Czy spotkaliście się z toksycznością ze strony innych graczy?
Jak napisałem w poprzednim topicu czasem używam pewnych żartobliwych określeń do różnych graczy, ale to nie wiąże się z mojej strony rzeczywistą pogardą. Natomiast w grach multi możemy naciąć się na takie jednostki, które (to chyba najbardziej znany przypadek) za nic nie mogą się pogodzić, że jesteśmy od nich lepsi. Są też tacy jak np. w DOTA, którzy jakby nigdy nie byli początkującymi i za nic nie mogą znieść, że jesteśmy u nich choćby najmniejszą kulą u nogi. Zderzyliście się z czymś podobnym?
Nie, raczej nie miałem do czynienia z żadnymi frustratami. Pewnie że parę razy nawtykano mi od noobów, ale to jest akurat wpisane w ryzyko zawodowe współczesnego gracza. Jedną miałem raptem sytuację podczas mojej pierwszej w życiu rozgrywki multi w BF4 - siłą rzeczy guzik wiedziałem o grze, ale to nie przeszkodziło jednemu typkowi nawymyślać mi że lepiej mu szło jak grał sam, niż jak jest ze mną w drużynie. W jego obronie ucichł jak tylko odpowiedziałem mu że to jest pierwszy raz kiedy tą grę widzę na oczy.
Owszem. Ludziom nie podoba się że ktoś gra w jakieś gry. Kupuje na premierę albo dlc. Nie podoba się jak ktoś gra padem i w 30fps. Obrażają jak ktoś czeka na GTA vi. Zawiść.
Oczywiście. Wcześniej DotA, teraz Deadlocka. Polish Dota Room na Garenie to była wylęgarnia patologii :)
Edit: pozdrawiam zera z pe de era!
Pewnie że tak i również podepnę sie pod CS'a że chyba największe szambo się tam wylewało, ale młyn też był w New World na premierę i Last Epoch jak wyszedł do pełnej, jak ktoś posiedział na polskim czacie, to po tygodniu można trafić do szpitala psychiatrycznego.