Nie mozna walczyc z monopolem, ktory wynika po prostu z doskonalosci uslugi. Mam inne opcje niz Steam, ale nie chce z nich korzystac. Proste
Teraz to sobie może gadać. 15 lat temu Steam był monopolistą, bo nie było fizycznie możliwości grać w większość wysokobudżetowych gier inaczej niż prze Steama, nawet jeśli zakupiło się grę w dystrybucji fizycznej. To wystarczyło żeby zdominować rynek wygrywając z konkurentami przyzwyczajeniami graczy. Najgorsza jest chyba jednak ta hipokryzja kiedy wieszał psy na Epic za czasową wyłączność zupełnie pomijając fakt, że lata temu robił dokładnie to samo w dużo gorszym wydaniu.
Nigdy nie uważałem steama za monopolistę. Nie wykupował innych platform, nie płacił za wyłączność, nie dyktował cen. Po prostu był i oferował usługę.
Ludziom się we łbach pomieszało 🤣 Steam nie ma monopolu. Ma natomiast dominującą pozycję i tyle w temacie. Jak ktoś nie rozumie różnicy między monopolem a dużą przewagą nad konkurencją, to gratuluję. Ale tamci lubujący się w złotoustym Timie Ślinim i tak będą gadać o monopolu, więc skoro taki monopol na Steam, to niech idą do Śliniego, w czym problem? 😂
Nie mozna walczyc z monopolem, ktory wynika po prostu z doskonalosci uslugi. Mam inne opcje niz Steam, ale nie chce z nich korzystac. Proste
Może, ale to nie samo co wersje offline od GOG.
Jak zrobisz czyszczenie dysku i instalujesz Windows od nową, to tak musisz zalogować konto STEAM i poprosić o trybie offline. Natomiast jeśli masz instalatory gry GOG na dysku zewnętrzny (np. pendrive), to nie musisz się martwić, gdyby w jakim cudem nie masz dostępu do Internetu. Mała poprawka.
Gry STEAM bez konto STEAM (z dowody zakupu) są bezużyteczne i niegrywalne. Tylko nieliczne gry na STEAM są DRM-free.
Po przejsciu w tryb offline mozna skopiowac katalog steama razem z grami i plikami manifestu. Sesja zostanie zachowana. Jest masa gier drm free. Posiadajac licencje masz prawo do korzystania z kopii zapasowej na wlasny uzytek.
Zaledwie 1800+ tytułów. Raczej takie mało znane gry są tam bez DRM, jakiś Baldur's Gate 3 np.
Może jestem w błędzie, bo nie widziałem żadnych danych, wyników ankiet itp., ale mam wrażenie, że gracze mają gdzieś, czy gra jest DRM free czy nie. Gdyby było inaczej, GOG cieszyłby się większą popularnością, a ciągle musieli kombinować, aby utrzymać się na rynku.
To zawsze lepsze niż nic.
bo nie widziałem żadnych danych, wyników ankiet itp., ale mam wrażenie, że gracze mają gdzieś, czy gra jest DRM free czy nie
To tylko są Twoje przypuszczenie. Tak naprawdę nic nie wiemy, bo nie widzieliśmy żadnych danych, wyników ankiet itp. Więc najlepiej zachowuj te uwagi tylko dla siebie. 😉
Gdyby było inaczej, GOG cieszyłby się większą popularnością
A nie przyszło Ci do głowy, że nie tylko gracze-antyfani DRM-free, ale również producenci/wydawcy nie chcą wydawać swoich gier na GOG ze względu na politykę DRM-free? Nie tylko większości gry warte uwagi nie trafią do GOG, ale również nie zawsze dostają najnowsze aktualizacji (a powinno!) ? Gry z Denuvo nigdy nie trafią tam, np. Resident Evil 9, Pragmata itd.
Drugi powód jest taki, że STEAM wspiera również tryb multi i co-op i to lepiej w przeciwieństwie do GOG. Nawet platforma GOG Galaxy pozostawia wiele do życzenia. Z tego powodu, również wielu gry-usługi (np. Counter-Strike) też nie trafią do GOG.
Z tego powodu większości gracze wolą kupić gry na STEAM, a nie GOG. Przez to GOG generuje mniejsze zysków, a wraz z nim mniej ludzi do kontroli jakości.
No, spadkobiercy licencji starych gier z jakiegoś powodu nie chcą udostępniać tytuły na GOG, bo mają różne poglądy.
No, sentymentalni gracze, co lubią wracać do starych gier, należą do mniejszości, niestety. Większości gracze wolą tylko wyłącznie nowych gier i koniec i kropka! Nie bez powodu GOG nie ograniczają tylko do wydawanie starych gier, ale również sprzedają nowsze gry AAA i Indie w miarę możliwości. To dla uzupełnianie.
Dlatego właścicieli GOG nie mają lekkie życia i przez to wydają więcej pieniędzy niż zysk (czasami). Nie tylko gracze, ale również producenci i wydawcy gier stawiają GOG na niekorzystnej sytuacji. Pamiętam, że najnowszy Hitman miał tam trafić, ale szybko został wycofnięty, bo okazało się, że to nie jest wersja DRM-free na 100%.
Polityka "DRM-free" to nic więcej jak tylko miecz obosieczny i ma swoją cenę.
Podwyżki cen nie mają związku z niczym, ale za to cyfrowa dystrybucja oferuje ciągłe zniżki. Szczególnie na steamie.
Odsprzedaż jest idiotycznym argumentem, zawsze to dotyczyło tylko gier na konsole. Osobiście nie znam nikogo kto by odprzedał grę na pc po przejściu jej. Ludzie chcieli kolekcjonować biblioteki gier jeszcze zanim steam stał się sklepem.
Problem z wersjami językowymi? Bo co... bo masz większy wybór, a nie tylko to co zostało udostępnione na polski rynek przez cenegę
? Języka angielskiego moje pokolenie uczyło się... bo zbyt wiele gier nie miało języka polskiego. Więc kolejny z dvpy argument. Tym bardziej, że sam dosłownie podajesz "małych twórców". Czyli twoim problemem jest to, że przez erę cyfryzacji steama... mali twórcy mogą sprzedawać gry na całym świecie?
Potencjalne ryzyko utraty konta jest tak niskie, że jest porównywalne do... utraty całej biblioteki gier fizycznych w pożarze. I możesz jeszcze walczyć o jego odzyskanie(w przypadku steama).
Przymus odpalania platformy? A konieczność opalania PC cię nie frustruje? To nie jest argument. Ustaw sobie autostart z systemem. I steam nie musi się łączyć z siecią.
To teraz pogadajmy o tym jak niesamowita była dawna dystrybucja gier.
Jestem w posiadaniu ok 20 gier na płytach, w normalnych pełnych pudełkach. I około 200 płyt z grami bez pudełek. TO JEST SYF. Podejrzewam, że połowa z nich nawet nie chodzi przez zniszczenia przez lata. Na pewno mam płytę gdzie dane były uszkodzone fabrycznie. I mam też płytę gdzie nadrukowany jest klucz aktywacyjny konieczny do instalacji... i ten klucz nie działa bo jest błędny. Mam też(w tych dużych pudełkach), kilka tytułów, które wymagają aktywacji kluczem. Przez sieć. Ale strony gdzie te gry były aktywowane już nie istnieją. Więc mogę sobie dvpę tymi płytami podetrzeć.
Dalej, bluraye nie rozwiązują problemów. Potrzebujesz do nich napędu bluray. A w dzisiejszych czasach ciężko w ogóle o komputer z napędem.
Wszystko się sprowadza do tego, że... cyfrowa dystrybucja była nieunikniona. A steam to najlepsze co mogło się wydarzyć dla gamingu. A fizyczne wyda ssą. Chyba zapomniałeś o grach, których DRMem był wymóg włożenia płyty do napędu.
"Podwyżki cen nie mają związku z niczym" mają mają. Tak jakby ceny przypadkiem podniosły się tak z tyłka i to przypadkiem zbiegło się w czasie kiedy cyfrowa dystrybucja zdominowała i wyparła dystrybucję fizycznych nośników. Tak, na pewno nie chcieli wykorzystać fakt, że nie było już możliwości odsprzedaży, pożyczania, a to, że nie było już fizycznego zalegania na półkach sklepowych i konieczności szybkiego i bieżącego zysku sklepu z każdej rzeczy kupionej z różnych źródeł ani też dodatkowej rywalizacji między różnymi sklepami wcale nie wpłynęło na podwyżki. Masz rację.
"ale za to cyfrowa dystrybucja oferuje ciągłe zniżki" tak, ale też nie.
Po 1. gry mają zawyżone ceny, a nie pomyliłem się, bo przecież nie są zawyżone. Po 2. jak już gry (nie)mają zawyżone ceny, to można włączać te "promocje" i (nie)udawać, że to teraz świetne ceny, dzięki czemu więcej ludzi na to się łapie. Po 3. dlatego ciągle są te zniżki, bo standardowe ceny są po prostu (nie)zawyżone i po jakimś czasie od premiery już (nie)mało ludzi kupuje, bo ci co nie kupili to po prostu nie kupiliby za taką cenę, co innego jak są te zniżki, więc klienci chętniej kupują. Po 4. taki model biznesowy, (nie)zrobić w konia ludzi, by uwierzyli, że kupują za niższe ceny, podczas gdy tak naprawdę kupują za ceny, które dopiero po zniżce są na akceptowalnym poziomie i adekwatnym do wieku gry.
Także, zauważ, że w dystrybucji cyfrowej wszędzie masz gry z cenami nieadekwatnymi do wieku, gdzie nie popatrzysz masz np. dwudziestoletnią grę często za ponad 50 zł, a czasem nawet i 100, a co dopiero mówić o takich hitach, których standardowe ceny bardzo długo są wysokie. Dopiero zniżka daje sensowną cenę. A nie, pomyliłem się.
"Ludzie chcieli kolekcjonować biblioteki gier jeszcze zanim steam stał się sklepem" No cóż, co kto lubi, jedni przechodzili, zostawiali kilka ulubionych gier, a większość odsprzedawali. W praktyce mało kto wtedy był kolekcjonerem. "Osobiście nie znam nikogo kto by odprzedał grę na pc po przejściu jej" jakie gusta i potrzeby, taka okolica. Ja osobiście znałem kilkunastu, którzy odsprzedawali i nie mieli ani trochę dużej biblioteki. A nie czekaj, bo przecież prawie każdy był kolekcjonerem gier.
"Problem z wersjami językowymi?" Zgadza się, jest problem z wersjami językowymi. Dlatego, że wiele starszych gier w cyfrowej dystrybucji przeważnie ma tylko domyślny język i jeśli natywnym językiem nie był angielski to jeszcze dodatkowo język angielski, a reszta języków to rzadkość i też niewiele języków. A obecnie to największe gry mają wiele języków, ale dalej są wyjątki, a mniejsze gry to już rzadko kiedy mają wiele języków. A kiedyś nawet ich gry nieraz dostawały polską wersję, pamiętam wiele gier A, AA co były po polsku. Niewiele gier nie miało polskich napisów, ale mimo tego i tak też nauczyłem się języka angielskiego, bynajmniej nie dlatego że to było potrzebne do grania w gry. A nie, masz rację, przecież teraz jest większy wybór. Indyk, A, AA teraz często oferują wiele języków w tym polski.
"mali twórcy mogą sprzedawać gry na całym świecie?" Czy z cyfrową dystrybucją czy bez, wciąż dało się zagrać w wiele gier od małych twórców i to z polskim językiem. nie wiem skąd to zaskoczenie.
"Potencjalne ryzyko utraty konta jest tak niskie" Masz rację, że dziś jest tak super bezpiecznie, że nikomu nie włamują się do kont bądź ktoś nie zapomniał hasła albo został zablokowany z błahego powodu itd. a steam zawsze umożliwia odzyskanie konta.
"Przymus odpalania platformy?" tak, wolałbym do różnych gier nie musieć odpalać różną platformę, a najlepiej nie musieć w ogóle odpalać żadnej. Można ustawić autostart, ale nie chcę wszystkich aplikacji naraz odpalonych, nie potrzebne mi to. Owszem, można nie łączyć się z siecią na steamie, ale i tak co jakiś czas trzeba łączyć się, więc nie jest to najlepsze rozwiązanie.
"Podejrzewam, że połowa z nich nawet nie chodzi przez zniszczenia przez lata" no cóż, nie miałem problemu z moimi grami. Pech. A może źle przechowane, nie mam problemu z tymi co mam bo dobrze przechowane.
"Potrzebujesz do nich napędu bluray" No tak, wiadomo, że trzeba napędów, aby można było w ogóle instalować z kompa, wiec jak jest płyta bluray, tak potrzebny był napęd bluray. Nie pisałem przecież, że nie trzeba do tego napędu, o żadnej magii nie myślałem. "A w dzisiejszych czasach ciężko w ogóle o komputer z napędem." No cóż, to problem ludzi, w tych czasach można z powodzeniem znaleźć napęd i to samemu ogarnąć. Tylko niedzielni gracze nie wiedzą, że to jest możliwe.
"grach, których DRMem był wymóg włożenia płyty do napędu." No i spoko, nie ma problemu z włożeniem płyty do napędu, i tak w jedną grę naraz można było grać i to też miało sens. Potem można było spokojnie odsprzedać. Niewielkie ograniczenie, zaleta zdecydowanie przeważa wadę.
Teraz to sobie może gadać. 15 lat temu Steam był monopolistą, bo nie było fizycznie możliwości grać w większość wysokobudżetowych gier inaczej niż prze Steama, nawet jeśli zakupiło się grę w dystrybucji fizycznej. To wystarczyło żeby zdominować rynek wygrywając z konkurentami przyzwyczajeniami graczy. Najgorsza jest chyba jednak ta hipokryzja kiedy wieszał psy na Epic za czasową wyłączność zupełnie pomijając fakt, że lata temu robił dokładnie to samo w dużo gorszym wydaniu.
Zaraz po steamie pojawiło sie kilka innych platform. A 15 lat temu, istniał już w pełni zrealizowany Origin, który właśnie robił monopol. I Uplay, który dołączył do dystrybucji.
O jakiej ty wyłączności mówisz? I dobre pytanie... kto wieszał psy na epicu za wyłączność? NIKT w valve nie wypowiadał się negatywnie o epicu w kwestii exclusivów. Najbardziej "negatywna" wypowiedź jaka miała miejsce dotyczyła sytuacji gdzie ludzie kupili przedpremierowo metro exodus na steamie. A potem 4A games sprzedało exa do epica i zablokowali gry klientom steama. I wtedy valve oficjalnie napisało „Uważamy, że decyzja o usunięciu gry jest niesprawiedliwa dla klientów Steam, zwłaszcza po tak długim okresie przedsprzedaży”.
I to spowodowało review bombing innych tytułów metra na steamie. Więc valve nigdy więcej nie odniósł się do tematu. By nie podpalać siedzenia pod twórcami.
Czy proces decyzyjny przebiegał po stronie Steama czy po stronie producentów gier, nie wiem i raczej nikt tego nie wie, bo nie jest to informacja publiczna. Z resztą to nie istotne, bo nie mówię, że wyłączną winę ponosi Steam, ale że był ważnym elementem całego zjawiska, a przede wszystkim, że on to zjawisko zaczął i czerpie z tego benefity po dziś. To, że cała branża de facto szła w tą stronę i to, że znaleźli się naśladowcy, którzy często byli jeszcze gorsi tego nie zmienia.
Gabe Newell w wywiadzie z marca 2020 roku kiedy był temat premiery Metro Exodus powiedział, że przerażają go ci, którzy próbują zakazać konkurencji. Z mojej perspektywy on sam był elementem tego zakazu kiedy kupując takiego choćby Skyrima czy Civilization V w dniu premiery z jakiegokolwiek źródła musiałem korzystać z jego platformy.
Co ty za kocopały opowiadasz to STEAM jest wydawcą gier CAPCOMU, ACTIVISION, 2K ???? To leniwi wydawcy dla których opłata 30 % marży była wygodniejsza i tańsza anizeli utrzymywanie serwerów z plikami swojej gry i całej infrastruktury. Pretensje to możesz mieć do chciwych wydawców a nie do VALVE bo oni po prostu wykorzystali moment i są tym czym są dziś.
To tak samo jakbym powiedział "AI zaczął wypierać pracowników z rynku", a Ty byś się przyczepił, że to przecież pracodawcy tych pracowników wywalili i gadanie, że przez AI zwalniani są pracownicy to cytuję "kocopoły". No tak pracodawcy wywalili, ale AI było narzędziem, które współuczestniczyło w tym procesie, a taki OpenAi na tym korzystał i to właśnie był sens takiej wypowiedzi.
Nigdy nie uważałem steama za monopolistę. Nie wykupował innych platform, nie płacił za wyłączność, nie dyktował cen. Po prostu był i oferował usługę.
nikt im nie broni obnizyc cene na wszystkich platformach oraz korzystac z czasowych promocji :]
Ludziom się we łbach pomieszało 🤣 Steam nie ma monopolu. Ma natomiast dominującą pozycję i tyle w temacie. Jak ktoś nie rozumie różnicy między monopolem a dużą przewagą nad konkurencją, to gratuluję. Ale tamci lubujący się w złotoustym Timie Ślinim i tak będą gadać o monopolu, więc skoro taki monopol na Steam, to niech idą do Śliniego, w czym problem? 😂
A czemu nikt nie płacze że Nvidia ma monopol, która swoim AI gównem niszczy rynek PC.
Zabawne jest jak inni krzyczą monopol, gdy jednocześnie sami swoimi praktykami pokazują że chętnie by go wprowadzili.
A Gaben to swój chłop, niby taki bogacz a ma takie dość przyziemne zajawki. No może poza jachtem, a dzięki sporej kolekcji noży firma jest gotowa na atak umarłych.
Ma rację... takie GoGi czy inne Epicki obiecywały niższe prowizję, super warunki dla deweloperów, czy sraty pierdaty DRM free i co? Skończyło się na wyższych lub porównywalnych cenach, a usługi pod każdym względem gorsze :-/
to prawda, ale goga wspieramy bo jest polski, robi ladne instalatory i patchuje stare gierki :]
Więc podsumowując jeśli tylko zechcesz to na GOG masz kontrolę nad tym na co wydałeś pieniądze, niestety o pozostałych cyfrowych sklepach tego napisać nie można.
Prawda jest taka, że gdyby Valve chciało zostać monopolistą i nagle stałoby się bardzo złą korporacją, to wszyscy by się w papcie nie zmieścili.
O co tu w ogóle chodzi? To jest jakaś nagonka na Gabena? Co on takiego zrobił? Bywał na koszernej wyspie Epsteina wśród zacnego towarzystwa lubującego się w dzieciach, z którego nikomu z winnych nie spadł włos z głowy? A może finansuje organizacje importujące miliony opalonych inżynierów specjalizujących się w ginekologii białych kobiet, jak Soros? A może napada na suwerenne państwa, jak pomarańczowy pies na smyczy syjonistów? Czy finansuje badania laboratoryjne nad zmutowanymi kleszczami, które wykazują o wiele większą agresję, większą umiejętność przetrwania, w ich ugryzienie powoduje wstręt do czerwonego mięsa, co zupełnym przypadkiem pasuje do zielonej agendy?
Czy Gabenowi tak odwaliło? W jakim świecie my w ogóle żyjemy, że zajmujemy się takimi bzdurami, jak rzekomy monopol firmy, która urosła i nadal utrzymuje się na szczycie wyłącznie dzięki jakości i podejściu pracowników do całego środowiska związanego ze Steamem? Dlaczego Gaben jest atakowany i oskarżany o jakieś dyrdymały, podczas gdy właśnie teraz na bliskim wschodzie tysiące ludzi nieustannie umiera z głodu, pragnienia, oraz ciągłych bombardowań "najbardziej humanitarnej armii świata'? Gdzie są wasze priorytety ludzie?
Nie mam nic przeciwko co do STEAM i jestem z tego bardzo zadowolony. Martwi mnie tylko, na jak długo Gabe Newell będzie czuwać nad STEAM? Nie będzie szefem na całą wieczność. Nie jest już młody, z całym szacunkiem.
Bill Gates dał początek Windows i wszyscy są zadowoleni (no, prawie, serdecznie pozdrawiam fani Linux). Ale Windows ma monopol na rynku PC i ... gier (kwestia kompatybilność). Potem Bill Gates oddał Windows komuś innego i do czego to doprowadziło (patrz Windows 10 i 11 po Win7).
Dlatego później czy prędzej STEAM potrzebuje dobra konkurencja, bo obawiam się, że następca po Gabe Newell MOŻE nie będzie lepszy i będzie "powtórka Windows 11" dla STEAM (podpowiem - brak szacunek do klienci). Tego nic nie wiadomo, bo to jak loteria. Mam nadzieję, że się mylę. To tylko są moje obawy.
Dla mnie nie jest ważne na której platformie są gry. Niestety epic działa fatalnie.
Przecież na PC można kupować gdzie się chce, a ceny są niższe niż na konsolach, mimo identycznej marży. Już to przerabialiśmy: Epic obniżył marżę, ceny gier pozostały bez zmian, a i tak pchają się na Steam.
To, co ci biedni narzekacze chcą, to kasa i boli ich, że część muszą oddać valve.
Volvo ciągną po sądach za lootboxy ale EA które mocno w to się pchało i pcha nadal to już wszystko okej?
To trochę jak z Microsoftem, Biedronką czy religią katolicką w Polsce. Najpierw wyrobiły sobie pozycję monopolistycznymi praktykami, tłamszeniem ludzi etc. I teraz ludzie jak tutaj wierzą, że to nie jest monopol, uprzywilejowany dystrybutor, który na granicy prawa lub bezprawnie wygryzł konkurencję. Teraz zaślepieni użytkownicy wierzą, że ta pozycja wynika z posiadania "najlepszej oferty". Bo przecież jakby była lepsza oferta to by się przez nich wszystkich przebiła. ^^
Kto twierdzi że Steam nie ma monopolu to ma IQ paprotki.
Wyobraźcie sobie że zrobiliście grę i chcecie ją sprzedać. Co robicie?
1. Wydajecie na płycie. Muahahahhhahhahahaaa. Nie macie na to kasy i to grubej kasy.
2. Sprzedajecie online. No ale gdzie?
3. Na GoGu / Epic? Muuhaahahahhahahhahaha. Nawet najwięksi twórcy niedawno się przyznali że nic tam nie zarabiają, GoG stanowi dla nich około 1% z całości zysków.
4. EA App? Ubisoft Conect? Muuuahahhahhahaaa. To są dwaj najwięksi gracze na rynku z własnymi platformami. Oboje chcieli się odciąć od Steama a i tak na niego wrócili bo pomimo 30% prowizji na Steamie mają tam większą sprzedaż niż na własnych platformach.
5. Czyli zostaje wam Steam aby trafić do jak największej ilości potencjalnych klientów.
6. Cyrograf z diabłem (Valve). Jak widać w komentarzach nadal mnóstwo osób nie wie o tym jak wygląda umowa pomiędzy Valve a producentem gry. A to właśnie Valve ustala warunki i zasady w jaki sposób możecie na Steam sprzedawać własną grę. Nie możecie sprzedawać swojej gry za mniej niż 1 USD. Nie możecie obniżyć ceny o więcej niż 95%. Nie możecie wysłać steamgifta np. do znajomego w Rosji czy w Chinach. Macie na start limit 5000 kluczy do wygenerowania. I nie możecie wygenerować ich więcej dopóki Valve nie stwierdzi że gra dobrze się sprzedaje bezpośrednio na Steam. Nie możecie sprzedawać kluczy aktywacyjnych na Steam taniej niż cena waszej gry na Steam (to że widzicie tańsze klucze wynika tylko z tego że to klucze z szarej strefy czyli z bundli lub pudełek z tańszych regionów). Valve w każdej chwili i bez żadnego powodu może usunąć waszą grę ze sklepu Steam.
7. Gdzie więc macie ten wybór? Nie macie. Albo sprzedajecie swoją grę na Steam albo jej nie ma. I to w 100% spełnia określenie monopolu bo tym właśnie jest monopol: tak dużą przewagą jednej platformy nad innymi że na innych nic nie zarabiacie bo nikt tam nie kupuje.
Minimalna cena wynosząca 1$ wynika z tego, że Valve zawsze bierze na siebie koszty obsługi płatności i w przeciwnym wypadku dopłacaliby do tańszych gier albo ten koszt musiałby pokryć wydawca. W innych sklepach często musisz płacić osobno koszty obsługi płatności.
Inne platformy w ogóle nie pozwalają na generowanie i sprzedaż kluczy o ile nie podpiszesz z nimi dodatkowej umowy, a na Steamie masz 5000 kluczy za darmo, a Valve nie dostaje za nie żadnych pieniędzy jeżeli je sprzedasz.
Na GOGu czy Epicu też sporo gier było usuwanych albo była blokowana ich sprzedaż, to dotyczy każdej platformy.
To czemu nikt nie chciał Metro na Epicu? Albo Hitmana? Albo Alana?
Czytaj aż zrozumiesz: Nawet najwięksi twórcy niedawno się przyznali że nic tam nie zarabiają, GoG stanowi dla nich około 1% z całości zysków. Miliony sprzedanych Baldurów 3 na Steam i ... 1000 sztuk na GoGu.
Zgadnij gdzie mam Wiedźmina 1, 2 i 3? Tak na Steamie.
To, że mają bardzo dużą bazę użytkowników nie oznacza, że jest monopolistą.
Ależ właśnie to jest najlepszy dowód na monopol bo ta bardzo duża baza użytkowników nie wzięła się znikąd. To właśnie monopol Steama sprawia że Steam ma 30 milinów użytkowników a takie EA App tylko 10.
I znów specjalnie dla ciebie powtórzę: EA App? Ubisoft Conect? To są dwaj najwięksi gracze na rynku z własnymi platformami. Oboje chcieli się odciąć od Steama a i tak na niego wrócili bo pomimo 30% prowizji na Steamie mają tam większą sprzedaż niż na własnych platformach.
Minimalna cena wynosząca 1$ wynika z tego, że Valve zawsze bierze na siebie koszty obsługi płatności i w przeciwnym wypadku dopłacaliby do tańszych gier albo ten koszt musiałby pokryć wydawca.
Przez x lat jakoś im to nie przeszkadzało. I jakie to koszty ponosi Valve gdy za grę płacę kasą z portfela Steam? Żadne.
W innych sklepach często musisz płacić osobno koszty obsługi płatności.
I właśnie dlatego nie kupuję w takich sklepach.
Valve nie dostaje za nie żadnych pieniędzy jeżeli je sprzedasz.
Pośrednio dostaje bo gra staje się popularna więc więcej osób kupi ją bezpośrednio na Steam.
Nikt nie chciał metra, hitmana ani alana na epicu z tych samych powodów. Bo mieli pozostałe gry z serii na steamie. Dosłownie każda z tych gier miała tą samą dramę. Jeśli mam metro 2033 i metro last light, i obie ulepszone do redux, na steamie... to po jak wvj miałbym kupować metro exodus na innej platformie, która działa inaczej, jest ograniczona, zabugowana, łatwa do zhakowania etc? I co to ma znaczyć... że nie mogę kupić metra tam gdzie chcę przez następny rok?
Dlatego exy są bojkotowane.
A dlaczego inne gry nie są tam kupowane? Bo EPIC SSIE.
Gog też nie jest idealny, bo ich platforma pozostawia wiele do życzenia to raz. A dwa, DRM free instalatory sprawiają, że bardzo łatwo zpiracić cokolwiek z ich biblioteki. Oni twierdzą, że wcale nie mają dużych strat przez to, ale trudno mi w to uwierzyć kiedy piracka wersja gry niczym nie różni się od oryginalnej, łącznie z zachowaniem funkcji sieciowych.
W jaki sposób ilość użytkowników jest dowodem na monopol? Nutella według ciebie też ma monopol? Jest najpopularniejszym orzechowym smarowidłem na świecie... co nie zmienia faktu, że istnieją konkurencyjne marki, które są często 1:1 tym samym, albo nawet mają wyższą jakość w mniejszej cenie. A i tak Nutella stanowi ponad 50% całego światowego rynku.
Monopol oznacza, że jesteś jedyną firmą produkującą coś, lub oferującą usługę. I blokujesz inne firmy od oferowania alternatyw. Przez co sam kontrolujesz cały rynek i ceny.
Możesz to sobie porównać do googla. Który skupuje wszelkie internetowe usługi i dyktuje im zmiany warunków operowania. Te działania zostały prawnie zablokowane i google dosłownie musi zbastować. Nic takiego nigdy nie miało miejsca ze steamem. NIGDY.
Jeśli mam metro 2033 i metro last light, i obie ulepszone do redux, na steamie... to po jak wvj miałbym kupować metro exodus na innej platformie
Teraz zaczynasz powoli rozumieć pojęcie monopolu? Monopol jest dokładnie tym co napisałeś. Kupujesz na Steamie bo masz 1000 innych gier na Steamie.
która działa inaczej, jest ograniczona, zabugowana, łatwa do zhakowania
Co to za bzdury. Działa inaczej? To na Epicu inaczej się klika "pobierz"? Ograniczona? W jaki sposób? I na Steamie i na Epicu klikam pobierz. To gdzie niby jestem ograniczony? Zabugowana? A jakieś konkrety? Bo jak dla mnie to Steam też stał się kolosem który działa jak g. Łatwa do zhakowania? I znów konkretnie dlaczego? Epic ma dokładnie te same zabezpieczenia twojego konta co Steam.
W jaki sposób ilość użytkowników jest dowodem na monopol?
Zapytaj UOKiKu.
Monopol oznacza, że jesteś jedyną firmą produkującą coś, lub oferującą usługę. I blokujesz inne firmy od oferowania alternatyw. Przez co sam kontrolujesz cały rynek i ceny.
I dokładnie tym jest Steam. Przecież napisałem: albo twoja gra jest na Steam albo jej nie ma.
Możesz to sobie porównać do googla. Który skupuje wszelkie internetowe usługi i dyktuje im zmiany warunków operowania
A kto cię zmusza do korzystania z google? Przecież są alternatywy.
Wy nie macie po prostu pojęcia czym jest monopol. Bo skoro twierdzisz że google to monopolista to dokładnie takim samym monopolistą jest steam.
Steam zawsze stał bardziej po stronie kupującego niż sprzedającego i dlatego ma "monopol". Jakby lizał dupy wydawcom i robił tak jak oni chcą to już by im ten monopol nie przeszkadzał. Tyle w temacie.
Muhahahahahhahhahhaa. I to pewnie dlatego bezprawnie usuwa graczom z kont gry na bzdurne żądanie producenta / wydawcy bo ten sobie po 10 latach przypomniał że 10 lat temu nie dostał kasy za 1000 kluczy z partii 50 000 więc żąda zwrotu wszystkich 50 000.
Albo ci Rebelion bodajże od Sniper Elite co zwrócili się do Valve o usunięcie graczom gry bo ci kupili ją sobie z innego regionu bo Rebelion dał (.) i nie było blokady regionalnej.
Nigdy też nie doszło do sytuacji gdzie "kilka" kluczy było nie opłaconych więc cała partia została zablokowana. Bo każdy klucz jest identyfikowany i targetowany osobno. Jedyne przypadki gdzie doszło do masowego blokowania partii kluczy wynikały z prawnych problemów developerów i wydawców. Steam nic do tego nie ma.
Mówisz też o bezprawności. Ale większość z tych przypadków dotyczy reselu nielegalnych kluczy na zewnętrznych platformach(nielegalnych bo sam wydawca tego nie autoryzował). Steam nie chroni twojej transakcji jeśli kupujesz klucz POZA steamem. Bo nie ma do tego prawnych podstaw. To trochę tak jakbyś narzekał, że kupiłeś iphona na bazarze, i ci policja bezprawnie weszła do domu i go skonfiskowała. No jeśli był skradziony to była to w pełni legalna akcja.
Dalej... ty naprawdę zmyślasz wszystkie swoje argumenty. W sytuacji o sniper elite i rebelion nie chodziło o blokadę regionalną. Tylko o kradzież. Partia 7k pudełkowych wydań sniper elite 3 została skradziona, a wraz z nimi klucze steam. I te właśnie klucze zostały zablokowane przez rebelion. A to, że w międzyczasie zostały one sprzedane na g2a i kinguinie to już nie steama wina. A najlepsze jest to, że steam i rebelion oferowali potem pomoc/instruktaż by ci ludzie mogli odzyskać swoje pieniądze. A potem jeszcze rebelion dał tym ludziom darmowe dlc.
Więc skończ pieprzyć, bo się tylko pogrążasz z każdą wypowiedzią.
Nigdy też nie doszło do sytuacji gdzie "kilka" kluczy było nie opłaconych więc cała partia została zablokowana. Bo każdy klucz jest identyfikowany i targetowany osobno. Jedyne przypadki gdzie doszło do masowego blokowania partii kluczy wynikały z prawnych problemów developerów i wydawców. Steam nic do tego nie ma.
ROTFL. Muahahahhhhahahhahaaaa. Ty nie masz pojęcia o czym mówisz. Wydawca nic nie może, może tylko zwrócić się do Valve o interwencję. Wejdź sobie na steamgifts i wykuszaj tematy ze słówkiem "revoked". Notorycznie produceni jakiś g. gier robią tego typu akcje.
I nie nie da się zidentyfikować poszczególnych kluczy. Leci od razu cała partia.
Ale większość z tych przypadków dotyczy reselu nielegalnych kluczy na zewnętrznych platformach(nielegalnych bo sam wydawca tego nie autoryzował)
Muhahhahahhahahahhaa. No nie mogę, brzuch mnie już boli. Ja mam prawo kupić 100 bundli a potem sprzedać z nich klucze. Tak mówi prawo. A wydawca nie ma nic do gadania w tej kwestii po na mocy prawa wyczerpania po sprzedaży licencje stały się moją własnością i są pod moją kontrolą a nie wydawcy.
W sytuacji o sniper elite i rebelion nie chodziło o blokadę regionalną. Tylko o kradzież. Partia 7k pudełkowych wydań sniper elite 3 została skradziona, a wraz z nimi klucze steam. I te właśnie klucze zostały zablokowane przez rebelion.
Bo tak ci rebelion powiedział? Muhahaahhahaaa.
Ciekawe że jak jakiś tam keyshop ogłosił że zapłaci wydawcy bodajże 10 krotność wartości sprzedanych kluczy jeśli wydawca udowodni że klucze pochodzą z kradzieży to jaki był tego efekt? Znalazła się tylko taka jedna firma. I to sami dali się wyruchać w kakao sprzedając setki kluczy i przyjmując płatność kartą. A potem był charge back i żegnajcie pieniądze. Jak ktoś nie wie co to przelew bankowy to niech traci.
I to pewnie dlatego bezprawnie usuwa graczom z kont gry na bzdurne żądanie producenta / wydawcy bo ten sobie po 10 latach przypomniał że 10 lat temu nie dostał kasy za 1000 kluczy z partii 50 000 więc żąda zwrotu wszystkich 50 000.
O to to. Często były jazdy z grami z indiegala, czasami z fanatical. Na naszym rynku doświadczyliśmy revoke'a kluczy do Deponii, które były legitnie zakupione.
https://lowcygier.pl/aktualnosci/goodbye-deponia-legalnie-zakupiona-gra-usunieta-z-kont-graczy-na-steam/
Steam też pozwala wydawcom na unieważnienie jeszcze nieaktywowanych kluczy bez żadnej przesłanki, takie coś było częste w przypadku gier z Humble Choice'a - robił to chociażby Nacon czy Kepler Interactive.
Innym przykładem patologii było odebranie licencji do Agony Unrated.
Każdy kto miał podstawowe, ocenzurowane Agony dostawał grę za darmo:
https://store.steampowered.com/news/app/487720/view/4034618638814844418
Ale po 4 latach twórcy się rozmyślili i pyk, usunięcie z bibliotek. xD
https://steamcommunity.com/app/487720/discussions/0/3191366986190246720/
To bardzo ciekawe bo ja miałem unrated, zabrali mi ją, do dnia dzisiejszego nie dostałem z powrotem i nie mam opcji dodania jej za darmo.
Przypomniało mi się: żeby zagrać w unrated trzeba uruchomić zwykłe Agony i tam jest opcja gry zwykłej i unrated. Ale to nie jest to samo bo powtórzę posiadałem unrated Steam ID 879420, a mam tylko "zwykłe" Agony Steam ID 487720 z unrated jako DLC.
Ja nie chcę dlc do zwykłego tylko przywrócenia wersji unrated jako drugiej oddzielnej gry.
Jednak z linka co podesłałeś, wynika że oni nie mieli wspólnego z wywaleniem ich gry z biblioteki i wynikło to z jakiegoś błędu działania oprogramowania. Zresztą czemu ktokolwiek miałby sabotować swój biznes? Czemu ktoś miałby umyślnie tracić swoich klientów? Przecież świadome odbieranie swoim klientom nabytego przez nich produktu równa się z biznesowym samobójstwem i taki ruch nie ma żadnego sensu, to przysłowiowy strzał w stopę i to bynajmniej nie przypadkowy, nic by na tym nie zyskaliby, nikt by tego nie robił celowo.
Jeszcze wszyscy zatęsknimy za Gabem. Jak w czasach postgabenowych nowi zarządcy wejdą steamem na giełdę i steam PRAWNIE będzie zobowiązany do kręcenia jak największych przychodów dla inwestorów to dopiero poczujemy co to znaczy być dojonym.
Nawet gry, które dostałem od Epica za darmo wole kupić na Steam xD. Niech zrobią lepszą usługę, a nie płaczą, że steam to monopolista
Inni po prostu zazdroszczą, ze Gabe stworzył dobry produkt i tyle.
Po prostu inne platformy są gorsze i mniej przyjemne do użytkowania. Co z tego że Epic daje gry za darmo jak ich platforma jest o wiele gorsza do użytkowania. Steam ma za dużo do zaoferowania w porównaniu do "konkurencji"
I cyk wjeżdża świeżynka, specjalnie dla ciebie
https://www.gamesradar.com/games/valve-reportedly-threatened-ubisoft-with-a-total-delisting-of-rainbow-six-siege-by-end-of-day-tomorrow-when-it-tried-selling-it-cheaper-on-uplay/
1. Steam zabił piękno kolekcjonowania fizycznych wydań i był gwoździem do trumny big boxów.
2. Nie uznaje DRM, dany egzemplarz gry ma być wiecznie mój tak jak gdy kupuję książkę czy płytę muzyczną.
3. Dziecko, gram w gry od ponad 30 lat, mam ich w fizycznych wydaniach około tysiąca, na GOG ponad 300. Amisz? Tylko pod tym względem że od kilku lat gram niemal wyłącznie w szeroko pojęte cRPG.