Gdzie przechowujecie swoje zdjęcia?
Witam, tak jak wyżej, gdzie trzymacie swoje zdjęcia? Wolicie przechowywać je na dysku czy może jednak w chmurze? A może jest jeszcze coś innego? Jestem bardzo ciekaw, bo sam się zastanawiam co zrobić.
Z tego co kojarzę to dalej się tak da
Na dysku NAS. Po co Ci trzymać prywatne foty na publicznych serwerach skoro możesz sobie sam taki w domu postawić.
Starsze na dysku, a nowsze w goggle bo zakupiłem 2 TB i nie muszę już ich zgrywać kablem
z chmura jest troche problem który właśnie rozwiazuje. Mam wszystkie fotki z telefonów w Amazon photos, jedyny problem to fakt, że Amazon, coraz mocniej ogranicza swoją desktopowa aplikacje i ostatnio zlikwidował możliwość synchronizacji, wskutek czego nie mogę zrobić sobie kopii lokalnie.
Amazon nie udostępnia API i ma generalnie w dupie wszystkich którzy używali tej usługi.
wobec tego zainstalowałem na domowym serwerze immich i mam wszystko ładnie posynchronizowane, backup zrobiony.
Na SSD (tylko te najpotrzebniejsze) i HDD (wszystkie) i zamiast używać czyjejś chmury to dodaję możliwość za pomocą np. apache2 dostęp do plików z hasłem.
Portów m.2 i sata na szczęście nadal w dużych płytach nie brakuje więc nie ma problemu. Na dyskach PC
One drive i iCloud jednocześnie + dysk ssd.
Dwie chmury na "mały" metraż to groszowa sprawa, przy iphone i tak potrzebuje icloud a one drive służył mi wcześniej i tak już został. W każdym razie czuje się bezpieczniej w ten sposób ;)

Jak ktoś chce tanio, to polecam w messangerze w wiadomości do Jarosława Kaczyńskiego. Nawet jego kot tam nie zagląda a ograniczeń brak.
Ja korzystam z rozwiązania chmura Apple (opłacam 2 TB, podpięło się pół mojej rodziny pod to, ale oczywiście opłacam tylko ja...) + OneDrive (wspólnie z bratem opłacamy pakiet bodaj 1 TB na osobę) + kupiłem sobie Synology NAS i backupuje przez aplikację Photos. Z ostrożności backupuje też sam NAS do chmury Synology.
Pewnie to koniec końców przesada, ale za Office z OneDrive i tak muszę płacić, a chmura Apple jest mi potrzebna, bo inaczej nie miałbym miejsca na telefonie.
Ja mam chmure gogle bo ich mnie kosztuje 2 tb 170 zl/rok , a aplowskie o wiele wiecej, mam apliacje gogle zdjecia i tam mam wszystkie fotki a z iphone usuwam i tyle
Na płytach cd, dvd. Poco marnować cenne miejsce na dyskach skoro można sobie nagrać na płytę i sobie tam siedzi. A trzymanie zdjęcia w chmurze to jeszcze więsza głupota.
Przecież to droższe niż miejsce na dysku. A i z odtworzeniem za kilka lat może być problem. Nie mówiąc o prędkościach odczytu.
Nie chodziło mi o trwałość samych płyt. Tylko o dostępność odtwarzaczy DVD. Za kilka lat to już w ogóle może być egzotyka.
Choć nie wątpię, że jeśli archiwizujesz pliki w ten sposób, to będziesz dbał żeby napęd posiadać.
Tym niemniej szybkość odczytu płyt i wygoda je dla mnie dyskwalifikuje. Oraz to ile to miejsca zajmuje.
I są droższe. Za 200 zł można kupić dysk 2TB, w płytach to jak piszesz 400 zł.
To już znacznie ekonomiczniej kupić dysk 4TB za 500 zł i mieć wszystko w jednym miejscu a nie porozbijane na setki płyt ;)
No ale oczywiście każdy ma inne potrzeby i upodobania.
Na kąkuterze, telefonie i pendrive. Kiedyś se wybierałem najlepsze foty z tripów i wrzucałem na FB jak jeszcze nie było portalem dla starych ludzi. Od wielu lat online już nie wrzucam, bo na FB za młody, a insta zbyt rakowe
Przed narodzinami dziecka - Google Photos i iCloud
Po narodzinach dziecka - utrzymuję prywatną serwerownię rozmiaru boiska piłkarskiego, jedną zlokalizowaną w L'Abergement, a druga w Capilla de Ferruco
Ostatnio kupiłem do takich zadań NASa. Także pobrałem aplikację od synology i wszystko mi się ładnie tam wysłało i dane są całkiem bezpieczne + odzyskałem miejsce w telefonie i na komputerach gdzie wcześniej zgrywałem, bo przerzuciłem też tam :D.
Najfajniejsze mam wydrukowane i wiszą w ramce na ścianie lub są w albumach, inne na laptopie + backup na dyskach przenośnych. Social media robią za " pamiętnik". Pojedyncze walają się na poczcie i google drive.
Poza tym, kasuję dużo i zostawiam najlepsze. A jak stracę te foty na dyskach, to trudno. Raz straciłam i ziemia nie przestała się kręcić :) foty to nie mój zawód, a nie chce mi się płacić za własne wspomnienia i sentymenty trzymając je w płatnych chmurach.
Via Tenor
W albumie ;)
Cyfrowych mam po kilka kopii, czyli dysk, pendrive, chmura, karty pamieci.
Via Tenor
Nieswoje w fap folderze głęboko na dysku zewnętrznym, a swoje w chmurze :))
Dyski zewnętrzne (bo w zasadzie nie mam wewnętrznych).
Do tego backup na dyskach zewnętrznych trzymanych w innym pokoju (semi-ukrytych).
Przydałby się drugi backup w innej lokalizacji, ale może to już paranoja.
Docelowo fajnie byłoby mieć NAS + drugi samosynchronizujący się w innej lokalizacji, np. u rodziców.
Chmura wiadomo, że w zasadzie byłaby najbezpieczniejsza na backup (pod kątem znikomego ryzyka utraty danych), ale chyba bym poszedł z torbami za taką przyjemność.
Ja jestem jednym z tych "autystycznych".
Stare zdjęcia z czasów, zanim miałem iPhona trzymam na komputerze stacjonarnym (na 2 osobnych dyskach, w tym jedne spakowane), serwerze lokalnym, dysku zewnętrznym trzymanym w sejfie, NASie w domu rodzinnym i w chmurze Mega.
Zdjęcia z iPhona trzymam oczywiście w iCloudzie, synchronizuję je na lokalny mini serwer przez Immich, skąd są synchronizowane na NAS u rodziców oraz na "duży" serwer w domu. Duży serwer wgrywa je na chmurę Mega, a raz na jakiś czas zgrywam wszystko na dysk w sejfie.
Najstarsze zdjecia są z początku 2007 roku.
Szacun. Będę musiał wykminić podobny system.
Mój obecny za bardzdo polega na mojej robocie, tzn. robieniu ręcznym backupów na drugi dysk.
Co z tego, że sobie coś ustawię, jak nie zawsze mam okazję to sprawdzić? :)
Po ustawieniu automatyzacji na przykład przez ponad pół roku nie robiłem kopii na dysk zewnętrzny z lenistwa. Aż tu któregoś dnia bawiłem się Zabbixem i postanowiłem zrobić powiadomienia na wypadek, gdyby któraś automatyzacja padła. Niby status z niektórych backupów dostaję na maila, ale tego nawet nie czytam. I co się okazało? U rodziców na NASie skończyło się na tym wolumenie miejsce. Backup się nie robił ponad tydzień. Innym razem wirtualka z Immich też przestała być backupowana bo serwer docelowy niby był nieosiągalny. Wszystko niby w osobnych miesiącach i tylko jeden system "padał" na raz, ale gdybym tego nie monitorował, to nie wiadomo, co by się stało w wypadku ransomware gdzie bym myślał, że mam kopię bezpieczną gdzieś indziej a tu by się okazało, że kopia sięnie robiła od X czasu :)
Także robienie backupu to jedno, a sprawdzanie to drugie :)
I jeszcze historia z mojej starej (10+ lat temu) pracy. Podczas odzyskiwania jednego pliku okazało się, że nie da się tego zrobić, bo taśma jest uszkodzona. Team od backupów dostał zadanie sprawdzić pozostałe taśmy. Z jakiegos powodu 75% z nich nie nadawało się do użytku i trzeba było podmienić je na zupełnie nowe, zrobić pełny backup i modlić się, aby klient nie chciał odzyskać czegoś, czego już nie było.
w chmury nie wierze + nie chce dodatkowo płacic miesiecznie.
mam dysk w kompie + 2 dyski zewnętrzne. Zdjęcia aktualizuje co 2-3 tygodnie