Pragmatyczny samochód miejski
Hej. Szukam auta miejskiego od około 30k zł.
Nie zależy mi na niczym szczególnym, poza tym, żeby był praktyczny - mniejszy (partnerka boi się parkować moim), ale pięciodrzwiowy. Naprawy i części możliwie najtańsze. Samochód na co dzień będzie używany w mieście, sporadycznie na trasie kilkaset km - raz na miesiąc/dwa.
Poza tym w zasadzie nie ma większych wymagań. Bagażnik nie musi być duży, byleby to auto było pięciodrzwiowe, bo na tylną kanapę będą wsadzane transportery dla psów. Jeszcze może, żeby klimatyzacja była, co byśmy się nie pogotowali w lato.
Znajomi polecali Toyotę Yaris z okolic 2014-2016, widziałem, że w tej cenie są jakieś modele, ale też się kompletnie nie znam na autach i nie wiem na co zwracać uwagę. Też byłbym wdzięczny za jakieś hinty, jakie strony/ogłoszenia omijać, co jest czerwoną flagą itp.
I jeszcze ostatnie pytanie - jak "oglądać" samochód nie mając zielonego pojęcia o autach, ani nie mając żadnego speca od aut wśród znajomych/w rodzinie? Rozumiem, że w takim przypadku kołuje się jakiegoś mechanika z zaufanego warsztatu za odpowiedni pieniądz i tyle?
Z góry dzięki!
Jak oglądać auto nie mając znajomego speca? Jedź do ASO lub jakiegoś lepszego warsztatu i poproś o przegląd przedzakupowy. Kosztuje to jakieś 300-400 zł, ale sprawdzą Ci wszystko, zawieszenie na szarpakach, grubość lakieru, zweryfikują podwozie, przebieg, podepną komputer i sprawdzą błędy itp.
Ja polecę stację kontroli pojazdów, większość za parę dych robi takie sprawdzenie podstawowe. Ja w 2021 płaciłem 50zl na Dekrze za sprawdzenia jak przy pełnym przeglądzie. Oczywiście na gębę, bo do systemu nie mogą.
A co do auta hatchbacka klasy B, cokolwiek czego sie dużo sprzedawało i są o tym opinie i części zamienne. Yariski, Clio, Fabie, Leony itd. Unikaj w tym budżecie wyższych klas auta i okazji (panie toż to prawie limuzyna) bo to znaczy, że auto pewnie do remontu.
No i szukaj aut z 2016 minimum, nie tylko temu, że mniej roboty z nimi będzie ale przede wszystkim ze względu na normy spalinowe, by nie musieć się na zielone strefy oglądać.
Jeszcze może, żeby klimatyzacja była, co byśmy się nie pogotowali w lato.
A istnieją jeszcze samochody z ostatnich 15 lat które nie mają klimatyzacji? Serio się pytam, bez heheszków.
Oczywiście, możesz pójść do salonu i sobie wybrać wariant bez klimatyzacji i z szybami na korbę.
Własnie wyszła taka gra 'Pragmata'. Może tam są jakieś ciekawe modele.
O w 9:30 widać kilka do wyboru, akurat stoją w mieście. Trzeba jednak zagrać i sprawdzić samemu.
https://www.youtube.com/watch?v=ugm7dMmdtsw
Co najlepsze to wystarczy, że wizualnie kupisz mega utrzymany samochód, środek czyściutki, otwierasz maskę, a tam silnik jak nowy i gdzie może być haczyk? np olej wymieniany po przejechaniu 15 tys tylko, że ktoś te 15 tys będzie robił 5 lat. Ostatnio się wykłócałem z płytkarzem bo mi wciskał ciemnotę, że olej się wymienia po 15 tys. Ja mu odpowiadam człowieku masz zrobione 15 tys albo co roku, a on że coś ściemniam i się zapyta mechanika jak będzie coś tam dłubał (3 lata nie zmieniał).
Nawet wybrałbym dzisiaj nową Dacie Sandero, Renault Clio niż jakiś 10 letni samochód o który uj wie jak ktoś dbał. Żaden mechanik tego nie sprawdzi bez rozkręcenia silnika bo cały syf będzie zamknięty w środku. To może być szczegół przy zakupie ale warty uwagi. Może wystarczy zapytać czy olej był wymieniany co roku i liczyć na szczerość.
VW UP / Skoda Citygo.
Kupiłem takiego pierdzika 7 lat temu, miał być "na przeczekanie" budowy, dom stoi od 5 lat a UP nadal na podjeździe.
Pali to to mniej niż 5l (niewiele, ale mniej), wyglądem nie odstrasza, wjedziesz w każdą szparę, jak się poskłada tylne siedzenia to nawet nie jest aż taki mały.
Silnik MPI nie do zajechania, prosty i tani w serwisowaniu. Mankament to prędkości autostradowe, powyżej 110km/h przyspiesza niechętnie, więc jak dużo będziesz śmigał 100km/h+ to bym brał wersję 75/90KM.
Trzymać się salonów używanych aut, omijać komisy z okazyjnymi cenami przy takim budżecie.
Opel Corsa 2018 5-drzwiowy 1.0, stan salonowy
38 tys zł.
Renault Twingo jeden.
Proszę poszukać na instagramie jakie to cudne samochody.
Alternatywnie Yaris albo Corsa.
Moja babcia ma Corsę 1.6 z '97. Ale to jest bolid, na światłach nikt nie ma startu do niej ;)
A tutaj trzeba patrzeć na wersję silnika, nie pamiętam dokładnie jak to było, ale jak kupowałem auto w 2021 i szukałem jakiegoś 3 latka, zauważyłem dużo rozstrzał cenowy na Tipo, jedne było po 25k a drugie po 40k. Okazuje się, że jeden z modeli silnika to był straszny paździerz co się strasznie sypał już po 200k kilometrów, stąd był rozstrzał w cenie, te bez problemowe były tak o 60% droższe od tych awaryjnych.
Masz rację. Ja ten silnik znam tylko z dostawczego Doblo 95KM bez turbiny, z chłodnią na pace. Można załadować na niego i 800 kilo, a się nie zesra. 600 tysięcy kilometrów przebiegu, brak wycieków, oleju nie bierze (gorzej z płynem chłodniczym, ale to przez LPG i jednak spory przebieg). Nie jest to dynamiczne auto, ale w mieście w ruszaniu jest porównywalne do Corsy, Yariski etc. Na autostradzie 130km/h przy 3 tys. obrotów.
Tipo jest dużo lżejsze, więc też napewno lepiej się nim jeździ. W środku spoko, radio z wyświetlaczem, Bluetooth, nawigacja.
A może coś mniejszego niż yariska - Toyota Aygo drugiej generacji.
Cokolwiek z wymienionych tylko nie KIA.
Aż dziwne, że praktycznie nikt nie polecił tej Yariski tutaj, mimo że tyle dobrych opinii o niej słyszałem. :D Dzięki też za info o ASO i ogarnięciu mechanika na przegląd auta do potencjalnego zakupu.
Poczytam o samochodach wymienionych tutaj. Gdzie swoją drogą polecacie szukać opinii o danych modelach auta? Zakładam, że facebookowe grupki danej marki/modelu będą najlepszym źródłem ludzi z tymi autami w tych czasach?
czy tylko mi nie pasuje określenie pragmatyczny w odniesieniu do samochodu, wydawało mi się że to pochodna decyzji?
P.S.
wiem, wiem, świat gier teraz pragmatą stoi.
W temacie, omijalbym silniki 1.0 i pochodne zwłaszcza w tych "większych" średnich autach