Cena wg nowego przelicznika Steam, ale w konwersji najgorszej dla nas. Z 7 zł taniej niż w euro i 5 zł mniej niż w funtach, w USA też taniej nawet z podatkiem a reszta bogatszych krajów od Polski ma o ok. 40 zł taniej, więc nie ma co się cieszyć, że 5 krajów płaci więcej niż my o te kilka złotych. Z drugiej strony to gra na kilkadziesiąt godzin a jak ktoś nie chce przepłacać to poczeka z pół roku i będzie już latać z 40% taniej lub kupi na jakiejś stronce z kluczami.
Że co? 300 zł za grę AA?
CD Projekt chociaż miał tyle przyzwoitości i w polsce ich gry miały zawsze niższe ceny niż na światowym rynku. A tu nawet w polsce będą kroić za cene Triple-A. Nieładnie.
No dobra... ale wg was to serio jest AA? Gra od dużego wydawcy i widać, że pompują tam spory hajs - zdecydowanie nadprzeciętny dla gry tego typu. Nawet sam opis na oficjalnej stronie mówi za siebie "The Blood of Dawnwalker is the first chapter of Rebel Wolves’ brand new role-playing saga – a single-player open-world dark fantasy AAA RPG". Cena jest ok, najważniejsze że jest mniej niż w EUR.
Chciałbym aby ta gra odniosła sukces, ale patrząc po gameplayach to jest strasznie drewniana. I oni chcą za to 300zl? Coś czuje, że nieźle się przejadą...
Wersja pudełkowa z kluczem na Steam? Po co? No chyba aby tylko plastik postawić na półce aby fajnie wyglądał.
No dobra... ale wg was to serio jest AA? Gra od dużego wydawcy i widać, że pompują tam spory hajs - zdecydowanie nadprzeciętny dla gry tego typu. Nawet sam opis na oficjalnej stronie mówi za siebie "The Blood of Dawnwalker is the first chapter of Rebel Wolves’ brand new role-playing saga – a single-player open-world dark fantasy AAA RPG". Cena jest ok, najważniejsze że jest mniej niż w EUR.
Na 100% też kojarzę, że przy pierwszych zapowiedziach pisali, że to będzie ich pierwsza gra AAA pomimo niewielkiego zespołu. Czy coś w ten deseń. I w sumie raczej też wygląda na coś większego niż AA.
Nie jestem fanem tych literek. Wolę po prostu powiedzieć, że gra jest wysokobudżetowa :D
Via Tenor
Kibicuje im, zobaczymy wszystko po premierze, ocenach, opiniach itd,
ale ciekawa systuacja bo gra AAA, która wygląda, zachowuje się i właściwie wszystkim krzyczy, że jest AA, a jednak jest mianowana i sprzedawana jako AAA ? xd
Cena wg nowego przelicznika Steam, ale w konwersji najgorszej dla nas. Z 7 zł taniej niż w euro i 5 zł mniej niż w funtach, w USA też taniej nawet z podatkiem a reszta bogatszych krajów od Polski ma o ok. 40 zł taniej, więc nie ma co się cieszyć, że 5 krajów płaci więcej niż my o te kilka złotych. Z drugiej strony to gra na kilkadziesiąt godzin a jak ktoś nie chce przepłacać to poczeka z pół roku i będzie już latać z 40% taniej lub kupi na jakiejś stronce z kluczami.
Całkiem inna sprawa czy bazowa wycena 70$ nie jest zbyt ambitna, to jest nowe studio i marka, nie wiadomo jak zawartość, jakość i stan techniczny będzie się prezentował w porównaniu tych lepszych gier AAA, bo mogą np przebić Ubisoft ale czy to wystarczy
Nie rozumiem bólu dupska z powodu ceny. Jeśli gra będzie dobra to i cena nie będzie problemem
Wypuściliby to w okolicach 180-200zł i byłoby super - sprzedaliby pewnie 2x tyle kopii na premierę, zrobiłby się szum i gra sprzedawałaby się świetnie.
Właśnie takiej strategii użyli twórcy Clair Obscur czy Tainted Grail - niska cena zachęciła dużą ilość graczy do tytułów, a Ci zrobili grą marketing (na który deweloperzy nie mieli środków przed premierą) i wszystko poszło efektem kupi śnieżnej.
Tutaj może być o to trudno - bo cena jednak spora, a na zaufanie twórcy i gra muszą sobie zapracować wcześniej, jeżeli wołają tyle za swoją pozycję... a Ci jednak jeszcze tego nie zrobili (praca pod CDP nie jest tym samym co własne studio).
1. Bardzo znana marka, mająca już grono wiernych fanów.
2. Bardzo znany producent, który daje "gwarancję", że nie wypuści bubla.
3. Jakaś legenda branży gier typu Sid Meyer czy Hideo Kojima.
4. Najlepiej miks wszystkich powyżej
Tutaj niestety, marka jak i producent to lekka niewiadoma, a i żaden człowiek z tej ekipy nie jest na tyle rozpoznawalny w branży gier, by sprzedać produkt tylko swoim nazwiskiem.
Nie umniejszam Rebel Wolves - uważam, że to utalentowana ekipa weteranów, która wypuści świetną grę... ale jak widać, ludzie nie są o tym tak mocno przekonani jak ja czy Ty... i tutaj jest problem, bo w takim przypadku jednak wypadałoby trochę obniżyć ten pułap cenowy, by zachęcić graczy.
Bandai, liczy, że wypozycjonują to jako AAA i się uda (oby im się udało) ale realnie moim zdaniem, okolice tych 200zł są po prostu bezpieczniejszym progiem dla gry tego typu.
Powiedziałbym o Borderlandsach 4, które jest od T2 jako przykładzie, ale pomyślałem, że formuła mogła się wyczerpać...
Ale po 300zł jest przecież Crimson Dessert. W porównaniu do Dawnwalkera gra jest śliczna. Gameplayowo ma pewnie z 10x tyle mechanik, ogólnie to kolos... Kto za granicą brałby Dawnwalkera, nieznanego studia(to studio jest znane głównie w Polsce), skoro Crimson Dessert ma średnią sprzedaż (może się zwróci, bo produkcja w azji jest tańsza, ale wyniki sprzedażowe jak na takiego molocha, to ma mizerne).
Że co? 300 zł za grę AA?
CD Projekt chociaż miał tyle przyzwoitości i w polsce ich gry miały zawsze niższe ceny niż na światowym rynku. A tu nawet w polsce będą kroić za cene Triple-A. Nieładnie.
Bo CDPR sam jest sobie wydawcą, tutaj cenę ustala Bandai Namco, a nie Rebel Wolves.
To chyba największy strzał w stopę od polskich twórców od dawna. Przecież oni są znani głównie w Polsce... Ile osób będzie w stanie kupić grę nieznanego studia, nieznanego lore po 300zł/70dolarów?? W branży ewidentnie tak wycenione gry muszą być wybitne lub mieć gigantyczny marketing/znaną markę, żeby się teraz sprzedawać. Gry przeciętne nie mają szans w starciu z takimi molochami jak Crimson Dessert, który przecież też jest za 300zł... Nie sprzedał się przy okazji jakoś rewelacyjnie... A to gra z gigantycznym budżetem względem Dawnwalkera (mimo tego, że w azji taniej się produkuje) i gigantyczną zawartością.
Dawnwalker przy Crimsonie wygląda przeciętnie, nie ma się co łudzić...
Poczekam na recenzje innych graczy, mam aktualnie stos nieogranych rpg w bibliotece ;)
Wygląda na średniaczka typu Vampyr. Połatają, wydadzą wszystkie DLC i zagra się za kilka lat w GOTY za 50 zł. Albo kilkanaście, bo biblioteka gier do ogrania długa...
Uważam że tą ceną strzelają sobie w stopę za średniaczka klasy AA, ale to ich wybór...
Bandai wydawało wiedźmina do 3 części w Europie Zachodniej, a w RW są osoby odowiedzialne za marketing i sprzedaz ze starego Redu współpraca nie dziwi.
Jeśli gra będzie dobra i w akceptowalnym stanie na premierę to chętnie tyle zapłacę, byle fabuła i questy były na poziomie Wiedźmina 3 to wszystko ok.
Trzysta złotych za grę AA? WTF? 150-190 jeszcze bym zrozumiał a tak to masakra.
Slabo zarabiacie w tym golu jako pismaki skoro dla was to dużo.
No, jak wybraliście Namco to tak jest. Można zobaczyć ile wołają za dark soulsy i inne gry. Może nie mogli znaleźć nikogo lepszego.
Wybrali bandainamco bo mieli już z nimi kontakt wcześniejszy.
Był on światowym wydawcom wiedzminów więc już się znali. A w ich sytuacji znaleźć kogoś kto sypnie workiem z kasą to mógł być problem
Ja i tak kupię. Zapowiada się dość solidna gra od polskiego studia... Takie chętne wesprę kupując grę. Nie na premierę - jak zwykle zaczekam na jakieś poprawki po premierze - ale kupię.
Chciałbym aby ta gra odniosła sukces, ale patrząc po gameplayach to jest strasznie drewniana. I oni chcą za to 300zl? Coś czuje, że nieźle się przejadą...
Kolekcjonerka kusi, żeby wspierać rodzime studia. Do tej pory kupiłem jedna, CP2077. Wszyscy wiemy w jakim stanie gra wyszła xD Tu mamy kota w worku, więc ryzyko jest ogromne.
Cały dzień się zastanawiałem nad zakupem ale wziąłem kolekcjonerkę. Trochę za drogo jest ale, że nie biorę tandetnej od Gothic to chociaż tę wezmę.
Przy Black Flag jest jednak trochę biedniejsza. Mapa mogłaby być materiałowa a nie papierowa jak w zwykłej wersji i jeszcze coś mogli dorzucić, może jakiś zbędny gadżet ale coś małego.
Ciekawi mnie tylko czy gra fizycznie będzie cała po angielsku, bo instalacja i tak pobierze wybrany język.
RPG współtwórców Wiedźmina i Cyberpunka
Tymczasem jest to najlepsze hasło marketingowe tej gry. Obejrzałem kilka teaserow (wliczając gameplaye) i nie zamówiłbym jej nigdy w preorderze. Szczerze jednak życzę powodzenia twórcom gdyż ci wydają się mili.