No tak ale Ubisoft też potrafi pracować nad kilkoma grami na raz, ma trzy lub nawet cztery autorskie silniki, nie rozumiem tylko, dlaczego takie problemy sprawiają im remaki? Najpierw Prince a teraz, ponoć Splinter Cell. Beyond God and Evil 2 też zawisnął w developerskim piekiełku i nie wiadomo co dalej a mając tylu Ludzi to już dawno powinni to wydać.
PS. Mnóstwo kreatywnych osób na kierowniczych stanowiskach opuściło Ubisoft w ostatniej dekadzie, i to tyle co wiadomo z różnych wiadomości sieciowych, a zapewne jeszcze większa liczba takowych rezygnacji nie była publikowana.
A już miałem nadzieję, że jeżeli przestał robić gry, to nie zobaczę więcej jego "mądrości"... Krytyka Ubisoftu to teraz najprostrzy sposób na uzyskanie taniego poklasu, karmi swoje wybujałe ego lajkami na twitterze...
Kończę właśnie AC Shadows i jestem już zwyczajnie zmęczony.
Ogrywam serię od samego początku i bawiłem się dobrze do Odyssey'a. Widzę i hajsu przepala się na tej grze, gdyż ma potworną ilość zawartości, niestety powtarzalnej i bez polotu. Walka to dla mnie struganie, więc gram na najłatwiejszym, żeby sobie nią zbytnio głowy nie zawracać. Dialogi w większości przeklikuję, bo choć nawet dobrze napisane, to zupełnie nieciekawe i nie wzbudzające emocji. Itemizacja to w zasadzie przekładanie znajdziek na wyższe poziomy, połowa drzewka przypomina MMO, a housing wymaga gigantycznych zasobów.
Nadal jara mnie to, co uwiodło mnie te 20 lat temu, czyli eksploracja i mordowanie (shinobi oczywiście). Zastanawia mnie jednak jaki dzban zdecydował o zdjęciu npców z dachów. Mam teorię, że im się AI wykrzaczało non stop na japońskich pokręconych dachach i nie dali rady tego ogarnąć. Uzasadniają to "bezpieczną przystanią" dla Naoe, ale mogli chociaż wieśniaków wpuścić, bo niemobilność samurajów jeszcze ma jakiś sens.