Assassin’s Creed: Black Flag Resynced zaliczył najlepszy start na Steamie w historii serii, choć zbiera dużo negatywnych recenzji. W tym samym czasie część twórców gry zmuszona jest szukać nowego miejsca pracy.
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced może być kolejnym dowodem na to, że nie warto wydawać nowych gier, a lepiej skupić się na odświeżaniu klasyki. Produkcja zaliczyła bowiem najlepszy start w historii serii na Steamie. Żeby jednak nie było tak kolorowo, boryka się też z dużą liczbą negatywnych recenzji.
Gracze PC od ponad dwóch godzin mogą ogrywać Black Flag Resynced. Jako że wraz z AC: Shadows Ubisoft wrócił do wydawania swoich gier na Steamie w dniu premiery, również tam znajdziemy odświeżoną „czwórkę”. Dzięki temu mamy dostęp do statystyk aktywności graczy.
W momencie pisania tego tekstu w Black Flag Resynced na Steamie bawi się ponad 99 tysięcy osób jednocześnie. Jak zauważył użytkownik JorRaptor, jest to najlepszy wynik na tej platformie w historii serii. Dla porównania, w przypadku AC: Shadows było to nieco ponad 64 tysiące (liczba ta została dziś przebita po 40 minutach), a AC: Odyssey – 62 tysiące. Niestety nie mamy danych z AC: Valhalla, ponieważ gra początkowo była niedostępna na Steamie.
Warto także wspomnieć, że Black Flag Resynced zajmuje obecnie pierwsze miejsce na liście bestsellerów Steama, co nie jest zaskoczeniem, gdyż na tę pozycję przeważnie trafiają mocno wyczekiwane tytuły. Mimo to Ubisoft ma powód do świętowania, patrząc na to, jak dużym zainteresowaniem cieszy się jego dzieło.
Obraz sukcesu mocno niszczą jednak recenzje. W momencie pisania tego tekstu jest ich dokładnie 1139, z czego jedynie 38% jest pozytywnych. Wynika z nich, że gra ma problem z wersjami językowymi. Wiele osób narzeka, iż nie pozwala ona zmienić udźwiękowienia na inne niż angielskie, mimo że takowe powinno być dostępne. Należy jednak zaznaczyć, iż twórcy już odnieśli się do problemu. Na Steamie udostępnili instrukcję dla graczy, którzy się z nim borykają.
Poza tym w recenzjach nie brakuje też krytycznych głosów punktujących klasyczny dla Ubisoftu sposób monetyzacji. W Black Flag Resynced nie zabrakło bowiem sklepu z przedmiotami za prawdziwe pieniądze – a przypomnijmy, że mówimy tu o grze dla pojedynczego gracza za 250 zł.

Gdy problem z wersjami językowymi zostanie całkowicie zażegnany, oceny na Steamie powinny się wyraźnie poprawić. Wówczas firma będzie mogła wrócić do świętowania sukcesu Black Flag Resynced, choć niektórzy deweloperzy będą zmuszeni w tym czasie szukać nowego miejsca pracy.
Jak ogłoszono bowiem miesiąc temu, zwolnionych zostanie 51 pracowników Ubisoft Barcelona – oddziału, który współtworzył Black Flag Resynced. Teraz serwis Insider Gaming przekazał, że miało się to stać niezależnie od tego, czy gra okaże się sukcesem, z czego deweloperzy zdawali sobie sprawę. W efekcie zaledwie kilka dni po zakończeniu prac nad tytułem zespół został rozwiązany, a wiele osób zwolniono. Jedna z nich przekazała IG następującą wiadomość:
Te zwolnienia zbiegają się z szerszym kontekstem trwających problemów w miejscu pracy. Nie jest to odosobnione zdarzenie; odzwierciedla ono pewien schemat ciągłego niewłaściwego traktowania pracowników, utraty utalentowanych osób, wymuszonych odejść wynikających z osłabiania praw pracowniczych oraz coraz bardziej scentralizowanej, odgórnej kultury zarządzania, która pozostawia pracownikom niewielki wpływ na decyzje dotyczące ich pracy.
Warto wspomnieć, że w związku z niesprawiedliwością oddział w Barcelonie ogłosił strajki od 30 czerwca do 16 lipca, w każdy wtorek i czwartek. Jeżeli chodzi o opinie graczy, wielu z nich zastanawia się, jaki jest w ogóle sens pracy w branży, jeżeli nawet stworzenie udanej gry nie zapewnia stabilnej pracy.
Myślę, że tak właśnie będzie wyglądała praca w branży gier w przyszłości. Dostajesz wynagrodzenie za stworzenie gry, a kiedy jest ukończona, tracisz pracę. Tylko niewielki zespół zostanie, aby zajmować się poprawkami i aktualizacjami.
Chrzanić tę branżę. Zrobisz dobry produkt? Jesteś zwolniony. Zrobisz słaby produkt? Jesteś zwolniony.
Ubisoft: Gratulujemy premiery oddziałowi z Barcelony. Teraz wynosić się stąd!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).