
Czy Ty albo Twój kaszojadzik wpadł na pomysł
żeby zmienić nazwę telefonu na LGSmartfridge, z nadzieją, że twój stary nie zauważy, kiedy sprawdza router?
Plan był prawie doskonały, jednak nie ze mną te numery bruno. Pomijając fakt, że ze sztuczki wyszedł fakap, bo telefon postanowił jednak dodać prefix ze swoją nazwą :D
tak tak, tatuś hitler, nie ma siedzenia w telefonie
Że się GOL spłacze o ewidentnie pieszczotliwe użycie słowa "kaszojadek" (co w połączeniu z treścią posta chyba nie daje złudzeń że wydźwięk to "ależ mój młody to spryciarz") nie było na mojej karcie bingo.
Podpisuję się pod opinią kolegów powyżej, "kaszojad" to określenie zaczerpnięte z jakiegoś forum kafeteria czy innego gówna tego typu, gdzie 40-letnie kobiety piszą "małż" o mężu i "kaszojad" o dziecku, bo chcą być cool. My nie jesteśmy kafeterią, my jesteś Warlockami i Paladynami
Co, synek zmienil nazwe telwizora zeby ominac blokade i ogladac pornuchy
Powiedział kolo ktory nigdy w życiu nawet damskiego sutka nie widział o piersiach nie wspominając.
Nazwałeś w tym wątku bardzo ładnie swojego syna - widać jest niezły a Ty masz dla niego szacunek. On do Ciebie też, gdyby było inaczej to korzystałby z IP jakiegoś bogatego kolegi z klasy. Wiem z doświadczenia.
Plusik dla potomka za pomysłowosc. Jak to kombinowanie znajdzie ujście w dobrym kierunku to będą z niego ludzie.
Minus za kaszojada, nie lubię jak tak się mówi o dzieciach. Ale nie znam Was i może w szerszym kontekście ma to jakiś sens. Ale jeżeli piszesz tak bo inni tak mówią o swoich dzieciach, to zastanów się przez moment, po co?
Tez nie lubie tego okreslenia. Jest dla mnie tak samo pejoratywne jak "gowniarz" (tylko troche mniej razace). Niestety to forum uparlo sie i uwaza ze jest cool. :/
A z mlodego albo "beda ludzie" (smykalka do kombinowania i rozwiazywania problemow), albo bedzie mocno problematyczny. Kombinatorstwo u dzieciakow jest spoko, ale do pewnego stopnia. Latwo moze sie przerodzic w patologie.
Czego ofc nie zycze i pozdrawiam "kaszojada".
btw. Kolejny dowod, ze "smart" lodowki to zlo. ;)
Podpisuję się pod opinią kolegów powyżej, "kaszojad" to określenie zaczerpnięte z jakiegoś forum kafeteria czy innego gówna tego typu, gdzie 40-letnie kobiety piszą "małż" o mężu i "kaszojad" o dziecku, bo chcą być cool. My nie jesteśmy kafeterią, my jesteś Warlockami i Paladynami
Bez kitu, swoje własne dziecko nazywać "kaszojad", to trzeba być ultra-cringe'owcem. :)
Damn człowieku opanuj się.
No moja córa trafiła pod zły dach jeżeli chodzi o takie rzeczy bo całą elektronikę w domu mam mocno monitorowaną, domyślnie trafia wszystko do ograniczonego VLANu, a ja dostaję powiadomienia, jak podepnie się nowe urządzenie. Plus na razie telefon i tablet z których może korzystać mają blokady rodzicielskie, więc jak zobaczy jakąś reklamę gry i jest "tata kup", to muszę najpierw sprawdzić i zatwierdzić nawet darmówki. W dodatku jej urządzenia działają na super restrykcyjnych filtrach DNS w ADGuard, więc nawet jakby chciała, to nie wejdzie na "brzydkie" strony. Na szczęście ma dopiero 5 lat i jej próby obejścia niektórych zabezpieczeń ograniczają się do trzepotania rzęsami i mówieniu mi, jak bardzo mnie kocha ;)
E tam. Kuzyn ma jeszcze lepsze zabezpieczenia dla syna: 7 lat i nigdy nie dostał takiej elektroniki do ręki poza pilotem do telewizora.
Trzeba znalezc jakis kompromis. Telefony czy komputery nie moga dzialac na zasadzie, ze dajesz do reki dziecku i masz święty spokoj na pol dnia. Ale nie powinno sie tez przeginac w drugą strone, bo to nie jest chwilowa moda, ktora mozna przeczekac. To jest swojego rodzaju wykluczenie, kiedy nie daje sie dziecku dostepu do technologii w ogole.
U mnie maja limity dzienne na telefony i komputery, x czasu a potem automatyczne wylogowanie i koniec. I tak mi marudza, ze sa jedynymi dzieciakami w szkole z taka kontrola.
Uważam że słowo "kaszojad" jest turbo obraźliwe i niesprawiedliwe. Dzieci nierzadko przerastają inteligencja i przebiegłością dorosłych.
Dzieci nierzadko przerastają inteligencja i przebiegłością dorosłych
Ta, a w Polsce nie ma upałów.
Że się GOL spłacze o ewidentnie pieszczotliwe użycie słowa "kaszojadek" (co w połączeniu z treścią posta chyba nie daje złudzeń że wydźwięk to "ależ mój młody to spryciarz") nie było na mojej karcie bingo.
Woah rzeczywiście 2 razy użyłem takiego sformułowania na 100 postów, złapałeś mnie.
Masz tu wersję dla simpletonów która lepiej przekaże sens mojego posta: "lol płatki śniegu z gola się zesrały o jedno słowo XDDDDDDDD".
Mam też dobrą radę żebyś zaoszczędził czas, możemy dyskutować, ale jak masz zamiar zgrywać skończonego debila to oszczędź klawiaturę bo lepiej spożytkuję czas np. dłubiąc sobie w nosie.
Oryginalnie, ale widywałem jeszcze bardziej kreatywne pomysły, na przykład raz na jakiś czas na moim studenckim wydziale można było połączyć się z siecią pod nazwą "Jan Paweł II łączył małe sieci". Kim był twórcą tego boskiego tworu do teraz nie wiadomo, w każdym razie wydział teologii był na drugim końcu miasta, także to na pewno nie mógł być ich uczelniany net.
pomysłowy dzieciak :D
tak jak wyciąganie lewego pada do konsoli, który miał zabrac rodzic za kare, a granie na tym prawdziwym.
teraz widac ze skoro technologia idzie do przodu to i pomysłowosc tez
i odwalcie sie od nazwy kaszojoad - jest zajebista i jest obecnie w modzie ;)
sprawdzales mu juz w telefonie czy kalendarz to kalendarz a kalkulator to kalkulator?
Co za imba o kaszojada. To jeszcze GOL, czy już jakaś Resetera?
Mam ponad 40 lat i wczoraj na śniadanie jadłem kaszę mannę z owocami. W związku z tym chciałbym zadać pytanie. Czy zaliczam się jeszcze do grupy kaszojadów?
A po ludzku ktos moze wytlumaczyc?
Co, synek zmienil nazwe telwizora zeby ominac blokade i ogladac pornuchy na telwizorze czy co?
Tata "nie-kaszojad" zabronił z korzystania z wifi, więc synek "kaszojad" postanowił się ukryć.
twój stary nie zauważy, kiedy sprawdza router?
Aha no to widze fajna i wesola rodzinka musi byc ze Starym-Hitlerem na czele sprawdzajacym rodzinie co robia w internecie :/
Przecież bociek nie wie jak kobieta wygląda.
A po ludzku ktos moze wytlumaczyc?
Już tłumaczę.
Mamy pewne limity korzystania, bo tak i już, bo moje kochane dziecko akurat bardzo źle znosi połączenie z internetem :)
No więc kupił sobie w lombardzie jakiegoś trupa z kieszonkowych i podłączył się do wifi po kryjomu i ustawił nazwę telefonu, żebym myślał, że to lodówka, a nie on.
Tak a kaszojada celowo dałem w myśl golowych clickbajtów i proszę jak zadziałało, przerosło to moje najśmielsze oczekiwania i okazało się Darthem Vaderem pomysłowości [eksperci go nienawidzą].
tak to nie ale moja 11 letnia corka miala niski limit na telefon (apple) i czasem poprosila o dodatkowy czas
a pozniej przestala prosic i ja pomyslalem ze moze nauczyla sie w koncu malo korzystac
a ta skubana poprosila alexe o najpoularniejsze kody do blokady rodzicielskiej i sobie odblokowala
teraz juz dostaje powiadomienie ze kod blokady zostal uzyty na tekefonie dziecka ale wtedy jakos tego nie bylo (albo ja nie widzialem)
nie wiedzialem czy bardziej byc dumny z dziecka ze takie sprytne czy zly za to, ale w sumie tak szczerze to jednak bardziej podziwialem jej spryt
To nie jest fajnie, moje ciagle sie pytaja o czas, wku..wia niesamowicie, ale ucze ich ze maja po prostu pytac.
Jak widze co wyrabiaja moi znajomi - rodzice to sie czasem lapie za glowe. Wspomniane juz zapasowe telefony bombelkow, podmiany ikon apek.
Generalnie wychodze z zalozenia, ze nawet kiedy wiem ze cos jest nie tak to lepiej kontrolowac niz zabraniac, bo znajdzie inny sposob.
I jedna podstawowa sprawa, to nie jest tak ze dzieciaki sa albo nie sa zaradne, to jest otoczenie, tam ciagle najtezsze umysly pracuja jak omijac blokady rodzicielskie i dostac sie do "najciekawszych zakamarkow netu"
A co do "pornuchow", to mozna sie zdziwic jak sie sprawdzi co dzieciaki wysylaja sobie w szkole, a potem dziewczatka potrzebuja psychologa bo cala szkola ogladala ich wystepy w toalecie z kolega.
teraz juz zmienilem na taki ze nie zgadnie
i mamy pudelko zamykane na telefony
ustawiamy czas i jak robimy cos razem to nie ma ze tylko zerkne
ja nie mam problemu ale zona ma, dzieci widza i ona tez zamyka zeby bylo sprawiedliwie
Co, synek zmienil nazwe telwizora zeby ominac blokade i ogladac pornuchy
Powiedział kolo ktory nigdy w życiu nawet damskiego sutka nie widział o piersiach nie wspominając.
Nazwałeś w tym wątku bardzo ładnie swojego syna - widać jest niezły a Ty masz dla niego szacunek. On do Ciebie też, gdyby było inaczej to korzystałby z IP jakiegoś bogatego kolegi z klasy. Wiem z doświadczenia.