Nie rozumiem po co kupować na stream skoro taniej - zawsze - można kupić na loaded lub innej stronie?
Ponieważ ryzyko zwiążane z kupowaniem na kluczykowniach nie jest warte zaoszczędzenia kilkunastu złotych względem Steama. Proste.
Pewnie dlatego, że dużo ludzi, w tym ja, woli kupić u legalnego, pewnego źródła, tak aby część środków szło do producenta gry, którego chce wesprzeć.
Co nie zmienia faktu, że Steam naprawdę fatalnie nas traktuje. Na szczęście coraz więcej wydawców i małych twórców dają nam uczciwe ceny, omijając ten złodziejski przelicznik. Jak co roku i jak na każdej, większej, sezonowej promocji coś kupię bo zawsze coś ciekawego się trafi.
Można też kupić w każdym innym legalnym sklepie, a i tak będzie taniej niż na Steamie.
Ale wiacie, że to w większości są legalne źródła z punktu widzenia steam (mówię o tych mających kilkanaście procent taniej, nie za 1/4 ceny) opierające się na różnicach w kursach walutowych i cenach regionalnych, stawkach podatku od sprzedaży itd. To są klucze masowo kupowane na steam tam gdzie jest w danym momencie najtaniej i sprzedawane w keyshopach ludziom z regionów gdzie jest najdrożej, jak Polska.
Powiem więcej, samo kupienie gry w Niemczech na stem za euro sprawia, ze jest już o prawie 10% taniej.
Natomiast sklepy z śmiesznie niskimi cenami to już ryzyko bo to się opierać o kradzione karty kredytowe.
Jedyny realny problem to kwestia zwrotów. W wypadku zakupu bezpośrednio na stem to jest trywialne, poza steam bardzo utrudnione.
To są klucze masowo kupowane na steam tam gdzie jest w danym momencie najtaniej i sprzedawane w keyshopach
Przecież sprzedaż klucza jest niezgodna z regulaminem steam.
Przecież sprzedaż klucza jest niezgodna z regulaminem steam.
Ale zgodna z prawem UE, więc regulamin może sobie stanowić co tam chce i nie ma to znaczenia (temu jedyna opcja by za to oberwać to kupno klucza zakupionego kradzioną kartą). Inna sprawa, że przecież gry kupowane w sklepie to też są tylko klucze steam.
Ponieważ ostatnio na steamie zwróciłem grę, która jak się okazało mi nie leży :)
spoiler start
Always online więc nie było innego sposobu sprawdzenia
spoiler stop
Dalej nie rozumiem jakim cudem ktoś kupuje dziesiątki albo i nawet setki kluczy "kradzionymi" kartami kredytowymi. Zwykła kilku eurowa transakcja online wymaga odemnie potwierdzenia transakcji na aplikacji.
Dalej nie rozumiem jakim cudem ktoś kupuje dziesiątki albo i nawet setki kluczy "kradzionymi" kartami kredytowymi. Zwykła kilku eurowa transakcja online wymaga ode mnie potwierdzenia transakcji na aplikacji.
Bo jesteś w Europie, w USA typową kartę American Express możesz do poziomu limitu płacić bez jakiegokolwiek potwierdzenia. Obroną przed tym jest charge back, ale że to troche zajmuje to w między czasie gry się zdążą upłynnić (stąd są one sprzedawane dużo taniej byleby się szybko sprzedały) i problem ma ten co kupił grę a nie ten co płacił kradzioną kartą.
Jednak to jest już rzadki proceder, raczej wykorzystuje się kradzione karty do handlu skinami, doładowaniami, walutą premium itd.
To są klucze masowo kupowane na steam tam gdzie jest w danym momencie najtaniej i sprzedawane w keyshopach ludziom z regionów gdzie jest najdrożej, jak Polska.
Jak kupić na steam klucz by go odsprzedać?
Elathir ma racje. To cale skrzeczenie ze "kradzione karty kredytowe" jest mega wyolbrzymieniem problemu, ktory dotyczy moze promila transakcji. Mechnizm rowniez opisal kolega elathir. I nikt nie mowi ze on nie istnieje, po prostu to jest margines i zdewaluowal juz dawno do malo znaczacego buzzworda (a przynajmniej powinien).
Nikt tez nie "okrada" nikogo, w tym tworcow, bo te klucze sie nie biora z powietrza, tylko wlasnie od nich.
Cale to oburzenie to tylko i wylacznie pilowanie galezi na ktorej sie siedzi, bo ceny regionalne i blokdy sprzedazy nie sa po to zeby zrobic dobrze graczom. I wcale nie powoduje ze tworca zarobi wiecej, bo jak kogos nie stac na gre w magicznej polskiej cenie, to i tak nie kupi. Za to moze kupi kluczyk z tanszego regionu i zarobimy cokolwiek.
Najlepsze jest ze czasami ci sami ludzie skrzecza ze "nie mozna odsprzedawac gier na Steam! Wiazanie klientowi rak!", a w tym przypadku powtarzaja slepo propagande wydawcow wymierzona przciwko nim samym.
Absurdalne polskie ceny regionalne i polityka Steama (oraz wciaz znakomitej wiekszosci wydawcow i dewov, ktorzy "nie daja faka") dotyczaca naszego kraju to tylko wisienka na torcie. Ale za to taka powodujaca ze przyajmniej u mnie jakiekolwiek "moralne" (mocno naciagane ale niech beda) aspekty sprawy doslownie wyparowuja.
Jak ktos ma mnie w dupie, to ja mu nie bede specjalnie robil dobrze kupujac o 30% drozej w imie walki z wiatrakami.
I tak jak mowi, to sie teraz glownie robi na markecie, gdzie jest o wiele mniejsza kontrola, zaangazowane strony maja mniejsza prawna moc sprawcza i obraca sie jakimis dziwnymi rzeczami, ktore ciezko (lub wogole sie nie da po przekazaniu) "zdeaktywowac".
Gdyby serwisy z kluczami g2 lub loaded były nielegalne i sprzedawały skradzione klucze to steam być coś z tym zrobił ale nie robi bo to nie są nielegalne klucze. Humble bumble też jest nielegalne? O czym wy ludzie bredzicie? Właśnie przez takich ludzi jak wy oni się boją i przepłacają na steam.
Humble jest legalne ponieważ ma klucze prosto od wydawcy/producenta, a te twoje kluczykownie nie. Zanim zaczniesz krzyczeć i udawać, że o czymś wiesz, sugeruje pogłębić wiedzę.
Gdyby Steam chciał zlikwidować obrót kluczami, zrobiłby to jednym ruchem. Skoro tego nie robi od lat, to znaczy, że mu się to opłaca — jak Microsoftowi piracki Windows. Moralizowanie wobec użytkowników to tylko zasłona dymna.
Oczywiscie ze sa legalne. A "skradzione klucze" to promil o ktorym zreszta sie bardzo rzadko slyszy od czasu jak ktorac kluczykownia chciala wspolpracowac z devami, oddala kaske i okazalo sie ze to kropla w morzu.
Jakos masy pozwow to nie spowodowalo. Ba nie spowodowalo ani jednego.
Bo sa legalne. A sprawa jest absolutnie nieszczerze rozdmuchana przez wydawcow i devow.
Steam i moralizatorstwo zas to niezly zart z ich strony. NIech zamkna swoje kasyno online dla dzieci, to wtedy moga mnie zaczac moralizowac. xD
Usuńcie grafiki szkalujące religię chrześcijańską.
Jaki cel ma redakcja w wyśmiewaniu obrazu Jezusa Miłosiernego?
No nie wiem, sam kupiłem z 90% gier jako klucze poza steam, aktywowałem je na tej platformie i ani razu nie miałem problemu. Zaoszczędziłem z kilka tysięcy w ten sposób.
Do tego ta wyprzedaż na steam jest nieco śmieszna, wiele gier kosztuje mniej na innych stronach w porównaniu z cenami promocyjnymi na steam.