Sony w pigułce :D. Dopiero co czytałem jak gościowi powiedzieli żeby sobie zatrzymał 20 dysków ssd, a Ci z powodu własnego błędu odbierają ludziom miłą niespodziankę. Ci goście naprawę nie umią robić dobrego PR. Nie napisali co prawda skali zjawiska, ale wątpię aby jedną grę i to sporo po premierze nagle tyle osób zdobyło za darmo żeby być aż tak bardzo stratnym.
Ja też ci coś ukradnę, tylko troszeczkę. Wątpię, czy będziesz robił z tego problem.
No ok. Ale tylko jak na "kradzionym" przedmiocie będzie cena 0zł albo na za darmo, albo pod warunkiem że jest to coś co można kopiować w nieskończoność za darmo.
No właśnie nkt tego nie ukradł w dosłownym tego słowa znaczeniu, było za friko to dodali do konta. A ponownie wrócę to robienia dobrego PR-u, to była świetna okazja aby to zrobić, bo mogli powiedzieć, ze była to pomyłka i lub błąd, ale kto był szybki ten ma i niech się cieszy - tylko tyle i aż tyle.
Nikt nikomu nic nie ukradl. Piractwo (a to nawet nie bylo oiractwo) to nie kradziez a nielegalne powielanie.
Nie zyjemy w idealnym swiecie. Ludzie popelniaja bledy. Prawo musi bronic takie pomylki. Zwlaszcza, ze tutaj to byl ewidentny blad poniewaz najpierw trzeba bylo pobrac demo wersje gry. Gdyby gre pobralo kilka osob mysle, ze Sony machnelo by reka. No, ale takich osob musialo byc sporo. No i nie czarujmy sie. Jak ktos chcial przejsc ta gre to dawno juz to zrobil.
Nie chodzi o odebranie gry przekazanej w wyniku błędu. Tylko zwlekali z tym 2 miesiące i postanowili zrobić taki prezent na święta? Bardziej głupio już nie mogli postąpić. Kto bardzo chciał, ten zdążył ograć wzdłóż i wszerz, reszta ma wywalone. To komu zrobią na złość poza własną renomą?