Według szefa Valve cyfrowy sklep Steam nie jest monopolistą na rynku. Z ujawnionych informacji dowiedzieliśmy się, jak wygląda zarządzanie firmą przez Gabe'a Newella.
Przyszłość Steama może być naprawdę ciekawa – wszystko zależy od wyników toczących się spraw sądowych, w jakich firma Valve musi bronić swojego modelu współpracy z deweloperami oraz cen gier na platformie. Serwis Bloomberg opublikował dziś interesujące szczegóły z trwających procesów, oparte na opowieściach byłych pracowników, które zarysowują nam sposób zarządzania korporacją.
Steam bez wątpienia jest najpopularniejszym sklepem cyfrowym z grami. Regularnie przyciąga on graczy, a tym samym deweloperów, którzy mniej lub bardziej chętnie publikują swoje produkcje właśnie na tej platformie. Twórcy jednak mają coraz większe uwagi do Valve, co wyraża choćby przeprowadzona wśród nich w 2025 roku ankieta – około 72% respondentów jest zdania, że Steam ma monopol na sprzedaż gier PC.
Głównym powodem niezadowolenia autorów gier jest marża na Steamie (wynosząca 30%) i zakaz dystrybucji swoich dzieł na innych platformach po niższej cenie. Z tego powodu 5 lat temu do sądu trafił prywatny pozew, który po pewnym czasie przekształcono w zbiorowy. Jak dowiadujemy się jednak z opublikowanego dziś raportu Bloomberga, Gabe Newell wprost zaprzeczył braniu udziału w ustalaniu cen w innych sklepach niż Steam, mówiąc: „Valve nie ma polityki ani praktyki dyktowania cen zewnętrznym twórcom oprogramowania na innych platformach”, a zapytany o monopol platformy, zapewnił, że „klienci mają ogromny wybór”.
Jeśli Valve będzie zmuszone do zmiany swojej polityki na Steamie po przegranych sprawach sądowych, mniejsze sklepy cyfrowe otrzymają choć cień szansy na rywalizację z platformą. Aktualnie bowiem nawet przy wielu rozdawanych za darmo grach (w Epic Games Store), nie są one w stanie doścignąć giganta stworzonego przez Gabe’a Newella.
Skoro wspomniano już popularnego szefa Valve, warto nakreślić jego domniemane podejście do Steama oraz kierowania firmą. Ze wspomnianego artykułu dowiadujemy się choćby, że na jej nowych pracowników czeka komiks z radami co do wyjazdów integracyjnych.
Dodajmy, że twórca Steama dalej przebywa na swoim jachcie. Przypuszczalnie więc nie chce się bezpośrednio angażować w procesy sądowe Valve – poza sprawą monopolu korporacja jest też oskarżana o dystrybucję lootboxów i zawyżone opłaty za gry w Wielkiej Brytanii.
Przypomnijmy, że nadal czekamy na hucznie zapowiadane Steam Machine oraz Steam Frame, które uzupełnią ekosystem Valve. Na rynek trafił już ogłoszony w tym samym czasie Steam Controller, dołączając do chętnie kupowanego Steam Decka.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.