Tacy ludzie powinni robić gry na pełny etat. Czasem fani w swoim czasie wolnym są w stanie stworzyć o wiele lepszą grę, niż deweloperzy siedzący nad nią dzień w dzień i dostający za to pensje.
A tymczasem jakiś prawnik Microsoftu już szykuje obszerny pozew, śmiejąc się przy tym diabolicznie.