Jaka rasa psa
Ogólnie przymierzam się do przygarnięcia zwierzaka. Nie mam za bardzo jeszcze założeń. Może być mały, może być duży. Zawsze podobały mi się owczarki niemieckie za inteligencję. A z wyglądu to wybrałbym chyba Corgi.
Jaka rasa psa jest wg Was najbardziej ok?
A jakie masz oczekiwania wobec psa? Chcesz z nim mocno trenować, zapewniać dużo ruchu, czy bardziej do pomiziania. Założenia są istotne, bo zły dobór psa kończy się cierpieniem zarówno właściciela, jak i zwierzaka.
Jeśli to twój pierwszy pies i powiedzmy, że spędzasz sporo czasu poza domem (albo w ogóle, czasem nawet wyjście po listy jest ciężkie), to też nie rozważałbym psa ze schroniska. Porady typu, nie wiesz jaki pies, to weź psa ze schroniska, jak nie miałeś nigdy żadnego, to jedna z gorszych porad jakie można dostać. Nie masz zielonego pojęcia na jaką jednostkę trafiasz, te psy mają różne problemy psychiczne, duuużo większe prawdopodobieństwo lęku separacyjnego i wymagane jest więcej pracy. Nawet ze szczeniakami.
Kupując psa określonej rasy, masz jakąkolwiek kontrole nad niektórymi cechami. Wiadomo, każdy pies jest inny, ale schematy są widoczne w określonych rasach.
I nie wspieraj Januszy rozmnażających psy w szafie i sprzedających ich jako rasowe za 500 zł.
Dzięki za fajne rady. W sumie to mi się to wszystko dopiero klaruje. Z ruchem to umiarkowanie, praca hybrydowa, więc trochę jestem w domu. Ale właśnie owczarka chyba sobie odpuszczę z tego względu, że obawiam się czy podołam jego wymaganiom.
Więc coś dla początkującego niewymagającego :)
Via Tenor
Po twoim (świetnym)avku sugeruję, że jedynym słusznym wyborem jest Shiba. Sam też bym takiego chciał mieć, choć to małe ryzyko bo psy te są dość trudne w wychowaniu. Niby spokojne i pocieszne ale też markotne i nieposłuszne.
Doge jest jednak drogim psem raczej.

Kundel:
- każdy egzemplarz jest jedyny w swoim rodzaju
- darmowy
- całkowita odporność na choroby rasowe
- zwiekszona odporność na inne schorzenia
- najdłużej żyje
- inteligentniejszy od swoich przodków z których powstał
To ultra i wyjatkowy pies
Via Tenor
Polecana rasa: piesek ze schroniska, może być kundelek.
Przede wszystkim przelicz siłę na zamiary. Są rasy które wymagają dużo ruchu. O ile masz dom z ogrodzonym ogrodem masz łatwiej.
Jakby wiadomo że psu w każdych warunkach z ludźmi którzy go chcą będzie lepiej niż w schronisku czy z jakimiś świrami ale są rasy którym jak nie dostarczysz dużo ruchu to będą się męczyć.
Mniej więcej przekmiń warunki, ilość osób która będzie mogła poświecić temu psu chwilę i na tej podstawie coś wywnioskuj ;)
Ja miałem cudownego potulnego rotwailera i mam cudownego dzikiego labradora. W obu przypadkach wspaniałe pieski.
Każda, tylko broń Boże jajnik.
Mieszkasz w bloku (np. "na 3 piętrze bez windy")?
A może masz dom z ogródkiem który psiak może bez problemów zdewastować? Płot który "piesieł" nie przeskoczy lub pod nim się nie przekopie?
Jak długo tzn. ile godzin i gdzie pies będzie sam?
Pomijam osobiste zaangażowanie bo to co wyżej to podstawa w ramach wyboru rasy/kundelka/towarzysza na kolejne lata życia.
Z ruchem to umiarkowanie, praca hybrydowa, więc trochę jestem w domu. Ale właśnie owczarka chyba sobie odpuszczę z tego względu, że obawiam się czy podołam jego wymaganiom.
Więc coś dla początkującego niewymagającego :)
To jeśli nie wiesz ile jesteś w stanie pieskowi dać, to polecam psa towarzyskiego/ozdobnego. Cavalier, Shih-tzu, Maltanczyk, Pekinczyk. To są psy, które mają duuuże prawdopodobieństwo na bycie takimi leniuszkami, które nie potrzebują tyle ruchu i zajęcia głowy, co inne rasy. Wiadomo, może się zdarzyć wyjątek, ale statystyka jest po twojej stronie. :D Mój shit-tzu w domu rodzinnym, to nawet nie chce wychodzić na dwór jak deszcz pada, a jak zrobi sikupę to sam ciągnie do domu, żeby dalej leżeć. XD
Chyba, że chcesz się w to wciągnąć i serio pracować z pieskiem, zaspokajać instynkty i to do czego był rozmnażany, to wtedy otwiera się więcej możliwości. :) Wiesz wszystko zależy od tego, czy będzie ci się chciało coś poczytać o tym psie, zaspokoić jego potrzeby. Niektóre rasy mają tych potrzeb więcej i potrzebują więcej aktywności. Popularny case yorkshire terrier - każdy bierze tego psa, bo mały, wydaje się "wygodny" do mniejszych przestrzeni i ludzie traktują te psy jak chomiki, nie zaspokajają żadnych potrzeb, nie tresują bo małe to nie ma takiego strachu, że coś zrobi i kończy się stereotypowym yorku, który drze japę na wszystko co się rusza.
A co do uzupełnienia o psie schroniskowym - jeśli już takiego pieska byś chciał, to staraj się szukać jakiegoś z domu tymczasowego. Wtedy też jest to pies schroniskowy, ale wiesz jak zachowuje się on w domu i masz jakiś wgląd w jego zachowanie od obecnego tymczasowego właściciela. Wiadomo, fajnie brać psa ze schroniska, ale no sporo ludzi żałuje tej decyzji, mimo że nie powiedzą tego wprost i ich życie często zmienia się dosyć drastycznie. Moja kobita jest behawiorystką, stąd informacje lecą z pierwszej ręki. :P Nie ma co zgrywać bohatera, aby potem nie móc wyjść do sklepu, bo pies wyje, albo rozwala kanapę.
Shih-tzu, Maltanczyk, Pekinczyk
No tak, bo jeszcze wszędzie mało tego upośledzonego, niestabilnego psychicznie wytworu pso-podobnego... :/.
Na te rasy powinien być ban taki sam jak na amstafy, rotawilery, "szczęśliwe" buldożki itp. Połowa ras to jakieś chore wynaturzenia. Ha tfu na pisarzy...
Daleko maltańczykom, czy shihtzu do buldogów francuskich, aczkolwiek z pekińczykami zgodzę się, że niektóre hodowle rzetelne, jadą do przesady z rozmiarem kufy.
Co masz na myśli mówiąc „niestabilny psychicznie”.
Miałem kundla czy też profesjonalnie nazywając wielorasowca i uważam je za bardzo inteligentne zwierzęta, a dodatkowo zabrany ze schroniska okazuje wdzięczność na całe życie. Dodatkowo taki pies jest bardziej odporny oraz tańszy u weterynarza.
Tak czy inaczej od małego trzeba uczyć. Jak nauczysz, że ma ci sikać i walić kupsko w domu bo np wychodzicie z domu i pies siedzi cały dzień to już tak go nauczysz i nic zmienisz jego nawyków.
U mnie na szczęście pies kaput i teraz się cieszymy, że to koniec z jakimikolwiek zwierzakami.

Najlepsze kundle ze schroniska, trzy moje poprzednie psy to wlasnie takie bezdomniaki i bylem z nich zadowolony.
Teraz zdecydowalismy sie kupic rasowca i piesek tez super, ale wiadomo, ze darmo to uczciwa cena i nie ma co przeplacac :P
Uczciwie jednak powiem, że psy ze schroniska to często psy z problemami behawiorystycznymi jak lęk separacyjny. Oczywiście rasowców też to dotyczy, ale jest na to pewnie mniejsza szansa.
Tak, to prawda. Pierwszy pies byl u nas 10 lat i nigdy nie zblizyl sie do nas za szczegolnie. Nie chciala mieszkac w domu, wolala w budzie, oswoila sie do nas, ale zawsze byl dystans. Dopiero jak sie pojawily dzieci moje, to je traktowala znacznie lepiej niz nas, jedynie z nimi sie bawila.
Dwa następne trafiły sie z ukrytymi problemami zdrowotnymi i niestety zdechly mimo leczenia weterynaryjnego. Po tych dwoch kupilismy psa z hodowli, zeby dzieci co dwa lata nie musialy przezywac horroru rozstania.
Gdybym mial pewnosc, ze pies ze schroniska bedzie zdrowy, to bym wzial kolejnego. Ale tu mam wieksze prawdopodobieństwo, ze pies pozyje dluzej.

Mi bardzo podobają się staffiki, ale że wiem, iż nie zapewniłbym takiemu psiakowi odpowiedniej aktywności fizycznej to skłaniam się bardziej ku maltipoo.
Także jeśli rozważasz jakiegoś rasowego i chcesz, żeby to był szczęśliwy pies to musisz mieć na uwadze rasowe upodobania i to, że to nie zabawka, a zwierzę, za które jesteś zawsze odpowiedzialny.
Miałem kiedyś pit Bulla. Tyle razy dostał pasem za agresję na ludzi ale dalej było to samo. Nie polecam tej rasy
spoiler start
Mam Cane Corso, aktualnie karmię go sąsiadami, przy okazji uczą go komendy. Fafik, zabij!
spoiler stop
A tak na serio, średnio to widzę jak ktoś zaczyna od pytania nie interesując się tematem i skacząc od sasa do lasa między rasami.
Ja nic nie mam do psów, ale sam bym nie chciał mieć, bardzo lubię Labradory i Golden Retrievery, ale jeśli brałbym psa to owczarka niemieckiego

Polecam takiego----->
To moja perełka po powrocie z jednego ze spacerów :)
Ja na owczarki niemieckie nie mogę patrzeć, co oni robili z tą rasą, całe życie z podkuloną dupą… Niepełnosprawność. I wcale nie są to „najmądrzejsze” psy, są mądre, ale masz przynajmniej kilka ras, które teoretycznie lepiej się uczą.
Wybierz pod siebie, ja lubię wszystkie pieski, ale teraz brałbym takiego co nie ma długich kudłów (kleszcze są wszędzie!), powinen żyć długo w zdrowiu i nie śmierdzi na stare lata za mocno a przynajmniej nie powinien :)