Valve odpowiedziało na oskarżenia generalnej prokuratorki Nowego Jorku i opublikowało komunikat do tamtejrzych użytkowników Steama. Firma Gabe’a Newella musi zmierzyć się też z kolejnym pozwem z Wielkiej Brytanii.
Można pokusić się o stwierdzenie, że Valve jest w ostatnim czasie zawalone pozwami sądowymi. Niedawno prawnik Steve Berman wytoczył sprawę właścicielowi platformy Steam za mechanizm działania lootboxów wobec nieletnich (jakoby mający znamiona hazardu), wcześniej podobne oskarżenia wysunęła prokuratorka generalna Nowego Jorku, Letitia James, a teraz zarzuty względem firmy Gabe’a Newella wystosowała brytyjska agencja PRS for Music, która twierdzi, że cyfrowy sklep nie posiada odpowiednich licencji do muzyki.
Oczywiście to nie wszystkie sprawy sądowe Valve – jest jeszcze m.in. przypadek zawyżania cen w Wielkiej Brytanii – ale obecnie są one zdecydowanie najgłośniejsze. Wśród nich szczególnie wyróżnia się stanowisko prokuratorki, więc nic dziwnego, że to właśnie na jej insynuacje właściciel Steama postanowił odpowiedzieć.
W dzisiejszym komunikacie skierowanym do nowojorskich graczy Counter-Strike’a 2, Doty 2 oraz Team Fortress 2 korporacja poinformowała, że odrzuciła wszystkie oskarżenia najważniejszej prokuratorki Nowego Jorku. Valve porównało system działania lootboxów do fizycznych paczek z kartami sportowców, które kolekcjonują dzieci i którymi wymieniają się one między sobą.
Poinformowaliśmy prokuratorkę generalną Nowego Jorku, że tego typu skrzynki w naszych grach są szeroko stosowane, nie tylko w grach wideo, ale także w świecie rzeczywistym, gdzie pokolenia dorastały, otwierając pakiety kart baseballowych, pudełka i torby z niespodzianką, by następnie wymieniać się otrzymanymi przedmiotami i sprzedawać je. Jeśli chodzi o produkty fizyczne, popularne towary wykorzystywane w ten sposób to karty baseballowe: Pokemon, Magic: The Gathering i Labubu. W świecie gier pakiety cyfrowe podobne do naszych skrzynek pojawiły się już w 2004 roku i są powszechnie używane.
Ponadto firma we wpisie powiadomiła fanów, że wyjaśniła prokuratorce, jak zwalczani są oszuści wykorzystujący przedmioty z gier Valve na stronach hazardowych czy złodzieje itemów innych użytkowników. Finalnie sąd rozstrzygnie, która ze stron ma rację w kwestii lootboxów – dlatego powyższym oświadczeniem Valve ostrzegło nowojorskich fanów przed możliwymi konsekwencjami wyroku.
Jak wspomniałem na początku, poza prokuratorką Nowego Jorku Valve musi się mierzyć również z brytyjską organizacją PRS for Music, która w Wielkiej Brytanii zarządza prawami autorskimi swoich klientów. Jakie są zarzuty? Według pozwu na platformie Steam udostępniana jest muzyka bez odpowiedniej licencji – w ten sposób mają być dystrybuowane utwory m.in. z EA Sports FC, Forzy Horizon czy Grand Theft Auto.
Deweloper zazwyczaj uzyskuje licencję na umieszczenie muzyki w swoim tytule. Jednak w Wielkiej Brytanii prawo przewiduje, że obowiązuje ona wyłącznie w samej grze. Produkcja sprzedawana z chronioną muzyką na platformach typu Steam wymaga w Zjednoczonym Królestwie również innej licencji, która upoważnia do publicznego udostępniania zabezpieczonej muzyki.
O przyznaniu w Wielkiej Brytanii takiej właśnie licencji decyduje PRS for Music. Korporacja stworzona przez Newella rzekomo nigdy jej nie uzyskała. Zaznaczmy, że na Steamie oprócz gier można też kupić osobne ścieżki dźwiękowe z poszczególnych produkcji, więc zapewne i w tym przypadku Valve musiałoby posiadać odpowiednie dokumenty.
Organizacja wzywa firmę do negocjacji. Jeśli jej przedstawiciele się nie stawią, sądowa ścieżka będzie kontynuowana. Co ważne, PRS for Music domaga się od Valve pozyskania licencji zarówno na aktualnie dostępne oraz przyszłe utwory stworzone przez artystów, których reprezentuje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.