Czyli znowu gra bez większego sensu gdzie dostaje się fury taśmowo z hiper-car włącznie... Będzie to pierwsza Forza, której zakup rozważę dopiero kilka tygodni po premierze. Poprzednie kupowałem w ciemno w najdroższych wersjach.
IMO:
I żadne z tych aut nie będzie wyjątkowe dla gracza, bo średnio co godzinę dostanie nowe auto za FREE, gdzie większością tych aut nawet się nie przejedzie przez 5 min. FH 4 i 5 to była taka nijaka papka, i wygląda na to, że w 6 zmieni się tylko mapa, a gra dalej będzie - nijaka.
Odgrzejmy ten sam kotlet po raz szósty, bo stworzenie czegoś wyjątkowego jest ryzykowne ekonomicznie, więc niech gracze cieszą się, że sprzedamy im tę samą grę - udającą nową grę. ;)
Dlatego prawie nie grałem w tą grę, wszystko odblokowane. Gra dla dzieci
Forza jest skrojona pod współczesnego niewymagającego gracza. W PG dobrze wiedzą co robią. Dzisiejszy gracz jakby dać mu możliwość kupna DLC, które zawierałoby zapisy gry, na których odblokowane jest wszystko, to zapłaciłby za to bez wahania.
Dlatego taka Forza jest dla niego idealna, bo tutaj za samo uruchomienie gry dostajemy nowe auto.
Tak jak było z F5, gdzie punkty nabijały się dosłownie za każdą aktywność. Hitem, był zrypany mnożnik za jazdę bez uszkodzeń, gdzie wystarczyło w trybie dowolnym, po prostu jechać. Przez praktycznie mieliśmy nieograniczone Spiny.
Gra nie stawiała przed graczem, żadnych wyzwań. Po 1h można było jeździć już najlepszymi autami. Lepsze auta i tak przydawały się tylko do bicia rekordów prędkości. Zwykłe wyścigi i tak dopasowywały poziom do posiadanego auta.
Gra leży u fundamentów, bo nie daje graczowi żadnych celów. Może to poprawią w F6.
Czyli znowu gra bez większego sensu gdzie dostaje się fury taśmowo z hiper-car włącznie... Będzie to pierwsza Forza, której zakup rozważę dopiero kilka tygodni po premierze. Poprzednie kupowałem w ciemno w najdroższych wersjach.
Kolejny, ktory mysli, ze wybor to ograniczenie. Ktos przychodzi ci do domu i kaze jezdzic tymi super furami? Jezdzij czym chcesz, mozesz sie bujac slabymi gratami cala gre, z super fur korzystajac tylko w wyscigach, ktore tego wymagaja. W pokazie zreszta mowiono, ze poczatek ma wygladac inaczej, wlasnie od zera do bohatera, oryginalnie, ziew.
Na razie nic nie wiadomo.
Jest jeszcze nowy Test Drive, ale to totalna klapa. Twórcy poszli całkowicie w grę usługę dostarczając jedynie średni produkt.
A grind na mapie? Grind to bys dopiero musial uprawiac, gdybys na start dostawal Golfa jedynke i musial nim zrobic ze 20 wyscigow, zeby zarobic kase na cos mocniejszego, a potem kolejne 20 zeby odblokowac fure do driftow etc. A tak to masz swobode, robisz co chcesz i czym chcesz. Dla mnie to jest idealne rozwiazanie.
Uwielbiam piaskownice, lecz tylko wtedy gdy gra daje mechanizmy i narzędzia motywujące do planowania i urzeczywistniania tych planów w interesujący i rozbudowany sposób, często z krokami pośrednimi.
Ale dobrze, może trochę przesadziłem z tym w stosunku do gier wyścigowych (idealnie dla mnie byłoby gdyby ta gra stała się survivalem i grą o zarządzaniu xD), wracając na tory..
Chciałbym aby Forza Horizon z odsłony na odsłonę dawała graczom jeszcze więcej aktywności, więcej powodów by inwestować w nią czas i satysfakcji z osiągnięć. Rozumiem też że jest ona skierowana raczej dla graczy niedzielnych którzy nie mają dużo czasu na grę i potrzebują tytułu na długą, wygodną i nieabsorbującą rozgrywkę.
IMO:
I żadne z tych aut nie będzie wyjątkowe dla gracza, bo średnio co godzinę dostanie nowe auto za FREE, gdzie większością tych aut nawet się nie przejedzie przez 5 min. FH 4 i 5 to była taka nijaka papka, i wygląda na to, że w 6 zmieni się tylko mapa, a gra dalej będzie - nijaka.
Odgrzejmy ten sam kotlet po raz szósty, bo stworzenie czegoś wyjątkowego jest ryzykowne ekonomicznie, więc niech gracze cieszą się, że sprzedamy im tę samą grę - udającą nową grę. ;)
I pewnie będzie 250 gb na dysku potrzebne
Swoją drogą oby była offline,bo online odpuszczebjak w przypadku poprzedniej Forza Motorsport 8
Swoją drogą oby była offline
Potwierdzono, że będzie: https://steamcommunity.com/app/2483190/discussions/0/686369700106591599/
Dlatego prawie nie grałem w tą grę, wszystko odblokowane. Gra dla dzieci
Forza jest skrojona pod współczesnego niewymagającego gracza. W PG dobrze wiedzą co robią. Dzisiejszy gracz jakby dać mu możliwość kupna DLC, które zawierałoby zapisy gry, na których odblokowane jest wszystko, to zapłaciłby za to bez wahania.
Dlatego taka Forza jest dla niego idealna, bo tutaj za samo uruchomienie gry dostajemy nowe auto.
Tak jak było z F5, gdzie punkty nabijały się dosłownie za każdą aktywność. Hitem, był zrypany mnożnik za jazdę bez uszkodzeń, gdzie wystarczyło w trybie dowolnym, po prostu jechać. Przez praktycznie mieliśmy nieograniczone Spiny.
Gra nie stawiała przed graczem, żadnych wyzwań. Po 1h można było jeździć już najlepszymi autami. Lepsze auta i tak przydawały się tylko do bicia rekordów prędkości. Zwykłe wyścigi i tak dopasowywały poziom do posiadanego auta.
Gra leży u fundamentów, bo nie daje graczowi żadnych celów. Może to poprawią w F6.
Nowe Forzy Horizon to po prostu są gry dla niewymagających, niedzielnych graczy. Brak sensownej progresji, to że dostajemy super samochody co 5 minut w czipsach, sprawia, że nie ma motywacji do grania i po jakimś czasie gra po prostu staje się nudna bo ile można w kółko jeździć? Kiedyś grę wyścigową to się przechodziło całą mając z 5 autek w garażu, tutaj ma się tyle jak się jeszcze nie zaczęło grać. Ta gra nie oferuje żadnego wyzwania, żadnych emocji w czasie gry. Ten gatunek naprawdę jest w tragicznym stanie jeżeli to jest niby najlepsze co ma obecnie do zaoferowania. Takie głupie pierwsze The Crew jest o wiele lepszą grą niż jakakolwiek nowa Forza Horizon.
Takich maniaków symulatorów, czy chociażby PvP w Soulsach też nazwiesz "niewymagającymi, niedzielnymi graczami", bo nie ma żadnej motywacji?
Dobra, dobra, mnie bardziej interesują zwykłe furki dla ludu, zwykłe miejskie plus jakieś tam odmiany, plus właśnie starsze, a nie tylko sportowe, supercary, future cary itd.
W ogóle brakuje sporej ilości klasyków, w tym dla mnie najważniejszego - Jaguar XJ220
Dzięki za info <3 Mam nadzieję, że drogowa wersja również zawita dość szybko.
Brakuje sporej ilości aut z FH5, pewnie kryją się pod tymi 111 autami, które nie są potwierdzone i których nie wypisałeś na liście, bo jak jest taki recykling aut z poprzednich części to 90-95% nieujawnionych do tej pory tam będzie.
Bryki i fizyka owszem istotne, ale to Japonia sprzeda te gre. Bedzie jechane i to po lewej stronie :p
Ja tam nie mogę się doczekać, ale to jak koledzy wyżej zauważyli, ze względu na Japonię, bo przeskok z FH4 na FH5 był fatalny, praktycznie kopiuj wklej i połowę czasu mniej się spędziło w 5 niż w 4, gdzie powinno być na odwrót.
Heh ja się odpowiednio zabezpieczyłem nie grajac za bardzo w 5tke. Kilkuletni odpoczynek po czwórce dowiezie.
Z innych ciekawostek lubię system progresji w serii forza, a raczej jej brak. Chcę czymś pojeździć to sobie to biorę i jest git
FH to taki wyścigowy sandbox, w którym niby jest coś do roboty, niby nawet gra stara się nam sprzedać, że jest to różnorodne, ale ostatecznie po każdej sesji ma się wrażenie, że tak naprawdę nie zrobiło się nic i nawet regularne obsypywanie gracza autami i innymi nagrodami nie za wiele tutaj pomaga poza chwilowymi przypływami dopaminy. Pomimo miłych wspomnień to jak jakiś czas temu odpaliłem FH5 po latach przerwy to miałem wrażenie, że to taki growy odpowiednik TikToka dla dzieci z ADHD - błyszczące, krzykliwe, ale bez jakiejkolwiek głębi. FH3 to zdecydowanie ostatnia Forza gdzie było czuć jakkolwiek sensowny system progresji.
I niby można mówić, że jak się nie podoba to nie graj i dupa cicho tyle, że poza Forzą tak naprawdę nie ma za bardzo niczego do wyboru dla kogoś kto ma chrapkę na wysokobudżetowe wyścigi arcade. Ten gatunek wywalił się na ryj pod kątem popularności jakieś 10 lat temu i niestety nic nie wskazuje aby miało się to zmienić. Jest oczywiście fenomenalne Tokyo Xtreme, które uwielbiam i które pod kątem kariery, progresji oraz schematu rozgrywki zdecydowanie zaspokaja tę potrzebę dobrze zaprojektowanej gry wyścigowej... ale to niestety jedynie mały wyjątek od reguły.
Dalej te same, nudne, samochody, daliby Fiata 126, 125 chociażby w wersji abarth, a nie kółko to samo skyline, lambo, bmw. Nuda.
Grałem w FH3 i szybko się zniechęciłem. Brak tam satysfakcji z progresu - po trzech godzinach grania mogłem sobie pozwolić na samochód jaki tylko sobie zapragnąłem. Pojeździłem trochę po mapie, wykonywałem jakieś proste misje i moje konto szybko zapełniło się samochodami - od luksusowych po klasyki. Nie wiem jak to wygląda w następnych częściach, zgaduję iż podobnie. Tak więc nie wiem czy te 500 aut to jest coś widowiskowego. Gdyby faktycznie trzeba było na nie zapracować i przywiązać do tych które obecnie mamy - na pewno, ale nie jak się je dosłownie wygrywa w czipsach.
Lista jest na 442 pozycje, z czego tylko 20 to nowe pojazdy, reszta kopiuj wklej.
Oby ta ostatnia setka była ukrywana z tytułu niespodzianki nowości bo póki co wygląda to kiepsko...
... w przeciwieństwie do gry, która po obejrzeniu kilku filmów wygląda o dziwo bardzo dobrze
Będą tak zwane hiden cars nie ma ich liśćie ale są w grze to do graczy będzie należało ich odkrycie dodanie do listy to są tak zwana after market cars.
Czyli jak to Forza chodzi o dopamine u nastolatków a nie rzetelne podejscie do fizyki jazdy. 95 % samochodów bedzie miało te same ustawienia i odczucia z jazdy. Zreszta cała otoczka Forzy jest robiona dla 10 latków.