Zdaniem graczy minie jeszcze sporo czasu, zanim World of Tanks: Heat w pełni wykorzysta swój potencjał. Produkcja studia Wargaming zmaga się z problemami technicznymi i zarzutami o wycięcie części zawartości.
Najnowsze dzieło studia Wargaming zachwyciło część graczy świetną grafiką oraz dynamicznymi starciami, ale obecny stan techniczny nie pozwala w pełni się nimi cieszyć. Dzisiejsza premiera World of Tanks: Heat przyciągnęła dużą uwagę, jednak pierwsze opinie są bardzo krytyczne. Produkcja doczekała się przeszło 800 recenzji na Steamie, z czego zdecydowana większość jest negatywna (68%).
Jest tu potencjał, jednak gra jest nękana ciągłymi awariami, jeśli w ogóle pomyślisz o graniu dłużej niż 30 minut. Do tego nowe czołgi są obecnie zdecydowanie za drogie – Phossy.
WoT: Heat jest alternatywą dla kultowej produkcji MMO World of Tanks, która oferuje mniejszy próg wejścia i bardziej kameralne starcia z użyciem nowoczesnych maszyn. Jej użytkownicy dostrzegają potencjał tej formuły, jednak zwracają uwagę, że przed studiem jeszcze długa droga. W tym momencie stan techniczny tytułu pozostawia wiele do życzenia, choć to niejedyny problem.
Myślałem, że gra będzie miała jakiś sensowny postęp. Jest jak BF6 w WoT. Wszystko zostało zaprojektowane tak, żebyś nie musiał wiele myśleć i po prostu spamował mecz za meczem, wykonując akcje bez głębszego zastanowienia – NO SOUND.
Na razie największą bolączką WoT: Heat jest brak stabilności – jak podkreślają gracze, produkcja bardzo często zalicza awarie, które kończą się wyrzuceniem do pulpitu. Pojawiają się również kłopoty z niekończącym się ładowaniem, co uniemożliwia szybkie dołączanie do meczów. Wiele osób narzeka na balans rozgrywki, który mocno promuje grindowanie. Relatywnie niskie nagrody sprawiają, że zakup nowych maszyn wymaga bardzo dużej inwestycji czasu. Kiepsko wypada również matchmaking, pozbawiony możliwości wpływania na formę zabawy.
Grałam w to przez wszystkie testy... zamkniętą alfę, zamknięte bety itd. Każdy kolejny etap był krokiem wstecz, a deweloperzy byli tak oderwani od testerów, że wręcz gaslightowali ludzi, jeśli ci się z nimi nie zgadzali – Holy Athena.
Gracze, którzy śledzili rozwój produkcji przed premierą, wytknęli studiu Wargaming wyraźne okrojenie zawartości. Ich zdaniem obecnie WoT: Heat oferuje znacznie mniej niż wersje alfa oraz beta, które społeczność mogła sprawdzić w ramach zamkniętych testów. W recenzjach pojawiają się informacje o trzy- lub czterokrotnym zmniejszeniu treści, przez co z produkcji zniknęło wiele pojazdów czy umiejętności operatorów.
World of Tanks: Heat to darmowa gra akcji nastawiona na starcia niewielkich drużyn czołgów. Tytuł tego samego dnia zadebiutował na pecetach oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.