Stara prawda, znana od lat jest taka, że każdy lubi co innego.
To fakt. Niemniej suma indywidualnych opinii daje średnią ocenę odbioru takiego czy innego tytułu. Zwykła średnia arytmetyczna z ocen wystawionych przez graczy może jednak dawać do myślenia co nie znaczy że odbiór x czy y będzie taki sam.
Trafiłeś w sedno kolego
Trafił w sedno czyli jak g. do kibla. Kompletnie nie wie o czym pisze -ale tacy goście jak ty i on którzy w skyrima nie grali będą mu bić brawo.
Gracze wierzyli
Nie pierwszy i nie ostatni raz
Avowed i TOW wybitne… dzięki ale nie chce mi się tracić czasu na opisywanie tych crapów. Jedne z najgorszych rpg ever.
I co, Assassin’s Creed?”. Niecny goblin szydzi z Ubisoftu, świętując premierę „zdecydowanie najlepszej skradanki od lat”
Nie ma to jak porównać dwie różne gry! Akurat Ubi zrobił jedną z najlepszych skradanek w historii - TC Ghost Recon Wildlands.
No offence i tak nie ma w Polsce portalu lepszego niż Wasz. Drenz jest bardzo aktywny a z jego postów można się czegoś o nowych produkcjach dowiedzieć. To że są to gry naprawdę niszowe nie zmienia faktu iż śledzi rynek na bierząco. Chciałem tylko doradzić jeśli nie trafiłem to sorry.
Zatrudnijcie Drenza który faktycznie jest dobry nawet w wynajdowaniu gierek w które nikt nie gra i problem zniknie. I mówię poważnie facet widać od dłuższego czasu jest sfokusowany na wynajdowaniu nawet niszowych produkcji o których tacy jak ja nie mają pojęcia.
Alez samiec alfa się objawił :)
Powiedziała RB przedstawiająca „zalety” typowej ikrzycy.
Także uważam że 500 zlotych to nawet nie starczy na obiady z wysoko-przetworzonych mięs. Jesli ktoś jest jaroszem i żywi się serami oraz warzywami i owocami to tym bardziej nie zmieści się w tym budżecie.
na horyzoncie zatrucie rtęcią.
Z gatunków które wymieniłem jedynie tuńczyk podlega wysokiej bioakumulacji rtęci. Prym wiodą duże i/lub dlugo żyjące osobniki takie jak miecznik rekin szczupak makrela okoń węgorz sandacz czy panga.
Pstrąg halibut mintaj i dorsz grenlandzki posiadają bardzo niskie stężenie (do tego pstrąg jest na ogół hodowlany i często pozbawiony toksycznej metylortęci). Przepisy UE dla większości ryb dopuszczają stężenie wynoszące 05 mg/kg a dla ryb drapieżnych do 1 mg/kg.
W każdym jedzeniu (mięsie czy zbożach) znajdziesz mniejsze lub większe stężenie takich czy innych metali ciężkich.
Bez kitu jest nawet specjalna nazwa na zatrucie rtecią robaków,
O jakich robakach mówisz? U mnie nie jest to możliwe gdyż żaden nie wytrzymałby stężenia alkoholu w moim organizmie.
Spodziewaj się wypadania włosów i kiepskiej kondycji skóry
To nie Fallout. Nawet jeśli to zostanę ghoulem :(
Edit:
No bez kitu. Że o alkoholu zamiast normalnego picia nie wspominamy
Alkohol to także produkt spożywczy. Nie wyobrażam sobie obiadu z ryb czy owoców morza bez wina i wołowiny bez wódki.
500 złotych na miesiąc to jest niemożliwe jedząc nawet największy syf.
Nie licząc cen energii wyszło mi 1500 na osobę za same obiady (liczę koszt tylko domowych dań). Dziennie zjadam jedną dużą porcję pstrąga lub halibuta lub soli lub dorsza lub mintaja lub tuńczyka lub krewetek lub małży (zwykłych lub nowozelandzkich). Do tego dochodzi ryż lub makaron (czarny do krewetek do ryb ryż a małże same) oraz warzywa i / lub owoce. Nie wliczam kosztu wina ale doliczam kawę lub herbatę. Średnio za jeden obiad dla jednej osoby wychodzi mi 50 złotych dziennie. Czasem dla odmiany zjem wołowinę z ziemniakami i duszonymi warzywami ale koszt plus minus pozostaje ten sam (nieco taniej mięso ale więcej na warzywa w których najdroższe są papryka i pomidory).
Koszt śniadania (kawa zbożowa na mleku, 3 jajka, sałatka z tuńczyka w puszce i groszku konserwowego oraz kiszonego ogórka plus jasne pieczywo i szczypiorek oraz pomidor i dwa lub trzy plastry żółtego sera) to jakieś 12 -15 złotych.
Kolacji nie jem w ogóle tak jak ciast chipsów rogalików czy innych croissantów. Napojów gazowanych i niegazowanych nie spożywam (w ich miejsce piję wino i wódkę).
Średnio wychodzi mi więc 60-65 zeta za samo jedzenie i kawę / herbatę dziennie nie wliczając kosztów przygotowania. Oczywiście bez alkoholu który w przeliczeniu na dzień kosztuje z 30-40 złotych najmniej.
kto korzysta z Nortona ten wie ile razy dziennie wyskakują okienka o przedłużenie subskrypcji, wciskanie zbędnych funkcji, straszenie, że 10 hackerów w tym momencie próbuje dobrać się do moich sejwów z Fallout 2.
Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Straszenie scam i żebranie o przedłużenie subskrypcji za możliwie najwyższą cenę do sześcianu. Ostatnio jednak wgniótł mnie w fotel gdy przy scanie chciał mi usunąć sterowniki od NV oceniając je jako oprogramowanie spowalniające komputer. Do tego permanentne międlenie dyskami HDD i wyskakujące okienka o konieczności defragmentacji dysków SSD.
Też muszę zmienić na inny gdyż Norton z roku na rok jest coraz gorszy.
Zobaczyłem wczoraj ósmy i zarazem ostatni odcinek tego sezonu. Musze przyznać że łatwo się było domyślić większości wydarzeń. Założyłem tylko że Steph uwolni FEV a tymczasem przeszła do fazy drugiej eksperymentu (być może to właśnie to). Wątki Steph i Norma zostały najgorzej potraktowane w tym sezonie, Norma to praktycznie zatrzymał się na 4 odcinku i rozwój fabuły nastąpił dopiero w finalnym odcinku. Historia z legionem najgorsza w całej produkcji i nieco infantylna.
Ogólnie mówiąc ten sezon bardziej podobał mi się od pierwszego jednak odcinki 5 i 6 totalnie wyhamowały akcję. Mogli ich czas zdecydowanie lepiej wykorzystać. Teraz znowu trzeba czekać rok lub więcej na kolejny sezon.
Początek Skyrim: po 1h od rozpoczęcia gry zarąbałem SMOKA, jestem DRAGONBORN i wszyscy mnie podziwiają i rozpoznają.
Przecież z tego co napisałeś wynika że kompletnie nie zrozumiałeś fabuły. Właśnie dzięki temu że jesteś Dovahkiin możesz zabić smoka. I nie, nie wszyscy ciebie znają jako Dragonborna od początku gry, a proces zdobywania smoczych okrzyków i uznania jest czasochłonny i rodzi różne następstwa.
Końcówka Skyrim: pełną daedryczną zbroję to mam od szóstej godziny gry, bo nabiłem sobie kowalstwo w mieście
Bzdura. Po pierwsze nie zmaksujesz kowalstwa w 6h gry, po drugie jak grasz magiem i narzekasz na kiepski system czarów to po jaką cholerę jest ci potrzebna deadryczna zbroja.
skyrim fabularnie jest cienki jak cholera, bo praktycznie od razu zdradza całą fabułę
Nie jest. Cienki to był Oblivion. I nic w fabule nie zdradza od samego początku jej zakończenia. Do tego system frakcji wojny domowej, historia dotycząca wierzeń lokalnych i sposobu w jaki imperium chce utrzymać spójność w zarządzaniu prowincjami oraz idealnie zarysowane konflikty polityczne to bardzo dobrze przygotowana część gry wolatajaca się idealnie w fabułę.
Morek był fajny, ale zarówno walka fizyczna jak i przeciętnie wykreowany w nim świat sa gorsze jak te dostępne w Skyrim. Także bardzo dobre dodatki do tej ostatniej gry (nie wspominając modów) tworzą naprawdę rozległe i dobrze przygotowane uniwersum zarówno pod względem fabularnym jak i kreacyjnym. Jak do tej pory jedyny TES w którym naprawdę można i chce się żyć.
Warto zobaczyć ale proponuję wstrzymać się do premiery ostatniego odcinka tego sezonu. Sam oglądam co tydzień i nie jest to dobry pomysł.
Sezon drugi ma bardzo nierówne odcinki. Pierwszy nijaki, 2,3 i 4 dobre. 5 i 6 kiepskie i spowalniające akcje, 7 tymczasem najlepszy. Widze tez ze sa różni reżyserzy i być może to jest problemem różnej jakości odcinków.
Największym problemem serialu jest wprowadzanie coraz to nowych wątków bez wyjaśnienia poprzednich oraz celowe spowalnianie akcji jak chociażby z Normem gdzie od 2 odcinków nic się w jego wątku nie dzieje. Teraz znowu trzeba będzie czekać rok lub więcej aby się dowiedzieć o co autorom chodziło.
Jakiej Pani? To pedał w peruce.
To nie ludzie, to amerykanie Jeśli ktoś oglądał s2e7fallout wie o czym mówię.
Zobaczyłem trailer #1 i ledwo wytrzymałem do końca. Zapowiada się na totalną nudę więc sobie daruję. Tekst o sylwestrze zerżnięty z filmu altetnatywy4.
Przecież bociek nie wie jak kobieta wygląda.
Co, synek zmienil nazwe telwizora zeby ominac blokade i ogladac pornuchy
Powiedział kolo ktory nigdy w życiu nawet damskiego sutka nie widział o piersiach nie wspominając.
Nazwałeś w tym wątku bardzo ładnie swojego syna - widać jest niezły a Ty masz dla niego szacunek. On do Ciebie też, gdyby było inaczej to korzystałby z IP jakiegoś bogatego kolegi z klasy. Wiem z doświadczenia.
Tak. Abstrahując już od możliwości wymiany zdań i porad dotyczących gier czy workshop’a facet nie potrafi nawet w tym swoim launcherze dodać przycisku do robienia printscreenów. Pół biedy gdy gra sama w sobie oferuje taką możliwość, gorzej gdy nie ma takiej opcji.
Sam robię dokładnie tak jak powyżej opisał to Abesnai - kupuję klucze tam gdzie są najtańsze i dodaje grę do Steama, na samej platformie tylko i wyłącznie gdy są duże promocje.
Co ma kurs walut u Gabena do cen w EGS?
Na steam:
Producent ustala cenę gry która w PL kosztuje X na podstawie przelicznika kursu walut. Steam dodaje do tego swoje fee i masz finalna cenę gry na tej platformie.
Na Epic:
Zakładam że wygląda to podobnie. Jednak marża tej platformy jest dla producenta niższa więc i o tyle gra powinna być na epic tańsza w porównaniu ze Steam. Niestety tak nie jest.
Epic patrzy na cenę ze Steam i sprzedaje za tyle samo na swojej platformie która w porównaniu ze Steam nie oferuje praktycznie nic poza możliwością zakupu.
Kultowa to była Nokia banan. W ogóle nie pamiętam żeby tam był Samsung.
Niestety odcinki 5 i 6 okazały się kiepskie. Wszystko przewidywalne aż do bólu a ilość głupot w e6 woła o pomstę do nieba. E2,3,4 zaczęły nadawać dobry kierunek ale tylko po to aby teraz to wszystko spłycić. Zostały jeszcze tylko 2 odcinki więc z pewnością nie zamkną interesujących wątków rozpoczętych w sezonie 2. Jakoś po początkowym optymizmie zaczynam się martwic o zakończenie tego sezonu.
Jest jednak pewien progres skoro gość się publicznie przyznaje do marnowania energii a nie jej wykorzystania.
Co prawda mają dziadowski "defaultowy" przlicznik EUR<->PLN
I od lat nie mogą go zmienić? Przecież ustalenie przelicznika zależy właśnie od valve. Dzięki temu także ceny na Epic są wysokie praktycznie 1 do 1 jak na steam. To pokazuje też jak epic leci w kulki z cenami - skoro ma mniejszą marżę to gry powinny kosztować odpowiednio ii mniej a tak nie jest.
Hcesz być jak Elon? sorry, brakuje tobie lat świetlnych. Jesteś pewnie małym pikusiem z kaszubskiej wsi, który chciał na siebie zwrócić uwagę.
wiem że komentarze głównie piszą dzieci,
Widać po powyższym poście.
Jak można tak jechać po dziewczynie po jednej fotce
Ta jej jedna fotka najlepsza ze wszystkich publikowanych i nadal kiepska. Zwyczajnie baba się nie nadaje do tej roli.
Sophie Turner, wygląda niemal idealnie, ale nie wszyscy są do niej przekonani
Tymczasem wszystkie komentarze poza dwoma są dla niej negatywne. To samo na innych forach.
https://m.youtube.com/shorts/39NXb1IPpuo
Edit - nawet figura do Lary zupełnie nie pasuje.
Inkwizycja to był niezły crap Otóż nie, była to całkiem dostateczna gra. Natomiast w porównaniu z zasłona była naprawdę dobra.
Myślałem ze serial jest bardziej powiązany w tym wypadku z lore gry. Cain twierdzi ze pierwsi zrzucili bombę Chińczycy z powodu produkcji FEV przez USA.
Później bazując na kolejnych grach i zawartości która nie pojawiła się w F2 a o której mowi Tim All the lore added by later games reinforces that China were the ones to start the all out nuclear exchange. Not only had the US invaded mainland China but it was winning the ground war and steadily pushing Chinese forces back. With the loss of Anchorage and Alaska China effectively had to either accept defeat as their resources ran out or they could go nuclear in the hope that their first strike would cripple the US to the point were US retaliation was survivable.
Czyli w zamyśle BIS zrobili to Chińczycy sprowokowani przez USA. Natomiast faktycznie w filmie zrzucenie bomb przez vault-tec jest w domyśle a piąty odcinek drugiego sezonu wskazuje ze mógł to być jeszcze ktoś inny. Niemniej ten odcinek najgorszy w tym sezonie. Nie dość ze przewidywalny to jeszcze pewnie okaże się ze Coop przeżył. Jedynie co mnie zadowoliło to ustalenie wreszcie gdzie jest jego rodzina.
Edit - jednak w intrze F1 nie jest powiedziane kto pierwszy zrzucił bombę, wspomniano tylko ze Chiny zaatakowały Alaskę a USA Kanadę. W sumie konkretnej odpowiedzi nie ma i jest to wątek otwarty. Ważne tylko ze doszło do wojny nuklearnej.
Wal śmiało! Z dziewczyną jeszcze śmielej. Sugeruje południowa cześć wyspy. Jeśli na Teneryfie jeszcze nie byłeś to dużo straciłeś.
Edit - jaki bazalt? Na południu masz kilka plaży z białym piaskiem. Do tego w hotelach kilka więcej z białym gdyż je tam wysypują (oczywiście nie ta klasa co Polska lub Karaiby).
Ostatnio byłem w listopadzie, jedne z najlepszych wakacji w życiu.
Przecież CDP od 5-6 lat prawie zawsze ma graczy za debili.
Bogaty ułamek staje się coraz bogatszy, biedni coraz biedniejsi,
Cholera, może faktycznie masz racje. Sam mam takie odczucie pomimo własnych dobrych intencji.
Czyli zostali zwolnieni za rozprzestrzenianie poufnych informacji a nie za przynależność do takiego lub innego związku zawodowego. Czy ktoś wie jakiego typu były to informacje?
Przecież męski V a konkretnie spoty i plakaty reklamujące grę w USA były krytykowane przez organizacje feministyczne oraz środowiska lgbt a CDP oskarżany o transfobię. Zmienili kierunek i męski V zniknął bez względu na to co teraz przedstawiciele tej firmy mówią.
Przecież ten gość zainwestował w rozwój SI majątek i teraz będzie musiał wykazać się zyskiem z inwestycji wiec jego zdanie nie dziwi. Zasadniczo nie ma nic złego w rozwoju ANN jeśli będą one sprzyjać rozwojowi cywilizacyjnemu. Przeczuwam jednak ze skorzystają na tym jedynie korporacje a ludzie bezmyślnie łykną wszystko co im SI odpowiednio sterowane przez właścicieli wypluje.

Jak to krytykują? Przecież drugi sezon jest jeszcze lepszy od pierwszego. To chyba najlepszy serial i film haki powstał na podstawie gry. Scena z karawaną (gościem ciągnącym graty i bombę na bagażniku samochodu) przypomniała mi ten bug z F2 gdy zamiast samochodu wygrywał się tylko bagażnik. Jedynym błędem jest sugestia ze to vault-tec odpowiada za zrzucenie bomb atomowych. Jeśli dobrze pamietam to według intra do F1 zrobili to Chińczycy gdy armia amerykańska zaczela zajmować ich kraj. Natomiast z wypowiedzi Barb Howard wynika ze zrobili to Amerykanie. To chyba najładniejsza kobieta w tym serialu.
Edit - zastanawiam się jeszcze dlaczego nie ma jej w żadnej z krypt 31-32-33. Powinna być chyba zamrożona w krypcie 31 jednak wtedy nue byłoby głównego motywu poszukiwań żony i córki przez Coop’a.

Jaki kac? Jaki boomer? Zapijasz Astralem i jesteś gotowy na kolejne przyjęcie %.

Najlepszego Nowego Roku. Coś późno zaczęliście, ja już od świtu pije za wasze zdrowie!
Tylko ekspedycja 33. Kcd2 ze swoim gejowskim wątkiem niech się schowa. Ani rpg ani adventure ani nawet ciekawa historia. Dosłownie Czesi robili kiedyś fajne gry, obecnie to równia pochyla
Edit - zmieniłem słowa „wątkiem pedalskimi” na „gejowskim wątkiem”
No nie wiem, sam kupiłem z 90% gier jako klucze poza steam, aktywowałem je na tej platformie i ani razu nie miałem problemu. Zaoszczędziłem z kilka tysięcy w ten sposób.
Do tego ta wyprzedaż na steam jest nieco śmieszna, wiele gier kosztuje mniej na innych stronach w porównaniu z cenami promocyjnymi na steam.
Nawet nie soft, to ekranizacja na poziomie spektaklu przygotowanego przez szkolne koło teatralne.
Maja możliwości zarobienia extra i nie zrealizują wszystkich zamówień? Rozumiem ze moce przerobowe nie nadążą. W sumie to przykre ze przez korporacje ciągnące rozwój sieci neuronowych zwykły człowiek musi teraz za wszystko przepłacać. A kupiłem RAM dosłownie tydzień czy dwa przed tym horrendalnym wzrostem cen.
SI można przecież wykorzystać w słusznej sprawie, np. w dialogach z NPC lub pomiędzy nimi.
W samych big boxach mam więcej erpegów niż ty dałeś radę w życiu skończyć.
Skoro tak mówisz …
Kusi ta gierka,
ile było jęczenia na jej temat w chwili premiery, to budzi olbrzymie zainteresowanie
gra jest całkiem niezła,
Już teraz wiem dlaczego współczesne rpg są takie kiepskie. Ludzie dostają gowno i wychwalają to pod niebiosa. Niech SI zaora rynek gier, ten na to zasługuje.
To ma być teraz wiedźmin z Ameryki czy tez cdp szuka Amerykanów do produkcji wiedźmina 4? To jakiś nowe IP jak domniemam.
Czasem trzeba trochę pomachać łopatą, ale za to w wolnych chwilach mogę się z ukochaną przytulać na wysokości ponad 2000 m n.p.m.
O to sorry, szacun! Myślałem ze to inna Szwecja lub Finlandia. Oczywiście Rosję i USA także brałem pod uwagę.

Gościu gdzie mieszkasz? Na kole podbiegunowym? Syberia? Laponia? Niea Funlandia? Alaska? Foto1 na poręczy leży z 15cm śniegu uformowanego w dwie warstwy czyli z najmniej 2 opadów. Albo foty pomyliłeś albo car był wyjątkowo niełaskawy przy wyborze miejsca zesłania. U mnie (obecnie Kanary) to ludzie w krótkim rękawku po ulicy chodzą.
Liczyłem ze się dowiem czy już zapowiedzieli ale jak zwykle same spekulacje. Myske ze może 11 grudnia dopiero czegoś się dowiemy.
są ekspertami w zakresie aplikacji
Nie. Potrafią sobie wpisać do CV nie wiadomo co, w realu natomiast 1/10 naprawdę coś potrafi zrobić.
I nie jest też tak ze to dzisiaj jest doba aplikacji, jest tak już od wczesnych lat 90. XX wieku. Chyba ze dla kogoś aplikacja kojarzy się tylko z programem na telefon.
Czyli AI poraz kolejny pokazało, że jest lepsze od całej masy marketingowców. Taka kolej rzeczy, że nowe technologie wypychają technologie, które generują większe koszta z podobnym efektem.
No właśnie nie. Kompletnie nie masz chyba pojęcia jak to działa. Nikt z działu marketingu nie został zwolniony i nie jest gorszy od si. I nikt z działu marketingu nie robił tej ani żadnej innej reklamy. Dział marketingu jest odpowiedzialny za jej dostarczenie a nie stworzenie. Tym razem wybrał realizacje si. To nie si się wybrała sama do zrobienia reklamy tylko właśnie dział marketingu podjął taką decyzje. Jedynie aktorzy angażowani przez Publicis Groupe do reklam CC i producent wykonawczy nie dostali zleceń.
Więcej się mówi o tej reklamie niż o podobnej ale nie zrobionej przez si. W sumie dużo lepszy efekt za minimalna kasę. O normalnej reklamie portale byłyby nie pisały, o tej zrobionej przez si czytam już w 4 serwisie.

Twoje zdrowie! Akurat zaczynam dzień wiec z przyjemnością uczczę to osiągniecie. Najlepszego i oby się powodziło.
W10 to z tydzień temu dopiero zainstalowałem a pendrive z nim leżał w szufladzie z 8 lat (a i tak poza nr seryjnym okazał się bezużyteczny). Następny system jaki zainstaluje to chyba 12 lub 13. Siedem mi się bardzo podobał.
A to ma być gra w stylu origins odyssey valhalla i shadows czy na wzór mirage lub starszych gier z serii?
Dla mnie wątek poważny. Po 1 dniu używania klawiatury i myszki sprzęty te mogą być oblepione syfem z dłoni (jeśli ktoś używa innych organów do wymienionych peryferii to nawet szybciej).
Tatrzańska Lomnica i Smokowiec po słowackiej stronie. Ale posłuchaj tego co powiedział Counter S Best, wal ludzi i cywilizacje - pojedzi w Bieszczady póki jeszcze są dziczą. Jedne z najlepszych wakacji jakie miałem w życiu. Najbliższe podobne klimaty to Indie.
Gość ma racje, jeśli chodzi o film (niestety serial jak zawsze w ostatnich latach). Komandor nie miałby większego sensu gdyż był on zależny od gracza i było jego setki milionów wersji.
Jeśli chodzi o różowych aktywistów to EA ma już chyba wystarczające doświadczenie (patrz DA:V) aby nie powtarzać tego samego błędu. Zreszta Mike Gamble (wystarczy zlookać x) zawsze dystansował się (w bardzo grzeczny sposób) od tego transa odpowiedzialnego za zwalenie ostatniego DA i de facto całej serii gier z tego uniwersum (wiem są inni różowi którym grało się doskonale w te beznadziejna grę).
W ME mogłeś grać złego do szpiku kości geya lub bi lub hetero grałeś jaki jesteś
Właśnie dlatego nie ma sensu obsadzać Shepard’a w roli głównej - sam sobie odpowiadasz.
EA będzie chciało za wszelką ceną sprzedać ME5 właśnie tym, że powróci gracz jako Shepard, powróci stara załoga aby grać na uczuciach i pamięci graczy, którzy mają teraz 35-50 lat w większości.
Nie, EA skieruje film do nowego młodego odbiorcy który nie ma żadnych wymagań intelektualnych. Mogą zrobić z tego sieczkę taką jak amiszon (amazon) zrobił z serii Fallout, a większość głupców będzie bić brawo (tak jak obecni młodzi lub lizusy typu Tim Cain, które jadą na dorobku innych aby tylko zachować swoją twarz na powierzchni).
Anyway - liczę na grę ME5, serial jednak byłbym zlał gdyż oglądając ostatnie seriale w ciągu ostatnich 5-7 kat wiem ze to będzie kicz.

Mysz wiejska
Kolega chyba naczytał się bajek i na tej podstawie buduje swoje porady.
Jak najbardziej łap żywcem i wysiedlając z dala od domu. Zabijanie zwierząt - poza chęcią zaspokojenia głodu - to cecha podłych ludzi. Nawet jeśli miałoby przeżyć tylko niewiele z nich, to działanie takie ma sens.
OK, problem rozwiązany. Ta wersja pobrana ze strony Microsoftu działa bezproblemowo. Natomiast to obciach, ze wydany przez nich system na pendrive USB nie odpala. Dzięki za podpowiedzi.
Czytałem, że niektórzy mieli z nim problemy. Zrobiłem nowego pendrive z instalką 1:1 tak jak było napisane na stronie MS, niebawem przetestuje czy zadziała. Jak nie to sprawdzę wersje zrobiona przez tego rufusa. Obawiam się jednak, że czegoś w biosie nie przestawiam tak jak trzeba, tyle żenię wiem czego, wszystkie opcje (tj. rozruch z USB i wyłączenie secure boot) wyczerpałem.dzięki za informacje.

Nie nie, pełna wersja z kluczem. Zrobiłem ten bootowalny pendrive zgodnie z instrukcja na stronie MS, zobaczymy, może ten zadziała.
Tak tez robię właśnie, ale nie wiem czy to cos zmieni, w sumie wersja oprogramowania nie ma znaczenia, byłby się wszak zaktualizował. Klucz mam z org. wersji wiec go wpisze, ale muszę dotrzeć do instalatora, a tymczasem widzę tylko bios. Zobaczę czy zadziała ta wersja ze strony MS, chwile mi to zajmie. Dzięki za sugestię.
Sprawa wyglada tak, że chce zainstalować na nowym kompie Windowsa 10 z pamięci USB. Komputer widzi pamięć, ale nie rozpoczyna z niej instalacji. Ustawiłem USB jako główne źródło rozruchu, wyłączyłem secure boot, ale ciagle jest to samo, tzn. komputer po restarcie zawsze wchodzi do biosu zamiast rozpocząć instalacje. Wciskałem tez f12 podczas uruchamiania aby wybrać USB jako nośnik rozruchowy, nic to nie zmieniło i nadal w godzi do biosu. Instalacje chciałem przeprowadzić z oryginalnego nośnika z Windows 10.
Ktoś ma może jakieś sugestie?
Może jednak lepiej zrobić coś nowego i ciekawego? Z serii BG najlepsza była 2, jedynka dziecinna, trójka nieciekawa.
Mówią w nim ze to wina karty z mała ilością vram.
https://steamcommunity.com/app/2277560/discussions/0/600785827026524743/
Ja piszę o pełnoprawnym amg a ten z amg line wyskakuje.
Odniosłem się do podanej ceny poniżej 300 tysięcy i publikowanych zdjęć. Z obydwu wynika ze to glc 220 amg line.
Tak samo zakręcony na tym koncie jesteś ;)
Widzę że facet zalazł ci za skore a zazdrość przewróciła we łbie tak bardzo ze faktycznie masz poważne urojenia.
Muszę przyznać że całkiem miło zaskoczyła mnie ta gra, faktycznie niezła walka i miła eksploracja. Co ciekawe myślałem ze gra będzie krótka a tu 40 godzin i końca nie widzę jeszcze.
To dziwne, nie zauważyłem tego problemu. Jednak przeczytaj ten wątek na steam, widać niekorzy gracze maja podobnie.

wmawiał ze to model amg , który w najtańszej wersji jest 400+.
Czy ty nie umiesz napisać chociaż jednego postu bez konfabulacji? Bazowa wersja glc 220 amg line kosztuje obecnie od 275 tysięcy.
https://www.mercedes-benz.pl/passengercars/models/suv/glc/overview.html/amg-line
Ten model glc 220 amg line w lepszej wersji ale z 2023 roku kosztuje dzisiaj 260 tysięcy (salon, przebieg 18000 tysięcy km) wiec jako nowy w 2023 kosztował pewnie właśnie niespełna 300 tysięcy.
https://www.vcentrum.pl/samochod/mercedes-benz-glc-220-d-4-matic-amg-line/
Ale może wiesz, może to twoje alt konto?
No to doszliśmy do meritum. To się nazywa paranoja, sprawdź czy w szafie i pod łóżkiem także nie masz Thora.
Dlaczego znowu kłamiesz tak jak w przypadku piersi indyka
Przecież post powyżej napisałem, że sprawdziłem jego posty dotyczące samochodu. Na stronie 2 tego wątku napisał ze zapłacił za niego niespełna 300 tysięcy za średniej klasy mercedesa płaciłem w 2023 niespełna 300 tysięcy. Do tego osadzajac po wnętrzu i zderzakach nie jest to bieda wersja.
Co do mieszkania, to sam z nim o tym rozmawiałem gdzieś w tym wątku (chodziło o wysokość czynszu za dany metraż i kosztu remontów oraz zaliczek - wspólnota czy spółdzielnia). Miał 2x większe mieszkanie (i czynsz) niż moje, pisał 240 czy 250 metrów wiec znowu mówiąc delikatnie mijasz sie z prawdą. Na Powiślu sa dużo większe mieszkania, jak i w innych dzielnicach. Nie chce mi się już teraz tego szukać gdyż limit czasu na dyskusje o niczym w sumie wyczerpałem i idę grać.

Ponieważ nikt mi nie odpowiedział o jakiego mercedesa chodzi to korzystając z wolnego czasu podczas pobierania Wuchang Fallen Feathers postanowiłem przejrzeć ten wątek samodzielnie.
Jest to normalny mercedes glc 220 Avantgarde lub AMG Line (zderzaki i układ wnętrza odpowiadają) kosztujący w zależności od wyposażenia 270-300 tysięcy złotych a nie jakieś auto za miliony.
Pomimo tego pod każdym ze zdjęć publikowanych przez zanonimizowany1404108 oraz w innych postach tego wątku są zawsze te same osoby - głównie
Weźmy powtarzany - jak sie okazuje w nieskończoność w tym wątku - przez Beneksora zarzut z jego postu 722.8
Wcześniej chciał się popisać jaki to on jest majętny, więc poszedł do komisu i zrobił zdjęcia Mercedesa, a potem zapewniał, że to jego.
Nawet ślepy zauważy ze to nie są zdjęcia z komisu - rożny czas publikacji i rozne miejsca wykonania zdjęć. Wystarczy przeanalizować co widać za oknem, przed samochodem oraz sprawdzić lokalizacje na mapie w samochodzie, którą widać na zdjęciach. Jeśli to jest komis to zabiera ćwierć Polski (od Ostródy po Puck). Zawiść wyżarła co niektórym tutaj mózg i obiektywne spojrzenie.
60 giga do pobrania, pobrałem 81%, przerwałem pobieranie gdyż musiałem wyjść, niedawno wróciłem i zaczyna mi pobierać od początku (co prawda dokupiłem aktualizacje do wersji deluxe za 29 złotych). Ktoś tak miał? Do tego gra pobiera się strasznie wolno, widzę ze muszę uzbroić się w cierpliwość.
Kupiłem, właśnie pobieram. W necie ma dobre opinie a ponieważ podoba mi się bohaterka to zakładam że przygoda będzie fajna.
Sęk w tym, ze koszty życia wystrzeli w górę w latach 2020-2023 najbardziej, potem wzrost cen przyhamował.
Sęk w tym ze ceny w latach 2020-2022 były stabilne, zaczęły rosnąć dopiero od wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 roku. Jest to jednak nieporównywalne z okresem końca 2023 do teraz, gdzie ceny, szczególnie te zależne od państwa, zaczęły rosnąć potwornie. Dokładnie od czasu kiedy rzadzi KO życie zrobiło się tragicznie drogie w Polsce.
Półwysep sie nie liczy, bo tam Kaszubów praktycznie nie ma.
Tu akurat kompletnie mijasz się z prawda. Jak wyżej pisałem na półwyspie spędziłem w tym roku dwa tygodnie, a jeżdżę tam ponad 20 lat. Kaszubów jest większość jeśli chodzi o lokalna społeczność, co gorsza ceny podnoszą za wszystko z roku na rok. Tego lata płaciłem 850 złotych za apartament 2-pokojowy (w zeszłym roku 720). Warunki byly dobre ale znajomi za podobne (i to w domu od strony morza a nie zatoki) płacili 130 złotych mniej (tyle ze w ich wypadku właścicielem domu był lekarz z Warszawy). Podzielam jednak zdanie ze są chciwi, zreszta nawet w polityce na ten temat można przeczytać. Przebijają górali pod tym względem.
Miejscowi Kaszubi dzielą turystów przyjeżdżających na Hel na trzy grupy: masa, klasa i kasa.
tymczasem mówiłem o wzmacniaczu stereo klasy AS Yamahy, który dzisiaj można kupić za mniej niż 20k.
Lol, to ja myślałem ze
w innych wątkach się z niego śmieją.
Tak widziałem tamten wątek. Jeszcze lepszy jak ten, jednak nie porusz żadnych ważnych zagadnień wiec przestałem go odwiedzać.
____
Edit - a o co tak w ogóle z tym samochodem chodzi? To jakiś Mercedes-Maybach SL 680?
Faktycznie jesteś oszustem. Pisałeś, że pierś indyka „obecnie kosztuje 25-30pln. Dokładnie taki sam przedział cenowy co w 2022.” Dalej podałeś za przykład zakup swojej siostry, która kupiła pierś indyka w zgrzewce (w przeciwieństwie do Carrefoura który ma stoiska mięsne) za 31 zeta… nikt normalny tej trucizny nie kupuje z lodówki w sieciówkach, kiedyś dałem jednemu ze swoich kotów i następnego dnia wylądował pod kroplówka. Jeśli kochasz siostrę skieruj ja lepiej do sklepu ze stoiskiem mięsnym, jeśli jej nie stać mogę dopłacić 10 złotych do dobrego jedzenia podaj proszę numer konta, prześle brakującą różnice.
Poważnie? Włożył gpu do piekarnika? Wystarczyło uruchomić stalkera2.
I jak? Warto już kupić tą grę czy trzeba nadal czekać na optymalizacje?
Ktoś zaczyna zbierać dane osobowe na potęgę? AI?
Tu nie chodzi o to czy są to Kaszubi górale Łemkowie czy inni Ślązacy, tylko o fakt, ze na przestrzeni ostatnich 2 lat ceny życia w Polsce wzrosły tragicznie.
Do tego geisha napisała ze w Gdańsku ceny podobne jak w Warszawie, może z 10-20% taniej jeśli chodzi o restauracje tej samej klasy, wiec sam jej przyznajesz racje. Co więcej moje odczucia są dokładnie takie same o czym wcześniej pisałem.
A to co komu smakuje to rzecz gust, dla mnie w Warszawie tez smaczniejsze jak w Gdańsku (choć na półwyspie było dobre, co pewnie jest zaleta tego, ze te restauracje prowadzą czasem inne osoby jak Kaszubi). U geslerowej jednak czego nie zamówisz - ryba, klopsy, kotlet, etc. - to wszystko smakuje jak u mamy.
Elathir - ten wyśmiew ikonologiczny dotyczy gościa poniżej, a nie ciebie.
Zaraz, wiesiu, deprecjonujesz wypowiedz interlokutora w temacie drożejących cen żywności w Polsce na przestrzeni ostatnich 2-3 lat podając jako argument posiadanie przez niego … sprzętu hi-fi za kilkadziesiąt tysięcy złotych?
Słoma ci z butów wystaje po horyzont i nawet tego nie widzisz. Musisz być strasznie niedowartościowanym przez najbliższych, nie mówiąc o dalszym otoczeniu. Są jednak psychologowie którzy pozwalają - z czasem - uporać się z tum problemem.
Natomiast wystawianie ocen z pozycji właściciela jest lekko mówiąc trudne. - jest w tym wiele prawdy. Właściciel podchodzi do zwierza jak do przyjaciela czy wręcz jak do dziecka. Weterynarz ma zawsze do czynienia z klientem (właścicielem) i pacjentem (zwierzem). Jego zadaniem jest wyleczenie lub doraźna pomoc jeśli leczenie nie jest potrzebne. Są tez przypadki gdzie operacje trwają kilka godzin, są przypadki gdzie ludzie porzucają chore zwierzęta, u mojego weterynarza są już trzy psy, które tak właśnie do niego trafiły, opiekuje się nimi na zmianę z innymi pracownikami przez ostatnie kilka lat gdyż nie miał sumienia ich oddać do schroniska. Jeśli moniczce nie pasował lekarz lub cena to mogła pójść do innej przychodni.
Owszem, nie są to czasem tanie usługi ale jest internet i koszta można sobie porównać dla własnego spokoju.
Ta baba nie przeżywała odejścia przyjaciela, przeżywała rachunek tak bardzo, że postanowiła o tym napisać publicznie. Moim zdaniem wykorzystała smierć podobno bliskiego i kochanego pupila aby zrobić sobie reklamę, jedocześnie przedstawiają się jako pokrzywdzona a lekarzy którzy często ratują życie zwierząt (a nie tylko bawią się w kontrolne wizyty) zwyczajnie oczernić.
W innym wątku jest ciekawa dyskusja o wzroście cen życia w Polsce, ale taka monisia ma na to wywalone i myśli ze jest taka oh i ah, że wszystko powinna dostać po najniższej linii oporu a weterynarze to rodzin na utrzymaniu nie mają wiec powinni zasadniczo gratis, z miłości. Jak dla mnie to nie tyle co się ośmieszyła a raczej pokazała, ze każdy moment w życiu - nawet odejście psiaka - chce wykorzystać na zaistnienie.
Tzn. niektóre słowa zmienił mi słownik i tego nie edytowałem gdyż wbiłem w inny wątek i dopiero teraz zauważyłem.
Nie mam nic do weterynarzy, nie podobało mi się podejście tej baby. Sam mam zwierza z którym chodzę czasem do weterynarza, na ogół do tego samego (poza przypadkami dwoma w nocy gdy musiałem z nim jechać na dyżur gdyż miał kleszcze, których sam nie dałem rady usunąć, nie próbowałem, były zbyt głęboko i inny przypadek na wakacjach gdyż zjadł owoce dzikiej róży i ciagle wymiotował).
Zakładam ze ta kobieta także chodzila do tego samego weterynarza wiec ceny nie były jej obce, dlatego zdziwiło mnie jej narzekanie.
Dobrze to określił Abesnai - W praktycznie każdej grupie zawodowej rozróżniłbym kilka typów pokroju artysta, rzemieślnik, wyrobnik i konował.
Szybkie przejście z Trumpa na Tuska widze. Rozumiem, ze to co nas spotkało z podwyżkami czeka teraz Amerykanów.
Co do powyższych cen to faktycznie koszty życia w Polsce zrobiły się horendalne w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Mam siostrę w Hiszpanii, i tam ceny art. spożywczych nie wzrosły tak drastycznie.
ad. 1 i 2 W restauracjach jem tylko w wakacje, jak zawsze byłem na półwyspie i ceny z roku na rok coraz wyższe. Za obiad, za który płaciłem dwa lata temu ok. 150 zł, rok temu płaciłem ponad 200, w tym roku ponad 260, a to nie są restauracje w stolicy tylko w Helu lub Jastarni lub Gdańsku, tez za dwie osoby.
ad. 3 Wydaje mi się, że cheesburger kosztował już w 2023 roku 6.50 ale można go było kupić w aplikacji jeszcze w końcu 2023 roku za 5.90 z frytkami. Teraz kosztuje 6.90 - 7.50 w zależności od miejsca (przy drogach taniej, na dworcu w Warszawie płaciłem 7.50, za tyle samo kupowałem w Tomaszowie Mazowieckiej).
ad 4. nie wiem co to jest
ad. 5 i 6 To i tak nie są wygórowane ceny, u mnie średnio co pół roku (sklep firmowy Sokołów) drożeje o jakieś 10%. Obecnie za wołowinę ligawę płace ponad 100, za pierś indyka ponad 50 (jeszcze przed Wielkanocą 2024 kosztowała ok. 30 złotych).
ad. 7 i 8 Tego drugiego ciasta nie znam, natomiast tort czekoladowy Batidy kupowałem ok. roku temu za 135 złotych i wymiękłem. To ciastko drożeje średnio 20 zł rocznie i dalem sobie z nim na wstrzymanie gdyz faktycznie zrobiło się niedobre i strasznie go mało. 2x większy i dużo lepszy w smaku jest z Lukullusa za 160 złotych.
ad. 9 W lidlu były tańsze w 2023 niż w biedronce ale di dzisiaj zdrożały porównywalnie.
ad.10 Kupuj herbarium, zdrożał z 4.40 zł gdy go odkryłem w 2024 do 6 obecnie ale to nadal dużo taniej jak herbapol (smak ten sam).
ad. 11 Masło to klasyk, w ciągu roku ostatniego zdrożało 100%. W Lewiatanie kupowałem wczoraj kostkę 200g łaciatego za 10.35 zł i to była oferta dnia, lol. W Biedrze tansze, 8 zł za sztukę jak się kupi trzy kostki gdy jest promocja.
ad. 12 Wszystkie sery zdrożały średnio 30 - 60% w ciągu ostatniego roku ze względu na wzrost ceny masła.
ad. 13, 14, 15 Owoce i niektóre warzywa drożeją z roku na rok i widzę nie jest to zależne ani od urodzaju ani od jakichś realnych czynników. Zobacz co się stało z truskawkami, rok temu kosztowały 10 zł w tym roku nie widziałem tańszych niż 18 zł (poza przemiałem wpół zgniłym w biedrze za 14.99)
ad. 16 i 17 Tu ceny wzrosły drastycznie ze względu na wzrost cen kakao na świecie o ponad 100%.
ad. 18 W biedrze kupisz 270g za 12 zł, ale w sosie własnym, niestety także w kawałkach (rok temu można go było kupić jeszcze za 8 zł.
ad. 19 Tez kupuje tyle ze w biedrze firmy Marineo, ceny podobne.
ad. 20 Ja paliłem Lucky Strike, w listopadzie 2023 kosztowały 17.50, w listopadzie / grudniu 2024 już 23.50 za 22 fajki. Przerzuciłem się na tańsze właśnie Winston ale i one zdrożały z 18.50 zł przed świetami 2024 do 20.50 zł w maju tego roku.
ad. 21 Wodki nie pije wiec mam małe pojęcie. W grudniu 2023 wiśniówka lubelska kosztowała 21 zł i miała 30 vol, obecnie kosztuje 29 zł i ma 28 vol.
Nie wiem czy widzieliście prasę niemiecką, szefowa UE jest krytykowana za uległość wobec Trumpa, a niektóre media nazwały ja petentem.
Z drugiej strony jednak, to nie my będziemy płacić więcej, tylko Amerykanie.
Nie do końca rozumiem o co chodzi? Jakaś bana dostała rachunek za wizytę u weterynarza a teraz wylewa żale, że zbyt dużo zapłaciła? Nie podoba sie jej określenie zastosowane w programie wypływającym podsumowanie? Owszem, weterynarze często przeginają z cenami ale każdy kto ma pupila musu się z tym liczyć.
I rozumiem żeby trafiło na kogoś biednego, kto musiał wydać znaczna cześć swojej pensji, w tym wypadku jednak to chyba nie jest biedna osoba - co więcej widać pożałowała na rachunek i nawet w tym wypadku musiała z siebie zrobić gwiazdkę.
Nie ma sensu zmieniać telefonu co rok. Sam zmieniam co 3 lata gdy siada bateria.
Nasi chłopcy to nie jest zły tytuł jak na wystawę organizowana w Gdańsku. Jedni Kaszubi wstępowali do wehrmachtu, inni działali w gryfie pomorskim - kwestia za kim się dana osoba opowiedziała.
Przrciez ta gra jest beznadziejna do tego stopnia ze postać potrafi zgubić broń zmieniając swoją pozycje.
Nie wiem jak mikropłatności mogą wzbogacać wrażenia z gry dla jednej osoby. W mmo rozumiem, ale w singla? Ściema.
Może komuś zależy konkretnie na tej a nie na innej grze? Nie każdy lubi tracić to co jego.
Powinna trwać maksymalnie 8-10h,
No najlepiej jakby trwała godzinę (wraz z prologiem) żebyś nie zdążył się znudzić.
A to przepraszam. Trzeba było zrobić artykuł o więcej niż 5 grach, byłoby fajne zestawienie.
Wiek chyba minął od kiedy grałem w tą grę. Bardzo dobra pozycja. Jednak żadnego z opisanych tu problemów nie doświadczyłem. Celownik się nie wyświetlał w pirackiej wersji 1.0, wiem gdyż sam grałem w wersje ze stadionu, gra mi się tak spodobała że kupiłem wersje pudełkową i ta nie miała już żadnych problemów.
A jak to się przekłada na gry ubi? Owszem racje ma ale nie widzę aby zostało to zastosowane w nowych grach AC, które mi akurat się podobają, jednak otwarty świat jest w nich nieco martwy.
Piracka gra - było już fajnie. Doszedł survival i zainteresowanie spadło, na końcu przeczytałem o elementach fantasy i zapominam o tym tytule.
Fakt OF to w ogóle jedna z najlepszych gier jaka się ukazała.
Tez tak pomyślałem. Za jakiś czas będą nam za kilkaset złotych sprzedawać gry na kilka godzin rozgrywki.
Przecież gość
Jak nie masz czasu pograć 2 godziny to może zmień hobby lub zagraj w pasjansa lub sapera.
Jak cię odstraszają długie gry autorze artykułu to w nie nie graj. Mnie się podobają, pod warunkiem że maja ciekawą fabułę i dobry gameplay. Wole jedną długą grę niż kilka krótkich, o których następnego dnia po rozgrywce zapomnę.
Do tego widzę że to jakaś nowa narracja przygotowująca graczy na wydanie 300 złotych za produkcje typu mindseye na kilkanascie godzin.
Taki wiedźmin 3, rdr2, cp77, Daggerfall, Fallout 2 czy BG3 lub mafia to długie gry i żadna krótka produkcja mi ich nie zastąpi. To są gry a nie giereczki.
A gdzie KCD i H&D? Czesi w gry potrafią.
Coraz więcej staroci wypływa, widać nie chce się już robić nowych gier.
Jedna z fajniejszych gier w jaka grałem.
A o co z tym konkretnym duda chodzi? Nagonka na odchodzącego prezydenta, czy jakaś poważniejsza sprawa? Sorry, nie mam zbytnio czasu zagłębiać się w temat, tym bardziej googlowanie.
Oppenheimer to chyba najgorszy film Nolana, także jedyny film, na którym omal nie zasnąłem. Wszystkie jego dotychczasowe produkcje mniej lub bardziej podobały mi się, jednak jego pierwsza biograficzna opowieść jest tragiczna w odbiorze. Już sam tytuł filmu Camerona daje więcej do myślenia, niż pseudo-filozoficzne rozkminy, które nolan starał się umieścić (z marnym skutkiem) w swojej produkcji.
OK 3,lat. W tym czasie uczyć się słownika i zwrotów. Przeczytaj co napisał Asmodeus, mówi prawdę.
A kiedy ta Mass Effect kolejny ma być dostępny? Za kilka lat pewnie wiec jest szansa, że pójdą po rozum do głowy i zrobią coś extra nauczeni ostatnim swoim doświadczeniem z tzw. rpg pt. Dragon Age: Veilguard.
Akurat tak nie jest, gra wygląda bardzo dobrze, niemniej jest przeciętna.
Jedna z fajniejszych gier w jaką grałem. Polecam ze względu na model i animację kobiecego ciała.
Dobrze wiedzieć. Mam nadzieję, że z EU zrezygnuje pomimo, że zapowiedział ich wejście 2 kwietnia (z żartem, że gdyby to zrobił od 1 to jeszcze ktoś by pomyślał, że to prima-aprilis).
W ogóle mnie zastanawia jak USA ma zamiar wygrać wojnę handlową z Chinami. Przecież Chiny są największym rynkiem zbytu dla towarów takich jak amerykańska kukurydza, pszenica i soja oraz jednym z większych dla drobiu i wołowiny z Ameryki o wielu innych nie wspominając. Eksperci uważają, że chiński eksport do USA może spaść o jedną czwartą, ale przecież w tym samym czasie zwiększy się do innych krajów, które zostały obłożone amerykańskim cłami (mam ty na myśli głównie Europę). Przecież Trump sam prowadzi swoimi decyzjami do zacieśniania współpracy Europa - Chiny.
Do tego Meksyk, Kanada i Chiny to najwięksi partnerzy handlowi USA, którzy dostarczają szereg najważniejszych produktów, wiec ceny amerykańskich produktów dla odbiorcy w USA także będą o kilkanaście przynajmniej % wyższe. Przecież na tym straci przeciętny Amerykanin, także i ten, który głosował na Trumpa.
Do tego zastanawia mnie jaka będzie odpowiedź Europy - zapewne podobna do chińskiej czy kanadyjskiej wiec kolejna strata dla USA. Przecież tak prawdę powiedziawszy poza nowymi technologiami (komputerowymi i militarnymi) Europa nic z USA nie potrzebuje (odliczam paliwa strategiczne gdyż po powrocie do handlu z Rosją, to właśnie od niej a nie od USA będzie je kupować. Może czegoś nie rozumiem, ale wydaje mi się, że w długoterminowych skutkach ekonomicznych straci na tym głównie USA.
Oświadczenie chińskie to nie to samo co bezpośrednia reakcja jak w wypadku Kanady, ale faktycznie na wybrane produkty spożywcze z USA od 10% do 15 % cła maja wejść 10 marca. Czekamy na reakcję Meksyku gdyż Chiny bez USA sobie poradzą, a Meksyk ma dużo gorsza pozycję.
Przecież zwiększenie ceł na produkty z Kanady, Meksyku i Chin wpłynie także na zwiększenie kosztów produkcji wielu artykułów (głównie spożywczych) w Stanach Zjednoczonych. Przeciętny Amerykanin na tym nie skorzysta tylko straci.
A skąd ta informacja o 25% cła na produkty z Europy? I z jakiej Europy? UE czy w ogóle ze starego kontynentu?
Przecież to oczywiste, że nic się nie zmieni. Trudno aby człowiek Putina grał przeciwko Moskwie. Także jest oczywiste, że krajem, który najwiecej straci jest Ukraina. Rosjanie postarali die aby straciła ludność (400 tysięcy zabitych żołnierzy, kilka tysięcy ofiar cywilnych i 10 milionów uciekinierów cywilnych, obecnie ludność tego 2x większego kraju niż Polska to niespełna 37 milionów, mniej niż nas), Amerykanie natomiast już się starają aby utraciła zasoby naturalne. W następnym konflikcie stanie krajem kadłubowym zależnym od Rosji w czym największą winę będą ponosić USA.
No właśnie cholerna wspólnota. Tak, wychodzi na to, że czynsz jest wyższy w Wilanowie niż na Powiślu. Co prawda mój budynek jest starszy, bo z 2015, ale te 3 lata różnicy niewiele zmieniają. Znajomi mieszkający na Żoli także płacą mniej za praktycznie ten sam metraż co mój.
Jeśli chodzi o ceny energii, to właśnie od 2022 (a konkretnie od wprowadzenia rządowej tarczy ochronnej) jest kolosalna różnica czy wspólnota z zarządzającą firmą najemną czy spółdzielnia. Jest tak dlatego, że spółdzielnie, a konkretnie członkowie spółdzielni z urzędu byli beneficjentami rządowej tarczy ochronnej i płacili za energię o wiele mniej jak bez tarczy. Zupełnie inaczej sprawa przedstawiała się ze wspólnotami ze względu na odrębną własność lokalu. Wiele firm zarządzającymi wspólnotami nie weszło pod tarczę gdyż nie miało jak dopełnić formalności, a co gorsze w niektórych wypadkach, to właściciel lokalu musiał o taką zniżkę zabiegać samemu. 1200 pln za energię to dużo, ale ja płacę porównywalną sumę - obecnie 610 pln, ale mam 120m2, a nie ponad 250. U mnie ze względu na brak wykorzystania tarczy płacę taką sumę już 3 rok (w 2022/23 było to ponad 500, później jeszcze zdrożało).
Za sumę uzyskaną ze sprzedaży takiej działki w Chałupach możesz sobie kupić willę z dużą działką w popularnym Konstancinie tuż pod Warszawą i jeszcze z milion zostanie lub działkę w Wilanowie Wysokim w Warszawie i wybudować na niej dom. Do tego ziemia na Półwyspie Helskim jest z roku na rok coraz droższa i stanowi idealną inwestycję.
Fajna gra. Mam już 40h na liczniku i nawet nie wiem kiedy to minęło. Lubię tak wciągające tytuły.
A za jaką powierzchnię płacisz 3750pln? U mnie (Wilanów) za 120m2 płacę ponad 2100pln, a w grudniu 2023 płaciłem niespełna 1400pln.
To że Trump jest człowiekiem Kremla wiadomo już od jego pierwszej kadencji. Wystarczy sprawdzić jakie śledztwa były przeciwko niemu prowadzone w Ameryce.
Warto kupić czy lepiej ograć w GP? Ile godzin zabiera ukończenie rozgrywki?
Kolekcjonerka robi wrażenie!
Edit cena też:(
Skończyłem, bardzo mi się podobała. Dawno nie grałem w dobrą przygodówkę, bałem się, że te czasy nie wrócą.

Przeczytałem właśnie (i nawet w zajawce filmowej widziałem), że nowym bohaterem w Wiedźminie 4 będzie Ciri. Lubię ją, ale najbardziej sympatyzowałem ze starą ekipą z trójki. Widzę, że to już przeszłość więc sentymentalnie zostawię screena.
przełamuje patriarchalny schemat stoickiego, męskiego bohatera, jakim jest Geralt. Przecież to co napisałeś jest bzdurą, Geralt nie był w żadnym wypadku bohaterem stoickim. Zarówno w książkach jak i grach (a nawet tym serialu Netflixa) Geralt wielokrotnie wykazywał wielkie emocje.
Chyba też w ogóle książek nie czytałeś, przecież głównym bohaterem cyklu jest tytułowy Wiedźmin, tj. Geralt z Rivii.
Mnie się najbardziej podobał zespół z Wiedźmina 3. W tej grze wszystko było takie jak chciałem. Czy Ciri może być dobrym głównym bohaterem gry to czas pokaże , ale bardziej wolałbym grać Geraltem. Z tego co przeczytałem to czwórkę robią już inni ludzie więc ciężko osądzić czy odniesie taki sam sukces jak trójka i czy będzie równie udaną przygodą. Boję się, żeby wątek główny nie był tak krótki jak w Cyberpunku, życzyłbym sobie żeby zabierał przynajmniej tyle czasu ile opowieść z trójki.
Bardzo fajna gra, przypomniały mi się stare dobre czasy gdy chodziłem do kina na pierwsze częsci przygód Indiego. Wystarczyło 40h aby skończyć wszystko, a szczerze myślałem, że będzie dłuższa (wydaje mi się, że kiedyś przygodówki były dłuższe). Gra ma fajnie zaprojektowane lokacje i podoba mi sie filmowe podejście do przedstawiania świata. No to mogę śmiało zająć się teraz świętami.
I taki ciekawy temat w wątku dotyczącym Ukrainy?
Francuzi nie wypełnili zobowiązań traktatu sojuszniczego ponieważ przeszkodziła im w tym pogoda? Dobre! Przyznam, że nawet mnie to rozbawiło gdy pierwszy raz o tym przeczytałem u Pawłowskiego. Z 4 punktów podanych w Twoim poście dwa dotyczą tutaj właśnie pogody, ale w kolejności.
odnośnie Francji
1. Liczebność armii -
a) 1.09.1939 liczyła 900.000 żołnierzy zawodowych, ok. 19 czasu lokalnego ogłoszono powszechną mobilizację i do 14 tego miesiąca w kamaszach znalazło się dodatkowe 5.000.000 żołnierzy.
2. Pogoda a działania bojowe -
a) 3.09 Francja wypowiedziała Niemcom wojnę, a jej udział do 7.09 ograniczyły się w zasadzie do działań propagandowych i nieudanych prób dyplomatycznego złagodzenia konfliktu;
b) Francuski atak nastąpił w nocy 6 na 7 września;
c) W dniach 3-14.09, a więc w końcu lata warunki pogodowe sprzyjały prowadzeniu działań przez armię francuską, która po początkowym sukcesie w zagłębiu Saary prowadziła je ślamazarnie i w bardzo ograniczonym zakresie, co jednak nie miało żadnego przełożenia na ogólną sytuację wojenną Niemiec;
c) Z 14 na 15 września nad linią frontu przeszedł burzowy front atmosferyczny wstrzymujący działania do 17 września, i to były jedyne 3 dni ulewnych deszczy (które o dziwo Niemcy wykorzystali na przerzucenie dodatkowych oddziałów z głębi Niemiec na granicę z Francją).
3. Zaprzestanie działań bojowych przez Francję -
a) 18.09 warunki atmosferyczne poprawiły się umożliwiając dalsze ruchy Francuzów, jednak ci zaprzestali dalszych działań;
b) Nastąpiło to głównie z 2 powodów:
- obawy przed zmasowanymi atakami lotniczymi na miasta Francji (na podstawie danych wywiadowczych),
- wieści od francuskiej misji wojskowej w Polsce o wkroczeniu na nasz teren oddziałów sowieckich 17.09,
c) 20.09 odwołano dalszą ofensywę na Niemcy;
d) Francja podczas tej dziwnej wojny straciła niespełna 2000 rannych i zabitych żołnierzy (dla porównaniu w samej tylko Warszawie we wrześniu zginęło lub zostało rannych 22000 żołnierzy - 6000 zabitych, 16000 rannych, a straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 25000 osób).
4. Dane o pogodzie, pochodzenie i wiarygodność -
Dane o pogodzie pochodzą z książki Tymoteusza Pawłowskiego pt. Sowieci nie wchodzą, a propagowane są przez Andrzeja Ceglarskiego na jego stronie WH. Wiarygodność tych danych jest jednak dyskusyjna -
a) Ten sam autor pisze o warunkach pogodowych w Polsce we wrześniu 1939 roku, ale niektóe z nich nie potwierdzają się z zachowanymi kwerendami archiwalnymi;
b) Nie potwierdzają tego także materiały archiwalne dotyczące działań bojowych w tym okresie, wspomnienia biorących w nich udział czy kroniki i inne materiały filmowe oraz gazety z okresu.
5. Odnośnie sojuszu francusko-polskiego -
a) Jego głównym zadaniem było zapewnienie pomocy militarnej w razie ataku na jednego z sygnatariuszy;
b) Jednak realnie miał wpłynąć na uzależnienie zakupów dla odradzającego się WP od Francji;
c) Został podpisany w 1921 roku, ale pierwsza próba zaprojektowania francuskiej ofensywy na Niemcy miała miejsce dopiero w maju 1939 roku, więc jak widać nie traktowano go poważnie.
6. Moja ocena Francji -
a) Myślę, że ten sojusznik był nam bardziej przychylny jak Wielka Brytania;
b) Nie zmienia to faktu, że jednak nie wywiązała się ze swoich zobowiązań, a działalność ograniczył głównie do działań propagandowych i prób dyplomatycznego złagodzenia konfliktu, co pokazują powyższe (pkt.3d) liczby strat strony francuskiej (Niemcy stracili w wyniku tzw. ofensywy francuskiego w zagłębiu Saary połowę mniej żołnierzy, czyli 1000). Przy swojej liczebności ludzi i sprzętu była to żadna strata;
c) Tłumaczenie powyżej przerwania nawet ograniczonej ofensywy i zaprzestania działań bojowych 3-dniowym załamaniem pogody jest niesmacznym żartem;
d) Zgodnie z postanowieniami traktaru sojuszniczego Francja miała:
- podjąć natychmiastowe działania powietrzne (nie podjęła),
- do trzeciego dnia od ataku na Polskę armia lądowa Francji miała stopniowo przystępować do działań ofensywnych (przystąpiono 7 dnia do ataku w jednym miejscu co nie miało praktycznie znaczenia na odciągnięcie sił niemieckich z Polski);
- od 15 dnia ataku na Polskę armia francuska miała głównymi siłami rozpocznie działania ofensywne przeciwko Niemcom (17 dnia zaprzestała działań, 20 dnia wstrzymała swój udział w walkach).
e) podsumowując, Francja nie wywiązała się ze swoich obietnic głównie w obawie przed kontratakiem nimieckim (szczególnie nalotów na miasta francuskie) oraz decyzją polityczną dotyczącą nieangażowania się w wojne po wkroczeniu sowietów do Polski.
odnośnie Anglii
O tym kraju nawet nie ma co mówić w kontekscie zbrojnej pomocy dla Polski we wrześniu 1939. Począwszy od Kongresu Wiedeńskiego, przez Kongres Wersalski aż do wybuchu 2 wojny światowej Wielka Brytania traktowała Polskę instrumentalnie i byliśmy dla niej niczym więcej jak tylko kartą przetargową w relacjach z Niemcami.
Od 1935 roku różnymi działaniami politycznymi i dyplomatycznymi pchała nas w objęcia konfliktu z Niemcami chcąc także odwrócić uwagę Hitlera od zachodu i przerzucić jego zainteresowanie zachodem na wschód Europy.
Podpisany w sierpniu 1939 roku sojusz z wyspiarzami był zwykłym aktem bez pokrycia ze strony brytyjskiej. Znamienne jest to, że podpisaliśmy go 25.08, a więc dwa dni po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow. Tego dnia (25.08) Londyn (dzięki swoim agentom w Moskwie) dobrze już znał zawartość tajnego protokołu dot. Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii, ale wiedzy tej nam nie przekazał - jak zawsze rozgrywali swoją politykę kosztem innych państw.
Jedyne działania Anglii ograniczyły się do wypowiedzenia wojny Niemcom i potyczek z nimi na morzu celem ochrony własnych szlaków żeglugowych i wód okalających wyspy. Nie kiwneła nawet palcem aby pomóc Polsce. Nazwać to zachowanie żenującym to mało.
EDIT - drugi kolega wspomina o propagandzie PRL. Rządy sanacji to okres sprzed PRL, PRL to dopiero po 1945 (acz sama nazwa i tak jest późniejsza gdyż PRL ustanowiono na mocy konstytucji z 22 lipca 1952 roku). PRL nie ma nic wspólnego z przedwojennymi sojuszami obronnymi Polski.
Ty mój królu złoty! Faktycznie masz rację, teraz rzeczywiście działa tak jak powinna. Ślicznie dziękuję za wskazówkę.
Widziałem ten film niedługo przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w telewizji. Jak wyżej napisał Beneksor takie opinie pojawiły się już przed wyborami z 2016 roku.
Strasznie dziwna gra. Myślałem, że to będzie gra akcji, tymczasem to jakaś przygodówka, ale przynajmniej ma klimat jak w poszukiwaczach. W sumie dopiero zaczynam podróż, więc zobaczę co jest dalej gdyz już zacząłem, ale tymczasem jestem nieco zdegustowany działaniem gry. Przy maksymalnych ustawieniach na 3080ti gra działa bardzo przeciętnie w 1440p, czasami spadki ma do kilkunastu klatek, a wcale nie wygląda jakoś rewelacyjnie. Zacząłem się teraz poważnie obawiać o przyszłego Wolfensteina - jeśli będzie działać podobnie, to praktycznie kupno 5080ti będzie koniecznością.
Tylko osiągnięcia? Tyle co nic, przynajmniej z mojego pkt. widzenia.
Kolejny element nowego porządku świata, gdzie prezydent St. Zjednoczonych jest w garści kacapów.
Kupię za kilka lat na wyprzedaży. Przy tych wymaganiach boję się podchodzić w lutym.

Ojej, wieki temu grałem ciemnoskórą postacią w DA:I i nie dostałem za to żadnej nagrody, a teraz widzę to takie modne.
Kilkanaście godzin? Nie to dziękuję - to nie jest wtedy żadne RPG.
Ciągnie z neta, musisz też mieć stale włączonego klienta ubikacji (ubisoft-connect). Mówię o wersji PC, nie wiem jak jest na konsolach.
Inni też mieli ten problem:
https://www.reddit.com/r/assassinscreed/comments/9nt4vl/can_you_play_ac_origins_offline_indefinitely/?rdt=55335
Jak będę mial 88
Chce się komuś tyle żyć ? :P
Ja sobie daje góra 50/60 i dowidzenia.
Nie mów tak, znam ludzi którzy mają 88 lat i są w pełni umysłu, dobrze się bawią i cieszą życiem, czego i Tobie życzę.
Uczynienie Elden Ring łatwiejszą grą „by go zepsuło” - nie wiem, wystarczą opcje trudności, dzięki którym każdy gracz mógłby dostosować poziom trudności do własnych wymagań.
W tej grze (podstawce) najbardziej podoba mi się budujące atmosferę klimatyczne oświetlenie lokacji. Po screenach oceniam, że dodatek także ładnie wygląda.
wg cennika z Bajtka 1/1991 nie sprzedawano w Polsce ŻADNYCH komputerów z procesorem 386. Ani w sklepach, ani na giełdach. - sprzedano ich całą masę (acz faktycznie dopiero od początku 1991 / końca 1990 roku sprzedaż nabrała tempa zwalniając gdzieś w 1993/1994 roku na korzyść 486).
Zresztą, na giełdach nikt nie kupował takiej klasy komputerów. - kompletna nieprawda. 386 kupowała masa ludzi i firm. Na giełdzie nie sprzedawały tylko prywatne osoby, ale i firmy.
To był ogromny wydatek. - to jest bardzo względne pojęcie.
Pierwsza sprzedaż 386 rozpoczyna się dopiero na wakacje 1991 roku - rozumiem, czyli ja swojego 386 SX, którego nabyłem w końcu 1990 roku ukradłem pewnie. Na giełdzie, na Grzybowskiej od 2 połowy 1990 roku sprzedawano coraz większe ilości 386 (SX). W 1991 roku popyt znacznie przewyższał podaż.
Różnica między sklepem na giełdą oscylowała na poziomie tylko 15-20%. - raczej 25 - 30%.
Zanim zaczniecie wymyślać podobne głupoty proponuję posiłkować się prasą w tamtego okresu. - w temacie handlu komputerami Bajtek nie jest żadnym wymiernym źródłem informacji, co potwierdza twój post, który w większości jest właśnie niczym więcej i niczym mniej niż bzdurą powtarzaną za tym pismem (jak się domyślam) a nie wiedzą praktyczną dot. tamtego okresu.
- Na poczatku lat 90 szlo sie na miasto i wchodzilo do sklepu wielkosci dzisiejszej zabki lub mniejszej biedronki w ktorej cale lady i sciany byly oblozone kasetami do C64. Jedna kaseta kosztowala kilkadziesiat tysiecy zlotych i zawierala nawet 20 gier. Takich punktow w jednej tylko dzielnicy bylo nawet kilka, nie trzeba bylo na targ jechac nie wspominajac o gieldzie :p - jakie kasety, na PC były dyskietki (później CD): p Nigdy takiego sklepu nie widziałem, kasety to era starych komputerów już wówczas (C-64), a każdy taki sklep byłby nie zarobił na czynsz. W Warszawie przynajmniej nie widziałem takich retro-sklepików gdyż na giełdzie mogłeś kupić co chciałeś (zamiast setu losowych 20 gier), a za kilkadziesiąt tysięcy to byłbyś wykupił chyba wszysto co na giełdzie było dostępne dla C-64.
PC od lat 90 standardem Nigdzie nie napisałem, że to był standard. 1990/91 nie znaczy rok 1990 tylko przełom roku 1990 i 1991.
Sprzęt, który pierdział, bo nawet dźwięku nie potrafił ogarnąć i muzyki (era sprzed Sound Blastera). - skąd to wiesz skoro nie miałeś PC? Widać, że kompletnie nic nie wiesz ani o PC z tamtych lat, ani o kartach dźwiękowych dedykowanych dla PC. Opowiadasz farmazony. Pierwsza karta dźwiękowa Sound Blastera pojawiła się w ok. rok po premierze 386 SX (w 1989 roku). W 1991 roku wydano Sound Blastera Pro, do którego A500 nie miała podejścia jeśli chodzi o jakość dźwięku (nie wspominając, że w końcu tego - 1991 - roku wyszła jego ulepszona wersja, tj. Sound Blaster PRO 2. Niespełna rok później (1992) pojawił się Sound Blaster 16 oferujący jakość dźwięku CD (wykorzystujący kodowanie PCM o częstotliwości próbkowania 44,1 kHz i rozdzielczości 16 bitów na próbkę). O Sound Blasterze AWE32 z 1994 roku, SB 32 (1995 rok) i SB AWE64 (1996 rok) nawet nie ma co wspominać gdyż widać, że jesteś zwyczajnym fanboyem firmy Commodore, która umarła w 1994 roku.
śmiechu z tych fortepianowych bredni jest cała gnojówa. - dokładnie, twój post to jeden wielki banialuk, z którego można się tylko śmiać.
Ojej. Niech mu dobrze będzie w wymiarze, do którego teraz się przeniósł. Mam nadzieję, że Charon przewiózł jego duszę przez Styks z należytym szacunkiem.
czy Ty umiesz czytać? To ja napisałem, że Od 1990/91 roku w większości domów gościł 386 SX, a nie Asmodeus. Chodziło mi o domy, w których był komputer, ale to sprostowanie nie ma sensu gdyż brzmi jak stwierdzenie, że w większości domów gdzie są żony, to są one kobietami.
Tak jak napisał Asmodeus czy Iselor, PC już w początku lat 90. stał się standardem i na niego zaczęły wychodzić w większości najlepsze wtedy gry. Z amig być może korzystali jeszcze ci, którzy mieli swój pierwszy komputer w życiu i chodzili do 8 klasy szkoły podstawowej, ew. pierwszych 2 klas liceum (nikomu nie ujmując oczywiście). Od przełomu 1990/91 wszyscy moi znajomi mieli 386 SX (niektórzy nawet lepszy). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moi znajomi nie są wyznacznikiem ogółu osób posiadających wtedy komputer, jednak od końca roku 1990 - początku 1991 na Grzybowskiej sprzedawano naprawdę głównie 386SX, nikt już nie chciał kupować Amig. Miałem na 386SX (później DX) tyle zamówień, że niektórzy musieli czekać miesiąc na odbiór sprzętu (sprowadzałem te komputeru głównie z krajów Beneluxu gdzie wprowadzano 486 a 386 wysprzedawano za pół darmo (oczywiście jeśli kupowałeś wszystkie, które dane przedsiębiorstwo sprzedawało). W latach 1993/94 (a więc zaledwie 2 lata później) większość klientów na Grzybowskiej kupowała już 486 w różnych wersjach i na o wiele większą jeszcze skalę jak 386 wcześniej. Do Warszawy przyjeżdżali ludzi z całej Polski i wykupowali te kompy masowo (zarówno prywatne osoby pojedyncze sztuki oraz handlarze, którzy mniej płacili, ale kupowali w dużych ilościach). Od 2 połowy 1993 roku na giełdzie były chyba tylko 2 czy 3 miejsca gdzie mogłeś jeszcze kupić oprogramowanie na Amigę, wszystkie pozostałe sprzedawały gry i programy na PC.
Asmodeus- Serio, mam Ci przypomnieć jak wyglądała Polska w 1990/1991? Ile wynosiła średnia płaca i co można było za nią kupić? na giełdzie płaciłeś 30% mniej niż w sklepie za gorszy model. Ponadto nie uśredniaj zarobków - kompów nie kupowali ci, których nie było na niego stać. Dodatkowo po przemianach społeczno-gospodarczych z lat 89-90 praktycznie każdy nowy interes przynosił duże (niektóre ogromne) zyski, np. jedno tylko stanowisko z kasetami przynosiło średnio 100-120 tysięcu zysku dziennie w latach 1990 - 1992 roku (a stawiało się ich zawsze kilka najmniej), w tych samych latach handlując sprzętem (i oprogramowaniem) na Grzybowskiej (warszawska giełda komputerowa) na dużą skalę, już w kilka weekendów można było zarobić roczne zarobki (obliczając wg średniej krajowej) Polaka, później zresztą suma ta rosła nieproporcjonalnie do średniej krajowej. Wybacz, ale śmiem twierdzić, że wiele osób będących wtedy w wieku 19-25 i więcej, a nie posiadających żadnych układów (w porównaniu ze starszymi ludźmi wtedy jak Kulczyk, Niemczyk, Bagsik czy oszustami typu Grobelny, etc.) potrafiło zorganizować sobie naprawdę duże (jak na tamte czasy) pieniądze. Nie było tak kiepsko jak to przedstawiasz. Owszem - nie każdego było stać na komputer, ale w tym wypadku mówimy przecież o tych, którzy mogli sobie na taki wydatek pozwolić.
Edyta: lub raczej powinienem napisać - mało kto chciał kupować już wtedy Amigę.
Ktoś taki jak Gryslaw, który tłumaczył Baldur's Gate dla CD Project kupił Amiga dopiero w 1991 roku i siedział na niej do 1998 roku. Grysław nie jest wyznacznikiem tego, kto jaki komputer posiadał.
To (posiadanie amigi w latach 1991 - 98) nie był wyjątek, a norma. przecież to jest nieprawda.
większość osób w naszym kraju nie miała kompa żadnego, mówimy o tych, którzy mieli komputery.
Gdy pojawił się PSX pewnie też chcesz wmówić, że w Polsce większość kupiła tę konsolę w 1995 lub 1996, to jest domniemanie.
Jednak dobrze pisali, że jesteś największym debilem tego forum. Nie rób z gęby scieku i rzuć kilka linków do tych wypowiedzi.
Czyli jak się rozpisać zdradzasz wybitny problem z przyswajaniem tekstu, nawet tym zawartym w jednym tylko zdaniu.
Przeciez wszystkie daty ktore podalem to okolo 3 letnie opoznienie. Dokładnie tak było jak mówi Asmodeus - te wycofywane na zachodzie 386 (SX czy DX), w miejsce któych wchodziły 486 (DX później DX2) masowo sprowadzano do Polski i sprzedawano na giełdzie - większośc wtedy kupowała używki gdyż kosztowały dużo mniej niż nowy komp w sklepie (który w wielu wypadkach i tak był wcześniejszą używką lub niesprzedanym stanem magazynowym).
Te dane są wiesz, jakby wyssane z palca, podałeś od 1991 i niby ktoś prowadził statystki, co weekend byłem na giełdzie i miałem tam 3 (poźniej 5) stanowisk z softem i 2 z hardwarem, dane oparłem na gustach klientów i ilości sporządzonych w tamtym czasie kopii zamawianych przez klientów (nie licząc tych bezpośrednio w czasie giełdy przygotowywanych). Do 1995 roku był to naprawdę przynoszący duży zysk interes.
Powiadasz, ze trzeba bylo byc prezesem aby kupic trzyletni procesor w starszej technologii (jak 486 juz byly dostepne na rynku) Raczej nie; Z tym się zgadzam w 100%. Już w 1991 roku 386 (SX) był masowo sprzedawany na giełdzie. W końcówce liceum jeszcze (1988-89 rok) robiłem kurs komputerowy na starych 286, tylko po to aby dowiedzieć się, że rok później gdy zdawałem na studia można go było zrobić na 386 z kolorowym ekranem (wtedy to było coś).
EDYTA "C-64 w Polsce dawał radę jeszcze gdzieś do 1988 roku". To co napisałeś jest absurdem. ostatnie C64 z którymi miałem do czynienia to właśnie rok 1988/89 (acz większość i tak już wtedy miała Atari 65xe czy 130 nawet). Od lat 1990/91 nikt już nawet ze znajomych nie miał tego komputera - wszyscy (poza jednym który przesiadł się na A500) mieli już PC. Być może jesteśmy w innym wieku, co mogłoby tłumaczyć zaawansowanie sprzętu, z którego w danym czasie korzystaliśmy.
Przykro mi, że poczucie bycia gorszym, brak możliwości udowodnienia własnego zdania oraz niesprawności językowe skłaniają ciebie do kłamliwych wypowiedzi, których celem jest stygmatyzacja.
Tak było jak napisał WolfmanPL. Dopiero w latach 1996-1999 ludzie chętniej przesiadali się na Pc. Wcześniej 1989-1995 dużo więcej osób siedziało na C-64 i Amigach Akurat tak nie było, w latach 1991 - 94 na giełdzie komputerowej na Grzybowskiej w Wawie na jedną sprzedaną kopię gry na Amigę, przypadało 3, później 5 i więcej sprzedanych gier na PC. Od 1990/91 roku w większości domów gościł 386 SX, z którym jeszcze mogła walczyć Amiga 500. Później (od 1993) DX 486 i DX2 486 pozamiatały. Mówię o rynku PL, gdyż w świecie zachodnim te zmiany miały miejsce wszcześniej, przyczyniając się do zbankrutowania Commodore w 1994 roku.
Edyta: C64 to dawał radę jeszcze gdzieś do 1988 roku (w Polsce), a na świecie pojawiła się Amiga 500 (bardzo dobry zresztą komputer, tyle, że wyparty niebawem przez PC).
Nie, problemem jest twoje nieobeznanie ze słowem pisanym i prymitywny styl wypowiedzi prostaczku.
Napisał: Ja jeśli miałbym zrobić sobie tatuaż (a pewnie nie zrobię) więc starałem się zwrócić uwagę autora powyższego posta na problemy wynikające z dużych kolorowych tatuaży.
No niestety te Fallouty od Beth są zwyczajnie kiepskie. Dałbym wiele, żeby któraś z pozycji tego wydawcy wciągnęła mnie tak jak jedynka i dwójka.
Wyblaknie po kilku latach i będzie wyglądać jak wypłowiała okładka starego czasopisma z wystawy.

Rubryka: miłości wobec bliskich i bliźnich w czasopiśmie Nowa Wieś - tam znajdziesz odopowiedzi.
materiały archiwalne ciągle do kupienia
Warto wspomnieć, ze wiekszosc graczy nie dysponowało PC w tamtych latach, Z moich znajomych jeden mial Amigę 500, która już wtedy była zabytkiem, wszyscy inni PC. W 1994 roku PC był podstawą dla graczy.
Wkurza mnie to okropnie, nie można zakręcić dobrze butelki i gaz z napoju ucieka. Trzeba się w całości przerzucić na kartony i szkło.
Choć świat był ciekawy, to gra sama w sobie przeciętna. Mam nadzieję że poprawią system walki w cz.2.
Tak samo mógłbym powiedzieć o grach Bethesdy, niemniej uważam, że każdy kupuje to co mu się podoba.
Ten gościu w żadna grę nie grał, z tych które wymienił - kompletnie oderwany od rzeczywistości i ma od gola jedzną gwiazdkę za pierdolety polityczne. Zwyczajny przeciętniak, na którego postów czytanie zwyczajnie szkoda czasu.
a zainstalowałeś tę aktualizacje?
crod4312 nawet na rtx 4080 z włączonym rt który jest ledwo zauważalny (tryb wydajności) wersja next gen ssie i czasem spada do mniej jak 40fps. poprzednia była o wiele lepiej zoptymalizowana i praktycznie bezbłędna. niestety cdp nie potrafi tego dobrze zaktualizować.
a jak to się ma do ostatniej aktualizacji win10?
ta coraz gorzej z tą firma lub jest to celowe działanie celem wymuszenia instalacji 11.
tak patrzę, że nie ma praktycznie na kogo głosować, te nasze partie starające się być przedstawicielem ludu są beznadziejne, jedna gorsza od drugiej. chyba zagłosuje na psl lub w ogóle nie będę głosować gdyż nie mam na kogo.
kto normalny kupuje w tej firmie usługi - co chwila podwyżki i problemy techniczne.
zaraz - ale czy aktualizacja 22H2 nie miała być ostatnia dla win10?