No to ja postępuję wprost przeciwnie - wręcz zniechęcam moje dzieci do gier, bo nie chcę żeby tak się od grania uzależniły jak ja. Gdybym nie był graczem to bym pewnie nie wiedział o takim niebezpieczeństwie.
Oczywiecie, ze maja. Grajac ze swoim dzieciakiem zawsze wygraja kazda nawalanke slowna w grze tekstem "i fuck your mom"
Mam 41 lat . Gram od 8 roku życia . Miałem c64 , Nintendo potem 386sx i tak już zostało do dziś . Mam dwie córki obie grają ale wola jednak grać na tabletach choć mają Pc i Xboxa . Sam mam kompa za 25k i czasem razem przechodzimy jakieś gry . Uważam że jest dobrze . Żona też już się przyzwyczaiła że gram po 4-8 h dziennie .
Prawdopodobnie jakby nie gry skończył bym w kryminale bo w takim towarzystwie się też obracałem . Jednak często kiedy były jakieś akcje ja grałem w domu i to mnie uchroniło .
Nie żałuję tego że "przegrałem" życie . Bo dobrze mi z tym i zamierzam grać dopóki będę tym zainteresowany .