Giants Software zapowiedziało kolejne rozszerzenie do Farming Simulatora 25. Do gry trafi Sky Agriculture Pack, który oprócz 12 nowych narzędzi rolniczych ma wprowadzić także ulepszoną fizykę i bardziej realistyczne animacje maszyn.
Choć Farming Simulator 25 wyraźnie poprawił fizykę pojazdów i narzędzi względem poprzedniej odsłony serii, do realizmu znanego z prawdziwych gospodarstw wciąż sporo mu brakuje. Pod koniec czerwca Giants Software wykona jednak kolejny krok w kierunku urealnienia zabawy za sprawą dodatku Sky Agriculture Pack.
DLC zadebiutuje 30 czerwca i wprowadzi do gry 12 narzędzi francuskiego producenta Sky Agriculture, przeznaczonych do uprawy gleby, siewu oraz nawożenia. Największą atrakcją dodatku nie będą jednak same maszyny.
Twórcy podkreślają, że sprzęt dostępny w pakiecie został wyposażony w ulepszone systemy fizyki oraz nowe animacje. Koła będą wyraźniej reagować na działanie grawitacji, elementy robocze zyskają bardziej naturalne animacje rozkładania, a zgromadzony podczas pracy brud ma odpadać podczas składania sprzętu. Przedsmak tego, co przygotowali twórcy, można obejrzeć na poniższym wideo.
Pakiet rozszerzy garaż graczy o następujące maszyny i narzędzia:
Wśród nich znajdziemy sprzęt do przygotowywania gleby, siewu oraz nawożenia. Przykładowo: brony mechaniczne HR 300 i HRW 6000.36 w połączeniu z przednim zbiorkiem mogą zostać wykorzystane zarówno do przygotowania podłoża siewnego, jak i samego siewu.
Jak wspomniałem, Sky Agriculture Pack ukaże się 30 czerwca. Dodatek jest już dostępny w przedsprzedaży m.in. na Steamie, gdzie do dnia premiery można kupić go za 32,39 zł. Następnie cena DLC wzrośnie do 35.99 zł. Rozszerzenie zostanie także uwzględnione w Year 2 Season Passie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.