Taa... pewnie dlatego bo chce nam sprzedać tą swoją wymyśloną wersję przyszłości. Lepiej żeby miliarder który nie ma pojęcia jak wygląda życzie przeciętnego człowieka nie dyktował jak i co robimy, bo tacy ludzie jedyne co wiedzą to robić profit. Więc jeśli Bezos, Musk czy Zuck mówi nam coś, to tylko po to by jakoś na tym zarobić, by oni mieli zysk. Powinniśmy mieć zasadę że jak miliarder wyraża swoją opinie na jakiś temat powinniśmy jako społeczeństwo robić dokładne przeciwieństwo.
Nie "naturalny rozwój technologii", tylko naturalny rozwój biznesów. W szczególności megakorporacji.
Naturalny rozwój technologii to wspomaganie ludzi, ułatwianie im pracy poprzez technologie, zwiększanie wydajności, optymalizację, itp.
Już widzę jak wynalazca koła stwierdza, że je opatentuje, gdyż jest to naturalny rozwój dla technologii... ;)
Tak, tak oczywiście wszystko wypieprzyć do chmury, a potem wszystkie dane utracone jak coś się spierdzieIi. Oczywiście potem firma nie będzie widziała w tym swojej winy w żadnym stopniu i cierpieć będą gracze i inni, którzy wszystkie dane itd. utracą bo nie mieli gier i innych rzeczy fizycznie, albo na fizycznych nośnikach.
Najlepszy komentarz, oddający 100% realiów współczesnego świata.
* btw, a kto to jest tak w ogóle Jeff Bezos? Jakiś potentat medialny pochodzący z Izraela? To nie dziwią mnie jego komentarze.
Otóż to, podobnie sytuacja ma się nie tylko z sprzętem do grania ale i m.in. z abonamentem na samochód - "nie będziesz mieć niczego i będziesz szczęśliwy". Ktoś uznał to za wizje szura i "antyszczepionkowca", ale to się właśnie dzieje, powolne gotowanie żaby... a ludzie jeszcze temu przyklaskują, zamykając się w złotej klatce. Przerażające.
Postęp jak najbardziej, ale muszą być alternatywy. Dzisiaj zapłacisz za grę którą jutro skasują, bo tak. I nie zrobisz nic. Pieniędzy nikt Ci nie zwróci, a co więcej, zablokują Ci konto jak będziesz podskakiwał władzy (czyt. korporacjom) taka to wizja przyszłości nam się szykuje... Orwell i Lem nowymi Nostradamusami :P
Problemem w oprogramowaniu jest to że oni nic nowego już nie potrafią wymyślić więc wymyślili żeby właśnie wszystkich wsadzić w abonament. Ktoś kupi, np. takiego windoswa i może go używać przez 20 kolejnych lat. To samo jest, np. z Wordem. Abonament to stały regularny dochód przy minimalnym wysiłku.
Co do własności przecież oni całkowicie chcą od tego ludzi odciąć. Kupując, np. grę już nie jesteś jej właścicielem tylko ją użytkujesz, a oni mogą z tym zrobić co chcą.
To nie był żaden szur tylko spot Światowego Forum Ekonomicznego. Przeciętny szur miał by problem z lokalizacją własnego tyłka.
https://demagog.org.pl/fake_news/swiatowe-forum-ekonomiczne-nie-oglosilo-zniesienia-wlasnosci-prywatnej/
Słowa zostały użyte w spocie opisującym, jak świat może wyglądać w 2030 roku: „Nie będziesz nic posiadał. I będziesz szczęśliwy. Wypożyczysz cokolwiek będziesz chciał i zostanie ci to dostarczone dronem”.
PS pozdrawiam wszystkich fanów Trumpa, Muska, Mentzena i reszty tej bandy, która promuje świat gdzie korporacje mogą wszystko
A tak w ogóle, to i tak przecież trzeba mieć swój PC czy smartfon( co robi za przenośny komputer) żeby korzystać z chmury....
A słyszał kiedyś o latency, pingu, lagach itd?
Miałem okazję robić pare lat temu kontrakt dla jednego korpo gdzie siedziało się na VMach i tam pracowało zamiast na lokalnym PC, to była tortura.
Chmura ma swoje zastosowania, wszystko co się hostuje publicznie jest tam wygodniejsze, sharowanie danych, współdzielone zasoby itd. Ale nie nadaje się do wszystkiego. Starczy zobaczyć ile problemów napotyka gaming w chmurze i to przy wszystkich ograniczeniach jakie ze sobą niesie.
Fakt, że jak się ma domowego pceta, to te wirtualne desktopy są zauważalnie wolniejsze. Może nie znacząco, ale irytująco. I mam na myśli proste biurowe apki, a nie gry.
Na szczęście nie. Z tych dla których robiłem projekty a trochę ich było trafiłem tylko na jedno.
Zresztą w dobie rozwiązań webowych, vpnów itd. trzymanie się VMów dzisiaj jest lekko bezsensowne w większości wypadków.
Wiekszosc korpo uzywa dzisiaj vmow.
Po pierwsze lokalny VM (chociażby vmware), zdalny system w chmurze (też VM) jakieś kontenery czy choćby głupia java to jednak trochę różnica. Więc łaskawie napisz o co ci chodzi, albo siedź cicho jak nie wiedz o czym gadasz.
Do tego są z nimi coraz większe problemy - chociażby ze względu na to że jak wrzucasz w niego system to ten wymaga dostępu do najnowszych funkcji i zasobów bo taki jest nowoczesny i Pro, a VM mu tego dostępu odmawia, ze względów bezpieczeństwa bo przecież też jest nowoczesna i Pro...
Nie "naturalny rozwój technologii", tylko naturalny rozwój biznesów. W szczególności megakorporacji.
Naturalny rozwój technologii to wspomaganie ludzi, ułatwianie im pracy poprzez technologie, zwiększanie wydajności, optymalizację, itp.
Już widzę jak wynalazca koła stwierdza, że je opatentuje, gdyż jest to naturalny rozwój dla technologii... ;)
Tak, tak oczywiście wszystko wypieprzyć do chmury, a potem wszystkie dane utracone jak coś się spierdzieIi. Oczywiście potem firma nie będzie widziała w tym swojej winy w żadnym stopniu i cierpieć będą gracze i inni, którzy wszystkie dane itd. utracą bo nie mieli gier i innych rzeczy fizycznie, albo na fizycznych nośnikach.
No cóż, od pewnego czasu jest jasne, że korporacje chcą nas wywłaszczyć z osobistej elektroniki, właśnie weszli w kluczowy etap. Cała nadzieja w chińskich producentach, gdyby zachwiali rynkiem, wtedy cały pompowany przez giełdę plan mógłby się jeszcze posypać...
Dla konsumentów najważniejsza powinna być teraz walka z AI.
Via Tenor
Zmartwę się jak mi instalatory offline z GOGa przestaną działać :)
Taa... pewnie dlatego bo chce nam sprzedać tą swoją wymyśloną wersję przyszłości. Lepiej żeby miliarder który nie ma pojęcia jak wygląda życzie przeciętnego człowieka nie dyktował jak i co robimy, bo tacy ludzie jedyne co wiedzą to robić profit. Więc jeśli Bezos, Musk czy Zuck mówi nam coś, to tylko po to by jakoś na tym zarobić, by oni mieli zysk. Powinniśmy mieć zasadę że jak miliarder wyraża swoją opinie na jakiś temat powinniśmy jako społeczeństwo robić dokładne przeciwieństwo.
Korporacje to faszyzm w czystej postaci, ale bardziej zakamuflowany, niż ten hitlerowski.
Czy uważasz, że w korpo masz w takim razie demokrację i wspólnie z ziomeczkami decydujecie większością o czymkolwiek?
A to są jedyne możliwości? Demokracja albo faszyzm? To, co opisałeś to zwykły autorytaryzm. Dlaczego ze wszystkich ideologii autorytarnych wyciągasz właśnie faszyzm?
Uspokój się.
Wyjaśniłem o co chodzi. Słowo "Faszyzm" jest tak obecnie nadużywane, że zupełnie zatraciło swoje znaczenie. Ktoś się z kimś nie zgadza i od razu nazywa go faszystą. I albo autor rzeczywiście ma coś konkretnego na myśli, albo po prostu rzuca mięsem, a "faszyzm" to pierwszy kawałek, który mu wpadł w ręce. Bo, to, że w firmie nie ma demokracji a o wszystkim decyduje szef to akurat normalna sprawa i z faszyzmem niewiele ma wspólnego.
Zgodziłbym się gdyby w porównaniu chodziło o to, że np. korporacje technologiczne dążą do zdobycia kontroli nad ludźmi (klientami, nie pracownikami), komunikacji między nimi, kształtowania ich potrzeb oraz opinii, a jednocześnie ze szczytnymi hasłami na ustach gotowymi dokonywać największych zbrodni. Ale jednak nie to autor miał na myśli.
Tak, piękna przyszłość z chmurą.
- Awaria serwerów danej firmy i cyk, nie ma dostępu.
- Awaria CDN-ów i cyk, nie ma dostępu.
- Awaria jakiekolwiek usłuchi powiązanej i cyk, nie ma dostępu.
- Twoje przelotne kłopoty finansowe czy jakaś pomyłka, przez którą abonament nie zostanie opłąconynaczas i cyk, nie ma dostępu.
- Jakakolwiek pierdoła, która zostanie uznana za naruszającą niejasny i niekonkretny regulamin, wypowiedzenie świadczenia usługi i cyk, nie ma dostępu. Twoje pliki lecą w niebyt. Nie miałeś kopii lokalnych, bo przecież chmura to przyszłość a własny PC jest bez sensu? Jak nam z tego powodu bardzo nie jest przykro... Nie mamy twoich plików i co nam zrobisz?
Jak na razie wszelkie realne doświadczenia z chmurą pokazują, że temu rozwiązaniu nigdy nie będzie można całkowicie zaufać.
W przeciwieństwie do awarii prądu, gdzie wszystko elektroniczne działa? Kurla, dobrze, że Wam mózgi nie potrzebne do codziennego życia.
Na szczęście dla nas są jeszcze takie mózgi elektronowe jak twój, które nie łapią, że istnieje coś takiego jak laptop z akumulatorami, na którym ktoś sobie jeszcze może przez parę godzin na plikach lokalnych popracować, jak go terminy gonią.
Podczas gdy ty ze swoją chmurą, gdy coś nawali na innym kontynencie, jesteś w d, bo prąd masz, neta masz, ale i tak się do swoich pików nie dostaniesz.
Nie Jeff, nie będę korzystał z twojej parszywej chmury, ani żadnego innego korpo. Cenię sobie niezależność i prywatność, a tych próżno szukać w chmurach.
Jak "Chmura PC" to tylko na wlansym komputerze!
Polecam stawiać na linux od mint zacznijcie lepiej dziala albo jak chcecie to TrueNAS, lub inny system pod serwer.
Instaluje dockera na tym i ogien z programami Nextcloud i inne program dla wlasnego użytku. Chcecie zdalnie to taikscale program do polaczenia zdalnego miedzy telefon a dom.
Nie dajcie sie korporacjom.
U mnie wlasny hybrydowy komputer dziala a kupiony w 2024.
Chce tez ciekawą rzecz powiedzieć; W roku 2023/2024 sam ChatGPT informował o wzroście części do komputera. Zrobil piękna analizę z kościami ram ze urosną do cen 3x -4x droższe w roku grudzień 2025. Ci co mieli dostep do danych takich informacji można było zakupić ram 32 gb w odpowiednim czasie.
Druga rzecz też ChatGPT poinformował ze ceny dyskowy tez urosną, od roku 2025.
A odemnie rynek z dyskami obserwujcie dyski firmy sygate zamyka kram, potem Samsung i hynyx, i wd. ?? Opserwujcie rynkę. To potrwa na pewno do roku 2028.
To ze komputery beda miec problem i konsole. Ale tez inne rynki np z żywnością tez dostep będą mieć problem. Jest to teraz 2026
Patrzcie i obserwujcie. Miałem dostep do informacji nie od ChatGPT, duzo wczesniej niz on istniał. Sa rzeczy nie zauważalne widzimy to co chcemy. Patrzcie na male rzeczy mam nadzieje że przebudźcie się.
Co do ChatGPT ograniczyli jego dzilanie, jego logoke rozmowy z urzytkownikiem.
Mnie poinformował o tym zdarzeniu jak lonfugurowalem z jego pomoca komputer w linix Mint, zeby skonfigurować jego dizalnaie i podemnie.
Odradzam instalacje zestawów Cockpi i podmana, wysypuje sie z kernelem z kazdym kernelem nawet do 6.17, sprawdzone i przetestowane.
Rozwiazanie by do panelu sie zalogować zdalnie to Webmin i od niego zacznijcie bardzo dobrze współpracuje. Reszte programów to polecam docker instalować latwo można odbudować programy. Albo przenieść.
Druga rzecz jak macie Kernel od wrsji sprawny i dobrze dziala z sterownikami kart graficznych to radze zablokować aktualności Kernel w grub i ustawic na sztywno ze ma ten sie ładować, moj dziala od wrsji 6.14.
Radze tez antywirus i do marwerli instalować dodatki, musicie sie pilnować potrafi zassać syf.
Kolejna rzecz cos z przeglądarki w Linuxach sie dzieje potrafią sie czasem wysyłać. Zauwazylem tez na inne programy wysypują sie programy i dobrze ze Kernel twardo działa. Okazuje sie programy maja nie do końca dobrze określone dzialania w Linux.
Z myślą o zakupie komputera w 2024 kosztował mnie 4000zl w tym 4x ram 32gb, i procesor ryzen 5 4500, zasilacz 750w 80+, plyta glowna asrock b450m mozna zbudować domowy komputer, Na moje potrzeby wystarczy.
Karte mam GeForce GTX 1070 8gb, malo pradu ciagnie. I wszystko upchane w obudowie rack netrack.
Do tego kieszenie i rozszerzenie m.2 6x wyjście sata. Mam 3 dysku pod nextcloud Toshiba 18tb 3,5 talerzowe, do tego komputera, moge powiedziec Sa bardzo Ciche i to jest ważne! Z tego wzgledu ze mam Linux Mint 22.2 wersje systemu, uwazam najlepsze rozwiazanie dla tego komoutera.
Ps. Kupujcie taśmy przedłużka do kart Graficznych, sa ciężkie, mam w obudowie inaczej umieszczona.
Ja sobie zrobiłem taką chmurę w Sunshine i łączę się z nią przez Moonlight na przykład z pozycji z telefonu lub w moim wypadku adaptera Beam do okularów XReal. Wystarczy tylko sparować pada z telefonem/Beamem i cyk, mamy świetną chmurę bez żadnych komplikacji. Oczywiście do tego musiałem dokupić adapter udający monitor (by mój tv, który jest jednocześnie moim monitorem nie muszą być włączony - musiałem znaleźć Displaport dummy plug 8K, by mieć te same możliwości, co ma telewizor), przekierować odpowiednie porty na routerze i zainstalować tailscale, by mieć stałe IP.
Ta, gdyby GFNow był obsługiwany w dzień premiery każdej istniejącej gry, to jeszcze miałoby to sens, a tak to zawsze, jak mam czekać kilka miesięcy na obsługę danego tytułu, to tak średnio bym powiedział
GFN był kiepską ofertą jeszcze zanim go zenshitifikowali limitami godzin.
Co najwyżej niektórym się udało (dobry net, właściwe gry i w właściwych gatunkach, 'lucky' harmonogram grania, właściwy sprzęt i oprogramowanie na kliencie (wciąż wymaga Google Chrome?) etc. itd.) że dostali doświadczenie niewiele gorsze niż to które mieli by na własnym PC'cie.
Co zresztą widać po astronomicznym sukcesie samej platformy...
Po co brać miliarderów za autorytet, jak to przecież są najbardziej oderwani od ziemii ludzie na świecie
Sensu niema to istnienie miliardów żyjących z brutalnej eksploatacji innych ludzi. Pasożyty trzeba tępić, a nie robić z nich autorytety!
"Czołowy poganiacz niewolników: zabierzmy ludziom wszystko, żeby ze ślepym posłuszeństwem musieli się słuchać naszych deb*ów"
No niemożliwe, któż by się spodziewał?.. Jeszcze mi zaraz powiecie, że stwierdził że podatki dla bogaczy są za wysokie...
U nich to praktycznie norma. Szydzę z celowości artykułu - ewidentnie chodzi o władze i ubicie każdej potencjalnej konkurencji w zarodku.
A samo porównanie z prądem jest skrajnie idiotyczne.
Ps.Nie jest trudno zgadnąć jak tacy ludzie myślą:
Poślemy go w diabły to jesteśmy krnąbrnym stadem tępych owiec - które splunęły na rękę którą wyciągnął do nas z dobroci.
Ale jeśli posłusznie podporządkujemy się tego typu planom to jesteśmy krnąbrnym stadem tępych owiec - z racji głupoty bo daliśmy się okiwać, a negatywy których nie da się usprawiedliwić głupotą (pozbawienie wolności vs. złe traktowanie) można zamieść pod "sami chcieliśmy, więc nie mamy prawa na nic narzekać".

PC w chmurze ,szczepionki Gejtsa ,auto abonament ,mieszkanie wynajem i cyfrowe pieniądze. fikniesz tracisz wszystko bo nic nie będziesz mieć na własność.
Niech łysol spier... !!!
Oto jest o co w tym wszystkim chodzi. Łysol stwierdził że nie będzie bawił się w podchody i powie wprost że celem jest to żeby obywatel nie miał własności prywatnej, wszystko w chmurze na abonament.
Świat gdzie stracisz nie tylko dostęp do grania, ale stracisz swoje postępy czy zapisy bo przelew z pracy się spóźnił i nie mieli jak pobrać kasy z konta.
No kurwa raj na ziemi.
Przecież wiadomo że jakbym miał piekarnie to zachwalałbym że pieczywo najzdrowsze na świecie i każdy powinien jeść.
Więc on sprzedaje usługi chmurowe które chce wciskać ludziom a potem jak gamepass. Płacisz 40plm tom zapłacisz 70, 100,150pln.
Caly czas to mowie ze Unia i korporacje zachodnie daza do tego zebys nie mial niczego i byl szczesliwy. Za 10 lat okaze sie ze jesli chcesz normalnosci to musisz jechac albo na wschod albo do jakis krajow 3 swiata
To nie jest w tym najgorsze. Przede wszystkim przypomnę, że komputery obecnie to nie tylko granie, bo w coraz większym stopniu wszystko wymaga komputera. To jest pierwsza część problemu:
- Jakiekolwiek problemy z tym ich centralnym sterowaniem, to nie upadek branży, to upadek cywilizacji.
Druga wymaga znajomości historii i śledzenia tego co się dzieje obecnie:
- Koszt rozwiązaniem problemu wygenerowanego przez elyty są notorycznie zrzucane na nieuprzywilejowanych którzy są też przy okazji za nie (niesłusznie) obwiniani, a już na ten moment jest cała masa ignorowanych i potencjalnie krytycznych problemów.
Problemów które nigdy nie mogą zostać i nie zostaną rozwiązane z racji tego ze ich źródłem jest ten czy inny d...k grzejący wysoki stołek. Który przerzuci koszta na podlegającą mu populacje, co wygeneruje nowe (dodatkowe) problemy, których koszta znowu zostaną przerzucone na bogu ducha winnych ludzi tworząc nieskończony positive feedback loop deb...zmu i spie...nia.
Cała historia cywilizacji to tworzenie sposobów żeby tego typu sytuacji uniknąć, bo tam gdzie tego nie robiono zostały tylko ruiny, jeśli nawet to. Niestety obecne wykonanie tego deb... pomysłu jest najgorsze z możliwych i pod względem zasięgu i możliwości wprowadzających. Także nie chować głowy w piasek. Myśleć samodzielnie, moralnie, logicznie. Unikać też pułapek serwowanych z coraz większym natężeniem.
I głowa do góry :) bo im gorzej jest dokoła, tym bardziej akurat to przypomina (i będzie przypominać) predykcje przyszłości rodem z religijnych tekstów, co (po zastosowaniu logiki) sugeruje konsekwencje biblijnych proporcji dla generujących problemy jełopów.
A ja się nie zgadzam, chcę mieć prywatność i serwer w domu.
Proponuję inne rozwiązanie. Zamiast PC, konsoli i tabletów i innych urządzeń które mają własne procesory, niech w domu bedzie jeden serwer który obsługuje wszystko a reszta urządzeń tylko ozajmuje się wyświetlaniem.
Sprawa jest prosta, jeśli nie kupimy ich rozwiązań to ich nie wprowadza na stałe.
Tak by chcieli.
Do tego będą dążyć.
A takiego wala z mojej strony.
Jeff Bezos uważa, że w przyszłości własny PC „nie ma sensu” i wszystko będzie w chmurze
GOG: "Na pewno nie wszystkie gry, ani PC".
Będą wszystkie dane w chmurze i to jest pewne, dane wrażliwe, osobiste, kodery, klucze będą na urządzeniach przenośnych. Zobaczcie ile to zaoszczędzi miejsca. Każdy dubluje grę, program itd. Przy dobrej kompresji nawet zużycie energii nie będzie tak wysokie, jak inwestowanie w pamięć masową. Dodatkowo przetwarzanie końcowe też będzie po stronie serwera. My tylko będziemy mieć odbiorniki i moc obliczeniową, jaką sobie wykupimy. Drożej? Będziemy płacić za to co nam potrzebne, ale niewielka konkurencja może prowadzić do monopolu, a za tym wysokie ceny.
Via Tenor
Spokojnie, uda mu się w końcu zbudować taką rakietę że jak wyleci w kosmos to raz i na zawsze.
Twórca rozwiązań chmurowych na skalę globalną twierdzi że wszyscy mają być w chmurze bo inaczej się wam nie opłaca.
Przecież już tak jest, lub prawie tak jest. Ilu userow ma wszystko w streamingu. Ilu nie umie korzystać z komputera i nie umiałoby wgrać ani zgrać plików z i do telefonu. Ile osób nie wie jak duży ma w laptopie dysk i ile mają ramu? Ludzie są "bezplikowi". Nigdy nie ściągnęli filmu czy mp3, nigdy nie sortowali plików, zeby je wypalic na dvd albo wgrać na pendrajw, a to co ściągnęli nie wiedzą gdzie się ściągnęło.
To że świat jest pełny idiotów twojego pokroju, nie znaczy że wolno narzucać głupotę pozostałym.
Nie znaczy to też, że tego typu pomysły nie skończą się spektakularną katastrofą - i w przypadku pomysłu grabieżcy przerw na siku i mojej analogi powyżej.
Do obsługi chmury nadal potrzebny jest sprzęt i przez wiele lat rozwiązanie typu Geforce Now będzie wybierane tylko przez część rynku - ludzi, którym nie przeszkadza dodatkowe opóźnienie i możliwość utraty połączenia.
Gdyby GFN się do czegokolwiek nadawał to by ludzie z niego korzystali zamiast budować własne PC...
A budowali nawet wtedy gdy oferta była znacznie lepsza niż ta parodia teraz.
Broniąc GFN w artykule dotyczącym zmuszania ludzi do korzystania z tego typu rozwiązań, zgadzasz się z wciskaniem ludziom tego gó* na siłę. Argumentów żadnych nie przedstawiłeś więc łaskawie spie...
Wali go na dekiel.To co kupię jest MOJE! Abonament dzisiaj jest jutro cię odetną od wszystkiego i jesteś w czarnej dupie.
Właśnie używałem OpenArt AI. Chciałem, żeby wyrenderował obraz odaliski w sułtańskim haremie. Nie, bo nie renderuje "materiałów niebezpiecznych w pracy". Moja praca dosłownie polega na renderowaniu sztuki historycznej. Jednocześnie bez problemu wyrenderował "Strzelamy niemowlęciu w głowę a jego mózg obryzguje twarz krzyczącej matki.". Bezos i reszta Amerykanów są ostatnimi ludzmi na świecie do zaufania im z moimi danymi i aplikacjami. PC tylko fizyczny, własny i jeszcze odłączony od internetu.
"Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy" to jest hasło któremu wtóruje ten stary łysol, akurat stary dziadzie mam kilkadziesiąt komputerów w domu, do tego ponad 1000 albumów muzycznych na różnych nośnikach i ponad 50 gier w pudełkach oraz ze 30 filmów na DVD, nie ze mną te numery.
Kolejny odklejeniec, chyba te tępe mózgi na górze nie ogarniają że jak odbierzesz wszystko ludziom to oni nie będą mieć nic do stracenia więc będą się w końcu buntować.
Chyba żartujesz. Pierwszy przykład z brzegu. Jak gry na PC było można kupować coraz częściej tylko online to się część osób odgrażało że ich nie będzie kupować. Ale i tak się większość przełamała jak nie wszyscy i zaczęli kupować. Dziś praktycznie chyba nikt już tego powodu nie robi większy problemów i afer.
Tu będzie tak samo. Wystarczy, że np. przez kilka lat nie będzie możliwości kupna komputera albo będą na tyle drogie że mało kogo będzie stać na nie i potem wypuszczą jakieś urządzenia, które je mogą zastąpić i naród będzie wdzięczny że jest chociaż to.
Chyba żartujesz. Pierwszy przykład z brzegu. Jak gry na PC było można kupować coraz częściej tylko online to się część osób odgrażało że ich nie będzie kupować. Ale i tak się większość przełamała jak nie wszyscy i zaczęli kupować.
To że ktoś z przysłowiowym nożem na gardle się na coś zgodzi nie znaczy że się z czymkolwiek zgodził to po pierwsze. Bo to że graczy do czegoś zmuszono nie jest żadnym argumentem.
Ponadto skąd wiesz że nie przestali kupować? Nowa rozrywka więc klientów przybywało ze względów społeczno-demograficznych, ale to nie oznaczą że nikt nie dotrzymał swojej obietnicy - goście próbujący utrzymać Tytanika na powierzchni mogli pracować do samego końca, nie możesz tak sobie stwierdzić że skoro zatonął to sobie dali siana...
Dodatkowo gdzie zaklasyfikowałbyś GOGa? Większość gier które tam kupiłem siedzi gdzieś na jakimś dysku, w jaki sposób są online?
Tu będzie tak samo. Wystarczy, że np. przez kilka lat nie będzie możliwości kupna komputera albo będą na tyle drogie że mało kogo będzie stać na nie i potem wypuszczą jakieś urządzenia, które je mogą zastąpić i naród będzie wdzięczny że jest chociaż to.
Tylko że to nie będzie działać. Pomijając kwestie i ograniczenia techniczne - nie da się wypasać owiec na wybiegu z głodnymi lwami, jakkolwiek żarliwie by owe lwy tego pomysłu nie promowały. Może być próbą woli to czy zdecydujesz się zagrać w grę wypuszczoną na cwaniackich warunkach, ale jakbyś k* nie namawiał, przekonać do kogoś żeby nie jadł przez pare miesięcy jest pierońsko trudno jakkolwiek słaba by jego wola nie była...
Bo oni zamiast dać nam wybór, chcą wciskać na siłę. On oczywiście chciałby, żeby to ludzie od chmury amazonu byli uzależnieni, oczywiście opłacając comiesięcznego suba, bo nie ma nic za darmo, a pc gamingowy, to jednak swoje kosztował (nawet pół roku temu, to była spora kwota). Sęk w tym, że na chmurze będziesz prześwietlony, jakiś fail oprogramowania, servery padną, nie opłacisz premium, czy nieoczekiwana podwyżka i jesteś w czarnej żopce.