Według informacji przekazanych przez pracowników Bethesdy masowe zwolnienia w Xboxie nie tylko mocno odbiły się na morale zespołu, ale mogą również przełożyć się na jeszcze większe opóźnienie The Elder Scrolls VI.
Choć nowa CEO Microsoft Gaming, Asha Sharma, zapewniała niedawno, że ogłoszone wcześniej projekty nie zostaną anulowane w ramach największej restrukturyzacji w historii marki, coraz więcej wskazuje na to, że część z nich może zaliczyć wyraźne opóźnienia. Szczególnie niepokojące informacje napływają z Bethesda Game Studios, gdzie – jak ustalił serwis IGN – ostatnia fala zwolnień mocno odbiła się na pracach nad The Elder Scrolls VI.
Według anonimowych rozmówców z różnych oddziałów Bethesda Game Studios zwolniono ponad 50 osób. Wśród nich znaleźli się doświadczeni programiści, projektanci oraz graficy, czyli pracownicy bezpośrednio zaangażowani w rozwój długo wyczekiwanej kontynuacji Skyrima.
Jedna z osób pracowała w firmie od czasów Morrowinda – zdradził dziennikarzom anonimowy członek Bethesdy.
Jeden z deweloperów stwierdził, że utrata tak wielu kluczowych osób będzie miała „znaczący i kaskadowy wpływ na grę oraz morale studia”.
Źródła IGN przekonują, że atmosfera w Bethesdzie jest obecnie wyjątkowo ciężka. Pracownicy obawiają się nie tylko opóźnienia gry, ale także crunchu w przyszłości. Jak przyznał jeden z nich, zespół już wcześniej działał bardzo intensywnie, dlatego redukcja etatów tylko pogłębi istniejące problemy.
Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani i nie mogliśmy się doczekać TES 6, a ta sytuacja miała druzgocący wpływ na morale. Już wcześniej pracowaliśmy w bardzo napiętym trybie i martwimy się, że to opóźni wydanie gry (choć, o ile nam wiadomo, ostateczna data premiery nie została jeszcze ustalona) – przekazał inny pracownik.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że na krótko przed ogłoszeniem masowych zwolnień w Microsofcie dziennikarz Bloomberga Jason Schreier informował, iż The Elder Scrolls VI jest oddalone od premiery o co najmniej dwa lub trzy lata. Jeśli jednak doniesienia pracowników Bethesdy o negatywnym wpływie zwolnień na produkcję okażą się trafne, okres oczekiwania na następcę Skyrima może wydłużyć się jeszcze bardziej.
Problemem może okazać się także sposób, w jaki Microsoft i Bethesda zamierzają uzupełnić powstałe braki kadrowe. Deweloperzy twierdzą, że część obowiązków ma zostać powierzona zewnętrznym firmom. Nie wszyscy są jednak przekonani, iż będzie to dobre rozwiązanie. Bethesda korzysta bowiem z autorskich narzędzi i technologii, których nowi pracownicy będą musieli nauczyć się praktycznie od podstaw. Zdaniem członków zespołu proces wdrażania może zająć mnóstwo czasu, co zamiast przyspieszyć prace, jeszcze bardziej je spowolni.
Niepokój wzbudza również fakt, że część obowiązków przy The Elder Scrolls VI mają podobno przejąć pracownicy ZeniMax Online Studios. Problem w tym, iż studio to również zostało mocno dotknięte restrukturyzacją.
Jak się okazuje, niepokój nie dotyczy wyłącznie obecnej sytuacji. Według anonimowego pracownika Bethesdy „widmo zwolnień będzie nam towarzyszyć w nieskończoność, dopóki nie zrzeszymy się w związkach zawodowych”.
Z kolei były już członek ekipy ujawnił, że osoby, które zachowały posady, usłyszały, iż nie obejmie ich kolejna fala 1600 zwolnień, zapowiedzianych przez Ashę Sharmę na ten rok. Nie uspokoiło to jednak nastrojów.
Nawet jeśli to prawda, kto może zagwarantować, że w przyszłym roku nie będzie kolejnych 1600 zwolnień? Uświadomienie sobie, że nie uda się przejść na emeryturę po pracy w Xboxie, wywołało przerażający efekt. Twój czas kończy się, gdy sam odejdziesz lub zostaniesz zwolniony – przyznał.
Warto przy okazji przypomnieć sytuację, jaka miała miejsce w różnych oddziałach Bethesdy. Jak informowaliśmy niedawno, pojawiły się w nich prowizoryczne miejsca pamięci poświęcone zwolnionym pracownikom.
Fala zwolnień w Xboxie wywołała także reakcję społeczności graczy. Związek zawodowy Bethesda Games Studio Union nagłośnił wpis opublikowany na platformie Xbox Player Voice, którego celem jest zwrócenie uwagi Microsoftu na skalę zwolnień i pokazanie, że gracze nie akceptują tak głębokich cięć. Sugestia zdobyła już ponad 2700 głosów poparcia i znalazła się w gronie 20 najpopularniejszych propozycji użytkowników serwisu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.