„Wycisnąć ostatniego centa”. Fani Marvela wstrząśnięci tym, jak wykorzystywano Stana Lee w ostatnich miesiącach jego życia

Nowy dokument Stan Lee: The Final Chapter odsłania kulisy ostatnich lat życia legendy Marvela. Obraz wykorzystywanego dla zysku artysty wywołał wśród fanów ogromne oburzenie.

filmomaniak.pl

Pamela JakielPamela Jakiel

Komentarze
„Wycisnąć ostatniego centa”. Fani Marvela wstrząśnięci tym, jak wykorzystywano Stana Lee w ostatnich miesiącach jego życia, źródło grafiki: Stan Lee: The Final Chapter, Jonathan Bolerjack, Convrsly Productions, 2026.
„Wycisnąć ostatniego centa”. Fani Marvela wstrząśnięci tym, jak wykorzystywano Stana Lee w ostatnich miesiącach jego życia Źródło: Stan Lee: The Final Chapter, Jonathan Bolerjack, Convrsly Productions, 2026.

Stan Lee to jedna z najbardziej znanych postaci ze świata komiksów. Współodpowiada on za powołanie do życia takich bohaterów jak Spider-Man, Fantastyczna Czwórka, Hulk, Thor czy X-Meni. Choć wydawać by się mogło, że ostatnie lata życia sławnej, a przede wszystkim starszej osoby, powinny być spokojne i komfortowe, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Jak wyglądały one w rzeczywistości, ukazuje dokument Stan Lee: The Final Chapter.

O tym, że relacja Stana Lee i jego managera nie była właściwa, fani mogli wiedzieć już od jakiegoś czasu. W maju ubiegłego roku media obiegła bowiem informacja o ugodzie J.C. Lee z Maxem Andersonem, dotycząca pozwu o znęcanie się nad osobą starszą. Córka Stana Lee twierdziła, że manager w ostatnich miesiącach przed śmiercią artysty zmuszał go do wielogodzinnej pracy, manipulował nim, a dodatkowo przywłaszczył sobie cenne przedmioty kolekcjonerskie oraz zyski z autografów i występów o wartości dziesiątek milionów dolarów. Szczegóły ugody nie zostały ujawnione.

To, jak wyglądała relacja Stana Lee i Maxa Andersona (który został odsunięty od funkcji opiekuna twórcy przez J.C. Lee w 2017 roku), pokazuje jednak film Stan Lee: The Final Chapter. Widzimy w nim wyczerpanego i przepracowanego artystę, obwożonego po kolejnych konwentach i spotkaniach autorskich. Warto dodać, że Anderson prowadził stoisko, na którym fani mogli za nawet 120 dolarów kupić podpis Stana Lee na gadżetach.

Fani dotarli do jednego szczególnego fragmentu filmu, brutalnie ukazującego, że manager dosłownie chciał wycisnąć ze Stana Lee „ostatniego centa”. Na Reddicie wywiązała się dyskusja w sprawie tego, jak artysta był traktowany i wykorzystywany. Użytkownicy serwisu piszą m.in., że „człowiek, który dał milionom dzieciństwo, zasługiwał na coś lepszego” i debatują o tym, jak niedopuszczalna i smutna jest sytuacja, w której otoczenie eksploatuje starszą osobę.

To było bezczelne. Widać, jak smutny i bezradny był Stanley po tym wszystkim. Dosłownie zapracowywali go na śmierć. Brak słów.

Smutno patrzeć, jak jest zdezorientowany i nie do końca rozumie, co się dzieje. Na stare lata powinien mieć zapewniony komfort i cieszyć się życiem. Jeśli chciał iść na spotkanie z fanami, to w porządku, ale to wszystko odbywało się według jakiegoś harmonogramu, którego on nie ogarniał, i wydaje mi się to złe.

To boli. Do znęcania się nad starszymi ludźmi dochodzi za często, ale widok Stana Lee traktowanego w jakikolwiek inny sposób niż jak bohater jest przygnębiający.

Za legendą krył się starszy człowiek, który zasługiwał na godność i opiekę. To smutne przypomnienie, że sława i sukces nie chronią ludzi przed krzywdą czy wykorzystywaniem.

Stan Lee był draniem, który przypisywał sobie zasługi za niezliczone postacie i historie i w ten sposób wyciągnął miliony z kieszeni twórców […], ale to niewiarygodnie okrutne traktować tak starego człowieka.

Poniżej zamieszczamy także zwiastun filmu Stan Lee: The Final Chapter, rzucający światło na omawianą sytuację. Produkcja powstała na podstawie wielu godzin materiałów nakręconych przez byłego asystenta artysty, Jona Bolerjacka, który jest twórcą tego dokumentu. Twierdzi on, że choć był świadkiem nadużyć, nie miał wtedy możliwości, aby je powstrzymać.

Patrzenie na to, jak traktowano Stana w jego ostatnich latach, szczególnie w tym wieku, naprawdę człowieka zmienia. Ludzie wokół niego myśleli, że są nietykalni, a ja czułem się odpowiedzialny, by udokumentować to, co się działo. Ukończenie tego filmu zajęło dziesięć lat, ale byłem winien pokazanie prawdy o tamtym okresie Stanowi i jego fanom – powiedział Bolerjack.

Dokument zadebiutował pod koniec czerwca na festiwalu Dances with Films w Los Angeles, a 28 lipca trafi do streamingu w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo jeszcze, kiedy będziemy mogli obejrzeć go w Polsce.

Stan Lee: The Final Chapter – zwiastun filmu

Film:Stan Lee: The Final Chapter

Film Stan Lee: The Final Chapter

1

Pamela Jakiel

Autor: Pamela Jakiel

Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.

Twórcy God of War: Laufey oficjalnie zawężają okno premiery, składając graczom ważną obietnicę. Wszyscy odetchnęli z ulgą

Następny
Twórcy God of War: Laufey oficjalnie zawężają okno premiery, składając graczom ważną obietnicę. Wszyscy odetchnęli z ulgą

Niespodzianka: klimatyczne RPG z otwartym światem inspirowane kultowym Morrowindem ma już datę premiery. Pełna tajemnic gra jest zaskakująco blisko

Poprzedni
Niespodzianka: klimatyczne RPG z otwartym światem inspirowane kultowym Morrowindem ma już datę premiery. Pełna tajemnic gra jest zaskakująco blisko

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl