
Świat cyców #164
Historia wydanych konsol Xbox przez Microsoft:
- Xbox (XBX) [15.11.2001]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox
- Xbox 360 (X360) [22.11.2005]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox_360
- Xbox One (XO) [22.11.2013]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox_One
- Xbox Series X|S [10.11.2020]
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Xbox_Series_X/S
Sprzedaż konsol Xbox:
1. Xbox - 24 mln
2. Xbox 360 - 84 mln
3. Xbox One - 58 mln
4. Xbox Series X|S - 28 mln
------------------------------------------------------------------------
Serwisy Informacyjne poświęcone Xboxowi:
https://x.com/Xbox
https://www.youtube.com/c/xbox/featured
https://www.xbox.com/pl-PL
Lista achievementów:
https://www.trueachievements.com/
Przydatne linki:
Biblioteka Game Pass - https://www.xbox.com/pl-PL/xbox-game-pass/games
Microsoft Store - https://www.xbox.com/pl-PL/games/all-games
Support - https://support.xbox.com/pl-pl
Lista naszych gamertagów:
1. cswthomas93pl
2. adam11i13
3. Xfarben87 (Mutant z Krainy OZ)
PSN: Farben87
4. The PaGur (PatriciusG)
5. DarthTusken9767
6. Highl4nder666 (JohnDoe666)
7. raziel88ck
8. dziadek09 (Maverick0069)
9. eucliwood10 (konewko01)
10. Jakkobz (Mr. JaQb)
11. Bartekdmx (dmx) mail: [email protected]
12. Dosq8881 (Crod4312)
PSN: Dosq_X_
13. Jackov15
14. matmafan
15. Trubadurant (zielele)
16. malaycpt (barnej7)
17. truskolodz (Truskolodzix)
18. EnixPL (EnX)
19. captainpabloo (A's)
20. Bartoz1722 (Ognisty Cieniostwór)
PSN: Bartoz_Maestro
21. RavSmolen (Smoleń)
22. adamosis (cycu2003)
23. RainingSinger67 (mk1976)
24. HautamekiPL (Marcinkiewiczius)
25. PiterXoneX (Pitplayer)
26. barth89PL (Barthez x)
27. xanat0s PL (xanat0s)
28. Panini#9200 (MarkcusFetysz)
nie tu. kto i kiedy dodał odpowiadanie do 1 posta ??
Via Tenor
W tej części stulejometr wywaliło poza skalę, a moderację proszę o wyrozumiałość
Via Tenor
Heh, kurde, nie myślałem że się odważysz xD
Edit: przepraszam
Więc koniec końców to że ktoś robi sobie zestawienia tych "najlepszych" gier danego roku po kluczu najwyższej średniej oceny, to niech sobie robi, ale to tak naprawdę nic nie znaczy poza tym, ze ktoś sobie takie zestawienie zrobił.
Dodatkowo ocena 10/10 nie oznacza z automatu ze dana gra jest dla każdego. Bo jak jeszcze Mixtape prawdopodobnie można polecić każdemu, tak już np. RDR2 czy KCD2 niekoniecznie.
Co do natomiast rozbijania oceny liczbowej na pięć segmentów jak za czasów czasopism growych to też to na dłuższą metę nie ma sensu, tym bardziej jeżeli za recenzjami stoją redakcje, a nie jeden człowiek piszący sobie gdzieś na blogu.
A co najważniejsze, ogólnie liczbowe oceny gier nie mają sensu, a tym bardziej porównywanie ich między redakcjami czy gatunkami.
Via Tenor
jak patrzy się tylko na oceny bez kontekstu i posortuje od najwyżej ocenianych to na PS2 w TOP20 sa 4 gry sportowe.
nie da się tak, nie da się patrzeć tylko na liczbę i ze każda ocena bedzie dopasowana do gier z zupełnie innych gatunków, bo jak dla mnie to wtedy wszystko co nie jest standardowa gra akcji albo RPG musiałoby dostawać maksymalnie 5.
a rozbijanie ocen na jakies sztywne kryteria jest szkodliwe, bo zniechęca do ryzyka i do traktowania gier jak sztukę.
Ja nigdy nie kieruję się ocenami bo one tak naprawdę nic nie mówią, ale życzył bym sobie aby recenzenci lepiej uzasadniali dlaczego coś ocenili tak, a nie inaczej. Podam przykład recenzji Star Wars Outlaw na golu.
Recenzent napisał, że skradanie jest dobrze zrobione, brak mechaniki przenoszenia ciał usprawiedliwił tym, że gramy drobną dziewczyną, AI zaś uznał za specjalnie ogłupione aby gra nie frustrował.
Dla mnie to jest absurd, ale wymieniłem parę komentarzy z recenzentem i dowiedziałem się, że oceniał ten aspekt i ogólnie grę przez pryzmat tego do jakiego gracza jest ona kierowana. Gra ma PEGI 12. Dla mnie nadal jest to niezrozumiałe, ale jestem w stanie to zaakceptować bo wiem czym kierował się recenzent przy ocenie tej gry.
Moim zdaniem takie podejście byłoby bardziej ok względem graczy, a i też można by było zaznaczać, że gra dostaje ocenę 9/10 np w gatunku gry przygodowe. Wtedy ciężko się do czegoś przyczepić, wszystko jest napisane czarno na białym.
No, ale z tymi recenzjami to jest ogólnie głębszy problem.
Na pewno wyświetlenia, że tak powiem, będą szczytować xD co do nazwy to dlaczego miałaby polecieć? Jeszcze w naszym kraju, póki co, słowo cycki nie jest zabronione ani nie jest obraźliwe
Bardzo fajny materiał na temat systemu Xboxa. Zakładam, że zainteresowani tematem już to widzieli, ale może kogoś ominęło. :)
https://youtu.be/eR7BYqhxqBc?is=3Bsqk-_brgeoV6DY
Via Tenor
Bardzo prosto w skali do dwóch punktów powinno się oceniać tak ogólnie.
1.Fabułe, opowieść czy historie jak zwał tak zwał.
2.Grafikę.
3.Muzykę i udźwiękowienie.
4 Optymalizację.
5 Gameplay.
W każdej kategorii gra może dostać od 0 co pół punktu aż do dwóch.
Chodzi mi o profesjonalizm a nie wpływ pogody, sentymentu czy innych rzeczy na ocenę.
No sorry stary ale takie podejście jest skrajnie bezsensowne. Kilka przykładów.
Wyobraź sobie że dostajesz do ręki wybitną grę wyścigową, mesjasza gatunku, piękna grafika, wybitna optymalizacja, idealnie zbalansowany model jazdy. Ideał dla fanów gatunku... ale ocena z automatu spada do 8/10 maksymalnie przez brak fabuły. Fabuły której nikt nie potrzebował, no ale jest w Twoim kluczu.
No a jak oceniać grafikę? Czy takie Sea of Stars dostało by za grafikę 0/2 bo to przecież pixele z ery SNESa? Grafika w serii Octopath Traveler to 2/2 czy 0/2? A w Echo Generation? A w Planet of Lana? Oceniamy grafikę tylko pod kątem wykorzystania technologii czy zamysłu artystycznego również? A muzyka? Jak w tym kluczu ocenić muzykę? Jaka jest dobra a jaka nie?
Przecież to bardzo subiektywne odczucie.
Maverick ten Twój klucz spadłby z rowerka bardzo szybko moim zdaniem.
jak ocenić muzykę:
0 - nie ma muzyki
1 - jest muzyka
2 - podoba mi się że jest lub nie ma muzyki :D
Wyobraź sobie że dostajesz do ręki wybitną grę wyścigową, mesjasza gatunku, piękna grafika, wybitna optymalizacja, idealnie zbalansowany model jazdy. Ideał dla fanów gatunku... ale ocena z automatu spada do 8/10 maksymalnie przez brak fabuły. Fabuły której nikt nie potrzebował, no ale jest w Twoim kluczu.
Dokładnie tak jak piszesz dostaje 8 bo 10 dostaję gra która ma wszystko.
No a jak oceniać grafikę?
Te moje sugestię rzucone z tyłka to tylko przykłady, które można by jeszcze dzielić.
Grafika to nie tylko ogólny wygląd,liczy się styl artystyczny - można by pół punktu z dwóch przydzielać za cztery podkategorie przez co taka Planet of Lana mogłaby dostać 1,5 pkt z 2 a ORI 2 na 2.
A muzyka? Jak w tym kluczu ocenić muzykę? Jaka jest dobra a jaka nie?
Pierwszy raz słyszysz by oceniano muzykę ? w filmach nie słyszałeś, że się ocenia?
Jak to się robi jaka jest dobra czy nie ?
No są ludzie co się znają i oceniają.
Muzykę też można by podzielić na kilka podkategorii.
NIe tak jak prześmiewczo pisze SULIK.
Np w recenzjach zagranicznych nie raz trafiłem na ocenę dźwięku w formie 4 podkategorii.
Music,
Sound Design,
Voice Acting,
Audio.
Tak na marginesie nie przekonuje do swojej wizji, zgadzam się z argumentami innych - inaczej na to patrzę.
Via Tenor
w filmach nie słyszałeś, że się ocenia?
nie, nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w filmie próbował na sztywno oceniać muzykę i dawać za nią jakieś punkty.
ocenia się ją, ale jakościowo, nie ilościowo. jeżeli jest dobra to mówi się, że jest dobra, jeżeli jest wybitna to mówi się, że jest wybitna i wtedy najczęściej wpływa na ocenę końcową całości, a jeżeli jest bardzo zła to pisze sie, że była irytująca podczas seansu i wtedy może obniżyć końcową ocenę. ewentualnie pisze sie, ze jest przezroczysta.
nie rozumiem tej potrzeby zamykania wszystkiego w tabelkach i formułach, w ten sposób to mogę ocenić telewizor albo samochód, a nie jakikolwiek tekst kultury.
gra, tak jak film, to coś więcej niż suma wszystkich jej elementów.
w ogóle, oprócz tego co mowisz to trzeba by bylo tez ustalić jedyną słuszną i obiektywną wagę dla każdego z tych elementów. bo przecież muzyka w grze nie moze miec takiej samej wagi jak gameplay, nie?
Taka skala nie ma sensu bo gry się różnią i na różne elementy kładą nacisk.
Przykładowo, robię soulslika, a wiec kluczowym elementem jest odpowiednia responsywność i wyważenie systemu walki, model musi sprawiedliwy ale wymagający itd. Jak ten element skopię, to choćby wszystkie pozostałe, historia, grafika itd. były idealne gra dalej będzie beznadziejna bo leży kluczowy element.
Tak samo w wypadku gry narracyjnej kluczowa jest historia, ale w wypadku innych dobra historia może być dodatkowa zaletą, ale przeciętna czy nawet jej całkowity brak nie jest wadą.
Jednakże w grach kluczowym aspektem był i jest gameplay, zdarzają się udane eksperymenty jak gry pokroju Havy Rain z szczątkowym gameplayem, ale to są wyjątki i eksperymenty. Przy świetnym pomyśle na rozgrywkę, dobrze zrealizowanym grafika, historia, udźwiękowienie itd. mogą mieć trzeciorzędne znaczenie przy ocenie.
Tego typu podejście tak naprawdę promuje średniaki kopiuj wklej ala ubi, bo te zawsze mają praktycznie każdy element przyzwoity, w żadnym bardzo nie zawodzą ale jednak są średniakami z wielu powodów (brak wyróżniających elementów, powtarzalność, przeciągnięta rozgrywka). Według tego podejścia to byłyby najlepsze gry.
Ps. zdjęcia nie mam jak wrzucić bo z służbowego lapka pisze.
nie, nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w filmie próbował na sztywno oceniać muzykę i dawać za nią jakieś punkty.
A to Ci powiem, że ja się bardziej kinem dzielonym na części interesuje a nie filmem jako tylko całością.
Muzyka jest bardzo złożonym elementem według specjalistów, często się ją nawet ocenia pod kątem osadzenia w scenie, czy wzbudza emocje i czy broni się sama poza filmem.
Wydaje mi się, że każdy element można o ile ktoś tak chce przenalizować głębiej, niemniej wszystkie argumenty za tym iż moje ocenianie mogłoby być krzywdzące też dostrzegam po argumentach powyżej.
Muzykę można jak najbardziej rozłożyć na części pierwsze, ale nie da się tego przełożyć na ocenę bo każdy odbiera to inaczej. Jednemu coś będzie pasować, a drugi powie, że to nie ma sensu. A ocenianie muzyki w grze pod kątem technicznym mija się z celem.
często się ją nawet ocenia pod kątem osadzenia w scenie, czy wzbudza emocje i czy broni się sama poza filmem.
przecież o tym napisałem - to są wszystko oceny jakościowe, nie ilościowe. nie widziałem natomiast, żeby ktoś próbował oceniać muzykę w filmie w skali punktowej.
"Grafika to nie tylko ogólny wygląd,liczy się styl artystyczny - można by pół punktu z dwóch przydzielać za cztery podkategorie przez co taka Planet of Lana mogłaby dostać 1,5 pkt z 2 a ORI 2 na 2."
Jeżeli RDR2 ma grafikę na poziomie 1,7-1,9 to jasne że taka Planet of Lana dostanie 0,1-0,3 a nie 1,5. Ori 2 w tym wypadku to takie max 1.0-1,1
Więc, ponownie, takie coś nie ma zupełnie sensu
Via Tenor
Dziękuję za przychylenie się do mojej prośby i otwarcie karczmy poza środowisko wyłącznie graczy xboksowych
Via Tenor
Ta karczma nigdy nie była zamknięta wyłącznie na graczach Xboxowych. Wielu stałych, wieloletnich bywalców nigdy nie miało Xboxa.
Dla wszystkich napaleńców w wątku tutaj coś od rosyjskiego prowokatora >>> https://www.youtube.com/watch?v=K4qeZm9N7tU

To ja wrzucę jednego, ale wielkiego cyca.
Edit: Po namyśle wrzucę dwa cyce by było równo.
https://www.ppe.pl/news/410658/far-cry-7-wycieka-potwierdzono-najwazniejszy-element-gry.html
Jako sympatyk tej serii mam nadzieję, że to jednak nieprawda.
Via Tenor
Ciężko powiedzieć, ale ogólnie jak widzę, że coś jest z ppe to od razu mam wrażenie że to jest nic nie warty news. Tylko dla nabicia wyświetleń.
Mam nadzieję, że tak właśnie jest (choć chyba taka plotka przewijała się już wcześniej). Limit czasowy to byłby chyba najgorszy pomysł na jaki mogli wpaść.
Via Tenor
naprawdę chciałbym wierzyć, że Ubisoft jest zbyt leniwy na takie eksperymenty. ewentualnie, i to byłoby nawet spoko, byłby to osobny tryb obok zwykłej kampanii, coś jak teraz to Restored Land w The Beast albo, pozostając w Ubisofcie, Operation Motherland w Breakpoincie.
Jako osobny tryb, albo nawet jako dlc (było już jedno z trochę podobną mechaniką do FC4) chyba nikomu by nie przeszkadzało. Natomiast od głównej serii już w zasadzie nie oczekuję jakiejś drastycznej zmiany formuły. Lubię ten schemat. Nawet w przypadku szóstki najpierw narzekałem, że znowu to samo, a potem i tak dobrze się bawiłem i w sumie dwa razy ją przeszedłem.
Mam nadzieję, że siódemka nie odejdzie jakoś specjalnie od poprzednich części. Może jakiś większy nacisk na fabułę by się przydał, ale poza tym nie oczekuję rewolucji.
Tu chyba najbardziej będzie pasowało powiedzenie "tonący brzytwy się chwyta".
Mogliby się porządnie wziąć za tę serie, bo tu naprawdę można zrobić masę świetnych rzeczy zamiast klepać ciagle to samo tylko w innych otoczeniu.
FC6 miał duży potencjał. Przecież tam można było wpakować tyle ciekawych mechanik związanych z walką partyzancką... Zrobić tę grę w trochę bardziej poważnym klimacie, no ale wyszło jak zawsze.
Z resztą Far Cry ma dla mnie jedną bardzo poważną wadę. Gram sporo w gry fps i model strzelania czy feeling celowania na kontrolerze to jest jakieś średniowiecze w tej grze. A brak takich opcji jak krzywa czułośc celowania, czy ustawienia martwych stref analogów, woła o pomstę do nieba.

ja bym chcial troche powrotu do korzeni, tj. polotwarte mapy, w ktorych czujesz, ze jakis posterunek ma sens w miejscu, w ktorym sie znajduje i lokacje sa sensownie zaplanowane w przestrzeni. tylko mutantow bym wyrzucil. (przepraszam Mutant)
to sie na pewno nie stanie, wiec zadowole sie po prostu troche powazniejszym podejsciem.
zamiast klepać ciagle to samo tylko w innych otoczeniu
Może jestem w mniejszości, ale w przypadku tej serii w zupełności mi to wystarczy.
btw, Eva Green to chyba jedne z najbrzydszych cycków showbiznesu. Zupełnie nie pasują do jej ładnej twarzy ;p
Dla mnie seria Far Cry i Assassins Creed nie istnieje już o kilku ładnych lat, ale te gry mają przeogromny potencjał i mnie to strasznie boli, że oni z tym nic nie robią...
Via Tenor
Seria ma potencjał, ale niestety ubisoft całkowicie nie potrafi go wykorzystać. Ja już podczas grania w FC4 miałem uczucie, że gram dosłownie drugi raz w to samo i dałem radę wrócić do tej gry i ją ukończyć dopiero po wielu latach od pierwszego zetknięcia z nią. Zdaje się, że naliczyłem wtedy 7-8 lat przerwy, co by się zgadzało, bo pierwszy raz grałem w to rok, czy dwa po premierze, a skończyłem dopiero w ps plus extra, które wprowadzili ledwie kilka lat temu.
Kolejnej części już nie ruszyłem, a szkoda, bo kiedyś naprawdę się w nią zagrywałem. Nawet bardzo słabego FC2 ukończyłem. Najpierw nie wiedziałem, skąd te negatywne opinie, a potem kiedy sam zauważyłem jej pełno wad byłem już w dosyć zaawansowanym momencie gry i nie chciałem jej tak po prostu porzucić.
Ja bym sobie z chęcią zagrał w jakąś mniejszą odsłonę pokroju Blood Dragon. Bardzo dobrze mi się w to grało.
Via Tenor
Nikt nie spodziewa się cycowej inkwizycji!
Dołączam do ludzi zachwycony Mixtape i mówi to osoba, która raczej mocno stroni od tego typu produkcji. Świetna opowiastka o przyjaźni, świetny soundtrack trafiający w moje gusta muzyczne. Bardzo fajna odskocznia od grania w wielkie tytuły AAA.
Via Tenor
Mam grubą rozkmine czy dać drugą szansę halo. Odbiłem się kiedyś i nie wróciłem. Zacząć standardowo od 1 części czy już będzie mocno przestarzała?
Via Tenor
Gameplay jest drewniany, ale gra ma odswiezona grafike i jest calkiem ok.
A to w tym roku nie wychodzi kolejny remake? W poprzedni grałem kilka lat temu i grało się bardzo dobrze. Fabuła chyba najlepsza
Halo się magicznie dobrze się zestarzało. W sumie to mało która gra z wczesnych lat 2000 pod kątem gameplayowym tak dobrze się zestarzała.
Via Tenor
Jakbym miał w skrócie ocenić pierwsze Halo, to ma on zajebisty gameplay jak na swoje lata i fatalny projekt poziomów (zwłaszcza biblioteka, dramat). Na szczęście w dwójce już to mocno poprawili.
Ja sam się zastanawiałem nad powrotem do tej serii, bo jak dotąd ukończyłem tylko 1 i 2, a podobno od 3 zaczynają się najlepsze części.
Via Tenor
Obecne remastery sa wystarczające, zwlaszcza dwojka z cinematikami jakosci blizzarda.
Mnie jedynka na końcu dosyć wymęczyła, dwójka ponoć zdecydowanie lepsza. Ponoć, bo na tyle byłem zmęczony po pierwszej części, że odpuściłem i grałem w inne gry z kupki wstydu. Nie zmienia to jednak faktu, że też myślałem o powrocie, tym bardziej, że jest coop. Grałem w wersje z kolekcji master chiefa.
Ja już też sobie te gify daruję, bo nie mogę znaleźć nic nowego i ciekawego :D
Co do coopa, to owszem. W zależności od części, jedynka i dwójka przykładowo ma na 2 graczy, dopiero chyba od trójki wprowadzono możliwość większej ilości
Via Tenor
Mnie jedynka na końcu dosyć wymęczyła, dwójka ponoć zdecydowanie lepsza. Ponoć, bo na tyle byłem zmęczony po pierwszej części, że odpuściłem i grałem w inne gry z kupki wstydu.
Mogę to potwierdzić, że dwójka ma już lepiej zaprojektowane lokacje. Może nie jest to jeszcze poziom topowych FPS'ów, ale i tak widać różnicę. Sam gameplay też stał się jeszcze przyjemniejszy i bardziej różnorodny.
Weekend deszczowy więc raczej czeka mnie maraton z Halo albo Masseffect. Musze się odchamic od tych codów i bfa xD
Jeszcze ostatnio odpaliłem na chwilę dead space i znowu mnie pożarł.
Dzisiaj dla wielu Jedynka będzie mega drewniana oraz pustawa, Dwójka natomiast już na pierwszym Xbox znacznie poprawiła się w tym aspekcie aczkolwiek kilka fajnych detali wyparowało choćby w pojazdach. Natomiast Trójka i Czwórka to już bardzo dobra rozgrywka, która nadal ma świetny poziom i daje masę frajdy.
ja z serią Halo miałem 2 kontakty:
Halo 5: Guardians - pierwszy kontakt z serią, super się bawiłem w singlu
Halo Infinite - drugi i prawdopodobnie ostatni kontakt z serią, singiel tragiczny, multik poprawny
więc jakoś nie ciągnie mnie do poprzednich odsłon
Wchodzę w ten cały nowy dzwoneczek, potem w "Co nowego", a tam cały feed zawalony Światem cyców. Widzę, że system działa jak należy.

Idealny wątek na GOLu nie ist...
Proponuje od teraz wrzucać TYLKO DZYDZATE postacie z GIER to gry-online w końcu, albo przynajmniej postarać się :D.
Że tak zapytam społeczność pasy zapięte na 19 ?
Wszyscy day one do TOKIO?
Na łowcach gier wpadła wczoraj jakaś dzika promocja na Game pasa jak ktoś nie ma kasy bo chrzestnym jest a komunie za pasem.
https://lowcygier.pl/subskrypcje/kup-tanio-xbox-game-pass-ultimate-i-zagraj-w-forza-horizon-6-i-subnautica-2-miesiac-za-jedyne-31-zl-zamiast-8499-zl/
Via Tenor
Nah.
W większość poprzednich Forz grałem na premierę, ale bo bardzo nijakiej i płytkiej piątce stałem się bardzo obojętny wobec tej serii. W ramach gamepassa sprawdzę bo wiele wskazuje, że to będzie lekki powrót do korzeni aniżeli ta nachalna tik tokowa krindżówa z piątki więc liczę, że mój sceptyzm się nie sprawdzi (no i może w końcu netcode nie będzie taki beznadziejny). Od jakiegoś czasu arcadowe wyścigi troszeczkę odżyły (przynajmniej w sferze indie i AA) więc mam nadzieję, że FH6 do tej dobrej passy dołączy.
A jeśli jednak się mylę to przynajmniej będzie okazja aby wrócić ponownie do genialnego Tokyo Xtreme Racera.
Zgadzam się z Adamem. Piątka była pierwszą forzą w jaką grałem na premierę, głównie za sprawą tego, że od początku znajdowała się w game passie. Pograłem trochę, porzuciłem, nie wróciłem. Zdecydowanie bardziej podobała mi się dwójka i trójka. Do 6 nie mam absolutnie żadnego hajpu, jest mi wręcz obojętna. Przetestuję z racji posiadania game passa, ale na spokojnie. Game pass kończy mi się pod koniec czerwca i zastanawiam się, czy nie przenieść się na najtańszą opcję abonamentu. Patrząc na moje potrzeby wystarczy w zupełności, a niecałe 130 złotych na rok brzmi rozsądnie.
A ja sie tam dobrze bawilem i w fh4 i fh5, chociaz to drugie znacznie szybciej odpuscilem, bo multi mnie nie interesuje, a do zabawy solo mexyk okazal sie nudny. Te zmiany por roku w czworce duzo dawaly.
Natomiast jezeli idzie o cala otoczkę festiwalu i jakas pseudo historie tam wcisnieta, to mam ja zupelnie w nosie. Dobrze mi sie jezdzi w tych forzach i to najwazniejsze. Mam nadzieje, ze mapa w szostce bedzie bardziej urozmaicona niz ten monotonny krajobraz z piatki.
Ja pewnie i tak później zabawę w FH6 zacznę, bo raczej na premierę nie uda się odebrać pudełka. Do tego czasu będę się bawił w FH5 i próbował splatynować, choć bardzo ciężko będzie z osiągnięciem wygranej w eliminatorze.
niestety, trochę się z tą serią minąłem w oczekiwaniach i jedyne co obecnie tam lubię to model jazdy - w grach zręcznościowych nadal najlepszy.
jedyne co daje mi jakiekolwiek nadzieje to niby spowolniona progresja, ale poczekam na opinie graczy.
Darth mnie syn wygrał eliminatora, ja mam za slabe nerwy.
Lol, nie wiedzialem ze dali kolejne acziwki i nie mam juz 100% :O
Ja w piątkę pojeździłem chodź wyścigi to nie moja bajka to w ramach testów zasiadłem za kierownicą.
I bardzo wszystko spoko z tym, że irytowało mnie wypadanie aut jak z kapelusza.
Przejechałem dwa wyścigi na krzyż i już Porshe w stajni.
I bardzo wszystko spoko z tym, że irytowało mnie wypadanie aut jak z kapelusza.
Przejechałem dwa wyścigi na krzyż i już Porshe w stajni.
dokładnie ten sam problem z mojej strony. praktycznie po samym prologu masz szansę dostać najlepsze możliwe samochody.
rozumiem jak komuś się to podoba, bo chce jeździć ciekawymi samochodami, a nie gruchotami, ale ja się nie interesuje motoryzacją za bardzo i dla mnie samochody w grach to jakby bronie albo statsy w RPG, lubię jak rosną stopniowo.
jakby bronie w grach albo statsy w RPG i lubię jak rosną stopniowo.
Dodam jeszcze, że taki progres daje satysfakcję co dla mnie jest ważnym elementem sensu grania w cokolwiek.
W Forzie zostało to zgwałcone na starcie.
Lol, nie wiedzialem ze dali kolejne acziwki i nie mam juz 100% :O
I to mnie na Xboxie strasznie irytuje. Zrobiłem 100% w AC: Shadows to dodali aczivki, wyszedł dodatek i już nie mam 100% tylko teraz 91% jeśli dobrze pamiętam. Powinni to rozdzielić jak jest na PS.
Czekam z niecierpliwością, będzie grane. Oby była lepsza jak 4 bo to dla mnie najlepsza cześć i pewnie dlatego że była to moja pierwsza forza, ograłem łącznie z dlc. 3 zacząłem ale raczej nie wrócę, w 5 tylko przejechałem ten pierwszy wyscig i nie mam opini za mało grałem. 2 nie grałem w ogóle. Więc liczę że 6 będzie tym czymś co podpasuje, jeszcze Japonia Tokio.
Współczesny Horizon nie ma praktycznie żadnej progresji i o ile każualom czy osobom niemotoryzacyjnym chcącym sobie po prostu pojeździć zapewnie to nie przeszkodzi to tak raczej osobom zaczynającym jeszcze od pierwszej części taka formuła może odrzucić. Osobiście chyba najbardziej mi się podobała trójka która pomimo bycia protoplastą współczesnych Horizonów ze swoją dosyć sporą swobodą, oferowała jeszcze faktyczne poczucie progresu.
Jeśli faktycznie szóstka trochę bardziej pójdzie w kierunku pierwszych trzech części to być może będziemy mieli styczność z najlepszą częścią w serii, ale jak wspominałem - dalej jestem sceptyczny.
Ja czekam na premierę FH6 na ps5 bo tam też mam kiere i chcę sobie pojeździć, a z tego co czytałem to feeling jazdy na kierownicy jest ponoć dużo lepszy niż w FH5. :) Oczywiście grę pewnie sprawdzę z gpu.
Zgadzam się też z Adamem, boli mnie jaki ta gra ma słaby system progresji, gracz dostaje dosłownie wszystko już w pierwszych minutach gry i elo.... A FH5 i meksyk to była totalna nuda.
Via Tenor
Jak będą znowu rozdawać najlepsze samochody na samym początku jak w 4 i 5, to ja wypadam z tego wyścigu. Co z tego, że w tych grach jest kilkaset samochodów, jak już po kilku godzinach można sobie postawić w garażu kilka najszybszych i przejeździć nimi dosłownie całą grę. To tak jakby na samym początku dużego RPGa otrzymało się najlepszą broń z gry. Przez ten idiotyczny system braku progresu znudziłem się 4 i 5 po ledwie kilku godzinach.
Liczę na powrót do rozwiązań z 1 części, która jest nie tylko najlepszą Forzą Horizon, ale jednocześnie jest to też jedna z najlepszych ścigałek z otwartym światem.
Dlatego pierwsza część pod tym względem była najlepsza. Startowało się z niskiego pułapu i żeby zdobyć szybsze i droższe auto, trzeba było poświęcić jej trochę czasu. Wcześniej padły wypowiedzi o czwórce - w tą nie grałem w ogóle, jakoś tak wyszło że mnie ominęła, dlatego napisałem o 2 i 3, bo 1 to już jednak dosyć odległe czasy mimo wszystko, choć nadal świetna gra, ale piątka w meksyku.. no nie wciągnęła mnie na dłużej, chyba najnudniejszy świat ze wszystkich części. W 6 mocną stroną będzie japonia, zobaczymy jak dowiozą resztę
Jezdzi sie takim autem, ktore sie lubi a nie najlepszym.
Ciężko nie jeździć tym szybszym, kiedy jest ewidentnie lepsze od pozostałych. Poza tym ja bardzo lubię jeździć Ferrari w grach i akurat jeden z modeli mi wylosowało po pierwszych kilku wyścigach. Szkoda tylko, że wygrywanie początkowych wyścigów jednym z najszybszych samochodów nie daje kompletnie żadnej satysfakcji.
Trudno to alkoholikowi po wodke nie sięgnąć. Narzekasz na super fure na start, a jak daja, to korzystasz. Nie ma sztywnego progresu, ale jak na dobrego sandboxa przystało, to ty decydujesz jak grasz. Smialo mozesz wywalic hypercara z garazu i jezdzic mantą, twoj wybor.
No skorzystałem z ciekawości i po paru wyścigach mnie znudziło. Lubię, jak gra daje mi poczucie progresu, bo wtedy czuję, że wygrywanie kolejnych wyścigów ma sens. A w FH4 i 5 nie ma to żadnego znaczenia, bo nawet nie trzeba wygrywać wyścigów, aby otrzymać kolejne losowanie wypasionej furki. To jest najgorszy system nagradzania gracza, jaki kiedykolwiek widziałem w grach wyścigowych.
Trudno to alkoholikowi po wodke nie sięgnąć. Narzekasz na super fure na start, a jak daja, to korzystasz. Nie ma sztywnego progresu, ale jak na dobrego sandboxa przystało, to ty decydujesz jak grasz. Smialo mozesz wywalic hypercara z garazu i jezdzic mantą, twoj wybor.
No nie do końca tak to działa. Gra musi mieć jakiś nadrzędny cel gry, a takim w grach wyścigowych jest właśnie system progresji, gdzie zaczynasz od zera i pniesz się w górę. Wtedy zdobycie wymarzonego auta lepiej smakuje i jeszcze bardziej je doceniasz. Sama jazda sprawia oczywiście frajdę, ale nie jest to symulator w którym możesz jeździć jeden tor x godzin, analizować każdy zakręt, aby zyskać kilka milisekund, kiedyś ta jazda bez celu się nudzi. W takich grach jak NFS, Forza, The Crew, dobry system progresji jest potrzebny. Nie mówię żeby zrobić z tej gry jakiegoś grindownika, ale nie może być tak, że najlepsze auta są rozdawane na prawo i lewo za nic.
Na szczęście z tego co czytałem w FH6 twórcy poszli po rozum do głowy i już nie będzie tak jak w poprzednich częściach. Teraz trzeba będzie trochę się postarać aby zdobyć jakąś lepszą furę.
Na szczęście z tego co czytałem w FH6 twórcy poszli po rozum do głowy i już nie będzie tak jak w poprzednich częściach. Teraz trzeba będzie trochę się postarać aby zdobyć jakąś lepszą furę.
Oby tak faktycznie było.
"Playground Games ujawniło kolejne szczegóły dotyczące progresji w Forza Horizon 6 i wygląda na to, że studio naprawdę chce odejść od krytykowanego modelu z poprzednich części. Tym razem gracze mają faktycznie zasłużyć na najlepsze auta i status legendy Horizon Festival.
Największą zmianą jest powrót systemu Wristbandów, czyli kolorowych opasek znanych jeszcze z pierwszego Forza Horizon. W Forza Horizon 6 pełnią one rolę głównej ścieżki progresji kampanii. Zdobywanie kolejnych Wristbandów odblokowuje nowe wydarzenia, wyższe klasy samochodów oraz dostęp do coraz trudniejszych wyścigów festiwalowych."
Mam nadzieje, ze będzie to fajnie zrobione, z glowa i rownowaga, zeby nie bylo grindu, ktory odpycha mnie od innych scigalek. Nie lubię spedzac 80% gry w aucie, ktorego nie lubie, zeby dostac swoje wymarzone, a ktore idzie potem w odstawke, bo trzeba grindzic dalej nastepnym, zeby gra szla do przodu. W forzach horizon dla mnie najważniejsza jest swoboda. Ale rozumiem, ze inni wola cos innego i fajnie, jak bedzie cos nowego (czy tez raczej powrot do pierwowzoru) zrobionego z rozwaga.
Od której części zacząć z forza? 5 mnie znudziła po 10 godzinach. Nie czułem progresu i ten klimat tiktokowego festiwalu przyprawiał mnie o wymioty
Od jedynki. Świetna jest. Czuć progres, masz też takich cwaniaków jak w Most Wanted 2005 z czarnej listy.
Na XSX i One X działa w 4K.
bo najlepszy jest DOOM Eternal. :P
a tak serio to cudowna gra, jak dla mnie bez wad i jezeli ktos w tym watku nie gral to naprawde musi nadrobic.
Via Tenor
Nie grałem jeszcze w Dark Ages, ale faktycznie imo Eternal lepszy niż 2016. Początkowo bardziej wolałem 2016, bo takie bardziej horrorowe, potwory wyglądają lepiej itd. Niektóre potwory w Eternal wyglądają dosłownie tragicznie np. takie mankubusy, ale jednak z drugiej strony ten "klasyczny" wygląd potworów do Eternala pasuje. No i poza tym 2 kozackie DLC :D.
Via Tenor
Początkowo bardziej wolałem 2016, bo takie bardziej horrorowe, potwory wyglądają lepiej itd. Niektóre potwory w Eternal wyglądają dosłownie tragicznie np. takie mankubusy, ale jednak z drugiej strony ten "klasyczny" wygląd potworów do Eternala pasuje. No i poza tym 2 kozackie DLC :D.
100% tak samo.
podszedlem do Eternala bezposrednio po 2016 i na poczatku mocno sie odbilem przez zmieniony design, odlozylem na jakis czas i chyba nawet zalozylem watek na GOLu, ze co to w ogole ma byc, a dopiero jak dwa lata temu zaczalem z czysta glowa to siadlo.
momenty platformowe mi nie przeszkadzaly ani troche, za to podobala mi sie duzo wieksza mobilnosc w walce i wyzszy poziom trudnosci.
Świetna gra. Myślałem, że z moim skillem szybko się od niej odbiję, ale nie, naprawdę spoko się grało. Przede mną jeszcze Eternal, bo na razie wciąż go odkładałem z powodu właśnie tych elementów platformowych, których nie cierpię w fpsach.
2016>Dark Ages>Eternal
Tak wiem, że to najgorszy możliwy take jeśli chodzi o Dooma, ale trudno. Eternal mnie zbyt wymęczył.
Muszę w końcu nadrobić trójkę.
Szkoda, że nie powstało więcej części Dooma właśnie w stylu Doom 3, która była bardziej horrorem. Jaki tam był klimat...
Dark Age niby miał trochę wrócić do bardziej mrocznego klimatu, ale jedynie co zrobił to mniej oczoebna grafika. xD Oczywiście nowe Doomy to świetne fpsy, ale wolałbym więcej klimatu z D3.
Dla mnie Doom z 2016 jest zdecydowanie lepszy od Eternala. I to nawet nie przez elementy platformowe, za którymi w grach z 1-szej osoby nie przepadam, a przez konieczność ciągłego dobijania rękami słabszych demonów tylko po to, aby uzupełnić amunicję. Gdyby to było wymagane raz na jakiś czas, to przymknąłbym na to oko, ale to trzeba robić dosłownie co kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, bo inaczej nie ma czym strzelać.
Ten jeden element gameplayu zabrał mi całą frajdę, jaką miałem podczas grania w Dooma z 2016. Ostatecznie porzuciłem Eternala po paru godzinach, a skoro Dark Ages okazał się być prequelem, to być może nawet szybciej zagram w niego, niż wrócę do Eternala.
Ogólnie to dla mnie ciężko będzie przebić Dooma z 2016 jakiejkolwiek innej części, bo jest on zajebisty pod praktycznie każdym względem.
Chyba nawet twórcy zrozumieli, że to będzie problem przez co zawsze ten jeden kanister paliwa się odnawia samemu. Ale faktycznie tak szybko wyczerpująca amunicja jest irytująca.

Capcom zrobił aktualizację swoich numerków i o ile męczą mnie już dyskusje o sprzedaży gier lub liczbie grających jednocześnie, bo przeważnie wszystko jest interpretowane negatywnie, to tutaj raczej same pozytywy.
https://x.com/Genki_JPN/status/2054464755461746842
wow, niektórych wyników zupełnie bym się nie spodziewał. DMC5 w 13 milionach? MH: Wilds w 11,5 miliona? RE5 z największą liczbą?!
jedyne wyjaśnienie jakie widzę dla DMC5 (oprócz bycia bardzo dobrą grą) i RE5 to strategia cenowa Capcomu - oni potrafią robić naprawdę potężne promki już 2 lata po premierze, DMC5 da się teraz kupić w cenie kebaba z oficjalnych źródeł.
Capcom gdzieś czytałem ostatnio, że radzi sobie świetnie co Twój screen potwierdza.
To jest dowód na to, że gry jakościowe z dobrą fabułą i postaciami i to SINGLE PLAYER nie umarły i mają się dobrze.
Nie potrzeba im do sukcesu żadnego abonamentu.
najpierw niech wskrzeszą Dino Crisis, później Lost Planet, a potem mogą robić jakieś zakupy. :D
No capcom bardzo dobrze sobie radzi, ja tam zawsze byłem fanem ich gier. Chociaż też zaczyna ich dotykać rak dzisiejszej branży gier, czyli wszedobylskie upraszczanie, co zrobiono np z MH wilds.
A co do DMC. Jak lubię DMC5 tak mają u mnie duży minus za tego emo gościa V? Gdzie jesteśmy zmuszani aby nim grać. I jeszcze bym przebolał pierwsze przejście gry tak jak założyli sobie twórcy, ale kolejne chcialbym przejść postacią którą lubię grać. Niestety całą grę można przejść ponownie tylko Vergilem....
to prawda.
mi się nie do końca podoba, że zaczęli też blokować wysoki poziom trudności za pierwszym przejściem gry, zamiast trudny dawać od razu i blokować Hardcore/Insane, etc.
ale na razie ciężko powiedzieć na ile to nowe podejście, a na ile po prostu pojedyncze przypadki - ciągle wierzę, że w DLC do MH będą większe wyzwania.

Ja mam retro granie, przejdę w końcu te gierki i zdobędę osiągnięcia.
Ogrywam Forza Motorsport 2 i myślałem, że to raz dwa przejdę, a tu guzik prawda, jeżdżenia jest mnóstwo żeby zdobyć osiągnięcia.
Forza Motorsport 3 kiedyś miałem w 2010 roku tak samo jak X360 ale niestety musiałem go sprzedać. W FM4 w ogóle nie grałem podobnie jak PGR3/PGR4. Za to DiRT 2 z nostalgii kupiłem :)
Uefa Champions League 2006/2007, Uefa Euro 2008 w wersji na X360 to był next-gen, jako dzieciak mający wówczas PC zazdrościłem tych gierek. 2010 FIFA WORLD CUP wiadomo nie było na PC, mam też FIFA 09 i nawet dzisiaj się w to super gra, czuć różnice gameplayowe w stosunku do poprzednich gier.
Byłem "zmuszony" kupić używanego Xboxa 360 bo niestety te gry nie są we wstecznej kompatybilności, a trzeba je nadrobić :D
EDIT: Haha świetny tytuł wątku jak obrazki z nim związane :>
Ja w tamtych czasach potrafiłem jeździć do kuzyna tylko po to, aby zagrać w Fifę na PS3. Było tak przez dobre kilka lat, bo jeszcze w Fife 12 ostro u niego graliśmy. Zazdrościłem mu tych gier, bo ja na swoim PC mogłem wtedy co najwyżej pograć w PESa 2008 i 2009.
To był w ogóle złoty okres gier piłkarskich według mnie. Fifa co roku się rozwijała i PES też nieźle się trzymał. Niestety potem coś się zaczęło psuć i zdarzały się bardzo słabe odsłony jak np. Fifa 16 z fatalnie zaprojektowaną grą na botach.

Jedna z niewielu gier która u mnie zyskuje z czasem. Na tym save mam 103h nagrane w tym 23h na Pro na którym gra wygląda świetnie i jest istnym benchmarkiem.
Trochę wali masochizmem z mojej strony ale zacząłem odczuwać przyjemność grając w Shadows xD

Czekam na Black Flaga ;) Zamówiony już jest na Pro za 165zł w pudełku. Będzie co zwiedzać.
Widać dużą różnicę w grafice między xsx a pro? Bo ja tak szczerze to akurat w bfie zbytnio różnicy nie widzę.
Jest różnica. Główną różnicą to dodane RT odbić na Pro oraz PSSR dzięki czemu nie ma takiego "śnieżenia" trawy czy mniejszych elementów. Do tego po prostu wyższa rozdzielczość bazowa gry.
Ja na SX grałem w trybie 40 klatek więc oświetlenie RT i tak miałem, ulepszone włosy też były także nie ma dla mnie szoku graficznego jakbym grał w 60.
Co do BF to też nic nie widziałem, a jak były te dwie bety w ubiegłe wakacje to grałem na PC, XSX oraz Pro i w zasadzie wszędzie działało i wyglądało tak samo.

Narazie odpaliłem na PC i testowałem ustawienia. Później przetestuję na XSX.
Jeśli chodzi o mój PC (muszę zaktualizować biosa dla mojego CPU, bo miałem komunikat przy uruchomieniu gry, który póki co zignorowałem), czyli 32 GB RAM DDR5 6000 MHz, Intel i5 13600KF, GeForce RTX 5080 to przy 4K, ustawieniach full z full ray tracingiem miałem okolice 38 fpsów bez DLSS. Z DLSS jakość wzrosło do 58 fpsów. Z MFG x2 miałem okolice 116 fpsów, a z MFG x3 tyle, ile mój TV jest w stanie wyświetlić. Zastanawiam się czy nie podpiąć komputera pod TV 65 cali 165 Hz, bo obecnie mam pod TV 43 cali 144 Hz.

Początek bardzo przypomina Forzę Horizon 4.
Jak narazie mogę napisać tyle, że na PC gra jest piękna. Znacznie ładniejsza od mdłej 5. Po drugie klimat Japonii od razu przypadł mi do gustu w przeciwieństwie do Meksyku. Po trzecie jak zawsze możemy liczyć na wspaniały model jazdy.
Czyli graficznie i mechanicznie topka. A jak wygląda kariera? Podobno mieli przywrócić progresje i utrudnić zdybycie najszybszych furek, ale z recki na GOLu wynika, że nadal nie zrezygnowali z rozdawnictwa i przez to te opaski niewiele dają.
Obejrzałem też reckę u Nrgeeka, ale on w ogóle o tym nie wspomina. Szkoda by było, gdyby tego nie zmienili, bo jak patrzę na gameplaye, to ta Japonia bardzo fajnie im wyszła. Jest dużo ciekawsza od Szkocji i Meksyku.
Via Tenor
Dawaj na series odpalaj a nie jakims gejowskim pc.
Czyli graficznie i mechanicznie topka. A jak wygląda kariera? Podobno mieli przywrócić progresje i utrudnić zdybycie najszybszych furek, ale z recki na GOLu wynika, że nadal nie zrezygnowali z rozdawnictwa i przez to te opaski niewiele dają.
O rozdawnictwach było wiadomo na długi czas przed premierą i było to wyszczególnione w FAQ udostępnionym przez twórców. Jedyną formą progresu są opaski, które uniemożliwiają ściganie się wyższymi klasami wozów, ale nie powstrzymują przed ich wylosowaniem i korzystaniem z nich do eksploracji mapy. To mityczne "utrudnienie zdobywania wozów" było powielane przez ściek zwany PPE.
O rozdawnictwach było wiadomo na długi czas przed premierą i było to wyszczególnione w FAQ udostępnionym przez twórców. Jedyną formą progresu są opaski, które uniemożliwiają ściganie się wyższymi klasami wozów, ale nie powstrzymują przed ich wylosowaniem i korzystaniem z nich do eksploracji mapy. To mityczne "utrudnienie zdobywania wozów" było powielane przez ściek zwany PPE.
Czyli z mojej perspektywy nic się nie zmieniło względem 4 i 5, a opaski to taki trochę pic na wodę, bo realnie nie mają żadnego wpływu na grę. Szkoda.
opaski to taki trochę pic na wodę, bo realnie nie mają żadnego wpływu na grę.
mają wpływ na grę, bo w wyścigach z kariery, na niższych poziomach opasek, masz mocno ograniczony wybór aut i te hiperauta, które masz w garażu możesz na początku używać głównie do open worlda i tych wyzwań w świecie gry jak fotoradar, skok, etc.
przypomina to teraz bardziej Motorfesta, ale według mnie jednak trochę lepiej, bo nie jestem fanem tamtego rozwiązania, że za pierwszym razem wszystko musisz przejechać z góry ustalonym, wypożyczonym wozem.
Ja tęsknię za czymś takim co było w oryginalnym Most Wanted albo w Gran Turismo 2. GT7 nadal jest świetne pod tym względem, ale i tak uważam, że bardzo łatwo zbiera się kasę i kupuje auta za miliony.
Forza Horizon to najlepsza gra wyścigowa z otwartym światem, łącząca symulację z arcade, ale ten system progresji to drzazga w oku.
A ja właśnie wolę już ten system z Motorfesta, bo przynajmniej gra wymusza jazdę wieloma różnymi samochodami. Nie kupiłem go w sumie tylko dlatego, że w okolicach premiery ubisoft odwalił cały ten cyrk z pierwszą częścią The Crew i stwierdziłem, że jak nie ogłoszą trybu offline w Motorfest, to moich pieniędzy nie zobaczą. Teraz czekam na jakąś fajną promkę na kompletną edycję.
mają wpływ na grę, bo w wyścigach z kariery, na niższych poziomach opasek, masz mocno ograniczony wybór aut i te hiperauta, które masz w garażu możesz na początku używać głównie do open worlda i tych wyzwań w świecie gry jak fotoradar, skok, etc.
Obstawiam, że ma to wpływ przez pierwsze kilka godzin, a potem po odblokowaniu kolejnych wyścigów będzie powtórka z FH4 i 5.
Ja tęsknię za czymś takim co było w oryginalnym Most Wanted albo w Gran Turismo 2.
Mnie dziwi to, że nie powstał nigdy remake Most Wanted. Ten koncept rozgrywki to jest czyste złoto.
Remake Most Wanted najpewniej powstawał.
Jak mam zgadywać dlaczego nie doszło do skutku, to kwestie licencyjne. Przez pewien czas były problemy na linii Mercedes - McLaren, co się odbiło chociażby na tym, że w remasterze Hot Pursuita usunięto wozy będące owocem współpracy obu firm, a w wielu grach wyścigowych się zwyczajnie nie pojawiły. Inne firmy też mogły mieć swoje humorki, tak jak Toyota, która po umowie z Sony, nie podpisało umowy z EA, by ich wozy pojawiły się w Unbound. Innym aspektem jest też większe skupienie Criterionu na współtworzeniu Battlefielda, co z punktu widzenia EA jest jak najbardziej sensowne.
Elexis Sinclaire z SiN Episodes: Emergence.
Via Tenor
Ej fajny ten Switch 2.
Via Tenor
Fajniy fajny. Szkoda, że wszystko na tym nie wychodzi z nowości. Jak się postarają to, oprócz Raziela, mało kto by widział różnice :P
Gram w tą Zelde breath... i narazie sam nie wiem. Fabuła słaba, nie ma co się oszukiwać. Tym bardziej że od początku wiadomo jaki będzie koniec. Ale na małe sesje jest póki co w porządku bo sama podróż jest ogólnie przyjemna.
Via Tenor
Zelda kompletnie fabułą nie stoi bo jest to jedynie pretekst do fantastycznego gameplayu, ale też właśnie dzięki tej prostej fabule czujemy się jak prawdziwy bohater, który musi zwalczyć to złe zło. Jest to infantylne sure, ale działa. Sam na pewno w końcu porządnie zagram w Tears of the Kingdom, które od premiery praktycznie leży i się kurzy, a teraz dzięki aktualizacji na N2 w końcu sobie zagram w to jak człowiek. Później polecą na pewno te wszystkie Bonanze, odświeżony Kirby, ostatnie Poksy... ale na razie chcę nieco ograć swój backlog :D
A które ostatnie poksy masz ma myśli? Z-A są całkiem nieźle ale lenistwo z wieloma rzeczami po raz kolejny. Za to Pokopia, którą wciskam każdemu xD, jest świetna.
Zelda w którą gram to pierwsza w życiu więc się przyzwyczajam.
Via Tenor
Najpierw Z-A bo nawet przy tych powiedzmy słabszych pokemonach zazwyczaj i tak bawiłem się bardzo dobrze. W Pokopię na pewno zagram, ale dopiero po ograniu innych tytułów. Aktualnie gram w bardzo fajną Personę 5 Tactica, którą kiedyś złapałem za jakieś 40 zł i jest to absolutnie idealna gra na Switcha. Irytuje mnie tylko fakt jak słabą baterię ma ta konsola.
Od razu widać że leniuchy w Link's Awakening nie grali, czyli w najlepszą Zeldę na świecie!
Via Tenor
Oczywiście, że grał i skończył - w remake bo w remake, ale jednak :D
Ja nie będę ukrywał, że to moja pierwsza Zelda ever. Tylko jak czytałem to fabuła nie jest w kółko o tym samym? W prawie każdej jednej części? (Czyli jak w Pokemonach xD)
Imho mimo, że uwielbiam to nie uważam BotW za dobry tytuł na start przygody z tą serią z uwagi na to jak mocno odbiega strukturalnie i gameplayowo od bardziej klasycznych odsłon choć zdaję sobie sprawę raczej u zdecydowanej większości posiadaczy Switcha była to pierwsza Zelda w ich życiu :D Ogólnie w prawie każdej części trzeba pokonać to złe zło :P Nie mogę się doczekać aż w końcu na dobre nadrobię Windwakera, którego można ogrywać na Switchu w ramach NSO. Jestem ciekaw jak Switch 2 radzi sobie z emulacją Gamecube'a i N64 i czy zbliży się chociaż do genialnej jakości Dolphina na PC.
W sumie mam to NSO na rok od stycznia a nawet jednej gry nie włączyłem xD wziąłem dla aktualizacji właśnie do obydwu Zeld. Ale żona poszła do sklepu i sama mi kupiła już wersję na S2.
Ale nie wiem czy do tej marki mógłbym już tak wsiąknąć na obecnym etapie. To chyba by trzeba nasiąknąć za młodu. Tak samo mam z Mario.
Jeżeli plotki się potwierdza i xboxy dostaną w przyszłym roku aktualizację pssr 4.1 to będą niezłe jaja

Kupno samych dlc tez daje dostep do gry. Xboxik dziadzio juz, szalu w grafice nie ma.
Dlatego pobrałem na PC.....z bólem serca ale będzie tam ładniej wyglądać. Czekam na wersję na PS5 Pro bo The Crew Motorfest w którego sobie gram wygląda fenomenalnie więc oczekuję przynajmniej takiej jakości.

Wygląda tak samo jak Horizon 5... który wygląda tak samo jak Horizon 4 :D Jestem pewien, że mogłoby to pójść na One w tych 30 FPSach. To dalej bardzo ładna gra, ale niestety po tym jak zostałem rozpieszczony przez Gran Turismo 7 to te Forzowe modele samochodów wydają mi się cholernie płaskie (które są tak samo recyklingowane już od kilku części). Osobiście jednak bardzo mnie cieszy, że dodali do gry kilka samochodów, które idealnie charakteryzują Japońską motoryzację czyli kei-cary - byłem absolutnie pewny, że je oleją na rzecz już nieco oklepanych JDMów i hypercarów, ale na szczęście będę mógł pojeździć moją kochaną Hondą Beat <3

Mutant, odpal na PC z RTX 2080 Ti. Na fulla nie pójdzie, ale i tak będzie lepiej. Na XSX w trybie jakości wygląda nawet (jak tu na screenie) ładnie, ale te 30 fpsów...
Mlody bedzie tam gral to rzuce okiem. Grafa drugorzedne znaczenie ma, a i tak tragedii nie ma :)
Jak będziecie wklejali foty pokazujące odkryte sutki to google zablokuje całą domenę.
Chyba tylko V wrzucił taką fotę, zresztą nie pierwszy raz coś było u niego nie tak ze zdjęciami. My to kurturarnie. Ogólnie fajna odmiana i jakaś tam zabawa

Jest przepaść graficzna miedzy trybem jakosci i wydajnosci. Przyzwyczaic sie do mydła i mozna grac w 30 klatkach, szkoda psuc sobie wrazenia. Roznica o wiele bardziej znaczaca niz w fh5.
Na kompie mlodego gra dziala w wysokich zmieszanych z ultra, maly monitor i niska rozdzkalka robia swoje.
Screen z xboxa.
Oglądałem parę dni temu jakiś gameplay z xboxa i powiem, że dość zaskoczyło mnie to jak średnio ta gra wygląda. Co prawda sam nigdy nie grałem w żadną Forzę, ale z tego co gdzieś tam widziałem w recenzjach czy na yt jakoś mi się zapisała w pamięci jako dużo bardziej efektowna graficznie seria.
Gdyby Xbox Series X miał generator klatek to w trybie jakości byłoby 120 fpsów. Ehh marzenia ściętej głowy.
Ja zrobiłem sobie porównanie i podjąłem decyzję. Podpinam komputer pod 65 cali. Jeszcze tylko sprawdzę jak będzie działać w rozdzielczości 8K. Jeśli słabo to będę grał w 4K.
W czworce i piatce nie mialem problemu z odbiorem grafiki. Szostke pierwotnie ustawilem na tryb wydajnosci i tu wyglada slabo. W trybie jakosci jest duzo lepiej.
No ja już 5 wolałbym ogrywać na PC, ale w przypadku 4 to mi wielkiej różnicy nie robiło. Wiadomo, że na komputerze i tak było lepiej, ale nie na tyle, aby odpuszczać granie na XSX.
3 z kolei również zdecydowanie wolę na PC, gdyż na XSX jest wersja z One X, czyli 4K 30 fps. Niższe detale byłbym w stanie zaakceptować.
Bez przesady, gra wciaz wyglada zajebiscie, a ze gorzej niz na pc? Przy takim mysleniu musialbym wywalic seriesa bo wszystkie gry na nim słabiej wygladaja.
Co do klatek, plotki o fsr 4.1 na xbxox sie pojawiają.
Przyjemna gra, narracja mi sie podobala, historia wciagajaca. Gameplay jest ubogi, walki szybko staja sie powtarzalne, klimat jednak oddaje.
Widze Raziel, ze masz ten sam problem z odpowiadaniem na ostatnie posty w watku jak ja xD
Kolor zaznaczonego posta jest zly, dla mnie wyglada jak odpowiedz do posta wyzej i sie mylę ciagle.