Aktor wcielający się w jedną z głównych postaci w GTA 5 poinformował właśnie, że żartowniś stojący za swattingiem doczekał się odpowiedniej kary. 4 lata w więzieniu to dobry czas, by przemyśleć swoje poczucie humoru.
Publikowanie w sieci jakichkolwiek treści zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko. W dzisiejszych czasach łatwo o przypadkowe ujawnienie danych osobowych, czy to z własnej głupoty, przez jakiś nieszczelny newsletter czy to za sprawą niekompetentnych współpracowników. Niestety, daleko nie trzeba szukać przykładów konsekwencji niekontrolowanego udostępnienia swoich danych do przestrzeni publicznej - na pewno słyszeliście ostatnio z czym musi mierzyć się polski streamer Bonkol.
Tego typu sprawy, zawsze patologiczne i często tragiczne w skutkach, mają swoją konkretną nazwę. Mówi się na nie swatting, a zjawisko to polega na nielegalnym zawiadamianiu służb bezpieczeństwa o stwarzaniu rzekomego zagrożenia ze strony niewinnych osób. W konsekwencji zawiadomień jednostki policyjne albo nawet antyterrorystyczne zmuszone są interweniować wobec bogu ducha winnych i niesłusznie oskarżonych obywateli. Czasem jednak sprawiedliwość nie jest wcale taka ślepa, a poszkodowanym udaje się odpłacić pięknym za nadobne.
I choć dalsza część artykułu nie dotyczy Bonkola, to niech posłuży ona za przestrogę dla wszystkich tych, którzy zastanawialiby się kiedyś nad popełnieniem podobnego występku. Ponieważ sam swatting jest przestępstwem, to nie powinno was zdziwić, że na takich “żartownisiów” gdzieś tam czeka odpowiednia kara, która prędzej czy później ich dopadnie.
Takowej doczekał się jeden z mieszkańców Stanów Zjednoczonych, który uznał, że świetnym pomysłem będzie nasłanie służb bezpieczeństwa na dom Neda Luke’a, czyli aktora wcielającego się w rolę Michaela z piątej części GTA. Wkrótce później służby pojawiły się w jego mieszkaniu podczas prowadzenia transmisji na żywo. Na całe szczęście wystarczyło wyjaśnić całe zajście z policjantami, którzy ewidentnie trafili pod jego adres nie po raz pierwszy.
Wkrótce później udało się dojść do tego, kto stoi za procederem swattingu i wyciągnięto wobec niego odpowiednie konsekwencje. Ów człowiek doczekał się bowiem 4 lat pozbawienia wolności, a o wszystkim z nutą satysfakcji poinformował nękany aktor na swoim profilu.
Na szczęście sprawa zakończyła się w ten właśnie sposób, bo przecież wszystko mogło pójść znacznie gorzej. Przypomnijmy w tym miejscu sprawę sprzed 9 lat, kiedy podczas interwencji spowodowanej swattingiem zastrzelono młodego mężczyznę z Kansas, gdy ten wyszedł na zewnątrz sprawdzić dlaczego wozy policyjne zajechały pod jego dom. Wtedy też sprawca całego zamieszania został skazany na 20 lat pozbawienia wolności za udział w zabójstwie.
Tego typu sprawy, choć brutalne i jedynie zahaczające o wątki gamingowe, warto nagłaśniać, bowiem nękania drugiego człowieka ciągłymi nalotami policyjnych patroli po prostu nie są w porządku i powinny doczekać się twardychkonsekwencji. Trzymam więc kciuki, żeby w najbliższym czasie również przypadek z polskiego podwórka znalazł swój bezpieczny finał na sali sądowej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.