Nie, to nie czary.
Po prostu Windows ma opcje instalowania aktualizacji jezeli wykryje bezczynnosc od strony uzytkownika, w tym przypadku to niestety byla aktualizacja do W11
Mój pecet na szczęście nie spełnia minimalnych wymogów, więc mogę się prysznicować w spokoju.
Nie możesz. Microsoft wymuszał instalację W11 także na komputerach, które nie spełniały wymagań. W zeszłym roku serwisy pisały o paru takich przypadkach. I celowe wyłączenie TPM 2.0 też nic nie daje, bo gościowy na notebooku Della zainstalował się właśnie z wyłączonym. Poza tym wymuszanie instalacji W11, to nie jest nic nowego, takie sytuacje zdarzały się w przeszłości wielokrotnie.
https://www.instalki.pl/news/software/microsoft-wymusza-instalacje-windows-11-na-niewspieranych-pc/
Przecież najprostszą opcją zablokowania updatu jest wyłączenie TPM w bios, wtedy nawet się nie zapyta. A ta funkcja nie jest specjalnie do niczego poza tym potrzeba 99% użytkowników.
Sam miałem zablokowany do czasu ż Win11 dojrzał i zrobiłem update.
Miałem 11 przywróciłem sobie normalny pasek startu, ale za Chiny ludowe nie mogłem zmienić tych paskudnych ikon folderów 11 na 10,wróciłem do 10
Raczej musiało być jakieś okno informujące o transferze wszelkich programów, dokumentów.
U jednej osoby takie czary? Bez jaj.
Nie wiadomo co to za wroga 10tka była. Może jakaś modyfikowana z "wolnego obiegu".