Praca, niezależnie od tego, czy chodzi o bycie dozorcą, czy neurochirurgiem, stanowi integralną część bycia człowiekiem
Jak można dać nagrodę Nobla komuś, kto wygaduje takie rzeczy?
Patrząc na całą sytuację z dystansem, trzeba powiedzieć jedno – sztuczna inteligencja pozostanie z nami na stałe
Bardziej dopóki banieczka nie pęknie.
Bańka pęknie i dalej AI będzie z nami. Po 2000 roku nie usunęli internetu przecież.
Bańka pęknie i dalej AI będzie z nami. Po 2000 roku nie usunęli internetu przecież.
Maseczkę po COVID'dzie też do tej pory nosisz?
Świetną analogie sobie znalazłeś. Porównujesz chorobę zakaźną układu oddechowego z przodującą technologią w którą jest pompowane mnóstwo kapitału.
Praca, niezależnie od tego, czy chodzi o bycie dozorcą, czy neurochirurgiem, stanowi integralną część bycia człowiekiem
Jak można dać nagrodę Nobla komuś, kto wygaduje takie rzeczy?
Ja tam nie jestem. Bill ani Elon ale też wam powiem, że dobra praca będzie jeszcze za naszego życia przywilejem.
Dobra praca zawsze była przywilejem.
Rozwinę i doprecyzuje: Dobrze płatna praca była przywilejem, ponieważ wynagrodzenie jest krytycznym komponentem "dobrej płacy", do tego stopnia że albo samo stanowi bezpośrednie rozróżnienie, albo są naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy (ile godzin w tygodniu pracujesz, czy robisz to w normalnym tempie czy zapi*sz, jak jesteś traktowany, jak wygląda kwestie szkodliwości bezpieczeństwa i bhp, etc. itd.).
Bo o ile podejrzewam, że z tym może być bardzo krucho w przyszłości, to samej "pracy" bez zapłaty (no chyba że zaliczymy do niej "baty") będzie najprawdopodobniej więcej...
Nie no, już za twojego życia Soul? To faktycznie strasznie szybko, za szybko.
będziemy mieli więcej wolnego czasu, ale nie będziemy już mieli pracy
Po co się bawić w opisówke skoro na ten stan rzeczy istnieje już gotowe określenie: bezdomność...
Dobre! Niemniej ja mam masę wolnego czasu, a bezdomny jeszcze nie jestem.
Dobre! Niemniej ja mam masę wolnego czasu, a bezdomny jeszcze nie jestem.
Ehem... :p
Bill Gates - nie słyszałęm, ale w 2021 roku rozwiodła się znim żona, jako motywację podając bliskie kontakty za Epsteinem. A ten powiązany jest z pedofilią. Myślę, że nie jest to twardy dowód, ale mocny argument, że BG jest powiązany z pedofilią. Ale nikt tego nie ruszy głośno, bo BG może zajechać każdego sądami.
Bańka - pęknie bańka AI na giełdzie, ale jak dot comy i wiele innych, AI pozostanie. Być może zachodnie państwa będą się bronić, ale na razie nie widać, by były w stanie się bronić przed produkcja w tanich krajach Azji, a wiadomo, że to przez to Chiny urosły do rangi mocarstwa. Więc mam zastrzeżenia, czy demokracje tak naprawdę umieją kontrolować swój rozwój i uzależnienia.
Co do przyszłości - ech, tyle było i jest światłych umysłów, przewidujących przyszłość, a mimo to, nadal jest to zajęcie hazardowe i bliskie niemożliwości. Znaczy można znaleźć 100 twierdzeń i ich trafność będzie bliska rozkładowi prawdopodobieństwa.
Sam uważam, że jeśli ludzie zostaliby bez pracy w ilości większej niż 30%, to wyjdą z domów i rozwalą całe państwa i system. A bogaci i przy władzy o tym wiedzą. Więc zanim bezrobocie stanie się przytłaczające, pojawią się zasiłki, które będą gwarantować dochód minimalny. Właśnie aby nie dopuścić do spalenia świata i układu, w którym bogaci mają dobrze. Ale nie wszystko da się ratować bez końca. Więc na pewno są przed nami rewolucje i to potężne.
No łał, ależ odkrycie, wchodzi nowa technologia więc część społeczeństwa czeka przebranżowienie lub bezrobocie. Kto by się spodziewał, przecież nigdy w historii nie wchodziła maszyna parowa, samochód, elektryczność. No i świetnie się mają takie zawody jak nosiwoda, szewc, bednarz. Sam właśnie wracam od zduna.
Strachy przed nowymi technologiami bywają przesadzone - ale nie jest też tak, żeby wszystko odbywało się bezboleśnie. A z kolejnymi przemianami ludzie jakby coraz bardziej wariują, mimo, iż teoretycznie im coraz lepiej... No i pamiętajmy, że na każdą udaną przełomową technologię przypada kilka, które "musiały" odnieść sukces, ale się nie przyjęły.
AI pozostanie, ale dla głupich i w ograniczonym zakresie - jako taka mega-Wikipedia... Która nie skasowała potrzeby nauki, bibliotek, głębszych studiów itp.
A dobry zdun - i zwłaszcza szewc - wciąż są bardzo przydatni. Niestety, nasza cywilizacja zamienia jakość na ilość - mamy dużo taniej, ale za to badziewie, a w najlepszym razie niezłe. Za naprawdę dobre to już trzeba fortunę zapłacić, bo kiedyś rękodzieło stanowiło rdzeń gospodarki, a teraz to luksus.
Problem w tym, że te zmiany postępowały dosyć wolno i społeczeństwa miały czas na dostosowanie się. Z reguły dotykały też jednej lub kilku branż.
AI jest czymś zupełnie innym. Obecne AI są w stanie zastąpić mierne jednostki, jednocześnie pozwalając tym bardziej zdolnym na podniesienie czy rozszerzenie swoich kwalifikacji, ale jeszcze nie jest to zagrożenie dla ludzkości.
Natomiast, jeżeli ktoś opracuje AGI, to ono wywrze natychmiastowy wpływ na mnóstwo branż, niemal jednocześnie, na całym świecie. To będzie pogrom.
do pociągu ai weszło mnóstwo foremek robiących gownoapki podłączone po API do majorsow.
oczywista rzeczą jest że to wszystko padnie, jakiś procent zostanie wchłonięty przez tych dużych i finito.
progres jaki się odbywa zwłaszcza w dziale video ai to jest kosmos. nie ma szans żeby wrócić do starych metod kiedy obecnie niektóre rzeczy dostajesz "z palca"
To już było wiadomo od dekad że kiedyś tak będzie. Felon i Złodziej niczego nowego nienodkryli.
Brak pracy to brak wynagrodzeń, a brak wynagrodzeń to brak możliwości płacenia za rzeczy. Brak kupowania to problem z cyrkulacją pieniądza więc w konsekwencji problemy z PKB. Dlaczego tego tematu nikt nie podnosi.
Jest już wiele treści na ten temat. Wchodzimy w erę korpofeudalizmu. Będzie kilka firm technologicznych na topie a później bieda. Jeżeli nie zmienimy umowy społecznej to czeka nas właśnie taką przyszłość. Korpo będą miały też prywatne armie więc się nie podskoczy. Era wolnego człowieka się kończy.
Brak pracy i zakupów to brak wpływów do budżetu z tytułu podatków. Państwo upada, system się wali, wszyscy są szczęśliwi.
Proponuje taki maly eksperyment myslowy.
Obecne braki hardware - pamieci itp. powodem jest AI, to wiemy z mediow.
Jezeli jest to prawda, nie klasyczne przedswiateczne wysycanie rynku zeby zwiekszyc zyski to niestety wyglada to tak jakby ktos po porstu zaczal wyposazac konkurencje dla ludzi w potrzebny jej sprzet. Moze brzmi to smiesznie, ale jezeli skala jest taka jak sie zapowiada, to nie powinnismy sie martwic o to czy komputery beda drozsze a raczej o to czy beda nam potrzebne.
Najwyrazniej banka nie jest tam gdzie jej szukamy.
Niby laureat a nie potrafi zaproponować prostego rozwiązania. Nie powinno być problemów z pracą jeśli AI będzie produktem dla wszystkich a nie tylko dla jej twórców. Innymi słowy beneficjentem cięcia tych kosztów powinni być wszyscy, których te koszty dotyczą innymi słowy wystarczyłoby wprowadzić za jakiś czas skrócony czas pracy za te same pieniądze. Czyli np 3 dni pracy w tygodniu za takie samo wynagrodzenie z zastrzeżeniem, że ta sama praca jest wykonana w krótszym czasie dzieki AI.
Ale ja wcale nie chcę mieć pracy. Kto normalny chce chodzić do roboty? W ogóle to jeśli miałbym być zwierzątkiem hodowanym przez sztuczną inteligencję, która by o mnie dbała i dostarczała wszystko, czego będę chciał, to nie mam nic przeciwko.
Precież jest to wyjaśnione w newsie. Większość normalnych ludzi chce pracować i chce być przydatna w społeczeństwie. Nie każda praca to 'chodzenie do roboty', zapieprzanie u janusza i na janusza bez poczucia jakiegokolwiek sensu i spełnienia.
Chyba jak ktoś jest tresowany w kulcie pracy, to już mu to weszło w krew i go ciągnie do roboty. Naturą człowieka jest się rozwijać, tworzyć, być kreatywnym, spełniać marzenia, a nie jakaś parszywa robota dzień w dzień.
Właśnie o tym jest mowa. Jeżeli to czym sie zajmujesz na codzień to dla Ciebie kara i 'parszywa robota', którą wykonujesz z przymusu żeby mieć co do gara włożyć to może warto sobie zadać pytanie co poszło nie tak że jesteś w takim a nie innym miejscu.