Nie powinniśmy więc spodziewać się dużej gry z otwartym światem, a raczej ponownie linearnej produkcji o nieco mniejszej skali
Najpierw zabili Mafię przesadnym otwartym swiatem, teraz zabijają Mafię jego brakiem.
Dziękuję, postoję. Jakbym chciał obejrzeć film, to bym włączył film. To teraz idealna seria na bycie ex'em playstation. Patetyczny interaktywny film, tragiczny i bliski zeru gameplay - może ciekawa fabuła, ot co wielki hit.
Czy to jeden z najlepszych trailerow jakie widzialem?
Byc moze.
Gęste to. Nie wiem czy skumalem przekaz trailera ale no, jesli tego nie spłaszczą to szykuje sie cos bardzo dobrego. Aczkolwiek mam lekka obawe, ze pojda bardziej w horror a ja tego nie lubie.
Cudownie ze nie przeszli na UE.
Oraz oby nie odwalili na koniec takiego zagrania jak ostatnio z Epic’iem
Aha i pieprzyc stalkera ;)
Niesamowite.
Zrobili grę która momentalnie na siebie zarobiła, a przez naście lat sprzedała się w tak horrendalnej ilości że głowa mała. Potężne zyski.
A dodatkowo z samego online zarobiła jeszcze kilka luźnych miliardów dolarów.
Niesamowite.
Jak oni udźwigną presję to GTA 6 będzie grą totalną i w samym sensie bycia grą nigdy wstecz nie dostaliśmy takiego produktu. To będzie absolutna rewolucja tej branży. Ja też nie jestem główym targetem tej serii ale nie można tego podważać.
Lista jest na 442 pozycje, z czego tylko 20 to nowe pojazdy, reszta kopiuj wklej.
Oby ta ostatnia setka była ukrywana z tytułu niespodzianki nowości bo póki co wygląda to kiepsko...
... w przeciwieństwie do gry, która po obejrzeniu kilku filmów wygląda o dziwo bardzo dobrze
Jak ci się podoba TDU2, to może zainteresuj się Motorfestem, bo tam masz mapę jak TDU - Hawaje i to znacznie bardziej rozbudowane.
Co Ty...
W Tdu było Oahu 1:1, 2tyś km kwadratowych. 1600km dróg. Realnych. W dwójce na takiej samej zasadzie dodali jescze Ibizę, 600km kwadratowych, 400km dróg. Wszytko w skali 1:1, odwzorowane, realne.
A Ty mu wyskakujesz z karykaturą tego, przeskalowaną do komicznej skali wyspą w the crew motorfest które tylko i wyłącznie ma kształt Oahu i się nim tylko inspiruje. A jeszcze dodajesz coś o "bardziej rozbudowanej" xD
Motorfest to fajna gra ale jako fanatyk starego poczciwego TDU stwierdzam że popełniłeś bluźnierstwo xD
Solar Crown jest jeszcze mniejsze ale czuć że to jest kolejne TDU, ja polecam. Na padzie dobrze się jeździ.
Forza jest popularna tylko dlatego że była pierwsza
Pierwszy to był Test Drive Unlimited. W dwóch częściach.
Gdybyśmy teraz dostali taki produkt w obecnych możliwościach graficznych, mówili byśmy o najlepiej sprzedającej się grze samochodowej ever. Świat growy by zwariował na punkcie gry samochodowej z otwartym tak wielkim światem, tak dokładnie odwzorowanym, z elementami mmo + z trochę bardziej rozbudowanym tunningiem.
Ale niestety, Solar Crown poszedł w malutką wyspę (to bardzo fajna gra i mam nadzieje że jest sprzedażowo miejsce na wyścigowego open world'a na poważnie bez prawie że latania autami jak w forzie), i obawiam się że nie zrobią kolejnej części. Może jakimś cudem kiedyś starczy im sił żeby zrobić całą Ibizę ale to równie prawdopodobne co rozwinięcie tuningu wizualnego w nowym horizon.
A Motorfest chociaż wziął na tapetę Oahu, to zrobił z niej mikro karykaturę i złamał mi gamingowe serduszko (to też bardzo fajna gra, w końcu w the crew jest normalny model jazdy).
A Forza dalej jest Forzą i nią pozostanie.
Głęboko wierzę że jest miejsce na wyścigowego open worlda na poważnie, z odwzorowanym światem 1:1 z czymś realnym. Może kiedyś pojawi się nowa marka.
Mapa wygląda na jakąś wyjątkowo małą, nawet jak na Forze, ale przede wszystkim ma mikroskopijne miasto.
Jak oni chcą oddać jakikolwiek klimat Tokio tymi 10ulicami. Spoko, sama mapa na pewno jest większa niż poprzednio tylko tak wygląda i spoko, miasto tez jest większe od tego co bylo poprzednio ale ogólnie teren miejski jest po prostu komicznie mały.
Plus znowu brak tunningu wizualnego. W Japonii...
Stoją w miejscu z tą serią od drugiej części, zmieniają tylko mapę. Nie są wstanie zrobić NIC więcej ponad to co już raz zrobili, naście lat temu. Spoko, to pewnie będzie ogólnie fajna Forza i chętnie w nią zagram ale naprawdę jest to zwyczajnie słabe.
Nie wiem, czemu go na ramieniu przewozisz
Bo można :D i wygląda to zabawnie.
Ale ok, niedopatrzenie z mojej strony. Mając bandytę na rękach po prostu wsiadałem na konia.
- Wystarczy poświęcić 30 minut na skakanie koniem po skałach słuchając przy tym jęczenia tego chorego pajaca o mamusi, a na końcu dostać za to 8 sztuk piniazka. Polecam!
- To ja wtedy nie byłem tak zdeterminowany. Porzuciłem go i wróciłem dopiero po rozbiciu ściany :)
Bez przesady. Tak, ten problem jest i jest głupi ale tam wystarczyło dosłownie obok tego zablokowanego przejścia przeskoczyć przez kamień, wezwać konia i dosłownie kilkadziesiąt sekund dłuższa podróż.
Swoją drogą, również niezwykle idiotyczny jest system łapania tych wszelkich bandytów. Łapiesz, czekasz kilka sekund aż się załaduje możliwość uderzenie, bijesz, czekasz kilka długich sekund na możliwość ponownego uderzenia, bijesz, czekasz kilka sekund na możliwość związania... meh.
I nie bawi was sposób w jaki Kliff przewozi złapanych na koniu? xD Zamiast ich przerzucić przez konia na tył jak w rdr, to dalej trzyma ich na ramieniu...
Czy Ty naprawdę chwalisz się tym że zamówiłeś GRE pięć lat temu i wciąż jej nie otrzymales? :d
To przecież w ciągu połowy tego czasu możesz kupić teoretyczne mieszkanie które obecnie jest polem uprawnym pod miastem, a za 2 / 3 lata będzie pełnoprawnym wielkim osiedlem.
Proces powstawania tego remak'u to jest taka kpina że... :d
I pomyslec ze tworzymy to samo spoleczenstwo. Ze byc moze mijam gdzies na ulicy cos takiego. Ze cos takiego ma prawa wyborcze. To jest naprawde niesamowice ujmujace ze bez problemu mozesz podjac ze mna jakas dyskusje.
Dzieki menciu za psychoanalize zyciorysu w oparciu o post na temat gry. Winszuje. Znajomi to Cie na pewno bardzo lubia.
Fajne te obecne czasy. Takie nie za inteligentne. Takie nie za sympatyczne. Nie mozesz miec wlasnego zdania, nie mozesz dostrzec ze cos jest zepsute i nie moze ci sie cos nie podobac, bo o zgrozo, wyjdzie jakis dumny wojownik stojacy na strazy, bedacy w internecie na misji, ktory w imie walki o „zaangazowanie umyslowe” bedzie sie splaszczal do poziomu odwrotnosci tego hasla bo utoczyl piane z japy bo ktos ma inaczej niz on.
I jeszcze postawi sie na piedestale.
No ale wracajac apropo gry, wiec mowisz ze problemu nie ma tylko nie umiem grac ale jednoczesnie problem jest bo mozesz wytknac ze to nie wina gry a mojego sprzetu? :)))
No i spoko smyku, jest w pyte ale juz wieczor, zaraz zamykaja Ci swietlice wiec wracaj na oddzial.
A juz w nastepnym odcinku, internetowy erudyta zwyzywa mi rodzine oraz pozyczy smierci, bo U MNIE gra nie dziala jak powinna :)))
Nie no, spoko typie, wrzucam filmik, wrzucam link do poruszanego na steam wątku - gra ma problem z nie wykonywanie ataku w walce, udowadniając problem, który jest globalny, a Ty mi tu wrzucasz jakiś wysryw z prywatną wycieczką. Kwestię chromosomu chyba mamy rozwiązaną.
Tyle z mojego że problem globalny i opisywany w internecie
Chociażby: https://steamcommunity.com/app/3321460/discussions/0/805720165777168582/
Okropne. Okropne. Okropne.
To tak jakby wypuścić grę wyścigową w której nie da się skręcać.
bardzo chaotyczna
To to swoją drogą, ale mi zwyczajnie nie działa atak. Kliknięcie przycisku nie wywołuje reakcji.
graj na padzie
Pada to ja mam do nba na xboxie a nie w "poważne" gry na pc :d
Chodzi o to, że atak "nie działał", gdy diabeł "znikał" i gdy wyprowadzał swojego kombosa, czy po prostu nie "działał", gdy powinieneś mieć "okienko"?
To drugie. On stoi przede mną i kliknięcie w mysz przycisku ataku, nie powoduje tego ataku.
Zresztą, nawet gdyby chodziło o to że atak nie jest wykonywany bo nie ma przeciwnika przede mną, bo ta gra ma totalnie gówniane autonamierzanie, to po prostu atak mieczem powinien przeciąć powietrze.
Ale dobra, podoba mi się Twój trop bo może jestem debilem i czegoś nie rozumiem. Może żeby atakować poza myszą trzeba przytrzymać jeszcze jakiś klawisz...
Skoro żeby w tej grze coś ukraść, wyjąć z szafki, trzeba założyć "złodziejską chustę" w ekwipunku, inaczej po prostu wyjęcie czegoś z szafki jest nie możliwe, to i może żeby atakować trzeba mieć włączoną latarnię, przytrzymać ctrl i g oraz posiadać urzędowe pismo od burmistrza.
Dość. Moja psychika właśnie została rozjechana.
Walka z trzcinowym diabłem.
Jak wy gracie w to gówno? JAK?
Jakim cudem takie coś zostało dopuszczone do sprzedaży.
Nie zadaje ciosów. Nie ma. Klikam w tą zasraną mysz i nie, nie ma ciosu. JAK TO JEST MOŻLIWE? Opóźnienie jest tak gigantyczne że po prostu tego się nie da zrobić. Przeciwnik jest tak szybki że od momentu kliknięcia w mysz do momentu ataku, w powietrze, ten gnój zdąży mi zadać kilka ciosów i przenieść się trzy razy. I ja nie przesadzam. JAK?! JAK DO CHOLERY JASNEJ?!
Won mi z tym gównem.
https://youtu.be/2N9sD5-yFWE
Prosze bardzo, nagrałem to gówno. Od 15 sekdundy kliknałem w mysz kilka naście razy mając przeciwnika przed sobą, zaatakowałem po kilku sekundach. Raz. Po kilku jego ciosach. I drugi raz, po ponownym kilkunastokrotnym kliknięciu, cios w powietrze, bo zdążył się przenieść za mnie i mnie dobić.
Nie dostałem takiej furii od nastu lat przez gównianą grę. DOŚĆ.
No, walczę. Chociaż nie wiem co jest bardziej irytujące, Crimson Desert czy poranne odśnieżanie wszystkiego, 27marca ;)
Prawda jest taka że gra zyskuje z czasem, bo oswajasz się z gównianą klawiszologia, sterowaniem, oswajasz się z gównianą responsywnością, przestajesz zwracać uwagę na gówniane oświetlenie i prze gówniane krawędzie.
Odlbokowujesz cały czas nowe mechaniki i pomijając kwestię że ja już nawet nie pamiętam jak włączyć to łapanie światła mieczem (pierwsza mechanika gry), bo od tego czasu doszlo z 10 kombinacji klawiszowych na kolejne jakieś inne rzeczy, to odblokowujemy choćby kolejne elementy walki jak turlanie się przy unikach (bo same uniki gówno dają, przeciwnik z aktywowanym już atakiem i tak cie dosięgnie jak zrobisz unik), itp. itd. (chociaż już też nie pamiętam jaką kombinacją ilu klawiszy to turlanie się robi), przez co jak na początku się irytujesz że nie ma czegoś tak podstawowego, to się okazuje w trakcie że jest, ale trzeba się tego "nauczyć"
Podtrzymuje że w tej grze tragiczne jest właściwie wszystko, bo poza wyżej wymienionym z czym się oswajasz, tak również gówniana jest fabuła, przeplot questów, brak sensu.
Ale jednocześnie cholera, da się w to grać i chce się w to grać. To będzie kiedyś fajna gra, teraz trzeba jej wiele wybaczyć, właściwie wszystko ale reasumując i tak samo granie w to jest dość przyjemne :) Przez natłok mechanik wszelkie zagadki są o tyle trudne że trzeba się zastanowić nie tyle CO zrobić a JAK zrobić :)
Mam jeszcze bardzo duży problem z walką, wydaja mi się że walka nie ma żadnego sensu, że momentami pomimo klikania w mysz postać i tak nie atakuje nie wiadomo dlaczego, że jak już przeciwnik aktywuje atak to i tak cie nim dosięgnie nawet jak zrobisz unik - że nie można przerwać ataku przeciwnika gdy jest on już w ruchu, nawet jak ty go trafisz pierwszy - jego atak i tak zostanie dokończony. Tak samo czasem przeciwnik aktywuje sekwencje kilku ataków z rzędu i też możesz całe nic z tym zrobić. Biorąc to wszystko i dodając do tego że w tej grze poza trudniejszymi bosami walczymy zazwyczaj z 10przeciwnikami na raz - jest to cholernie wszystko spieprzone.
Mix AC:Valhalla z jakimś starym GTA + dodatkowy chromosom = Crimson Desert.
Niedługo jedyne co pozostanie to kupić lepsze kółko i grać tylko w symulatory... :)
I to jest chyba najlepsze rozwiązanie :) Ja spróbowałem, ból niesamowity z wydatkiem na "stelaż" ale bawie się dobrze :)
Mimo wszystko dobrze czasem zagrać w coś jakkolwiek fabularnego bez potrzeby "siłowania" się z kontrolerem ;)
To tylko zwykły napój z alhokolem
Nie. To JEST ALKOHOL. I walenie go dzien w dzien chocby po jednej puszcze to menelstwo i alkoholizm. I tym bardziej nim jest przez to że większość z tak robiących myśli "a to tam dwa piwka co to jest, ja se wypijam codziennie dwa piwka na lepszy sen wiesz".
I tylko o to mi chodzi. Piwo to okropne preludium do nałogu. A tymbardziej tak jest skoro dyskusja na ten temat wywołuje takie reakcje.
Widać ty masz jakieś problemy z alkoholem a nie ci co piją piwo. I pewnie jesteś z tych którzy są n... dzień w dzień ale nie są alkoholikami tylko "koneserami wykwintnych alkoholi"
No spoko byku, dosłownie kilka linijek wyżej napisałem że sięgam rzadziej niż raz na miesiąc :)
A problemy MIAŁEM, owszem. Nic wstydliwego się przyznać :)
Co popija człowiek z błędem ortograficznym w nicku?
No dziękuję że w końcu ktoś się do tego dokleił. od 15lat czekam żeby móc w końcu napisać że błąd jest celowy bo żaden ze mnie magister a kropka po skrócie mgr jest błędem więc miała w intencji być automatycznym zaprzeczeniem.
Dziękuję. Winszuję. Pozdrawiam.
To mówisz, że lepiej wódę?
To nie ma żadnego znaczenia czym finalnie se spijasz łeb. Tak, jak wolę mocniejszy alkohol w drinku i jak sięgam sporadycznie po alkohol to tylko w takiej formie. Mi po prostu chodzi o całe to społeczeństwo walące browary jak wodę, z nastawieniem 4paczka na wieczór dla rozluźnienia po ciężkim dniu czy walenia od rana 14puszek w sobote bo hehe wchodzi, hehe lato jest wiesz.
Ja chlałem przez lata, w jakiś tam cyklach. I nie chodzi mi o zgrywanie oświeconego trzeźwego, bo pije jak mam okazje/ochotę, od dawna to jest rzadziej niż raz na miesiąc ale kompletnie nie o to chodzi. Ja absolutnie nie krytykuje spożywania, a doklejam zwyczajnie do "walenia piwska" które w samym schemacie działania jest okropnie menelskie i totalnie alkoholickie.
napisałem dla MENTALNYCH żuli, a to dość mocna różnica w moim mniemaniu. Chociaż być może różnica jest nie wielka defakto. Piwo to wieśniactwo na koszulkach z napisaem "piwo to moje paliwo" i mentalna patologia pod znakiem walenia codziennie piwerka dla rozluźnienia.
Piwo to jest dla dzieci albo dla mentalnych żuli (wiesz 4paczek co wieczór hehe normalnie ładujemy musi być hehe na rozluźnienie hehe).
Bebzon rośnie i gonisz do łazienki co 30min plus zerowe walory smakowe i nawet se nie wkręcaj że to co pijesz jest smaczne żulu, bo płacisz za to 15zł za butelke.
Piwo to wyznacznik tego że jesteś alkoholikiem, bo od piwa zaczynają się wszelkie teksty od "piwo to nie alkohol hehe", "jedno piwko co to tam, mozna wypic hehe" itd
Jak już wprowadzać to drinka, mniejsza objętność, lepszy efekt i może smakować.
Jeśli sięgasz po browar na zasadzie napoju to już jesteś daleko i od dawna za granicą normalnego spożywania alkoholu. I jesteś zwyczajnym zaawansowanym alkusem o mentalności chlora.
No no, super sprawa.
Szkoda że gra półtora roku po premierze ma błędy uniemożliwiające jej przejście, ja nie mogę wejść do wioski w Kordonie, a tego wymaga fabuła, próbowałem już wszystkiego, support na 3emaile nie odpisał. No mnie rozgrzali już dawno.
A ta gra jest niczym innym jak pustą makietą świata z przekopiowanymi lokacjami z poprzednich części z polepszoną grafiką, z kiepskim strzelaniem i zerowym eksplorem. Ta gra to tak naprawdę The Day Before 2.0, tylko ludzie boją się to dostrzec i powiedzieć.
Wszystko co to gówno ratuje to klimat. Klimat który sprawia że chcesz iść tu i tam, żeby wywalić kilkaset naboi i kilkanaście apteczek na drodze po skrzynkę w której znajdziesz 20naboi i 1apteczkę i dwie konserwy. A po wszystkim musisz jeszcze naprawić broń za kilkanaście tysiecy waluty, co może dało by się jeszcze zebrać po drodze ale przecież ograniczony udźwig uniemożliwia zbieractwo. Idiotyczne jest tutaj wszystko.
Gdyby nie kilka modów gra była by nie grywalna bo np. mechanika kondycji przy tak dużej mapie i konieczności łażenia po niej to kpina, taka sama jak np. w Days Gone mechanika paliwa w motocyklu - na pełnym baku możesz przejechać 100m xD
To jest tragedia jak oni nawet nie byli w stanie zrobić mechaniki normalnego rzucania granatem pod konkretnym przyciskiem tylko skopiowali system sprzed lat granatu jako wybór broni. Takie rzeczy się niczym nie bronią. Oni nie potrafią zrobić gry, zrobili makietę ze skopiowanymi mechanikami sprzed 15 - 20lat. The Day Before 2.
A puryści stalkera to top10 najgorszych społczeności growych ever.
Pieprzyć tą grę i pieprzyć to studio. Ja nawet nie chce wiedzieć czym to coś było na premierę skoro półtora roku po premierze jest katastrofa. W życiu nie zobaczysz gorszego AI w grach. Masa błędów. Masa idiotyzmów. Masa partactwa i totalne CTRL C - CTRL V przestarzałych idiotycznych mechanik.

No jeszcze pod zabytek się nie łapie ale w gruncie rzeczy jak masz zadbaną sztukę, na ładnych felgach i z nowymi/odnowionymi lampami, to ten samochód kompletnie nie wygląda na 20lat.
Może jedynie w środku brakuje jakiegoś nowocześniejszego radia zamiast takiego zabudowanego, z gówno "wyświetlaczem" co trochę jest znakiem czasów, żeby nie mieć nawet możliwości podpięcia usb, a męczenie się z transmiterem :)
A tak, w środku: odpalanie na guzik, funkcjonalna kierownica, ekran obrotomierza, ekran prędkościomierza, pseudo ekran od radia. (nie wiem jak się ten rodzaj nazywa ale to coś jak mają radiobudziki :) )
EDIT: Ale widzę teraz że młodsze sztuki miały zamiast tego pseudoekranu od radia normalny pełnoprawny trzeci ekran z nawigacją itp.
Totalnie ponad czasowe auto.
Dodając do wpisu powyżej, gdzieś jedyny może faktyczny minus to tylna szyba która przez swoją konstrukcję ma jakby... półkę i ogranicza to trochę widoczność.

Raport z drugich dwóch i pół godziny jest wciąż ten sam:
- Gra jest brzydka i ma totalnie spieprzone oświetlenie, noce, oświetlenie w nocy, krawędzie, zlewającą się zieleń, doczytywanie się tekstur
- Responsywność jest tak tragiczna że zwyczajnie nie da się jej wykonać gorzej. Potężne opóźnienie każdego ruchu. Ciężko trafić w drzwi, schody, ciężko się walczy przez to
I apropo drzwi, do cholery jasnej niech ktoś oznaczy z daleka które drzwi są otwarte a które zamknięte albo wywali tą animacje bo jak jeszcze raz dziś zobaczę po raz enty animacje pchania się i szarpania za drzwi to zwariuje.
I apropo walki, dlaczego ta gra do cholery robi to idiotyczne automatyczne lokowanie na jakimś z kilku przeciwników. No po cholere do... brak mi słów.
- Sterowanie to jest dramat. Najprostsze rzeczy są porozwlekane na całą klawiaturę, nie wiadomo po co, a jak szukasz czegoś co faktycznie mogło by być pod jakimś oddalonym przyciskiem to nie, gra woli kombinację przytrzymania kilku klawiszy żeby coś aktywować. Pieprzony CTRL, DLACZEGO?! Dlaczego gdy chce podejsc do npc który jest sprzedawcą zamiast nacisnac pieprzony jeden klawisz musze nacisnac dwa?! Dlaczego gdy chce zebrac list gonczy ktory wisi pod latarnia to musze sie meczyc z namierzaniem bo zebranie pieprzonego listu gonczego i aktywowanie pieprzonej latarni mozna zrobic dla odmiany jednym i tym samym klawiszem?! A ile razy trzeba wcisnąć shift żeby koń zaczął biec?
Wszystko w tej grze jest tak fatalnie, absurdalnie, tragicznie i źle zaprojektowane i przemyślane że naprawdę brak słów.
Co z tego że niby nad tą grą pracowało ileś set osób jak żadna z tych osób nie miała pojęcia co robi. Takiej gry nie mogli stworzyć ludzie którzy choćby zagrali w 4gry w swoim życiu. NIKT NIE ZAPROJEKTOWAŁ BY TEGO WSZYSTKIEGO W TAKI SPOSÓB. Jedynie idioci, idioci którzy nie wiadomo dlaczego pracują nad grą, skoro gier nie lubią, którzy nie mają pojęcia jak się w gry gra.
Nie kupujcie tego gówna. To wszystko jest na totalnej granicy nie grywalności. A to że fabuła, historia, lore itd. jest absolutnie w tej grze nie istotna to już druga sprawa. Żeby sandbox był sandboxem to poza jakimś tam światem musi mieć jeszcze jakieś mechaniki ten świat uzupełniające. Nie ma fabuły? Okej ale chociaż daj mi coś tak prozaicznego jak to że gdy nacisne pieprzony klawisz W to żeby postać się poruszyła, żebym po tym świecie mógł się poruszać.
ABSOLUTNIE WSZYSTKO W TEJ GRZE JEST ZŁE. WSZYSTKO. Poza tym że świat jest duży (no i co z tego?)
No bo co z tego że gra próbuje implementować jakieś zagadki środowiskowe i łamigłówki skoro żeby wykonać najprostszą z nich trzeba użyć pół klawiatury.
Co z tego że walka być może jest pełna efektów i być może całkiem przyjemnie się tym mieczem sieka skoro nie da się walczyć przez idiotyczne auto lokowanie i potężne opóźnienia.
Co z tego że możesz zbierać pieprzone muchy, żonkile, rzucać krzesłem, kraść osły na rękach skoro to tylko jakieś durne wypełniacze które są totalnie płaskie bo do niczego nie prowadzą.
Plus podobno gra miała nie prowadzić za rękę... przecież tu jest wszystko oznakowane, wszystko opisane, wręcz jestem zdania że to jedna z najłatwiejszych gier w jakie grałem, nawet bandyci z listów gończych mają wskazaną lokalizacje a gdy jesteśmy w miarę blisko nich to oznaczają się konkretnie na mini mapie że to oni.
Upośledzona wersja AC Valhalla, w dodatku tragicznie wykonana i to ewidentnie przez kogoś kto sam ma dodatkowy chromosom.
I gdyby nie fakt że ja szczerze wątpię żeby banda koreańczyków nie mająca żadnego pojęcia o projektowaniu gry, po kilku latach pracy nad produktem nagle teraz oprzytomniała i zrozumiała jak chociażby zrobić ui i sterowanie to to by miało jakiś potencjał.
Bo tak naprawdę gdyby wyeliminowali opóźnienie w sterowaniu, tragiczną klawiszologie, interfejs i te błędy graficzne związane ze swiatłem i nocą to uważam że w granicach 100-120zł warto będzie sobie to kupić i ograć. Na ten moment - absolutnie nie warto (chociaż da się zrobić całkiem ładną fotkę)
Honda Civic 8gen - tzw UFO
Do 10 tyś wydaje mi się że naprawdę ciężko o lepszy samochód, zwłaszcza na ten pierwszy.
To nie jest duży samochód więc łatwo pomanewrować a jednoczęsnie spokojnie mieści 4osoby i ma spory bagażnik.
Wygląda jak na ~20letni samochód wciąż dobrze, no bo to w końcu ufo :)
Mocy to to ma akurat, jak na lekkie auto, pozwoli bez problemu i dynamicznie ruszyć i wyprzedzić.
No i to Honda, awarie to to będzie miało tylko już w totalnie skrajnych sytuacjach.
Generalnie jedyna wada, jeśli uznasz to za wadę, że jest dość niskie względem wsiadania i wysiadania.

Patrzcie na te postacie w tle xDDDDDDDDDDDDDD
Absolutna tragedia.
Nie, to nie wina kompresji, to gówno tak wygląda

Przepiękne wodospady
i polecam się do nich zbliżyć, kolejne jedno wielkie xD

No początek jest ciężki, na każdym polu.
Grafika pierwszego nocnego etapu i drugiego świątynnego (pierwsze 20min gry) - jest tak paskudna że aż się chce zrzygać. Gra zyskuje już po tym jak jesteśmy w normalnych warunkach dziennych ale i tak wodospady to jest xDDD a roślinność jest tak dziwnie intensywna i tak się ta cała zieleń zlewa że ugrh. Krawędzie wszystkiego też są straszne. Nie wiem, może ja coś źle robię, ustawienia ultra/wysokie w 2k bez skalować i imo to jest paskudna gra która odstawała by 10lat temu.
No patrzcie na to ->
To jest pierwsze 15min gry a gra wygląda w ten sposób xD
Ja nawet nie wiem w sumie co sie wydarzyło na początku tej gry, jest noc, jest obóz, nagle jest walka, nagle jest boss, w walce z bossem nie zadałem ani ciosu bo sie wszyscy rzucili i nie zdazyłem, kliff umiera, nie ma nic wytłumaczone, jest świątynia, nie ma nic wytłumaczone, nagle jest dzień i gdzieś tam środek mapy i mamy iść za jakimś wiesniakiem któremu wedle szybkiego dialogu zawdzięczamy życie. WTF? Może mi się nie wyświetliły jakieś scenki. Nie wiem. Tragedia
Sterowanie? Tragedia.
Responsywnosić? Najgorsza jaką kiedokolwiek widziałem.
UI? Trageida.
Grafia? No tragedia.
Historia? No niby nie można nic powiedzieć po godzinie grania ale przecież ten sam początek to też jest tragedia.
I to też nie tak że ta gra jest okropna w całości, prędzej czy później będzie całkiem poprawiona i w tedy będzie solidnym średniakiem.
Teraz to tylko ciekawostka, dziwna brzydka ciekawostka.
Gdyby to była gra wyłącznie na Playstation wszyscy soniarze piali by z zachwytu jakiego wspaniałego exa dostali, ale że gra jest dla wszystkich to jest po prostu jak jest.
Prawda o tej grze jest taka, że im dalej w las tym było gorzej. Z każdym kolejnym pokazem nie pokazywano tak naprawdę nic a wrażenie było co raz gorsze. Pierwsze materiały, pierwsze screeny tego świata i pierwsze spekulacje dawały mega wrażanie. Szybko uleciało. A jak już w ogóle wyszło że kilka postaci to sie omal nie porzygałem.
Ja dalej nie wiem co to jest za produkt, co on oferuje, czym on jest.
No bo czym ta gra jest w takim razie? Makietą do dziesiątek mechanik z fajnym światem które de fakto też jest makietą?
To trochę jak w gotowaniu, kiedy gotujesz potrawę z ~10składników i zamiast uzyskać efektu że potrawa przeszła każdym smakiem i masz tą pożądaną harmonie smaków to, otrzymujesz danie w którym każdy z 10składników smakuje osobno, składniki nie "przegryzły się" - nie stworzyły wspólnej kompozycji.
Tak to widzę. I reasumując średnio to widzę. To będzie strasznie płaskie doświadczenie.
Zobaczymy co zmieni ten giga patch premierowy, jestem gotów to dziś kupić bo mimo wszystko 3 ostatnie ogrywane przez mnie gry to The Division, stalker 2 i teraz Starfield - więc cały czas broń palna, chętnie dla odmiany pomacham mieczem a gre idzie dorwać za 200zł na pc więc to żadna cena w sumie no ale poczekam na wieści o patchu bo po recenzji stwierdzam że JESZCZE nie warto ale solidny średniak którym to może się okazać finalnie - dla mnie spoko.
Na plus osobiście uważam ciekawy system nauki, nauka z "otoczenia" wydaje się być fajnym pomysłem.
Hmmm.
Kawę, z jedną łyżeczką, piję tylko w pracy. Napoi do posłodzenia typu herbata nie pije wcale. Raz na jakiś długi czas wlecą naleśniki z serem na słodko i to chyba jedyny moment gdzie używam cukru w warunkach domowych.
No więc kilogram cukru wystarcza mi na bardzo długo, bo go nie używam :)
No ale potem biorę się za zrobienie jakiegoś wińska, raz na 2 czy 3 lata, i nadrabiam ;)
O żesz ty, dopiero teraz zwróciłem uwagę na datę założenia wątku. Co prawda nie ja odkopałem ale mimo to przyznaję sobie złotą łopatę
Fakt xD +1
Uh. Okropne. Chyba jednak nie chce fotorealizmu. Gra ma wyglądać jak gra i niech już tak pozostanie.
Przez chwile wczoraj pomyślałem że przegapiłem fakt że jest prima aprilis.
Oczywiście, to się kiedyś rozwinie i będzie lepiej nie mniej jednak chyba nie chciałbym żeby rozwój grafiki w grach był poświęcany = zmarnowany, na to.

W pewnym, jakimś, sensie się zgadzam.
Stafield mógłby być czymś niezwykłym, w pełni by mógł, bo sama wizja jest piękna, wnętrza statków są wspaniałe, są lokacje które są mega klimatyczne, gdybym dostał taką grę gdy byłem dzieciakiem to myślę że miałbym narobione w gaciach z podniecenia.
Tylko że już nie jestem dzieciakiem, za dzieciaka grałem w Obliviona. I nie potrafię sobie już tak dorobić dodatkowej historii, a może i głównej historii - do przechodzonej gry - biorę ją jaka jest - a niestety jest płytką i pozbawiona głębi. Starfield to chyba najmniej udana gra Bethesdy od bardzo dawna, jeśli nie w ogóle. Dodaj do tego okropnie zrobiony motyw przemieszczenia się między planetami, z absurdalną nawet jak na grę Bethesdy ilością ekranów ładowania (lub ich sprytnych zamienników).
Mnie ta gra potrafi bardzo wciągnąć w jakiś momentach, że pomimo że nie robię tego od parunastu lat mam ochotę zarwać nockę grając (wciąż tego nie robię ale mam ochotę ;) ). Potrafię się zachwycić. Potrafię podziwiać. Potrafię czuć jakiś dziwny przyjemny niepokój, podyktowany "Obcym", dość szybko fabularnie mamy misję sprawdzenia co się dzieje na pewnej stacji orbitalnej, dokujemy statkiem, wchodzimy, wszędzie trupy i krew - potężnie klimatyczne - no tylko co z tego, jak w grze nie ma żadnej formy "ufoludków" i dopóki nie wiemy że tak jest to można się wkręcić. Ale cóż, wybacz za spoiler człowieku, ale na takich stacjach czy statkach spotkasz tylko ludzi. A na planetach poza ludźmi wyłącznie stworzenia/zwierzęta.
No a koniec końców i tak po chwili wszystko co pozytywne przeradza się w płaskie i puste odhaczanie nie zbyt porywających questów, przerywanych ekranami ładowania.
No i dochodzi do tego również absurdalna skala miast. Tysiąc planet, wielki świat, nieograniczony świat, galaktyka, statki kosmiczne, podróże błyskawiczne. I tylko 4 mikro makiety miast. Rozumiesz, w założeniu i czysto teoretyzując, cała ludzkość ma do dyspozycji 1000planet po których może się bez problemu przemieszczać - i w tym wykreowanym świecie są tylko 4 miasta - w dodatku mają po 20budynków max. Cudowna skala. Wiadomo że to tylko gra i musi to jakoś przedstawić ale to jest komiczna skala.
Bardzo dobry wpis [14.2].
Zobaczcie sobie na wszelkie oficjalne concept arty, to chyba miała być chyba zupełnie inna gra.
I być może właśnie przez to wyszło jak wyszło. Wizja była o wiele pięknięjsza i ciekawsza - niż możliwości jej wykonania.
Uh. Cóż. Pewnie Football Manager jakiś. Albo NBA 2K. Ogólnie jakaś sportówka wydaje się być najsensowniejsza przez nieskończenie wiele godzin rozgrywki.
Każda gra fabularna w końcu by się przejadła. Może GTA 6 (tak przyszłościowo), bo mimo wszystko i można tam postrzelać i pojeździć i porobić parę innych rzeczy.
O jeżu. Głupi prosty hipotetyczny abstrakcyjny temat rzucony na forum i znalazł się erudyta który musi storpedować "haha a prąd debilu".
Inne przykładowe błyśnięcia tak wielkich umysłów:
- Co byście zrobili jakbyście wygrali milion?
- haha debile a może chodzi o milion boliwarów, nie zapytaliście
- Co byście zrobili zrobili gdyby ktoś was napadł z nożem w ręce?
- haha debile a może napastnik byłby żyrafą, nie zapytaliście
- Po co sięgacie pierwsze po przebudzeniu?
- haha debile a może ja nie mam rąk, więc po nic nie siągam
I tak się zdobywa pierwsze zwycięstwo i tak się z niego powinno cieszyć. Brawo Kimi i oby tak dalej, tytuł jest Twój, musi, byle nie Russell.
Niech będzie przeklęty mclaren za to co zrobili Oscarowi dwa lata temu, na wieki. I chyba właśnie już są, rewelacyjny początek sezonu pomarańczowych.
Cóż, oby ta dłuższa przerwa przez odwołanie wyścigów arabskich przyniosła coś dobrego bo prawda jest taka że gdyby nie Ferrari które walczy między sobą to wieje... nudą w sposób drastyczny. Może i coś się dzieje w okolicach miejsc 6-12 ale i tak tego nie pokazują.
Słabsze zespoły ładnie czerpią z nieobecności mclarena i katastrofy połowy RB ale to zaraz też się skończy jak Max z pomarańczowymi zaczną jeździć.
Póki co zamieniliśmy dominację Red bulla i Mclarena, z ciekawą walką między Mercem i Ferrari na absolutną dominację Mercedesa z walką pomiędzy Ferrari.
Swoją drogą, czekam na odważnego który w końcu zada pytania Lewisowi, jak się czuje z tym że gdyby nie odszedł do Ferrari to właśnie jechał by spokojnie po 8 tytuł z Mercem :)
Ktoś gdzies pisał o Cadillacu, że w sumie na cholere oni są i w sumie drugi wyścig i i tak nie startuje 22kierowców, drugi wyścig i w tym tylko raz zostali pokazalni przez kilka sekund w ogóle Cadilaca jak zjeżdżał na pit. W pierwszy wyścigu nie zarejestrowałem ich obecności w transmisji. Oni faktycznie tak jakby nie istnieją pomimo obeności. Kompletnie nic nie wnoszą, poza tym że przunajmniej Williams nie musi być ostatni.
O, to GTA 7 tylko na Playstation przez pierwsze 2lata? :d
( o ile dożyjemy )
Juhuhu a wciaz bedzie problem z natywnym 4k a jesli juz to przy 30fps i z tragiczna grafika
są miejsca ale imo totalne złudzenie. nie wiem tak naprawdę jak jest gdzieś indziej ale jeśli faktycznie Kraków jest miastem "zielonym" w porównaniu z innymi dużymi miastami w PL, to cholernie współczuje tym innym miastom w PL. Kraków jest ładnie otoczony polami z czego nic nie wynika, a te dzielnice które mają teoretyczny nadmiar tej zieleni w sobie to te dzielnice w których i tak nie chcesz mieszkać, plus ze dwa duże cmentarze które na mapie pewnie wyglądają jak park.
No chyba że chodzi Ci o ilość świeżych dostaw na podgórze, to bardzo możliwe
Tak, bo dokładnie taki był oblivion remastered nie, wyższa rozdzielczość i tyle...
ADMIN: Bez wyzwisk, proszę.
Pod kątem historycznym ciężko o lepsze miasto w Polsce.
Nie mniej jednak nienawidzę Krakowa, będąc w połowie Krakusem (ps. sprzedam działkę - kraków, good price my friend). Próbowałem tam mieszkać dwa razy, skończyło się właściwie tylko na stratach finansowych związanych z przeprowadzkami i urządzaniem się, oraz wzmożoną nienawiścią do dużych miast i chowu klatkowego.
Oczywiście bardzo doceniałem możliwość zamówienia zakupów pod drzwi z Cerfa, zamówienie fenomenalnego "chińczyka" za parenaście zł w 20min również pod drzwi jak i również zalew wydarzeń wszelkich.
Tylko że też moja druga próba rozpoczęła się wraz z pierwszymi pogłoskami o takiej jednej chorobie z chin, i de fakto na miesiąc przed zamykaniem wszystkiego. 8marca byłem na Wisła - Lech - a dwa dni później zaczął się sajgon. A sajgon ten miał też to do siebie że właściwie z nudów, w ramach rozrywki zostały tylko używki.
Wyraźnie źle mi się to wszystko kojarzy. Człowiek z lasu zamknięty w mieszkaniu, w pokoju o kubaturze tramwaju na nowym osiedlu Avia, gdzie każdy blok miał swoją Żabkę. A wystarczyło właściwie tylko rozmawiać na balkonie by sąsiedzi wzywali coś na wzór jakiejś ochrony osiedlowej którzy w ramach wykonywania swojej powinności wyłączali prąd :)), taka widzisz nowoczesność, zamiast pukać do drzwi. Zresztą stare metody na nowych osiedlach wciąż pozostają, stukanie miotłą po suficie bo leci ledwo słyszalna muzyczka z głośników - codzienna dawka emocji. Jak wy żyjecie w tych blokach.
... ciekawa dyskusja :)
Wydaje mi się że teraz adhd ma trochę inne podłoże niż jak w tedy gdy byliśmy dziećmi, bo w tedy wystarczyło być energicznym dzieciakiem i próbowano to zaszufladkować. Teraz, w raz z rozwojem nauki nad naszymi cabanami stwierdza się to już trochę inaczej, być może czasem nad wyraz, być może.
Mój mózg ma adhd - i skłonności do depresji.
Moje ciało ma totalne przeciwieństwo adhd.
Taki miks, co tymbardziej potęguję ciężki wicher między uszami :)
Mam pamięć na plus minus 5sekund, dla przykładu, przed wyjściem do pracy - mam przygotowaną puszkę jakiegoś napoju, leży przy kluczykach do auta żeby jej nie zapomnieć, biorę kluczyki - wiem że leży to mountain dew i że muszę go zabrać ale postanawiam najpierw ubrać kurtkę żeby to wrzucić do kieszeni - ubieram kurtkę, wychodzę, puszka zostaje - być może na jutro. Wszystko trwa kilka sekund.
Nie potrafię się skupić właściwie na niczym co nie zapewnia ciągłej akcji - gry są spoko - filmy/seriale absolutnie nie, książki - walcze, staram się czytać, choćby tą jedna miesięcznie - czasem czytam niektore strony po kilka razy bo chociaz czytam i przewracam kartki myślę o czymś gdzieś tam i nie mam pojęcia co przeczytałem.
Nie usiedze, wierce się, przekręcam, kręgosłup mówi "DEBILU" ale trudno, muszę się powykrzywiać.
I mnóstwo tego typu podobnych rzeczy.
ADHD? Ewidentnie.
Dobieram sobie chorobę? Być może.
Tylko że ja nie mam pojęcia jak to jest żyć mając inaczej, a skoro można inaczej, to znaczy że coś jest na rzeczy :)
No. Dziwny to był wyścig. W gruncie rzeczy niezwykle nudny. Czyli całkiem standardowo dla F1.
Może się zmienić wszystko, mogą się nawet na rowery przesiąść - konieczne elektryczne - ale póki jesteśmy w stanie przewidzieć praktycznie w 90% pierwszą 10tkę - a jesteśmy w stanie - to ten sport zwyczajnie będzie nudny i czy oni będą mieli takie czy tam takie hybrydy, jakie to ma znaczenie.
Ja chce ciekawych wyścigów, niech im te bolidy zwalniają do 10km/h byle by się cokolwiek działo.
Ferrari banda idiotów, wszyscy lepiej wiemy niż ludzie którzy tam od lat pracują. Grande.
Russell pieprzona parówa, ja szybko raczej odpadnę z oglądanie tego sezonu jeśli to on ma zdobyć tytuł. To będzie najgorszy, najgłupszy i najbardziej nie zasłużony mistrz w historii tego sportu. Zwyczajnie nie chce na to patrzeć a tym bardziej nie chce tego pajaca słuchać. Trzeba przyznać że Mercedes fenomenalnie wybiera sobie kierowców nr 1, Schumacher, Hamilton, Russell - banda kretynów.
Czyli Sony rezygnuje z zysków na PC tylko po to, żeby Microsoft nie "miał" ich gier, choćby nawet w formie PC-towych portów odpalanych na Xbox? To cholerne małostkowe, ale szczerze mówiąc i tak ma więcej sensu, niż "Odchodzimy z PC... bo tak!".
No, tak, teraz to ma sens. Teraz wszystko się złożyło do kupy. Jest to wielce prawdopodobne.
Małostkowe? No menciu, a czego się spodziewałeś po Sony :)

FORZA FERRARI. Pompujemy balonik moi drodzy.
To pewnie też nie jest TEN SEZON, ale kto zabroni wierzyć w mistrzostwo, dla Leclerca.
To co, jakaś mała zabawa w predykcje PO pierwszym wyścigu? :)
Przed to raczej ciężko cokolwiek wywróżyć.
Kupilem 2lata temu xboxa series x, zeby miec w perspektywie mozliwosc ogrania gta6 (oczywiscie nie tylko), a sie okaze ze szybciej wyjdzie nowa generacja tej konsoli…
Ogólnie ładne to to i wątpię żeby tak mały ruch miał być finalnie w grze, natomiast mnie bardziej boli fakt tego jak cholernie szerokie są te ulice w tej grze. A w mieście to już w ogóle. Ja czaje że konwencja jest zabawowa i targetem są również dzieciaki (gra musi być łatwa) ale no razi mnie to w oczy.
No co Ty, właśnie przez to, to będzie rewelacyjny sezon. Tyle cyrku ile się będzie działo to już głowa mała.
Ależ Netflix będzie miał radochę, przyszłoroczny sezon szmiry będzie miał rekordowe oglądalności, gwarant.
No o ile też nie okaże się że od pierwszego zakrętu pierwszego wyścigu aż do mety Yas Marina z przodu będzie parówa Russell.
Ja się jaram tym sezonem strasznie. Właśnie przez ten potencjalny syf. Może to tanie z mojej strony ale hej, to spowoduje potężne rotacje w punktach. Plus mamy 11zespół. Będzie mnóstwo "niespodzianek" będą ciekawe podia - pierwsze w karierze, będą ciekawe zwycięstwa - pierwsze w karierze.
No jedynie fajni Astona powinni być... nie pozytywni ;) Totalna kompromitacja. Totalny absurd. Totalne dno.
Sam jeżdżę Hondą ale ciężko nie stwierdzić jednego krótkiego: gówno.
Max będzie zawsze narzekał na wszystko co w myśl "unowocześnienia", on by chciał się ścigać potężnymi spalinami bez żadnych bajerów poza ewentualne umiejętności kierowcy. I jakby popieram jego wizję ale no też bez przesady. Ja jestem w stanie zaryzykować i rzucić że to absolutnie jeden z najlepszych zawodników w historii tego sportu - i jak zarówno to pretekst do tego żeby go słuchać tak też pretekst do stwierdzenia - jedź a nie gadaj.
Jedyną prośbę do "boga" wyścigów mam, to może być Mercedes, luz, ale Kimi a nie parówa.
Dajcie spokój, chłop stał się narzędziem w rękach jakiegoś polityka do tego żeby zapewnić sobie kolejną kadencję budową orlika, metodą żebrania w internecie dzięki dużemu fanpage'owi. Typ co chwile robi wrzutki że banuje każdego kto porusza politykę w komentarzach, po czym daje się tak łatwo zrobić że musi to być już całkowicie świadome. I jak to w polityce, pewnie metodą coś za coś więc wszystkim zainteresowanym zależy :) Plus kasuje komentarze które cokolwiek takiego zarzucają. Ot co, pajac zwykły z dużym fanpage'm.
Generalnie nie obchodzi mnie kto i co robi ze swoimi pieniędzmi ale bez kitu, jak macie na coś przelewać pieniądze to są dużo lepsze opcje niż wspieranie polityka w kolejnej kadencji jakiegoś wygwizdowa z którym nie macie nic wspólnego.
Ooo, jeszcze żarciki ze zdrowia psychicznego, pięknie się przedstawiłeś w bardzo szybki sposób :)
No nic, wiem już o Tobie wszystko. I muszę sam sobie wybaczyć to że w ogóle chciałem podjąć jakąś dyskusje z kimś takim :)
- Chyba że jest to dziecko i ma 8-17
- bycie cool
Powiedz mi że nie ogarniasz obecnych realiów, nie mówiąc mi że nie ogarniasz obecnych realiów.
Potężne jest snucie jakieś teorii o młodych ludziach, kwitując to jakimś przedpotopowym tekstem.
Nie byczku, dzieciaki nie walczą o "bycie cool" wymyślaniem sobie pseudonimów. I uważaj tera, nie robią tego również zbieraniem karteczek i tazosów z czipsów.
Przerażające jest to jak jesteście w dupie z faktami takimi jak to jaka grupa jest głównym beneficjentem mefedronu. I zresztą właśnie przez to tak jest. Ale nie no, dzieciaki wymyślają se pseudonimy żeby być fajni nie.
W sieci jest już z parenaście godzin rozgrywki z tej gry, a dalej nikt nie wie czym to coś jest i o co w tym chodzi.
Jestem zainteresowany ale to nie wygląda zbyt dobrze. Dla mnie to jest mix nowych Assasynów, Zeldy i Dragons Dogma. Co raczej brzmi dość... średnio.
Ta nowa Forza zapowiada się naprawdę przyjemnie. Mimo wszystko oni muszą wsadzić trochę pracy w możliwości wizualnego tunnigu auta, raz że po prostu on nie istnieje w tej serii a to głupie, dwa że no w końcu zabierają nas do Japonii.
No i ja to mam takie małe marzenie, żeby wstawili do gry licznik kilometrów jak z TDU :))
+ Może warto wspomnieć, że The Crew Motorfest jest teraz wszędzie na promocji, a na steam to juz w ogóle za 30zł.
Przyjemna gierka, w końcu mają całkiem przyjemny model jazdy w tej serii i świetny zapełniacz czasu przed nową Forzą.
Mi Motorfest złamał growe serduszko po tym jak najpierw ogłosili Oahu a potem że będzie w jakieś komicznej mikroskali. Jako turbo fanatyk TDU nie pozostało mi nic innego jak po pierwotnym uniesieniu o ponownym odwiedzeniu wirutalnego Honolulu tylko w nowoczesnej oprawie, załamać się że Ubisoft znów... Meeeh. Zwłaszcza że może gdyby Ubisoft nie zarezerwował tej miejscówki to Solar Crown mógłby się tam odbyć...? A może zrobili ten skok na sentyment bo powstawał Solar Crow...? Cóż, pozostał ból :)
Większość tych niby wielkich hitów Playstation to totalnie mierne gry. W większości przerażająco nudne, dziwnie patetyczne, z kiepskimi fabułami i jeszcze gorszymi dialogami. W dużej części z bardzo ograniczonym gameplay'em. W dodatku wszędzie słychać ten okropny głos Boberka. Odbiłem się właściwie od wszystkiego. Każdy ma swój gust - wiadomo - możemy o tym rozmawiać ale ja naprawdę nie rozumiem jakim cudem niektóre te syfy są określane jakimiś wybitnymi dziełami - zestawiane obok faktycznych fenomenów.
Wyjątkami na plus jest Days Gone (natomiast w tą grę nie dało by się grać bez moda na paliwo, bo do cholery, jakim cudem ktoś wpadł na to że tankując bak w motorze do pełna można na nim przejechać 100m...), oraz Detroit Become Human.
One drive i iCloud jednocześnie + dysk ssd.
Dwie chmury na "mały" metraż to groszowa sprawa, przy iphone i tak potrzebuje icloud a one drive służył mi wcześniej i tak już został. W każdym razie czuje się bezpieczniej w ten sposób ;)
Uh. To fajnie że teraz zatrudnili kogoś wartościowego.
Szkoda że cała masa ich ostatnich rekrutacji, zwłaszcza do Bostonu, to byli ludzie którzy powinni z branży wylecieć na zawsze, a nie dostawać perspektywę jakby rozwoju przy pracy w CDPR
Przecież to gry uczyniły z Geralta jakkolwiek główną postać oraz postać jakkolwiek dającą się lubić.
Książkowy Geralt i wszystko z nim związane jest średnie. Ciri zabiera w książkach rolę głównej bohaterki gdzie to jej poczynania i przygody - pchają Geralta do porzdu który to za nią goni. Poza opowiadaniami oczywiście.
Ależ mi się przykro zrobiło wariacie.
Niestety, połowa jakiś tam skarbów ojciec puścił w piecu, zaraz po latach dziewięćdziesiątych ( się paliło co było, no może poza oponami ;) ) jak było bidniej. Połowa połowy została mi bez zgody zabrana przez siostrę dla swoich dzieci no a reszta zaginęła. Nie zostało absolutnie nic.
I w sumie dlatego teraz pomimo trójki z przodu mam jakieś fioła na punkcie MOICH rzeczy. Nie dotykać. Bo wszystko co mam kupiłem sobie sam. Swoich bajtli brak ale jak wyżej wspomniana siostra przyjeżdża w odwiedziny z małymi niszczycielami to jaskinia zamykana, od momentu jak pod moją nie obecność mały gnojek postanowił się "pobawić" i narobić szkód.
ES VI powstaje na nowej wersji Creation Engine oznaczonej numerem 3, która zostanie wykorzystana również w przyszłych grach Bethesdy. Druga wersja silnika napędzała wyłącznie Starfielda, a deweloperzy poświęcili kilka ostatnich lat na jego ulepszeniu.
No i właśnie kurde dlatego, ta tak okropna decyzja wszelkich studiów o porzucaniu własnych silników na rzecz UE jest w gruncie rzeczy dobra.
Kilka lat pracy nad silnikiem, żeby przez kilka lat robić na nim grę, żeby gdy będą chcieli robić następną grę - musieli znów grzebać nad silnikiem.
UE ma mnóstwo wad. Optymalizacja, kolory, obawa że gry będą w gruncie rzeczy wyglądać bardzo podobnie. Ale po prostu studia go kupują i robią grę.
No ich stać na wszystko ale jakoś w przypadku GTA to trochę niepokojące, jednak tam lubią w cenzurę.
Aczkolwiek być może jest też jakaś dobra strona tego medalu, mianowicie może wykup takich studiów/wydawców spowoduje większy nacisk na kolejne części gry wydawane częściej niż raz na 15-20lat.
Martwi też ten silnik graficzny, który miał być super, a wydaje się regresem.
Z bardzo daleka, pod odpowiednim kątem i z meczami z oficjalnymi oprawami jak Premier League - wygląda całkiem jak transmisja meczu z tv ;)
Nie no, nie jest regresem, jest spoko ale jest kompletnie nie adekwatny. EA FC 26 na PC ma mniejsze wymagania niż ma FM - i to jest absurd do skali abstrakcyjnej. No plus można zaznaczyć, że dostaliśmy gre po dwu letniej przerwie - rewolucyjną - a taktyka wymyślona z 6 części temu dalej działa - bo silnik meczowy pozostał bez zmian.
Co do FM26 to nie moge sie zgodzic, ale nie gralem od pazdziernika, wiec daj znac czy to efekt update'ów czy po prostu początkową krytykę uważasz za niezasłużoną.
Też nie młóciłem od początkowych dwóch tygodni po premierze do teraz. Czy coś się zmieniło? No nie bardzo, przywrócili okrzyki z ławki w czasie meczu które chyba nie działają jeszcze bardziej niż w poprzednich częściach ;)
Boli że interfejs całyc zas chodzi tragicznie ale tak, uważam że krytyka dla zasady krytyki bo pozmieniali na tyle że nie da się grać na pamięć jest głupia i nie zasadna. Znaczy no zasadna jeśli komuś to przeszkadza tylko że nie powinno, dobrze że w końcu zmienili interfejs, szkoda że na średni ale będzie lepiej. W pierwszy sezon Milanem niestety drugie miejsce, Twoi zdeklasowali ligę totalnie ale tak oczyściłem zespół i takich kocików nakupiłem że poczwórna korona w drugim musi być ;)
Zgadzam się też co do GoT, że nuda
A idź menciu, okropna gra. Nudna, patetyczna, przeciągnięta, z absolutnie najgorszym systemem (nie modelem) walki. Tragiczna fabuła i dialogi. O KRO PNE. Przeszedłem, nie mam pojęcia dlaczego.
Dodatkowe punkty ze zapoczatkowali trend wypuszczania gier w mocno srednim stanie?
Mordzia, to była tak prosta ironia z mojej strony że zastanów się nad sobą - nie ironicznie i z pełną troską.
i zbyt powtarzalna przez to, że misje robi się na jedno kopytu (idź, wybij wrogów i albo koniec albo jeszcze przynieś x), tragiczny system dialogów i słaby system rozwoju postaci.
Wiesz, myślałem o tym ostatnio, przechodząc sobie stalkera 2 (którego nie mogę dokończyć, gra mi wywala przy próbie zbliżenia się do Kordonu a fabuła wymaga wejścia tam :S przy okazji może ktoś coś? ;) ) że właściwie każda gra polega na dokładnie tym samym schemacie. Każda. Idź - zabij - wróć. A w przypadku liniowych gier: idź - zabij - idź dalej. Czasem zamiast idź zabij jest idź weź itd. Wszystko, ciągle, tak samo. Fallout, Wiedzmin, Gta, Dziedzictwo Hogwartu i masa wszystkiego innego.
Cyberpunk 2077?
No bo słuchajcie, oczywiście że to co się stało na premierę z wersjami na PS4 i X-O było totalnie nie akceptowalne.
Oczywiście że gra wyszła w mocno średnim stanie ale zauważcie że od Cyberpunka właściwie wszystko takie wychodzi, zapoczątkowali nowy trend - a za bycie trendsetter'em należą się dodatkowe punkty.
Ale to w ogóle nie zmienia faktu jak fenomenalna jest to gra. Kreacja świata przedstawionego, postacie i fabuła są na absurdalnie gigantycznie wysokim poziomie. Tak, to gra z wieloma wadami ale nigdy nie zasługiwała na mieszanie jej z błotem (poza kwestią wersji na stare konsole), a zwłaszcza teraz - CP zasługuje na najwyższa laury. "My" ogólnie mamy tendencje do nienawidzenia tego co "sami" zrobimy. I ot co, taki GOL rozdaje dyszki ale Wiedźmin 3 to ósemeczka nie.
Fallout 4 - nie chce mi sie rozpisywać na ten temat bo już to co najmniej kilka razy tu robiłem. F4 jest świetną grą i dobrze się sprzedał. Ale pamiętajcie, gracze oczekują rozwoju i zmian w grach, żeby nie odgrzewać kotleta, ale jak gra się rozwija i wprowadza zmiany to przecież źle bo gracze oczekują tego samego!
Nowy FM ;) obrywa bo twórcy mieli czelność zmienić wygląd gry po 20latach wałkowania tego samego. Bywa ciężko ale dinozaury oburzone, a 26 jest bardzo przyjemna.
Poza tym, chociaż ja ogólnie odbiłem się od AC Shadows dość szybko, tak chciałem zaznaczyć że to jest o X razy lepsza gra w temacie Japońsko Samurajskim niż tak wychwalany Ghost of Tsushima czy tam to następne - które jest absolutnie okropną grą.
Świetnie idzie ta krucjata i antypropaganda przeciwko zwierzętom w całym kraju z ramienia śmieci z konfederacji czy tych jeszcze gorszych.
Wiecie czym się różnią konfederackie łby z chęcią do likwidacji zwierząt z oprwcami ze sprawy epsteina? Otóż niczym, tylko formą wyrazu, bo podłoże jest te same, chęć przemocy.
Najfaniejsze było tydzień temu, w sobote raban że Stanowski itp robią "cyrk" pod schroniskiem bo przecież mogli by ratować dzieci a nie te wstrętne zwierzęta, a dzień później raban bo... zbiórka na dzieci, no ale z wośp więc też źle nie :)))
Ciężko stwierdzić no ale ze dwa/trzy razy w tygodniu jestem w sklepie i lekko idzie 150zł. Raz na jakiś czas coś zamówię.
A nie jestem jedynym uzupełniaczem lodówki.
Ale też mam ostatnio straszny revenge na cukier, rzucanie palenia i alko dało taki skutek że na drugie mam Milka a na trzecie Kinder Bueno. Plus nie pije wody. Plus no jest pies i kot w domu.
500zł to mało ale na pewno się da przeżyć za 15zł dziennie. Problem w tym że w ostatnio trochę nam ceny podskoczyły i raczej wątpię żeby to była jakkolwiek "ciekawa" dieta.
To co odwala Kunos przy AC Evo to jest od początku kpina i farsa.
Tragiczna "premiera", tragiczny i powolny rozwój a teraz jakaś tragiczna decyzja które jest tak absurdalnie nie zrozumiałe że oh.
W LMU zapowiedzieli tryb kariery, to matoły z Kunos nagle wpadli że o, my usuniemy. JAK? Przecież to tylko próba polepszenia AI i po prostu zrobienie iluś tam wyścigów. Co w tym jest trudnego? Co w tym jest złego? Idioci. To tak jakby usnęli tryb kariery w fifie.
To nie jest decyzja na zasadzie, kurde nie damy rady czegoś zrobić (bo co tu jest do zrobienia do cholery? Zważywszy że oni to USUWAJĄ a nie nie dodają. Zważywszy 2, w 1 i Competizione było), to jest po prostu jakaś idiotyczna decyzja z dupy. Nie lubię jak ktoś (producent) jest po prostu idiotą dla samej zasady bycia idiotą. Idioci rządzą i decydują w ważnych sprawach - nic nowego...
Swoją drogą, kilka motoprzeglądów temu rzucałem temat o jakieś symulacji na pada. Cóż, od tego czasu wyposażyłem się w MOZA R3 plus Playseat Trophy :)))
Baza R3 będzie do zmiany raczej dość szybko, faktycznie 4NM szału nie robią, nawet na początek. Chociaż fakt faktem że kilka lat temu większość sprzętu o normalnej dostępności i tak miała ze 2NM :)
Manipulatory mi póki co nie przeszkadzają chociaż tak, są... no ;) Największy ból mam z kokpitem, bo o ile Trophy jest bardzo fajny tak jest cholernie za drogi. Testowałem opcję Playseat chellenge którego od początku chciałem do tego kupić ale się nie mieszczę, po miesiącu poszukiwań (gdzie kierka sobie lezała) w końcu musiałem coś kupić... a co kupić od ręki którego nie wygląda jak... no polowałem na next level racing victory, w miare normalny kokpit, w dobrej cenie, nie wyglądający jak g, tylko że kontaktując się bezpośrednio z producentem już dwa razy mi obiecywali dostępność, raz na przełomie roku, drugi pod koniec stycznia - dalej ich nie ma.
No ale, liczę że Trophy będzie na lata, zresztą używane trzymają mocno cenę więc :)
Robiąc remake bujają się z tym już 6rok a końca nie widać.
A w 2024 roku można było już grę preorderować. Czy ta gra to mit-legenda? :)
Niesamowite jest to jak oni zaprzepaszczają to potezne zainteresowanie marką dzieki serialowi.
Fallout 5 powinien miec premiere po 1 sezonie serialu. F6 przy ostatnim sezonie (gdzies za 5/6/7 lat zapewne). W miedzyczasie powinny wyjsc remastery 3 i NV.
No ale coz. Nawet tych remasterow. A Fallouta 5, patrzac na serie TES, zobaczymy minimum za 10lat.
AC HEXE a później niech giną. No chyba że nie dowiozą - tego ciekawego projektu - to niech giną już.
Czasy kiedy ubi tworzyło coś ciekawego to czasy The Divison 1, Far Cry 3, AC 1 2, może Origins. Wszystko po to jedna wielka katastrofa. I co z tego że rzekomo zimowy Far cry 7 brzmi spoko, jak to wciąż będzie ten sam obrzydliwie wtórny i nudny Far Cry.
DAWAĆ MI TO JUŻ CHOLERA JASNA.
Przeciekawe że remaster 20letniej gry wzbudza we mnie takie emocje w tym segmencie jakich nie odczuwałem od lat do żadnej gry.
Dwa dni później ale finalnie +1 ;)
Za to mały up'ik dla wątku, który już tam pewnie na drugiej czy trzeciej stronie wylądował ;)
A tak dodatkowo, czego mnie nauczyły gry? Np. taki football manager nauczył mnie autyzmu :D
Tabelki z rocznymi podsumowaniami w firmie? Dawaj, zrobię, frajda ;)
Gdzie są wady? Po co jest oburzenie?
Przecież to świetna decyzja dla wszystkich. Gracz ma możliwość za stosunkowo grosze sprawdzić sobie wszystko, wykupywać raz na jakiś czas żeby pograć w pełni, a studio dodatkowo zarobi na takich cokolwiek plus zmniejszy się potencjalne piractwo tej produkcji.
Oho, biedny uciśniony przedstawiciel branży it wpadł powiedzieć nam jak to wstrętne korporacje, paskudne, każą pracować z biur i jakie to jest nieludzkie.
Bo przecież po co pracować w pracy jak można w domu, w gaciach nie. Świetny work life balance - spać, pracować, gotować i srać w jednym miejscu. Nowoczesność. Zakupy? Z dostawą pod drzwi, a jakże. Byle z domu nie wychodzić :)
Stuk puk w czółko. Ale pamiętaj normalny człowieku że to ty jesteś dziwny bo pracujesz w pracy :) a jak uważasz że to głupie to znaczy że jesteś mentalnym niewolnikiem! :)
I wcale to nie ma związku z tym żeby uprzykrzyć normalnym ludziom życie na tyle żeby sami poodchodzili.
xDDDD No, pracodawca uprzykrza pracownikom życie bo nakazuje im pracę z pracy :)
Nie chce mi sie tego czytac ale jesli „wymuszony powrot do biura” = strajk nierobów to wiele wyjasnia i byc moze to nie samo w sobie ubi jest problemem a pozatrudnial tez mase pajacy
Wydłużam czas powrotu do domu robiąc dodatkowe kilometry samochodem. Muzyczka se gra, ja sobie jadę. Jest git.
Na ten moment nie palę ale jeszcze chwilę temu w dodatku do tego powyżej robiłem sobie jakiś widokowy postój i puszczałem dymka.
ale mnogość opcji pozwala mi na kolejne przejście tej gry
A ja nie gram dwa razy w to samo bo
a) nie mam ochoty
b) nie mam czasu
c) biorąc się za grę na 150godzin gram w nią przy dobrych wiatrach 3miesiące, biorąc pod uwagę to że bawię się w simracing i lubie gry sportowe, jestem w stanie przejść 3 - 4 "normalne" gry rocznie max a mając cały czas jakieś zaległości to zwyczajnie nie ma miejsca na to żeby w coś zagrać ponownie
W całej historii mojego grania, gry które PRZESZEDŁEM (nie mylić z - grałem w ogóle) więcej niż raz to (pomijając prehistorie naście lat temu za gówniarza), Wiedźmin 3, Cyberpunk 2077. Aczkolwiek nie wykluczam że kiedyś sięgnę po BG3 po raz drugi - grając absolutnym złem.
W każdym razie, motyw jest prosty, jeśli masz czas przechodzić 3x tą są grę to spoko. Ja nie i przechodząc ją raz chce ją zobaczyć CAŁĄ.
Moją wypowiedź pięknie uzupełnił post niżej Shadoukira [3].
The Day Before 2...
Uhh. Mija już ponad rok od premiery tej gry. Ja się na nią skusiłem tydzień temu, 100zł to była by uczciwa cena. Byłaby.
No i mija już ponad rok od premiety tej gry, a ja jak patrzę na wpisy które były tutaj w okolicy premiery to ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak okropne musiało to być doświadczenie w tedy, skoro teraz, w styczniu 2026 roku ta gra jest absolutnie nie grywalna pod bardzo wieloma względami.
No ok, jest ładna, jest klimatyczna, się chodzi się strzela.
Ale do cholery jasnej, AI to jest katorga i absurd i nie mam pojęcia co jeszcze.
- AI ma aimbota i to z daleka i przez ściany
- AI zawsze wie gdzie jesteś i to z daleka i przez ściany
- AI wykrywa cie od razu i to z daleka i przez ściany
- AI zawsze cie słyszy i to z daleka i przez ściany
- AI idiotycznie reaguje
- AI spawnuje się za plecami, w pustym przed sekundą pomieszczeniu
- AI cie zrani przez śćiany
- AI potrafi być gąbką na naboje, jak w jakimś the Division
W TO SIĘ NIE DA GRAĆ. Nigdy nie doświadczyłem większej tragedii pod kątem AI w grach.
Oczywiśćie jest jeszcze do tego cała masa bugów, błędów, gliczy.
To jest absolutnie okropne doświadczenie. Ja mam wrażenie że "twórcy" przez lata potrafili zrobić tylko makietę świata - bo to stosunkowo łatwe - a w przypadku czegokolwiek innego po prostu polegli, być może nawet nie próbowali i nigdy w życiu już tego nie naprawią. AI ma aima i wie gdzie jesteś bo to łatwe do zaprogramowania. Ai które musiało by się "zastanowić" jest absolutnie nie osiągalnym poziomem dla "twórców".
To gra to jest tak naprawdę The Day Before 2, makieta świata, jakaś tam fabuła, skopiowanie paru mechanik sprzed 15lat i zerowy wkład pracy w techniczność, ai, funkcjonowanie. Tu powinny być NA OBECNY STAN GRY masowe zwroty i wycofanie gry ze sprzedaży. Czym to było w listopadzie 2024...
Cóż, to nie jest rozwiązanie dla wszystkich graczy. W tym mnie. Dla mnie liczy się to żeby w grze rpg zrobić wszystko, zaliczyć wszystko i być wszędzie. A przynajmniej na tyle na ile sam sobie założę. I gówno mnie obchodzi jakiś larp, gram w gre na komputerze i chce to robić tak jak chce to robić.
Dlatego BG3 (ale nie tylko dlatego, trzeci akt był w fatalnym stanie technicznym a finałowa walka to była katorga), zwłaszcza w trzecim akcie mnie tak okrutnie wymęczyło i właściwie "zabiło we mnie duszę", nie mogę - nie potrafię - nie chce - od tego czasu grać w tak angażujące gry. Rzygam rozlazłymi rpg, rzygam mnogością opcji, rzygam olbrzymiością. Szukałem co chwilę jakiejś poprawności kolejności wykonywania działań żeby niczego nie przegapić, a świadomość że można ominąć w łatwy sposób chociażby spory etap Podmroku... A mechanika rzutu kością doprowadzała mnie zwyczajnie do szału - bo jej konsekwencja było ciągle save&load w moim przypadku.
Spoko, to nie musi być problem danej gry a mój ze mną samym. Co nie zmienia faktu. Mi świadomość że kliknę coś niewłaściwie i ograniczy mi to jakieś istotne większe opcje, szkodzi, powoduje dyskomfort. I takich jak ja jest za pewne wielu.
Też nie mylić tego z decyzyjnością i jej konsekwencjami, bo podejmowanie decyzji typu czy wyrżniemy całą wioskę w imię sprawiedliości czy zabijemy wiedźmę z pierwszego aktu wiedźmina 1 jest fantastyczna ale kompletnie nie fantastyczne jest jedno "złe" kliknięcie żeby ominąć dużą krainę i kilkanaście godzin rozgrywki.
Ależ niech oni już upadną tylko niech najpierw dowiozą AC Hexe, jeśli ten projekt będzie chociaż w połowie tak ciekawy jak się zapowiada to może być bardzo przyjemna produkcja. A potem... a dajcie spokój, komu to (ubisoft) potrzebne
No tak, bo komuś się podoba to co Tobie akurat nie więc jest idiotą.
Takim crapem był Fallout 4 że się sprzedał w 17mln sztuk, no porażka na całej linii. Oh. Jak ta wstrętna bethesda mogła nie spytać jakiegoś maćka z polski czy mu się spodoba to co robią, żeby przypadkiem nie miał smutnej minki.
Meh. A tak naprawdę to nowy dodatek do Forzy Horizon 3, tym razem z mapką Japonii.
Ogólnie żeby nie było, to przyjemna gierka, do zabawy - na chwilę. Z przyjemnym modelem jazdy - na padzie.
Tylko że oni zabiją tą serię natychmiastową progresją i mikro mapami. No sorry ale wyścigi open world zaczęły się od gigantycznego TDU, przez jeszcze większe TDU2, przez duże The Crew itd i patrząc na to ile ta gra ma samochodów to proporcjonalnie świat przedstawiony zawsze był malutki. Co tym razem, 1000pojazdów ale mapa do przejechanie wzdłuż w 4,5min? Meh.
Napisz mi jeszcze o której godzinie defektujesz bo tego tylko zabrakło w tej bzdurnej litanii
To fajnie facet że jesteś taki ah i oh i anty i fantastyczny i jak to można w telefonie sprawdzić cokolwiek poza tym kto dzwonił ale świat nie kręci się wokół Ciebie a temat jest globalny. Więc wyjrzyj z mieszkania i zobacz jak ten świat wygląda
I gościu, naprawdę... jest 2026 rok a ludzie dalej reagują na słowo iphone jak na bananowe przygody i doklejają sobie do tego metkę. Oj ciężki jest ten kamieć spod którego wylazłeś. Albo jesteś po 50stce i w dodatku ciężkim przypadkiem albo zwyczajnie kretynem. Zresztą przeczytałem to coś jeszcze raz i definitywnie to drugie z naciskiem że nie wyklucza pierwszego.
Jakie ma to znaczenie, teoretyczna lokacja, to raptem będzie delikatne nawiązanie kształtem mapy, paroma budynkami. Czy Boston w jakikolwiek sposób przypominał Boston? Bzdura, mogą tam odwzorować Kiszyniów i napisać że to Portland a i tak nikt się nie zorientuje.
Nie mniej jednak o Nowym Jorku sobie pomyślałem ostatnio w kontekście Fallouta i byłby to fajny wybór. Nowy Jork mnie strasznie kręci. Nawet jak to będzie tylko tak bardzo Falloutowo teoretyczny Nowy Jork.
No, okienko premiery to jakieś 2035 - 2040r, może dożyje :)))
Tam jest zdecydowanie za dużo tych wszystkich głosów o presji, nadmiernych oczekiwaniach, studzeniu zapału...
Ja doskonale wiem jaką gre stworzy Bethesda i ja ją chce właśnie taką dostać (no poza loadingami), problem w tym, że oni chyba szykują się na to, że zawiodą nawet mnie.
Tak jakby 20lat czekania nie było wystarczającym zawodem, ot, trójka z przodu, ostatni TES w jakiego zagram.
Aczkolwiek moimi jedynymi nadziejami na całą sytuację pod względem czasowym jest to, że oni doskonale wiedzą że mają złoty moment na zrobienie nowego fallouta, a biorąc skalę i porównanie to kolejny Fallout tym tempem pojawi się gdzieś ( o ile) w 2035roku, czyli dawno dawno po zakończeniu serialu który napędza hype. Strasznie dziwnie że tego nie przemyśleli. No i własnie, moja nadzieja jest taka, że równomiernie dłubią nad nowym TES i nowym Falloutem, co wydłuży czas oczekiwania na TES, ale skróci odstęp między TES a Falloutem.
Nosz ludzie. 4godziny gry z czego 3godziny 55min gadania. Bo nawet jak nie cutscenki to cały czas jakieś połączenia i gadanie. Cały czas gadanie. Gadanie i gadanie i gadanie. Cały czas ktoś w tej grze gada. No porzygam się.
No jeszcze drobne przerwy na przeklikanie 18okienek żeby zakończyć / rozpocząć misję. Rzygam.
Wiedziałem że to może być ciężka podróż, w końcu z hitów playstation dobrymi grami okazało się tylko Days Gone które zabito bo nie pasowało do reszty ale no nie zniese tego ciągłego gadania.
No autentycznie, zadanie żeby zebrać kryształy chilarium, początek gry, samo zebranie trwało 30sekund, poprzedzone kilkoma minutami gadania, zakończone kilkoma minutami gadania, w trakcie oczywiście z jakieś dwa połączenia żeby było gadane a żeby zakończyć to zadanie i dowiedzieć się po co zbierać te kryształy trzeba było autentycznie kliknąć z 20razy. A to ciągłe gadanie jest ciągle o tym samym. I wiecie co? Przeklikałem zadanie, przesłuchałem kilka minut pieprzenia o tym samym, odszedłem od terminala i od razu połączenie i kolejne gadanie żeby w ciągu następnych półtora minuty dostać następne 3 połączenia. Przecież to jest jakieś chore gówno a nie gra.
Byku, wiesz, no offence, ale jeśli 81 w nicku to Twój rocznik to nie musisz nic więcej mówić, wszystko wiemy ;)
Moim zdaniem jak najbardziej TAK, to świetny shooter, otwarli się w końcu na mniejsze mapy, fajnie się strzela, fajne te mapy wszystkie, no naprawdę jest bardzo dobrze. Fajne bronie No generalnie uważam że to najlepsze co wyszło od czasów CoD MW (2019).
No tylko tak jakoś znudził mnie po 15godzinach.
Polacy kochają tanie smartfony
Dlatego połowa społeczeństwa ma iphone na raty ;)
(który jak się okazało przy premierze serii 16 - wcale nie jest najdroższym flagowcem)
Podziwiam ludzi którzy korzystają z tych tanich urządzeń, za cierpliwość i niskie oczekiwania wobec życia. Spoko, możemy mówić że to tylko telefon i bla bla bla ale problem jest w tym że w obecnych czasach smartfon to nie jest TYLKO telefon, to jest AŻ telefon. Urządzenie które masz w odległości metra od ręki przez 24h na dobę, urządzenie które jest odtwarzaczem muzyki, filmów, przeglądarką internetową, aparatem i kamerą, edytorem plików wszelkich, komunikatorem, platformą do gier, budzikiem, pogodynką, routerem i masą innych rzeczy. To tak jakby ktoś zaczął nawijać makaron że najtańsze bieżnikowane opony to tylko opony.
Jeśli nie korzystasz z telefonu w ten sposób... cóz, nie wierzę ci, albo jesteś Kicińskim.
I przez to całkowicie nie zrozumiale jest dla mnie to jak z własnego wyboru, nie podyktowanego sytuacją finansową (co jest sprawą nad rzędną), ktoś decyduje się na zakup gównofonu bo "to tylko telefon do dzwonienia".
Już pomijam fakt że od przeżucenia się 3lata temu na jabłko, przestaje rozumieć androidziarzy - ile kroć muszę coś na takim zrobić - również na flagowym - tylekroć mnie chce strzelić.
No cóż, dorzucę swój kamyczek do ogródka, kreator postaci w BG3 był kiepski.
Zresztą tak samo jak w takim CP77 - a łączy te dwie gry to że w obu przypadkach mówi się o jakimś wow kreowaniu postaci. A realnie to jest dosłownie 5-10minut i to jak ktoś bardzo chce.
Chyba że w proces tworzenia postaci w BG3 wliczymy to że czytamy każdy opis każdej klasy, każdej podklasy itd ;)
Nie no, zrobili z niego jakiegoś Aragorna świata BG więc ludzie nie polubili tego nudnego białorycerstwa.
Wyll i żaba i ten naddruid z drugiego aktu to absolutnie fatalne postacie.
Też bym nienawidził studia, które na kolanie zrobiło grę lepszą niż F3.
Co za bzdura. Mit New Vegas jest jednym z najbardziej głupich w branży i używają go tylko ludzie wynurzający się co jakiś czas spod kamienia spod znaku 30lat temu było lepiej.
To w co Wy gracie teraz? Jakie gry z teraz są doceniane przez purystów Fallouta New Vegas?
Czy to dobra gra? No tak ale po pierwsze to Obsidian dostał do zrobienia jej absolutnego gotowca w postaci całego silnika, kalki z F3, gotowych assetów, wystarczyło tylko dodać piach i zrobić fabułę, a skoro mogli się skupić wyłącznie na stworzeniu fabuły i zwykłym implementowaniu, nie tracąc czasu na tworzenie gry to mogli odrobić zdanie minimalnie lepiej - tylko że to i tak jest mit. F3, F NW i F4 to świetne gry, po prostu. Tak samo jak i F1 i F2, po prostu.
Oh pięknie trafny opis, ajatyckie single mmo. Co oznacza że będzie to syf.
Ale z drugiej strony jest posucha na rynku tego typu rpg i kilka fajnych lokacji tam widziałem na materiałach.
Być może jeszcze nadzieją na ten produkt jest to że może to będzie taki inny AC Valhalla. Co też nie jest zbyt górnolotne ale i tak o kilkanaście poziomów wyżej niż azjatyckie single mmo :)
A ja do tej pory nie wiem czy pierwsze The Division to dla mnie bardzo spoko gierka czy jedno z największych rozczarowań growych w życiu.
Miasto, w dodatku nowy jork, zimowa sceneria, eksplor, kilka na prawdę świetnych lokacji...
A z drugiej strony gąbki na pociski, właściwie to mmo w zamyśle chociaż można grać samemu, ta eksploracja taka że w sumie nie ma żadnego sensu, brak istotnych elmentów przetrwania, klimat odarty jak to z gier ubisoftu.
Mimo wszystko widać że w tedy jeszcze Ubisoftowi się chciało.
Gra definicja słowa ambiwalentnie.
Trochę się jaram, trochę nie mam pojęcia co to za dziwny twór.
To będzie albo przyjemna gierka albo straszne gówno, nie będzie nic pomiędzy.
Za chwile wszystkie gry poza Rockstarem beda na UE, do porzygu.
No bo kto zostal z wiekszych graczy? Ubisoft i EA jeszcze. Obie firmy w kryzysie, obie firmy albo juz przejete przez kogos albo zaraz beda - beda szukac nowych rozwiazan, optymalizacji funkcjonowania, oszczednosci i tez sie to zaraz skonczy na UE.
Dawno, bardzo dawno nie mialem jobla na punkcie jakiejs gry ale jednak remaster F3 wywoluje w moim mozgu chec wykrzyczenia „dawac mi to juz”.
No czekam czekam niesamowicie czekam i oby jednak ta data byla powiazana
Ten moloch w prawym górnym rogu piknie wtapia się w góralski krajobraz xD
A stoi on dłużej niż żyją Twoi rodzice.
Jak ja uwielbiam ten uczuć jak na temat miasta w którym żyje 30tyś ludzi, wypowiada się cały naród - 40mln ludzi. Co ma niestety zawsze negatywny skutek dla mieszkańców.
Zajmij się tam swoim Szczebrzeszynem.
Meh... nienawidzę tej branży.
Hogwart Legacy, pomimo tego że ja wprost nie cierpie uniwersum HP, jako gra był fenomenalny. Dał bym to w moim osobistym top 10, a top 15 to już na pewno.
Być może tu nie było niczego rewolucyjnego. Ale za to było totalnie świeże. Wszystkie mini aktywności były po prostu aktywnościami które jeszcze nigdzie się nie powtórzyły, było ich naprawdę sporo w tej grze ale ich rodzaje były totalnie nowe, świeże i ciekawe. Mi się bardzo podobało również podejście do samej nauki w Hogwarcie, zostało to zrobione na prawdę świetnie i tak jak powinno. Świat również świetny i ładny. Cała gra moim zdaniem całkowicie jest wolna od większych wad. I jestem w szoku że gra ma aż tak podzieloną opinię.
Nie wyobrażam sobie nawet jakie to musiało być genialne doświadczenie dla fana tego uniwersum skoro mnie ta gra po prostu zachwyciła.
Tak wchodzą takie zmiany bodajże od 24.12.
Co to oznacza w praktyce? Właściwie nic. Właściwie większość portali ogłoszeniowych czy stron na fb poświęconym poszukiwaniu pracy lub pracowników stosuje tą zasadę już od bardzo dawna. Oczywiście na FB bywa różnie ale w regulaminach jest że nie można wskazywać płci ani np. napisać że poszukujesz wyłącznie osób ze statusem ucznia/studenta.
Tak naprawdę wywalone na to miał olx a teraz nie będzie mógł mieć. Nikomu się krzywda nie stanie jeśli napiszesz niewłaściwie ale ktoś już będzie mógł cię o to podp... a inspekcja pracy może wystawić pouczenie lub mandat.
Nie szukasz już kelnera/kelerki a osoby obsługującej sale jadalną restauracji.
Dla mnie jako osoby która zajmuję się branżą HR, nie ma żadnej różnicy bo i tak w 90% trzeba było już takie formy stosować, teraz to będzie po prostu faktycznie nakaz i kontrolowane. Oczywiście że nie ma to żadnego sensu i jest głupie ale jeśli siedzisz pod kamieniem to może cie to szokować z tym że absolutnie nie powinno.
Ja mam wrażenie, a nawet nazwał bym je przekonaniem, że od kilku ostatnich lat cały czas można powiedzieć: "za nami kiepski rok, ale za to zapowiedzi na przyszło rok niesamowite". Nie chce mi się grzebać w postach ale na pewno pisałem to rok temu i na pewno pisałem to dwa lata temu.
Branża gier jest absurdalna. Kilkanaście lat czekania na kolejne części danej serii. Ciągłe przesuwane premiery o rok/dwa a nawet trzy. A i tak finalnie po tylu latach i tylu obsuwach dostajemy pół produkty.
Reasumując.
Kolejny rok ciężko mi wybrać top 3 gier roku bo nie do końca zgadza mi się to co było nam dane zagrać z zestawianiem tego jakkolwiek z tytułem gry roku. I Kolejny rok bardzo ciężko z nadmiaru mega ciekawych gier wybrać mi najbardziej oczekiwane 2026. A za rok się spotkamy i napiszę kolejny rok że za nami kiepski rok ale 2027 hohoho.
Gra roku:
1. Battlefield 6 - prze świetna "strzelanka", ja się zawsze miałem za gracza COD ale COD zdechł a twórcy BF zrobili mega robotę i zrobili trochę małych bardziej żywiołowych map dla CODowców.
2. KCD 2 - Meh. BG3 zabił we mnie duszę człowieka który oddaje się wciągającemu RPG na ileś sto godzin. I tak, pierwszy akt/pierwszą mapę w KCD2 wymaksowałem w jakieś 70 czy tam 80godzin. Drugi akt odpuściłem, nie mogę, nie potrafię, za dużo, za długo. Za bardzo. Ale to wciąż dobra gra zasługująca na dobre opinie.
3. Hell is Us - Mi Clair nie siadło, chociaż dam temu jeszcze kiedyś szanse. Nie lubię już super angażujących gier ale też nie lubie wciąż gier które są bardziej interaktywnimi filmami, a Ekspedycja 33 zgodnie z takim jednym memem, właściwie potrzebuje dwóch przycisków do przejścia całej gry. A Hell is Us ma dużo wad ale jest ciekawe, mroczne, brudne - a to lubię.
Najbardziej oczekiwana gra 2026:
Cholernie ciężko mi wybrać tylko 3 ale wiadomo, nie oszukujmy się
1. GTA 6 - no jak bardzo bym nie był finalnie nie zadowolony z GTA V. Jak bardzo Rockstarowi należy się sobie ten głupi ryj rozwalić to GTA 6 będzie potężne. To będzie gra dekady i tyle. O ile w końcu wyjdzie.
2. Crimson Desert - nie mam pojęcia czym ta gra finalnie będzie a czym miała by być ale jestem niesamowicie oczarowany tym jak wygląda. Wątpię żeby to był hit na miano gry roku w przyszłorocznym plebiscycie ale póki nie zagram to niesamowicie mnie to interesuje.
3. AC: Hexe - To ciężki temat. Bo zapowiedź tego projektu brzmi fenomenalnie. Potężnie. Dla mnie ubisoft może upaść byle by zrobili tego Hexe najpierw. Ale wiadomo jak jest, to ubisoft, oni fajne gry przestali robić dawno temu, AC Origins wspominam bardzo dobrze ale to już był w tedy wyjątek potwierdzajacy regułę plus najważniejsze, zapowiedzi kontra rzeczywistość. Jeśli ktoś się finalnie nie rozczarował takim The Division, GR: Wildlands czy Watch Dogsami to jest dziwnym człowiekiem. A zapowiedzi i wizje były niesamowite.
Na wyrożnienie na pewno: Gothic Remake który startuje już co najmniej 3 raz w tej kategorii. Fable. Dawnwalker. Forza Horizon 6. Road Kings. Marathon. Pathologic 3. Wojna o Westeros. Heroes Olden Era.
Polska gra roku:
1. The Alters
2. Tainted Grail
3. Winter Survival
Polska oczekiwana:
1. Dawnwalker
2. Band of Crusaders
3. Shadow of the Road - nigdy w to nie zagram ale wygląda przyzwoicie
To dobrze że upadek jest nietrafiony ale słowa reorganizacja, globalne zmiany i odejścia no nie brzmią dobrze.
Swoją drogą, dygresja do świata, "globalne zmiany" co raz częściej w firmach kojarzą mi się bardziej z wymówką niż faktycznym kryzysem/restrukturyzacją z kryzysem związaną, ot co, zwalniamy połowę załogi bo pozostawiona połowa może tyrać za dwóch a my zaoszczędzimy na pensjach, w zamian na święta rzucimy czekoladki niewolnikom wmawiając im że jest kryzys i trzeba szanować pracę.
Wracając. Chłopaki z obecnego TZO wnieśli tvgry na gigantycznie wysoki poziom, ciężko będzie komukolwiek kiedykolwiek zbliżyć się do tego poziomu ale każda ekipa, w tym obecna która chyba miała, nawet patrząc przyszłościowo, najgorzej ze względu na bezpośrednie następstwo tych wyżej wspomnianych, i tak dawała radę.
Oby udało się Wam to posklejać i powstanie coś nowego i godnego uwagi.

… no ale ten brzmi dosc groznie. Co tam sie u Was dzieje?
Juz co najmniej kilka upadkow wieszczono, najpierw po ropadzie ekipy wonzaja, tego od filmow i tego trzeciego ;) a potem przyszla duzo potezniejsza ekipa gdzie ciezko nie lubic chłopaków TZO ktorzy robili tutaj genialna robote. No ale teraz wyglada to na to ze kolejnej ekipy juz moze nie byc
A, no i wielki szacun dla Szymona za postawe
Starfielda zabily loadingi i bez sens ciaglego przeskakiwania na kolejne planety.
To swietna gra ogolnie ale nie uratuja jej nie pozbywajac sie tego. A nie pozbędą sie z conajmniej dwoch powodow, a) to ich domena, tylko ze w starfieldzie to po prostu jest spotegowane i totalnie psuje wszystko, b) po prostu nie da sie tego zmienic patchem, moze kolejna czescia jesli opracuja technologie
Po szybkim przeglądzie listy życzeń, standardowo szału nie ma.
Hell is Us w rekordowo niskiej cenie 120zł. Avowed 150zł.
Największe i jedyne mega zaskoczenie cenowe to Workers & Resources które obserwuje od dawna i gra praktycznie co chwile była na propomocji po 75zł z regularnych 150, teraz wskoczyła za 37zł - i takie przeceny to ja rozumiem :) ale póki co to jedna taka pozycja.

Mam wrażenie że ten koleżka był rok temu...
Z jednej strony przynajmniej sobie żyje psinka, bo wiele innych kończy skatowana gdzieś u jakiś ścierw chodzących po ziemi ale i tak to przykre.
Ale ogólnie nie o tym. Słuchajcie. Ja zrobiłem szybką akcję po znajomych, udało się zebrać paręset złotych, ktoś dał stówkę, ktoś dał 40, nieważne. Za wszystko kupiłem kilogramy karmy. Za swoje jadę nakupić jakiś kocy i wszystko zawożę do najbliższego schroniska. I po prostu zrób to samo. Napisz do paru osób, zbierz, jedź kup i zawieź, tyle. Pozdrawiam i poświęć człowieku jedną paczkę fajek i kilka chwil żeby ogrzać jakiegoś futrzaka
...
Czy coś trzeba dodawać. Tyle się mogło wydarzyć. A nie wydarzyło się nic. Jeden z najnudniejszych wyścigów sezonu a na koniec jeszcze Lando zostaje mistrzem.
Na pocieszenie, są gorsze parówy w stawce i obawiam się że największa z nich (Russel), będzie walczył za rok. Więc może trzeba się cieszyć z jakiegoś przełamania dominacji jednych czy drugich bo za rok możemy mieć jeszcze gorszego mistrza świata.
W wojnie która jest w najlepszym interesie Rzeczypospolitej walczą i giną Ukraińcy
Jak możesz napisać takie zdanie, które nawet nie jest wyrwane z kontekstu, a jednocześnie próbować pisać coś umoralniającego
Czyli co proponujecie, zakręcenie wszystkich kurków z pieniędzmi i pomocą wojskową dla Ukrainy
Nic nie proponuje bo w gruncie rzeczy mnie to nie obchodzi. I absolutną racją jest to że dla nas najlepiej że tłuką się tam. Po prostu błędem w rozumowaniu jest to że przelewanie pieniędzy Ukrainie służy do zabijania ruskich, bo każda przelana tam złotówka służy tak samo do śmierci Ukraińców, w imię skorumpowanych polityków którzy srają na zwykłych ludzi ze złotych kibli.
No tak, bo wyprowadzając do Zelenskiego wyprowadzasz kase na zabijanie ruskich
W tej Warszawce to musi być okropna jakość powietrza skoro jesteście tam tak zaczadzeni.
Na wojnie, bogacą się bogaci, bo nie mają skrupułów, bo mają szafy wypchane tymi waszymi pieniędzmi "na zabijanie ruskich". A biedni? Biedni giną, w słusznej sprawie. A gdyby nie to że ich rodziny ciężko pracują w Polsce i wysyłają im, bezpośrednio im cokolwiek, to ginęli by jeszcze szybciej.
Bardzo poważny błąd w myśleniu. Bo każdy dolar skitrany do szafy przez jakiegoś skorumpowanego gnoja w strukturach Ukrainy całkowicie oddala jakiekolwiek myślenie o zaprzestaniu wysyłania ludzi na śmierć, bo przecież nikt z decyzyjnych sam sobie kurka z dolarami z europy nie zakręci. A proste chłopy dostają paczki z butami od matki z Polski, żeby za miesiąc czy dwa te buty zdjął z trupa i zabrał jakiś rusek. W imię słusznej sprawy. A Twoje przelane 100zł na wsparcie Ukrainy poszło na jakiś obiad dla polityka.
I sami Ukraińcy doskonale to wiedzą, a zwłaszcza młodzi którzy jak tylko mogą to uciekają jak najdalej od tego syfu, gardząc tym co sie tam dzieje i jak to wygląda.
Ale najważniejsze że w Warszawce wiedzą lepiej :))
Meh.
Za każdą nową wersją Windowsa jest zawsze to samo gdakanie, że ten poprzedni to był fenomenalny a ten nowy to jest okropny.
Jaskiniowcy to by chcieli na Windwos XP siedzieć dalej bo przecież był najlepszy, a potem to już tylko syf, szpiegowanie i nic nie działa. I w ogóle to woke.
W11 używam od jakiś dwóch czy trzech miesięcy, na dwóch komputerach, jednym domowym który w 80% służy do grania i drugi służbowy lapek do pracy z mocno średniej półki i zero problemów czymkolwiek, wszystko hula. Jedyne co mogę się przyczepić to że miałem problem z drukowaniem kilku plików na raz bo z niewiadomych powodów nie działa comenda CTRL P, a pod prawym myszkiem nie ma opcji drukuj - trzeba przytrzymać shift plus prawa mysz żeby wyświetliło się pełne menu kontekstowe. Głupio ukryte.
Swoją drogą, wiem że zbieranie pomysłów było już wcześniej ale wpadłem na to teraz jak na to patrzę, może dodanie możliwości wpisania ilości godzin spędzonych w tych ulubionych grach?
W sumie nie wiem komu to potrzebne i czy jest się czym chwalić jak ktoś spędził tysiąc godzin przy jakiejś grze ale chętnie bym sobie wpisał te 400h przy Wiedzminie 3 czy tam 600 przy któymś Football Mangaerze :)
Strzał w kolano robic biznes z takiej funkcji 25 gier za darmo za malo
EDIT: No ludzie, czepianie się tego że jakieś tam dodatkowe/rozszerzone funkcje są "ukryte" za płatnością jest abstrakcyjne. A jeszcze jakieś sugerowanie strzału w kolano to "xD".
Wiadomo że wszyscy byście chcieli żeby cudza praca i cudze rzeczy ogólnie były zawsze za darmo, ale może pora wyjść do życia, iść do pracy, zobaczyć że nic nie ma za darmo ;)

Ogólnie super i fajnie że poszliście w końcu w tym kierunku, bo pamiętam hasła przy poprzednich tego typu zmianach że próbujecie to zrobić jakoś tam po swojemu byle by nie upodabniać się do filmwebu.
Tylko czemu? No teraz już jak widać nie wiadomo czemu i bardzo fajnie że jest taki filmweb/lubimyczytac z grami i bardzo chętnie sobie to wszystko pouzupełniam w wolnej chwili, czyt. w pracy :)
Czy coś wychwyciłem, no trochę tak ->
Oceniałem tą grę ale no nigdy w życiu na switchu, pewnie robiłem to w wątku ogólnym ale w takim razie wciąż nie powinny tam widnieć obce mi platformy
No dobra, można to ukryć ale sprawdziłem sobie wątek poświęcony temu produktowi i faktycznie z niewiadomych mi przyczyn wystawiłem tam NIBY 3 opinie na każdą z tych platform (???), trochę nie wiem co tam się stało, bo absolutnie tak nie było :D
Bluzy jedno ale zobaczcie na kubki z prostokątną grafiką, też bardzo wysoki poziom painta :D
Kurde, przecież ktoś to musiał zaakceptować, zrobić "odbiór" i za to zapłacić. No jest w pyte :D
Szczerze to nasz pierwszy raz, zajaraliśmy się i nikt serio nie wyłapał, a patrzyło z 10 osób
No weeeeź. Co Wy jesteście, jakieś EA czy inny Ubisoft żeby takie rzeczy pisać.
Uuu... drogo. Bluza 7 dyszek, nadruk pewnie z 2 dyszki. Skąd te 250zl?
https://www.tampogadzet.pl/p/swkng-320-bk-l
Ooops :D
Ale, kubeczek w sumie może zawinę, sentymentalnie :)
Mam pewne wątpliwości co do tego czy oni patchem będą wstanie dodać 11team do stawki i coś mi się zdaje że będą cyrki :)
Tak doszło do mnie że palnąłem delikatną głupotę. Bo przecież jest tryb "mój team" w którym tworzymy swój własny 11team, więc samo dodanie Cadilaca do stawki w standardowych trybach nie będzie żadnym problemem.
Ale w takim razie mam wątpliwości czy oni będą w stanie bez problemowo patchem dodać 12team (w trybie własnego zespołu) ;)
Czy mi się wydaje czy Dirt Rally 2.0 w ostatnim czasie nabrał na wartości? Wydaje mi się że można go już dawno temu było kupić za mniej te 50zł przy obecnej promocji i wydaje mi się że po porażce EA WRC (chociaż ja coś się delikatnie przekonuje do tej produkcji dając jej drugą szansę ostatnio), to Rally 2.0 rzadko jest na przecenie, trzyma mocno wysoką jak na tylo letnią grę cene a jak już przeceniają to tak że taniej to już było. Mogę się mylić ale w gruncie rzeczy Dirt Rally 2.0 to świetny produkt i nie zdziwiło by mnie nagłe docenienie go z powrotem.
Swoją drogą, po raz kolejny muszę wspomnieć o tym że gdyby nie EA to dostalibyśmy Dirta Rally 3.0 który poszedł całkowicie do kosza, oraz WRC od Codemasters takiego jakiego chcieli by zrobić, czyli takiego w jakiego chcieli byśmy grać. A tak, Codemaster nie ma, Dirta Rally nie ma, WRC od nich jest wykastrowanym dziwnym czymś i nowego nie ma, ogólnie WRC powstaje na kiedyś tam...
Ale w sumie nie jest złą informacją to że prawa trafiły z powrotem do poprzedników, bo WRC Generations było naprawdę fajne. Jeśli twórcy odrobią zadanie, nauczą się na cudzych błędach i nie zrobią nic gorzej niż dotychczas + to że nie będzie żadnego kopiuj wklej odcinków z poprzednich części to nie ma bata że to nie będzie znów fajny produkt.
I całkowicie polecam kupić sobie to WRC Generations, za 20zł jak teraz to jest to cena prawie że tak samo śmieszna jak wiedźmin 3 za 10zł :)
No i jak już przy EA jesteśmy, decyzja z F1 ogólnie świetna tylko że fatalna bo o rok za późno i jest to absurdalnie absurdalne. Bo po tym jak zrobili dodatek do WRC na kolejny sezon byłem przekonany że F1 2025 też będzie tylko dodatkiem do F124 i wjadą w nową erę F1 z czymś nowym. I tak, tak się właśnie dzieje, tylko że rok później. Tam decydują skończeni debile o ważnych rzeczach. Timing takiego zagrania mieli by idealny rok temu. A tak, na nową erę w F1 i ogólnie jedną z największych rewolucji w tym sporcie od dawna, dostaniemy tylko aktualizacje malowań. Mam pewne wątpliwości co do tego czy oni patchem będą wstanie dodać 11team do stawki i coś mi się zdaje że będą cyrki :)
BTW. Da radę na padzie w to AC Rally czy dać se spokój? ;)
Trochę bez sensu jest sama idea. Oczywiście że absolutnym absurdem i nieporozumieniem jest oczekiwanie na kolejne częsci gier po 10-15-20lat, tak jak będzie z GTA6, TES6, Falloutem 5 itd.
Ale idea wydania 3gigantycznych gier danej marki w ciągu 6lat, plus dodatki do nich, a w między czasie jeszcze mamy Cyberpunka 2 i pewnie też Cyberpunka 3 jest równie absurdalna.
Taka trylogia powinna mieć cykl około 10letni, a biorąc jeszcze pod uwagę dwa Cyberpunki od nich to zdrowym by był rozkład W4 2028, CP2 2030, W5 2033, CP3 2035, W6 2038. Chociaż to i tak wydaje się być zbyt obfite i intensywne. Gry swoje muszą odstać, 3-5lat to zdrowa przerwa. Wszystko powyżej i poniżej jest absurdalne.
Ale to i tak pewnie tylko gadanie i W4 zobaczymy w okolicy 2030, W5 w okolicy 2038 ;)
(zresztą i tak nie była w ogóle przeceniana od co najmniej dwóch lat, a za pełną cenę bym jej jednak nie polecił).
No i właśnie, ja to miałem w liście życzeń na steam, licząc że rzucą jakieś -75procent na sam koniec żeby cokolwiek zarobić... i co? I nic. Ani złotówki taniej do śmierci i zaniechałem.
Ale masz racje, mogę kupić używkę na x'a i chyba tak zrobie :)
Nie mniej jednak, tak na logike i ogólnie w eter pytanie, jaki był sens wycofywania PC3 bez przeceny go w ostatnich dniach? :D
A więc gra stworzona tak żeby zadowolić graczy z padem, przez co odrzuca sim'owców z kierownicą, okazuje się być grą w którą nie da się grać na padzie bo jest za bardzo simowa i tylko na kierownice przez co odrzuca graczy z padem? :d
W sensie kompletnie mnie nie dziwi że chcą dogodzić obu grupom wyszło z tego takie nic które nie przypadnie do gustu ani tym ani tym, nie mniej jednak jest to odrobinę zabawne ;)
Szkoda. Obserwowałem. Szukam jakiejś przyjemnej ścigałki która nie jest prymitywna jak grid ale da się grać na padzie i liczyłem że to będzie to. Swoją drogą może ktoś coś poleci? Xbox / PC. Forza Motorport nie siadła a nie chce mi się już grać w gry sprzed 5-10lat jak pierwszy Project Cars.
Przeciągnięta do granic możliwości. Nudna. Wypełniona całą masą wtórnych i głupich aktywności. Kiepska fabuła i tragiczne dialogi.
Przez pierwsze godziny myślałem że to taki lepszy i zrobiony bardziej na poważnie Asassins Creed ale nie, Tsushima to zdecydowanie gorsza gra od choćby i tego AC Shadows.
Absolutnie najgorszy system walki jaki kiedykolwiek widziałem w grze gdzie walczy się mieczem. Irytujący do granic możliwości. Zmiany stylu pod każdą broń jaką walczy przeciwnik... no myślałem że mnie krew zaleje a co najświetniejsze, idioci którzy tą grę tworzyli, wymyślili sobie w końcowej fazie oraz na wyspie z dodatku że przeciwnicy mają kilka broni i je płynnie zmieniają. Więc nie dość że żeby skutecznie walczyć musisz zmienić kilka razy styl walki, walcząc z grupą, tak pod koniec musisz kilka razy zmienić styl walki walcząc z jednym przeciwnikiem. Absurd, idiotyzm i zwyczajna frustracja.
Ukończyłem z wielkim bólem i głównie dlatego że szkoda by było tak te stówkę zmarnować żeby nawet tego nie dokończyć. Zdecydowanie nie polecam. Ta gra to jest denna, nudna, głupia i niezwykle irytująca.

Sezon letni ma akurat to do siebie że ogólnie jest więcej "miejsca". Nie ma zalegającego śniegu więc łatwiej iść chodnikiem nawet między ludźmi. Nie ma zalegającego śniegu więc łatwiej przemieszczać się samochodem i zaparkować pomimo takich samych korków. Więcej też ludzi po prostu idzie w góry na cały dzień i sam sezon letni mimo wszystko jest bardziej rozciągnięty przez co mniej intensywny.
Kompletnie nie mam problemu z letnim oblężeniem. Ale zima to katorga. Święta, sylwester, skoki... Trzy miesiące aury zapachu grzanego wina i pijane nim towarzystwo od samego rana oraz wyślizgane wszystkie możliwe drogi piesze przez to dziadostwo ->
Po godzinie odśnieżania, faktycznie, musze przyznać, jest błogo.
No ale tak, jest ładnie. Szkoda tylko że ten śnieg poza wieloma innymi minusami przede wszystkim oznacza że za miesiąc przez ponad dwa miesiące nasze okolice będą całkowicie nie nadawać się do życia przez najazd krajowej patologii i innej maści turystów :)
Poza wspomnianą odsłoną BioShocka, deweloperka w przeszłości była zaangażowana jako twórczyni dialogów w takich produkcjach, jak Ghost of Tsushima, Far Cry 5, Assassin's Creed: Rogue, Far Cry 4 czy Assassin's Creed IV: Black Flag.
Przecież to powinno brzmieć jak wyrok do zakończenia dalszego wykonywania zawodu a nie jak kolejna możliwość pracy przy prawdopodobnie największym dotąd projekcie. Fatalne CV.
Mam nadzieje że Sasko będzie tego pilnował...
I tak, całość można ukończyć w mniej niż 5 godzin.
Czyli jak absolutnie każdą kampanię w każdym Call of Duty od zawsze.
Umówmy się, jeśli gra nie będzie dostosowana też pod pady, a poziom dostosowania "da sie ale ciezko" - nie jest wystarczajacy, to ACR będzie tylko jednorazową ciekawostką.
Ja czaje że puryści z kultu RBR czy zwyklego AC nie znają innego kontrolera niż kierownica za min. kilka tys pln ale na waszej malej grupie projekt rajdóki sie nie utrzyma i nawet jak rynek będzie spragniony rajdówki to 95% graczy będzie czekać na nowe WRC które oczywiście że nie będzie miało podjazdu pod symulacje ACR ale się sprzeda bo będzie dla każdego.
Moim zdaniem lepszej rajdówki łączącej wszystkich i wykonanej z serduszkiem niż Dirt Rally 1 nie było i nie będzie.
No i dochodzi kwestia tras, aut, licencji. 4 czy 5 lokacji oraz 20pare aut z historii to nie jest poziom wystarczający.
Ta, listopad 2026 jak świnia niebo.
Pomijając fakt cyrku, ponownie trzeba zwrocic uwage ze 13lat przerwy miedzy czesciami i tak powoduje ze gry nie moga tworzyc i wydac normlanie. Ta branza stala sie paskudna zarowno dla graczy jak i dla pracownikow.
Dla graczy którzy obecnie mają te 30-40lat, takie GTA6 czy TES6 będzie raczej ostatnimi częściami danych serii w jakie będę mogli zagrać.
Według informacji gracz wcieli się w więźnia, który ucieka z niewielkiej wyspy w pobliżu miasta Sentinel. Po krótkim samouczku trafimy do portu, gdzie zacznie się właściwa przygoda. Świat Hammerfell ma być o 70% większy od Skyrima, a miasto Sentinel trzykrotnie przewyższy Akila City ze Starfielda. Całość utrzymana będzie w surowej, pustynnej stylistyce, a jednym z największych wyzwań technicznych ma być możliwość wchodzenia do większości budynków bez ekranów wczytywania. Bethesda opracowuje nowy system zarządzania zasobami w czasie rzeczywistym, aby zachować płynność rozgrywki.
Premiera gry planowana jest dopiero na koniec 2028
Takie coś znalazłem u konkurencji. Czyli realnie premiera w 2030r... Chociaż skoro takie rzeczy już można się dowiedzieć o grze, o jej początku i przebiegu i zawartości, to jak jeszcze potrzebują min 3lata to trochę dziwne.
A co do, to wątpię w te braki loadingów ale trzymam kciuki, daje to nadzieje że starfield 2, wydany gdzieś w okolicy 2045roku będzie przyjemną grą ;)
W ogóle to jest dosyć straszne i z tej perspektywy że prawdopodobnie to będzie jakiś maksymalnie przedostatni, a może i ostatni TES za mojego życia biorąc pod uwagę te gigantyczne odstępy czasowe... TES 6 ~2028/2030, Fallout 5 ~2034/2037...
Nie masz pojęcia o czym mówisz.
Rozbudowany tryb jednego zawodnika to szansa na kolejną potężną monetyzacje wszystkiego. Nie wszystkich interesuje Ulitmate team. Tryb jednego zawodnika rodem z NBA2K przyciągnie taką grupę.
I o ile to będzie dobrze zrobione, to super że w końcu wpadli na to żeby to odgapić. Aczkolwiek to będzie potężne pay to win, tak jak w pierwowzorze.
Ręce myję kompulsywnie i nałogowo. Na mieście zawsze staram się mieć chociaż mokre chusteczki.
Telefon myję mniej więcej raz na tydzień, klawiaturę/mysz/pada przecieram również każdorazowo przy sprzątaniu.
Ludzie to świnie paskudne, nie myją rąk po skorzystaniu z toalety, nienawidzę podawać ludziom ręki. W pracy rano po przywitaniu się z każdym idę umyć ręce. Dla mnie to ogólnie jest nie pojęte czasem, już pomijając przykład powyższy ale np. robisz jedzenie, kroisz mięso, dotykasz telefonu tymi paluchami, potem to przykładasz do mordy jak ktoś dzwoni. Bleh.
Myjcie ręce.
O ile chłop mógłby już zamknąć mordę bo ma za duże parcie. Trzeba było zostać w R* to byś miał wpływ na cokolwiek...
... tak trzeba przyznać że GTA IV było fenomenalne, druga najlepsza część serii po San Adreas. Fenomenalny klimat, szarości, przyjemna fabuła. To się nie wróci. Pewnie kolejny RDR też będzie wesolutki i głupiutki.
Ja mam identyczne przemyślenie, tylko że na odwrót,
Przez lata ciągle słyszałem ten dźwięk, wydawało by się że wszystkie auta to mają ale właśnie od dość długiego czasu w ogóle tego nie słyszę nigdzie. Pomyślałem że pewnie wymyślili coś innego, lepszego i przyjemniejszego do odstraszania kun...
A teraz tu czytam że te dźwięki słyszą przede wszystkim osoby młodsze. Nie wiem. Wygląda mi to na teorie spiskową która działa :d
BTW. Jestem w szoku że ktokolwiek nie wie co to jest :D
No tak, oficjalna premiera miała miejsce bez patcha, więc de fakto beta miała premierą dwa razy. W sumie może ta golowa recenzja bety nie była aż taka absurdalna ;)
Ale też bez przesady, w grę da się bez problemu grać od pierwszego dnia bety, są mniejsze problemy i mi wywaliło ze dwa razy grę w pierwszych godzinach, na przegrane już ponad 20h.
Tyle narzekamy że gry od razu po zainstalowaniu wymagają pobierania wielkiego premierowego patcha więc skąd pomysł że nie wydanie premierowego patcha jest złe? ;)
Pamiętajmy, że skasowali zeszłoroczną edycją, by "dopracować" produkt. I odwalają coś takiego.
Ogólnie te dwa lata przerwy jest mocno symboliczne w grach piłkarskich. PES też tak zrobił i przepadł. FM jest na mocnym zakręcie. Gracze płaczą że im się nie podoba że gra po 15latach zmieniła wygląd :)))
ale jeśli chodzi o moją opinie jako niegdyś maniaka, później starego wyjadacza, mi się podoba. Tak - brakuje sporo pomniejszych funkcji. Tak - masa rzeczy jest dziwnie i bezsensownie poukrywana. Ale cóż, wady, myśle że każdy doskonale się spodziewał że nowy etap FM'a będzie ciężki i w pełni odpowiednią grę dostaniemy pewnie za rok lub bardziej realistycznie za dwa lata. Ten krzyk o nowe kafelkowe UI jest głupi, spoko, to mogło by wyglądać lepiej plus sama kolorystyka mi średnio pasuje ale tu stare chłopy po prostu gdaczą bo im coś zmienili po 15latach grania w to wręcz automatycznie/maszynowo.
Silnik meczowy jest poprawiony. To wciąż nawet nie prehistoria graficzna. Ale jest lepiej, po prostu.
Ale mnie niezwykle irytuje to że gra ma wyższe wymagania niż EA FC 26. No ludzie kochani.
Będzie dobrze, zwłaszcza że gra jest ewidentnie podatna na mody przez nowy silnik. Już widziałem informacje że pracują nad tym żeby wszelkie mody na stadiony z ostatniego PES przenieść do FM, bo rzekomo to możliwe.
Ja polecam, to fajny FM, dobrze się w niego gra, chociaż możliwe że jest trochę za łatwy.
Właśnie czytałem wczoraj ten wpis Yogha na twitterze, fajnie że pokazał z czym to sie je i że tłumaczenia gier to nie jest tylko przepisywanie tekstu a "wstęp do programowania", zupełnie nie byłem świadomy tego jak to działa i jak jest to skomplikowane zwłaszcza w takich przypadkach. W sumie kiepska robota. Co nie zmienia faktu że tematu nie dowieźli

Byłem bardzo bliski zamówienia wspomnianego G915, który jak najbardziej pozytywnie zwraca uwagę.
Już w jakiś sposób pokonałem tą mentalną barierę kwotową za klawiaturę i pewnie w poniedziałek była by u mnie ale...
Dokonałem zakupu, przez przypadek, którym póki co jestem zachwycony, o tyle jest to dla mnie zaskakujący wybór bo gdybym najpierw zobaczył pudełko a potem klawiaturę to w życiu bym nawet nie pomyślał o tym :)
https://redragon.shop/products/klawiatura-redragon-k688wgl-rgb-pro-bragi-pro?srsltid=AfmBOoqCqXjfzYd0o-wkCRxJjhON5vr3ACaNCM4ubfuYudSMCX_nH8A2
Nie duża a z numeryczną, bezprzewodowa, w miarę cicha, ładna :) i pokrętełko do głośności i dostałem w dobrej cenie po znajomości. No wolał bym nisko profilową ale jak za 250zł jestem zachwycony. Mam nadzieje że marka to nie firma krzak ;)
To prawda, kupiłem ale zwróciłem, wspaniała klawiatura, jest też w wersji bezprzewodowej "ciut" drożej natomiast no niestety nie ma klawiatury numerycznej, a dla mnie to nie do przeskoczenia bo niestety używam.
Nie mnie jednak produkt względem cena / jakość jest 11/10
Kontynuując [7], to dzięki za odpowiedzi ale ogólnie problem jest jeszcze ciekawszy :)
Otóż dalej jest taka tragedia, konsola się wylogowuje, nie chce się logować, problemy z czymkolwiek nawet wyłączeniem itd... no ale to już wiemy, kolega z tego samego miasta, korzystający z tego samego dostawcy internetu ma identyczny problem. Szybko winę zrzuciliśmy na dostawcę internetu, może COŚ popsuli... chociaż internet na pc działa bez problemu. No tylko że dla testu połączyłem konsolę z hotspotem sieci z telefonu i co prawda jest lepiej ale wciąż coś nie tak. Czy xbox zbanował moje miasto? :d
UOKiK to całkiem ciekawie i sprawnie działająca instytucja. Być może jako jedna z nielicznych w Polsce.
Z uśmiechem na twarzy przyjmuje kolejne informacje o nałożonych karach dla dyskontów.
Ale tu? No cóż, trzymam kciuki ale wątpię. Być może pośrednio się przyczynią do jakiejś zmiany ale bezpośrednio co oni mogą do ustalonych cen?
No cześć miśki.
Zaczniemy od tego że już któryś raz przymierzam się do kupna klawiatury, przeglądam pół internetu w poszukiwaniu tej jedynej i kończy się na tym że w sumie wygrzebuje resztki jedzenia z mojej K270 ( czy tam z któregoś poprzednika ), i próbuję żyć dalej.
No nie rozumiem za bardzo tego rynku klawiatur. Chce prostą, pełną klawiaturę, bezprzewodową, miło by było jakby miała kilka klawiszy funkcyjnych jak to K270, żeby na szybko np. przyciszyć/pogłośnić. No i żeby można było na raz te kilka klawiszy mieć wciśniętych. Kompletnie nie zależy mi na świecidełkach, super mechanicznym kliku ( w sumie to chyba nawet wolę membranę) I wiecie co? No i nico.
Albo cena to 1000zł albo layout jest taki że dajcie spokój. Tragedia jakaś.
No więc, jakie klawiatury Wy używacie? Co macie podpięte do tych swoich kombajnów gamingowych / narzędzi biurowych?
Może ktoś mi coś podpowie :) Albo kupię kolejne K270, agrh.
Cześć miśki. Nikt nie ma problemu od 24h z poprawnym działaniem konsoli?
Problemy z logowaniem do konta, problemy z połączeniem z siecią, o graniu zapomnij, problemy z jakimkolwiek działaniem, nawet konsoli się nie da wyłączyć bo cały czas miga światełko.
Ktoś coś? Na stronie xbox niby wszystko super, zgłosiłem problem wczoraj dalej cisza. Nie wiem czy to ten czas zeby skorzystać z kończącej sie gwarancji czy problem prawie globalny ;)
PLUSY:
fenomenalny element roleplayowy;
MINUSY:
w fabułę i świat nie sposób się wczuć;
kiepskie frakcje i przeciętni towarzysze;
nadmiernie skąpy system umiejętności;
Nie no ludzie trzymajcie mnie bo nie wyczymie... to co do cholery jest elementem roleplayowym zasługującym na plus skoro wszystkie elementy rpg w tej grze: fabuła, świat, frakcje, towarzysze i rozwój jest złe i zasługuje na minus?
W Meksyku gry powodują przemoc. No jest to ciekawe.
Biedne kartele, zmanipulowani przez wizje GTA.
Ciekawe czym się inspirowali przed latami 90tymi.
No i super. Bo AI nigdy nie zrobiła by takiego gówna jakim okazał się remake/remaster THPS4.
Poza tym to też dobrze dlatego że AI nie będzie chciało się na siłę wykazać, zmieniając dobrze zrobione mechaniki, bo tak jest nowocześniej a autor pomysłu jest karierowiczem, a ograniczy się przełożenia grafiki na nowszą.
Wszystko super, jak to zobaczyłem to się ucieszyłem, wstępnie,
Bo po pierwsze to rzygam już tym Unreal Engine, i na tych fragmentach rozgrywki gra graficznie prezentuje się po prostu jak EA WRC 2
Po drugie kosmiczne wymagania, minimalne do full hd, RTX 2080, no ludzie...
A po trzecie to AC, więc o graniu na padzie można zapomnieć
Trzeba przyznać, że koncepcja, na której oparto Pax Dei, jest naprawdę oryginalna. Przygoda jest w całości kształtowana przez graczy i ich relacje
Fallout 76 wyszedł 7lat temu...
Wypadało by, pisząc newsy na portalu o grach, mieć jakąkolwiek wiedzę o nich większą niż to że jest gta v i wiedźmin 3.
Jeśli jestem w knajpie i kelner dobrze wykonuje swoją zadanie, dba o stolik to jak najbardziej, zawsze.
Jeśli obsługa ogranicza się do przyniesienia i odniesienia talerza to wyrównuje do pełnej kwoty żeby nie robić zamieszania.
Jeśli obsługa jest fatalna, to płacę kartą :)
Są jeszcze dostawcy jedzenia, którzy też opierają na napiwkach swoje jestestwo.
Ale tutaj napiwkowanie jest, uważam, głupie. Do równej kwoty i tyle.
Generalnie mem jest całkiem adekwatny. No ale, prowizje za sprzedanie telewizora w elektromarkecie też dostaje ten co ci go wcisnął a nie ten co przykręcał śrubki. Tak to już jest. Na kelnerach opiera się to ile restauracja zarobi. Np. w restauracji Schronisko Bukowina, w Bukowinie Tatrzańskiej, kelnerzy poza tym że są na wysokim poziomie i po prostu "sprzedają" pozycje z menu, obiekt ma jeszcze system sprzedaży rzeczy ze sklepiku, który generuje pewnie tyle samo co same al'a carte i robią to kelnerzy.
Wydaje mi się, że kelnerzy dzielą się napiwkami z resztą obsługi
Wydaje Ci się ;) Generalnie zależy od obiektu i od tego jakie są zasady ale to nie jest przyjętym standardem. A jeśli jest to ma charakter raczej symboliczny.
- Elitarny? A to ja porównuję inne narody do zwierząt i dziczy, na podstawie swoich wybiórczych doświadczeń z - było nie było - najgorzej usytuowanymi i wykształconymi ich przedstawicielami? Przecież cały ten twój żenujący wysryw wziął się stąd, że chociaż przez chwilę chciałbyś się poczuć lepszy niż oni. A teraz będziesz mi tu wyjeżdżał z jakimś elitaryzmem. xD
- Patrz wyżej. Nie krytyka, tylko bezmyślna dehumanizacja i nienawiść do kilkudziesięciu milionów ludzi na podstawie paru jednostkowych przykładów, hipokryzja (gdybyś ty wiedział co działo się w hotelach pracowniczych zamieszkałych przez Polaków na wyspach albo w Holandii, ciekawe jak oceniałbyś swój własny naród), nieobiektywnie kreowane poczucie zagrożenia i przekonanie o własnej wyższości. Wszystko to było zawarte w tym twoim wyrzygu. I dokładnie te same uczucia kierowały motłochem z widłami w 1943 r.
Spoko byku, o tyle się z Tobą zgodzę że określenie ludzi zwierzętami jest o tyle nie właściwe że jest z reguły krzywdzące dla zwierząt.
Jeśli człowiek, obojętnej narodowości, zachowuje się jak zwierzę, to jest takim mianem określany. Tyle.
No brawo, charakterystyczne cechy statystycznego mieszkańca hotelów pracowniczych, niezależnie od narodowości. XD Polak pokorny przecież siedzi w takim hotelu, kładzie się spać o 22.00, a rano przed pracą herbatkę pije na rozgrzanie.
No tak, prawdopodobnie tak jest. Może i nawet na pewno tak jest ale ja z Polakami za granicą styczności nie miałem, więc się nie wypowiadam. A z Ukraińcami w Polsce mam X większą niż Wy wszyscy razem wzięci.
Ukraincy w Polsce robia dokladnie to samo co Polacy w Niemczech 30 lat temu. Takie samo pijanstwo, sodoma, gomora etc. Tyle ze to tylko pewien odsetek, ktorego dzialania tworza obraz spolecznosci. Dosc spora szansa ze kilku forumowiczow przyjechalo "w brzuchu" z Niemiec ;)
O to to. Dokładnie. 30LAT TEMU! My się ze swojego potężnego bandytyzmy i patoli lat 70-90 otrząsneliśmy w trudach. Oczywiście że mamy dalej masę patologii ale zdecydowanie jesteśmy o te minimum 30lat do przodu rozwoju społecznego wyżej od Ukraiców i dlaczego mamy spowrotem się cofać?
Bo wiecie misie kolorowe, mi po prostu chodzi o to że Wy nie macie pojęcia co się dzieje wokół Was. Kończycie robote w swoim korpo o 16, zjedżacie windą na dół, wsiadacie do auta, jedziecie na zakupy do biedronki, wracacie do mieszkania. W weekend może wycieczka do lasu 150km albo jakiś standup i kraftowe piwo w ciekawym barze. I tyle wiecie co się dzieje. Jedyna styczność jaką macie z Ukraińcami to ta być może kasjerka w dyskoncie, która albo się uśmiechnie i powie wymuszone dzien dobry bo tak jej każą albo będzie patrzeć pogardliwie i się słowem nie odwzwie, no ale przecież ciężko pracująca... ma cieżki dzień. Nie ma co oceniać...
A rzeczywistość jest totalnie inna. I spoko, bo bierzecie takie historie jak ta Bukarego o jednej jego uczennicy jako wzór i przykład a każde jakkolwiek negatywne spojrzenie na ten paskudny naród jest dla Was albo nie prawdziwą historią albo ruską degrengoladą.
Macie takie poglądy bo tak jest słusznie, bo przecież to kraj najechany przez ruskich, więc bronicie choćby nie wiem co. Tak jest słusznie. Tak wam wyprali łby. I spoko, tak, ruskich należy wymazać ale tak samo jak spokrewnione z nimi dwa państwa jakimi są ukraina i bialorus.
Przez moją firmę przewinęło się kilka tysięcy tych ludzi a z kilkoma pracuje na co dzień w biurze, i nie, to nie są pojedyncze przypadki, to jest cała masa patologii i okropnych ludzi którzy sami między sobą potrafią sobie robić najgorsze rzeczy, a nam będą w stanie zrobić jeszcze gorsze jak tylko przyjdzie okazja.
I ja naprawdę chciałbym żebyście to Wy mieli racje. Ale nie macie.
Każdy kto miał jakąkolwiek styczność z nimi w liczbie więcej niż kilka i na dłużej niż godzina lekcyjna ze dwa razy w tygodniu, ma ich dość i zdaje sobie sprawę kim są.
A to bronienie ich w każdej możliwej sytuacji powoduje też to że oni sami zaczynają się tu co raz bardziej czuć jak święci, nakręcacie ich do tego żeby byli co raz gorsi bo mogą, bo masa Polaków posra się w gacie szukając "ruskich onuc" byle by tylko Ukraińcowi włos z główki nie spadł.
I żeby nie było, ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego że jakby ich wszystkich wyrzucić to mielibyśmy katastrofę. Każdy większy hotel, restauracja, fabryka - miała by problem. Ja na tym zarabiam więc doskonale sobie z tego zdaję sprawę. Ale to w ogóle nie zmienia poglądu na sytuację z kim mamy do czynienia.

27 cali proszę Państwa. Boki zajmują tyle samo miejsca co samo forum.
Porzygałem sie.
I tak oczywiście, tak wygląda większość stron internetowych i do tego w końcu też się każdy przyzwyczai ale właśnie między innymi tym się GOL wyróżniał że forumek był pięknie rozciągnięty.

Ogólnie wszystko spoko i do przyzwyczajenia ale z tym absolutnie zwariowaliście i robił to idiota ->
Jak?! A jestem na notebooku 14cali... gwarantowane wymioty przy monitorach :/
Zmieńcie to. Forum zawsze było rozciągnięte na cały ekran i tak powinno zostać bo każda inna forma jest po prostu obrzydliwa.
A chęć wciśnięcia tam jakieś reklamy to czysty symbol fantastycznego podejścia do forumowiczów
Plus mi bardzo brakuje rozpiski premier na dany tydzień na stronie startowej
Przepiękny wątek Ci się udał Loon, szkoda że w komentarzach nie zażarło :d
Ale umówmy się, że generalnie za tamtych czasów granie ogólnie było raczej źle kojarzone i raczej wszyscy byli bezżyciowcami i brudasami i tłukami w teorii, niezależnie czy był to metin 2 czy heroes 3. Od lat już to wygląda inaczej i tak samo gierkują młode siksy.
Jest to nadal najlepsza gra o koszykówce która się ukazuje regularnie
A to ukazuje sie jakaś inna? :)
Ogólnie tak, chociaż na dobrą sprawę co ma się zmieniać? Póki nie wyjdzie nowa generacja konsol czy coś, grafika nie zostanie zmieniona. Gameplay? Co roku są pewne zmiany, w gruncie rzeczy tutaj też można dobić do sufitu i co poprawisz bardziej? W tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniej, lepiej / łatwiej się rzuca.
Ale generalnie najważniejsza zmiana jaka zachodzi z roku na rok, to co raz lepsza rozgrywka z żywymi przeciwnikami i co raz gorsza rozgrywka z ai. W tym roku to już jest absolutna masakra, mygm/mynba nie sprawia żadnej przyjemności.
Swoją drogą, ciekawy jest ruch w grach sportowych, bo tak jak narzekamy na nba od 2k i narzekamy na piłkę nożna od ea, tak domagamy się piłki nożnej od 2k i powrotu ea do nba ;)
No i właśnie, Kaufland. Pomijając absurd tego wszystkiego, to przede wszystkim ucierpią i tak mali przedsiębiorcy z małymi sklepikami. A przecież władza zawsze ich tak bardzo docenia prawda? ;)
Bo przecież te automaty będą stały tylko w dużych sieciowych sklepach, więc chcąc oddać butelkę żeby odzyskać daninę będziesz musiał iść do tego lidla, a odzyskanie polega na bonie rabatowym a nie na wyjęciu pieniędzy. Zresztą nawet jakby automaty wydawały monety to przecież będąc już w sklepie nie będziesz jechał do innego.
Ciekawe jak na ten cały szajs odpowie Żabka, oni tam nie mają miejsca w sklepach na więcej niż 3klientów na raz a co dopiero jakieś dodatkowe wielkie urządzenie
Ale to źle? Czy po prostu w zalewie durnych przepisów ten Tobie akurat nie przeszkadza i uznajesz go za słuszny i tak ma być?
Eee, menciu,aż tak źle nie jest, oczywiście to jakiś dziwny wygibas który jest takim samym produktem na smartfony co i na konsole i pc, co samo o sobie świadczy ale wciąż jest dużo lepiej niż kanadyjczycy kiedykolwiek wymyślą. Gdyby władowali tam tryb kariery to bym grał (obiecany 3lata temu). Tym bardziej że moi czerwoni i Twoi niebiescy mają tam licencje.
Żadna.
Jeśli deklarujesz się jako "fan" PES to absolutnie żadna fifa nie jest warta nawet splunięcia.
FIFA/EA FC ma tyle wspólnego z realną piłką nożna i jej symulacyjnym odwzorowaniu co gra Mario ma wspólnego z parkourem.
Martwy już PES jest był i będzie o kilka klas wyżej w rozgrywce. Ten eFootball nie jest zły i jak masz ochotę rozegrać parę meczy tygodniowo to sobie go sprawdź ale to nawet nie jest wersja demo pełnopranego produktu, z tą różnicą że tak ma być, według konami.
Nie mniej jednak, jeśli mam wskazać które z tych pokrak dobrze wspominam to dobrze wspominam FIFE06, a potem poznałem Pro Evo :) Fifa 12 jako pierwsza na w tedy next genowa edycja na pc budzi jakieś wspomnienie grania polską borussią w nowej szacie graficznej. I to najnowsze EA FC jak na warunki jest całkiem spoko.
po prostu ludzie woleli grać w gorszą piłkę ze względu na Ultimate Team. #niepopularnaopinia
Taka prawda. I od wynalezienia Ultimate Team PES wyraźnie pikował w dół wynikami aż w końcu umarł. Gdzie do tego momentu było chyba dość porównywalnie.
A pomyśleć że to przez dekadę fifa kopiowała wszystkie dobre pomysły od konami aż w końcu ktoś wpadł na diabelne ultimate team i zrewolucjonizował cały rynek gier. Swoją drogą, muszę sobie to przeszukać ale gość kto to wymyślił powinien mieć pomnik ze złota przed siedzibą EA.
Jak już forza wyszła na ps5 to mogli by dać gt7 na xboxa:)
No mogli by. Ostatnia Forza Motorsport to straszny kasztan, zwłaszcza biorąc pod uwagę szumne zapowiedzi i GT7 powinno bez problemu się odnaleźć. No albo chociaż na PC :)
Najbardziej mnie bawi podejście EA do tej mitycznej "losowości", PES robił to świetnie, piłka mogła zrobić wiele dziwnych ale realnych rzeczy, natomiast losowość w FIFIE polega na tym że gra losuje ci czy twoi zawodnicy w tym meczu będą w stanie podać prosto piłkę czy będzie sama dobierać kierunek podania żeby tylko wyszło niecelnie. Albo czy akurat w tym meczu bramkarz przeciwnika nie puści nic choćby miało dość do potężnych glitchy w grze.
Swoją drogą, grałem wczoraj mecz squad battles i grze się właśnie coś tak popieprzyło że do meczu z ai przypisało mi silnik z online w którym masz nakaz przegrać, bramkarz przeciwnika był nie do pokonania, moi zawodnicy robili jakieś totalne absurdy i męczyłem się do dogrywki bo gra przydzieliła karnego przeciwnikowi w 93min po przypadkowej ręce :)))
Obrzygać się idzie od tego. Losowość... losowy silnik w którym przegrasz choćby nie wiem co albo wygrasz choćby nie wiem co bo przeciwnik dostał to pierwsze.
Zresztą gra w obronie to jakaś katorga, o ile doceniam tą szaloną szybkość i zwinność w ataku tak kompletnie nie ma na to odpowiedzi w obronie bo obrońcy zwyczajnie są za wolni do reagowania na to.
No ale co zrobić, PES nie żyje i ma się chyba dobrze... pieprzony eFootball. Gra w której 3 lata temu miał być tryb kariery. Dalej nie ma. Zresztą tam dalej nic nie ma.
Wciąż gra się w to ogólnie całkiem dobrze ale to nic więcej jak jakieś demo gry z rozgrywką online tylko że to jest według konami produkt finalny.
No i trzeba sobie jakoś radzić z brakiem PES'a. O ile na pc można ostatnią część pomodować jak sie ma do tego cierpliwość, i tak mój folder z PES2021 waży 800gb :))) Tylko że jestem już znudzony tym silnikiem.
EA FC 26 to dobra FIF'ka ale to wciąż okropna gra.
Realistyczna rozgrywka w trybie kariery jest całkiem ok i to musi wystarczyć.
Gracze fify to takie tłuki że nawet EA ma z nich turbo bekę.
Bo przecież jak inaczej nazwać to że ta wielka rewolucja w dwóch rodzajach rozgrywki, symulacyjnym do kariery i przyśpieszonym do ultimate, jest w tej grze od kilku części oficjalnie a od zawsze nie oficjalnie ale teraz postanowili to dopiero nagłośnić i oznajmić jako nowość i typy którzy spędzają w tej grze tysiące godzin to łykają :)))
Nie mniej jednak całkiem przyjemna im wyszła ta odsłona i jako PES'owiec [*], nawet mi się podoba i rozważam zakup
Nie bo to wojna i dzieje się blisko i w tej wojnie umierają ludzie. Zestawienie cierpienia i dramatu ze słowem "nuda" jest całkowicie nie właściwe.
Jestem zmęczony natomiast tym że w takich sytuacjach jak ta z dziś, nasze główne media już sugerują że gnijemy w okopach i umieramy w imię idiotów którzy sobie tą wojnę wymyślili. Jestem zmęczony straszeniem nas tym.
A przede wszystkim jestem całkowicie zmęczony tym jak bardzo żądni konfliktu jesteśmy między sobą. Przy okazji wszystkiego. Jedni się będą wyzywać od ruskich onuc, drudzy od ukrofili.
Jakaś pseudo dziennikarka z tvp żre się ze Stanowskim? Jedni będą się wyzywać od pisowców a drudzy od tuskowców.
Żyjemy w tak gigantycznej nienawiści między nami samymi że jestem całkowicie zszokowany tym że nie tłuczemy się na ulicach. Każdy chyba liczy na to że ta druga strona to tylko internetowe trole a naprawdę na codzien mija na ulicy tylko tych którzy myślą tak samo.
Bo każdy jest przekonany tylko i wyłącznie o swoich racjach, czasem całkowicie idiotycznych ale nie szkodzi.
I tym jestem już gigantycznie i całkowicie zmęczony. Dla jednych mamy świetnego prezydenta, dla drugich mamy świetny rząd. I ów prezydent jak i rząd nakręcają to wszystko co raz bardziej. Rzygam już wszystkim, internet obecnie jest takim samym ściekiem albo i gorszym jak idea która stworzyła hasło "wyłącz tv włącz myślenie".

ale chyba nie uwazasz, ze to wtargniecie bylo przypadkowe przy okazji ostrzalu ukrainy?
Pamietajmy ze wojna to przede wszystkim biznes. Zwlaszcza teraz.
I w sumie to nie mam pojecia co uwazac. Rownie dobrze jeszcze wyjdzie ze to jakas akcja ze strony Ukrainy i wszyscy jestesmy „ruskie onuce” i wcale by mnie to nie zdziwilo.
No i coz, mimo wszystko zarowno ruskie jak i ukraincy to paskudne narody.
Ale nie zaleznie to w kazdym przypadku powinnismy byc czujni i nie popadać w panike. Jedni byc moze chca sobie powojowac i u nas a drudzy byc moze chca nas wpakowac w tragedie ktora sie dzieje u nich.
Slepa wiara w to ze ruscy rzadza swiatem i odpowiadaja za cale jego zlo to wyzszy poziom oddzialu zamknietego.
Swoja droga mozna sobie takiego drona od Ukraincow kupic bez problemu
Coś z rana w głowie nie hula?
Toż walą do nich czwarty rok...
A, jestem już ruską onucą? xD
11 jest a nie rano.
I nie w tym rzecz. Słucham rozmów w biurze gdzie mam ekipe Ukraińców, to generalnie według nich my już, od kilku godzin i umieramy w okopie, jesteśmy pod ruskim butem i karabinem. "na majdanie było tak samo", "wszystko było tak samo u nas" 'nas też tak prowokowali", "trzeba uciekać z polski" "wojna wojna". Ukraińskie media też to strasznie nakręcają. Nie ma nic ważniejszego niż spokój w społeczeństwie w takich sytuacjach.
Zasadnicza różnica jest taka że czy tego chcemy czy nie, obok toczy się wojna, rakiety drony i samloty latają tuż obok. W ciągu 4lat, szukając optymizmu, mamy dopiero 3incydent u nas gdzie wojna jest dosłownie obok, dwa ruskie i jeden ukraiński. Więc nawiązując do " u nas tak samo było ", to nie, nie jest tak samo i nigdy nie było i nigdy nie będzie.
Życzę tego wszystkim nam, żebyśmy za tydzień mieli okazję do zapomnienia o tym co się wydarzyło w nocy, bo po prostu nic się dalej złego nie wydarzy a media znajdą inny temat.
Trzymajcie się cieplutko, będzie dobrze :)
oho zaczyna się wojna :/
Idiota.
Tak dla przypomnienia, Ukraińska rakieta, która 3lata temu "spadła" na terytorium Polski zabiła 2osoby. Ruskie póki co nie zabili nikogo.
Niepokój powstaje ale sianie paniki i takie "deklaracje" jak u autora to objaw kretynizmu i powinno się przede wszystkim wszystkich panikarzy natychmiastowo uspokoić bo w gruncie rzeczy panika to największe zagrożenie.
Dobra reakcja Polski, zestrzelić i szanować siebie i swoje granice. Nie będzie żadnej eskalacji, to "tylko" bardzo głupi i prowokacyjny przelot przez nasz teren żeby i tak atakować Ukraińców. Chociaż woda na młyn dla Ukraińców potężna, dla ich debilnej propagandy. To jak oni są nakręceni na to wszystko to jest aż chore.
EDIT: W mediach u nas też grubo. Wojna, ewakuacja, armagedon. MA SA KRA.
To kup pudełko. Masz problem, naprawdę.
No nie wiem czy ogarniasz misiu ale znajdujesz się na forum dyskusyjnym :)))
Po za tym, pudełka prędzej czy później znikną, zostanie tylko cyfra, droższa, o wiele droższa jak się okazuje.
Może poza akcją "stop killing games", przyda się jakaś "stop making the player look like an idiot and adjust the prices, thieves"
albo sromotnie w którejś oberwał
No i wlasnie o tym mowie :d
nie lubisz soulslike? „Bo nie umiesz w nie grac, za glupi jestes”
No nie lubie, bo sa nudne, polegaja na ciaglym turlaniu sie po ziemi i musisz sie nimi zachwycac bo sa trudne a jak ktos mysli inaczej to jest baran i nie umie
Oh, łowcy promocji, niezwykle dojrzali i ultra cierpliwi ludzie, a wiec radą i lekiem na chore ceny gier cyfrowych wzgledem pudelkowych, jest czekanie 4lata az gra po prostu potanieje? :)))
No ale dobra, tak, lepiej kupowac w promocji niz bez. Tylko ze nawet jak taki Hell is us za pol roku otrzyma microsoftowe -30% to i tak pudelko bedzie tansze z cena z teraz.
Odrzućmy pudełka, to przeżytek, to nie ekologiczne, gry w cyfrze będą tańsze bo nie będzie kosztów produkowania produktu, dystrybucji, transportu.
Kolejne globalne oszustwo, jak życie milenialsów, którym wmawiano że język angielski, obsługa komputera i jakieś studia to droga do sukcesu, i siedzisz sobie w tym korpo jedząc kiwi z wczorajszego owocowego czwartku a kumpel co poszedł na elektryka zastanawia się czy ten basen który sobie zrobi na wiosnę to ma mieć 12m długości czy może jednak 14.
No bo jakim cudem moi drodzy, wczorajsza premiera jakże ciekawej gry Hell is us, w sklepach w wersji pudełkowej wraz z dostawą do punktu kosztuje 180zł w wersji na konsole, a na tychże samych konsolach w wersji cyfrowej oficjalnie kosztuje 100zł więcej. JAK?!
Dlaczego środowisko się na to godzi i skąd to wynika?
Dokąd zmierzamy? To już nawet nie chodzi o to że w ogóle jest drożej. A nie powinno. Tylko o ile?!
ale gameplay nie dorasta do fabuły
Jest cała masa gier która oferuje tylko fabułę i beznadziejny gameplay. Jak chociażby nudne a w zasadzie tragiczne gameplay'owo the last of us, a zachwytów nie ma końca.
Zresztą cały ten beznadziejny i bezsensowny gatunek soulslike jest oparty na właściwie niczym poza tym że "ooo trudna gra, ty za głupi jesteś bo to jest trudna gra nie dla ciebie, bo za głupi jesteś, trudna gra" i zachwytów też nie ma końca.
Nie mniej jednak, Hell is us wydaje się tak samo ciekawe jak i tak samo nie ciekawe. Recenzja w żaden sposób nie rozwiała moich wątpliwości ani nie skusiła bardziej. Trza będzie po prostu sprawdzić :)
A jeszcze mała dygresja odnośnie cen, pudełkowa wersja na xboxa kosztuje w sklepach 170-180zł a cyfrowa wersja w sklepie xboxa 270 :)))))
Polacy nie mogą przestać go oglądać
Naprawdę, odłączcie forum od tego żałosnego serwisu.
Zbiórka jakaś na utrzymanie forum wśród użytkowników, chętnie się dorzucę z sentymentu i żeby tylko nie musieć czytać tego jak hańbicie używanie liter.
Był już jakiś potężny "news" o baldurs gate 3 i gta v w tym tygodniu? Albo niesamowicie potężna ultra promocja na amazonie?
Nic o Forzie Motorsport 2023 :-( . Szkoda, ze kolejna gra zarzynana przez MS.
Oj nie zgadzam się absolutnie. Nie Microsoft zarzyna FM a sami twórcy to zrobili wydając takie kupsko po takich szumnych zapowiedziach. Zwyczajnie nie ma co ratować.
Nudna, słaba gra z nieprzyjemnym modelem jazdy. Za ewentualny a raczej spodziewany brak następcy też nie ma co winić MS, który porzuci coś co nie przyniesie zysku.
Da sie kupic piracka wersje klucza i pobrac bezposrednio na steamie
Mordzia, jestem Twoim wnuczkiem, miałem wypadek, przelej mi 100tyś zł pls, dziadku pls.
PS. mam już gta 6, w dodatku na telefon, wysłać Ci linka? :)))
UFC nie ma i nie było na PC. I pewnie nie będzie.
Przez streaming jedyną opcję jest gamepass ultimate i o ile ufc ma możliwość odpalenia w chmurze. Przy czym też na uwadze że streaming microsoftu jest tragiczny.
Tylko ze cokolwiek nie zrobia to nie naprawia tego czym starfield odrzuca najbardziej, czyli ciagly loading.
Wiadomo ze to bolączka gier Bethesdy tylko ze w Starfield jest to spotęgowane. Bo poza samym loadingiem do drzwi budynkow czy jaskiń, tutaj loading jest jeszcze na statek, na kosmos, na planete… a niestety gra polega na ciaglym przemieszczaniu sie.
To naprawde fajna gierka, ma swietne momenty, potrafi byc baaardzo ladna, wciagnac ale ciagly loading przy ciaglym przeskakiwaniu irytuje i zabija zaangazowanie
Swoją drogą jak to jest że, gigantyczne studia potrzebują teraz parunastu lat na to by zrobić kolejną grę a taki Obsidian w ciągu jednego roku wypuszcza dwie duże gry? Które w dodatku są dość do siebie podobne. Avowed było kiepskie i być może to też będzie ale jak na ich warunki to to są przecież duże gry.
Bardzo rozsadny wybor zespolu nie mniej jednak to zabawne ze rywalizujacy ze soba nosi woda Hamiltona i nosiwoda Verstapena beda stanowic o sile w nowym ambitnym projekcie
Jeśli chodzi o koszulki to te za kilkaset złotych nie różnią się absolutnie niczym od takich z pepco
Ty chyba się wyrwałeś z zakładu dla obłąkanych. Ubrania "markowe" mają gigantyczną marżę, kosz materiału i produkcji jest daleki od ceny finalnej sprzedaży w sklepie, z tym się nie ma co kłócić. I tak samo tnf stał się bardziej marką robiącą puchowe kurtki dla raperów i trudnych nastolatków ale jeśli naprawdę nie dostrzegasz różnicy w jakości między koszulką z pepco a koszulką z chociażby tego tnf to wylazłeś spod jakiegoś kamienia gdzie w sklepach jest tylko ocet albo jesteś odklejony.
Wagyu to to samo co mięso mielone z dyskontu nie?
A Tata Nano to przecież też to samo co amg 63 Mercedes. Przecież oba to samochody...
Jak płacisz kilkaset złotych za koszulke to jak już jesteś tak bardzo dymany to chyba ta naklejka nie robi większej różnicy
^ O nie ktoś ma więcej pieniędzy ode mnie i wydaje je na to, na co ma ochotę... trzeba go obrazić i uświadomić mu że przecież jest gorszy
Ubrania tylko najtańsze, z pepco czy coś, bo przecież to to samo ubranie co wszędzie, haha frajerzy wydają na jakies tnf czy inne dynafity, haha co za frajerzy
Haha frajerzy jeszcze pewnie jedzą jakies burgery na mieście za 40zł, co za frajerzy, zamiast kupić sobie pyszne gotowe mięsko w biedronce za 3zł 10 sztuk i do kajzerki wsadzić z pomidorem, przecież to to samo haha świat pełen frajerów
...bo bardziej wolisz prawostronny ruski wymysł
xxxxxxDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ruscy rzondzo światem, ruscy nam ruch prawostronny zrobiły! nie bedziemy jezdzic po prawej bo to ruskie jes! radio wolna europa!
Menciu, skąd masz internet w tym zakładzie dla obłąkanych i czy w twoim pokoju jest putin?
A kiedyś było inaczej? Nie no, też fajnie. W takim razie w nowej mafii są wyścigi konne, bo kiedyś tak było więc polecam hobby horsing czy coś
I znowu ruch lewostronny. Porzygam się.
Czy tak ciężko zrobić wyścigi w otwartym świecie bez tego brytolskiego wymysłu?
Temperatury powyżej ~22/24 stopni są dla jaszczuroludzi.
Pięknie jest, 17stopni, słoneczko.
Kolejny dobrze sprzedany early acces :) Nawet tak mała, liniowa, pusta gra, tworzona przez x lat okazuje się pół produktem.
Myśle że jeszcze w tym roku na kluczowaniach będzie można to kupić za 50zł, może się w tedy skuszę, chociaż z pewnym uczuciem przepłacania.
Uważamy, że Microsoft nie ma prawa być współwinnym ludobójstwa, a jako pracownicy Microsoftu nie chcemy brać udziału w tym złowrogim projekcie dotyczącym Strefy Gazy
xDDD
Microsoft zabija ludzi :(
Ukrainians are Ukrainians
Farmazony, daleko tej grze do wyjścia z early acces, jeszcze sporo lat pracy przed studiem ale fajnie że są tak zaangażowani żeby dowieść gotowy produkt na premierę gry, nawet jeśli miało by to być w 2030r. Oh wait...
Czyli wyjdzie w tym samym czasie co Ghotic Remake - brawo! ;)
Gothic nikogo poza naszym regionem nie obchodzi.
Ależ ja się jarałem pierwszym The Division, pięknie to wyglądało, mega klimatycznie. Może i ciężko spieprzyć Nowy Jork ale po prostu było wow. No, dopóki się nie okazało że przeciwnicy to gąbki na naboje i było to tak idiotyczne że aż do tej pory jestem w szoku ze aż tak jedną decyzją można spieprzyć gre
A najgorsze jest to, że to jest prawda
https://www.youtube.com/watch?v=5NXfR-Xzq3I 5,5h cut scenek
https://www.youtube.com/watch?v=l9CkJVxwf_k&t=28585s 8,5h przejście gry
Co za kupsko. Jakim cudem to dostaje takie oceny. Zresztą, niech to klasyfikują na filmwebie
Gra ma premierę za dwa dni a my dalej nie wiemy czy będzie to totalnie liniowa lokacyjna przygoda na parę godzin czy otwarty świat na pełnej zasadzie pierwszej Mafii do której się odwołują. Czy wiemy ale przeoczyłem?
Nie mam nic przeciwko krótkiej intensywnej grze, z fajną historią i z przyjemnym światem wykreowanym ale jeśli to będzie lokacyjna mikro rozgrywka, która w dodatku wygląda dosyć średnio i oklepanie to oni z wielkiej porażki przesadnego otwartego świata w Mafii 3 zrobią wielką porażkę jej przeciwieństwa.
Uwielbiam ten tor, być może to najlepszy tor w stawce ale co się dziwić że z niej wypada jak tam zawsze jest deszcz i problemy z rozegraniem wyścigu.
O tym samym pomyślałem. Wielka aktualizacja, robiona pół roku, która dotyczy plus minus 2/3 krajów świata. A akurat w Polsce TDU miało duży kult i obstawiam że porównując gra się u nas i tak całkiem dobrze sprzedała. Bez sensu całkowicie :)
Naprawdę nie czaję kto ma w interesie ciągle straszenie nas wojną z ruskimi. Jedynie ukraincy mają w tym jakiś biznes i to oni najczęściej nas straszą, no i Tusk :)
Wiadomo co i wiadomo gdzie ruskim ale mnie przeraża wizja, tego jak wojna między ruskimi i małymi ruskimi się skończy, to nieważne już z jakim skutkiem ale ukraińcy zostaną z całym doposażeniem, z całym arsenałem, z mnóstwem pieniędzy, będą rozjuszeni i poryci psychicznie od byciu na froncie i mając tak dużą bazę swoich u nas że bardziej bym się bał scenariusza czegoś w rodzaju wołynia 2.0. A fakt że pogarda u nich do nas jest niezmierna tylko dodaje pikanterii.
Lub w drugim wariancie, jeśli by jakimś cudem ruscy zajęli całą ukrainę i ją po prostu poddali to tak, w tedy jako te dwa kraje ale jako jedni ruscy jest możliwa dalsza cześć podboju - z dokładnie tych samych powodów jak wyżej, a ukraincy bardzo chętnie to zrobią.
No nie wiem, jak dla mnie słabo to wygląda od początku i im dalej w las tym bardziej jestem o tym przekonany
Niech grzebią, tam jest mega potencjał. Sporo brakuje i widać że tempo prac nad tym jest zabójczo powolne ale sentymenty grają na korzyść i marka TDU jest w serduszku :)
Twórcy odzyskali WRC, ciekawe czy wydadzą je w tym roku, wnioskując że potrzebują rok na dodanie domów do TDU to chyba tak ;)
Naprawdę Baldur's gate się tak dobrze klika jak cyberpunk i gta że robicie jakieś szmatławconewsy co kilka dni? Nieźle
Cóż, ile by tego nie było, gdyby Tuskowcy byli przy pełni władzy te złoża nie były by nasze jakieś 37sekund po ich odkryciu :)
Chyba samochód ;) Przed którym długo się broniłem, tym bardziej mając do dyspozycji od długiego czasu służbowy. Chociaż trochę więcej lenistwa dzięki temu nabieram.
Xbox series X, z którego co prawda korzystam w sposób ograniczony bo wykorzystuje go wyłącznie do gier "sportowych" do których wracam losowo ale które już nie bardzo działały na leciwym pc. Co prawda do gier poważnych nie jestem w stanie korzystać z konsoli, raz że pad a nie do wszystkiego da się użyć klawiaturę i mysz a dwa że jakość grafiki jest katastrofalna i okazjonalnie korzystam z geforce now.
I właściwie odkrycie geforce now dodaje do listy świetnych decyzji, co prawda pomimo potężnego światłowodu tło czasem wygląda fatalnie ale to i tak lepsze rozwiązanie niż grafika z konsoli :) Nowy pc do gier to horendalne kwoty, totalnie nie akceptowalne dla normalnego człowieka z klasy średniej-niskiej ;) a w dodatku ten sprzęt się błyskawicznie starzeje i traci możliwości w 3-4lata. 10tyś za pc który za 3lata będzie do wymiany = ponad 7lat geforce now, które i tak kupuje okazjonalnie więc tym bardziej czas opłacalności wzrasta potężnie.
poczułem się, jakbym znowu miał 10 lat
W sensie że wy...? ;) Ekhem... tak ja wystawianiem tak wysokich ocen tak fatalnemu produktowi?
Chociaż nie no, wiadomo że jesteście szmatławcem za hajs od dawna.
Niech się nikt nie nabierze na takie pseudo recenzje jakiegoś najemnika. Ta gra to wykastrowany paskudny syf który nie ma absolutnie nic wspólnego z oryginałem THPS4.
To ciekawe że nowe Fallouty powstają a o następcy Skyrima dalej cisza :d
Nie wiem którą grę bym wolał najpierw, generalnie obie i niech tam skrobią, byle szybciej
Wywalą skalowanie przeciwników...? :)))
To jeszcze tak uzupełniając poprzedni wpis, przeleciałem na szybko przez wszystkie poziomy żeby po prostu zobaczyć jak wyglądają te unowocześnione lecz paskudne zmiany. Czwórka po zrobieniu z niej 2minutowego maratonu to gra na plus minus półtora godziny, to po pierwsze. A po drugie absolutnie każdy etap jest ze wszystkiego wykastrowany. Zwierzęta w zoo? nie ma. Foki w San Francisco? Nie ma. Nic tu nie ma. Puste paskudne plansze. Nie udało mi się też dostać do środka Alcatraz jak i również nie ma meleksów. No absolutny syf. Paskudny wykastrowany syf.
Nie wierze… no po prostu nie wierze ze tworcy olali to czym byl THPS4 i zrobili z tego to samo 2minutowo rundowe gowno.
No jak?! Czworka oferowala tą niby otwartosc i swobodna rozgrywke bez ograniczec czwsowych jako pierwsza z serii, dla mnie absolutnie najlepsza czesc przede wszystkim wlasnie przez to.
I co? I gowno. 2min i od nowa. No porzygam sie. Zawodnikow biegajacych w tunelu przed wejsciem na stadion tez nie ma. Nie ma rowniez tej prostej rampy treningowej. Nie ma rowniez (jesli dobrze pamietam), mini gry w tenisa. Ogolnie nic tu nie ma. Czworka zostala calkowicie splycona i wykastrowana.
S.Y.F. niezwykle mi przykro bo nostaligczne serduszko zabilo, na 2min…
Pomijam juz fakt ze gra jest paskudna, odswiezona, unowoczesniona ale paskudna.
Samo „deskorolkowanie” jest spoko, opcji zmian wygladu postaci i deski i ciuchy tez spoko ale dla mnie gra przez powyzsze jest po prostu do odstrzalu i tworcom zycze wiadomo co i wiadomo gdzie.
A więc upadek RB dzieje się na naszych oczach. Szkoda.
Krystianowi życzę szybkiego znalezienia roboty bo bardzo go cenię.
Helmut i stary Verstapen pięknie to rozegrali, zabili złotą kurę i maszynkę do zdobywania mistrzostw dla chęci władzy a za chwilę sami się zawiną. Oby to nie był początek końca Red Bulla w stawce.
Gdzie wyląduje Horner i gdzie Max? Chyba że wszyscy spotkają się w Astonie w przyszłym sezonie :)
Ostatni sezon kończy się za 30pare dni więc prawie miesiąc w nicości dla 2k25.
Trzy ostatnie części mocno ogrywałem ale teraz jak nie będzie żadnych istotnych zmian (a nie będzie, jak co roku zresztą), to odpuszczam. To ważna rzecz nauczyć się odpuszczać gry wydawane co rok dla aktualizacji koszulek i składów ;) Tym bardziej że nawet nie tyle że te gry stoją w miejscu co zaliczają regres
Obym się nigdy nie musiał przekonać, bo to dosyć straszny scenariusz, chyba jedna z najbardziej przerażających rzeczy.
Telefon? Nadzieja na to że można się z kimś skontaktować. Nie mniej jednak, jeśli miałbym przy sobie cokolwiek co by to umożliwiło to raczej wolał bym całą sytuacje zakończyć szybciej niż leżeć w strachu nie wiadomo ile czasu, więc oby kebab był mocno nie świeży ;)
Ciężkie pytanie bo kwestie co rozumiemy przez średniaki. Powszechną opinię i ocenę? Nie zwracam na to uwagi. Skalę i budżet gry? To nic nie determinuje. Niszowość ogólnie? Cóż, raczej owszem omijam.
Szkoda mi czasu na granie w coś "średniego". W tym roku póki co moją uwagę zwrócił tylko KCD2. W zeszłym... nie do końca pamiętam więc pewnie nic ;) Lubię grać ale jeśli produkcja nie jest dla mnie co najmniej dobra to szkoda marnować czas ale ocena sytuacji jest indywidualna. Przykładowo, AC:Shadows nie jest złe, jest średnie, nowoczesną trylogię tej serii ogrywałem i było fajnie ale na ten moment nowy AC jest marnowaniem czasu.
Na pewno omijam wszelkie gry "indie" bo to nie moja bajka. Trochę więcej oczekuję od gier.
Bardzo mało jest gier w ciągu roku którym poświęcam uwagę. I w sumie to dobrze :)
Ogólnie coś w tym jest.
Przed chwilą byłem u optyka, gdzie przyszedłem z poluzowanymi oprawkami - prosta sprawa, wymienić śrubkę i przykręcić - koniec końców zrobiłem to sam bo pracownik nie potrafił, zapłaciłem za śrubkę i pożyczenie śrubokręta.
Niedawno chciałem okleić ekran w smartwatchu folia ochronną w tmobile, też zrobiem to koniec końców sam bo dwójka pracowników nie potrafiła tego nakleić równo, fakt faktem dostałem rabat i folię na zamianę w razie czego ale no...
Z reguły nie zwracam na to uwagi, jeśli jest miło, kulturalnie i życzliwie, to jest miło, kulturalnie i życzliwie ale jak tak się teraz zastanawiam to poziom wykonywania usług i ogólnie obsługi jest zauważalnie niski ostatnio. Można by zasugerować że młode pokolenie wchodzi na rynek pracy tylko że właśnie nie wszędzie pracują młodzi ludzie ;)
Metoda jest chyba prosta, w naturze mamy tak że jak się nam coś wybitnie nie podoba to jesteśmy skłonni się tym dzielić, a trzeba na odwrót, jeśli jesteśmy zadowoleni z danego miejsca - wystawiać pozytywne opinie :)
A wystarczyło by żeby napisał coś brzydkiego na Tuska i jego klikę, w moment by go znaleźli.
Popisy Polskiej policji pływały ostatnio po internecie, jak świetnie im poszło zatrzymania złodzieja samochodu pod jakąś biedronką. Czego oczekiwać po bardziej skomplikowanej sytuacji.
Nie mniej jednak, uszczypliwości na bok, psychol się chowa i oby go szybko znaleźli...
No już Sobie nie podbijaj ego. Czy ktoś tego chce czy nie jesteś znaczącą i charakterystyczna postacią tego forum.
I właśnie przez tą Twoją charakterystyczność, chociaż pogardzam Polską polityką niezależnie od strony sporu, trzeba z uśmiechem przyjmować wyniki wyborów ;)
To teraz niech to samo zrobią z Falloutem 3... czy tak dużo wymagam od growego losu? :(
Polityka i fanatyzm wokół niej, ryje ludziom łeb do tego stopnia że absolutnie wszystko co nas otacza musi być nacechowane poglądami, putinem, ukraincami, trumpem, tuskiem, kaczynskim, prawica, lewica, kosciolem, gejami, czarnymi, bialymi, zoltymi, zydami, palestynczykami, imigrantami, terrorystami...
To raczej w skali całego świata, chociaż u nas pod tym względem jest absolutna patologia umysłowa.
I jeszcze jakby było o co się spierać... jedni warci drugich. Nie możesz lubić tej gry bo ona jest woke, a tej nie możesz lubić bo ona woke nie jest. Nie możesz nie cierpieć ukraińców bo jesteś ruską onucą i łykasz propagandę i nie możesz nienawidzić ruskich bo w tedy jesteś ukropolem i łykasz propagandę. Absolutnie wszystko co nas otacza jest przytłaczane jednym i tym samym, fanatyzmem poglądów. A jakoś tak się stało że 99% społeczeństwa zaczęło być fanatykiem tej lub tej strony, takiego lub takiego poglądu.
Generalnie zmierza to albo do gigantycznej frustracji społeczeństwa i alienacji.
Kometo uderz i zniszcz.
Każdy jest jakiś, każdy ma wady, każdy jest w jakiś sposób w jakimś zagadnieniu dziwny ale "są pewne granice" ;)
Jeśli Alex, zwłaszcza po tym co tu zostało przez niego napisane, nie jest eksperymentem społecznym, albo całkiem dobrze dopracowaną i konsekwentną prowokacją, to naprawdę należy chyba tylko współczuć.
W pewien sposób forumek będzie uboższy bez tych odklejonych wypocin ale i tak ma to tylko i wyłącznie nagatywny wydźwięk.
Jeszcze Kęsik.
...A potem odłączenie forumka od tego tragicznego serwisu ;)
Jej to co oni wypuscili to nawet ciezko nazwac wczesnym dostepem. Okropne COS. Jedyny jakikolwiek sens kupowania tego teraz to chec wsparcia tworcow na tym etapie i wiara ze dowioza to kiedys… chyba mocne kiedys.
Absolutnie nie kupujcie tego w tym momencie bo w to sie nie da grac. Katastrofa.
Oby tylko to nie bylo kolejne Soulsowe gowienko bo sie porzygam.
Wyglada spoko poza tym ale poki co tylko spoko
Trochę tak, trochę nie.
Przede wszystkim przedział "30 - 100" jest absurdalny. Po drugie to przede wszystkim Starfield okazał się grą po prostu bardzo dziwną i nie nadającą się do ciągłych loadingów które po prostu już irytowały, nużyły i zwyczajnie psuły rozgrywkę. Bo sama gra ma momenty genialne i potrafi wyglądać genialnie.
Moda na wielkie otwarte ale puste światy jest i jest chora. Ale nie mówcie mi że ktoś by chciał małego świata w dobrze zrobionym RPG czy w nowym GTA. Otwarte światy są świetne i niech będą jak największe ale pod warunkiem że są wartościowe, pełne i ciekawe a gry do których się je robi, się do tego nadają.
Starfield teoretycznie powinien być wielki i pustawy, jak na kosmos przystało ale to zostało źle przemyślane niestety a loadingi zabiły resztę.
A to na co chcę zwrócić dość mocno uwagę, to to, że to kolejna dziwna wypowiedź ze strony kogoś z Bethesdy, tak jakby przygotowywali nas na to że nowy TES będzie wielkim rozczarowaniem.
Ten w kartonowym opakowaniu. Już nie jest sok, jak było, i zmienili na etykiecie na nektar i skład też już inny. A cena taka sama.
A może po prostu kupiłeś nektar a nie sok co? Te produkty istnieją równolegle.
Pamiętam jak rok temu w najbardziej oczekiwanej grze na 2024 ciężko mi było się zdecydować bo był bardzo duży i wydawało się wartościowy wybór.
Teraz patrzę na możliwość głosowania na grę roku 2024 i autentycznie nie ma na co oddać głosu. To wygląda tragicznie.
I to samo w tym roku, 2025 zapowiada się bardzo dobrze, niech to będzie post ku pamięci jak za rok okaże się że wszystko co wyszło to wyszło średni a część przerzucono na kolejny rok ;)
Tylko Ciri.
Książkowy Geralt to prze nudna postać i prze nudna historia, w przeciwieństwie do Ciri która ratowała książkę swoimi wątkami.
Od początku powinna być główną postacią ale i tak wyszło świetnie, gracze polubili Geralta bo Redzi z Geralta zrobili fajną postać, w przeciwieństwie do Sapkowskiego.
Porzygał bym się gdyby był kreator postaci.
Ciri to wybór idealny plus fakt że dodali jej sporo wnioskując z trailera... sam wybór po prosty świetny i jedyny słuszny.
REWELACJA.
Ciri od początku powinna być główną bohaterka gry tak jak była główną bohaterka książek.
Książkowy Geralt to obrzydliwie nudna postać wokół której toczyły się nudne historie, a wszystko nadrabiały wątki Ciri, lub te wspólne.
Gdybym najpierw przeczytał książki niż ograł gry to tego bym oczekiwał. Polubliłem Geralta z gier ale pierwowzór był słaby.
Sam Trailer to dokladnie to co oni mieli zrobić i to czego my oczekujemy.
Chociaż porzucenia własnego silnika nie rozumiem, tym bardziej na rzecz UE5 i jestem pewien że okaże się to fatalne w skutkach dla wszystkich.
Jako psychofan pierwszego TDU, chociaż wiem że ta gra to dramat to mimo wszystko mam ochotę, zwykła gra sentymentów, to kupić i ograć.
Ale problemy są dwa... to że gry NIE DA SIĘ KUPIC NA XBOX :D Podstawowej wersji. Nie wiem, wycofali czy co, podstawowa wersja jest nie dostępna. Dostępne są tylko dwie edycje premium, drogie ;)
No i drugi problem, ta gra za chwile zostanie zabita a wciąż to tylko online. Raczej nie warto tracić pieniędzy.
Ja twórcom kibicuje, podjęli masę głupich decyzji tam ale potencjał jest. Po kilku latach w końcu zaczęli robić fajne WRC, stracili licencje, wzięli się za fajny projekt - SC ma fajny model jazdy, fajną wysepkę... miało to szanse. Gdyby tylko ogarnęli jakkolwiek optymalizację i zrobili offline.
I przede wszystkim, niech już nawet się dzieje co chce z SC ale niech zrobią kolejną część, Oahu 1:1 jak w pierwszym TDU + odrobione lekcje z premiery tego czegoś i zapłacę ile będą chcieli ;)
Jakim cudem ktokolwiek wpadł na pomysł żeby jawnie mówić takie rzeczy...
Kpina i absurd. Przekładali premierę kilka lat a i tak wydali bubel, jeszcze plując na tych co to kupili takimi wypowiedziami.
Cóż, problem jest o wiele bardziej złożony niestety, między innymi jest to fakt o którym wspomniano wyżej, pracownicy tworzący ich silnik odeszli.
Drugą sprawą jest to że mimo wszystko łatwiej im będzie znaleźć nowych pracowników, nie musząc ich uczyć ich własnego silnika co jest jednoznaczne z tym że mogą zatrudniać doświadczonego osoby.
Ale. Ale ogólnie uważam że to zła decyzja przede wszystkim dla nas, odbiorców. Gry na UE to zmora, wiele z nich potrafi wyglądać tak samo, silnik jest zasobożerny, generuje mnóstwo problemów. No i tracą swoją unikalność swojego własnego podłoża z którym mogą zrobić co chcą. W3 i CP77 ogólnie wyglądały świetnie i miały mnóstwo możliwości. Mi się ta decyzja kompletnie nie podoba i jestem bardzo sceptyczny. Jeśli nie wycisną z tego silnika co się da, przerabiając go najbardziej jak się tylko da pod siebie to czeka nas kolejna katastrofa w dodatku wyglądająca jak kilka innych wcześniejszych katastrof.
Najbardziej obrzydliwa kanapka w Maku. Ten podwójny ostry był jeszcze spoko ale jak można lubić to mulące obrzydliwe coś. Tylko Mcroyal, chociaż też gnoje wycofali podwójnego ostrego :(
Ale żeś skomplikował proste pytanie :D
Glownire chodzi mi czy bede mogl grac z wersja standard z graczami z wersja Hall of Fame.
Tak. Droższe edycje różnią się jedynie cyfrowymi dodatkami jak waluta w grze, karty zawodników do trybów online itp. W tej najdroższej wersji jest jeszcze dostęp do oglądania meczów NBA.
VC to wirutualna waluta w tej grze (jedna z dwóch w sumie), za którą w trybie online pojedynczego gracza rozwijasz swojego zawodnika (ulepszanie umiejętności kosztuje tą walutę), plus wszelkie kwestie kosmetyczne. Da sie grać tryb pojedynczego gracza bez inwestowania w VC realnych pieniędzy bo walutę zdobywa się na różne sposoby za różne rzeczy natomiast niezbyt szybko :)
No ale drobna dygresja od gracza w to coś. Jeśli skupiasz się na grze offline (chcesz sobie spokojnie rozgrywać sezony ulubioną realna drużyną i bawić się przy tym w menagerke), to 2k25 posiada absolutnie najgorszy gameplay offline vs ai od chyba zawsze. W trybach online za to gra sie nad wyraz przyjemnie. W dodatku zmienili w tym roku paski rzutu które są okropne i nieczytelne w żaden sposób (bo takie mają być według twórców). Generalnie w 2k24 przeciwko ai grało sie dużo lepiej ;) Więc jeśli to Cię kręci najbardziej moim zdaniem absolutnie nie warto i brać 2k24 bo pewnie grosze teraz kosztuje. Natomiast wszelka zabawa online - musi być część najnowsza - po prostu :)
No i dochodzi jeszcze kwestia o jakiej platformie mówimy. Bo jeśli PC to dopiero od tego roku 2k jest nexgenowe i fakt faktem że smutno by było grać w oldgena 2k24 ;)
Zdrówka gościu, dbaj o siebie i żyj długo,
musisz zresztą, bo dajesz nam wszystkim porównanie i zmuszasz nas do codzienny starań żebyśmy nie spotkali się w kolejce do pośredniaka
Cóż, zaczynam mieć co raz większa ochotę w to grać. Nie mylić z tym że Veilguard mi się podoba.
Bo po pierwszych beznadziejnych godzinach, dalej jest już tylko lepiej, chociaż wciąż słabo.
Ta gra nie ma nic wspólnego z RPG, to bardzo dziwny mix kilku gier i zamysłów. Mikroskopijny, liniowy, sznurkowy świat. Właściwie zerowa eksploracja. Kolorowa tęcza wymieszana z krwistymi wnętrznościami.
W dodatku gra robiona ewidentnie na szybko, obstawiam od premiery BG3, przy czym być może to powstawało wcześniej ale na sto jeden procent po premierze gry Larian cały nowy Dragon Age został przerobiony.
Multum rzeczy w tej grze jest słabe, turbo słabe albo dziwne lub źle zrobione. Ciężko o plusy.
No wiec dlaczego mi się chce w to grać i się co raz bardziej przekonuje? Bo to prosta, przyjemna gierka, łazisz, tłuczesz, łazisz, tłuczesz, coś tam zbierzesz, coś tam dialogi, łazisz, tłuczesz a to wszystko w całkiem ładnych chociaż dziwnych lokacjach.
Całkiem niedawno kończyłem BG3, mniej więcej połowę trzeciego aktu. Na zmuszeniu, na męczarniach, straszliwie mnie to wymęczyło dlatego tutaj w DA czuję jakąś po prostu prostą przyjemność.
I mam jeden mocny wniosek, bo od gry wcale nie zamieniamy się w gejów i wcale nie biją nas woke młotkiem po głowie (chociaż możliwość zostawienia sobie blizn po wycince piersi w kreatorze postaci to dość mocny argument), ja po prostu myślę że ta cała tęczowo'wokowa otoczka została dodana do gry jako podwaliny pod argument dlaczego gracze tą grę krytykują, bo przecież nie za to że zrobiliśmy kiepska, nudną, prostą grę ;)
No, jestem po 4 godzinach i tak z każdym kwadransem liczę że w końcu skończę ten etap początkowy i zacznie się coś dziać/trafie gdzieś do większej lokacji ale tak mija i mija i...
Czy ta gra jest stworzona z tych mikroskopijnych liniowych sznurkowych lokacji tylko i wyłącznie czy jednak coś sie zaraz wydarzy?
Na razie ogólnie jest tragedia ale wstrzymam się jeszcze z opinią ostateczną ale to taki typ gry która niezauważona trafia do gamepass i w sumie szkoda na nią tracić czasu, ściągasz, sprawdzasz szybko i usuwasz. Mix BG3, Dark Souls, nowych AC z Good of Warem. Ojej...
Po tym jak paskudnie zmeczyla i obrzydzila mi gre druga polowa trzeciego aktu w bg3 to ten Dragon Age pomiajac woke otoczke wydaje mi sie byc swietny…
Co prawda to bardziej wina bg niz zasluga da ale naprawde jestem zywo zainteresowany i abonamencik wjedzie zeby sobie w to pograc.
Ja bym to nawet kupil ale wyglad gry a wymagania wyzsze od dwojki… to jest paranoja, lenistwo, absurd, syf i zenada
Naród w ekstazie bo bogola zawinęli
Zabawna historia, nie zdążył idol młodzieży zwiać po finale loterii :D
Cóż, mam to gdzieś, bawi mnie to w jakiś sposób ale jeśli chodzi o tylko przekręty finansowe szeroko rozumiane to źle nie życzę, chociaż to było oczywiste że prędzej czy później coś się wydarzyć musi.
Natomiast o tyle jest to wszystko bardzo przykre że ludzie się pofajdali z radości tylko dlatego że źle dzieje się komuś kto ma wypchane konta pieniędzmi a jednocześnie wszelkie afery związane z wykorzystaniem dzieci i nie tylko to jakieś tam chwilowe tło i w sumie każdy ma to tak naprawdę w d. i jeszcze się obrońcy znajdują. Widać naród bardziej boli życie ponad stan niż krzywdy innym ;)