Epic Games ogłosiło, że kooperacyjny tryb PvE Fortnite: Save the World już wkrótce stanie się darmowy. Zapowiedź pojawia się w momencie, gdy studio mierzy się z ostrą krytyką społeczności.
W ostatnich dniach wokół Fortnite zrobiło się naprawdę głośno – głównie za sprawą decyzji Epic Games, które nie przypadły do gustu części społeczności. Firma ogłosiła bowiem podwyżkę ceny V-dolców oraz zmiany w kosztach karnetów bojowych, co wywołało sporą falę krytyki. Teraz twórcy popularnej gry najwyraźniej próbują nieco poprawić nastroje graczy, zapowiadając ważną zmianę dotyczącą jednego z trybów Fortnite.
Mowa o Fortnite: Save the World – kooperacyjnym wariancie PvE – który 16 kwietnia 2026 roku przejdzie na model free-to-play, dzięki czemu każdy będzie mógł go sprawdzić bez konieczności kupowania dostępu (wynosił on ok. 70–80 zł).
Epic Games udostępniło już możliwość rejestracji przed przejściem Fortnite: Save the World na model free-to-play. Gracze mogą zapisywać się wcześniej, a liczba zgłoszeń będzie przekładać się na odblokowywanie kolejnych nagród dla całej społeczności.
Twórcy przygotowali trzy progi: za 300 tys. zapisów przyznana zostanie pierwsza nagroda, za 700 tys. druga, natomiast osiągnięcie 1 miliona rejestracji zapewni graczom Snowstrike’a, przeznaczonego specjalnie do trybu Save the World.
Po przejściu na model free-to-play Fortnite: Save the World pozostanie dostępne na wszystkich dotychczasowych platformach. Tryb będzie można uruchomić na PC, konsolach PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X/S oraz Xbox One, a także w usługach Xbox Cloud Gaming, Nvidia GeForce NOW i Amazon Luna. Nowością będzie natomiast wsparcie dla Nintendo Switch 2.
Przypomnijmy, że tryb Save the World zadebiutował w 2017 roku w ramach wczesnego dostępu, choć sam projekt został zapowiedziany znacznie wcześniej – jeszcze w 2011 roku. Pierwotny plan Epic Games zakładał, że po early accessie gra stanie się darmowa, jednak finalnie do tego nie doszło.
Gdy w 2020 roku Save the World oficjalnie opuściło wczesny dostęp, twórcy porzucili pomysł przejścia na free-to-play. W międzyczasie ogromną popularność zdobył bowiem tryb battle royale, który praktycznie całkowicie przyćmił pierwotną produkcję. W efekcie dla większości graczy nazwa „Fortnite” zaczęła oznaczać właśnie battle royale, a nie PvE, od którego wszystko się zaczęło.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.