Teneryfa w styczniu
Zmęczony grami komputerowymi doszedłem do wniosku, że czas gdzieś pojechać. Koleżanka napiera żeby wybrać się na Teneryfę. Pod względem ceny mi to zupełnie odpowiada, ale sprawdziłem temperaturę - 13 stopni Celsjusza nocą, niewiele więcej w ciągu dnia.
Ktoś był o tej porze roku na Teneryfie i może podzielić się swoimi wrażeniami? Krótko mówiąc pytam czy warto jechać, czy lepiej wybrać się gdzieś indziej (za podobną sumę znalazłem wycieczkę na Sri Lankę, gdzie jest obecnie 25 stopni).
NightGeisha -> Obudz sie! Zesrlaes sie!
Nie masz zadnej kolezanki i nie masz wycieczki na Teneryfe tylko wstawaj do budy na pierwsza lekcje.

No i jak tam? Garbicie się przed monitorami w polskim zimnie, czy tez polecieliście do ciepłych krajów? Obecnie Teneryfa - 31 stopni Celsjusza więcej jak w Polsce,
NightGeisha -> Obudz sie! Zesrlaes sie!
Nie masz zadnej kolezanki i nie masz wycieczki na Teneryfe tylko wstawaj do budy na pierwsza lekcje.
Obudz sie! Zesrlaes sie! Nie wypróżniam sie w łóżku, ale gdybys chciał sie podzielić swoimi doświadczeniami w tym zakresie, to proszę bardzo.
nie masz wycieczki na Teneryfe No już mam, lecę za tydzień do Costa Adeje, co podobno jest gwarancją dobrej zabawy nocą.
Nie, tym razem mam lot bezpośredni. Zresztą we wrześniu miałem 3 a nie 4 przesiadki. 4 to chyba miała twoja siostra gdy leciała z Frankfurtu do Kairu.
Robota nie zając, nie ucieknie. Napisałem, że się zmęczyłem grami i z 2 tygodni ie muszę odpocząć od kompa.
Założył wątek z pytaniem o 3 w nocy, a o 11 miał już bilety kupione. Po co ten wątek?
Działam szybko jak mam taką potrzebę. Na FB do rana miałem kilkadziesiąt odpowiedzi i wszyscy zachwalają więc postanowiłem sprawdzić osobiście. Przyśle ci pocztówkę.
18 stopni w dzień to i tak znacznie lepiej niż u nas, a zawsze lepiej gdzieś pojechać i coś zobaczyć niż siedzieć na dupie w domu. Polecam z takich kierunków również Maderę, szczególnie jeśli ktoś lubi hiking.
No właśnie też tak pomyślałem, nie byłem tylko przekonany co do samego celu podróży gdyż wygląda mi to na wyspę wulkaniczną z masą bazaltu, czarnych plaż i skały. Kumpela jednak napierała, opinie były bardzo pozytywne więc się długo nie zastanawiałem. Zresztą sam nigdy na Teneryfie nie byłem. Dzięki za jedyna chyba w tym wątku na forum GOL niezłośliwą odpowiedź.
Wygrał życie, leci na Teneryfe :D
PS. Polecam Teneryfe ogólnie, jedno z ładniejszych miejsc w jakich byłem :)
Nigdy nie byłem, ale powstał taki projekt więc grzecznie zapytałem. Dzięki za opinie.
Taki wyjazd jest dobry jak obserwuje cie masa ludzi. Wtedy robisz foty i wrzucasz. Inaczej się nie opłaca.
Nie do końca rozumiem, lecę odpocząć, a nie po to aby tylko wstawiać foty na insta.
Wal śmiało! Z dziewczyną jeszcze śmielej. Sugeruje południowa cześć wyspy. Jeśli na Teneryfie jeszcze nie byłeś to dużo straciłeś.
Edit - jaki bazalt? Na południu masz kilka plaży z białym piaskiem. Do tego w hotelach kilka więcej z białym gdyż je tam wysypują (oczywiście nie ta klasa co Polska lub Karaiby).
Ostatnio byłem w listopadzie, jedne z najlepszych wakacji w życiu.
Dzięki za info, tak już się z FB i Reddita dowiedziałem, że wyjazd na Teneryfę jest gwarancją udanych wakacji. Co do bazaltu miałem obawy gdyż to wyspa wulkaniczna.

No i jak tam? Garbicie się przed monitorami w polskim zimnie, czy tez polecieliście do ciepłych krajów? Obecnie Teneryfa - 31 stopni Celsjusza więcej jak w Polsce,
Wrzuciłbyś lepiej jakieś zdjęcia krajobrazów i pięknych kobiet a nie głowy przechodniów z terminalu (?) lotniska. Nie musisz również zakładać osobnego wątku:
https://www.gry-online.pl/forum/podroze-male-i-duze-cz-2/zcf95cda?PAGE=1
Tak garbimy się przed monitorami w polskiej zimie a Ty jesteś na Teneryfie :D 17 stopni i chmury to chyba nie zbyt dobrze jak na tamte rejony :D

No co za zbieg okolicznosci, ja tez :)
Tylko pogoda ujowa.

Wrzuciłbyś lepiej jakieś zdjęcia krajobrazów Wczoraj przylecieliśmy i dopiero rozpoczynamy zwiedzanie całej wyspy. Wątek został założony przed wyjazdem, i zawiera konkretne pytanie, na które w uprzejmy sposób potrafiły odpowiedzieć zaledwie 3 osoby.

Tylko pogoda ujowa A foki z UK siedzą przy tych 13 stopniach na plaży.

No co za zbieg okolicznosci, ja tez
Nawet w Santa Cruz było wczoraj popołudniem ponad 20, wiec coś kiepsko na tej Teneryfie jesteś.

Smutne zycie. Powiedział gość, który zbiera butelki. Kupię ci otwieracz.

A jakby przypadkiem nie udało Ci się wejść na Teide to tak wygląda Teneryfa spod jego peaku.
Dont thank me.
Nie widzę sensu wchodzenia na ten szczyt wulkaniczny skoro można tam wjechać kolejką. Jeszcze nie byliśmy - trochę przytłaczająco wyglada księżycowy krajobraz - ale jak znam życie pewnie się wreszcie zdecydujemy.
Byłem w zeszłym roku w połowie stycznia i było naprawdę super. Poparzyłem się na słońcu, bo nie doceniłem temperatury, więc jak zamierzasz leżeć na plaży to ogarnij sobie kremy przeciwsłoneczne. Jak jesteś na Gran Canarii to trzymaj się południa wyspy, jest tam znacznie cieplej. Na pólnocy i w Santa Cruz jest dużo chłodniej i często pada deszcz.
W zeszłym tygodniu byłem na Cyprze i szczerze mówiąc to wypad w styczniu to średni pomysł, było dosyć zimno. Raczej nie wracam w te same miejsca na wakacje, ale gdybym miał w jakieś miejsce wrócić to na pewno byłaby to Teneryfa.
Będziemy tutaj 2 tygodnie wiec na luzie zobaczymy cała wyspę, która jest faktycznie bardzo zróżnicowana. Obecnie na północy jest cieplej niż na południu, ale to zaledwie 90 km między miastami. Wynajęliśmy samochód wiec się przemieszczamy dowolnie. Dzięki za uwagi.
Byłem kiedyś na Cyprze, ale w lecie. Podobało mi się. Na Teneryfie jestem pierwszy raz, faktycznie ładna, niemniej po niespełna dniu pobytu ciężko wyrobić sobie zdanie.
Powiem szczerze, że nie wiem, naprawdę głowię się co by mi musiało strzelić do łba żeby usilnie próbować zaimponować grupce randomów, będąc zarazem w pełni anonimowym, więc nikt nawet IRL nie poklepie po pleckach mówiąc "ale jesteś fajny i bogaty".
Tym bardziej że spora grupa tych randomów to już ludzie 30+ z poukładanym życiem, którym nieco trudniej jest zaimponować niż 17-latkom (ja w tym wieku myślałem że 3000 netto to życie jak król).
Dla OPa mam sugestię, jak chcesz spowodować opad szczeny, to wrzuć po prostu screena z konta (nie zapomnij zanonimizować wrażliwych danych), po co się bawić w te gierki i jakieś podchody. Po jednym spłynie, inny pozazdrości (jak tam masz przelewy 30k+ miesięcznie to nawet ja pozazdroszczę) i będziesz mógł kontynuować wakacje, które mam nadzieję że będą udane. Przecież z tego posta aż bije "patrzcie na co mnie stać", tak jak z innych poprzednich wątków, więc ukróćmy tę maskaradę.
Oczywiście możesz też kontynuować i za pół roku znowu udawać że potrzebujesz feedbacku w sprawie wakacji, ale mnie by było szkoda czasu.

Przecież teraz tereryfa jest za grosze, najbardziej opłacalny teraz kierunek, a gośc oderany od rzeczywistości. Przeciez tu nie ma czym się chwalić. Ludzie jeżdza po kilka razy w roku i dla nich to normalność, a gośc chyba pierwszy raz i perwnie klaskał w samolocie. :)
Zdjecie zrobione ok tydzien temu, jeden z tanszych ostatnich wyjazdów, nie ma czym się chwalić.

Ostanie promki, bardzo dużo tego było, ale i tak cenowo nic nie przebije cen w czasie covida i urlopów. :)
A same loty mozna za grosze wyrwać, tak ja mi sie udało do Turynu z rodiznka 3 osoby polecieć w tą i spowrotem za 300 zł z bagażme podręcznym, więc to juz nie jest status bogactwa, a jak ktoś się chwlai, to musi to byc jego dziwiczy resj i klaskanie po lądowaniu.
Przecież z tego posta aż bije "patrzcie na co mnie stać" Gościu, dwa tygodnie na Teneryfie kosztują mniej od porównywalnych wakacji w Polsce, w szczególności jeśli wycieczkę kupujesz na tydzień i mniej przed wylotem.
Oczywiście możesz też kontynuować Dzięki łaskawco.
za pół roku znowu udawać że potrzebujesz feedbacku w sprawie wakacji Za jakie pół roku? Nastepne wakacje mam w święta wielkanocne i lecę na Florydę.
Mario dziś Teneryfa to jedna z tańszych miejscówek. To co pokazujesz to i tak drogo bo z UK masz tygodniowe oferty w koszcie 2ch dniówek. Dziś fajny city break na weekend kosztuje więcej niż tydzień na kanarach.
Ale gejszę poniekąd rozumiem, jak 20 lat temu po raz pierwszy tam byłem to też było lal ;)
Dziś nic atrakcyjnego w wyjeździe tam nie widzę a angielskie mordy widzę na codzień więc nie mam szczególnej ochoty oglądać ich na wakacjach.

Oczywiście, to zależy. Wynajęcie wolnostojacego domu, położonego w malowniczym miejscu z dala od ludzi jednak nieco kosztuje.
Niemniej faktycznie, gdy się mieszka w takim kołchozie jak na focie z postu 13.1 i stołuje w mcD, to jeszcze mniej kosztuje niż „dwie dniówki”. Nie wiem co wasze dziewczyny o tym sądzą, ale wole nie pytać.
Ale gejszę poniekąd rozumiem, jak 20 lat temu po raz pierwszy tam byłem to też było lal ;) No ja jestem pierwszy raz, tyle że żadnego łał nie wydałem z siebie tymczasem. Po prostu jest cool.
Dziś fajny city break na weekend kosztuje więcej niż tydzień na kanarach Ta, jasne - weekendowy wypad z Warszawy do Kazimierza nad Wisłą kosztuje więcej jak 14 dni na Teneryfie.
o kolchozie mowi typek co szuka najtanszej opcji, lol
Rozmowa jak z jakims uposledzonym. Zobacz sobie ile city breaki w topowych europejskich miejscowkach kosztuja. Ale to i tak szkoda klepac w klawiature bo zaraz wyskoczy z hostelem jakims :p
Typowy polaczek biedaczek, ktory musi swiatu oglaszac ze go stac na wyjazd do A lub B.
Niemniej faktycznie, gdy się mieszka w takim kołchozie jak na focie z postu 13.1
Człowieku informacyjnie ten jak to nazwałeś kołchoz to jedna z piękniejszych miejscówek na wyspie - Los Gigantes (@mario7777 - potwierdź bo mogę się mylić, bo to wszystko wygląda tam podobnie) i nie wiem czy za wynajęcie czegoś top tam byście się wypłacili a jeśli już to srogo by was pojechało po kabzie :D Może tam dotrzecie, a jak dotrzecie to płyńcie na delfiny przy klifach albo jedźcie na Mascę i zejdzie w dół wąwozem :)

mowi typek co szuka najtanszej opcji, lol Pokaz mi tu jeden post, jedno zdanie w którym to niby szukałem najtańszej opcji. Przestań konfabulować kolejny raz, pomyliłeś mnie ze swoją siostra latająca do Turcji z Frankfurtu zeby zaoszczędzić kilka złotych.
to jedna z piękniejszych miejscówek na wyspie Ty i ja mamy zupełnie różne definicje piękna.
* i przepraszam, że jest cieplutko.
Tak tak, dlatego na Dominikanę leciałeś z 4rema przesiadkami a w Irlandii nie stać cię było na fajki.
Koleś, naprawdę nie wiem komu chcesz tu zaimponować.

na Dominikanę leciałeś z 4rema przesiadkami a w Irlandii nie stać cię było na fajki. I kolejne kłamstwa. Na Dominikanę leciałem z trzema przesiadkami, natomiast w IRL jak najbardziej było mnie stać na fajki, zauważyłem jednak, że są bardzo drogie, 80 pln za paczkę papierosów, to nie jest mało.
Ty i ja mamy zupełnie różne definicje piękna.
Tak Loro Park to chyba jedno z najfajnieszych ZOO w jakim byłem.

Loro Park podobał nam się także, niemniej nie lubię gdy ludzie trzymają niektóre zwierzęta w niewoli. Chcieliśmy nawet z poznanymi Anglikami uwolnić orkę, ale dziewczyny odwiodły nas od tego zamiaru. Podobno byliśmy na zbyt dużym rauschu, uniemożliwiającym sukces tej operacji.

Tego rozumnego człekokształtnego także chcieliśmy uwolnić gdyż smutek patrzył z jego oczu. Niestety i ta misja zakończyła się porażką z w/wym przyczyn.

Natomiast imo najfajniej wyglądały zbiorniki wodne, ale ze względu na ilość odwiedzających nie mogłem tu zrobić ani jednego zdjęcia bez turystów.

Meduzy też wyglądały nieźle, ta piła zbyt wiele czerwonego wina, zmieniła kolor i wyrosła strasznie.
Drackula NightGeisha z ciekawości dlaczego sugerujecie, że oznaką statusu społecznego jest rozrzutność, brak oszczędzania i wybieranie jak najdroższych opcji?
Sam tego nigdzie nie sugeruje. Powyżej spunktowałem gościa gdyż ewidentne kłamie. Nie uważam tez aby rozrzutność była czymś dobrym. Jedyne co skrytykowałem, to hotele kombinaty, w których zupełnie brak intymności.

Mieliśmy wracać dzisiaj, ale postanowiliśmy zostać jeszcze 8 dni. Niestety nie mogliśmy przedłużyć pobytu w wynajmowanym domu gdyż był już zarezerwowany, ale znaleźliśmy w miarę kameralny hotel. Tez mamy widok na Atlantyk, no ale już bez takiej bliskości jak wcześniej.
Zostało jeszcze kilka miejsc do zobaczenia, w tym podróż na pobliską La Gomerę.

Bezpośredniość morza, którego fale rozbijały się o skały pod naszym tarasem i ich szum w nocy były niezastąpione. Hotel to już nie to samo, ale tez daje radę.

Dupka swędzi? Gościu dawno po zachodzie, zluzuj zawory i nie osadzaj innych miara siebie samego.
Via Tenor
Foty jakiejś kiepskiej jakości, jak buchnięte z sieci i wyprane ze szczegółów żeby nikt się nie kapnął.

Powiedział gość, który od ponad roku nie potrafi nawet zrobić dobrego zrzutu ekranu z gry, a prowadzi o nich watek.
Jak chcesz być złośliwy, to może napluj do basenu, w którym się kąpiemy. Przed 6am nikt ciebie nie zauważy.
I proszę jaki złośliwiec z Ciebie wyszedł, ja sobie zażartowałem w stosunku do innych komentarzy w tym wątku i celowo wstawiłem gifa z puszczanym okiem. A Ty mi tutaj tak jedziesz, teraz przynajmniej wiem z kim mam do czynienia.
I dobrze zauważyłeś, prowadzę wątek co nie czyni że muszę robić dobre zrzuty. Ale miło że śledzisz z wypiekami na twarzy, bo jednak wychodzi na to że rok temu robiłem dobre zrzuty.

Wreszcie się udało dotrzeć na La Gomerę.

Plaże tez ciekawe, jednak bez rewelacji.

I sorry

Wycieczka pouczająca i udana.

Ah, i zapomniałem o tej ujowej pogodzie, o której mówił jakiś pajac powyżej.

Najgorsze jednak było to, ze musieliśmy się zwlec z łóżka przed 7am żeby zdążyć na prom.

Niemniej było warto zobaczyć cos nowego.
Właśnie udało mi się wrócić z Egiptu. Pogoda spoko, odpoczynek spoko, tylko kontrola na lotnisku jeszcze gorsza niż w Maroko. Jakbym im chciał za dużo piachu z pustyni wywieźć czy coś... nie ogarniam.
p.s. uwaga własna - tylko pustynia jest większa od wszechobecnego syfu w Egipcie...
p.s.2 przyznaję - wyjazd mieliśmy z gatunku tanich. Hotel ok, jedzenie ok. Ale... kupa Polaków i Ruskich, zachowanie co poniektórych... pozostawiało do życzenia. I to wiele. Picie do odcięcia, wpier...alanie się w kolejkę, potrącanie innych... w takich momentach gratulowałem sobie w duchu że żyje na co dzień w innym kraju. Ale żeby nie było - część Rosjan była jak najbardziej ok. Choć tyko oni używali głośników BT podczepionych pod parasolki z ichnią wersja Zenka Martyniuka....
Egipt fajny, podobały mi się oczywiście najbardziej piramidy. Jednak dwie rzeczy mnie wkurzały - turystów z Polski traktowali gorzej jak Niemców, a druga sprawa to taka, że spokojnie z wysoka blondynka nie mogłem przejść przez ulicę. Arabowie kleili się do niej jak misie do pszczelego miodu.

Jutro planujemy taka wycieczkę podwodna, mam nadzieje, że to nie będzie the final dive.
Dzięki! Rezerwujesz lot i miejsce noclegowe, bierzesz dziewczynę lub rodzine i lecisz. 3 tygodnie w zupełności starcza aby poznać całą wyspę, a cena - w sumie - porównywalna z podobnym okresem wakacji w Polsce. Bardzo fajna i naprawdę ładna wyspa. Pierwszy raz tutaj jestem, przyznam podoba mi się. Wszystko na luzie.
Jak macie jeszcze czas oraz lubicie trekking, to zobaczcie Annagę, jest cudna i o tej porze roku fajna na wypad, gdy na plażowanie chłodno :) I uważajcie z wodą, ludzie nie doceniają siły oceanu, fal i prądów wodnych, w zeszłym roku głośnych przypadków śmierci /zagrożenia życia w wodzie było nadzwyczaj dużo. Masowa turystyka.
Loro Park męczy orki i delfiny niewolą i lokalni mieszkańcy w większości nie popierają tego miejsca, no ale będzie funkcjonowało, bo przynosi pieniądze.
Poza tym, wyspa i ludzie są mega i brzmi, że wyjazd się udał, fajnie :)
A jak jeszcze zdążycie odwalić jakąś śmieszno-durną turystyczną akcję, to może doświadczycie zaszczytu filmiku na cosa_famosa na IG ;)))

Odnośnie Loro Parque mam dokładnie takie same spostrzeżenia, o czym pisałem wyżej. Poza sekcja podwodna i ptakami zwyczajnie męczą zwierzęta. Większość turystów prostaków podchodzi do tego bez refleksji, jednak - jsk wyżej pisałem - niektórzy potrafią ocenić to racjonalnie, podobnie jak Ty czy ja.
Annagę Masz na myśli wzgórza zwane górami na północy wyspy? Byliśmy w
Punta del Hidalgo z 12- 15 dni temu - nawet ładnie, ale szału nie ma. W sumie mi się podobało, ale koleżanka chciała już wracać gdyż miała fazę tego dnia na inne zabawy.
W zasadzie odwiedziliśmy już wszystko na tej wyspie - bazując przynajmniej na ogólnej mapie atrakcji turystycznych - tak jak na zrzucie. Jedynie nie byliśmy na najwyższym szczycie Teidzie. Chyba tak zostanie, nikomu z nas tam się nawet nie chce wjechać kolejka. Siedzimy tu już trzeci tydzień, kumpeli nie można wyciągnąć z basenu czy plaży od kiedy przeprowadziłyśmy się do hotelu. Jednak do pojutrza (środy) mamy jeszcze ponad 48h na zwiedzanie. Niestety w czwartek wracamy do Polski.