Weteran Valve ma dość graczy wrogo nastawionych do deweloperów, którzy życzą im porażki
Skoro deweloperzy życzą im porażki to gracze są do nich wrogo nastawieni. Nie widzę w tym nic dziwnego ??
Z tych emocji to chyba zapomniało się chłopinie o określeniu "kiepskich" - "Jeśli nienawidzisz KIEPSKICH twórców gier, nienawidzisz KIEPSKICH gier". Wtedy jest to prawdą, bo nie wyobrażam sobie tego, by gracze nie chcieli otrzymywać dobrych gier. Dlatego są krytykowane trailery, zapowiedzi i wpisy deweloperów, tylko powodem nie jest bezpodstawna nienawiść, a zwrócenie uwagi producentom, że idą w złą stronę. To, że ta krytyka odbija się od ludzi, do których jest targetowana, to osobna kwestia, z której później wynikają takie wpisy jak te, od pożal się boże "weterana valve".
To ziomo ktory wychwalal DA Veilguard oraz Concorda. Cuck pewnej woke ziomalki, ktora cisnela po graczach z nim az milo. WITAMY W MCDONALD parówo, ktora przepala hajs inwestorow robiac qpe a nie gry.
Może niech twórcy zaczną słuchać czego chcą gracze... Bo na pewno nie chcemy gier usług
W dowolnym momencie na top 20 granych gier na Steam, ~75% to gry uslugi plus streamowe memy. Na konsolach to samo plus sportowe.
Jak jest dobry miesiac to wskocza ze 2-3 gry single (jak teraz mamy Residenta, Slay The Spire). Dwa, trzy razy na rok wskoczy RPG, albo cos starego jak dostanie promo -50%.
Tyle.
Gracze jak najbardziej chca gier uslug. Wokalna mniejszosc nie chce.
Tylko ze chca dobrych gier uslug. Dlatego tak wiele failuje. Te dobre trzymaja sie dekadami.
Dodam tez ze "gracze" chca takze gier singleplayer. Tylko niekoniecznie ci sami gracze, niekoniecznie tylko gier singleplayer, niekoniecznie w tym samym czasie i w cenie 300PLN za 20 godzin grania, a swiat nie jest czarno-bialy.
Kolejny raz wychodzi na to, że grupą która najbardziej nienawidzi gier są właśnie gracze