Ograłem to. Jedyne co mogę powiedzieć to , że odinstalowałem i usunąłem to z konta steam. Jak to u paradoxu ilość błędów w grze psujących progres jest zatrważająca. Nie warta nawet 100 zł na promocji.
PS
Po Roku walki o zmianę Polityki Prywatności ze studiem Paradox doczekałem się wreszcie opcjonalniej telemetrii (można wyłączyć w grach i louncherze) a także zmiany ich Polityki ze sprzedaży zebranych danych wszystkim na :
"Podsumowanie
• Zależy nam na prywatności użytkowników i dokładamy wszelkich starań, aby chronić ich dane osobowe.
• Gromadzimy dane osobowe w celu obsługi i udoskonalania naszych Usług – nie po to, aby je sprzedawać.
• Nie sprzedajemy danych osobowych użytkowników nikomu, za pieniądze ani za żadne inne korzyści.
• Możemy udostępniać dane zaufanym partnerom w celu świadczenia i ulepszania naszych Usług, zawsze stosując odpowiednie zabezpieczenia."
Więc wróciłem do grania jak by ktoś się zastanawiał z moich wcześniejszych wypowiedzi na temat ich studia. Miło z ich strony ,że to zmienili.
Wciąż czuję się dotknięty tym, jak bardzo Paradox zniszczył tą serię. AoW 3 było czystą przyjemnością w graniu, miałem tam spokojnie naliczone prawie 120 godzin. AoW 4 to porażka na całej linii. Brak prawdziwych kampanii (teoretycznie scenariusze łączą się ze sobą ale każdy z nich to dalej losowo wygenerowana mapa z niewielką ilością odgórnie narzuconych parametrów a bohaterów i przedmioty nie da się przenosić pomiędzy mapami - tak samo w losowych mapach nie zdarzyło mi się napotkać poprzednio wyeksportowanych bohaterów, którzy zresztą i tak byliby "goli i weseli"), sztuczne rozdmuchanie mechanik (które okazują się mieć minimalny wpływ na samą grę, ewidentny wpływ Paradoxu), olbrzymia powtarzalność map (w AoW 3 mogłem wygenerować dużą mapę do spokojnej eksploracji i gry z kilkoma przeciwnikami, w AoW 4 bez przerwy nawet na dużych mapach startowałem z neutralnym miastem tuż obok i przeciwnikami prawie "pod płotem"), absurdalnie agresywne AI (praktycznie za każdym razem AI anektowała tereny w moim kierunku żeby zaraz potem narzekać, że jestem za blisko, rzucać oskarżenia i wreszcie wywoływać wojny - przy czym AI nienawidziło także samych siebie równie intensywnie), ewidentne skupienie się na trybie dla wielu graczy z obowiązkowym parciem na "balans" aka "no fun allowed" i największy grzech - całkowite odrzucenie klasycznych ras na rzecz tworzonych przez graczy i losowo. To już całkowicie zabiło wszelki urok i "duszę" gry, zero różnicy czy natkniesz się na "Tęczowe Ptaki", "Brązowe Mole Książkowe" czy inne losowe tałatajstwa bo jedyna różnica to +1 do tego czy innego parametru. Identycznie jak w mocno przereklamowanym Stellaris. A listę można by ciągnąć.
Najgorzej, że jak sam podniosłem ten temat na Steam to zaraz zlecieli się fanatycy broniący każdej decyzji i zarzucający mi brak zrozumienia czy "nieogarnięcie" gry (tak jakby tam było cokolwiek do ogarniania). Tak samo jak niekończące się pieśni pochwalne na temat, typowego dla Paradoxu", nieskończonego potoku DLC - każdego dodającego jakąś drobną rzecz i oczywiście nową, równie płytką jak poprzednie, mechanikę przez co bazowa gra przekształca się w bezsensowną wydmuszkę. Ale jest rewelacyjnie bo "gra się rozwija", "wcale nie jest tak drogo", "widać, ze ktoś zbiera Błaznów", można sobie strzelić posta na FB z nową memiczną rasą, a jakby się dało, to by zapłacili 3-4 razy więcej, bo tak ich kochają.
Tylko serii żal.
Przy okazji, opisuję swoje wrażenia z okolic premiery, podejrzewam, że teraz jest tylko gorzej.
O kurczę, miałem grę na liście do kupienia, ale w dosyć odległej przyszłości, więc do tej pory nie zagłębiałem się w recenzje.
Naprawdę jest aż tak źle?
W sumie - faktycznie, trochę brzmi jak typowy Paradox z ostatnich lat...
Nie wchodzac w detale - nie, nie jest az tak tragicznie. Najwiekszym problemem imo jest wlansie brak balansu i niektore tomy magii sa znacznie potezniejsze od innych a niektore kombosy rasa+tomy magii wyraznie silniejsze od innych (no i wazne tez jaka mapa sie nam trafi). Czyli podobnie jak bylo w planetfallu: niektore drzewka technologiczne posysaly, inne byly cholernie silne. Do tego victory conditions sa mocno skaszanione i najlatwiejszy jest conquest a domination (przejecie mapy) czy magic victory (zdobycie relikwii) i tak zmuszaja cie do zgnojenia przeciwnika i obrony punktow na mapach (czyli tak czy siak musisz miec najwieksza armie ze wszystkich).
Zgodze sie z tym, ze pomimo olbrzymiej roznorodnosci ras sa one raczej "skórka" dla statystyk: wiec czy gramy muchomorami, jaszczurami czy elfami nie ma wiekszego znaczenia. Liczy sie wybor kultury i tomow magii, ktore potrafia dosyc mocno zmienic cala rozgrywke.
W kolejnych DLC rowniez dodali campaign realms, czyli kilka map polaczonych ze soba fabularnie. Ale linie fabularne sa dosyc krotkie, maksymalnie chyba 5 map, standardowo 2-3. Chociaz jest duzo nawiazan miedzy nimi i od czasu do czasu spotkamy postaci z innych realmsow.
tak samo w losowych mapach nie zdarzyło mi się napotkać poprzednio wyeksportowanych bohaterów, którzy zresztą i tak byliby "goli i weseli"
To np. jest nieprawda. Spotkalem (i wzialem do druzyny) bohaterow z poprzednich kampanii (dodajesz ich do swojego panteonu) i mimo, ze zaczynaja ze wlabszym sprzetem to maja ze soba dodatkowe umiejetnosci (dostaja do wyboru podczas wchodzenia do panteonu): dosyc unikalne, powodujace ze postaci ktorymi gralismy sa na pewno silniejsze od generycznych.
Bardziej boli mnie, ze chyba nie maja pomyslu jak zrobic herosow... ciekawymi. Masz 6 czy 8 drzewek rozwoju, ale wyrazie widac, ze niektore archetypy herosow sa lepsze od innych. Np. wiekszosc priestow posysa (buffy sa ok ale nie sa uber silne) a magowie ze swoim AOE potrafia szybko skosic polowe armii wroga.
A poza tym - masz gre za free do sprawdzenia to sprawdz ja. Ja sie bawie calkiem calkiem, powoli platynuje i robie inne acziwki z DLC. Ale osobiscie chyba jednak wolalem planetfalla (musze jeszcze skonczyc DLC z rekinami i to nastepne, z celestianami czy cos)
Ehh...
No bo przeciez jak zwykle lepiej wierzyc randomowi z gola, niz ludziom ktorzy na 100% grali i poczytac najlepiej oceniane recki na Steam.
Zwlaszcza ze gral dwa i pol roku temu.
Peak 2 razy wiekszy niz 3ka, oceny lepsze niz trojka (o poltora procent).
W tym momencie gra 25% graczy w porownaniu do peaka (co jest SWIETNYM wynikiem). I bylo tak zaraz po premierze dodatku ok 9k BEZ FREE WEEKENDU. Teraz jest prawie 11k.
Przeciez sam drugi akapit wystarczy zeby okreslic OPa jako wannabe kanapowego designera, ktory wie wszystko najlepiej. Lepiej od innych graczy, lepiej od devsow i wogole sam by taka gre zrobil, tylko mu sie niechce.
Giera jest bardzo spoko. Wolalem trojke ale pisanie jakby czworka byla jakas tragedia "bo Paradox" to... no nie moge sie z tym zgodzic.
Minusem sa abstrakcyjnie drogie DLCki, ich ilosc oraz posiekanie zawartosci na tak male czesci ze juz chyba bardziej sie nie da. Ale z tym sobie czlowiek uczy radzic. ;) ;) ;)
No tak, ja to nie mam prawa mieć swojej opinii bo nie zgadza się z innym randomem z GOLa. Brzmi sensownie.
Mam konkretne pretensje do Paradoxu właśnie dlatego, że gra i jej rozwój prezentują typowy dla tej firmy model - nieustający pociąg DLC, nieustanne przebudowywanie gry, dodawanie, usuwanie lub zmienianie mechanik przy okazji każdego mniejszego lub większego dodatku (przez co trzeba faktycznie ogarniać to czy owo na nowo, jak przeskoczysz kilka dodatków - może być ciężko), co powoli acz nieuchronnie przekształca grę w dziwaczny, koślawy twór pełen niesprawdzonych pomysłów, co mogłem już zaobserwować we wspomnianym Stellaris. Tak, grałem ileś dodatków temu, byłem na tyle głupi, żeby zakupić grę koło premiery w wersji "z dodatkami" (tj. z pierwszą serią bo przecież, znowu, pociąg musi jechać), co też zaznaczyłem w samym poście. Tym niemniej, zaliczyłem "kampanię" (o ile można to tak nazwać) i kilkanaście losowych map (dla oddania sprawiedliwości) co w pełni uprawnia mnie do wydania opinii na ten temat. Co mnie obchodzi, że gra ma więcej grających, niż poprzednia? Od kiedy jakość gier mierzymy w ilości grających? To może od razu uznajmy Fortnite za ponadczasowe arcydzieło, nie mówiąc już o porównywaniu (Chińskich) grających w sporo ichnich produkcji w porównaniu do tych zachodnich.
Dobrze, że to swoiste eksportowanie bohaterów, jak pisze Asmodeus, (już) działa - u mnie (jeszcze) nie działało. Gorzej, że jak słyszę, system klas/umiejętności przeszedł przebudowę, która, ponownie, wyszła bokiem. Tu też podpisuję się pod argumentem o warunkach zwycięstwa, dodam tylko, że wtedy i tak sprowadzało się to do tego samego - do tego stopnia, że musiałem faktycznie przyłożyć się, żeby NIE wygrać na zlikwidowanie wszystkich przeciwników. Co do bohaterów, drobny przykład "designu" gry - w pewnym momencie deweloperzy dodali dodatkową karę do morale armii przy obecności więcej niż jednego bohatera. Biorąc pod uwagę, że większość grających miała zazwyczaj dwóch bohaterów w pojedynczych armiach (dowódcę z bonusami dla samej armii i kogoś dopasowanego czysto do walki), nie ma się co dziwić, że reakcja była mocno negatywna. I znowu - deweloperzy bronili decyzji "bo balans", "bo konflikt dowodzenia" (bezsens), w tematach na Steam aktywnie atakowali narzekających fani deweloperów, bo przecież wszystko, co tamci robią to objawienie od Pana Boga. I co? W którejś aktualizacji po prostu z tego zrezygnowano. Bez przepraszam ani "pocałuj mnie w...", od tak. Uprzedzając - Steam dalej wyświetla mi aktualności na temat AoW 4 na pasku, to mogę sobie od czasu do czasu podejrzeć, co tam się dzieje bez grania.
Czy nie jest "aż tak tragicznie"? Dało się grać, grę przeszedłem, same walki turowe były w porządku. Tyle, że są lepsze gry z tego gatunku, które można ograć zamiast tego, a samo AoW 4 nie jest warte swojej ceny, szczególnie, jeżeli doliczy się ceny wszystkich tych drobnych DLC, dobijając do absurdalnych kwot. Już Spellforce: Conquest of Eo było przyjemniejsze (chociaż to bardziej RPG niż 4x a losowe mapy dodali dopiero w dodatku).
"Argument" o "radzeniu sobie" z kolejnymi DLC przemilczę. Zgadnij czemu.
A co sądzicie o Age of Wonders 3? Kupiłem kiedyś w promocji, ale jeszcze jej nie ograłem. Trudna ona jest?
Gram w tę grę od debiutu, jedna z ostatnich gier która ma PBM. Jak ktoś chce może dołączyć do multi.