Mamy nowego premiera
No to na razie Czernek został namaszczony na to stanowisko przez prezesa. Jak dla mnie świetny wybór. To chyba najmniej lubiany, i do tego najbardziej chamski i obleśny cwaniak z pisowskiego plemienia, moim zdaniem raczej odstraszy niż przyciągnie wyborców patoprawicy.
moim zdaniem raczej odstraszy niż przyciągnie wyborców patoprawicy.
Jeszcze sie zdziwisz XD
Ludzie tak narzekają na tego Czarnka, a on jest tak prostacko swojski dla wielu wyborców, jak kiedyś Szydło. Do tego jest przykładem życiowego sukcesu dla wyborców PiS. Pochodzący właściwie z rodziny robotniczej, z życiowymi dramatami w dzieciństwie (wczesna utrata rodziców), robił karierę naukową do poziomu doktora habilitowanego. Nie ważne, że pewnie na koneksjach wujka wykładowcy, w ramach chowu wsobnego KUL i możliwe, że na podstawie splagiatowanej pracy - to są detale które wyborcy PiS wręcz szanują jako przykład życiowej zaradności. Moim zdaniem jeszcze ludzie się zdziwią jaki sukces odniesie Czarnek. Tym bardziej, że ławka w PiS jest krótka, a poza nim nikt nie byłby dobrym gwarantem udanej koalicji z Konfederacją.
Mam nadzieję, że współpraca z prezydentem Maxem Kolonko będzie układać się pomyślnie.
Tak tak wyśmiewaj :) Tak samo wyśmiewali wszyscy batyra ,i kogo mamy za prezydenta?
Prawda jest taka że nawet małpe można wypromować na prezydenta czy premiera,przy dobrej kampanii wyborczej. Zobaczymy czy twój wątek dobrze sie zestarzeje:)
I czy ktoś z "tą małpą" rozmawia? Czyżby nikt w kraju i za granicą?
Via Tenor
obrzydliwy, wiadomo, ale jeśli czegoś mnie nauczyła polska polityka ostatnich 25 lat, to jednego:
never bet against jarosław
Historia niczego nie uczy, ludzie szybko zapominają i wybierają co im odpowiada.
W skrócie motłoch idąc w rytm śpiewu 'byle nie Tusk, lewica i kolorowi' zagłosuje na byle co po przeciwnej stronie płotu.
Mieć nadzieję, że ktoś się opamięta i odwróci od swojej ulubionej partii. Ułamek procenta może ale należy wspomnieć, że Czarnek to także pro-konfiarz.
Od momentu wyboru prezydenta nie mam ochoty się przejmować bo tonie ma sensu. Zwłaszcza gdy rodzina wkoło mnie ględzi przy świątecznym stole a ja się czuję jak obcy.
https://www.youtube.com/watch?v=d27gTrPPAyk
Mieć nadzieję, że ktoś się opamięta i odwróci od swojej ulubionej partii.
Claude, będzie dokładnie odwrotnie. Zaczęła się ostra walka o elektorat Konfy i Brauna, który odpłynął od PiSu.
Claude, wiele nas dzieli ale (niestety?) jeszcze więcej łączy..
ja też mam dość załamywania rąk, słuchając rodziny. Wg mojej Czarnek to człowiek na właściwym miejscu, we właściwym czasie. Oklaski i i wiwaty. Bo tego właśnie trzeba polskim intelektualistom chyba - chłopa granatem od pługa oderwanego.
Znam jednak kilka osób, które odeszły od PiS ale... do Konfy. W sumie jeszcze gorzej. Ale uj tam nie zagłębiam się więcej.
Idę na film i obiad ;)
Nie było lepszej wiadomości dla naszego kanclerza Europy, młodzi może i wybrali Polakom prezydenta, ale to jednak był random, a nie najbardziej znienawidzony ostatnimi laty minister najbardziej znienawidzonego przez młodych ministerstwa.
Ale doskonale wiemy dla jakiego elektoratu jest ten ruch, także biały koń Tuska, na którym wrócił do Polski, nadal może skończyć za rok w rzeźni.
W razie czego przy tej okazji rozpocznę: Morawiecki jaki był taki był...
O gustach się nie dyskutuje ale jeśli wolisz takiego pana czy innego to już twój wybór. Pogratulować tylko otwartości.
Wątpliwe raczej, że Czarnek doceni wybranie go na obiekt twoich westchnień.
No cóż, każdy ma swój gust... Z tym nie można dyskutować.
Ja w sprawach urody facetów się nie wypowiadam, bo mnie ona nie insertuje, jak co niektórych :P
Ale zapytałem moją małżonkę, osobę całkowicie apolityczną, o to, który z rzeczonych osobników podoba jej się bardziej, czy szczupły i wysportowany, prawie 70-cio letni obecny premier, czy młodszy o 30 lat spasiony, pocący się oblech, kandydat namaszczony przez prezesa na przyszłego premiera.
Jak myślicie, jaka była odpowiedz?
Via Tenor
Ale to jest żałosne i śmieszne że już :))
Do tego czasu ta partia jeszcze znacznie się może uszczuplić, wyzmieniać, maślarze, harcerze i inne tego typu kółka wzajemniej aprobaty.
Mam nadzieję, że współpraca z prezydentem Maxem Kolonko będzie układać się pomyślnie.
I wszyscy będziemy mieć wakacje w San Escobar!
Wrzesień, ja cię osobiście zapraszam na drinka z palemką.
Jak były wybory na prezydenta to Tusk mianował Trzaskowskiego i przez to przegrali wybory. Gościu zbyt znany i kontrowersyjny. Teraz ten sam błąd popełnia Kaczyński. Wydaje się że im bardziej znany polityk tym mniejsze szanse na wygraną.

moim zdaniem raczej odstraszy niż przyciągnie wyborców patoprawicy.
Nie jest mi po drodze z pisem, ale że ludzie się jeszcze nie nauczyli do czego jest zdolny Jaruś to hit. xD Można go nie lubić, ale jest mistrzem w rozgrywaniu swoich wyborców.
Mem tematyczny, z tym że autor wątku jest w górnej części cyklu.
W sumie to bardzo dobra wiadomość dla koalicji, czemu? PiS poświęca walkę o centro-prawicę, chadeków, niezdecydowanych i wyborców socjalnych na rzecz odzyskania tych wyborców, którzy przeszli do konfy jednej lub drugiej.
Tylko, że czemu mają wybierać go mając do wyboru Bosaka, Mentzna i jak chcą naprawdę skrajności Brauna? Większość wyborców PiS wiadomo zostanie wierna partii, ale jakiś tam procent może odpłynąć bo nie spodoba im się bycie konfą bis, co więcej trudniej będzie uzyskać mobilizację pośród wykluczonych wyborców socjalnych, którzy dali PiS władzę w 2015 i 2019. Dla nich darwinizm społeczny kofny jest nie do przełknięcia, a wszystko wskazuje na to, że PiS chce go kopiować.
Może to teoretycznie doprowadzić do częściowego powrotu wyborców z prawej i sondaże PiSu podskoczą kosztem obu konf, ale sumarycznie po prawej znajdzie się mniej głosów co daje przewagę koalicji.
Co może PiS wymyślić w takiej sytuacji? Może wydzielić z harcerzy z Morawieckim na czele przybudówkę, wystartują z połączonej listy ale kampanię będą prowadzić niezależnie do innych grup odbiorców. Tak jak wcześniej mieli z Ziobrą, tylko w drugą stronę.
Ale zarówno nie wyłączenie harcerzy, lub ich start całkowicie osobny (i konieczność wykręcenia 5%) to dobra wiadomość dla strony demokratycznej bo sumarycznie głosów PiS + konfa uzyskają mniej.
Ludzie tak narzekają na tego Czarnka, a on jest tak prostacko swojski dla wielu wyborców, jak kiedyś Szydło. Do tego jest przykładem życiowego sukcesu dla wyborców PiS. Pochodzący właściwie z rodziny robotniczej, z życiowymi dramatami w dzieciństwie (wczesna utrata rodziców), robił karierę naukową do poziomu doktora habilitowanego. Nie ważne, że pewnie na koneksjach wujka wykładowcy, w ramach chowu wsobnego KUL i możliwe, że na podstawie splagiatowanej pracy - to są detale które wyborcy PiS wręcz szanują jako przykład życiowej zaradności. Moim zdaniem jeszcze ludzie się zdziwią jaki sukces odniesie Czarnek. Tym bardziej, że ławka w PiS jest krótka, a poza nim nikt nie byłby dobrym gwarantem udanej koalicji z Konfederacją.
Pochodzący właściwie z rodziny robotniczej, z życiowymi dramatami w dzieciństwie (wczesna utrata rodziców), robił karierę naukową do poziomu doktora habilitowanego. Nie ważne, że pewnie na koneksjach wujka wykładowcy Niezła bzdura.
Przeciez on jest tak prostacki, ze nie potrafilby sam pewnie przeczytac tej pracy, co dopiero jej napisac.
Z drugiej strony... nawet glupsi studia koncza. Ale nie koniecznie maja stopnie naukowe.
Ciekawe co sobie czuja prawdziwi naukowcy jak takie cos dostaje stopien taki sam jak oni, i jeszcze szybciej.
Z tym pochodzeniem jednak bym sie nie rozpedzal. Tusk tez jest z rodziny robotniczej, ojciec mu umarl jak byl w szkole podstawowej.
To nie ma az takiego znaczenia.
Przecież ten facet ma znikomy dorobek naukowy, więc jego doktorat jest rzeczywiście zastanawiający. Szczególnie że, ustalenia dziennikarzy w tej sprawie są bardzo ciekawe.
Habilitacja po znajomości? Promotor-recenzent-kolega
Po powołaniu prof. Czarnka na ministra środowisko naukowe zaczęło się także przyglądać jego postępowaniu habilitacyjnemu z 2015 roku. Szczegóły opisał tygodnik „Przegląd”
„Centralna Komisja [ds. Stopni i Tytułów Naukowych] tym razem wyznaczyła na jednego z recenzentów dr. hab. Dariusza Dudka - promotora pracy magisterskiej i doktorskiej Przemysława Czarnka. Nie jest to zabronione, ale od lat niespotykane, trudno wtedy bowiem o obiektywną ocenę dorobku habilitanta. Z podobnych powodów sekretarzem komisji nie powinien być dr hab. Rafał Biskup, nieco starszy kolega habilitanta z KUL, którego prace Przemysław Czarnek darzy „szczególną atencją”, jak napisał jeden z recenzentów”.
https://www.tygodnikprzeglad.pl/historia-pewnej-habilitacji-2/
https://oko.press/ministerstwo-powiekszylo-dorobek-naukowy-ministra-czarnka
Tyle że PiS nie będzie miał samodzielnie na tyle dużej większości aby samodzielnie wybierać premiera, więc najwyżej to kandydat na kandydata. Ogólnie agresywny prostak, także wielu będzie go kochało, wspominając wybory prezydenta.
A ogólnie to propagandowy bełkot, jeszcze mogą go trzy razy zmienić.
Czarnek to mentalny bufon i konserwa podobna do Brauna i Korwina. Ja przy nim jestem lewicowy. Nie trawię typa, gardzę, kto mu dał tytuł profesora xd
Czyli on ma te tytuly na tej samej zasadzie, na ktorej do niektorych grozniejszych albo "starej daty" nauczycieli w liceum mowilo sie "panie profesorze" zeby polechtac ich ego? :)
Rodzice mi opowiadali ze kiedys to kazdy nauczyciel w szkole byl "profesorem".
Natomiast prawdziwy tytuł "profesora" jest z nadania Prezydenta RP na wniosek Rady Doskonałości Naukowej. Rocznie może się pochwalić mianowaniem na profesora zwyczajnego kilkaset osób.
Natomiast, rektor uczelni może powołać na stanowisko profesora uczelni, kiedyś profesora nadzwyczajnego, wykładowcę swojej uczelni, zazwyczaj legitymującego się stopniem doktora habilitowanego, albo nawet doktora (czyli zwykłego wykładowce, często mającego większe plecy niż dokonania naukowe). Zwiększa to prestiż uczelni, bo im więcej osób z tytułem "profesora" to tym ten prestiż jest większy, ale różnica pomiędzy "zwyczajnym" a "nadzwyczajnym" jest bardzo duża.
Za komuny każdego nauczyciela w szkole średniej nazywano zwyczajowo "profesorem", chociaż nic wspólnego z rzeczonym tytułem nie miał.
Komuna nie ma z tym nic wspólnego. To określenie nawiązujące jeszcze do tradycji przedwojennej. Wtedy zwracano się do nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych (licea) tytułem "profesora". Utrzymał się ten zwyczaj aż do naszych czasów. Nie dotyczy nauczycieli przedszkoli i szkół podstawowych. I ma charakter wyłącznie grzecznościowy.
No u mnie to jeszcze było w LO spotykane, a był to sam początek obecnego stulecia. Choć niektórzy nauczyciele tego zwrotu nie lubili to inni na jego używanie nalegali.
U mnie to już do wszystkich leciało swojskie sorze/sorko, ale ja stary jestem, nie wiem jak się mówi teraz. :)
A co do Garnka - jaka uczelnia, taki profesor, choć w sumie patrząc na poczet absolwentów wydziału prawa UW, z Pawłowicz czy Lewandowskim na czele, to aż dziw, że i przyszły premier nie robił tam kariery
Powiedzmy sobie wprost, jedyne kierunki na których jest więcej osób jakkolwiek kompetentnych niż tych po znajomości to są kierunki techniczne i medyczne. Nie jest idealnie, czasem ludzie z wiedza przestarzałą, ale ogólnie wynika to z tego, że uczelnia nie jest tam najbardziej opłacalnym miejscem robienia kariery, bo ta w zawodzie bezpośrednio często opłaca się bardziej, więc na uczelniach zostają ci co chcą uczyć czy prowadzić badania a nie ci co kombinują jak się załapać bo to najlepsza opcja kariery w danym zawodzie.
Via Tenor
Wiwat Przemysław Czarnek Premier Rzeczypospolitej Polskiej od dziś miłościwie nam panujący!
Ludzie wybrali Nawrockiego, bo był "świeży" , nie kojarzony z żadną aferą (poza tymi z samej kampanii) , pis ma umoczonych i ze zszarganą opinią prawie cały obóz. Czarnek juz zdążył się pokazać jako przygłup i dzban.
obaj z tuskiem siebie warci, niemiecki kret albo pisowki oszołom...
Kaczyński jest naiwny, jeżeli uważa, że wygra z Braunem walkę o wyborców, którzy chcą głosować na Koronę.
To jest strategicznie dobry wybor, przed wyborami bedzie odzyskiwal utracony elektorat od konfederacji i braunistow, a po wyborach zagwarantuje z nimi koalicje.
I obawiam sie ze taki nas czeka sklad nastepnego rzadu.
Nie do końca, Kaczyński dostał od szefa zakaz gadania z Braunem, na razie wszystko wskazuje na to, że może planuje go wykonać i wypchnąć braunistów poza próg.
A od kiedy to w mediach publicznych mowi sie prawde? Oczywiscie ze tego publicznie nie powiedza teraz, nie chca przeciez zachecac do glosowania na Brauna. Pis przegral ostatnie wyboru bo sie nie przygotowali na wspolprace z nikim w koalicji, doslownie dostali najwiecej glosow, ale nie mogli utworzyc rzadu, tym razem raczej tego bledu nie popelnia, nie ma opcji ze beda samodzielnie rzadzic.
Za Gazetą: Polacy negatywnie oceniają Czarnka
Co ważne, poparcie dla Czarnka deklarują głównie wyborcy jego partii. Aż 90 proc. badanych wyborców koalicji rządzącej ocenia decyzję PiS źle (71 proc. zdecydowanie źle). Oceny pozytywne przeważają tylko w grupie opozycji (PiS i Razem) - stanowią 60 proc. głosów (43 proc. zdecydowanie dobrze).
Zwolennicy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej oceniają nominację w większości negatywnie - aż 83 proc. z nich deklaruje niechęć do kandydata PiS. Wśród pozostałych wyborców głosy są podzielone. 34 proc. ocenia nominację negatywnie, 27 proc. pozytywnie, a największą grupę stanowią osoby podchodzące neutralnie do tej nominacji (39 proc.).
Badanie zostało zrealizowane przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w dniu 09.03.2026 r., metodą mieszaną CATI&CAWI na grupie 1000 dorosłych Polaków. Uwaga metodologiczna: kategoria "wyborcy opozycji (PiS i Razem)" wynika z założeń badania. Sondażownia wyłączyła wyborców obu Konfederacji z opozycji, by osobno zbadać ich stosunek do kandydatury Czarnka. Wyborcy Razem, nie będąc częścią koalicji rządzącej, pozostają w kategorii pozostałej opozycji. Ich liczebność w próbie nie pozwala na wyodrębnienie osobnej podgrupy bez istotnego błędu statystycznego.