Nooo, tak poprawili stabilnosc że poza głównym miastem mam po 70fps, a w Svatrau po 20 ze spadkami
ludzie którzy wprost odnośnie zwierząt mówią o "nie cierpieniu" i "zerowym pożytku" powinni być siłą wysyłani na psychotesty, bo ewidentnie mają nadźgane pod kopułą i mogą stanowić niebezpieczeństwo.
żeby nie było, nie musisz lubić, możesz nie chcieć. taka opinia jak Loona jest jak najbardziej normalna i w porządku. Ja na przykład pomimo całej mojej empatii i "miłości" uważam że wszelkie agresywne rasy psów takie jak pitbule i amstafy itd powinny zostać wytępione z globu cywilizacji - a ci wszyscy "to jest moj pies do obrony" (xD przed czym idioto) - ponownie - przymusowe psychotesty i nie, druga skrajnosc w postaci "to zależy jak wychowasz psa!!!" też odpada.
W każdym razie nie ma nic złego w tym że się czegoś nie lubi i luz. Ale jeżeli w kontekście żywej istoty mówisz o tym że nie cierpisz - jesteś ulungiem.
Powodują alergię? No spoko, sam mam uczulenie na sierść i cierpię z tego powodu, ale obecnie jest pies i kot, wczesniej były dwa koty, kot, pies. W moim domu zawsze będzie zwierzę.
Pożytek? A jaki jest pożytek z 95% społeczeństwa poza tym że płacą podatki? Wstajesz, pracujesz, jesz, srasz, śpisz ;) prawie że zupełnie jak pies, tylko że pies jest chociaż fajny i wzbudza uśmiech.
No i dla wszystkich rodzin z dziećmi, zwierzaki to raczej tylko na plus dla wychowania dziecka i ja tutaj mam dość nie popularną opinię na ten temat, bo oczywiście wszelkie kwestie nauki empatii, obowiązku - tak jasne. Ale życie jest jakie jest i na zwierzętach, niestety, można też dziecku uświadomić że, niestety, wszyscy umrzemy i jak źle i brutalnie to nie zabrzmi tak po prostu oswajać z tą rzeczywistością.
Dlaczego chcac wzbudzic sensacje sugerujecie bardzo duzy spoiler w tytule tego paszkwila?
Inwektywy jedynie za takie cos. Jak mozna tak zrobic?!
Ale dobra, specjalnie dla Ciebie przemielilem to przez ai :d
Wilki i dziki. Dziki i wilki. Serio, ile można? Na 15 godzin rozgrywki zaledwie dwa razy trafiłem na koboldy, raz na czerwone wilki i raz na czerwone duchy – oczywiście nie licząc starć fabularnych i walk z żołnierzami. Poza tym? Ciągle to samo: wilki, dziki, czasem dla odmiany niedźwiedź. Można oszaleć. Gra jest przeładowana walką – nocą trafiasz na wroga dosłownie co 100 metrów, a ucieczka często nie wchodzi w grę. Skala tego „nasrania” fauną na mapie jest po prostu abstrakcyjna.
Z tego, co widzę, mechanika infamii sprawi, że żołnierze Brancisa zaleją mapę i będą mnie atakować z automatu. Co to oznacza? Walkę co 20 metrów w nocy i co 80 metrów w dzień? Najgorsze, że gra bezczelnie zmusza do wbijania tej infamii, bo bez tego nie pchniesz fabuły. Dlaczego ten rzekomo „otwarty” RPG narzuca mi styl gry i zamiast pozwolić działać z ukrycia, każe czyścić posterunki jak w typowym tytule od Ubisoftu?
Świat jest potwornie nudny, pusty – zresztą jak cała reszta. Eksploracja leży: mapa nie oferuje nic ciekawego poza losowo porozrzucanymi, zawalonymi chatami i kapliczkami. Żadnych unikalnych miejsc czy jaskiń. Tylko te nieszczęsne dziki i wilki – symulator łowczego. Sama walka też pozostawia wiele do życzenia. Choć idzie się przyzwyczaić do jej ułomności, to starcie z trzema dzikami jest trudniejsze niż jakikolwiek boss czy miniboss, z którym dotąd walczyłem.
A jeśli szukacie dodatkowych „atrakcji”, spróbujcie powalczyć na nierównym terenie – autor wymuszonego śledzenia kamery powinien zostać wystrzelony w kosmos ;)
Ekonomia to kolejny żart. Po wyjściu z prologu i zaledwie kilku godzinach gry mam na koncie kilka tysięcy monet. Szybko okazuje się, że to majątek, bo gra pozwala dawać łapówki po 100 monet. System wyborów i konsekwencji traci na wadze, skoro stać mnie na opłacenie 40 łapówek z rzędu na samym początku przygody.
Kolejna bzdura: system wampiryczny. Odbijasz jeńców z rąk ludzi Brancisa, obrywasz w walce, po czym Coen „traci panowanie” i zagryza uratowanego właśnie NPC :))) tak ma to jakies uzasadnienie ale...
Ta gra kosztuje 300 zł! Tyle samo, co nadchodzące GTA 6, które zaoferuje niespotykaną skalę zawartości. Tutaj nie ma nic poza niezłą muzyką w stylu Wiedźmina i znośną fabułą (i bardzo duzym potencjalem na kolejne swietne juz czesci). Ocena na poziomie 7/10 to chyba jednak tylko nostalgia – nie mam pojęcia, skąd brały się te najwyższe noty.
Prolog rozbudza apetyt, ale zderzenie z właściwą grą jest bolesne. Słyszałem opinie, że tytuł zyskuje od połowy, więc dam mu szansę, bo może obroni się samą historią.
Na ten moment mechanika upływu czasu poza tym ze glupia i niepotrzebna sama w sobie to wydaje się skrajnie niekonsekwentna – czas leci, ale postać nie musi jeść ani spać. Ten sztuczny ogranicznik ma chyba tylko maskować kiepską zawartość i blokować gracza przed zbyt szybkim zwiedzaniem świata. Zresztą to, że zwykłe opcje dialogowe (np. rozmowa z młynarzem Meretem w celi), które nic nie wnoszą, zużywają cenny czas, jest idiotyzmem.Mamy 11 lat po premierze Wiedźmina 3. Ludzie, którzy współtworzyli tamto arcydzieło, wydali grę, która pod żadnym względem nie dorasta do pięt nawet Wiedźminowi 2 z 2011 roku.
Ulungi, wszędzie ulungi...
No ale co z tą restauracją z oceną 2.5/5? Ma słabą ocenę czy średnią? :)
EOT. Masz iq poniżej ŚREDNIEJ ;)
Rozumiem że jak widzisz na google że restauracja ma ocenę 2.5 / 5 to jest to dla Ciebie średni lokal (NO BO OCENA PO ŚRODKU!!) i pójdziesz tam zjeść z chęcią?
I tak samo, nie wiem, booking. Wynajmiesz obiekt 5/10?
A i owszem, jeszcze jak. Jeżeli gra mnie bardzo interesuje, kupuję ją na premierę i oceniam ją w okolicy 7/10 to jest dla mnie średniakiem.
Tu nie chodzi o klasyfikacje że 5 jest pośrodku więc to jest średnia ocena. Tu chodzi o cały pryzmat. W dorosłym życiu nikt nie ma czasu z gumy i jeśli ja mam czas w ciągu roku przejść ze 4 dłuższe gry, to wolał bym to robić z grami 10/10, 9/10.
W praktyce po prostu na gry poniżej 6-6.5/10 szkoda czasu - więc są one za słabe.
Gry 6.5-7.5/10 to średniaki. 7.5-8.5/10 to gry dobre a wszystko wyżej to gry bardzo dobre lub wybitne 10/10.
Tu nie ma nic szokującego byku.

Ok. Po wyjściu z wąwozu Laslei zaczynam obrywać festiwalem drobnych bugów. A to przerwana animacja wspinania się na skałę i spadnięcie, a to jakieś dziwne ślizganie się postaci i w efekcie spadanie skądś, a to jelonek w drzewie. Prolog jakby bardziej dopracowany ;)
Dwa. walka z więcej niż jednym, trochę mocniejszym przeciwnikiem niż te z prologu, jest bardzo zła. Spotkałem w lesie jakieś dwa świecące psy, nie ma szans ich pokonać, są szybkie, kamera fokusuje się na jednym a drugi mnie atakuje z tyłu i nie zrobisz uniku bo nie widać.
Trzy. Do cholery dlaczego goście którzy już robili gry i to wielkie tak zaprogramowali guzik do wyjścia z badania czegoś/odrywania się wież widokowych na ESC... ->
no super wygodne gdy masz wokół WSAD kilka klawiszy i mysz i postanawiasz to przypisać pod oddalony ESC do którego trzeba oderwać rękę od klawiatury żeby nacisnąć. Nienawidzę takich głupot.
Na steam co raz więcej mało pozytywnych głosów. Co raz więcej narzekań na nudę, grinding, ubisoftowanie, problemy techniczne, walkę.
Ja się zaczynam jednak poważnie zastanawiać i martwić czy twórcy i wydawca aby przypadkiem nie wpakowali masę pieniędzy w recenzentów i "recenzentów" wszelkiej maści.
Im dalej tym gorzej. Ależ ta gra jest ambiwalentna ;)
EDIT: Nie no kurde. Absurdalna jest ta walka. Udaje mi się odciągnąć jednego z trzech przeciwników to mi kamera przeskakuje na jednego z oddalonych i se atakuje powietrze... Te uniki też o kant dupy. Meh.
To jest jakaś wariacja walki turowej z walką z gier akcji? Naprawdę nie czaje tego co ta gra mi serwuje właśnie. Podczas animacji wyciągania pazurów przez Coeana do walki dostaje dwa ciosy. Nie można uciec z rozpoczątej walki. Ta okropna fokusująca się kamera nie tam gdzie trzeba. Coen ciągle się gdzieś blokuje...
Zaraz to wyleci z dysku i skończy tam gdzie Crimson Desert.
Niektórzy tu się jarali że 500tyś sprzedanych sztuk Gothic Remake, który nie był marką znikąd, w tydzień to świetny wynik. A wcale nim nie był.
Natomiast 1mln w dwa dni dla absolutnie nowej marki (a dodaj że mamy weekend więc podskoczy) - to jest bardzo dobry wynik i nie ma co tu dyskutować.
Choć byłem bardzo sceptycznie nastawiony
Ty byłeś sceptyczny? :D No nie wiem :D
A tak swoją drogą, jak już jesteśmy po premierze, opinia o samej grze to jedno ale mnie ciekawi przede wszystkim to dlaczego byłeś/jesteś aż tak nakręcony na tą grę? W sensie co aż tak Cię nakręciło? Lubisz wampirzy klimat? Znasz się z kimś kto to tworzył? Spodziewałeś się Wiedźmina 3.5? Każdy ma jakiegoś bzika ale no zastanawia mnie to ;)
Giera w okolicy bycia średnim, 7/10 to realna i raczej dość obiektywna ocena natomiast jeśli twórcy się cieszą z takich wyników to super bo to znaczy że będą mieli pieniądze na zrobienie kolejnej gry a potencjał jest i ogólnie trzymam kciuki.
To będzie bardzo przyjemne dostawać na zmianę Wiedźmina i Dawnwalkera prosto z Polski. Chociaż temu drugiemu bardzo daleko do Wiedźmina 3 (który wyszedł 11lat temu...)
Więc twoje narzekanie, że czas w grze nie pozwala ci zobaczyć wszystkiego traktuje właśnie jako objaw dziecka tiktoka, albo narzekanie dla zyskania poklasku paru marud, które robią podobnie.
Napisałeś takiego fajnego posta, który mógłbym wziąć pod rozważanie po czym skwitowałeś go w tak denny sposób że ciężko cie (celowo z małej) nie zignorować. Kolejny który się będzie bawić w psychoanalizę innego komentarza na forum o grach - na temat gry. Winszuję.
Ani nie szukam poklasku nikogo nigdy nigdzie ani pesel nie pozwala łapać się na "pokolenie tik toka", ale keep trying, odwracając piłeczkę - odnośnie ciebie (celowo z małej) jak i gry - bycie na siłę innym zazwyczaj dla osób trzecich jest dużo bardziej głupie i irytujące niż mówieniem głosem większości. A odwracając piłeczkę jeszcze raz, to tylko moja opinia bo mam swoje zdanie a nie ulegam jakiejś fali oh jakie to inne jak ty (c.z m.). Rozumiem że narzucenie narracji że "haha dziecko tik toka" sprawia że rośnie ci e-pyta i czujesz się lepiej ale cóż, może kiedyś gdzieś ;)
-
Część zadań z prologu, których nie zdążyłeś ukończyć przed rozpoczęciem mszy, można wykonać po jej zakończeniu.
A wracając trzy i cztery posty wyżej, jednak to wcale nie jest tak jak Bukary wspomniał, po mszy w prologu, wszystko co nie zrobiłeś związanego z postaciami przepada - ale owszem możesz jeszcze poeksplorowac region i dokończyć questy których nie zbiera się od npc (które są 3 z chyba 10 czy tam 11) - więc tak, grając normalnie z normalnym upłwyem czasu - tracisz znaczną większość prologu.
Więc serio ktokolwiek uważa że rozwiązaniem domniemanego problemu upływu czasu w grach jest ograniczenie możliwości przejścia gry do zobaczenia jej zaledwie 1/10 zawartości? Plus musisz rozwijać postać i czytać księgi co też zabiera czas, ja tego jeszcze w ogóle nie zrobiłem.
Reasumując, łącznie z modem zużyłem jakieś jakieś 20-25 segmentów dnia (domyślnie masz ich 8), a na mapie dalej jest 5zadań i jest cały rejon bagien do zbadania. Ile trzeba segmentów na zrobienie wszystkiego w prologu? 60? 100? a masz 8.
To jest absurd. I dlaczego w ogóle domyślnie ma być 8 segmentów dnia i 8 segmentów nocy? Doba ma 24godziny i noce są raczej krótsze. Dlaczego to nie jest podział na 24segmenty doby? 14 w dzień, 10 w nocy? Zresztą czekajcie chłopaki, uważacie że to jakkolwiek realistyczne z tym czasem jako zasobem a nie przeszkadza wam to że przy tym nie mamy mechaniki snu w grze?
To się po prostu nie klei i jest to zrobione zdecydowanie zbyt inwazyjnie.
I ponownie, gdyby nie ta wątpliwa mechanika - o tej grze było by zdecydowanie cieszej - bo większość dyskusji o tej produkcji odnosi się do czasu. Za co szacun dla twórców - wymyślili jak fajnie podbić nie najgorszego średniaka. Ale totalna ujma za absurdalne wręcz wykonanie.
tak taki sposób opowieści w grze RPG uważam za zrobiony dobrze i dający poczuć, że rzeczywiście działania bohatera nie są w próżni w stosunku do fabuły.
Tylko że ten cały argument jest wymyślony na potrzeby usprawiedliwiania tej gry.
To nie jest problem globalny który ta gra rozwiązuje. To jest cała teza wymyślona do postawionego argumentu. To jest jakaś (nieudolna) odpowiedź na kompletnie nie istniejący problem.
To są gry. Nikt nigdy nie narzekał na upływ czasu w grach pod tym kątem, pod którym Downwalker to NIBY rozwiązuje. To jest wepchany idiotyzm na siłę, żeby dodać emocji do średniej gry, która bez tej mechaniki za pewne straciła by sporo szumu wokół siebie.
A realnie sprowadza się to tylko do tego że to jest sprytny sposób na ukrycie dość średniej zawartości, no bo im mniej średniego zobaczysz tym za mniej średnie to uznasz.
No nie no. To jest całkowicie bez sensu.
Prolog (napisze bardzo skrótowo żeby nie spoilerować ani głupotki):
- odprowadziłem rodzeństwo nad wodę
- Odnalazłem zawalony dom z figurką w środku, a później tą figurkę odniosłem tam gdzie trzeba
- poszedłem po ziółka i spędziłem tam chwilę. Później te ziółka zaniosłem matce i potrenowałem walkę z Piterem
- pobiłem się z jakimś wioskowym głupkiem
Czyli wykonałem 1 questa i 3 mini questy. I czasowo gra zmierza do finału prologu, jest wieczór - trzeba iść na msze - po tym kończy się prolog. Tylko że w tym prologu ZOSTAJE JESZCZE 7 ZADAŃ oznaczonych na mapie, za pewne sporo aktywności których nie ma na mapie (a które też mogą zabrać czas) i trochę miejsc do zobaczenia (ok, chodzenie czasu nie zabiera ale nigdy nie wiesz czy na coś nie trafisz). Nie wykonałem nawet 1/4 aktywności dostępnych w pierwszym etapie gry a muszę go kończyć bo gra mi to narzuca. A dodam jeszcze do tego że mam do wydania punkty rozwoju i księgi, których w ogóle nie użyłem (których użycie i czytanie zabiera czas). To jest głupie i zbyt inwazyjne.
Ojej.
Ciężki temat.
A najbardziej to widać po tych bardzo delikatnych i subtelnych zachwytach tych którzy gry dostali za darmo. Takie "ogólnie fajne ALEEEE".
No, ciężko tej grze odmówić archaiczności. Chłopaki odeszli z dużego studia żeby zrobić dziwną podróbkę Wiedźmina... tylko że max Wiedźmina 2, a niestety nie W3.
Te wysokie oceny póki co mnie cholernie dziwią. Wątpię żeby mieli tam budżet na grube smarowanie więc nie wiem. Początek jest dość... mierny.
Mod na czas raczej wleci jednak od razu, nie będę w to grał drugi raz ;)
Klimacik jest całkiem, muzyczka jest Wiedźminowa, walka spoko.
Ah, jakby kogoś interesowało to na moim nie za topowym konfigu (w profilu) gra dobrze działa w 2K, na wysokich i z DLSS na jakość.
Co? xD
Nie chce zmieniać avatara bo mam go tutaj od początku, zwłaszcza w tej świątecznej wersji ale jeśli uważasz że przez avatar jestem colfonem z twitera to chyba musze.
To Ty? Nice, już się miałem oburzyć że mi konkurencje robisz wrzucając tu ten konkurs i robiąc pod nim większy ruch ;)
W każdym razie Twój wpis wyświetlił mi się na Twiterku wcześniej więc już tam jestem :d
Bardzo dobrze.
Teraz po ip sprawdzać ulungów którzy tam wchodzili, każdego siłą na psychotesty i rozrzucać między szpitalami dla obłąkanych, terapiami itd.
Oezu, dobrze wiedzieć że nie tylko mi to przeszkadza. Absolutnie gry są do granic przegadane. Ciągle. I nie chodzi mi o systemy dialogów z rpgów, które też można by odchudzić bez żadnych strat - z biegiem czasu uważam że fallout 4 zwyczajnie wyprzedził czasy swoim systemem dialogów - tylko że o sporo lat bo to się jeszcze nie dzieje ale zacznie. W każdym razie, nie o rpg chodzi a o właśnie jakiekolwiek inne gry, przecież w takim Death Stranding 1 ciągle ktoś coś gada, porzuciłem tą grę dość szybko bo po prostu do porzygu jest ta gra przegadana..
Gadanie, pieprzenie, nawijanie. Gry wyścigowe z narracją to najbardziej reprezentatywny przykład tej głupoty.
Jak żesz dobrze mi się wróciło teraz do Stalkera 2, gdzie dialogi są na absolutnym minimum a gra polega na chodzeniu po tej makiecie gry ;)
Z jednej strony ten upływ czasu to coś totalnie nie dla mnie a z drugiej strony brzmi to na tyle ciekawie, że będziemy musieli tym czasem umiejętnie operować - a rozwój umiejętności też ten czas zabiera, że chyba to zrobie tak jak twórcy przewidują i dopiero za drugim razem wrzucę moda na usunięcie tego ograniczenia (który powstanie na jakieś 1000000000%)
Krótko. Nawet bardzo. Ale może to i lepiej. Jeśli zrobią tam coś co zachęci do ponownego przejścia to już w ogóle.
Co raz gorzej znoszę molochy. Natomiast rozumiem też że po tylu latach czekania ktoś może oczekiwać więcej, tylko że Fable zawsze raczej były dość krótkie.
ale w IOS masz mniejsza mozliwosc konfiguracji pod swoje potrzeby i to jest fakt
Ale o jakiej mitycznej konfiguracji mówisz? xD Co Ty chcesz konfigurować pod swoje potrzeby w smartfonie? Co to jest za pieprzenie że tutaj android ma więcej możliwości niż ios? Absolutnie wszystko co potrzebne można zrobić i tu i tu. Chyba że można androida ustawić żeby był iosem to chętnie, poproszę poradę.
No i w ten optymistyczny sposób możemy skwitować tą całą sytuacje, z tym hattrickiem wątków, starym Polskim powiedzonkiem że niektórzy to nawet "lubią jak im nogi śmierdzą" i cóż, chociaż to może nam się wydawać dziwne to nic nam do tego ;)
Dwa tygodnie temu, po prawie 4 latach wróciłem do Androida, po prostu znudzony byłem IOSem. I po dwóch tygodniach użytkowania S26 Ultra stwierdzam, że to był mój najgorszy zakup technologiczny w całym moim życiu. To urządzenie nie jest smartfonem. Jest głupie, nie intuicyjne, wszystko potrzebuje +3 kliknięcia, żeby wykonać najprostszą operację w porównaniu do IOS na Iphone. Są oczywiście też plusy: rysik, raczej lepszy aparat, dobrze zrobione i działające funkcje AI przy edytowaniu zdjęć. Należy pamiętać że te plusy prównuję z czteroletnim 14pro, możliwe że to teraz sen sam poziom. Ludzie, którzy tak wychwalają androidy to chyba nigdy nie mieli styczności z nowym IOSem. Aha jeszcze jeden plus, telefon całkiem ładny (bo nawiązuje wyglądem do 14pro). Osobna kwestia to przyciski, cała lewa strona jest bezużyteczna, bo wszystko jest po prawej stronie, jestem pewien że w Applu nikt by nie wpadł na taki debilizm. Absolutnie odradzam przesiadkę.
I chociaż całość to tylko głupie nawiązanie do głupiego tematu sprzed chwili który gdzieś tu wisi tak historia jest jak najbardziej autentyczna i ja naprawdę nie wiem jak android może posiadać jakichkolwiek zwolenników, okropny system na okropnych urządzeniach. Wszystko jest złe, idiotyczne, nie intuicyjne, nie przyjazne. Apple ze swoim IOS jest o lata świetlne przed syfnym androidem. Nie wiem czemu sobie to robicie.
Ja zrobiłem teraz dokładnie na odwrót, po prawie 4latach z Iphone 14pro wziąłem teraz S26 Ultra, najgorsza decyzja telefonowa w życiu i wydaje mi się że ten telefon połamię albo go stale zintegruje ze ścianą. Okropne urządzenie.
Android to katorga. Android to debilizm. I wzięcie najlepszego możliwego modelu tego nie zmienia. Ludzie na poważnie korzystają z telefonów z androidem i robią to sobie sami, na siłę - byle by tylko być przeciwnym "amerykańskiej korporacji!!!", podczas gdy Iphone i IOS jest o lata świetlne do przodu względem bycia przyjaznym dla użytkownika.
Wiadomo że to są też kwestie przyzwyczajeń ale 4lata temu przechodząc z Huawei P30 pro na Iphone bylem ciągle pozytywnie zaskakiwany ciekawymi rozwiązaniami Apple, a teraz gdy jest ładnych kilka lat później, jestem w szoku jak debilny, zły, nie przyjazny i kompletnie nie intuicyjny jest Android.
Nie róbcie sobie tego. Jedynym słusznym telefonem jest Iphone.

To jest niesamowite jak niektórzy ten nasz szary blok wschodni mają zakodowany mentalnie, że jak tylko zobaczą coś kolorowego to od razu są temu przeciwni i im się to nie podoba. A nie podoba im się, bo innym się podoba. I tyle im wystarczy. Tylko że jeszcze cie przy okazji zwyzywają że tobie się podoba (to co fajne).
Trzeba być po prostu smutnym człowiekiem.
Wygląda to wszystko świetnie i to po prostu więcej GTA w większej ilości GTA na najwyższym możliwym poziomie. Ja tam też nie bardzo jestem podjarany samą tą akcją w całym tym filmie ale ilością i jakością wszystkiego już zdecydowanie tak.
Jestem oczarowany podejściem do motoryzacji (TORY!!! custom, wyścigi, zloty). Jestem oczarowany tą ewidentną szyderą ze świata współczesnego i sociali. Jestem oczarowany gębami w cutscenkach. Miastem. Detalami. Aj. GTA po raz kolejny i chyba w końcu w pełni prawdziwie chce być wszystkimi grami na raz, no skoro nawet w kosza można pograć ;)
Jedno mogę tylko wytknąć, pod koniec, Jason chowa się za osłoną, przeciwnicy wychodzą z windy - i wiedzą gdzie jest gracz - to jest nie fajne. No i to że pomimo że wygląda to świetnie tak na już na tym materiale czuć że działa to w 30klatkach - maksymalnie ;)
To miasto i jego "życie" będzie na nieosiągalnym dla innych poziomie. Ten lewy dolny róg ze screena, kojarzy mi się jakoś z tą małą wysepką pomiędzy dwoma głównymi wyspami w Vice City, tam chyba było jakieś studio filmowe?
Umówmy się, jest tylko dwóch największych w tej branży, są to Redzi i jest to Rockstar.
Ksiazka nie jest o Sauronie.
Co ma tytul do rzeczy. Nic.
Opowiadania sa wylacznie o Geralcie, owszem, ale saga jest o Ciri i tytul nie ma nic do rzeczy.
+10.
Trzeba być niespełna rozumu żeby a) uważać Geralta za główną postać sagi (piecioksięgu), b) żeby w ogóle lubić Geralta z sagi. (Inna sprawa ma się z opowiadaniami)
A już ogólnie trzeba być skończonym ulungiem żeby mieć jakikolwiek problem o to że Ciri będzie główną postacią nowej serii.
To Redzi zrobili z Geralta jakkolwiek fajną postać. Nie było lepszego wyboru na postać do gry niż Ciri i w sumie całe szczęście że dostajemy ją teraz jak już studio doskonale wie co robi.
No to jeszcze tylko rok obsuwy, kilkukrotnie przekładając datę i zagramy gdzieś na przełomie 30/31 ;)))
Elegancka aktualizacja, pojawił się nowy, taki drobny problemik, nie mam dźwięku w grze - reinstalacja nie pomogła. No elegancka robota. Zawsze globalne problemy z grami mnie omijały i u mnie wszystko zawsze było git (np. CP77, Gothic Remake) ale Stalker 2 nie daje za wygraną :D
Konsolowce prze lata stali twardo przy "30fps wystarczy, więcej i tak ludzkie oko nie widzi", a PCtowcy to debile a teraz nagle w szoku xD
E, chciałem se zostawić samo Kuba ale zajęte.
kropka po mgr była celowa i miała być automatycznym zaprzeczeniem i dopiero po 15latach ktoś się doczepił/zauważył, no chyba że zrobić sobie inż - tym razem bez kropki ;)
Loon w wielkim 2026 roku, kto by się spodziewał. moherowejondero na zawsze w naszych sercach.
Czyli że po takiej pobudce w 2026roku miałbym +36lat niż mam teraz? Dziękuję. Nie chce.
Zanim bym się dorobił na bitcoinie to i tak byłbym już stary, chociaż być może po drodze mógłbym wymyślić facebooka czy kult produktów proteinowych to i tak nie chciałbym przeżywać swoich ostatnich lat przed 40stką w szarnej brudnej bandyckiej Polsce (chociaż nie zaprzeczam że miała swoje uroki i plusy)
Ale tak poza tym, został bym światowej klasy scoutem piłkarskim, agentem tych piłkarzy również - przy okazji ;)
EDIT: ale czy w takim razie mógłbym nie dopuścić do narodzin jakiś osób które zostały spłodzone po 90tym? :d
Redzi znowu zrobili change the game i świat zalewają/zaleją gry w klimacie cyberpunkowym.
Gdyby nie Wiedźmin 3 wiele gier była by zupełnia inna (gorsza) albo nie powstała by wcale. Teraz ten sam case czeka nas po CP77. W gruncie rzeczy jest to niesamowite. Czy jest studio które aż tak zmieniło branże więcej niż raz? Twórcy Soulsów - raz, bo stworzyli ten gatunek, Larian z BG3 - również póki co raz, Rockstar? Ciężki temat - bo o ile GTA to na pewno jeden do rankingu tak RDR2 jest wynikiem GTA i jestem przekonany że gdyby nie Wiedźmin 3 to RDR2 też wyglądał by inaczej.
Ale... każda taka gra będzie nazywana cyberpunkową, a Cyberpunk będzie tylko jeden ;) Wziąć na nazwę gry - nazwę gatunku, iq 1000 ;)
(tak tak wiem captain obvious że to z planszówki)
Jeśli ktokolwiek wciąż twierdzi że Gothic Remake ma dobry wynik sprzedażowy to winszuje.
Expedycja 33 kosztowała 10mln euro i gra sprzedała się w pierwsze dwa miesiace w ponad 3mln sztuk i to pomimo BYCIA DOSTĘPNA W GAME PASS.
Gothic Remake kosztował 25-30mln euro i gra po dwóch miesiącach sprzedała się pewnie w jakiejś okolicy 600tyś sztuk.
(przy sprzedazy 500tyś sztuk byli gdzieś w 4/5 kwoty zwrócenia się)
Wynik jest fatalny i od samego początku o tym piszę. Spoko, "zaraz" zaczną na nim zarabiać i zaczną na nim zarabiać ale tu się nie wydarzy żaden boom już nigdy, i jak tak samo używany argument "to nie gra dla każdego" przy usprawiedliwianiu nie najlepszych liczb to również tego samego argumentu trzeba użyć przy wróżeniu dalszej sprzedaży - to nie gra dla każdego więc tu nie będzie żadnego nagłego przyrostu nawet przy dużej promocji (bo gra była tania na samą premierę, gdzie na kluczowniach można było ją kupić za 130zł).
Jest posucha w gatunku pierwsze/trzeci osobowych rpg z mieczem i magią, gothic nie był marką znikąd, gracze którzy grali w to 25lat temu robili wokół remaku szum a i tak na nic się to nie przełożyło.
Teraz gry to mają na siebie zacząć zarabiać już z preorderów i wydawcy nie mają litości.
Jakiekolwiek wyliczanie teraz że gra niby sprzedaje się tygodniowo w 8tyś sztuk xD to jest tak jak z tymi matematycznymi szansami Polski na wszelkich MŚ/ME w piłke nożną. Doszukiwanie się na siłę czegoś, co po prostu jest fatalne ale niektórzy próbują to ponaciągać jak się tylko da bo tak wolą.
Jeśli wydawcy to wystarczy to wyrażenia zgody na remake 2 to super, bardzo się cieszę, bo remake 1 jest świetny.
Z dwójką powinno im pójść zdecydowanie szybciej pomimo trochę większej gry, ale mają już doświadczenie, presety, przygotowany silnik.
Ja temu kibicuję ale pod kątem sprzedażowym jest fatalnie.
Na kolacje tez sobie nie żałuje myśle trochę cukru nie zaszkodzi. Na kolacje przyjmuje tylko picie. Myśle że z 500 - 600 kcal.
Co ?
Razem w ciągu dnia wypijam / zjadam total jakieś 2.2k - 2.3k kcal i nic. Zamiast przytyć chudnę. Wszystko zależy od organizmu i metabolizmu.
2.3k kcal to potrzebuje człowiek który prawie że się nie rusza żeby utrzymać wagę. Ty w dodaktu z tego co widzę to odżywiasz się całkiem zdrowo tylko że chlejesz. Nie wiem, tak patrze na te Twoje wpisy tutaj to liczę że się bawisz w jakieś prowo bo piszesz jakieś kocopoły.
Jak chcesz przytyć to, uwaga - o zgrozo - musisz przekraczać swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne, a po tym co tu wypisujesz, stwierdzam że chyba to jest dla Ciebie jakaś nowa informacja.
Kcale kcalom nie równe, ryba nawet jakby miała tyle samo kcal co stek to strawi się szybciej. Alkohol pomimo tego że też zawiera kcal to inaczej przez nasz organizm przelatuje niż czekolada.
Przytycie jest ekstremalnie proste, i ja bardzo szanuje myśl że tak nie jest, bo to znaczy że taka osoba nie wcina słodyczy i nawet sobie nie wyobraża że można to robić albo że można to robić aż tak.
Wylicz sobie ile kcal potrzebujesz dziennie przy Twoim realnym zapotrzebowaniu, dodaj do tego 1000kcal, zjedz ze dwa snickersy w ciągu dnia, wypij monutain dew, rybke zamień na smasha, podjedź na driv'a po szejka czekoladowego i pójdzie w moment.
To nawet zabawne ale tak samo jak zrzucenie kg wymaga zmian a nie tylko diety, tak całkiem adekwatnie przytycie też wymaga zmian ;)
Oczywiście to nie jest żadna porada dietetyczna ale porada zdrowego przytycia właściwie chyba nie istnieje. No chyba że białko białko i siłownia :)
Gdybyś my jeszcze tego nigdzie indziej do tej pory nie widzieli, to może ktokolwiek powinien być zdziwiony.
Ale już to widzimy od parunastu lat w NBA 2k, doskonale wiemy też czym jest FUT w serii EA FC.
O czym ten człowiek chce mówić? Dla kogo? Czy ktokolwiek jest czymkolwiek zdziwiony? Przecież to głupie.
To może być fajny tryb który zapewni masę zabawy, a właściwie mógłby być, i to nie jest tak że nie będzie przez to że będzie pełna monetyzacja o czym WSZYSCY DOSKONALE WIEDZĄ, to mógłby być fajny tryb ale nie będzie bo FIFA/EA FC jest tylko i wyłącznie grą O piłce nożnej a nie jej jakimkolwiek symulowaniem.
EA FC tworzą ludzie którzy nie lubią piłki i jej pewnie nie bardzo rozumieją i efekt jest taki że gemeplay jest po prostu paskudny a w dodatku od jakiś parunastu lat dokładnie ten sam, chociaż co roku w trailerach pierdzą o tych samych zmianach tak i tak ich finalnie nie ma od tylu samo lat.
Człowiek który wymyślił FUT'a powinien być w EA ozłocony do końca życia. Gdyby nie FUT który rozumiem że kogoś tam może wciągnąć poprzez zwyczajne uzależnienie od hazardu i rywalizacji, to ta gra w tym momencie była by niszowym klockiem a normalni ludzie mogli by wciąż delektować się kolejnymi częściami wspaniałego PES.
Zacznijmy od jednego i najważniejszego w przypadku PC, kto normalny kupuje gry poza steam? Otóż nikt. Liczy się tylko steam i nie, nikt nie przechodzi na inną dziwną platformę typu Epic tylko po dlatego że tam gra jest 10zł tańsza niż na steam. Wręcz przeciwnie, jeśli gra jest tylko 10zł droższa na steam względem innych to każdby wybiera steam.
Wybór jest tylko pozorny, taka na przykład platforma Ubisoftu służy tylko po to że gdy Ubi sprzedają wersję rzekomo fizyczne (plastik z kartonikiem) to ma to przekierowanie na ich uplay a nie jakis zewnętrz/obcy launcher.
I to wcale nie jest żaden plus że jest kilka możliwości zakupu. Bo czasem niektóre gry trzeba kupić na konkretnym sklepie lub gdy faktycznie są jakieś szalone promocje z których żal nie skorzystać to kończy się to tym że bibliotekę gięr masz rozsianą po 6 launcherach. Jaki to jest plus? Żaden.
Tak samo mam Xboxa i tak samo nie kupiłem na niego żadnego pudełka. Bo po co. Jak chce w coś zagrać na premierę to to kupię, niezależnie czy miało by kosztować 260zł czy 300zł - bo chce to mieć. A jak mi się nie śpieszy żeby mieć na premierę to czekam na promki które były są i będą.
Poza tym jaki monopol? Kluczownie typu eneba tak samo oferują gry na konsole jak i na pc.
Tu nie chodzi o to żeby wam wojownikom idei coś odbierać. Tu chodzi o to że rynek gier używanych jest cholernie nie opłacalny dla wydawców a i dla graczy PCtowych cholernie niesprawiedliwy i ktoś w końcu postanowił coś z tym zrobić.
Jeszcze jakby gry PC były tańsze o 40% ;). Ale nie są, Gra X na konsole kosztuje 300zł, koszt gry na PC to zazwyczaj różnica -30zł względem wersji konsolowej, na konsoli grę przejdziesz, wyjmiesz płytę z napędu i sprzedasz po dwóch tygodniach za 200zł przez co realny koszt tej gry to dla ciebie było 100zł, producent stracił kolejne 300zł bo ktos mógł kupić nową, a PCtowiec kupił za 270zł, przypisał do konta i elo.
Handel używanymi grami jest tak naprawdę jak spojrzeć z perspektywy producetów gier, jest zaledwie tylko pół kroku ponad granicą legalności i piractwa.
Po pierwsze dlatego żeby być przeciwko jakiemuś choremu kultowi, bo jestem zawsze w opozycji do chorych kultów, jaskiniowców od sztandarów z pieśnią na ustach że tylko fizyki i że nas okradają i że głupku kupując na steam to se wypożyczasz.
I jakby żyj se jak chcesz, rób se co chcesz, gówno mnie obchodzisz, tylko już nawet tu na szybko widać, że jak ktoś po prostu napisze że woli cyfre bo jest tak wygodniej - to dostaje komentarz w odpowiedzi, który jest jednoznacznie mniej lub bardziej personalną wycieczką.
Nie kupiłem żadnego wydania fizycznego od Dying Light 2 na premierę - które zresztą też miało tylko kod w środku - ale po prostu tak miałem najtaniej.
A wcześniej i tak już od dawna nie tykałem fizyków, jeszcze pamiętam że tą mongolską Twierdzę mam w pudełku a tak...
A posiadam zarówno Xboxa X'a i PC.
Po co? To są tylko gry. I jakby fajnie gdyby te wydania fizyczne zawierały coś więcej ale od wielu wielu lat to jest zwyczajny kawałek plastiku z okładką, z w środku zawierającym i tak kodem do cyfry a na płycie co najwyżej jest soundtrack.
I tak, jeśli cyfra na wejściu jest droższa niż wydanie fizyczne to jest to absurdalne i właściwie zawsze tak jest. To jest na pewno do jakiejś weryfikacji, może Unia się za to kiedyś weźmie :))
Ale fizyk zwyczajnie nie ma żadnych plusów (jeśli jest to kawałek plastiku z kartonem z kodem w środku).
Cyfrę mogę sobie kupić w dowolnym momencie. Nie zajmuje mi nigdzie miejsca, zresztą kto z ma potrzebę kolekcjonowania gier? xD Serio, macie gości na kwadracie i patrzą na to że macie kilkadziesiąt czy tam kilkaset pudełek po grach? Książki na pułkach wyglądają "trochę" bardziej poważnie :))
Tak, książki też można kupować cyfrowo i czytać z jakiegoś czytnika, tylko że książka fizyczna zawiera wartość bycia książka fizyczną a nie jakimś plastikiem z kartonikiem.
I spoko, bo mnie nikt nie namówi, tak dla odmiany, na książki z kindla, jestem tradycjonalistą w tej kwestii i być może ktoś tak ma z fizycznymi grami - I SPOKO, TYLKO PRZESTAŃCIE SIĘ RZUCAĆ MATOŁY BO KTOŚ WOLI CYFROWE WERSJE I PRZESTAŃCIE SIĘ RZUCAĆ BO KTOŚ KUPIŁ GTA 6 JUŻ BO PRZECIEŻ "KUPYJO TE CYFRY PÓŁ ROKU PRZED JAKBY MIALO BRAKNAC HEHEHE DEBILE POSŁUSZNE GOJE DAJO SIE DYMAC KOR*PORACJI". GTFO.
Nie muszę się przejmować zamawianiem, dostępnością, godzinami pracy sklepu stacjonarnego. Po prostu kupuję, płacę i mam.
Jakich plusów jeszcze trzeba się doszukiwać skoro temat jest wyczerpany i nie podlega dyskusji.
Ja tylko mam nadzieję że wszyscy wojujący od wersji fizycznych słuchacie muzyki co najwyżej z discman'a bo przecież jak to tak muzyczka z mp3 albo te spotifaje całe kto to widzioł.
Steam nie upadnie, w D se wsadźcie taki argument. Wypożyczam a nie posiadam? Bzdurne pieprzenie. Dopóki steam nie padnie to mam dostęp. Może taki GOG kiedyś upadnie, ale przecież ten wasz ukonachy GOG pozwala se nagrać na cd nie?
Trzeba przyznać że skurczybyki świetnie trzymają cenę Baldura trzeciego. Niektóre gry potrafią spaść po kilku miesiącach do -50/60 % by po 3latach po prostu być do kupienia za grosze i również mając status jakiegoś mniejszego czy większego hitu.
A tu, 3lata po premierze, historyczna cena, ledwie minus 30% a i tak 170zł ;)
Ilość graczy też jest całkiem powalająca. No trzeba przyznać że BG3 to fenomen a i gra świetna. Takie coś w takiej skali i w takim stopniu, jeszcze dodając że na początku to raczej z nastawienia twórców mogła być niszowa gra, może być już zwyczajnie nie do powtórzenia.
Jak w końcu cena za parę lat spadnie do równowartości dwóch paczek fajek to ilość sprzedanych sztuk też będzie powalać.
Konami i każe tym gnojom robić nowego pełnoprawnego PES.
lub
KT Racing, ściągam wszystkich którzy dłubali przy pierwszym TDU - i każe im robić pełnoprawnego nowego Test Drive Unlimited z pełnoprawną odświeżoną mapą Oahu, możemy nazwać to remak'iem.
Rok po roku, rok w rok - to samo - W każdym trailerze co roku te same hasła - a potem co roku i tak to nie działa.
Rok w rok wielkie implementacje, naprawy, poprawy - rok w rok to coś dalej jest takie samo.
Fifa/EA fc to nie jest jakikolwiek symulator piłki nożnej, to jest jedynie gra o tematyce piłkarskiej, z licencjami.
No i fajnie, tryb jednego zawodnika w końcu będzie jakiś, po 15latach skopiowali pomysł od NBA 2k. Spoko, jestem tego ciekaw i ma to fajny potencjał ale to jest EA i to jest EAFC więc sama podstawa tego wszystkiego, jaką jest piłka nożna - będzie na fatalnym poziomie.
Oho, złapali ich na czymś co nie bardzo jest do zaakceptowania - wypieranie się po stoktroć :)
Skąd my to znamy :)))
Fabuła pewnym, końcowym momencie prowadziła do wioseczki z pierwszej części w Kordonie, nie pamiętam już po co ale fabularnie miałem tam iść i z kimś pogadać - niestety gra wywala jak tylko zbliżę się do siedliska.
Próbowałem miliona rzeczy - nic. Pisałem do supportu wielokrotnie - nic. Szukałem pomocy - nic.
Co ciekawe byłem tam w początkowym etapie gry i bez żadnych problemów mogłem się tam poruszać.
Ktoś gdzieś mi napisał że po ptokach, uszkodzony zapis, być może to że byłem tam bez powodu na samym początku coś popsuło...
Wczytywałem wobec tego zapisy z wcześniejszych etapów i do pewnego momentu czasu gry mogłem wejść do wioski w Kordonie (bardzo wczesnego), a od pewnego momentu za cholerę nie.
W sumie mógłbym jeszcze spróbować czy dało by się u kogoś to zrobić, na innym pc :)
A ja do tej pory mam błąd który uniemożliwia mi dokończenie gry. Parenaście emaili do supportu bez odpowiedzi. Kasa z góry jak widać daje efekty :))) oni nawet tworząc gry pokazując kim są :)))

Hm. Miejsca gdzie organizowane by było koncerty i miejsca gdzie organizowane by były wszelkie występy.
Rocznie mam w mieście ze dwa standupy średniej klasy komików w piwnicach klubu nocnego który zresztą znajduje się w piwnicy hotelu, i ten sam klub próbuje ze 4 koncerty zrobić w ciągu roku, z czego jednym z nich jest cyklicznie OSTR w lutym.
Również w lutym rok rocznie w walentynki w jednej z restauracji z dancigiem śpiewa do romantycznego kotleta Michał Wiśniewski.
Ogólnie padaka a ciężko o bardziej turystyczne miejsce w Polsce ;) Miasto obok ma miejskie centrum kultury, elegancka kilkuset osobowa sala, są koncerty siedzące, są występy, stand up - niby żadna przeszkoda przejechać 20km ale nie zrozumiałe jest to wszystko dla mnie. Może sam kiedyś zacznę działać w tym temacie :)
A co ciekawe powstała, a właściwie powstaje ;) dość spora hala w mieście, która by spokojnie mogła służyć za wielofunkcyjną niczym jakiś Spodek czy Tauron (oczywiście jest mniejsza), gdzie mogli by w lato machnąć kilka kilkutysięcznych występów, może organizować jakieś mecze siaty, kosza, cokolwiek... ale oczywiście, jak to u mnie w mieście, hala jest wielka i powstała za gigantyczne pieniądze (powstaje), ale będzie służyć tylko 20osobom które to interesuje w skali całego kraju, ot co, całoroczny tor lodowy... cudnie.
A słyszeliście o takiej jednej dużej stadionowej inwestycji gdzie finalnie powstało boisko totalnie nie wymiarowe, tak że od rożnego do pola karnego jest z metr i 15cm? :) 30mln zł, dwóch burmistrzów, w sumie też dwie władze w kraju :)
Wow, super sprawa. Bardzo fajna wycieczka i szacun.
W sumie sam chętnie kiedyś bym to plus minus powtórzył, no tylko autem czy coś ;)
Moja najsłabsza ruletka w historii, zawsze byłem minimum w pierwszej 50stce a teraz 370miejsce i 22pkt straty :d
Ale to nie istotne. Najważniejsze że ta ruletka w ogóle powstała. Świetna zabawa i oby trwała na każde mistrzostwa.
Czy ruch na stronie dzięki ruletce, opłacił się na tyle że za dwa lata dostaniemy ruletkę na Euro? ;)
Fatalna jest ta Argentyna, zarowno po prostu w tym meczu jak i ogolnie mentalnie - niby wlasciwie reprezentacja białoskóra ale zachowania… coz, fawelarskie. Niby nic nowego ale zawsze uderza na nowo.
Martinez natomiast kozak bramkarz, nie czaje skad ten ogolny hejt na niego wszedzie. W sumie jako jedyny ze skladu Argentyny nie robi nic glupiego ;)
Jako bez stronny w tym meczu, chcialbym zeby to Ferran Torres zostal bohaterem tego finalu.
Byl jakis krotki filmik w trakcie tych MS z nim w roli glownej, jak stal zalamany niemal placzac po ktoryms meczu.
Dawaj chlopaku, jestes w koncu rekinem nie :)
Hm. Skrócenie meczu ma tylko jedną zasadniczą wadę, ciężko będzie pokonywać rekordy, ustanawiać rekordy, odnosić się do rekordów.
No bo jak tu potem porównać 30goli strzelone w 30meczach po 70minut do przykładowych 35goli w 30meczach po 90minut.
Natomiast niestety ten sport będzie musiał przez to przejść i coś zrobić. Spoko, to nie tak że to się wydarzy za 5lat. Ale to się powolutku zaczyna dziać. Dzieciaki wiedzą kim jest Thierry Henry ale tylko dlatego że jest dobrą kartą w fifie, a nie dlatego że sprawdzali choćby jakieś highlightsy. Upadek (jeśli niczego nie zmienią) piłki będzie bardzo długim procesem, ale będzie.
niektórzy mają takie przywiązanie do tego co zostało wymyślone 100lat temu, że aż dziwne że dotykacie komputera. mam nadzieje że do roboty jeździcie konno bo przecież kto to widział samochody, zbyt wesołe... ;)
*facepalm*
człowieku, robią mistrzostwa u SIEBIE to je robią PO SWOJEMU.
Half time show to ich "tradycja" w trakcie wszelkich finałów i tak samo robią to teraz. Kogo to obchodzi że piłkarzyki zamiast 15minut siedzieć na dupie w szatni, posiedzą 10min więcej. Mecz jest nudny, ten sport jest nudny dla widza, to chociaż Szakira kufą poruszała.
Bardzo fajne "half time show", trzeba by było być naprawdę smutnym człowiekiem żeby na to psioczyć.
Amerykanie potrafią w show, ale wiadomo, dla bloku wschodniego - zwłaszcza mentalnego - najlepiej żeby tylko siedzieć na dupie i narzekać w kolorach szarości no BO JAK TO PIOSENKI JAKIEŚ WESOŁE PIŁKA NOŻNA TO JES.
ten mecz to chyba definicja słowa ambiwalentnie.
mam tyle samo powodów za, za obiema drużynami, co i przeciw - dla obu drużyn.
swoją drogą czy to aby nie jest pojedynek dwóch "najbielszych" drużyn z całego turnieju, do którego mogło dojść?
No bo Czechów ciężko rozpatrywać w tych kategoriach. Niesamowicie ciekawa jest dla mnie ta argentyna pod tym względem xD
Oby dowieźli widowisko, wczorajszy mecz był fajny i tak powinna dla widza wyglądać piłka nożna. 10 bramek, kompromitujące akcje, chwile dominacji. Wręcz jestem zdania że jeśli kopana nie zacznie tak niedługo wyglądać to zacznie umierać, pokolenia tik toka w dupie ma "widowisko" na 90min w którym nic się nie dzieje. To chyba jedyny sport drużynowy z piłką który potrafi w półtora godziny nie dostarczyć żadnego rozmachu, żadnych bramek/punktów. Kosz, siata, ręczna, baseball, rugby, hokej (no krążek nie piłka...), cokolwiek - cały czas jest akcja - cały czas jest zdobywanie punktów - a piłka nożna potrafi zabić nudą.
Oho.
Alez MS ma pod sobą całe bandy leniwych partaczy. No wiadomo że gamepass im przeszkadza bo ktoś może "tylko" sprawdzić ich gównianą grę za cenę abonamentu, w którym może sprawdzić przy okazji setki innych gier, zamiast kupować te kompletnie nikomu nie potrzebne, kiepski i zepsute produkcje.
Bardzo podoba mi się to co robi nowa szefowa MS i pokazuje jak bardzo jest to potrzebne, skoro nawet Todd i jego Bethesda stwierdziła że zacznie coś ogłaszać. Jest nadzieja. Jeszcze żeby w Ubisofcie się trafił ktoś decyzyjny który potrafi w decyzje to może doczekamy się jeszcze ciekawych gier od nich.
Oby tak dalej, zwalniać tych wszystkich beznadziejnych twórców, zamykać te wszystkie fatalne studia, skupiać się na dużych i dobrych markach - które mają tworzyć zaangażowani i pracowici ludzie. W branży gamingu doszło do bardzo złych przyzwyczajeń, świeto krówstwa i zacietrzewienia, "nie możecie mnie zwolnić bo to wasza firma, napisze o tym w internecie" - niech ta branża wyzbędzie się tych wszystkich kretynów i będzie dobrze.
Tuchel jak to przegra to go przeciez powiesza gdzies na Trafalgar square. A jego nastepnym miejsce pracy bedzie co najwyzej powrot do Mainz.
Ale fajny meczyk. Do boju Francjo

No to Argentyna mistrzem świata, skoro Anglia brązowy medal.
Najsłabsza moja ruletka ever :d
Ojoj jak milo widziec ze Bethesda trzesie portkami. MS w koncu zareagowal i kazal robic natychmiast albo wypad - wiec Todd z rozpedu oglosil wszystko na najblizsze 30lat :))) (3 gry i dwa remastery)
Pieprzona Bethesda i banda leniwych partaczy w niej pracujaca przespala by nawet moment w ktorym maja idealny czas na wydanie nowego Fallouta przez zainteresowanie wzbudzone serialem, ale oni dlubia dwudziesty rok nad nastepcom Skyrim dla martwego juz uniwersum TES.
TES juz nikogo nie obchodzi, ci ktorzy zagrywali sie w morrowinda, obliviona i skyrima maja 30-15 lat wiecej niz w tedy a dla mlodych marka TES nic nie znaczy. Starfield totalnie spieprzyl wszystko, mial byc pierwotnie zapowiadany wedle przeciekow na 2016rok, wyszlo jak wyszlo i sa o ile lat do tylu. A sam Starfield był najgorszą ich grą w historii i nie podziałają tu hasła "starfield w średniowieczu z mieczami" - bo od kosmicznego uniwersum wielu się odbiło i nie będzie chciało próbować czegoś "nowego".
Oni nawet z pieprzonym remakiem trojki czy new vegas sie bujaja jak by pierwszy raz postawili noge w branzy. Odswiezone wersje starych F powinny wyjsc juz max rok po Oblivionie.
Bethesda z moja pelna miloscia do obliviona, skyrim, fallouta 3 i 4 jest do zaorania - i jak widac MS tez tak stwierdzil patrzac na panike Todda w tym oglaszaniu wszystkiego co oni beda w stanie stworzyc w najblizsze paredziesiat lat
Jak oni nie zaczną intensyfikacji starań, żeby wydawać swojego gry co ~3lata by w odstępie dekady wypuścić każdą kolejną część ich największych marek to zaprawdę jest ostatni TES w jakiego zagram, bo Fallouta za pewne już na stałe każą robić również Obsidianowi w jakiś spin offach na przemian z Bethesdą w ich oficjalnych kolejnych częściach.
Bardzo się cieszę na zatrzęsienie Falloutów, remake 3 i NV pewnie dostaniemy po nowym roku, później za pewne najpierw dostaniemy mniejszego nowego fallouta od Obsydianu, nowego TES, jakiś nowy twór od Obsydianu i Fallouta od Bethesdy - jakby nie patrzeć - możliwe jest że to wszystko zrobią do 2034/35roku :)))
Uwaga, jestem informatorem,
EA FC 28 wyjdzie pod koniec września 2027, z wcześniejszym dostępem w wersji ultimate
EA FC 29 wyjdzie pod koniec września 2028, z wcześniejszym dostępem w wersji ultimate
EA FC 30 wyjdzie pod koniec września 2029, z wcześniejszym dostępem w wersji ultimate
Nie ma za co, możecie od razu klepać newsy, będziecie pierwsi, szansa na błąd i wpadkę równa -1
EDIT, a dam Wam jeszcze parę gorących informacji, natarzaskajta se wyświetleń:
NBA 2k 27 wyjdzie na początku września 2026
NBA 2k 28 wyjdzie na początku września 2027
NBA 2k 29 wyjdzie na początku września 2028
F1 27 wyjdzie w okolicach czerwca 2027
F1 28 wyjdzie w okolicach czerwca 2028
F1 29 wyjdzie w okolicach czerwca 2029

To naprawdę jest kadr z filmu?
Ubrali ich w bawełniane bluzy? A na to zbroje rowerowe/motocyklowe?
Nilfgardczycy z Netflixa przy tym to szczyt charakteryzacji. Masakra.
Całkiem wcześnie względem premiery :o
Oby to oznaczało że dowiozą bez konieczności dokarmiania sekty "no preorders" ;)
Simon niezły świr :d
Jutro obstawiłem wygraną Anglii, także finał Hiszpania - Argentyna :d

Na pewno doceniam. Mam całkiem spory komfort pracy, bo kiedy kilka miesięcy temu było mi wszystko jedno i właściwie byłem nastawiony na odejście i była fajna opcja na coś ciekawego, tak zażądałem all in: zmniejszenia ilości godzin do 4dni pracy, podwyżki, asystentki i własnej przestrzeni i otrzymałem wszystko :D
Ale z lubieniem pracy to jest tak że w sumie jest na ten temat ten mem -> i co tu więcej dodawać
Ja również nie cieszę się na Fallouta od Obsydianu bo to toalnie washed studio z jakimś dziwnym kultem piwniczniaków.
Wolał bym żeby Fallouta robiła Bethesda.
Ale tak naprawdę to się cieszę, bo cieszy mnie to że to uniwersum w końcu ożyje a nie umrze przez twórców jak TES i przyjmę tego Fallouta takim jakim będzie. Ciekawe co wobec tego z remakiem trójki.
Swoją drogą, jestem prawie pewien ze Fallout od Obsydiany wyjdzie szybciej niż TES6...
No jak Norwegia odpadnie to Sorloth bedzie sie musial starac o obywatelstwo Finlandii.
Co za pet. Ego nie pozwolilo podac do Halanda.
Kolejna okazja do szukania wymówki do zrobienia kiepskiej gry. W Bethesdzie jest bardzo źle i fala zwolnień powinna dotyczyć większości studia wraz z decyzyjnymi i zastąpienie ich ludźmi którzy chcą jakkolwiek pracować.
W Bethesdzie zalęgło się lenistwo i dureństwo. Oni po 20latach martwią się o opóźnienie nowego TES... masakra.
Ktoś się zastanawia nad tym że "to już nie to samo studio", przede wszystkim to już nie ci sami gracze.
TES po prostu zniknął z powierzchni, ta marka stała się martwa. Remastery tego nie zmieniają. Grali zawsze przede wszystkim ludzie młodzi / dzieciaki - oni nie mają pojęcia czym jest TES. A ci którzy zagrywali się w Skyrima są już dojrzałymi ludźmi min. po 30stce.
Dodajmy do tego fakt że Stafield chociaż momentami fajny, tak ogólnie był porażką, był najgorszą ich grą, wielu ludzi się od tego odbiło, na tyle że dla osób które serii nie znają - nie zostaną skuszeni hasłami "gra twórców Starfielda - tylko że w fantasy średniowieczu z mieczami".
TES w tym momencie jest dla nikogo. Ta seria przestała kogokolwiek obchodzić. 20lat przerwy, nie nastawiajcie się na mniej. Oni tam są już na w miarę zaawansowanym etapie prac ale też uważam że szybciej wyjdzie Wiedźmin 4. Bethesda zabiła swoją największą i najlepszą serię.
A patrząc na słabą sprzedaż Gothic Remake, który jest remakiem rewelacyjnym, widać że pomimo posuchy na rynku takich gier, gracze nie rzucają się już na wszystko. Ok, Gothic miał zerowy marketing ale gracze jeśli juz, to kojarzą nazwę SKYRIM, a TES jest absolutnie zapomniane, jak zapomniana była seria Gothic. Microsoft wpompuje pelno kasy w marketing i gra finalnie na siebie pewnie bez problemu zarobi ale to zwyczajnie martwe uniwersum.
Ktoś się w końcu obudził w tym Microsofcie i kazał robić nowego Fallouta póki marka jest jeszcze żywa i pompowana przez serial.
Umówmy się, kto czeka na nowe TES? Już nikt. To pewnie i tak czy siak się sprzeda ale w mojej opinii to jest już martwa i nikogo nie obchodząca seria. Ale go robią i pewnie są już na takim etapie że szkoda porzucać a i zanim by się wzięli w Bethesdzie za Fallouta to już dawno by było po serialu.
Bardzo dobre wieści chociaż nie należę do kultu New Vegas i wolałbym Fallouta od Bethesdy tak po prostu cieszę się na wieści o tym uniwersum.
MS powinien jeszcze mocno potrząsnąć tą Bethesdą. Wypieprzyć tam połowę tej bandy leni, pozmieniać decyzyjnych, nakazać robić gry i wyznaczać im termin. Todd nie ogarnia już od wielu lat.
Co to USA odwaliło w nocy to nie mam pytań. Dobrze grając turniej, dać się tak ograć fatalnej Belgii. I stracić mi drugie trzy punkty :S
Same shit. byłem 12 po grupowej. 1/16 to 4 wpadki i jak tendencja się utrzyma w 1/8 to już po ptokach ;)
Temat jest totalnie rozległy i totalnie ciężki do określenia. Tak jak napisał Bukary, w każdym byle sklepie z odzieżą kupisz ciepłą kurtkę, być może ciężką i potliwą ale nie zmarzniesz.
Wybór masz na zaczynając od podziału na w miarę nie inwazyjne pasujące do wszystkiego - lekkie puchówki/primalofty, przez kurki marek sportowych nastawionych na świetną oddychalność przez po prostu kurtki casualowe czy jakieś dziwne miksy wszystkiego i kurtki 3w1.
Jak chcesz tanio idź do Decathlona czy 4F, jak chcesz miejsko to nie ma nic bardziej streetwearowego niż TNF czy Napapijri, chcesz sportowo i jakośćiowo to Salewa, Salamon, Dynafit. Chcesz elegancko to zwykłe sklepy odzieżowe. Puchówki dostaniesz wszędzie.
Patrz żeby kurtka miała jakąś membranę, na zimę w mieście 10000 wystarczy, i patrz żeby do membrany miała chociaż te 50% z jej wartości, oddychalności. W praktyce 1:1 to cudowne rozwiązanie które działa. Jeśli kurtka nie ma membrany to nie jest wodoodporna i nie daj se wcisnąć kitu o jakiś tam powłokach impregnujących. A jeśli kurtka ma 10tyś membranę i 2tyś oddychalności to się upocisz jak dzika świnia.
No i super, świetna gra która warstwą fabularną, postaciami, głębia tego, projektem i zamysłem świata jest na absolutnie wybitnym poziomie który nie został jeszcze przebity. Jednocześnie sporo tam wad ale nie da się jakimikolwiek wadami przyćmić to jak arcygenialne są wyżej wymienione plusy.
Mnie tylko zastanawia co na liście najlepiej sprzedających się gier, w takiej ilości, robi Pay Day 2 xD
Ee, obstawiac Belgie w tym meczu to albo liczenie na łut szczescia albo naiwnosc :p
Ale dobrze, bo po poprawnie wytypowanej wygranej Anglii spadlem o kilka miejsc wiec licze ze Senegal da wrocic wyzej :d
EDIT: oho, pycha kroczy przed upadkiem xD
Senegal sie podpalil niestety
Nie cierpiąc Anglików, obstawiając ich porażki gubiłem punkty w ruletce, teraz stwierdziłem że no nie ma szans żeby to przegrali. Bardziej sie spodziewałem odpadnięcia Niemców. No nieźle jest. Stracę te punkty ale Angole do domu? W sumie spoko ;)
Jakim gameplay'u? xD
Przecież z tej gry widzieliśmy już wielokrotnie więcej niż 8min...
W każdym razie, super jest, no taki troche inny Wiedźmin 3 - nie da się na to patrzeć inaczej bo po prostu tak jest. Czekam!
Co to był za festiwal tragicznych karnych w nocy w obu meczach... zero punktów na 4 ale spadek tylko o 10miesc także widać niespodzianki plus wielki szacun dla ryzykantów. Czułem że Maroko to zrobi ale Niemcy z Paragwajem... przebieg pierwszej połowy owszem był jasny ale byłem pewien że to wcisną jak Brazylia. Brawo mundial, piękne wyniki - podoba mi się, pomimo utraty pozycji w ruletce :d
A najbardziej to widac po ludziach 40-50lat ktorzy gdyby nie to ze internet jest w smartfonie w zyciu by sie w sieci nie pojawili bo byli by za trudni na obsluge komputera.
Serio, smartfony odpowiadaja za ta brzydka rewolucje. I jak oczywiste jest dla nas jak to zle robi dzieciakom tak pochylcie sie nad tym jak zle to zrobilo ludziom ciut starszym gdzie najbardziej widac to po tym jak lezy wsrod rodakow jezyk Polski.Ostatnio gdzies latal po twiterku temat ze zdjeciem ze szkoly z dyplomem „ukączenia” klasy, ot co, pani pedagog sie popisala.
I niby w kontrze do mojego pomyslu mozna by postawic fakt ze no kurde przeciez jest autokorekta i tez mnie to cholernie dziwi ale wystarczy spedzic na FB kilka minut by zobaczyc killa flagowych popisow.
No, za TAMTYM forum GOLa.
Aczkolwiek uwazam ze po tym jak normalni ludzie przestaja korzystac z FB a Twitter nie nadaje sie dla wszystkich to bedzie jakis zwrot akcji w trendach i takie fora byc moze troche odżyją.
Tylko w sumie co z tego jesli nawet, to forum jest juz przesiakniete nudziarzami, nawet jak sie tu pojawi jakis glupi szybki wątek to zaraz sie zleci banda smutnych ktorym to nie pasuje. Takie troche bledne kolo bo narzekanie ze GOL nie jest taki jak kiedys zupelnie nie idzie w parze z tym ze czasem ktos probuje to rozruszac a jest torpedowany.
U mnie Brazylia i Niemcy ale jestem prawie pewny że w którymś z tych dwóch meczy będzie niespodzianka.
Mam duży ból z Holandia - Maroko, Meksyk - Ekwador, Szwajcaria - Algieria, Kolumbia - Ghana, i Australia - Egipt. Będą ciężary :D
I tak samo nie jestem coś przekonany do Hiszpanii. Toć to będzie wszystko loteria :D
Goście nie mam pojęcia jak albo zrobili niemal 1:1
Tam miało być ALE, palce szybsze od głowy ;)
Eh, ja tu wróżyłem temu Clutch że to będzie openworld na poważnie nawiązujący do TDU a tutaj się w pełni ukazuje że to będzie trochę inna Forza Horizon z fabułą. Kilometrowe skoki autami są, jeszcze jakieś spadanie nimi z samolotu czy coś również z kilku kilometrów i mamy to.
Sama mapa to też jak widziałem nie jest dokładnie Monaco 1:1, tylko jakaś ich własna, ponoć powiększona, wariacja na temat.
Gość odszedł od FH żeby zrobić FH z fabułą i Multiplą. I jakby spoko, uważam że to będzie o niebo lepsza i ciekawsza gra od FH ale jednak liczyłem na większy powiem świeżości.
A FH6 nawet nie dokończyłem, 20pare godzin i rzygam z nudów. Nie wiem co mają we łbie ludzie którzy spędzają przy tym kilkaset godzin.
Pamiętam jak obserwowałem podobny temat tylko że z mapą 5 przed premierą te lata temu.
Goście nie mam pojęcia jak albo zrobili niemal 1:1 dokładnie taką mapę z samych screenów i trailerów jaką R faktycznie umieścił w grze.
Nie samowity to skill, chyba. Więc reasumując, tutaj pewnie też jest to bliskie temu jak to będzie wyglądać aczkolwiek po pierwsze samo R mówiło nie dawno że żaden z tych projektów nie przypomina faktycznej mapy i druga kwestia to to jak ta wyspa w samym kształcie jest właściwie identyczna do tej z 5.
Powodzenia byku. Będzie dobrze i również podziwiam odwagę, żeby z dobrze prosperującego foodtrucka porwać się na nomen omen większe przedsięwzięcie ze stałym lokalem - gdzie łatwo się przeszacować.
Przetrwaj i będzie dobrze :)
gra jest woke bo czaisz, różowy motocykl i rękawiczki xD wy naprawdę jesteście 100lat za... nawet nie wiadomo za czym. świat już wyewoluował a tu niektórych dalej rusza różowy kolor.
Dodatek do GTA4 był o geju, 20lat temu. A wy się idioci oburzacie o kolor.
Ciri, główna postać książek Sapkowskiego, nie może być główną postacią nowej gry bo przecież baba i woke.
Gra która zawsze traktowała o wydarzeniach w stanach, teraz ponownie to robi i patrz, jaskiniowcy oburzeni że czarni z bronią z łańcuchem i social media.
15% populacji USA to czarnoskórzy. W dużych miastach, LA, Miami, NY - znacznie więcej. Jest tam potężna przestępczość, wielkie pieniądze i świecąca biżuteria. Ale tak nie można, nie wolno tak zrobić gta bo przecież to w ogóle powinno być o polskim średniowieczu.
Ja nie mówię że to jest świat który ja akceptuje ale oburzanie się na to że on tak wygląda w 2026roku to skrajny zaścianek i choroba.
To nie pasja więc nie do końca odpowiedź na zadane pytanie ale to bardzo świeże rozważanie więc o tyle dorzucę swoje parę groszy.
Chociaż mogła być w tym jakaś pasja, ale gdzieś już uleciała ze mnie dusza jakiegoś pseudoromantyka, empatyka, osoby bardzo emocjonalnej na wielu płaszczyznach. Za pewne z lekka artystycznej. Żyćko wzięło i przetyrało i jakoś tak z tego odczuwania jakiś większych emocji to chyba został tylko wnerw ;) Chociaż to może moment w którym przesypiam to że emocje powinno budzić przede wszystkim rodzicielstwo.
Każdy chłopiec musi w końcu dojrzeć, albo będzie go bolało to że to się dzieje. Ja jestem tym drugim i powojował by coś jeszcze jak u Molnara o plac broni a tu cóż, terminy, papiery, faktury, rachunki. Przetrwałem klub 27, zobaczymy co Chrystusowe zaraz powie ;)
Trzymcie się byki, pasje piękna sprawa i nie trzeba ich oddawać przez coś, tym bardziej że poza tą presją społeczna na tyranie i opieke nad gniazdem trzeba się czasem odciąć od wszystkiego i oby nie przez używki.

A co to się stanęło że nie ma meczyków ? :s
Dwa mecze o 22, jutro dwa mecze o 21, pojutrze dwa mecze o 23 nie dla europejczyków to
Czyli kończy się już ta najfajniejsza część każdych mistrzostw

Niby łatwe mecze do odgadnięcia ale i tak seria cieszy :d
Korea spieprzyła. RPA po totalnym blamażu w pierwszym meczu przechodzi dalej, kto to widział...
Można już zadawać pytania na które padnie odpowiedź? :P
Czekam. Aczkolwiek cena i wymagania od czapy.
Mógłbym też coś napisać jak koledzy że zerowe oczekiwania mogą dać tylko pozytywne odczucia i może tak jest ale nie przy cenie 300zł - biorąc pod uwagę... wszystko. Bo jednak taka cene trochę determinuje a zestawiając to z nową marką, nowym studiem... cóż, ale remakowi gothica też wróżyłem bolesny początek a okazał się cudowny.

Po fatalnym początku tendencja zwyżkowa i lecimy po sukces :d
dałem D z anglia - chorwacja, tylko przez to że niecierpie brytoli.
Czechy z rpa dramat, turcja z paragwajem dramat, portugalia z kongo dramat.
Widzę że w poprzednich zawsze byłem finalnie minimum w okolicach 50miejsca, póki co sporo brakuje :d
Procesor trochę to blokuje. Swoją drogą jak wpadłes na to żeby wydać tyle kasy na 2080 zestawiając to z i5?
W każdym razie ja do mojego i7 z tej samej serii dołożyłem chwilkę temu RTX 5060Ti 8GB przeżucając się z 2070 super. I różnica jest, jest fajna i biorąc pod uwagę znikome koszty inwestycji (vat, sprzedaż 2070, zwrot 100zł od asusa, 100zł na kolejne zakupy i gre 007) wyszło super. Teoretycznie dużej różnicy niby nie ma między tymi kartami ale DLSS 4 i generator klatek robi swoje.
Na Twoim miejscu szukał bym okazji na 5070 i tyle. Obecnie w okolicy 2400. Nic więcej tutaj nie wskórasz a 5070 przedłuży Ci trochę życie.
Po dodaniu tego nowego uniwersum, wydawanie gry co 2lata, dając 6lat odstępu od danej części uniwersum było by bardzo spoko i całkowicie realne do zrobienia. Dane uniwersum miało by swój czas na rozbudzenie oczekiwania a puszczanie gry co 2lata ze studia dało by ciągły piękny dochód i podbijanie znaczenia studia.
Swoją drogą niesamowita jest różnica w komunikacji Redów w porównaniu z taką Bethesdą:
- Redzi: chcemy się odkupić, tworzymy wspaniałą grę, być może będziemy wydawać grę co roku
- Bethesda: nowy TES zawiedzie część graczy, nie sprostamy waszym oczekiwaniom, może kiedyś coś wydamy
Ktoś może to nazwać pompowaniem balonika ze strony Redów... spoko ale co w takim razie robi Bethesda? Swoją drogą, jak oni nie ogarną nowego TES przed nowym Wiedźminem, a nie ogarną go pewnie przed Wiedźminem 5, to gwóźdź do trumny - wszyscy wiemy jak dobrą grą będzie produkt Redów i wszyscy wiemy czym będzie nowy TES i zwyczajnie to już nie wystarczy, a jechanie na fanach marki nie działa jak każesz czekać 20lat na gre.
W Bethesda się wstrząs przyda, solidny.
Bo na co zasługuje studio które defakto porzuca swoje dwa największa uniwersa żeby stworzyć najgorszą swoją grę w historii (Starfield) i to z potężnym opóźnieniem? Starfield początkowo był planowany na 2017rok wedle informacji w internecie.
Między czasie zapowiadają teaser'em TES6, 8 lat temu. I cisza. Gra pewnie wciąż jest w powijakach i odstęp wyniesie 20lat.
Dodaj do tego że Fallout przez serial wzbudza potężne zainteresowanie, co pokazała cała sprzedaż przy pierwszym sezonie, a oni jedyne co mają do zaoferowania to obniżke cen na steam, bo nawet remaku trójki nie potrafią dowieźć na czas. Następny Fallout wyjdzie nie wcześniej niż 2035 zapewne - znów 20lat odstępu między częściami.
Pieprzyć ich wszystkich. Jak mam czekać po 20lat na grę to równie dobrze mogę nie czekać wcale. Czekam już tylko na nowe gry Redów, a o Falloucie 5 nawet nie chce już myśleć, już za późno.
Nie no luźno chłopaki, ja mam nadzieje że zrobią remake dwójki i zrobią remake trójki (!!!), bo mi się bardzo dobrze w to gra i uważam że odrobili lekcje i jest w pytę.
Obliczam na oko, plus minus, ciężko o dokładniejsze dane, jeśli już zarabiają to super i oby tak dalej i niech dostaną zielone światło na dalszą pracę.
Ale no jeśli gra faktycznie kosztowała 22-28mln euro to tak, 500tyś sprzedanych kopii to mało.
Wiedźmin 2 sprzedał się w pierwszym tygodniu w 400tyś sztukach. Tylko że kosztował 30mln zł a nie euro.
Ale to nie przeszkodziło drugiemu Geraltowi w koniec końców sprzedaniu się w 10mln sztuk także niczego nie można wykluczyć.
Wydaje mi się że przy tak słabej sprzedaży pierwszej części, o remaku dwójki można zapomnieć. Ja zakładałem że na 500tyś sztuk gra się już zwróciła ale to nie prawda i bardzo im do tego daleko.
Patrząc na to że klucz można wyrwać za 120zł, są rynki tańsze, są rynki droższe, niektórzy kupili bezpośrednio na steam, są wersje konsolowe, przyjmijmy te 150zł jako średnią cenę (raczej zawyżoną), 500tyś x 150zł = 75 000 000zł, 75mln podzielić przez kurs euro 4,3 = ~17,5mln euro.
Gra kosztowała w produkcji 22-28mln euro. Taki przedział można znaleźć, nic bardziej dokładnego. Ale nawet biorąc ten minimalny próg 22mln to są 5mln euro w plecy i ta gra nikogo nie obchodzi poza europą wschodnią + Niemcy. Ten wynik nie będzie zbyt szybko rósł bo nie ma na kim i gdzie rosnąć.
Moim zdaniem to katastrofa i ktokolwiek twierdzi że to dobry wynik sprzedażowy jest cholernie naiwny i być może głupi.
Gra okazała się nie wzbudzać żadnego zainteresowania na rynku globalnym, z 500tyś sztuk pewnie większość poszła w Polsce. Z czego większość i tak poszła na PC, z czego większość kupiła na kluczowni a nie na steam za pełną cenę. I jakkolwiek możemy doceniać zrobienia gry dla nas, tak kompletnie nie zmienia to faktu jak marny wynik sprzedażowy osiągnęli.
W Polsce kto miał kupić ten kupił. Na świecie mają to gdzieś, pomimo totalnej posuchy na rynku tego typu rpgów i tego że marka nie jest znikąd. Tam będą ciężary sprzedać milion kopii - co oznacza że będą ciężary żeby gra się zwróciła. Co oznacza że przy dzisiejszej sytuacji w branży - wydawca powie nie. I nie ma co mu się dziwić.
Gry mają zwracać się z preorderów i w całej reszcie na siebie zarabiać. Tak to działa. A właściwie w tym przypadku nie działa.
Mnie ten Clutch strasznie jara, nic mi tak nie zajeżdżało TDU od czasu... TDU2. Ciul z tym harpunem, ludzie będą piali z tego powodu i gra za to oberwie ale Monako 1:1 które będę mógł przejechać Multiplą... no ludzie, ja to biore w ciemno. Mam tylko nadzieje że dodazą licznik kilometrów :)
A krytyki dlc F1 26 nie rozumiem. W sensie zgadzam się z tym że jest coś nie tak z balansem teamów, bo pomimo jasnej rozpiski jaki bolid jest najlepszy a jaki najgorszy, tak wziąłem Wiliamsa który i na tej rozpisce był trzeci od końca i realnie jest też w tych okolicach, żeby móc coś powalczyć ale ogólnie być słabym i pomimo zwiększenia poziomu trudności od mojego standardowego 85 na padzie do 90 to i tak zrobiłem dwa razy Q3 i dwa razy byłem w punktach, w obu przypadkach wraz z Sainzem. Czaje że kierownica dodaje mi szybkości ale jestem w szoku, realnie faktycznie ten Wiliams po prostu jest dużo mocniejszy. Alonso też, pomimo tego że Aston jest niby najgorszy w grze, kręci się przy strefie punktowej - natomiast Stroll walczy z Cadilacami o ostatnie lokaty - reasumując - tak strasznie skopany jest ten balans ALE jakiekolwiek inne zarzuty są od czapy, ot co nic złego nie zrobili, gra jest poprawna, poprawnie zaimplementowali nowe przepisy, to też jest chyba wynik piania bo bateria i ludzie dostali jobla.
Ale co wy cześki gadacie, przecież to dokładnie takie ma być. Cała konwencja jest jak najbardziej właściwa dla Fable. To jest dokładnie to co zawsze tam było tylko lekko wyewoluowane na obecne czasy. Wszystko się zgadza.
Mi też się to reasumując nie podoba i chociaż chętnie sprawdzę tak ciężko będzie mi się teraz przebić przez to czym Fable zawsze było, ale gdybym był dzieciakiem, tak jak dzieciakiem byłem grając w Fable 1, to byłbym całkowicie wniebowzięty.
Po prostu nie wszyscy jesteśmy targetem tej produkcji ale ona taka właśnie ma być.
Gra już na siebie zarobiła bo nie była zbyt droga w produkcji, ale bidny wynik. Marny. Mizerny.
To gra robiona dla Polaków, może Niemców. Nie ma żadnego przebicia na największych rynkach.
W końcu przekroczy milion, będzie się ten wynik ciułał, biorąc pod uwagę mikro zespół i to że dwójka powinna iść już o tyle łatwiej że mają wszelkie assety i górniczą dolinę oraz doświadczenie - powinna ta druga część powstać.
Ale naprawdę, 500tyś sprzedanych kopii w tydzień, gry która jest raczej tania i jest rpgiem z łukiem i mieczami gdzie jest posucha ostatnio w tym temacie, gdzie marka Gothic mimo wszystko nie jest znikąd - to naprawdę marny wynik.
Messi: dostanie medal dla najlepszego człapiącego.
Ronaldo: będzie pośmiewiskiem. Zwłaszcza jak dadzą mu wolne. Szkoda Portugalii bo mogli by to zrobić ale Ronaldo któremu peron odjechał a ego wciąż w kosmosie na to nie pozwoli.
Modric: Piękny czas za Chorwacją, czas przeszły.
Pomijając mechanikę tego harpuna, korzystanie opcjonalne, to wygląda to to rewelacyjnie. Monaco 1:1 plus tereny w okół, no kurde, ja jestem kupiony już samym tym.
I to chyba będzie coś co pozwoli otrzeć łzy po Test Drive Unlimited, bo Solar Crown, chociaż wciąż uważam że to solidna gra w którą pograłem i pogram, tak ogólnie coś poszło nie tak.
Głęboko wierzę że jest miejsce na wyśćigowego open worlda na poważnie, bo Forza Horizon to po prostu Fortnite w świecie samochodówek i niestety przy piątej części już przestało mnie to bawić, a szósta chociaż zapowiadała się dobrze tak po zwiedzeniu całej wyspy zniknęła z dysków i dzięki cześć. Nie chce.
No świetnie mi ten Clutch wygląda, świetnie się to zapowiada. Bardzo czekam na ten projekt. Nie mogę się doczekać pośmigania jakimś śmietnikiem po odwzorowanym Monako. Jedno tylko bym chciał, tak żeby się wyróżnili od Forzy i nawiązali do TDU - licznik kilometrów. Nie wiem, uwielbiam ten drobny ficzer w TDU.
taa bo wcale Głuchowski nie napisał Metra 2035, które jest najlepszą częścią trylogii, które już było w większości na powierzchni. No i wcale przecież nie dostaliśmy Gry Metro 2033 wzorowanej na książce Metro 2033, i wcale nie dostaliśmy gry Metro 2034 wzorowanej na książce Metro 2034 - które całkowicie odbywały się w Metrze. I wcale po totalnie otwartym Metro Exodus które w ogóle nie dzieje się w tunelach, nie dostajemy gry która znów wprowadzi nas w podziemia, za pewne w mniejszości ale jednak.
No i przecież wcale a wcale w książkach nie było nic o rosyjskich nazistach jak i w ogóle o ludzkich okropnościach, żeby zarzucać jakąś propagandę.
Eee. Assetto Corsa kompletnie nie nadaje się na pada. Z jak zapomnij. Ktoś chyba nie ma pojęcia o czym pisze.
Nie ma "symulatora" na pada. Symulatory są na kierownice. Próbowałem, testowałem, walczyłem - nie ma. Kupiłem kiere.
Simcade - do ogarnięcia na padzie to niestety te nieszczęsne Forzy Motorsport i Project Cars. Gran Tourismo jak masz skośną konsole.
Wspomniane F1 jest bardzo przyjemną grą zarówno na pada jak i na kierownicę. Ma przyjemny, łatwy i do dostosowania model jazdy. Śmiało.
Nie. Po prostu k. nie!
Niesamowitym wyczynem jest zrobić grę które jesteś w stanie tak wiele wybaczyć, bo po prostu tak dobrze nadrabia tym w czym jest dobra i niesamowitym wyczynem jest zrobić tak katastrofalnie okropnie głupie, naiwne, idiotyczne, przeciągnięte zakończenie.
Bo jestem w stanie wybaczyć to że gra jest tak cholernie monotonna, gdzie na 14 rozdziałów, poza początkiem, dwoma wyścigami i jednym rozdziałem w którym od początku była strzelanina - cała ta gra polega na tym że najpierw musisz się skradać - cut scenka - i musisz strzelać.
Jestem w stanie wybaczyć zrobienie z Mafii totalnie liniowej produkcji, cofnięcie jej w rozwoju, bo być może gdzieś tam to wychodzi na plus.
Ale nie jestem w stanie wybaczyć tego jak finałowy rozdział w każdej sekundzie robi ze mnie debila - bo jest tak cholernie naiwnie głupi.
spoiler start
Ludzie kochani. Naprawdę tam tej sztucznie pchanej filmowości zabrakło tylko tego że finalnie zamiast to Cesare zabić Enzo (bo po co to zrobił?! wymyślili sobie na siłe złe zakończenie i takie musi być! bo to jest filmowe!) - to że tego Enzo nie porwali kosmici - byle by na siłę upchać takie smutne zakończenie, bo tak. A jakież by to było filmowe jakby nagle pojawiło się ufo! Albo no nie wiem, może Don Torisi po cudownym przeżyciu zakopania żywcem pod gruzami w kopalni żeby na siłę upchać jeszcze walkę z nim na noże - może powinien ożyć po tym po raz trzeci i może powinni tam jeszcze na siłę upchać pojedynek z nim na taniec na plaży jak w San Andreas. To też by było przecież takie filmowe. I zamiast to po prostu skończyć po tym... nie! Przecież tu musi jeszcze pojawić się rozgrywka Izabelą bo inaczej to nie było by filmowe! Zabawa w ciuciubabkę z Tino to kwintesencja tego syfu. Jak można gre zakończyć w ten sposób, tak okropny sposób. To jest absolutny dramat. Nie jestem w stanie skupić się nad tym że to zakończenie jest jakoś tam smutne, pomyśleć nad tym - bo przede wszystkim to zakończenie jest tragiczne, irytujące, złe, naciągane, głupie, naiwne i robiące z gracza debila.
spoiler stop
To naprawdę była fajna gra, do 12 rozdziału. Pełna różnych idiotyzmów, naciąganych irytujących i naiwnych, bo komuś się profesje pomyliły. Wszystkie te idiotyczne wstawki z cutscenkami w walkach na noże bo przecież każdej musza na siłe dodać tonę naiwnej i głupiej dramaturgii. Wszystkie te idiotyzmy w stylu jak Enzo przechodząc przez drzwi podczas strzelaniny albo pogodni za kimś musi obrócić się plecami do zagrożenia bo zamyka za sobą drzwi... tak, i dokładnie w tym momencie NIESPODZIEWANIE zostajemy zaatakowani przez tego kogo goniliśmy. Da się to wszystko wybaczyć. Da się wybaczyć do bólu przewidywalną fabułę w każdym mikro zdarzeniu. Da się. Bo to naprawdę przyjemna gra pomimo wielu wad. Ale tego tragicznego finału nie wybaczę. Tragedia.
A największym ficzerem całej tej gry wedle twórców to jest chyba dźwięk kaszlu, którym na siłę karzą nas przez kilka długich chwil przez całą grę. Ot co, dźwięk kaszlu, realistyczny taki. Wow, dajmy go jak najwięcej, to doda filmowości.
Jeszcze wczoraj wiedząc że zostały mi dwa rozdziały, myślałem sobie o tej grze, byłem gotów nazwać ją moim największym wyrzutem w gejmnigu - jak tą grę odrzuciłem - a jaka okazała się świetna - ale nie, finalnie jednak niestety miałem rację.
Te wszystkie filmowe gry to rak branży. Naiwne naciąganie wszystkiego byle by tylko próbować dodać trochę dramaturgii i cutscenkę to absolutnie rak tej branży. Jak ktoś ma ambicje robić filmy (nomen omen tragiczne), to niech się weźmie za profesję reżysera filmowego.
Jeszcze wczoraj, przed ruszeniem 13 i 14 rozdziału wleciała by tu mocna 8, polecenie, bicie się w pierś i docenienie. Dziś, nie polecam, dajcie se spokój, "trudne sprawy" mają więcej głębi i sensu w swojej fabule i zakończeniach niż to i nie są tak do bólu cholernie głupio gównianie naiwne. Ja wysiadam. Nigdy więcej.
ADMIN: Proszę ukrywać spojlery.
The Blood of Cyberpunk? :D
Spoko, niech kombinują ale to ja w takim razie czekam bardziej na kolejne czesci niz na pierwsza.
i troche mnie to wytraca z mysli czym bedzie projekt Hadar od Redow…
Zapędzony tu najnowszym newsem muszę w pełni przyklasnąć koledze wyżej, a może nie tak w pełni bo ja obstawiam dogadanie się z Grzędowiczem na zrobienie gry w klimacie jego "Popiół i kurz".
Nie do końca wiem skąd u mnie takie przekonanie, może z tego że sam knułem jak taka gra mogła by wyglądać i może trochę życzeniowo próbuję przewidzieć.
Ale też, jak Redzi mieli problem z Sapkowskim wymyśliłem sobie że powinni się wziąć za "Pan Lodowego Ogrodu", koniec końców nie ma po co bo zostali z Wiedźminem, a za zrobienie gry na tej podstawie wziął się ktoś inny (i sobie głupi ryj rozwalił), no a że mam czutkę na tego Grzędowicza to możliwym jest że Grzędowicza nie porzucili i szukając czegoś na grę w jakieś wariacji teraźniejszości wyjęli mi wizje z głowy.
Nie wykluczał bym też czegoś w klimatach naszych lat 70/80tych lub w klimatach około pierwszo/drugo wojennych.
Ale tak, demony, sny, wymiary, teraźniejszość, mroczność. Stawiam dychę ;)
no dobra to jeśli tak to tam musi pojawić się Iorweth, oni wiedzą że wszyscy go szukali w trójce, ostatni szansa :d
a może. może coś poknociłem. może źle to rozłożyłem w czasie. patrząc na to że niektórzy faktycznie mają ten ranking w okolicach 300 to faktycznie chyba jest od zawsze.
W takim razie, nie było gdzieś kiedyś w trakcie jakieś inby o coś w stylu leveli forumowiczów? Jakiegoś drugiego rankingu?
Demencja mnie męczy :d ale i ciekawość teraz :d
tak mniej więcej pamiętam spinę Soul vs. Lifter i przecież w tedy jeszcze nie było rankingów, a ten tam pisze że z konta Smuggler (które niby tu funkcjonowało 12lat) dostał po rankingu. Nie wykluczone że czas tak leci że może i funkcjonowało 12lat ale z tymi rankingami mi się coś nie zgadza.
Nie mniej jednak, straszny idiota z naczelnego CDA. "Nie podoba się to nie kupuj" no super, ależ buntownicze. Normalnie emeryt w glanach i z puszką montany. Już tytuł tego czegoś pokazuje z czym mamy do czynienia i że lepiej nie mieć z tym nic do czynienia.
"odkąd cytowanie oficjalnych danych to kpina czy drwiny", xD jak nastolatek który odkrył że boga nie ma, pojedzie do babci na wsi i będzie jej tłukł że bóg nie istnieje i że są na to badania.
Masakra.
O żesz. Ale podbicie.
Dobrze pamiętam, że Ty jesteś z okolic BB nie? To Ty kiedyś wrzucałeś jakiś film z jazdy gondolą kolejkową? :D
Siema. Żyje tu ktoś xd? Blanty i słodycze dalej w życiu?
Tak średnio bym powiedział ale wciąż parafrazując "wygrał hiphop" i chociaż już prawie bez używek tak wciąż głupoty w głowie :)
Darek wariacie jak życie i która to była Twoja ksywka?
Nikodem wariacie
Szymek warciacie
Jakby dobrze poszukać to do Szymka i Darka powinienem mieć gdzieś numer telefonu, sprzed ~15lat ale zawsze ;)
Zresztą pamiętam imiona i nazwiska niektórych, możesz czas się dla fabuły odezwać ;)
Ktoś ostatnio podbił Leniwą Karczmę i mgr. Kuba, to prawdziwy ziomeczek był walący browary i jarajacy blanty w ogólniaku. Teraz taki prawilny się zrobił!
Wow. Niesamowity jesteś staruszku. Niesamowicie żenujący. Tak na poważnie bierzesz i piszesz jakieś wrzuty o parówach i odwołujesz się do czegoś sprzed 15lat? Wow. Na bide masz z 50tkę - patrząc na to że jesteś na tym forum od zawsze - powinieneś wymagać od siebie cokolwiek a tymczasem ja z czasów nastoletnich pijący i jarający siuwax (to jakiś powód do wstydu według Ciebie? :d), miałem więcej ogłady. Podrzucić Ci nie wiem, mój Twitter? Przeczytałeś już wszystkie moje wpisy na tym forum? Dawaj, napisz coś jeszcze tak wybitnego. Albo lepiej zamiast stukać w klawiaturę postukaj se w czółko i echa posłuchaj. I wróć jak Ci demencja odpuści.
Ale za info o podbicie leniwej dzięki, przejrzę chętnie bo mi umknęło a fajny sobie wątek prowadziliśmy z "ziomeczkami".
A co do piwa, to odświeżyłem to sobie dla jajec i wcale nie pisałeś o piciu codziennie, przynajmniej nie na początku - tak jak tutaj, poleciałeś radykalizmami, jak to, cytując dosłownie początek: "Piwo to jest dla dzieci albo dla mentalnych żuli (wiesz 4paczek co wieczór hehe normalnie ładujemy musi być hehe na rozluźnienie hehe)" i jak spadła na Ciebie słuszna krytyka, że co to za bzdury kompletne, to wtedy przeszedłeś do tego chlania codziennie.
Piłka jest w grze. Jeszcze coś kombinujemy. Easy. do startu mistrzostw trochę mamy.
Trzymam kciuki, oby się udało ale zamykam już mordkę, wytrąciłeś mi wszystkie moje ALE ;)
Nie no tak, bo przecież nie ma nic innego na skali bycia mężczyzną, albo ubierasz miniówki i udajesz dziewczynke z anime, z brodą albo chlejesz harnasie przed monitorem, również z brodą. "good job".
Wiesz, rozumiem że jako kobieta masz problem z tym że nie każdy ma potrzebę bycia opiniotwórczym czy jakkolwiek w centrum uwagi, bo wy to macie wrodzone ale skąd pomysł o takiej potrzebie u mnie to już totalnie nie czaje. To forum dyskusyjne i jak jakkolwiek można podważać sens niektórych postów tak hej, oświecę Cię, Twoje 7148 też było próbą bycia opiniotwórczym? No jeśli tak to tylko pamiętaj że " z jakiegoś powodu wydaje im się, że ich zdanie na jakikolwiek temat jest opiniotwórcze", "keep on trying".
Swoją drogą internet to ciekawe miejsce, w jednej dyskusji jeden ci wspomni jak krytykowałeś chlanie codziennie piwska, bo w kraju żłopiącym nie wolno, a druga przyjdzie i doslownie kilka linijek nizej weźmie i ci napisze ze łoisz harnasie bo hehe wiesz chłopaczki w miniówkach ci nie pasują. "Keep on trying" nr 2.
ale nie wrzucaj mnie do jednego worka z brodatymi chłopami w miniówkach
Od nastoletnich onanistów do furasów w ciągu jednego posta. Szybko poszło. 🙀😹🙀
W sumie to nie znam się na tych waszych określeniach zniewieściałości. Ale ok, już na szybko sprawdziłem furasy przebierają się za maskotki i może nawet było by to urocze, gdyby nie fakt że robią to chłopaki a co gorsza również dorosłe chłopy, w dodatku opierając na tym swoją osobowość.
To jakim, koniecznie perioratywnym, określeniem właściwym nazywamy tych wszystkich świrów od przebierania się za żeńskie postacie z anime itp.?
Ale proszę zostawić nas w spokoju.
Ok, misiu.
z nowości to Crimson Desert. Gra ma mnóstwo wad ale i sporo plusów. Ja się trochę odbiłem - wrócę kiedyś ale gra na pewno nie prowadzi za rączkę a patrząc na ilość dostępnych wszelkich mechanik to momentami wręcz może przytłoczyć.

Po paru godzinach więcej muszę niestety napomknąć jeszcze o niesamowicie irytującym ai. Boty jak ktoś niżej napisał, nie zważają w ogóle na nas na drodze i cisną swoją linią, taranując nas bez jakiegokolwiek zważania, masę zakrętów kończę obrócony bokiem bo rozpędzony bot ignorujący inne auto na drodze w trakcie zakrętu uderza we mnie i pcha. To jest naprawdę słabe. A zważając że to 6 część serii plus wydali 8 części torowego Motorsport - nie dopuszczalne.
Model jazdy i jego delikatnie zmiany - wstępnie oceniłem na plus ale nie wiem, dziwnie mi się w to jeździ na padzie. Dziwnie się auto zachowuje, zwłaszcza przy minimalnych prędkościach - delikatny skręt powoduje jakieś miotanie autem a zaś przy średnich prędkościach auta są strasznie nie zwrotne. Odpaliłem na szybko wczoraj FH5 to tam, zarówno tego jak i aż tak złego ai nie czuć.
The Crew Motorfest ma o wiele przyjemniejszy model jazdy.
Nie wiem z jakiego powodu ludzie mają jobla na punkcie Japonii ale ten jobel wpływa na pozytywniejszy odbiór FH6, która do faktycznie fajnej FH4 ma daleką drogę. Jedno czego na pewno nie można odmówić Forzie Horizon to potężnego zainteresowania nią wszelkich jutuberów którzy raz że sobie monetyzuja granie w grę co i tej grze napędzają gigantyczne zainteresowanie i sprzedaż. Chapeau bas dla twórców za to, co nie zmienia faktu że gra jest zwyczajnie średnia
2. Inna sprawa do Prawa do Mistrzostw, których nie mamy. Zawsze udawało nam się to obchodzić ugadując z dystrybutorem gry, która maiła licencję MŚ, ale Ci już wynieśli się z kraju. Nawet nie wiem w tej chwili czy jest z kim gadać. Nie chce ryzykować wojny z FIFĄ, której nie wygramy.
Hmm. O tyle mnie to zastanwia że przecież jest cała masa gier choćby przeglądarkowo mobilnych które posłuchują się flagami, nazwami krajów, są w jakiś sposób o piłce nożnej, czasem nawiązując do konkretnych rozgrywek. Przecież to na bank nie ma nigdy żadnej licencji a istnieje. Same flagi bez nazwy krajów reprezentacji? Unikanie wszelkich słów typu "mistrzostwa świata"? Myk z dogadaniem się z dystrybutorem udowadnia że w myki potraficie :>
1. Ruletki bez drogich nagród nie były spektakularnymi sukcesami. Tych nie ma obecnie. Dodatkowo w tych MŚ nie ma Polski. Więc zysku dla strony tutaj realnego nie będzie.
Czaje. Nie ma Polski więc też ciężej znaleźć jakiegoś sponsora metodą lokalną. Sports Interactive ma kiepski rok, pewnie pare kopii FM'a dla nich to obecnie totalnie zbędny wydatek myśleniem korporacyjnym. Nagrody też pewnie przyciągały ludzi zainteresowanych samym wygraniem i zapewniało to jakaś reklamę na stronach do zbierania wszelkich konkursów i promocji. Czaje. Może jakiś układ z Canal +? Oni tam coś nie co potrafią w takie rzeczy, są chyba w miarę luźni i są z piłką mocno związani (ale nie wiem czy transmitują MŚ). EA FC nie ma swoich przedstawicieli w PL? A może zamiast zrzutki na samo zrobienie ruletki, zrzutka od uczestników na nagrodę? Nie wiem, głośno myślę.

Nie no wcale.
Na zdjeciu ekipa 15letnich - zapewne chłopców.
I z jednej strony najazd takich odszczepieńców - a z drugiej strony najazd tych którzy przyszli to "podziwiać".
Ale nie no co Ty, gdzie... furasy się oburzyły. "wszyscy zdrowi".
O ile Wam się ruch zwiększał na stronie przez ruletkę? Jestem przekonany że o SPORO. Ja nie chwytam tej odmowy. Zwłaszcza tekstem "świat się zmienia", no zmienia się ale nie trzeba się przykładać do tego że na grosze.
Jestem przekonany że gdybyście nawet odpalili jakąś zrzutkę finansową na koszty pokrycia stworzenia ruletki to, o ile nie zawodzi mnie oszacowywanie tego, w moment taka kwota została by zebrana.
Nie Twoja wina, nikt Ciebie nie wini ale do dupy z czymś takim. Nie robiąc nic przyczyniacie się do co raz mniejszego zainteresowania forumkiem.
Alternatywa brzmi średnio i wszyscy dobrze to wiemy. Spoko, jeśli to jest jedyna możliwość to to zróbcie bo to też jakiś ukłon który pewnie wynika z faktycznego zainteresowania niektórych pracowników GOL'a i ja to szanuje. Nie mniej jednak, nie hejtuj gracza, hejtuj gre - do dupy!
Jeśli ktokolwiek uczęszcza na takie wydarzenia, to nawet w skali forum o grach, powinien z automatu dostać dożywotniego bana, żeby nie zatruwać środowiska.
Zlot młodocianych onanizatorów poprzebieranych za żeńskie maskotki kontra banda pdf'ów. Ot co, impreza tematyczna.
No jak nie będzie ruletki. Nikogo nie obchodzą nagrody, ruletka była też jednym z łatwiejszych źródeł do "kontrolowania" sobie mistrzostw.
Nie zgadzam się na jej brak! Ruletka jest nie kompatybilna pod nowe forum? To zróbcie forum kompatybilne pod starą ruletkę.
Ależ Choroszcz tu odwalacie. Tak samo z całym tym zamieszaniem wokół gta 6. CHOROSZCZ.
Ja to ogólnie trochę nie kumam jak po skończonej pracy czy tam szkole chce się komuś jeszcze z kimś nawijać w formie online z obcymi ludźmi na słuchawkach :D
Czaje wszelkie ugrupowania związane z danymi grami online itp i spoko, sam bym se chętnie poszukał jakiejś ekipy do grania w NBA 2k, albo do wyścigów ale dla mnie to powinno ograniczać się do krótkiego i najlepiej tekstowego "cześć, gramy", nagadam się w pracy, nagadam się z wszelkimi osobami osobiście po pracy, werbalne relacje online to jakiś nadstan którego nie potrzebuje.
Po wczorajszej błyskawicznej przeprowadzce na Nową Zelandię ;) pograłem parę godzin i w sumie nie mam pojęcia na co ja czekałem. Gra jest do bólu nudna. Ot co, auta, mapa, mikroskopijne Tokio, beznadziejnie nudne wyścigi plus klimat fortnite i wyścigi z wielkimi robotami...
Ok, jest ładnie, na PC masa możliwości ustawień graficznych i ładna ta Japonia, lampy ładniej świecą, model jazdy jest trochę zmieniony na plus, styl graficzny trochę zmieniony na plus. Nic poza tym.
Gdybym tą szóstkę dostał po fajnej czwórce i po tylu latach być może byłbym uradowany ale ta Meksykańska piątka po drodze jakoś to wszystko rozmyła. I chociaż między 5 a 6 mieliśmy najdłuższą przerwę między częściami to i tak, dostaliśmy po prostu po raz kolejny tą samą grę z tą samą zawartością tylko ze zmienioną lokalizacją - na taką fajniejszą.
Naprawdę nic specjalnego. Nie ma tu żadnych nowości, zadnych ewolucji a tym bardziej rewolucji. To jest poprawna gra, to jest ładna gra ale nie ma w niej NIC.
Nie mam pojęcia nawet jak to ocenić. Bo z jednej strony wszystko jest ok, lepiej niż w części poprzedniej. A z drugiej strony nuda, wtórność i idiotyzmy. Nie wiem.
Ehh, gry na podstawie Grzędowicza wyczekiwałem mocno. Pan Lodowego Ogrodu jest rewelacyjny, zasługuje na adaptację, jak Wiedźmin. Jak Redzi sądzili się z Sapkowskim miałem marzenie żeby go olali i wzięli się za Grzędowicza... cóż, wstępnie wyszło dobrze, Wiedźmin swoje a to miało powstać i tak.
Pierwszym red flagiem było to że chcą z tego zrobić jakiś obsrany soulslike a teraz to już nie ma żadnego znaczenia. Szkoda.
2026rok. Spoko, to głupie. Spoko, są dwie płcie a reszta to debilizm.
ALE DLACZEGO KOGOKOLWIEK TO DZIWI W 2026ROKU?
Absolutnie nie znoszę wszelkiej maści krasnoludów, niziołków, gnomów, karakanów, kurdupli.
Jak i również unikam raczej wszelkich khajiit'ów, orków, ogrów, ropuch, jaszczuroludzi i innych takich wymysłów.
Człowiek. Ewentualnie Elf. W BG3 użyłem "diabelstwa" bo mi pasowało do narracji.
O samej grze dowiedzieliśmy się tylko tyle, że jest tworzona na Unreal Engine 5 zupełnie od podstaw, tj. nie będzie czerpać z WRC Generations ani wcześniejszych produkcji zespołu KT Racing. Nie brzmi to najlepiej w kontekście projektu, który ma zostać opracowany w tak krótkim czasie…
A ja tam akurat o to się nie martwię. Gry nie powinny powstawać 10lat i dwa lata, ponad dwa lata na rajdówkę dla osób z doświadczeniem w robieniu jej to aż nad to. Czekam, bo rajdom przyda się odświeżenie, przyda się nowe spojrzenie. UE5 trochę przeraża ale to nie musi oznaczać katastrofy.
Po sieci krążą doniesienia, że KT Racing straci większość załogi (84 spośród 122 pracowników). Endurance Motorsport Series miałoby zostać wypchnięte na rynek najszybciej, jak to możliwe (letni termin premiery oznaczałby, że deweloper kupił sobie jeszcze trochę czasu), a potem posady zachowałby tylko zespół odpowiedzialny za utrzymywanie TDU: Solar Crown przy życiu.
No i to już są naprawdę złe wieści. TDU Solar Crow ma masę wad ale to fajna gra, ścigankowy open world na poważnie, bez wyścigu z robotem, bez 10kilometrowych skoków, bez jakiś totalnych dziwactw które serwuje forza i the crew. Moim zdaniem jest miejsce na taką grę na rynku i ja jako fanatyk pierwszego TDU trzymam kciuki żeby dano im stworzyć kolejną część.
Gdyby odpuśćili ten cały online odbiór Solar Crown też byłby dużo lepszy.
Przede wszystkim przelicz siłę na zamiary. Są rasy które wymagają dużo ruchu. O ile masz dom z ogrodzonym ogrodem masz łatwiej.
Jakby wiadomo że psu w każdych warunkach z ludźmi którzy go chcą będzie lepiej niż w schronisku czy z jakimiś świrami ale są rasy którym jak nie dostarczysz dużo ruchu to będą się męczyć.
Mniej więcej przekmiń warunki, ilość osób która będzie mogła poświecić temu psu chwilę i na tej podstawie coś wywnioskuj ;)
Ja miałem cudownego potulnego rotwailera i mam cudownego dzikiego labradora. W obu przypadkach wspaniałe pieski.
totalnie odgrzewany kotlet tylko że z trochę bardziej pożądaną lokalizacją.
oni skopiowali wszystko z forzy 5, co za tym idzie z forzy 4, co za tym idzie z forzy 3. Cały hud, menu, dźwięki menu, czcionki. Dokładnie ta sama gra z tą samą zawartością od 4 części. Zmienia się tylko lokalizacja i dodają dosłownie PARENAŚCIE nowych samochodów.
I żeby nie było, ja chętnie sobię w tą Forzę pogram, fajnie ta Japonia wygląda ale bez kitu, żeby nawet nie próbować zmienić hud i kopiować wszystko przez 4 kolejne części serii?
Co z tego że jest 600 czy 700 samochodów, skoro nowych, takich które nie były w poprzedniej części jest zaledwie kilkanaście? Rozumiem że cała idea jest taka, że skoro raz wsadzili tyle aut to będą je wałkować przez 20lat żebyś na pewno dał radę się wszystkimi przejechać.
Pierwsza gra w jaką grałem to była jakaś czarno-biała koszykówka na playstation 1 (może ktoś wie co to było? :D)
Chyba chodziłem w tedy do tzw. "zerówki", miałem te plus minus 6/7lat, początek nowego tysiąclecia, brat przyniósł konsole.
Bardzo dobrze pamiętam jeszcze z tamtego okresu Crash'a 3, GTA2, Wipeout, Tekkena 3.
EDIT: dlaczego do cholery ciągle ktoś odkopuje stare wątki w ten sposób :S
Kupione w Clicku za ile...? 8zł?
Niesamowicie świetna gra, biorąc pod uwagę że można ją było kupić tak tanio tak szybko po premierze. Czy to jeden z najlepszych "pełniaczków" z gazet o grach? No z tych nieoczywistych na pewno. Google podpowiada że to był styczeń 2005roku. Szczylem byłem, kupione gdzieś w kiosku na nowej hucie...
Ciekawi mnie czy ta gra poza Polską też ma jakąś rangę czy to tak trochę jak z tym całym Gothiciem u nas ;)
A mnie zastanwia czy GTA 6 w ogóle potrzebuje poteżnej akcji marketingowej.
Umówmy się, kto kiedykolwiek w cokolwiek grał - zna markę GTA. GTA V zrobiło im taką robotę.
Oni wpakują w to jakąś niewyobrażalną kasę a i tak bez tego każdy wie że to wychodzi pod koniec roku i każdy kto będzie chciał to to kupi, nikogo nie namówią malując mural na jakimś budynku w centrum LA - bo nie muszą nikogo namawiać.
To i tak masz farta że Ci część wygenerował. Gemini jest świetny do tego żeby pomagał w formie informacyjnej ale moja współpraca z nim na plikach docx/excel/pdf czy próba takich generowania to była raz że katorga a dwa że i tak tego nie zrobił.
Koniec końców korzystam zarówno z Gemini który jest dla mnie nie zastąpiony do pomocy w szukaniu odpowiedzi na różne zagadnienia, czy do zbierania wszelkich informacji - by później je łatwo wyciągnąć. Korzystam z Copilota który świetnie sobie radzi ze swoim ekosystemem Microsoftu, excel, docx - wszystko robi jak trzeba - ale nie generuje pdf. No i korzystam z chat gpt który służy mi jedynie do konwertowania docx na pdf bo robi to jako jedyny bez problemowo oraz jako jedyny z tych trzech bez problemowo radzi sobie z generowaniem jakiś tam grafik.
* chcę zaznaczyć że ja się dopiero uczę tego wszystkiego, poza sporadycznym skorzystaniem w ramach ciekawości kiedyś tam, od jakiś dwóch miesięcy staram się ai wykorzystywać do pracy i ogólnie jestem zachwycony tylko że niestety trzeba korzystać z kilku bo żaden nie jest w pełni samowystarczalny do moich potrzeb. Może coś źle robię. Nie wiem. W każdym razie z sukcesów korzystania z AI, udało mi się już pewne zadanie które normalnie zajęło by mi tydzień pracy - ogarnąć w ciągu może dwóch godzin.
Podsumowując:
Cena z dupy.
Wymagania z dupy.
Gra gorsza i brzydsza od 11letniego Wiedzmina 3.
Pare dni przed premiera pojdzie info o denuovo, w polaczeniu z ue5.
Gra na konsolach bedzie wygladac tragicznie a na pc bedzie dzialac tragicznie.
Sukces murowany.

290zł
Oby dowiezli bo bedzie pogrom jak za taka cene
Czekam!
W mniejszych miastach sytuacja jest taka sama ;) Zwłaszcza w tych wspomnianych Żabkach, obsługa w większości przypadków jest Ukraińska. Póki są mili to mam z tym pełny luz aczkolwiek można się nad tym zastanowić...
Ale jeśli to oznacza że młodzi rodacy pracują w lepszych miejscach to cóż, jestem za. Aczkolwiek poszukiwałem sobie teraz kogoś w rodzaju asystenta/tki dla siebie w pracy, moje rozmowy polegają wyłącznie na poznaniu się i pogadaniu o wszystkim i niczym i to co młodzi ludzie czasem przechodzą na początku drogi zawodowej to jest katastrofa całego systemu i społeczeństwa.
A co do tematu przewodniego, no, groźna ta lista całkiem ale tam jest bardzo dużo Gruzinów których już tak za bardzo nie przyjmujemy. Lepiej późno niż wcale.
Pomijając cały aspekt paktu migracyjnego, powinniśmy w trybie pilnym ograniczyć możliwości wjazdu Kolumbijczyków itd. bo procedurę mają na ten moment zaskakująco łatwą a to są Gruzini razy 3, tylko że bez zorganizowanych struktur - jeszcze. Gruzini tu już mieli wszystko poukładane od bardzo dawna.
Ale co go niby boli? Przecież im pogratulował?
No ja tam widzę dość mocne "przez zęby", niby porady i o zgrozo jakąś potrzebę z jego strony do weryfikacji (!!).
Dla mnie tam jest jakaś zawiść i złowrogość.
Gdyby nie newsy w TV pewnie sam zebrałby znacznie mniej
Oj tutaj się nie zgadzam i to zdecydowanie. Ludzie internetu nie potrzebują telewizji. To telewizja się tam próbowała wpychać bo sie zrobiło głośno. Telewizja tam nikomu nie była potrzebna, żadnemu uczestnikowi i żadnej firmie która dokonała wpłaty. Tego streama w szczycie oglądało 1,6mln osób wczoraj. W ciągu tych 9dni tych osób było i tak znacznie więcej. Telewizje teraz bardzo często mogą jedynie pomarzyć o takiej oglądalności, pomijając wszelkie nagłe skoki typu wydarzenia sportowe.
Ludzie z telewizji owszem, aktorzy itd. tak, przyszli, napędzali - super. Ale sama telewizja? Oj nie.
- jakiegoś Łatwoganga?
- Ja pierwszy raz o gościu usłyszałem chyba przedwczoraj, a ponoć to jakiś wielki internetowy celebryta-przekozak z rrkordami na insta za zdjęcie własnej giry. LOL :)
Świat się zmienia, zdjęcie giry to dość znamienny dowód ;)
Ale w tej sytuacji i już po tej akcji trochę ignoranckie jest używać określenia "jakiś" wobec niego. Piotrek, bo tam na imię ;) robił dużo różnych rzeczy już, ja też już dawno nie jestem targetem internetu ale piosenka z Edem Sheeran'em mogła już dość mocno się obić o uszy krajan :)
Poza tym, jak widać, to fajny gość który zrobił wielkie rzeczy więc trzeba się chyba oswajać do jego facjaty bo będzie, oby, go więcej.
Na pewno pod dobrym postem kliknąłeś "odpowiedz"? :D Przecież ja nic takiego nie sugeruję.
Oczywiście że w takich akcjach muszą brać udział wszelcy celebryci i "celebryci" i było by idiotycznym sądzić inaczej. To że czasem ktoś tam miał brzydkie parcie na szkoło to cóż, jeśli ceną za zebranie 250mln zł dla dzieciaków jest patrzenie przez chwilę na karolaka to jestem gotów tą cenę ponieść ;)
Natomiast Owsiak poza tym że owszem również ma celebrytów przy sobie to w jego akcje zaangażowanych jest tysiące wolontariuszy, sam wośp zatrudnia masę osób, a Owsiak jeździ eleganckim samochodem i mieszka w posiadłości. Jego akcja jest ogromna, telewizyjna, ma sceny, ma miasta. I żeby nie było, ja tam nic do działalności wośp nie mam i nie obchodzi mnie czym jeździ, chyba, ale jego komentarz do sytuacji ze zbiórką "konkurenta" który z krzesła w mieszkaniu zrobił taki sam wynik jest żenujący i fanów sobie tym nie przysporzy a przeciwnikom da argument. Ba, ewidentnie pokazuje że go to boli, jakby to nie pomoc była najważniejsza :)
Odrzuciło mnie to że jedna glownych twarzy akcji jest patostreamer i prawdopodobnie pedofil :/
jeżu, kto? Akcja miała w sumie dwie twarze. Jeden może i jest pato ale nie jest streamerem a raperem a drugi może i jest streamerem ale nie jest pato.
Albo o czymś nie wiem albo pociskasz jakiś ciężki farmazon.

No to chłopaki pamiętajcie żeby żel do mycia jajec to se kupić od neboa albo onlybio, kobiecie kupić coś w eveline cosmetics (ewelina kosmetyczna <3) albo w aparcie jak tam coś narozrabiałeś bardziej. Koniecznie dostawą inpostu ;) Kup se pićko od dzika i tymbarka a dom to niech wam wybuduje budimex. Półki uzupełnijcie książkami z wydawnictwa niezwykłe a viking niech wam przywiezie jedzonko.
Było pełno Polskich firm które wpłaciło mniejsze kwoty niż top 15, może ktoś zrobi jeszcze listę.
Kolejny fajny powód do wspierania Polskich firm. Jak masz wybór to czemu se nie kupić mydła z neboa.
A z Owsiaka też niezłe bydło wyszło właśnie. Stary zazdrosny że można bez poniesienia gigantycznych kosztów, zatrudniania masy osób i drogiego samochodu pod willą zebrać tyle co on ;)
haha niezly psychopata sie znalazl. Staje ci jak to piszesz? lol
Ale to mi zarzucasz bycie prymitywnym? xDDD
To sie lecz, bo chyba by sie przydalo. I moze sie zastanow jednak co piszesz. Bo po pierwsze uj ci do mojego zdania na jakikolwiek temat. Po drugie zaczynasz podchodzic pod grozby karalne, wiec sie ogarnij. Bo jestes nie tylko prymitywem z kompleksem wyzszosci, ale takze latwowiernym glupkiem, ktory odmawia innym rozsadnej dozy sceptycyzmu (i cos mi sie wydaje ze do tematu wrocimy lol, jak sie na ta kase rzuca sepy).
Bo takie "krotnie lonty" to sie skoncza taka zbiorka, ale dla rodziny twojej ofiary ktoregos dnia.
xDDD
ła, 3:20, piwniczniak skończył granie i się wyłonił znad klawiatury udowadniając po raz kolejny jaki pusty łeb ma.
Rozsądną dozę sceptyzmu to powinni mieć wszyscy wokół ciebie, o ile ktokolwiek tam jest.
Mogę być prymitywem, mogę być uosobieniem hiperboli, mogę być kimkolwiek tam chcesz.
I jeśli ktoś taki jak ja mimo wszystko wytyka takiemu jak ty czym jesteś to cóż, przemyśl to.
pod te podpadanie pod groźby karalne podać ci już dane do pozwu czy coś?
.
A pomijając temat tego błazna,
250mln! Gratulacje narodzie! Obyśmy dożyli kiedyś świata w którym takie zbiórki nie są potrzebne ale skoro jest jak jest to oby jak najwięcej takich akcji. WOŚP w strachu ;)
Wręcz przeciwnie, powinniśmy co raz bardziej piętnować odpadki, osoby w taki sposób upośledzone społecznie. Powinniśmy każdego kto odstaje od normy aż tak bardzo w tego typy przypadkach które w dodatku jeszcze nie mają problemu głosić swojego idiotyzmu - jechać - do spodu - wszystko w okół nas jest zepsute - za naprawianie społeczeństwa powinniśmy się brać sami między sobą.
Im jestem straszy tym krótszy mam lont do wszystkiego. Z prostej przyczyny, szkoda czasu na okropnych ludzi, nawet w formie jakiś wpisów w internecie, szkoda czasu na okropnych ludzi wokół, szkoda czasu na okropne prace itd., szkoda czasu na wszystko co jest złe.
Zasada "każdy ma swoje zdanie" nie obowiązuje w przypadku tego jak ktoś jedzie po tym że ktoś inny uzbierał 200mln na chorych dzieciaków. Hatfu. Usuwać takich, niech siedzą w tych swoich piwnicach bez dostępny do światła dziennego. Przemoc? Wyzwyska? Nie ma takiego wyzwiska które by było tak równie złe jak złe jest wytykanie takim akcjom że są jakkolwiek głupie. Hatfu. Może inaczej się nie da niż wyzwiskami i ewentualna przemocą. Nie mam z tym żadnego problemu i zachęcam każdego żeby tez nie miał z tym problemu, pokazujcie ŚMIECIOM że są ŚMIECIAMI.
No popłacz się tam znowu.
Przynajmniej teraz masz jakiś wazniejszy powód niż gra komputerowa, teraz masz powód udowodnienia że jesteś zwykłym niczym.
Piękna akcja i pięknie pokazuje jawnie jakie śmiecie mamy w społeczeństwie jak np. ta pała kwisatz na tym forum
Można sobie poblokować wszędzie takie parchy, oczyścić sobie internet z ludzkich odpadów i z większą przyjemnością przeglądać wszelkiego rodzaju twittery czy forumki.
Oczywiście, było sporo przypadków gdzie ktoś tam poszedł pokazać gębę i było to przykre, jednym z najgorzych był hatfu karolak który się wbił na sam finał i wpychał swoją szparę między zębami w kamerę. Ale jakie to ma znaczenie, 200MLN. Pięknię. Cudownie. Do przodu.
Młody zrobił fajną akcję. Parę firm zrobiło dobry ruch - dobry uczynek i reklama.
A banda frustratów będzie toczyć pianę z pyska, bo coś tam albo coś tam innego. Hatfu na mordy wasze wstrętne.
Bo stream, bo przychodzą "gwiazdy", bo co to za zbiórka, bo fundacja zła, bo youtuber zły... wszystko i wszyscy źli. Wywalcie te 200mln do kosza, nie wolno nikogo ratować, bo się jakiemuś odpadkowi nie podoba. Naprawdę tłukłbym po gębach do zmądrzenia takich śmieci.
Nie powinniśmy więc spodziewać się dużej gry z otwartym światem, a raczej ponownie linearnej produkcji o nieco mniejszej skali
Najpierw zabili Mafię przesadnym otwartym swiatem, teraz zabijają Mafię jego brakiem.
Dziękuję, postoję. Jakbym chciał obejrzeć film, to bym włączył film. To teraz idealna seria na bycie ex'em playstation. Patetyczny interaktywny film, tragiczny i bliski zeru gameplay - może ciekawa fabuła, ot co wielki hit.
Czy to jeden z najlepszych trailerow jakie widzialem?
Byc moze.
Gęste to. Nie wiem czy skumalem przekaz trailera ale no, jesli tego nie spłaszczą to szykuje sie cos bardzo dobrego. Aczkolwiek mam lekka obawe, ze pojda bardziej w horror a ja tego nie lubie.
Cudownie ze nie przeszli na UE.
Oraz oby nie odwalili na koniec takiego zagrania jak ostatnio z Epic’iem
Aha i pieprzyc stalkera ;)
Niesamowite.
Zrobili grę która momentalnie na siebie zarobiła, a przez naście lat sprzedała się w tak horrendalnej ilości że głowa mała. Potężne zyski.
A dodatkowo z samego online zarobiła jeszcze kilka luźnych miliardów dolarów.
Niesamowite.
Jak oni udźwigną presję to GTA 6 będzie grą totalną i w samym sensie bycia grą nigdy wstecz nie dostaliśmy takiego produktu. To będzie absolutna rewolucja tej branży. Ja też nie jestem główym targetem tej serii ale nie można tego podważać.
Lista jest na 442 pozycje, z czego tylko 20 to nowe pojazdy, reszta kopiuj wklej.
Oby ta ostatnia setka była ukrywana z tytułu niespodzianki nowości bo póki co wygląda to kiepsko...
... w przeciwieństwie do gry, która po obejrzeniu kilku filmów wygląda o dziwo bardzo dobrze
Jak ci się podoba TDU2, to może zainteresuj się Motorfestem, bo tam masz mapę jak TDU - Hawaje i to znacznie bardziej rozbudowane.
Co Ty...
W Tdu było Oahu 1:1, 2tyś km kwadratowych. 1600km dróg. Realnych. W dwójce na takiej samej zasadzie dodali jescze Ibizę, 600km kwadratowych, 400km dróg. Wszytko w skali 1:1, odwzorowane, realne.
A Ty mu wyskakujesz z karykaturą tego, przeskalowaną do komicznej skali wyspą w the crew motorfest które tylko i wyłącznie ma kształt Oahu i się nim tylko inspiruje. A jeszcze dodajesz coś o "bardziej rozbudowanej" xD
Motorfest to fajna gra ale jako fanatyk starego poczciwego TDU stwierdzam że popełniłeś bluźnierstwo xD
Solar Crown jest jeszcze mniejsze ale czuć że to jest kolejne TDU, ja polecam. Na padzie dobrze się jeździ.
Forza jest popularna tylko dlatego że była pierwsza
Pierwszy to był Test Drive Unlimited. W dwóch częściach.
Gdybyśmy teraz dostali taki produkt w obecnych możliwościach graficznych, mówili byśmy o najlepiej sprzedającej się grze samochodowej ever. Świat growy by zwariował na punkcie gry samochodowej z otwartym tak wielkim światem, tak dokładnie odwzorowanym, z elementami mmo + z trochę bardziej rozbudowanym tunningiem.
Ale niestety, Solar Crown poszedł w malutką wyspę (to bardzo fajna gra i mam nadzieje że jest sprzedażowo miejsce na wyścigowego open world'a na poważnie bez prawie że latania autami jak w forzie), i obawiam się że nie zrobią kolejnej części. Może jakimś cudem kiedyś starczy im sił żeby zrobić całą Ibizę ale to równie prawdopodobne co rozwinięcie tuningu wizualnego w nowym horizon.
A Motorfest chociaż wziął na tapetę Oahu, to zrobił z niej mikro karykaturę i złamał mi gamingowe serduszko (to też bardzo fajna gra, w końcu w the crew jest normalny model jazdy).
A Forza dalej jest Forzą i nią pozostanie.
Głęboko wierzę że jest miejsce na wyścigowego open worlda na poważnie, z odwzorowanym światem 1:1 z czymś realnym. Może kiedyś pojawi się nowa marka.
Mapa wygląda na jakąś wyjątkowo małą, nawet jak na Forze, ale przede wszystkim ma mikroskopijne miasto.
Jak oni chcą oddać jakikolwiek klimat Tokio tymi 10ulicami. Spoko, sama mapa na pewno jest większa niż poprzednio tylko tak wygląda i spoko, miasto tez jest większe od tego co bylo poprzednio ale ogólnie teren miejski jest po prostu komicznie mały.
Plus znowu brak tunningu wizualnego. W Japonii...
Stoją w miejscu z tą serią od drugiej części, zmieniają tylko mapę. Nie są wstanie zrobić NIC więcej ponad to co już raz zrobili, naście lat temu. Spoko, to pewnie będzie ogólnie fajna Forza i chętnie w nią zagram ale naprawdę jest to zwyczajnie słabe.
Nie wiem, czemu go na ramieniu przewozisz
Bo można :D i wygląda to zabawnie.
Ale ok, niedopatrzenie z mojej strony. Mając bandytę na rękach po prostu wsiadałem na konia.
- Wystarczy poświęcić 30 minut na skakanie koniem po skałach słuchając przy tym jęczenia tego chorego pajaca o mamusi, a na końcu dostać za to 8 sztuk piniazka. Polecam!
- To ja wtedy nie byłem tak zdeterminowany. Porzuciłem go i wróciłem dopiero po rozbiciu ściany :)
Bez przesady. Tak, ten problem jest i jest głupi ale tam wystarczyło dosłownie obok tego zablokowanego przejścia przeskoczyć przez kamień, wezwać konia i dosłownie kilkadziesiąt sekund dłuższa podróż.
Swoją drogą, również niezwykle idiotyczny jest system łapania tych wszelkich bandytów. Łapiesz, czekasz kilka sekund aż się załaduje możliwość uderzenie, bijesz, czekasz kilka długich sekund na możliwość ponownego uderzenia, bijesz, czekasz kilka sekund na możliwość związania... meh.
I nie bawi was sposób w jaki Kliff przewozi złapanych na koniu? xD Zamiast ich przerzucić przez konia na tył jak w rdr, to dalej trzyma ich na ramieniu...
Czy Ty naprawdę chwalisz się tym że zamówiłeś GRE pięć lat temu i wciąż jej nie otrzymales? :d
To przecież w ciągu połowy tego czasu możesz kupić teoretyczne mieszkanie które obecnie jest polem uprawnym pod miastem, a za 2 / 3 lata będzie pełnoprawnym wielkim osiedlem.
Proces powstawania tego remak'u to jest taka kpina że... :d
I pomyslec ze tworzymy to samo spoleczenstwo. Ze byc moze mijam gdzies na ulicy cos takiego. Ze cos takiego ma prawa wyborcze. To jest naprawde niesamowice ujmujace ze bez problemu mozesz podjac ze mna jakas dyskusje.
Dzieki menciu za psychoanalize zyciorysu w oparciu o post na temat gry. Winszuje. Znajomi to Cie na pewno bardzo lubia.
Fajne te obecne czasy. Takie nie za inteligentne. Takie nie za sympatyczne. Nie mozesz miec wlasnego zdania, nie mozesz dostrzec ze cos jest zepsute i nie moze ci sie cos nie podobac, bo o zgrozo, wyjdzie jakis dumny wojownik stojacy na strazy, bedacy w internecie na misji, ktory w imie walki o „zaangazowanie umyslowe” bedzie sie splaszczal do poziomu odwrotnosci tego hasla bo utoczyl piane z japy bo ktos ma inaczej niz on.
I jeszcze postawi sie na piedestale.
No ale wracajac apropo gry, wiec mowisz ze problemu nie ma tylko nie umiem grac ale jednoczesnie problem jest bo mozesz wytknac ze to nie wina gry a mojego sprzetu? :)))
No i spoko smyku, jest w pyte ale juz wieczor, zaraz zamykaja Ci swietlice wiec wracaj na oddzial.
A juz w nastepnym odcinku, internetowy erudyta zwyzywa mi rodzine oraz pozyczy smierci, bo U MNIE gra nie dziala jak powinna :)))
Nie no, spoko typie, wrzucam filmik, wrzucam link do poruszanego na steam wątku - gra ma problem z nie wykonywanie ataku w walce, udowadniając problem, który jest globalny, a Ty mi tu wrzucasz jakiś wysryw z prywatną wycieczką. Kwestię chromosomu chyba mamy rozwiązaną.
Tyle z mojego że problem globalny i opisywany w internecie
Chociażby: https://steamcommunity.com/app/3321460/discussions/0/805720165777168582/
Okropne. Okropne. Okropne.
To tak jakby wypuścić grę wyścigową w której nie da się skręcać.
bardzo chaotyczna
To to swoją drogą, ale mi zwyczajnie nie działa atak. Kliknięcie przycisku nie wywołuje reakcji.
graj na padzie
Pada to ja mam do nba na xboxie a nie w "poważne" gry na pc :d
Chodzi o to, że atak "nie działał", gdy diabeł "znikał" i gdy wyprowadzał swojego kombosa, czy po prostu nie "działał", gdy powinieneś mieć "okienko"?
To drugie. On stoi przede mną i kliknięcie w mysz przycisku ataku, nie powoduje tego ataku.
Zresztą, nawet gdyby chodziło o to że atak nie jest wykonywany bo nie ma przeciwnika przede mną, bo ta gra ma totalnie gówniane autonamierzanie, to po prostu atak mieczem powinien przeciąć powietrze.
Ale dobra, podoba mi się Twój trop bo może jestem debilem i czegoś nie rozumiem. Może żeby atakować poza myszą trzeba przytrzymać jeszcze jakiś klawisz...
Skoro żeby w tej grze coś ukraść, wyjąć z szafki, trzeba założyć "złodziejską chustę" w ekwipunku, inaczej po prostu wyjęcie czegoś z szafki jest nie możliwe, to i może żeby atakować trzeba mieć włączoną latarnię, przytrzymać ctrl i g oraz posiadać urzędowe pismo od burmistrza.
Dość. Moja psychika właśnie została rozjechana.
Walka z trzcinowym diabłem.
Jak wy gracie w to gówno? JAK?
Jakim cudem takie coś zostało dopuszczone do sprzedaży.
Nie zadaje ciosów. Nie ma. Klikam w tą zasraną mysz i nie, nie ma ciosu. JAK TO JEST MOŻLIWE? Opóźnienie jest tak gigantyczne że po prostu tego się nie da zrobić. Przeciwnik jest tak szybki że od momentu kliknięcia w mysz do momentu ataku, w powietrze, ten gnój zdąży mi zadać kilka ciosów i przenieść się trzy razy. I ja nie przesadzam. JAK?! JAK DO CHOLERY JASNEJ?!
Won mi z tym gównem.
https://youtu.be/2N9sD5-yFWE
Prosze bardzo, nagrałem to gówno. Od 15 sekdundy kliknałem w mysz kilka naście razy mając przeciwnika przed sobą, zaatakowałem po kilku sekundach. Raz. Po kilku jego ciosach. I drugi raz, po ponownym kilkunastokrotnym kliknięciu, cios w powietrze, bo zdążył się przenieść za mnie i mnie dobić.
Nie dostałem takiej furii od nastu lat przez gównianą grę. DOŚĆ.
No, walczę. Chociaż nie wiem co jest bardziej irytujące, Crimson Desert czy poranne odśnieżanie wszystkiego, 27marca ;)
Prawda jest taka że gra zyskuje z czasem, bo oswajasz się z gównianą klawiszologia, sterowaniem, oswajasz się z gównianą responsywnością, przestajesz zwracać uwagę na gówniane oświetlenie i prze gówniane krawędzie.
Odlbokowujesz cały czas nowe mechaniki i pomijając kwestię że ja już nawet nie pamiętam jak włączyć to łapanie światła mieczem (pierwsza mechanika gry), bo od tego czasu doszlo z 10 kombinacji klawiszowych na kolejne jakieś inne rzeczy, to odblokowujemy choćby kolejne elementy walki jak turlanie się przy unikach (bo same uniki gówno dają, przeciwnik z aktywowanym już atakiem i tak cie dosięgnie jak zrobisz unik), itp. itd. (chociaż już też nie pamiętam jaką kombinacją ilu klawiszy to turlanie się robi), przez co jak na początku się irytujesz że nie ma czegoś tak podstawowego, to się okazuje w trakcie że jest, ale trzeba się tego "nauczyć"
Podtrzymuje że w tej grze tragiczne jest właściwie wszystko, bo poza wyżej wymienionym z czym się oswajasz, tak również gówniana jest fabuła, przeplot questów, brak sensu.
Ale jednocześnie cholera, da się w to grać i chce się w to grać. To będzie kiedyś fajna gra, teraz trzeba jej wiele wybaczyć, właściwie wszystko ale reasumując i tak samo granie w to jest dość przyjemne :) Przez natłok mechanik wszelkie zagadki są o tyle trudne że trzeba się zastanowić nie tyle CO zrobić a JAK zrobić :)
Mam jeszcze bardzo duży problem z walką, wydaja mi się że walka nie ma żadnego sensu, że momentami pomimo klikania w mysz postać i tak nie atakuje nie wiadomo dlaczego, że jak już przeciwnik aktywuje atak to i tak cie nim dosięgnie nawet jak zrobisz unik - że nie można przerwać ataku przeciwnika gdy jest on już w ruchu, nawet jak ty go trafisz pierwszy - jego atak i tak zostanie dokończony. Tak samo czasem przeciwnik aktywuje sekwencje kilku ataków z rzędu i też możesz całe nic z tym zrobić. Biorąc to wszystko i dodając do tego że w tej grze poza trudniejszymi bosami walczymy zazwyczaj z 10przeciwnikami na raz - jest to cholernie wszystko spieprzone.
Mix AC:Valhalla z jakimś starym GTA + dodatkowy chromosom = Crimson Desert.
Niedługo jedyne co pozostanie to kupić lepsze kółko i grać tylko w symulatory... :)
I to jest chyba najlepsze rozwiązanie :) Ja spróbowałem, ból niesamowity z wydatkiem na "stelaż" ale bawie się dobrze :)
Mimo wszystko dobrze czasem zagrać w coś jakkolwiek fabularnego bez potrzeby "siłowania" się z kontrolerem ;)
To tylko zwykły napój z alhokolem
Nie. To JEST ALKOHOL. I walenie go dzien w dzien chocby po jednej puszcze to menelstwo i alkoholizm. I tym bardziej nim jest przez to że większość z tak robiących myśli "a to tam dwa piwka co to jest, ja se wypijam codziennie dwa piwka na lepszy sen wiesz".
I tylko o to mi chodzi. Piwo to okropne preludium do nałogu. A tymbardziej tak jest skoro dyskusja na ten temat wywołuje takie reakcje.
Widać ty masz jakieś problemy z alkoholem a nie ci co piją piwo. I pewnie jesteś z tych którzy są n... dzień w dzień ale nie są alkoholikami tylko "koneserami wykwintnych alkoholi"
No spoko byku, dosłownie kilka linijek wyżej napisałem że sięgam rzadziej niż raz na miesiąc :)
A problemy MIAŁEM, owszem. Nic wstydliwego się przyznać :)
Co popija człowiek z błędem ortograficznym w nicku?
No dziękuję że w końcu ktoś się do tego dokleił. od 15lat czekam żeby móc w końcu napisać że błąd jest celowy bo żaden ze mnie magister a kropka po skrócie mgr jest błędem więc miała w intencji być automatycznym zaprzeczeniem.
Dziękuję. Winszuję. Pozdrawiam.
To mówisz, że lepiej wódę?
To nie ma żadnego znaczenia czym finalnie se spijasz łeb. Tak, jak wolę mocniejszy alkohol w drinku i jak sięgam sporadycznie po alkohol to tylko w takiej formie. Mi po prostu chodzi o całe to społeczeństwo walące browary jak wodę, z nastawieniem 4paczka na wieczór dla rozluźnienia po ciężkim dniu czy walenia od rana 14puszek w sobote bo hehe wchodzi, hehe lato jest wiesz.
Ja chlałem przez lata, w jakiś tam cyklach. I nie chodzi mi o zgrywanie oświeconego trzeźwego, bo pije jak mam okazje/ochotę, od dawna to jest rzadziej niż raz na miesiąc ale kompletnie nie o to chodzi. Ja absolutnie nie krytykuje spożywania, a doklejam zwyczajnie do "walenia piwska" które w samym schemacie działania jest okropnie menelskie i totalnie alkoholickie.
napisałem dla MENTALNYCH żuli, a to dość mocna różnica w moim mniemaniu. Chociaż być może różnica jest nie wielka defakto. Piwo to wieśniactwo na koszulkach z napisaem "piwo to moje paliwo" i mentalna patologia pod znakiem walenia codziennie piwerka dla rozluźnienia.
Piwo to jest dla dzieci albo dla mentalnych żuli (wiesz 4paczek co wieczór hehe normalnie ładujemy musi być hehe na rozluźnienie hehe).
Bebzon rośnie i gonisz do łazienki co 30min plus zerowe walory smakowe i nawet se nie wkręcaj że to co pijesz jest smaczne żulu, bo płacisz za to 15zł za butelke.
Piwo to wyznacznik tego że jesteś alkoholikiem, bo od piwa zaczynają się wszelkie teksty od "piwo to nie alkohol hehe", "jedno piwko co to tam, mozna wypic hehe" itd
Jak już wprowadzać to drinka, mniejsza objętność, lepszy efekt i może smakować.
Jeśli sięgasz po browar na zasadzie napoju to już jesteś daleko i od dawna za granicą normalnego spożywania alkoholu. I jesteś zwyczajnym zaawansowanym alkusem o mentalności chlora.
No no, super sprawa.
Szkoda że gra półtora roku po premierze ma błędy uniemożliwiające jej przejście, ja nie mogę wejść do wioski w Kordonie, a tego wymaga fabuła, próbowałem już wszystkiego, support na 3emaile nie odpisał. No mnie rozgrzali już dawno.
A ta gra jest niczym innym jak pustą makietą świata z przekopiowanymi lokacjami z poprzednich części z polepszoną grafiką, z kiepskim strzelaniem i zerowym eksplorem. Ta gra to tak naprawdę The Day Before 2.0, tylko ludzie boją się to dostrzec i powiedzieć.
Wszystko co to gówno ratuje to klimat. Klimat który sprawia że chcesz iść tu i tam, żeby wywalić kilkaset naboi i kilkanaście apteczek na drodze po skrzynkę w której znajdziesz 20naboi i 1apteczkę i dwie konserwy. A po wszystkim musisz jeszcze naprawić broń za kilkanaście tysiecy waluty, co może dało by się jeszcze zebrać po drodze ale przecież ograniczony udźwig uniemożliwia zbieractwo. Idiotyczne jest tutaj wszystko.
Gdyby nie kilka modów gra była by nie grywalna bo np. mechanika kondycji przy tak dużej mapie i konieczności łażenia po niej to kpina, taka sama jak np. w Days Gone mechanika paliwa w motocyklu - na pełnym baku możesz przejechać 100m xD
To jest tragedia jak oni nawet nie byli w stanie zrobić mechaniki normalnego rzucania granatem pod konkretnym przyciskiem tylko skopiowali system sprzed lat granatu jako wybór broni. Takie rzeczy się niczym nie bronią. Oni nie potrafią zrobić gry, zrobili makietę ze skopiowanymi mechanikami sprzed 15 - 20lat. The Day Before 2.
A puryści stalkera to top10 najgorszych społczeności growych ever.
Pieprzyć tą grę i pieprzyć to studio. Ja nawet nie chce wiedzieć czym to coś było na premierę skoro półtora roku po premierze jest katastrofa. W życiu nie zobaczysz gorszego AI w grach. Masa błędów. Masa idiotyzmów. Masa partactwa i totalne CTRL C - CTRL V przestarzałych idiotycznych mechanik.

No jeszcze pod zabytek się nie łapie ale w gruncie rzeczy jak masz zadbaną sztukę, na ładnych felgach i z nowymi/odnowionymi lampami, to ten samochód kompletnie nie wygląda na 20lat.
Może jedynie w środku brakuje jakiegoś nowocześniejszego radia zamiast takiego zabudowanego, z gówno "wyświetlaczem" co trochę jest znakiem czasów, żeby nie mieć nawet możliwości podpięcia usb, a męczenie się z transmiterem :)
A tak, w środku: odpalanie na guzik, funkcjonalna kierownica, ekran obrotomierza, ekran prędkościomierza, pseudo ekran od radia. (nie wiem jak się ten rodzaj nazywa ale to coś jak mają radiobudziki :) )
EDIT: Ale widzę teraz że młodsze sztuki miały zamiast tego pseudoekranu od radia normalny pełnoprawny trzeci ekran z nawigacją itp.
Totalnie ponad czasowe auto.
Dodając do wpisu powyżej, gdzieś jedyny może faktyczny minus to tylna szyba która przez swoją konstrukcję ma jakby... półkę i ogranicza to trochę widoczność.

Raport z drugich dwóch i pół godziny jest wciąż ten sam:
- Gra jest brzydka i ma totalnie spieprzone oświetlenie, noce, oświetlenie w nocy, krawędzie, zlewającą się zieleń, doczytywanie się tekstur
- Responsywność jest tak tragiczna że zwyczajnie nie da się jej wykonać gorzej. Potężne opóźnienie każdego ruchu. Ciężko trafić w drzwi, schody, ciężko się walczy przez to
I apropo drzwi, do cholery jasnej niech ktoś oznaczy z daleka które drzwi są otwarte a które zamknięte albo wywali tą animacje bo jak jeszcze raz dziś zobaczę po raz enty animacje pchania się i szarpania za drzwi to zwariuje.
I apropo walki, dlaczego ta gra do cholery robi to idiotyczne automatyczne lokowanie na jakimś z kilku przeciwników. No po cholere do... brak mi słów.
- Sterowanie to jest dramat. Najprostsze rzeczy są porozwlekane na całą klawiaturę, nie wiadomo po co, a jak szukasz czegoś co faktycznie mogło by być pod jakimś oddalonym przyciskiem to nie, gra woli kombinację przytrzymania kilku klawiszy żeby coś aktywować. Pieprzony CTRL, DLACZEGO?! Dlaczego gdy chce podejsc do npc który jest sprzedawcą zamiast nacisnac pieprzony jeden klawisz musze nacisnac dwa?! Dlaczego gdy chce zebrac list gonczy ktory wisi pod latarnia to musze sie meczyc z namierzaniem bo zebranie pieprzonego listu gonczego i aktywowanie pieprzonej latarni mozna zrobic dla odmiany jednym i tym samym klawiszem?! A ile razy trzeba wcisnąć shift żeby koń zaczął biec?
Wszystko w tej grze jest tak fatalnie, absurdalnie, tragicznie i źle zaprojektowane i przemyślane że naprawdę brak słów.
Co z tego że niby nad tą grą pracowało ileś set osób jak żadna z tych osób nie miała pojęcia co robi. Takiej gry nie mogli stworzyć ludzie którzy choćby zagrali w 4gry w swoim życiu. NIKT NIE ZAPROJEKTOWAŁ BY TEGO WSZYSTKIEGO W TAKI SPOSÓB. Jedynie idioci, idioci którzy nie wiadomo dlaczego pracują nad grą, skoro gier nie lubią, którzy nie mają pojęcia jak się w gry gra.
Nie kupujcie tego gówna. To wszystko jest na totalnej granicy nie grywalności. A to że fabuła, historia, lore itd. jest absolutnie w tej grze nie istotna to już druga sprawa. Żeby sandbox był sandboxem to poza jakimś tam światem musi mieć jeszcze jakieś mechaniki ten świat uzupełniające. Nie ma fabuły? Okej ale chociaż daj mi coś tak prozaicznego jak to że gdy nacisne pieprzony klawisz W to żeby postać się poruszyła, żebym po tym świecie mógł się poruszać.
ABSOLUTNIE WSZYSTKO W TEJ GRZE JEST ZŁE. WSZYSTKO. Poza tym że świat jest duży (no i co z tego?)
No bo co z tego że gra próbuje implementować jakieś zagadki środowiskowe i łamigłówki skoro żeby wykonać najprostszą z nich trzeba użyć pół klawiatury.
Co z tego że walka być może jest pełna efektów i być może całkiem przyjemnie się tym mieczem sieka skoro nie da się walczyć przez idiotyczne auto lokowanie i potężne opóźnienia.
Co z tego że możesz zbierać pieprzone muchy, żonkile, rzucać krzesłem, kraść osły na rękach skoro to tylko jakieś durne wypełniacze które są totalnie płaskie bo do niczego nie prowadzą.
Plus podobno gra miała nie prowadzić za rękę... przecież tu jest wszystko oznakowane, wszystko opisane, wręcz jestem zdania że to jedna z najłatwiejszych gier w jakie grałem, nawet bandyci z listów gończych mają wskazaną lokalizacje a gdy jesteśmy w miarę blisko nich to oznaczają się konkretnie na mini mapie że to oni.
Upośledzona wersja AC Valhalla, w dodatku tragicznie wykonana i to ewidentnie przez kogoś kto sam ma dodatkowy chromosom.
I gdyby nie fakt że ja szczerze wątpię żeby banda koreańczyków nie mająca żadnego pojęcia o projektowaniu gry, po kilku latach pracy nad produktem nagle teraz oprzytomniała i zrozumiała jak chociażby zrobić ui i sterowanie to to by miało jakiś potencjał.
Bo tak naprawdę gdyby wyeliminowali opóźnienie w sterowaniu, tragiczną klawiszologie, interfejs i te błędy graficzne związane ze swiatłem i nocą to uważam że w granicach 100-120zł warto będzie sobie to kupić i ograć. Na ten moment - absolutnie nie warto (chociaż da się zrobić całkiem ładną fotkę)
Honda Civic 8gen - tzw UFO
Do 10 tyś wydaje mi się że naprawdę ciężko o lepszy samochód, zwłaszcza na ten pierwszy.
To nie jest duży samochód więc łatwo pomanewrować a jednoczęsnie spokojnie mieści 4osoby i ma spory bagażnik.
Wygląda jak na ~20letni samochód wciąż dobrze, no bo to w końcu ufo :)
Mocy to to ma akurat, jak na lekkie auto, pozwoli bez problemu i dynamicznie ruszyć i wyprzedzić.
No i to Honda, awarie to to będzie miało tylko już w totalnie skrajnych sytuacjach.
Generalnie jedyna wada, jeśli uznasz to za wadę, że jest dość niskie względem wsiadania i wysiadania.

Patrzcie na te postacie w tle xDDDDDDDDDDDDDD
Absolutna tragedia.
Nie, to nie wina kompresji, to gówno tak wygląda

Przepiękne wodospady
i polecam się do nich zbliżyć, kolejne jedno wielkie xD

No początek jest ciężki, na każdym polu.
Grafika pierwszego nocnego etapu i drugiego świątynnego (pierwsze 20min gry) - jest tak paskudna że aż się chce zrzygać. Gra zyskuje już po tym jak jesteśmy w normalnych warunkach dziennych ale i tak wodospady to jest xDDD a roślinność jest tak dziwnie intensywna i tak się ta cała zieleń zlewa że ugrh. Krawędzie wszystkiego też są straszne. Nie wiem, może ja coś źle robię, ustawienia ultra/wysokie w 2k bez skalować i imo to jest paskudna gra która odstawała by 10lat temu.
No patrzcie na to ->
To jest pierwsze 15min gry a gra wygląda w ten sposób xD
Ja nawet nie wiem w sumie co sie wydarzyło na początku tej gry, jest noc, jest obóz, nagle jest walka, nagle jest boss, w walce z bossem nie zadałem ani ciosu bo sie wszyscy rzucili i nie zdazyłem, kliff umiera, nie ma nic wytłumaczone, jest świątynia, nie ma nic wytłumaczone, nagle jest dzień i gdzieś tam środek mapy i mamy iść za jakimś wiesniakiem któremu wedle szybkiego dialogu zawdzięczamy życie. WTF? Może mi się nie wyświetliły jakieś scenki. Nie wiem. Tragedia
Sterowanie? Tragedia.
Responsywnosić? Najgorsza jaką kiedokolwiek widziałem.
UI? Trageida.
Grafia? No tragedia.
Historia? No niby nie można nic powiedzieć po godzinie grania ale przecież ten sam początek to też jest tragedia.
I to też nie tak że ta gra jest okropna w całości, prędzej czy później będzie całkiem poprawiona i w tedy będzie solidnym średniakiem.
Teraz to tylko ciekawostka, dziwna brzydka ciekawostka.
Gdyby to była gra wyłącznie na Playstation wszyscy soniarze piali by z zachwytu jakiego wspaniałego exa dostali, ale że gra jest dla wszystkich to jest po prostu jak jest.
Prawda o tej grze jest taka, że im dalej w las tym było gorzej. Z każdym kolejnym pokazem nie pokazywano tak naprawdę nic a wrażenie było co raz gorsze. Pierwsze materiały, pierwsze screeny tego świata i pierwsze spekulacje dawały mega wrażanie. Szybko uleciało. A jak już w ogóle wyszło że kilka postaci to sie omal nie porzygałem.
Ja dalej nie wiem co to jest za produkt, co on oferuje, czym on jest.
No bo czym ta gra jest w takim razie? Makietą do dziesiątek mechanik z fajnym światem które de fakto też jest makietą?
To trochę jak w gotowaniu, kiedy gotujesz potrawę z ~10składników i zamiast uzyskać efektu że potrawa przeszła każdym smakiem i masz tą pożądaną harmonie smaków to, otrzymujesz danie w którym każdy z 10składników smakuje osobno, składniki nie "przegryzły się" - nie stworzyły wspólnej kompozycji.
Tak to widzę. I reasumując średnio to widzę. To będzie strasznie płaskie doświadczenie.
Zobaczymy co zmieni ten giga patch premierowy, jestem gotów to dziś kupić bo mimo wszystko 3 ostatnie ogrywane przez mnie gry to The Division, stalker 2 i teraz Starfield - więc cały czas broń palna, chętnie dla odmiany pomacham mieczem a gre idzie dorwać za 200zł na pc więc to żadna cena w sumie no ale poczekam na wieści o patchu bo po recenzji stwierdzam że JESZCZE nie warto ale solidny średniak którym to może się okazać finalnie - dla mnie spoko.
Na plus osobiście uważam ciekawy system nauki, nauka z "otoczenia" wydaje się być fajnym pomysłem.
Hmmm.
Kawę, z jedną łyżeczką, piję tylko w pracy. Napoi do posłodzenia typu herbata nie pije wcale. Raz na jakiś długi czas wlecą naleśniki z serem na słodko i to chyba jedyny moment gdzie używam cukru w warunkach domowych.
No więc kilogram cukru wystarcza mi na bardzo długo, bo go nie używam :)
No ale potem biorę się za zrobienie jakiegoś wińska, raz na 2 czy 3 lata, i nadrabiam ;)
O żesz ty, dopiero teraz zwróciłem uwagę na datę założenia wątku. Co prawda nie ja odkopałem ale mimo to przyznaję sobie złotą łopatę
Fakt xD +1
Uh. Okropne. Chyba jednak nie chce fotorealizmu. Gra ma wyglądać jak gra i niech już tak pozostanie.
Przez chwile wczoraj pomyślałem że przegapiłem fakt że jest prima aprilis.
Oczywiście, to się kiedyś rozwinie i będzie lepiej nie mniej jednak chyba nie chciałbym żeby rozwój grafiki w grach był poświęcany = zmarnowany, na to.

W pewnym, jakimś, sensie się zgadzam.
Stafield mógłby być czymś niezwykłym, w pełni by mógł, bo sama wizja jest piękna, wnętrza statków są wspaniałe, są lokacje które są mega klimatyczne, gdybym dostał taką grę gdy byłem dzieciakiem to myślę że miałbym narobione w gaciach z podniecenia.
Tylko że już nie jestem dzieciakiem, za dzieciaka grałem w Obliviona. I nie potrafię sobie już tak dorobić dodatkowej historii, a może i głównej historii - do przechodzonej gry - biorę ją jaka jest - a niestety jest płytką i pozbawiona głębi. Starfield to chyba najmniej udana gra Bethesdy od bardzo dawna, jeśli nie w ogóle. Dodaj do tego okropnie zrobiony motyw przemieszczenia się między planetami, z absurdalną nawet jak na grę Bethesdy ilością ekranów ładowania (lub ich sprytnych zamienników).
Mnie ta gra potrafi bardzo wciągnąć w jakiś momentach, że pomimo że nie robię tego od parunastu lat mam ochotę zarwać nockę grając (wciąż tego nie robię ale mam ochotę ;) ). Potrafię się zachwycić. Potrafię podziwiać. Potrafię czuć jakiś dziwny przyjemny niepokój, podyktowany "Obcym", dość szybko fabularnie mamy misję sprawdzenia co się dzieje na pewnej stacji orbitalnej, dokujemy statkiem, wchodzimy, wszędzie trupy i krew - potężnie klimatyczne - no tylko co z tego, jak w grze nie ma żadnej formy "ufoludków" i dopóki nie wiemy że tak jest to można się wkręcić. Ale cóż, wybacz za spoiler człowieku, ale na takich stacjach czy statkach spotkasz tylko ludzi. A na planetach poza ludźmi wyłącznie stworzenia/zwierzęta.
No a koniec końców i tak po chwili wszystko co pozytywne przeradza się w płaskie i puste odhaczanie nie zbyt porywających questów, przerywanych ekranami ładowania.
No i dochodzi do tego również absurdalna skala miast. Tysiąc planet, wielki świat, nieograniczony świat, galaktyka, statki kosmiczne, podróże błyskawiczne. I tylko 4 mikro makiety miast. Rozumiesz, w założeniu i czysto teoretyzując, cała ludzkość ma do dyspozycji 1000planet po których może się bez problemu przemieszczać - i w tym wykreowanym świecie są tylko 4 miasta - w dodatku mają po 20budynków max. Cudowna skala. Wiadomo że to tylko gra i musi to jakoś przedstawić ale to jest komiczna skala.
Bardzo dobry wpis [14.2].
Zobaczcie sobie na wszelkie oficjalne concept arty, to chyba miała być chyba zupełnie inna gra.
I być może właśnie przez to wyszło jak wyszło. Wizja była o wiele pięknięjsza i ciekawsza - niż możliwości jej wykonania.
Uh. Cóż. Pewnie Football Manager jakiś. Albo NBA 2K. Ogólnie jakaś sportówka wydaje się być najsensowniejsza przez nieskończenie wiele godzin rozgrywki.
Każda gra fabularna w końcu by się przejadła. Może GTA 6 (tak przyszłościowo), bo mimo wszystko i można tam postrzelać i pojeździć i porobić parę innych rzeczy.
O jeżu. Głupi prosty hipotetyczny abstrakcyjny temat rzucony na forum i znalazł się erudyta który musi storpedować "haha a prąd debilu".
Inne przykładowe błyśnięcia tak wielkich umysłów:
- Co byście zrobili jakbyście wygrali milion?
- haha debile a może chodzi o milion boliwarów, nie zapytaliście
- Co byście zrobili zrobili gdyby ktoś was napadł z nożem w ręce?
- haha debile a może napastnik byłby żyrafą, nie zapytaliście
- Po co sięgacie pierwsze po przebudzeniu?
- haha debile a może ja nie mam rąk, więc po nic nie siągam
I tak się zdobywa pierwsze zwycięstwo i tak się z niego powinno cieszyć. Brawo Kimi i oby tak dalej, tytuł jest Twój, musi, byle nie Russell.
Niech będzie przeklęty mclaren za to co zrobili Oscarowi dwa lata temu, na wieki. I chyba właśnie już są, rewelacyjny początek sezonu pomarańczowych.
Cóż, oby ta dłuższa przerwa przez odwołanie wyścigów arabskich przyniosła coś dobrego bo prawda jest taka że gdyby nie Ferrari które walczy między sobą to wieje... nudą w sposób drastyczny. Może i coś się dzieje w okolicach miejsc 6-12 ale i tak tego nie pokazują.
Słabsze zespoły ładnie czerpią z nieobecności mclarena i katastrofy połowy RB ale to zaraz też się skończy jak Max z pomarańczowymi zaczną jeździć.
Póki co zamieniliśmy dominację Red bulla i Mclarena, z ciekawą walką między Mercem i Ferrari na absolutną dominację Mercedesa z walką pomiędzy Ferrari.
Swoją drogą, czekam na odważnego który w końcu zada pytania Lewisowi, jak się czuje z tym że gdyby nie odszedł do Ferrari to właśnie jechał by spokojnie po 8 tytuł z Mercem :)
Ktoś gdzies pisał o Cadillacu, że w sumie na cholere oni są i w sumie drugi wyścig i i tak nie startuje 22kierowców, drugi wyścig i w tym tylko raz zostali pokazalni przez kilka sekund w ogóle Cadilaca jak zjeżdżał na pit. W pierwszy wyścigu nie zarejestrowałem ich obecności w transmisji. Oni faktycznie tak jakby nie istnieją pomimo obeności. Kompletnie nic nie wnoszą, poza tym że przunajmniej Williams nie musi być ostatni.
O, to GTA 7 tylko na Playstation przez pierwsze 2lata? :d
( o ile dożyjemy )
Juhuhu a wciaz bedzie problem z natywnym 4k a jesli juz to przy 30fps i z tragiczna grafika
są miejsca ale imo totalne złudzenie. nie wiem tak naprawdę jak jest gdzieś indziej ale jeśli faktycznie Kraków jest miastem "zielonym" w porównaniu z innymi dużymi miastami w PL, to cholernie współczuje tym innym miastom w PL. Kraków jest ładnie otoczony polami z czego nic nie wynika, a te dzielnice które mają teoretyczny nadmiar tej zieleni w sobie to te dzielnice w których i tak nie chcesz mieszkać, plus ze dwa duże cmentarze które na mapie pewnie wyglądają jak park.
No chyba że chodzi Ci o ilość świeżych dostaw na podgórze, to bardzo możliwe
Tak, bo dokładnie taki był oblivion remastered nie, wyższa rozdzielczość i tyle...
ADMIN: Bez wyzwisk, proszę.
Pod kątem historycznym ciężko o lepsze miasto w Polsce.
Nie mniej jednak nienawidzę Krakowa, będąc w połowie Krakusem (ps. sprzedam działkę - kraków, good price my friend). Próbowałem tam mieszkać dwa razy, skończyło się właściwie tylko na stratach finansowych związanych z przeprowadzkami i urządzaniem się, oraz wzmożoną nienawiścią do dużych miast i chowu klatkowego.
Oczywiście bardzo doceniałem możliwość zamówienia zakupów pod drzwi z Cerfa, zamówienie fenomenalnego "chińczyka" za parenaście zł w 20min również pod drzwi jak i również zalew wydarzeń wszelkich.
Tylko że też moja druga próba rozpoczęła się wraz z pierwszymi pogłoskami o takiej jednej chorobie z chin, i de fakto na miesiąc przed zamykaniem wszystkiego. 8marca byłem na Wisła - Lech - a dwa dni później zaczął się sajgon. A sajgon ten miał też to do siebie że właściwie z nudów, w ramach rozrywki zostały tylko używki.
Wyraźnie źle mi się to wszystko kojarzy. Człowiek z lasu zamknięty w mieszkaniu, w pokoju o kubaturze tramwaju na nowym osiedlu Avia, gdzie każdy blok miał swoją Żabkę. A wystarczyło właściwie tylko rozmawiać na balkonie by sąsiedzi wzywali coś na wzór jakiejś ochrony osiedlowej którzy w ramach wykonywania swojej powinności wyłączali prąd :)), taka widzisz nowoczesność, zamiast pukać do drzwi. Zresztą stare metody na nowych osiedlach wciąż pozostają, stukanie miotłą po suficie bo leci ledwo słyszalna muzyczka z głośników - codzienna dawka emocji. Jak wy żyjecie w tych blokach.
... ciekawa dyskusja :)
Wydaje mi się że teraz adhd ma trochę inne podłoże niż jak w tedy gdy byliśmy dziećmi, bo w tedy wystarczyło być energicznym dzieciakiem i próbowano to zaszufladkować. Teraz, w raz z rozwojem nauki nad naszymi cabanami stwierdza się to już trochę inaczej, być może czasem nad wyraz, być może.
Mój mózg ma adhd - i skłonności do depresji.
Moje ciało ma totalne przeciwieństwo adhd.
Taki miks, co tymbardziej potęguję ciężki wicher między uszami :)
Mam pamięć na plus minus 5sekund, dla przykładu, przed wyjściem do pracy - mam przygotowaną puszkę jakiegoś napoju, leży przy kluczykach do auta żeby jej nie zapomnieć, biorę kluczyki - wiem że leży to mountain dew i że muszę go zabrać ale postanawiam najpierw ubrać kurtkę żeby to wrzucić do kieszeni - ubieram kurtkę, wychodzę, puszka zostaje - być może na jutro. Wszystko trwa kilka sekund.
Nie potrafię się skupić właściwie na niczym co nie zapewnia ciągłej akcji - gry są spoko - filmy/seriale absolutnie nie, książki - walcze, staram się czytać, choćby tą jedna miesięcznie - czasem czytam niektore strony po kilka razy bo chociaz czytam i przewracam kartki myślę o czymś gdzieś tam i nie mam pojęcia co przeczytałem.
Nie usiedze, wierce się, przekręcam, kręgosłup mówi "DEBILU" ale trudno, muszę się powykrzywiać.
I mnóstwo tego typu podobnych rzeczy.
ADHD? Ewidentnie.
Dobieram sobie chorobę? Być może.
Tylko że ja nie mam pojęcia jak to jest żyć mając inaczej, a skoro można inaczej, to znaczy że coś jest na rzeczy :)
No. Dziwny to był wyścig. W gruncie rzeczy niezwykle nudny. Czyli całkiem standardowo dla F1.
Może się zmienić wszystko, mogą się nawet na rowery przesiąść - konieczne elektryczne - ale póki jesteśmy w stanie przewidzieć praktycznie w 90% pierwszą 10tkę - a jesteśmy w stanie - to ten sport zwyczajnie będzie nudny i czy oni będą mieli takie czy tam takie hybrydy, jakie to ma znaczenie.
Ja chce ciekawych wyścigów, niech im te bolidy zwalniają do 10km/h byle by się cokolwiek działo.
Ferrari banda idiotów, wszyscy lepiej wiemy niż ludzie którzy tam od lat pracują. Grande.
Russell pieprzona parówa, ja szybko raczej odpadnę z oglądanie tego sezonu jeśli to on ma zdobyć tytuł. To będzie najgorszy, najgłupszy i najbardziej nie zasłużony mistrz w historii tego sportu. Zwyczajnie nie chce na to patrzeć a tym bardziej nie chce tego pajaca słuchać. Trzeba przyznać że Mercedes fenomenalnie wybiera sobie kierowców nr 1, Schumacher, Hamilton, Russell - banda kretynów.
Czyli Sony rezygnuje z zysków na PC tylko po to, żeby Microsoft nie "miał" ich gier, choćby nawet w formie PC-towych portów odpalanych na Xbox? To cholerne małostkowe, ale szczerze mówiąc i tak ma więcej sensu, niż "Odchodzimy z PC... bo tak!".
No, tak, teraz to ma sens. Teraz wszystko się złożyło do kupy. Jest to wielce prawdopodobne.
Małostkowe? No menciu, a czego się spodziewałeś po Sony :)

FORZA FERRARI. Pompujemy balonik moi drodzy.
To pewnie też nie jest TEN SEZON, ale kto zabroni wierzyć w mistrzostwo, dla Leclerca.
To co, jakaś mała zabawa w predykcje PO pierwszym wyścigu? :)
Przed to raczej ciężko cokolwiek wywróżyć.
Kupilem 2lata temu xboxa series x, zeby miec w perspektywie mozliwosc ogrania gta6 (oczywiscie nie tylko), a sie okaze ze szybciej wyjdzie nowa generacja tej konsoli…
Ogólnie ładne to to i wątpię żeby tak mały ruch miał być finalnie w grze, natomiast mnie bardziej boli fakt tego jak cholernie szerokie są te ulice w tej grze. A w mieście to już w ogóle. Ja czaje że konwencja jest zabawowa i targetem są również dzieciaki (gra musi być łatwa) ale no razi mnie to w oczy.
No co Ty, właśnie przez to, to będzie rewelacyjny sezon. Tyle cyrku ile się będzie działo to już głowa mała.
Ależ Netflix będzie miał radochę, przyszłoroczny sezon szmiry będzie miał rekordowe oglądalności, gwarant.
No o ile też nie okaże się że od pierwszego zakrętu pierwszego wyścigu aż do mety Yas Marina z przodu będzie parówa Russell.
Ja się jaram tym sezonem strasznie. Właśnie przez ten potencjalny syf. Może to tanie z mojej strony ale hej, to spowoduje potężne rotacje w punktach. Plus mamy 11zespół. Będzie mnóstwo "niespodzianek" będą ciekawe podia - pierwsze w karierze, będą ciekawe zwycięstwa - pierwsze w karierze.
No jedynie fajni Astona powinni być... nie pozytywni ;) Totalna kompromitacja. Totalny absurd. Totalne dno.
Sam jeżdżę Hondą ale ciężko nie stwierdzić jednego krótkiego: gówno.
Max będzie zawsze narzekał na wszystko co w myśl "unowocześnienia", on by chciał się ścigać potężnymi spalinami bez żadnych bajerów poza ewentualne umiejętności kierowcy. I jakby popieram jego wizję ale no też bez przesady. Ja jestem w stanie zaryzykować i rzucić że to absolutnie jeden z najlepszych zawodników w historii tego sportu - i jak zarówno to pretekst do tego żeby go słuchać tak też pretekst do stwierdzenia - jedź a nie gadaj.
Jedyną prośbę do "boga" wyścigów mam, to może być Mercedes, luz, ale Kimi a nie parówa.
Dajcie spokój, chłop stał się narzędziem w rękach jakiegoś polityka do tego żeby zapewnić sobie kolejną kadencję budową orlika, metodą żebrania w internecie dzięki dużemu fanpage'owi. Typ co chwile robi wrzutki że banuje każdego kto porusza politykę w komentarzach, po czym daje się tak łatwo zrobić że musi to być już całkowicie świadome. I jak to w polityce, pewnie metodą coś za coś więc wszystkim zainteresowanym zależy :) Plus kasuje komentarze które cokolwiek takiego zarzucają. Ot co, pajac zwykły z dużym fanpage'm.
Generalnie nie obchodzi mnie kto i co robi ze swoimi pieniędzmi ale bez kitu, jak macie na coś przelewać pieniądze to są dużo lepsze opcje niż wspieranie polityka w kolejnej kadencji jakiegoś wygwizdowa z którym nie macie nic wspólnego.
Ooo, jeszcze żarciki ze zdrowia psychicznego, pięknie się przedstawiłeś w bardzo szybki sposób :)
No nic, wiem już o Tobie wszystko. I muszę sam sobie wybaczyć to że w ogóle chciałem podjąć jakąś dyskusje z kimś takim :)
- Chyba że jest to dziecko i ma 8-17
- bycie cool
Powiedz mi że nie ogarniasz obecnych realiów, nie mówiąc mi że nie ogarniasz obecnych realiów.
Potężne jest snucie jakieś teorii o młodych ludziach, kwitując to jakimś przedpotopowym tekstem.
Nie byczku, dzieciaki nie walczą o "bycie cool" wymyślaniem sobie pseudonimów. I uważaj tera, nie robią tego również zbieraniem karteczek i tazosów z czipsów.
Przerażające jest to jak jesteście w dupie z faktami takimi jak to jaka grupa jest głównym beneficjentem mefedronu. I zresztą właśnie przez to tak jest. Ale nie no, dzieciaki wymyślają se pseudonimy żeby być fajni nie.
W sieci jest już z parenaście godzin rozgrywki z tej gry, a dalej nikt nie wie czym to coś jest i o co w tym chodzi.
Jestem zainteresowany ale to nie wygląda zbyt dobrze. Dla mnie to jest mix nowych Assasynów, Zeldy i Dragons Dogma. Co raczej brzmi dość... średnio.
Ta nowa Forza zapowiada się naprawdę przyjemnie. Mimo wszystko oni muszą wsadzić trochę pracy w możliwości wizualnego tunnigu auta, raz że po prostu on nie istnieje w tej serii a to głupie, dwa że no w końcu zabierają nas do Japonii.
No i ja to mam takie małe marzenie, żeby wstawili do gry licznik kilometrów jak z TDU :))
+ Może warto wspomnieć, że The Crew Motorfest jest teraz wszędzie na promocji, a na steam to juz w ogóle za 30zł.
Przyjemna gierka, w końcu mają całkiem przyjemny model jazdy w tej serii i świetny zapełniacz czasu przed nową Forzą.
Mi Motorfest złamał growe serduszko po tym jak najpierw ogłosili Oahu a potem że będzie w jakieś komicznej mikroskali. Jako turbo fanatyk TDU nie pozostało mi nic innego jak po pierwotnym uniesieniu o ponownym odwiedzeniu wirutalnego Honolulu tylko w nowoczesnej oprawie, załamać się że Ubisoft znów... Meeeh. Zwłaszcza że może gdyby Ubisoft nie zarezerwował tej miejscówki to Solar Crown mógłby się tam odbyć...? A może zrobili ten skok na sentyment bo powstawał Solar Crow...? Cóż, pozostał ból :)
Większość tych niby wielkich hitów Playstation to totalnie mierne gry. W większości przerażająco nudne, dziwnie patetyczne, z kiepskimi fabułami i jeszcze gorszymi dialogami. W dużej części z bardzo ograniczonym gameplay'em. W dodatku wszędzie słychać ten okropny głos Boberka. Odbiłem się właściwie od wszystkiego. Każdy ma swój gust - wiadomo - możemy o tym rozmawiać ale ja naprawdę nie rozumiem jakim cudem niektóre te syfy są określane jakimiś wybitnymi dziełami - zestawiane obok faktycznych fenomenów.
Wyjątkami na plus jest Days Gone (natomiast w tą grę nie dało by się grać bez moda na paliwo, bo do cholery, jakim cudem ktoś wpadł na to że tankując bak w motorze do pełna można na nim przejechać 100m...), oraz Detroit Become Human.
One drive i iCloud jednocześnie + dysk ssd.
Dwie chmury na "mały" metraż to groszowa sprawa, przy iphone i tak potrzebuje icloud a one drive służył mi wcześniej i tak już został. W każdym razie czuje się bezpieczniej w ten sposób ;)
Uh. To fajnie że teraz zatrudnili kogoś wartościowego.
Szkoda że cała masa ich ostatnich rekrutacji, zwłaszcza do Bostonu, to byli ludzie którzy powinni z branży wylecieć na zawsze, a nie dostawać perspektywę jakby rozwoju przy pracy w CDPR
Przecież to gry uczyniły z Geralta jakkolwiek główną postać oraz postać jakkolwiek dającą się lubić.
Książkowy Geralt i wszystko z nim związane jest średnie. Ciri zabiera w książkach rolę głównej bohaterki gdzie to jej poczynania i przygody - pchają Geralta do porzdu który to za nią goni. Poza opowiadaniami oczywiście.
Ależ mi się przykro zrobiło wariacie.
Niestety, połowa jakiś tam skarbów ojciec puścił w piecu, zaraz po latach dziewięćdziesiątych ( się paliło co było, no może poza oponami ;) ) jak było bidniej. Połowa połowy została mi bez zgody zabrana przez siostrę dla swoich dzieci no a reszta zaginęła. Nie zostało absolutnie nic.
I w sumie dlatego teraz pomimo trójki z przodu mam jakieś fioła na punkcie MOICH rzeczy. Nie dotykać. Bo wszystko co mam kupiłem sobie sam. Swoich bajtli brak ale jak wyżej wspomniana siostra przyjeżdża w odwiedziny z małymi niszczycielami to jaskinia zamykana, od momentu jak pod moją nie obecność mały gnojek postanowił się "pobawić" i narobić szkód.
ES VI powstaje na nowej wersji Creation Engine oznaczonej numerem 3, która zostanie wykorzystana również w przyszłych grach Bethesdy. Druga wersja silnika napędzała wyłącznie Starfielda, a deweloperzy poświęcili kilka ostatnich lat na jego ulepszeniu.
No i właśnie kurde dlatego, ta tak okropna decyzja wszelkich studiów o porzucaniu własnych silników na rzecz UE jest w gruncie rzeczy dobra.
Kilka lat pracy nad silnikiem, żeby przez kilka lat robić na nim grę, żeby gdy będą chcieli robić następną grę - musieli znów grzebać nad silnikiem.
UE ma mnóstwo wad. Optymalizacja, kolory, obawa że gry będą w gruncie rzeczy wyglądać bardzo podobnie. Ale po prostu studia go kupują i robią grę.
No ich stać na wszystko ale jakoś w przypadku GTA to trochę niepokojące, jednak tam lubią w cenzurę.
Aczkolwiek być może jest też jakaś dobra strona tego medalu, mianowicie może wykup takich studiów/wydawców spowoduje większy nacisk na kolejne części gry wydawane częściej niż raz na 15-20lat.
Martwi też ten silnik graficzny, który miał być super, a wydaje się regresem.
Z bardzo daleka, pod odpowiednim kątem i z meczami z oficjalnymi oprawami jak Premier League - wygląda całkiem jak transmisja meczu z tv ;)
Nie no, nie jest regresem, jest spoko ale jest kompletnie nie adekwatny. EA FC 26 na PC ma mniejsze wymagania niż ma FM - i to jest absurd do skali abstrakcyjnej. No plus można zaznaczyć, że dostaliśmy gre po dwu letniej przerwie - rewolucyjną - a taktyka wymyślona z 6 części temu dalej działa - bo silnik meczowy pozostał bez zmian.
Co do FM26 to nie moge sie zgodzic, ale nie gralem od pazdziernika, wiec daj znac czy to efekt update'ów czy po prostu początkową krytykę uważasz za niezasłużoną.
Też nie młóciłem od początkowych dwóch tygodni po premierze do teraz. Czy coś się zmieniło? No nie bardzo, przywrócili okrzyki z ławki w czasie meczu które chyba nie działają jeszcze bardziej niż w poprzednich częściach ;)
Boli że interfejs całyc zas chodzi tragicznie ale tak, uważam że krytyka dla zasady krytyki bo pozmieniali na tyle że nie da się grać na pamięć jest głupia i nie zasadna. Znaczy no zasadna jeśli komuś to przeszkadza tylko że nie powinno, dobrze że w końcu zmienili interfejs, szkoda że na średni ale będzie lepiej. W pierwszy sezon Milanem niestety drugie miejsce, Twoi zdeklasowali ligę totalnie ale tak oczyściłem zespół i takich kocików nakupiłem że poczwórna korona w drugim musi być ;)
Zgadzam się też co do GoT, że nuda
A idź menciu, okropna gra. Nudna, patetyczna, przeciągnięta, z absolutnie najgorszym systemem (nie modelem) walki. Tragiczna fabuła i dialogi. O KRO PNE. Przeszedłem, nie mam pojęcia dlaczego.
Dodatkowe punkty ze zapoczatkowali trend wypuszczania gier w mocno srednim stanie?
Mordzia, to była tak prosta ironia z mojej strony że zastanów się nad sobą - nie ironicznie i z pełną troską.
i zbyt powtarzalna przez to, że misje robi się na jedno kopytu (idź, wybij wrogów i albo koniec albo jeszcze przynieś x), tragiczny system dialogów i słaby system rozwoju postaci.
Wiesz, myślałem o tym ostatnio, przechodząc sobie stalkera 2 (którego nie mogę dokończyć, gra mi wywala przy próbie zbliżenia się do Kordonu a fabuła wymaga wejścia tam :S przy okazji może ktoś coś? ;) ) że właściwie każda gra polega na dokładnie tym samym schemacie. Każda. Idź - zabij - wróć. A w przypadku liniowych gier: idź - zabij - idź dalej. Czasem zamiast idź zabij jest idź weź itd. Wszystko, ciągle, tak samo. Fallout, Wiedzmin, Gta, Dziedzictwo Hogwartu i masa wszystkiego innego.
Cyberpunk 2077?
No bo słuchajcie, oczywiście że to co się stało na premierę z wersjami na PS4 i X-O było totalnie nie akceptowalne.
Oczywiście że gra wyszła w mocno średnim stanie ale zauważcie że od Cyberpunka właściwie wszystko takie wychodzi, zapoczątkowali nowy trend - a za bycie trendsetter'em należą się dodatkowe punkty.
Ale to w ogóle nie zmienia faktu jak fenomenalna jest to gra. Kreacja świata przedstawionego, postacie i fabuła są na absurdalnie gigantycznie wysokim poziomie. Tak, to gra z wieloma wadami ale nigdy nie zasługiwała na mieszanie jej z błotem (poza kwestią wersji na stare konsole), a zwłaszcza teraz - CP zasługuje na najwyższa laury. "My" ogólnie mamy tendencje do nienawidzenia tego co "sami" zrobimy. I ot co, taki GOL rozdaje dyszki ale Wiedźmin 3 to ósemeczka nie.
Fallout 4 - nie chce mi sie rozpisywać na ten temat bo już to co najmniej kilka razy tu robiłem. F4 jest świetną grą i dobrze się sprzedał. Ale pamiętajcie, gracze oczekują rozwoju i zmian w grach, żeby nie odgrzewać kotleta, ale jak gra się rozwija i wprowadza zmiany to przecież źle bo gracze oczekują tego samego!
Nowy FM ;) obrywa bo twórcy mieli czelność zmienić wygląd gry po 20latach wałkowania tego samego. Bywa ciężko ale dinozaury oburzone, a 26 jest bardzo przyjemna.
Poza tym, chociaż ja ogólnie odbiłem się od AC Shadows dość szybko, tak chciałem zaznaczyć że to jest o X razy lepsza gra w temacie Japońsko Samurajskim niż tak wychwalany Ghost of Tsushima czy tam to następne - które jest absolutnie okropną grą.
Świetnie idzie ta krucjata i antypropaganda przeciwko zwierzętom w całym kraju z ramienia śmieci z konfederacji czy tych jeszcze gorszych.
Wiecie czym się różnią konfederackie łby z chęcią do likwidacji zwierząt z oprwcami ze sprawy epsteina? Otóż niczym, tylko formą wyrazu, bo podłoże jest te same, chęć przemocy.
Najfaniejsze było tydzień temu, w sobote raban że Stanowski itp robią "cyrk" pod schroniskiem bo przecież mogli by ratować dzieci a nie te wstrętne zwierzęta, a dzień później raban bo... zbiórka na dzieci, no ale z wośp więc też źle nie :)))
Ciężko stwierdzić no ale ze dwa/trzy razy w tygodniu jestem w sklepie i lekko idzie 150zł. Raz na jakiś czas coś zamówię.
A nie jestem jedynym uzupełniaczem lodówki.
Ale też mam ostatnio straszny revenge na cukier, rzucanie palenia i alko dało taki skutek że na drugie mam Milka a na trzecie Kinder Bueno. Plus nie pije wody. Plus no jest pies i kot w domu.
500zł to mało ale na pewno się da przeżyć za 15zł dziennie. Problem w tym że w ostatnio trochę nam ceny podskoczyły i raczej wątpię żeby to była jakkolwiek "ciekawa" dieta.
To co odwala Kunos przy AC Evo to jest od początku kpina i farsa.
Tragiczna "premiera", tragiczny i powolny rozwój a teraz jakaś tragiczna decyzja które jest tak absurdalnie nie zrozumiałe że oh.
W LMU zapowiedzieli tryb kariery, to matoły z Kunos nagle wpadli że o, my usuniemy. JAK? Przecież to tylko próba polepszenia AI i po prostu zrobienie iluś tam wyścigów. Co w tym jest trudnego? Co w tym jest złego? Idioci. To tak jakby usnęli tryb kariery w fifie.
To nie jest decyzja na zasadzie, kurde nie damy rady czegoś zrobić (bo co tu jest do zrobienia do cholery? Zważywszy że oni to USUWAJĄ a nie nie dodają. Zważywszy 2, w 1 i Competizione było), to jest po prostu jakaś idiotyczna decyzja z dupy. Nie lubię jak ktoś (producent) jest po prostu idiotą dla samej zasady bycia idiotą. Idioci rządzą i decydują w ważnych sprawach - nic nowego...
Swoją drogą, kilka motoprzeglądów temu rzucałem temat o jakieś symulacji na pada. Cóż, od tego czasu wyposażyłem się w MOZA R3 plus Playseat Trophy :)))
Baza R3 będzie do zmiany raczej dość szybko, faktycznie 4NM szału nie robią, nawet na początek. Chociaż fakt faktem że kilka lat temu większość sprzętu o normalnej dostępności i tak miała ze 2NM :)
Manipulatory mi póki co nie przeszkadzają chociaż tak, są... no ;) Największy ból mam z kokpitem, bo o ile Trophy jest bardzo fajny tak jest cholernie za drogi. Testowałem opcję Playseat chellenge którego od początku chciałem do tego kupić ale się nie mieszczę, po miesiącu poszukiwań (gdzie kierka sobie lezała) w końcu musiałem coś kupić... a co kupić od ręki którego nie wygląda jak... no polowałem na next level racing victory, w miare normalny kokpit, w dobrej cenie, nie wyglądający jak g, tylko że kontaktując się bezpośrednio z producentem już dwa razy mi obiecywali dostępność, raz na przełomie roku, drugi pod koniec stycznia - dalej ich nie ma.
No ale, liczę że Trophy będzie na lata, zresztą używane trzymają mocno cenę więc :)
Robiąc remake bujają się z tym już 6rok a końca nie widać.
A w 2024 roku można było już grę preorderować. Czy ta gra to mit-legenda? :)
Niesamowite jest to jak oni zaprzepaszczają to potezne zainteresowanie marką dzieki serialowi.
Fallout 5 powinien miec premiere po 1 sezonie serialu. F6 przy ostatnim sezonie (gdzies za 5/6/7 lat zapewne). W miedzyczasie powinny wyjsc remastery 3 i NV.
No ale coz. Nawet tych remasterow. A Fallouta 5, patrzac na serie TES, zobaczymy minimum za 10lat.
AC HEXE a później niech giną. No chyba że nie dowiozą - tego ciekawego projektu - to niech giną już.
Czasy kiedy ubi tworzyło coś ciekawego to czasy The Divison 1, Far Cry 3, AC 1 2, może Origins. Wszystko po to jedna wielka katastrofa. I co z tego że rzekomo zimowy Far cry 7 brzmi spoko, jak to wciąż będzie ten sam obrzydliwie wtórny i nudny Far Cry.
DAWAĆ MI TO JUŻ CHOLERA JASNA.
Przeciekawe że remaster 20letniej gry wzbudza we mnie takie emocje w tym segmencie jakich nie odczuwałem od lat do żadnej gry.
Dwa dni później ale finalnie +1 ;)
Za to mały up'ik dla wątku, który już tam pewnie na drugiej czy trzeciej stronie wylądował ;)
A tak dodatkowo, czego mnie nauczyły gry? Np. taki football manager nauczył mnie autyzmu :D
Tabelki z rocznymi podsumowaniami w firmie? Dawaj, zrobię, frajda ;)
Gdzie są wady? Po co jest oburzenie?
Przecież to świetna decyzja dla wszystkich. Gracz ma możliwość za stosunkowo grosze sprawdzić sobie wszystko, wykupywać raz na jakiś czas żeby pograć w pełni, a studio dodatkowo zarobi na takich cokolwiek plus zmniejszy się potencjalne piractwo tej produkcji.