Premiera The Guild: Europa 1410 we wczesnym dostępie została opóźniona. Twórcy przekonują jednak, że dodatkowy czas pozwoli im dopracować grę i przygotować bogatszą wersję demonstracyjną z wieloma nowościami.
Fani średniowiecznych strategii, którzy liczyli na debiut The Guild: Europa 1410 16 lipca, będą musieli uzbroić się w jeszcze trochę cierpliwości. Studio Ashborne Games poinformowało o przesunięciu premiery we wczesnym dostępie niezwykle wyczekiwanej gry (ponad 26 tys. obserwujących na Steamie) na wrzesień. Z przekazanych informacji wynika, że decyzja została podjęta po analizie opinii graczy, którzy sprawdzili udostępnione wcześniej demo.
Twórcy chcą wykorzystać dodatkowe tygodnie na dopracowanie produkcji i wdrożenie zmian zgłaszanych przez społeczność. Wrześniowa wersja zaoferuje m.in.:
Co istotne, większość z tych nowości gracze będą mogli sprawdzić jeszcze przed premierą. Studio zapowiedziało bowiem dużą aktualizację wersji demonstracyjnej, która zostanie wzbogacona o znaczną część usprawnień przygotowywanych z myślą o wrześniowym debiucie we wczesnym dostępie.
Deweloperzy podkreślili, że społeczność odgrywa kluczową rolę w rozwoju projektu i to właśnie dzięki jej uwagom gra staje się coraz lepsza. Jednocześnie zapewnili, iż opóźnienie nie wpłynie na długoterminowe plany rozwoju The Guild: Europa 1410. Po starcie early accessy produkcja wciąż ma zostać wzbogacona o tryb wieloosobowy, nowe mapy, profesje oraz bardziej rozbudowane systemy ekonomii, polityki i rozwoju dynastii. Szczegółowy plan twórcy zamierzają zaprezentować jeszcze przed wrześniową premierą.
Na koniec warto przypomnieć, że The Guild: Europa 1410 może szczególnie zainteresować polskich graczy, ponieważ wśród miast dostępnych w produkcji znajdzie się Wrocław.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.