Szukam gry, która traktuje gracza poważnie. Zero strzałek i prowadzenia za rączkę
Siemanko. Poszukuję gry przygodowej lub RPG, która zmusza do myślenia i czytania dziennika, zamiast stawiać mi przed nosem kompas i wielką żółtą kropkę na ekranie. Tęsknię za czasami, kiedy trzeba było słuchać wskazówek postaci, żeby trafić do jaskini. Świetnie bawiłem się przy Gothicu, gdzie kierunek wskazywały mi znaki przy drogach, czy w nowszym Elden Ring, który po prostu wrzuca gracza w świat. Macie jakieś ciekawe propozycje dla kogoś, kto chce sam odkrywać mapę?
Still Life. Tylko to jest point and click.
Morrowind.
Albo jak chcesz cos bardziej retro to np. Serpent in the Staglands.
Operation Flashpoint CWC na weteranie, zresztą Dragon Rising też na najwyższym poziomie chowa cały HUD.