Zapisywanie gry tylko przy checkpointach to była piękna szkoła życia
Dzisiejsze autozapisy co trzydzieści sekund sprawiają, że śmierć w grach straciła jakiekolwiek znaczenie. Przypomnijcie sobie pierwszą Mafię albo stare strzelanki, gdzie jeden błąd kasował kwadrans ostrej walki i potu na czołach. Taki system wymuszał maksymalne skupienie i uczył pokory. Wolicie staroszkolny, bezwzględny brak litości czy wygodne odradzanie się co chwilę? 🎮