać, kupię nawet DLC
Paliwo było już w pierwszej Mafii. A w tym durnym GTA niech zrobią zaawansowany model jazdy z dobrą fizyką, a nie taki crap jak w 5
7 dolarów za taką konsolę nawet uszkodzoną? Sam bym je kupił i poskładał z kilku jedną sprawną. Koleś sprzedał sprzęt za frajer i jeszcze się z tego cieszy.
Po zmarnowaniu czasu na tego gniota Stamtąd nie mam ochoty na kolejne chłamy od HBO. Kiedyś produkowali dobre seriale, dzisiaj to jakaś parodia dawnego HBO
Nestle kradnie tam wodę i ją sprzedaje w plastiku.
BP doprowadziło do katastrofy ekologicznej na taką skalę, że nawet sobie nie zdajesz sprawy, a śmiecie z zarządu kazały wrzucić do oceanu toksyczne pochłaniacze albo rozbijacze cząsteczek ropy, żeby zamaskować skalę wycieku do oceanu. Ostatecznie nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, a spółka w tamtym roku jeszcze wykazała zysk.
Ameryka Południowa to jest w ogóle Eldorado dla złodziejskich korporacji i bezczelnych milionerów. W Meksyku ludzie nie mają co pić, a jednocześnie są tam nieustannie podlewane pola golfowe dla bogatych dziadów.
A jeszcze jest temat marnowania zasobów na produkcję rzeczy, które np. się nie sprzedały, utylizacja, jakieś wały, wylewanie ścieków do rzeki, wyrzucanie śmieci do lasów. Wszystkie problemy środowiskowe są spowodowane tym pieprzonym kapitalizmem i chciwością, niczym innym.
Znowu coś usuwają. Aż się chce płacić abonament za te żałosne streamingi. Najlepiej wszystkie naraz.
Jeszcze nowy God of War musiałby być wybitny, a daleko mu do tego. W dodatku w Hollywood za seriale odpowiadają jacyś showrunnerzy, a na tym stanowisku najczęściej są obsadzani oszolomy z silnymi zaburzeniami psychicznymi.
Brzmi ja mocno irytujące usterki rzeczywiście psujące komfort użytkowania. Większości z tych kwestii Valve nawet nie jest winne. Za niedziałający standard jest winna organizacja, która posiada do niego prawa i licencjonuje jego wykorzystanie buo5wf za to grubą kasę. O wysoką cenę można podziękować pazernym hienom produkującym pamięci, tylko i wyłącznie im.
Reddit jest nawet bardziej żałosny od fejsbuka z zamordyzmem i cenzurą. Dostałem bana za dyskusję z jakimś Ukraińcem, w której powiedziałem jak UPA mordowało Polaków. A później perma bana za udział w dyskusji dlatego coraz więcej wyborców głosuje na prawicę, bo powiedziałem, żeby włączył sobie na YouTube zestawienie wypowiedzi lewicy. Tam jest taki poziom kłamstwa i fałszowania rzeczywistości, że jeśli modele LLM czerpią stamtąd widzę, to tylko im współczuć.
Użytkownicy nie tracą kontroli nad własnym samochodem. Oni nigdy tej kontroli nie mieli nad tabletem i komputerem na kółkach. On jest bez przerwy połączony z serwerami producenta, który może robić co mu się podoba i użytkownik nie ma nic do gadania. Ja bym nie dał złamanego grosza za taki śmietnik, ale jak widać niektórzy lubią wydawać setki tysięcy na kawałek tandetnego plastiku i lakieru o grubości włosa, który pęka od samego patrzenia. Co kto lubi, ja niedawno kupiłem E46 i w moim BMW nie zobaczę żadnych reklam ani tandetnych tabletów. Wszystko jest tak jak powinno, czyli mam przyciski w konsoli środkowej, a samochód nawet nie próbuje mnie nadzorować i piszczeć, jak coś mu się nie spodoba.
Fajna seria, zupełnie przeciwieństwo zwykłej propagandy, jaka jest tam zwykle serwowana.
Niestety w dzieciństwie nie miałem dostępu do wszystkich kultowych gier, więc wiele z nich mnie ominęło. Wśród nich jest Half Life oraz Quake 2.
Obejrzałbym Sherlocka w wykonaniu Cavilla. Najlepiej bez udziału feministek ani chorych psychicznie na żadnym etapie produkcji.
Projekt całkowicie bezsensowny, marnowanie czasu inżynierów i konstruktorów, a także zasobów. Na szczęście szanse na realizację tego absurdu są mikroskopijne.
Disney+ w ogóle ma jakieś problemy z formatami i kodowaniem. U mnie na kinie domowym w wielu filmach na tej platformie subwoofer strasznie harczał i myślałem, że się zepsuł.
Obecna patologiczna gospodarka musi się zawalić. Absurdalne zależności w postaci studiów należących do wydawców też do zaorania. To studia deweloperskie powinny rozdawać karty, a wydawcy powinni zabiegać o prawa do wydania każdej gry.
Nie chciałbym takiego dysku. Wyobrażacie sobie trzymanie na nim mnóstwa cennych danych, a dysk zdechnie? Mnie to spotkało z dyskiem 4TB od WD, więcej nie zamierzam przerabiać dużych dysków. Tylko maksymalnie do 2TB z kopiami ważnych plików na innym dysku.
Tutaj nie da się miarodajnie przeprowadzić badania. Oni wiedzą ile pudełek sprzedało się na półkach sklepowych, ale nie wiedzą ile jest dalej wymienianych i odsprzedawanych kolejnym graczom. A że nie mają z tego kasy, to porzucają pudełka.
Wyśmiewanie majstrów z lat '90 oznacza, że dzisiaj mamy prawdziwych fachowców, a jak było partactwo tak nadal jest. Tylko może mniej piją, albo dobrze się z tym chowają.
Stremingi są bardzo wygodne. Może i nie mamy filmów na własność, nie ma tam setek produkcji, ale za to usuwają je bo tak i nic nie możemy z tym zrobić. Aż się chce płacić.
Ciekawe czy taki proceder przejdzie w kraju, w którym prawo własności jest święte. Ich sprawa, ale jakbym był Amerykaninem, to po wywłaszczeniu z mojej własnej ziemi przez chciwe korpo poczekalbym aż wybudują i wszystko uruchomią, a później ostrzelałbym im całą halę z moździerza.
Nie biorę na poważnie słów gościa, który stworzył tak kultową markę, a później sprzedał ją plugawemu disneyowi, który wszystko zrujnował.
Może jak SI osiągnie taki poziom, że cała potęga jej możliwości będzie mogła być wykorzystana na przeciętnym komputerze, to będzie można tworzyć filmy i gry bez całej tej propagandy serwowanej przez satanistów z Hollywood
Takie narzędzia mogą znacząco ułatwić pracę, przyspieszyć ją, czy zwiększyć produktywność. Ale jeśli ktoś uważa, że ta sztuczna inteligencja dorównuje prawdziwej, to widocznie ma problrmy z własną.
Nie grałem w żadną z tych gier, a pewnie by nieco inaczej ukształtowały moją psychikę, wyobraźnię i umiejętności. Niemniej moją pierwszą grą lotniczą był Interceptor na Amigę. Pamiętam ten szok, kiedy do obsługi samolotu używało się tylko klawiszy na klawiaturze, a rodzice z przerażeniem obserwowali, jak sprawdzam co jeszcze można zrobić w tej grze, bo bali się, że wcisnę coś źle i komputer się zepsuje, a przecież był bardzo drogi.
Czekam aż Todd powie, że pora na nowy rozdział w jego życiu albo inne bzdety na odejście.
Nawet nie jestem w temacie, nie wiem co to za studio, nigdy nie grałem w Disco Elysium
Pewnie kolejny celowy backdoor dla FBI, tak jak ten z bitlockerem, który niedawno wyciekł
Blizzard jeszcze w ogóle istnieje? Pewnie będzie następny do likwidacji. Oni nie wydali nic dobrego od czasu Heroes of the Storm
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany,
Jak sprzedasz duszę korpo, będziesz wyr****ny.
Ten schemat powtarza się od lat, ale jak widać nadal wiele studiów ochoczo sprzedaje się pazernym korpo i później są zaskoczeni takimi decyzjami.
Zgłaszam się jako konkurencja, poskładam pranie i pozmywam gary raptem za 5000$ miesięcznie. Mogę to robić codziennie nawet od 6 rano.
Windows 11 to jeden wielki błąd. Kiedyś coś takiego byłoby nie do pomyślenia, a odkąd tą firmę przejęli hindusi, nie potrafią niczego zrobić porządnie.
Serial pod tytułem "konsekwencje sprzedawania własnej suwerenności pazernym wydawcom", odcinek numer 15001900.
Czyli tendencja do bycia frajerami jest spadkowa, to dobrze wróży. Jeszcze trochę i gracze znowu zaczną kupować gry i w nie grać, a nie dawać kasę z góry za nic i później czekać. Co to za idiotyczne zwyczaje?
Hollywood to i tak sekta zboczeńców, degeneratów, pedofili i innych kryminalistów. Tam albo ktoś się zgadza na dołączenie do tego układu zamkniętego, albo zostaje wyrzucony. Nie dostają nowych propozycji pracy, żadnych kontraktów, sponsorzy się wycofują. Wielu świetnych aktorów zostało tak odsuniętych, np. Jim Carrey, Mel Gibson, Jim Caveziel, Gina Carano, Rob Schneider, Kevin Sorbo, Stacey Dash, Robert Davi, Melissa Barrera, czy niedawno Johnny Depp z powodu procesu jego chorej psychicznie żony.
Ten błazen brnie w swój obłęd coraz dalej. Ktoś go jeszcze bierze na poważnie? To jest jeden z tych ludzi, których nawet nie trzeba w żaden sposób ośmieszać, wystarczy pozwolić mu mówić i zrobi to sam.
Nie wiem, nie znam się, nie lubię gier soulsowych, to dla masochistów. Ale fundusze inwestycyjne do największy nowotwór współczesnej gospodarki, także nawet jeśli nie mam interesu w obronie From Software, to walić to Oasis.
Tim już stał się największym pajacem w branży gier i nie zamierza oddać tego tytułu. Wręcz z każdą kolejną wypowiedzią podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Koleś wcześniej budował wątpliwą pozycję Epica na plecach Steama, co mu nie wyszło, więc przystosuje to coraz głupszych ataków i wprost kłamie.
Jako posiadacz Asusa ROG Phone 6 powiem wam co widziałem w tym telefonie:
- nie miał żadnych głupich dziur w ekranie, kamera była nad nim
- miał normalne głośniki stereo skierowane symetrycznie do przodu telefonu
- miał złącze słuchawkowe.
- miał najwydajniejsze podzespoły
- miał świetny agresywny wygląd
- nakładka na system była cudowna, miała mnóstwo opcji personalizacji systemu, a te wszystkie funkcje dostępne podczas gry działały natychmiast i komponowały się z całym stylem ROG
Do tego dochodzą elementy stricte gamingowe, jak świetne przyciski ultradźwiękowe na boku obudowy. Dzięki nim jak grałem w jakąś strzelankę, np. CoD, to zawsze byłem pierwszy w rankignu. Na tym telefonie można było grać jak padem. Te przyciski można było dowolnie mapować, także świetnie się spisywały również jako przyciski do skoku i nitro w Rocket League. Telefon absolutnie genialny zarówno do gier, jak i na co dzień.
Ale żeby nie było kolorowo, miał też wady. Aparat po prostu był, na tym jego zalety się kończą. Zdjęcia wychodziły tragiczne, nawet nie miał OIS. Wiem, że to nie telefon do zdjęć, ale za 5500zł oczekuję przynajmniej przyzwoitego aparatu, żeby tak nie odstawał od reszty. Kolejną wadą były aktualizacje. Asus w każdej z nich musiał coś zepsuć. Nie były to błędy krytyczne, ale irytujące fuszerki, jak np. górny głośnik nie przełączał się z powrotem w tryb multimedialny po zakończeniu rozmowy, tylko ciągle grał cicho. Później doszła jeszcze fizyczna degradacja płytki z aparatem (jakby jego jakość nie była wystarczającą męką), przez co po włączeniu aparatu telefon się wieszał i resetował. Albo wpadał w bootloop spowodowany zwarciem w tej płytce i tak można było sobie czekać nawet kilkanaście minut. Albo rzucić nim o ziemię.
Mam bardzo mieszane odczucia w kwestii tego telefonu, bo bardzo niewiele zabrakło aby był telefonem 10/10. Niestety błędy projektowe i olanie wsparcia softu sprawiły, że po zmianie telefonu szybko przestałem za nim tęsknić. Niemniej mam ogromny żal do Asusa za niedopilnowanie tego, oraz że zamiast się ogarnąć, bo niewiele im zabrakło, to woleli całkiem zakończyć produkcję telefonów. Telefony gamingowe jako jedyne wyróżniały się spośród tej obrzydliwie nudnej i brzydkiej armii klonów. Każdy telefon z dziurą na górze ekranu, każdy z jednym głośniczkiem w dolnej krawędzi obudowy, bez złącza słuchawkowego. Nie ma różnicy jakiej marki telefon wybiorę, otrzymam dokładnie to samo. Najbardziej żałosne są te pstrokate obudowy i różnice w cenie pomiędzy nimi. Każdy telefon i tak trafia do etui, a oni pajacują z czymś, czego nikt nie widzi przez cały okres korzystania z telefonu.
Także nie cieszcie się, że telefony gamingowe właśnie odchodzą jeden po drugim, bo to był jedyny segment, który jakkolwiek się wyróżniał i miał wiele zalet względem zwykłych nudnych słuchawek.
Produkcja takich gier jak GTA 6 czy Elder Scrolls 6 wcale nie trwa tak długo, góra kilka lat. Tylko gracze wmawiali sobie, że Rockstar pracuje nad kolejną częścią, podczas gdy w rzeczywistości tylko liczyli kolejne miliony i raz na jakiś czas zrobili kolejny dodatek do online. Tak samo Bethesda dawno temu na E3, albo innej imprezie, pokazała rzekomy zwiastun kolejnej części tej serii, a tak naprawdę nie mieli nic, ani jeszcze nic nie zrobili. Pokazali jakiś durny przelot kamery nad górami i gracze łyknęli jak pelikany, że kolejny TES jest w produkcji.
Nie rozumiem tych wojenek. O ile kiedyś przeglądarka faktycznie miała znaczenie, tak teraz każda przeglądarka działa i spełnia swoją funkcję. Sam testowałem wiele przeglądarek i zostałem przy Vivaldi z powodu obszernych ustawień. Natomiast Firefox po prostu musi istnieć, nie ma innej opcji. To jedyną realną alternatywa od silnika Chromium, nas którym łapska trzyma Google. Na bazie Firefoxa działa choćby przeglądarka TOR.
Kiedyś grałem w jakieś Gorky, ale nie pamiętam jakie dokładnie to były części. Na pewno jedna z tych gier (albo więcej?) była 3D. Mechaniki były dosyć dziwne, ale dało się ich szybko nauczyć, jak np. zmiana prędkości ruchu za pomocą rolki w myszce. A wtedy jej obecność nie była jeszcze taka oczywista. Niemniej była to całkiem niezła gierka.
Brzmi na taki sam chłam, jak Heat, czy raczej sHeat. Spadkobierca NFS to może być gra wzorowana na Most Wanted (tym prawdziwym, a nie Burnout pod innym tytułem) i przede wszystkim ma mieć klimat Carbona. Nielegalne wyścigi w nocy, ucieczka przed policją, walka z hereztami dzielnic. To jest kwintesencja NFS.
Słyszałem, że zwalniają wszystkich kolorowych nieudaczników życiowych stanowiących siłę różnorodności, których realny wkład w firmę wynosi okrągłe zero.
Mam w kompie DRR4 3200MHz i nie widzę powodu do wymiany na DDR5, także tylko oglądam te fałszywe sztucznie wywoływane kryzysy przez hieny produkujące sprzęt. A niech później zdechną jak się skończy bańka AI i nie będą mieli komu sprzedawać swoich pamięci.
Dlatego niech te głupie streamingi zdechną. Oni wybierają co ma być nadal utrzymane, a co ma przejść na śmietnik historii i zostać zapomniane. Wszystko pod aktualnie propagowaną agendę. Tylko fałszowanie i przepisywanie historii na nowo i ukrywanie normalności ze starych produkcji.
Krajobraz paneli słonecznych jest zaiste piękny. Tylko niewdzięcznicy nie chcą tego docenić. A zamiana terenów rolnych w skupisko paneli to czysta ekologia i ekonomia. Wszak każdy inteligentny mieszkaniec dużych miast wie, że jedzenie pochodzi ze sklepów, a nie od jakiegoś tam rolnika.
Każdy telefon, który kupiłem, miał w zestawie ładowarkę. Oneplus miał, Asus ROG Phone miał, realme GT 7 miało. Jak ktoś kupuje wybrakowane badziewie, to jest frajerem i tyle. Producenci coś chcą? Chcieć to sobie mogą. Oni są na łasce swoich klientów i mają się dostosować do ich wymagań, tak to działa na wolnym rynku.
Nie jesteśmy gotowi na kolejną kaszanę na najbardziej badziewnym silniku, jaki aktualnie istnieje? To fakt, my czekamy na dopracowane gry w dniu premiery.
Prawda jest taka, że gdyby Valve chciało zostać monopolistą i nagle stałoby się bardzo złą korporacją, to wszyscy by się w papcie nie zmieścili.
O co tu w ogóle chodzi? To jest jakaś nagonka na Gabena? Co on takiego zrobił? Bywał na koszernej wyspie Epsteina wśród zacnego towarzystwa lubującego się w dzieciach, z którego nikomu z winnych nie spadł włos z głowy? A może finansuje organizacje importujące miliony opalonych inżynierów specjalizujących się w ginekologii białych kobiet, jak Soros? A może napada na suwerenne państwa, jak pomarańczowy pies na smyczy syjonistów? Czy finansuje badania laboratoryjne nad zmutowanymi kleszczami, które wykazują o wiele większą agresję, większą umiejętność przetrwania, w ich ugryzienie powoduje wstręt do czerwonego mięsa, co zupełnym przypadkiem pasuje do zielonej agendy?
Czy Gabenowi tak odwaliło? W jakim świecie my w ogóle żyjemy, że zajmujemy się takimi bzdurami, jak rzekomy monopol firmy, która urosła i nadal utrzymuje się na szczycie wyłącznie dzięki jakości i podejściu pracowników do całego środowiska związanego ze Steamem? Dlaczego Gaben jest atakowany i oskarżany o jakieś dyrdymały, podczas gdy właśnie teraz na bliskim wschodzie tysiące ludzi nieustannie umiera z głodu, pragnienia, oraz ciągłych bombardowań "najbardziej humanitarnej armii świata'? Gdzie są wasze priorytety ludzie?
Ja się nie zamierzam do niczego dostosowywać. To oni mają się dostosować do mnie, jeśli chcą mi sprzedać swój produkt.
Może i streamingi co chwilę coś usuwają, a wielu produkcji w ogóle nie ma dostępnych online, ale za to ceny abonamentów rosną i dzielenie się kontami jest utrudniane.
Ta gra kosztuje 300zł i jeszcze ma takie braki? No ale skoro gracze rzucają się na edycje deluxe jeszcze przed premierą i płacą jeszcze więcej, to znaczy, że to lubią.
PlayStation to już od dawna puste pudełko. Zawartość jest droga i nijaka, PS5 w ogóle nie ma podjazdu do tego, co było dostępne na PS3. A i PS4 było mocno przeciętne i o wątpliwej relacji ceny do jakości. Wiele gier było brzydkich i było widać cięcia w ustawieniach, żeby to działało chociaż jako tako. Gry były też przeciętne fabularnie albo naszpikowane postępową prooagandą, jak ten cały Horizon wychwalany jakby był arcydziełem. Graficznie może i tak, gameplayowo fajny RPG, ale to wszystko.
Ban na całą serię, a nawet na sprzęt XDD.
Dobrze, że nie na adres zamieszkania i PESEL. Widać panikę, bo bredzą już od rzeczy byle tylko ugasić pożar.
Te śmierdziele nie potrafią napisać porządnego kodu i chwytają się najgłupszych pomysłów, byle tylko było widać jakieś zmiany. Wcześniej "wymyślili" wrzucenie menadżera plików do pamięci RAM, co było dobrą praktyką 30 lat temu, a teraz chwilowe zwiększenie taktowania procesora. Banda nieudaczników i komediantów. Niech wracają do programowania swoich furmanek w Indiach.
Nawet jeśli nie chcą tego udostępnić, to i tak dobrze, że trzymają w magazynie całą swoją historię. Wiele starych gier już dawno nie ma kodu źródłowego, a zespoły odpowiedzialne za ich produkcję już dawno się rozpadły i przez to są bardzo trudne do odtworzenia.
Czy studio będzie wypłacać odszkodowanie za spowodowanie przyspieszonej degradacji sprzętu?
Wow, tytuł filmu zawarty dopiero w 4 akapicie. Trzeba być zdolnym pisarzem do takich fikołków. GOL ma aspiracje do dołączenia do i tak już szerokiego grona serwisów, których nie odwiedzam z tego powodu.
Karta graficzna to technicznie mały komputer umieszczony wewnątrz tego dużego, którego procesor ma inną architekturę. Zwykły procesor CPU ma kilka-kilkanaście bardzo wydajnych rdzeni i wykonuje obliczenia sekwencyjnie. Natomiast procesor w karcie graficznej jest zbudowany z tysięcy mniejszych i prostszych rdzeni, przez co jest w stanie wykonać wiele prostych operacji matematycznych jednocześnie.
Czyli mamy kolejny przykład tego samego schematu patologii w branży. Studia zamiast być samodzielne i dyktować warunki, są sprzedawane hienom wydawcom, którzy je doją do ostatniej kropli, rujnują wizję i na końcu zamykają studio.
Jeśli chcą uratować Windowsa 11, to niech odeślą wszystkich "inżynierów" z Gangesu z powrotem do siebie, gdzie ich miejsce, a następnie zatrudnią prawdziwych profesjonalistów. Każdy dzień w pracy spędzony z tym ich systemem o jakości wody w Gangesie jest dla mnie katorgą, tam nie działa absolutnie nic.
Zacząłem grać zanim poszedłem do szkoły. Teraz zapał trochę się wypalił, głównie z uwagi na obrzydliwą propagandę, jaka zdominowała ogólnie branżę rozrywkową, bo oprócz gier ucierpiały również filmy, seriale, muzyka. Natomiast moje dziecko nie będzie spędzało dużo czasu przed komputerem z jednego powodu - sprzęt będzie zajęty przeze mnie. Będę młócić w stare gry albo robić coś innego, bo coraz częściej zajmuję się sztuczną inteligencją, grafiką, montażem filmów i innymi rzeczami.