Ja akurat mam sentyment do BioWare, gdyż Neverwinter Nights było moją pierwszą grą na PC, potem był pierwszy KOTOR, Jade Empire, trylogia Mass Effect i Andromeda oraz cztery części Dragon Age z których ta ostatnia podoba mi się najbardziej, jeśli idzie o czysty gameplay.
Zgadzam się, teraz Ludzie coś tam przeczytają lub zobaczą na X, Facebooku lub na YT i już wiedzą, że gra jest "be' bo ich guru z YT tak powiedział a Oni nawet gry nie sprawdzili, tylko zachowują się jak lemingi.
Tylko nie Larian, nie potrzebuję kolejnej gry RPG z turowym systemem walki ...
Dla mnie, walka w ostatnim Dragon Age była dobra, ogólnie, gra podoba mi się bardziej niż dwójka i Inkwizycja, którą uważam za pseudo MMO, jedynka była dla mnie zbyt oldshoolowa już na premierę a i tak kupiłem ją w dwóch wydaniach ;) Najbardziej w Straży Przystani denerwuje mnie backtraking i długie walki z bossami, które prowadzą do jeszcze dłuższych walk, oraz wiecznie chory Krasnolud ;)
Szkoda, że gry nie da się odpalić na PC, cały czas mam ten sam błąd:
"the UE ValorMortis Game has crashed and will close fatal error"
Próbowałem już wszystkiego, nawet dwóch różnych piratów i jest to samo, nie da się na PC i koniec, kropka.
Mam już dosyć gier Souls Like, praktycznie każda gra w klimacie Fantasy to obecnie Dark Fantasy i albo RPG, albo Souls Like, nie ma już gier akcji, gier przygodowych Fantasy, nie ma prawie gier w stylu Dark Messiah, nie ma High Fantasy i takich gier akcji, gdzie czujemy, że nasza postać jest prawdziwym koksem, wszędzie albo parowanie, blok albo stamina, wszędzie gracz jest ograniczany, choć ponoć Fhantom Blade Zero ma być inne, bardziej przystępne.
Gra nie działa na PC w usłudze Xbox Game Pass, cały czas wyskakuje mi fatal error na logu twórców gry i gra się wyłącza ...
Instalowałem ją już osiem razy, instalowałem nowe sterowniki Nvidii, cc+, naprawiałem XGP, restartowałem PC, robiłem jakieś zmiany w podręcznej pamięci jednostki cieniowania w Nvidia App, wyłączyłem nakładkę Xbox, MSI Afterburner i antywirus i nic, cały czas mam fatal error ...
"the UE ValorMortis Game has crashed and will close fatal error"
Na Xboxie Series X też są problemy: ciągłe zwiechy gry i wywalanie do "pulpitu" konsoli oraz całkowicie znikająca grafika, mam tak od oświetlenia, gdy są jakieś promienie słoneczne to grafika zaczyna wariować i nawet potrafi całkowicie zniknąć.
Dobrze, że nie kupiłem na Steam, gdyż tam też ma występować problem z fatal error, ogólnie, gry nie da się nawet uruchomić.
W XGPU na PC nie da się grać, instalowałem grę już sześć razy na różnych dyskach SSD, zainstalowałem nowe sterowniki Nvidii, restartowałem Game Pass, PC, itp i nic, cały czas mam fatal error:
"the UE ValorMortis Game has crashed and will close fatal error"
Na Xboxie Series X działa ale już dwa razy grafika zaczęła szaleć i praktycznie zniknęła ;)
Nie dość, że gra zaliczyła godzinny poślizg to po każdym uruchomieniu jest fatal error i crash gry, instaluję ją już trzeci raz ...
Już są problemy na start, gdyż gra nie pojawiła się w usłudze Xbox Game Pass Ultimate, można ją tylko kupić ;)
Brakuje mi też tych mikro zadań przy zdobywaniu jakiejś nowej zbroi lub oręża z Valhalli, od Odyssey mamy już "Diabloizację" serii AC i tych elementów zbroi i broni jest od groma, wolałbym, żeby było tego mało ale żeby były to konkretne sety i dostępne za konkretne questy.
Już są problemy - Battlefielda VI nie da się pobrać przez aplikację, odsyłają do sklepu i tam też się nie da, da się tylko poprzez EA App, Valor Mortis też jest wyszarzony, nie da się wstępnie zainstalować gry, więc też będą problemy z instalacją.
Moim zdaniem gra została zhejtowana, głównie przez Ludzi, którzy w nią nie grali i w większości chodziło o te mityczne kontrowersje obyczajowe, ideologiczne. Gra jest bardzo fajna, dla mnie jest znacznie lepsza od Inkwizycji, która ma wiele naleciałości gry MMO a mimo to została GOTY i chyba najlepszą grą RPG? Ja podchodziłem do niej chyba ze cztery razy i po prologu gra mnie od siebie odrzuciła tym, że zamieniała się właśnie w grę MMO udającą grę single player. Straż Zasłony podobała mi się bardziej niż hypeowany Dragon's Dogma II, który jest grą bardzo ładną ale trochę taką sterylną i pustą, The Blood of Dawnwalker może i ma lepszą fabułę ale ma sporo innych problemów technicznych i projektowych, jak sterowanie na padzie, walka, poruszanie się, np. po ścianach w formie wampira, blokowanie się podczas walki i eksploracji, kręcenie się w kółko i nieprecyzyjne sterowanie, płynne przeskoki ze sterowania padem na Klawiaturę podczas rozgrywki, itp. Gra EA takich problemów nie miała. Tak właściwie, ani dwójka ani Inkwizycja nie były lepsze od tej części i chyba ciężko jest zbliżyć się do legendy pierwszej części.
Wszystko zależy od gry i od konkretnego gracza, dzieciaka, dzisiaj młodzież siedzi głównie w multi takich gier, jak Call of Duty i w grach MMO a jeżeli taki dzieciak ma słabą psychikę i jest podatny na wpływy i manipulację to może się to źle skończyć, bo przecież przemoc i śmierć w grze nic nie kosztuje. Gry nie są winne przemocy ale mogą być jednym z czynników, które ją powodują.
Jest wiele gier, które nie promują przemocy ale już za ponad miesiąc górę kasy zarobi gra o której pisałem na początku posta.
Film do Zabuzy byłby ok, pierwsza misja Drużyny Siódmej ale pewnie chcą wybadać grunt ale fakt, trochę dziwne posunięcie.
Nie oglądałem tego gniota od 2001 roku, gdy byłem w kinie, serial Netflixa ma trochę wad ale i tak jest wierniejszy książkom niż To "coś", tu nawet nie mamy Wiedźmina, tylko jakiegoś samuraja = niedobranych aktorów, nieciekawe postaci, fatalne efekty specjalne, itp. Broni się tylko świetna muzyka Ciechowskiego.
Film będzie prawdopodobnie tylko oparty na Mandze a nie będzie jej ekranizacją, jak serialowy One Piece, który też będzie prawdopodobnie ucięty i inaczej zakończony niż Manga.
Muzyka cały czas zagłusza dialogi, nie wiem, jak to poprawić, zmniejszyłem poziom muzyki na 70% i dalej to samo.
Technicznie jest ok. 109 fps na uber+ z DLSS - jakość i generatorem klatek - 1.
Krew i Wino, Uber+, RT + PT ( da się oba na raz więc nie wiem, czy wystarczy tylko PT? ), DLSS - jakość, generator klatek - 1 - ponad 100 fps, może w głównej grze jest gorzej?
Na GOGu nic nie ma: The Witcher 3:Wild Hunt - Complete Edition, brak dostępnych aktualizacji. No dobra, dopiero weszło ;)
No dobra, kiedy powrót Anime Boruto? Two Mlue Vortex bardzo mi się podoba i chciałoby się to zobaczyć a Anime przerwano jeszcze przed timeskipem.
Nie wiem, czy dobrze widzę ale to są wartości chyba bez DLSS i bez Frame Generaton?
Mój znajomy gra tylko w Patch of Exile 2 i krytykuje mnie za to, że w ogóle podoba mi się Diablo - dla mnie, PoEII jest grą pozbawioną fabuły, grą nieintuicyjną, grą, która nie tłumaczy swoich mechanik, Diablo IV ma jedną wadę, to MMO udające grę single player, mnie nie obchodzą sezony, endgame, przechodzę fabułę jedną postacią i tyle, nie chce mi się 10 razy grać w tę samą grę, podobnie nie rozumiem Ludzi grających po pięć razy w Wiedźmina 3, znając na pamięć wszystkie questy, ja mogę zagrać ponownie bo pierwszy raz grałem 11 lat temu ale żeby grać po kilka razy?
Z tego co widziałem to dla mnie, gra lepiej wygląda tylko z patch tracingiem, więc będę próbował z generatorem klatek i DLSS na jakość, choć w wielu grach FG powoduje u mnie glicze graficzne, np. Assassin's Creed Shadows i Kingdom Come.
Tylko 4K jest z patch tracingiem, 1440p tylko zwykły ray tracing ;)
Zawsze mnie śmieszą te wymagania sprzętowe, tak jakby rozdzielczość blokowała inne ustawienia. RTX 4080 też ma 16GB VRAM, więc powinien uruchomić patch tracing, zwłaszcza, że w Cyberpunk czy w nowym 007 First Light, działa.
Ja to bym chciał, żeby gra wyglądała tak, jak na pokazie na E3.
Ciekawe, ponieważ sprzedaż płyt CD mała w USA spaść 0 90%.
Ja słucham muzyki filmowej od 36 lat, w latach 90.tych kupowałem kasety MC, w 1997 roku dorobiłem się wierzy z odtwarzaczem CD i od tamtej pory kupuję już CD. Soundtrack na płycie wychodził na premierę filmu w kinie ale do czasu, od 2017 roku płyty przestały wychodzić a w dniu premiery do sieci trafiała cała muzyka do filmu w formie plików MP3, nawet Oscarowe prace nie wychodzą na płytach, bo najwyżej na winylu, zostały nam sporadyczne wydania płytowe po czasie od premiery oraz wytwórnie z USA jak Intrada i La La Land i wznowienia starych soundtracków, niestety, tutaj też jest zakaz ze strony wytwórni płytowych i nie można nic wznawiać od 3000 roku o ile pamiętam, tak więc, fan filmówki ma znacznie gorzej niż gracz.
Dla mnie to najgorszy film "Nolana", obok "Mroczny Rycerz Powstaje": brak bohatera, rwana narracja i okropna muzyka Hansa Zimmera ...
Nie rozumiem Twojej logiki, gra jest dobra, bo jest tylko na PS5 i na PC ale na Xboxie byłaby już nudna?
Ja bardzo lubię Asasyny, które nie są dla mnie nudne i pewnie dlatego lubię też Spider Mana, Horizona czy Days Gone.
Ktoś tu pisał, że większość studiów wydaje jedną, góra dwie gry na generacje, np. Rockstar wydał GTAV na PS3, RDR2 na PS4 i GTAVI na PS5, Santa Monica God of War na PS4 i GoW Ragnarok na PS5, Bethesda ma Fallout 4 na XO i Starfielda na XSX, Blizzard ma Diablo III na PC, PS3 i X360 oraz Starcrafta 2 i dopiero Diablo IN na PC, PS5 i XSX, CDP RED ma Wieśka 2 na PC, X360 i PS3, Wieska 3 na PC, PS4 i XO, Cyberpunka na stare i nowe konsole i nic na obecną generację, itp. Tylko Ubisoft, Obsidian i Insomniac potrafili zrobić więcej gier na obecną generację konsol.
Żeby nie było, Dawnwalker mi się podoba, pomimo wad ale nie jest to tak cud jakim go malują recenzenci.
Mi filmowość gier nie przeszkadza, gram w różne gry, obecnie w Onimushę, Bloodwalker, Wolwerine, Hogwarts Legacy, AC Shadows i Black Flag remake, OO7 i dla relaksu w Woodo i każda z tych gier jest inna, ma inny gameplay i jest na rynku miejsce dla każdego rodzaju gier.
W dzisiejszych czasach, internet, YT, Youtuberzy z tłumami swoich akolitów narzucają Ludziom swoją ocenę filmu, serialu, gry a jak Ci się podoba coś co nie podoba się im to Jesteś debilem, idiotą, nie masz mózgu, nie Jesteś "prawdziwym fanem" itp. Na jednym z kanałów YT spotkałem się na dzień dobry z taką oceną serialu, że jeżeli Komuś się podoba to jest On intelektualnie i umysłowo upośledzony, więc internet narzuca nam, jak mamy odbierać kulturę i popkulturę i że w zasadzie powinniśmy być lemingami, bo krytycy i youtuberzy wiedzą za Nas lepiej ;)
Teraz, internet i YT mówią Nam, że Wolverine to scan i slop i Nikomu nie może się podobać ale w maju Nikt nie płakał, że 007 First Light ma podobne sekwencje na szynach ;)
https://starwars.pl/2024/08/star-wars-outlaws-recenzja-gry/
God of War III to liniówka od bossa do bodda, Until Dawn to gra narracyjna w której prawie nie ma gameplayu, Uncharted 2 to oskryptowana przygoda na szynach i dopiero czwórka dodała półotwarte lokacje. Ucieczka samochodowa w U4 też daje iluzję wyboru bo głównie wybieramy drogę a całość jest oskryptowana, przytaczany przez Wszystkich 007 First Light też ma oskryptowany pościg samochodowy w którym tylko skręcamy, Ludzie już zapomnieli, na czym polega tzw. filmowa gra.
Osobiście gra mi się podoba ale widziałem recenzje na YT, które zjechały ją od góry do dołu:
System upływu czasu nie działa i nie ma wpływu na fabułę, bo i tak można wykonać 90% questów.
Brak konsekwencji w wyborach, np. jeśli zabijemy ważną fabularnie postać to potrafi się ona pokazać w finale gry.
Mapa zawalona zapychaczami ( mi to nie przeszkadza, jako fanowi AC )
System walki, który nie zawsze działa i męczy po czasie.
Kilka rodzajów przeciwników na krzyż a najwięcej walczymy z dzikami, wilkami i z niedźwiedziami + żołnierze głównego złola.
Oprawa graficzna i ogólne wykonanie z gier AA za cenę gry AAA.
Ja grę kupiłem na ostatniej prostej, nie byłem do końca przekonany ale ja lubię zarówno wielkie gry AAA ze świetną oprawą graficzną jak i tytuły AA i Indie, dobrze bawiłem się przy Wampyr, podoba mi się Bloodline 2 bo nie grałem w jedynkę, świetny jest np. Banishers i mogę powiedzieć, że pomimo wielu wad, Dawnwalker jest lepszą grą od takiego Crimson Desert, który przytłacza swoją skalą i sterowaniem.
Wydaje mi się, że w grze o skrytobójcach nie ma miejsca na refleksje czy wyrzuty sumienia, po prostu likwidujemy cel i tyle, nie możemy zdecydować, czy chcemy Go oszczędzić, czy zabić, RPG widać tu bardziej w rozwoju postaci czy w walce a nie w fabule czy jakiś wyborach moralnych ale obecnie każda gra, która ma bardziej rozbudowane dialogi to RPG ;)
Moim zdaniem, żółta farba nie jest elementem upraszczającym grę, tylko zabiegiem dzięki któremu gra jest bardziej czytelna dla gracza.
Nie każda gra to Assassin's Creed, gdzie można się wspinać na każdy obiekt, w większości gier tylko część obiektów jest interaktywna i umożliwia wspinaczkę, więc owa farba po prostu zaznacza te elementy na które można się wspinać, skakać i tyle. Jakoś Nikomu nie przeszkadzają porozrzucane apteczki, amunicja, znajdźki, skrzynie z mocą w God of War, bronie, itp. Gra to nie jest prawdziwy świat, to wirtualne środowisko i nie musi być wcale realistyczna bo to tylko gra.
Jednak tę niebieską linię powinno się dać wyłączyć bo jest ona nieestetyczna i przeszkadza w rozgrywce, w innych grach takie coś można włączyć i wyłączyć, np. AC czy Hogwarts Legacy a tu mamy do czynienia z liniową grą.
Sony - do likwidacji
Microsoft - do likwidacji
EA - do likwidacji
Ubisoft - do likwidacji
Nintendo - do likwidacji
Gry AA i Indie - do likwidacji
Polacy chcą grać tylko na zmianę w Wiedźmina i GTA, przeplatane remakami Ghotica ;)
Najpierw Ludzie narzekają, że jest za dużo gier z otwartym światem, dzisiaj narzekają, że Wolverine jest grą liniową, podobnie jak Uncharted, The Last of Us czy God of War ;)
No nie wiem ... Jestem fanem muzyki filmowej i to przez amerykanów od 2017 praktycznie soundtracki nie wychodzą na CD, bo Oni kupują już tylko pliki MP3, więc obecnie muzyka z każdego filmu wychodzi cyfrowo w dniu premiery ale praktycznie nic nie wychodzi na CD, czasami coś wyjdzie po kilku miesiącach, czasami coś zostanie wydane w Japonii ale to są pojedyncze przypadki.
Gra jest ok ale ma przestarzałą oprawę graficzną z poprzedniej generacji, na PC z 64GB RAM DDR5 po śmierci doczytują się tekstury ( karta ma 16GB VRAM ), są problemy ze sterowaniem na padzie, problem z przyklejaniem się do ściany w trybie nocnym, wampira a filmiki przerywnikowe czasami wyglądają jak pokaz slajdów.
Byłem w kinie na premierę i żałuję, nigdy już do tego czegoś nie wróciłem. Serial ma swoje wady ale jest z 30 razy lepszy, jak nie bardziej.
Skoro czas jest tak ważny i innowacyjny to po co wypełniono mapę zadaniami a la AC, które odbierają czas a niewiele wnoszą do głównej fabuły?
Kamień Filozoficzny - 2001
Komnata Tajemnic - 2002
Więzień Azkabanu - 2004
W trzecim filmie mamy całkowitą zmianę kolorystyki, stylistyki, wyglądu bohaterów, kostiumów, scenografii i wyglądu Hogwartu.
Tutaj bardzo fajne jest też to, że potrawy na uczcie nie pojawiają się ot tak, tylko wyskakują na stoły a nawet spadają na podłogę, czuć, ze jest to przeniesienie z kuchni a nie wyczarowanie :P
Ja akurat lubię ten zabieg, który sprawia, że gra jest żywa, mamy to w serii Uncharted, RDRII i w kilku innych, znanych tytułach.
Dungeony kojarzą mi się z bardzo powtarzalnymi lochami ze Skyrima ale z drugiej strony, żałuję, że jest ich tak mało np. w AC.
Wszyscy tak narzekają na tą "Ubisoftowość" ale robiąc grę z otwartym światem trzeba iść na jakiś kompromis, świat musi być czymś wypełniony, nie da się zmieniać gameplaya co 30 minut, nawet taka Zelda z pierwszego Switcha miała pusty świat, wypełniony podobnymi aktywnościami, tylko że tam trzeba było samemu wpaść na to, jak coś rozwiązać. Dragon Age Inkwizycja to było MMO pod płaszczykiem single player i został GOTY, Wiedźmin 3 też miał masę znaków zapytania, po prostu, w świecie gry muszą być jakieś aktywności a gameplay musi być stały i czytelny, inaczej będzie taka padaka jak w Crimson Desert, gdzie mamy czynności, które wykonujemy raz, questy polegające np. na czyszczeniu komina i ściąganiu kota z dachu, oraz kilka czynności pod jednym przyciskiem.
"niewykorzystujące potencjału fabularne wątki dwójki protagonistów"
W Valhalli mamy Eivora, który jest postawnym i ciężkozbrojnym wikingiem ( jeżeli gramy męską wersję ) i jest On jednocześnie świetnym wojownikiem jak i znakomitym skrytobójcą, co dla mnie jest niewiarygodne i nierealistyczne. W Shadows mamy podział na skrytobójcę i na wojownika, tam, gdzie Naoe nadrabia zwinnością, szybkością, lekkością, Yasuke nadrabia siłą i wytrzymałością ale oboje mają wady: Naoe jest słaba w walce w zwarciu z wieloma przeciwnikami a Yasuke nie jest dobry we wspinaczce i akrobatyce, np. lina po której przejdzie Naoe, zarwie się pod Yasuke a Jego skok wiary wygląda jak upadek worka z ziemniakami ;) Dla mnie to jest właśnie realistyczne podejście, nie mamy już jednego supermana w grze.
"każdy punkt szybkiej podróży należy najpierw samodzielnie odblokować, a to wiąże się z koniecznością pokonywania regularnie kilometrów dróg."
Dla mnie to jest akurat zaleta.
Osobiście ponad fabułę przedkładam gameplay, czyli eksplorację i walkę, w pierwszym AC najważniejszym momentem w grze było dla mnie wejście na pierwszy punkt widokowy, dlatego ta czynność jest moją ulubioną w całej serii i najpierw odwiedzam wszystkie punkty widokowe a dopiero potem gram normalnie ;) W Shadows mam ponad 120 godzin na liczniku i ledwo liznąłem główną fabułę ;)
Nie używam też praktycznie konia, gdyż sposób poruszania się Naoe jest tak przyjemny i widowiskowy, że wszędzie chodzę "z buta", tego odczucia nie ma już np. w Mirage i w remaku Black Flag, tam czuje się, że postać jest ociężała, brakuje jej lekkości i zwinności.
W sprawie walki, w nowym remaku Black Flag mamy tylko blok i kontrę przy której możemy zabić dwóch przeciwników na raz, normalna walka nie daje przyjemności a wszyscy są zachwyceni ;) Ten system walki pokazuje jak bardzo archaiczne są stare odsłony AC, choć mi brakuje większej agresji przeciwników i możliwości blokowania i odbijania naszych ataków, bo w większości są to worki treningowe ;)
Mimo wszystko, wcześniej było znacznie gorzej, przeciwnicy czekali na swoją kolej i znowu, wystarczyła kontra żeby w pojedynkę wybić cały Brytyjski fort, najlepszy system walki był w Origins, bo tam było więcej starć 1:1, tarcza i odrobinę Soulsowy system walki.
Na szczęście są odstępstwa, jak Avowed, Monster Hunter Stories 3, a z innych gatunków, Resonance i nowa Kena.
"zbyt częste przerywanie rozgrywki cutscenkami, czasami dające wręcz wrażenie interaktywnego filmu;
dominujące korytarzowe, wręcz jednokierunkowe lokacje"
Hmmm ... Dopiero co widziałem na YT filmik o tym, że gry są za długie i za duże i że Ludzie chcą liniowych, filmowych gier, mam inne zdanie bo nadal najlepiej sprzedają się gry open world ale akurat te wady osobiście uznałbym za zalety.
Bardzo podoba mi się kamera umiejscowiona blisko bohaterki, lubię ten zabieg, wzmaga on imersję, jak w nowych God of War i Hellblade 2 i chciałbym takiej kamery w serii AC ;)
Black Flag Resynced wygląda ładnie ale odnoszę wrażenie, ze pod spodem działa silnik oryginalnej gry, gdyż ten tytuł jest bardzo zacofany, zwłaszcza gameplayowo: postaci Edwarda brakuje lekkości i zwinności Naoe, jest jakby klockowaty, ociężały, walka to tylko blok i kontra, dzięki której można zabić dwóch przeciwników naraz, nie stanowi ona żadnego wyzwania - brakuje mi umiejętności z nowych odsłon ale one tu nie są potrzebne, skoro po bloku jest zawsze kontra, która zawsze zabija przeciwnika a nawet dwóch. Pierwszy raz płynąc Kawką musimy udać się w konkretne miejsce, inaczej czeka nas desynchronizacja. Dla mnie, BF i Mirage pokazują, że nie powinno się już wracać do tych archaicznych rozwiązań gameplayowych.
Shadows to, moim zdaniem najbardziej dopracowany Asasyn w nowej formule, zbierający wszystko, co najlepsze od Origins:
Pierwszy raz w serii skradanie ma jakieś znaczenie i w ogóle jest ( przypomnę, że w oryginalnym BF nie można było nawet kucnąć a co dopiero się skradać ), można się skradać, czołgać, używać zbiorników wodnych, otoczenia, podwieszać się pod sufitem jak Batman, itp. Nigdy wcześniej skradanie nie grało tak dużej roli w tej serii.
Świetnie wypada podział na asasyna i samuraja - weźmy taką Valhallę, mamy tam Eivora, wielkiego, postawnego i ciężkozbrojnego wikinga, który jest jednocześnie świetnym wojownikiem jak i asasynem, co jest dla mnie niewiarygodne, w Shadows mamy najlepszego skrytobójcę w serii, Naoe, która świetnie się skrada i wspina ale nie jest wytrzymała w walce w zwarciu z wieloma przeciwnikami, Yasuke natomiast to czołg, który ma jednak problem ze wspinaczką, lina po której przejdzie Naoe pęka pod jego ciężarem a jego skok wiary wygląda jak upadek worka z ziemniakami, w końcu jest tu jakaś namiastka realizmu.
Z walką jest problem w każdej części, najpierw wrogowie czekali grzecznie na swoją kolej i wciskało się tylko kontrę, teraz atakują naraz, mamy do dyspozycji wiele umiejętności, finiszerów ale wrogowie to takie worki treningowe, brakuje mi agresji z ich strony i żeby mogli np. blokować i odbijać nasze ciosy - najlepsza walka była w Oreigins, gdzie było więcej starć 1 na 1, była tarcza a walka była bardziej soulsowa.
Świat gry jest bardzo dobrze wykonany, jest różnorodny i bogaty wizualnie, gdy tym czasem np. w grze Sony mamy bardzo pusty i płaski świat ze słabo zaludnionymi lokacjami, akcja nawet nie toczy się w Japonii a świat wygląda tak samo, jak ok. 400 lat temu w Tsushimie. W Shadows brakuje tylko trochę japońskiego art style, który w grach Sony jest bardziej widoczny ale tam oprawa jest stylizowana na japońską sztukę. Mimo to, świat w Shadows jest większy, ładniejszy, o wiele bardziej żywy, gęściej zaludniony, można się w nim poruszać w poziomie i w pionie, ponieważ gramy postacią, która porusza się po dachach, gdy tymczasem w grze Sony bohaterka jest przyklejona do podłoża, najlepiej poruszać się konno a wspinać można się tylko tam, gdzie pozwalają na to twórcy.
W Shadows samo poruszanie się Naoe jest tak dobrze zrobione, ze praktycznie nie używam konia i wszędzie chodzę z buta.
Jest to też najładniejszy AC w historii, całości dopełniają zmienne warunki pogodowe i zmiany pór roku.
Przeszkadza mi tylko, jak zwykle, zbyt oddalona kamera, postać jest za bardzo na środku ekranu, przez co imersja jest dużo mniejsza, chciałbym takiej kamery jak w Resonance: A Plague Tale Legacy, gdzie imersja jest bardzo duża, może jest na to jakiś mod? Lubię jak kamera jest blisko bohatera, jak w Resonance, God of War czy Hellblade II.
Moim zdaniem, widać, jak rozwinęła się ta seria od Black Flag, który jest tak uwielbiany przez graczy, dla mnie nawet w wersji remake jest on archaiczny w porównaniu do nowych odsłon, co pokazał też Mirage.
Nadal brakuje gry Kena: Scars of Kosmora, zapowiedziana w lutym na 2026 rok, mamy prawie wrzesień i nic, żadnej informacji o dacie premiery.
Czekam też na RAEV: Kingdom on the Distant Shores i IKUMA - The Frozen Compass.
Gra może się podobać lub nie, ale żeby od razu nienawidzić twórców danej gry? Polscy gracze to są w ogóle dziwni, bardzo roszczeniowi, nic im się nie podoba, nawet zanim gra jeszcze się ukaże i najchętniej wszystkich by zamknęli, zlikwidowali:
Sony - zuo
Microsoft - zuo
Bethesda - zuo
Obsidian - zuo
EA - zuo
BioWare - zuo
Ubisoft - zuo
Nintendo - zuo, głupie gry dla dzieci
Gry AA i Indie - zuo, a Polacy w g nie grają
Ogólnie, popkultura stała się zakładnikiem fanów, fandomów, graczy, itp. Obecnie popadamy ze skrajności w skrajność, seriale, filmy, gry, itp. mogą być albo crapem 0/10, albo doskonałością, 11/10, nie ma miejsca na po prostu dobre rzeczy. Może gry Ubi nie są wybitne ale są dobre, moją pierwszą oryginalną grą był PoP Piaski Czasu od Ubi i może dlatego lubię tę firmę i mam ich praktycznie wszystkie gry - zresztą, popatrzmy sobie na początki grania na PC: na pierwszym kompie miałem tylko Kurkę Wodną, wtedy, od 2002 roku grało się we wszystko, co było w kiosku Ruchu, co było na płycie w CD Acton, w Świecie Gier Komputerowych, w Playu, Clicku,itp. Kupowało się gry 5-7 na 10 bo one były tanie, wtedy Nikt sobie nie zawracał głowy tym, czy gra to crap czy nie, ważne, że było w co grać. Dzisiaj gracze mają promocje, wyprzedaże, darmowe gry na Epicu i mają po prostu za dużo w czterech literach od przesytu, kiedyś nie było tak łatwo, na PS One miałem jedną grę, którą wymieniałem na inną i nie miałem karty pamięci ;)
Co do Shadows, mam na liczniku ponad 120 godzin, gram teraz w remake Blasck Flag i nie mogę się przestawić, gdyż pod ładną grafiką widać archaiczne mechaniki, jak ociężałe poruszanie się, słaba walka, oparta tylko na bloku i kontrze, brak umiejętności podczas walki, brak lekkości i zwinności Naoe w poruszaniu się postaci Edwarda, itp. Choć osobiście chciałbym, żeby seria AC zamiast z Wiedźmina 3 czerpała z RDRII, Resonance ( świetna kamera za pleców bohaterki, co buduje imersję ) oraz niewydany jeszcze Blood Mesage. Ubi przynajmniej nie robi przez 13 lat kolejnego GTA lub przez 15 lat kolejnego TES, Wszyscy teraz rozpuszczają się nad GTA VI a to nadal jest taka sama gra, jak GTA V, tylko większa i ładniejsza, znowu gramy złolami, Rockstar nigdy nie robi gry o pozytywnym bohaterze, przełomem byłoby dla mnie, gdyby to gracz mógł zadecydować, czy bohater lub bohaterzy będą przestępcami, czy nie ale Rockstar takiego wyboru nie daje.
AC Black Flag Resynced - wielki sukces
Anno 117 Pax Romana - świetna gra
AC Shadows - najlepszy AC od czasu Origins
Star Wars Outlaws - najlepsza gra single player w świecie SW od lat
Rogue Prince of Persja i Prince of Persja The Lost Crown - świetne, nowe spojrzenie, wracające do korzeni serii
Avatar:Frontiers of Pandora - świetna gra, która łamie część schematów gier Ubi
AC Mirage - całkiem fajny powrót do korzeni, choć ja wolę nowe odsłony
Tne Crew Motorfest - bardzo udane wyścigi
Inni tworzą gry przez nawet przez 15 lat, tylko Ubisoft wydaje tyle różnorodnych tytułów i nie wszystkie z nich to kontynuacje.
Ludzie na prawdę myśleli, że na sześcioletnim sprzęcie gra graficznie przebije wszystkie inne gry i jeszcze będzie chodzić w 60 kl/s? ;)
Mam nadzieję, że nie zrobią z tego kolejnej, ponurej i ciemnej gry Dark Fantasy ... Obecnie na rynku nie ma praktycznie przygodowych gier akcji ze zręcznościową walką w klimacie High Fantasy, wszystkie gry w tym gatunku to RPG i Souls Like w klimacie Dark Fantasy, wszystko jest na jedno kopyto.
Liczę na datę premiery nowej Keny, choć to Sony i może będzie osobne wydarzenie na ten temat?
W tamtych czasach nie było internetu, nie było PS Store, były tylko gry na płytach i nie było nawet dysków twardych i bez karty pamięci sobie nie pograłeś. Nie wiem, czy posiadając firmę, chciałbyś utrzymywać coś, co jest nierentowne? Ostatnio był tu news, że w USA sprzedaż gier i programów na płytach jest najniższa od 40 lat, inne źródło podaje, że od czasu premiery PS4 sprzedaż gier na płytach w USA spadła o 90%, Sony to obecnie bardziej amerykańska firma niż japońska, stawiają bardziej na wielkie gry, typu God of War, Horizon, Spider Man, The Last of Us, niż na tytuły stricte japońskie, zmienił się rynek, zmienili się gracze i ich upodobania, zmienił się świat ;)
Przecież Sami pisaliście, że sprzedaż gier i programów na płytach jest w USA najniższa od 40 lat, inne dane mówią, że sprzedaż spadła o 90% w stosunku do czasów PS3 i PS4, co do filmów to np. Media Markt kilka lat temu zrezygnował ze sprzedaży filmów i muzyki na płytach, w Empiku, fizycznie też nie kupi się filmu, muzykę jeszcze tak ale to już nie to samo co jeszcze przed pandemią.
Jedyną inną grą może być nowa Kena, o ile wyjdzie w tym roku na co się nie zanosi, polska gra o wampirze to będzie kolejny DF, podobnie nowy Onimusha czy Phantom Blade Zero, taką odskocznią jest też przygodówka Dustfake a w lutym będzie Fable.
20 lat temu w moim mieście było z 20 wypożyczalni kaset VHS i DVD, dzisiejsze dzieci nie wiedzą, co to jest, teraz mają Netflix i inne serwisy VOD a film szybciej kupić na Amazonie w 4K z HDR.
Na YT padło już wytłumaczenie, że od czasów PS4, Sony to już bardziej firma amerykańska a nie japońska a w USA sprzedaż wydań pudełkowych spadła o 90%, płyty CD też się nie sprzedają, tylko pliki MP3, filmy na nośnikach fizycznych też, to obecnie produkty dla kolekcjonerów, podobnie jak winyle, które sprzedają się lepiej. W Polsce, duże sieci, jak MM kilka lat temu zrezygnowały ze sprzedaży płyt CD, DVD, Blu-Ray i 4K UHDBD, od 36 lat jestem fanem muzyku filmowej, najpierw kupowałem kasety MC, potem, od 1998 roku płyty CD, od 2017 soundtracki z nowych filmów nie wychodzą już na płytach, ewentualnie coś wyjdzie kilka miesięcy po premierze lub w Japonii, wszystko wychodzi cyfrowo w dniu premiery a jeszcze 10 lat temu na premierę była płyta w sklepach.
Gier w pudełkach nie kupuję bo cyfra jest wygodniejsza i przejdzie na kolejną konsole a wersje na płytach już nie. Na PC już nie mam nawet napędu od sześciu lat.
Ja wypaliłem dwa QD-OLEDy Sony Bravia XR A95L - tzn. pierwszy miał tzw. zablokowany pixel i mi go wymienili po czterech miesiącach ale przy okazji wypaliło mi się logo, zgar i pasek stacji informacyjnej, ale wtedy miałem jasność na 35%, za drugim razem dałem jasność na minimalną ale opcję luminacja szczytowa SDR dałem na wysoka, bo jestem osobą słabowidzącą i wypaliło mi się już tylko logo. Teraz wiem, że do stacji informacyjnych trzeba sobie ustawić osobny profil i wyłączyć tam wszystkie opcje związane z jasnością ale wcześniej o tym nie pomyślałem ;)
Osobiście najbardziej podoba mi się Straż Zasłony, jeśli chodzi o czysty gameplay bo fabuła jakoś mnie nie interesuje od samego początku.
Wadami są tu recykling lokacji i bardzo długie walki z bossami, czasami, jedna, długa walka prowadzi do kolejnej i jeszcze dłuższej ale przynajmniej nie jest to MMO jak Inkwizycja ;)
Tylko pierwsza część była hardcorowa bo była zrobiona na staroświeckim silniku i na siłę próbowała być mrocznym Fantasy, dwójka nie była już tak trudna i taka mroczna, trójka to było w istocie MMO, czwórka podoba mi się najbardziej jeśli idzie o gameplay bo fabuła jakoś nigdy mnie nie absorbowała, Patrz, pierwsza część a ja nie przepadam za Dark Fantasy ;)
Jaki czwarty film?
Aladyn jest tylko jeden a to Coś powstałe na VHS jest, moim zdaniem niekanoniczne i się nie liczy.
Skoro 90% sprzedaży gier Rockstar to cyfra to chyba gracze sami zdecydowali? Nikt już nie płacze o to, że nie ma wypożyczalni kaset video, nawet sprzedaż Blu-Ray i 4K UHDBD siadła bo teraz są serwisy VOD a film można też sobie kupić na Amazonie, postępu i zmian nie zatrzymasz.
Ja od dziesięciu lat nie kupuje pudełek na PC, od 6 lat nie mam napędu optycznego a z pudełek na konsolach zrezygnowałem podczas pandemii, mam tylko 10 gier na PS5 i drugie tyle na Nintendo Switch 1 i 2, cała reszta to cyfra, na XSX mam, chyba ze cztery pudełka, głównie jeszcze z XO.
Cyfra jest bezpieczniejsza bo o ile PS5 jest kompatybilne z grami z PS4 i nie trzeba było sprzedawać kolekcji gier to PS6 prawdopodobnie nie będzie posiadać napędu, więc nie zagram już w pudełkowe wydania gier z PS4 i PS5 a w cyfrowe, zagram, więc żałuję, że mam 10 gier w pudełku na PS5.
Co do rynku używek to u mnie ok. trzy lata temu zlikwidowali Game4You, więc nie ma nawet motywacji, żeby kupować używki.
Odpaliłem sobie Odyssey od początku na XSX w ramach XGP ( na PC mam z pół gry za sobą ale dawno nie grałem i nie mam miejsca na dysku ) i, masakra, jak ciężko się w to gra, zwłaszcza na zerowym poziomie i bez skili ... Valhalla czy Shadows nie mają tak ciężkiego startu, albo ja tak bardzo wyszedłem z wpraw i zapomniałem, jak się w to gra ;) Ogólnie, najbardziej w tej serii denerwuje mnie walka, przeciwnik albo atakuje, albo przyjmuje ciosy jak worek treningowy, nie robi żadnego bloku, nasz bohater też nie ma opcji bloku, co jest już w innych częściach, tutaj jest tylko odskok, który na chwilę spowalnia czas ale wolałbym jakiś miks współczesnej walki i tego bloku i kontry z nowego Black Flag ale żeby przeciwnik też mógł blokować.
Disney+ działa u mnie ok a np. fizyczna wersja "Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia" na płycie BD i na odtwarzaczu 4K od Sony działa gorzej niż film z D+, nie wiem w czym jest problem.
Sprzedając PS3 musiałem sprzedać wszystkie gry bo PS4 ich nie obsługiwało, sprzedając PS4 mogłem zachować kolekcje bo PS5 jest kompatybilne z poprzednią generacją ale PS6 prawdopodobnie wyjdzie bez napędu optycznego, więc co z kolekcją gier z PS4 i z PS5?
Min. dlatego od 3020 roku i od nastania pandemii przerzuciłem się głównie na cyfrę, na PS4 w pudełku kupiłem tylko Nioh 2 i EK FF VII a na PS5 mam tylko 10 gier w pudełku, reszta to cyfra - ciekawe, jak Sony zadośćuczyni Tym, którzy mają gry na płytach z PS4 i z PS5 i będą chcieli grać w nie na PS6? Moim zdaniem, przy zakupie każdej gry w pudełku powinna być dodawana cyfrowa kopia na PS Store.
Co to jest DHR10? ;)
W Polsce nadal jest Dolby Vision o ile mnie pamięć nie myli? Tylko nowej trylogii Star Wars nie ma u nas w rozdzielczości 4K z HDR, tam są jakieś problemy prawne i to też trwa już lata.
Dwoje bohaterów w Shadows to bardzo dobry pomysł, ponieważ w końcu nie mamy przekokszonego głównego bohatera, jak w Valhalli, gdzie Eivor jest jednocześnie wielkim, zwalistym i silnym wojownikiem, wikingiem, oraz zwinnym i szybkim asasynem, co jest niewiarygodnie i dla mnie właśnie burzy imersję gry, gdyż jest to bohater niewiarygodny nawet jak na grę SF. W Shadows to Naoe jest tym zwinnym, szybkim asasynem ale nie jest zbyt dobra w otwartej walce, natomiast Yasuke to istny czołg ale nie radzi sobie ze wspinaczką i akrobacją, np. lina po której przejdzie Naoe pęka pod Jego ciężarem a z wysokości spada z gracją worka z ziemniakami ;)
Fabuła jest dla mnie typowa dla tej serii i Odyssey, dla mnie też się niczym szczególnym nie wyróżnia, Shadows nie zawiera też elementów Fantasy i mitologicznych i nie zmusza graczy, np. do odwiedzin w Asgardzie, co jest najsłabszym elementem Valhalli, choć w Odyssei elementy Mitologiczne są bardziej naturalne i lepiej rozwiązane.
Shadows ma świetnie wykreowany świat, fabuła jest ciekawa, bo mamy dwoje różnych bohaterów, którzy inaczej patrzą na świat ale i świat patrzy na Nich inaczej, szczególnie na Yasuke, który jest obcy w Japonii. Bardzo fajne są retrospekcje bohaterów, szkoda tylko, że jest tego tak mało, fajna jest misja z ceremonią parzenia herbaty albo ta z duchem zamordowanego mnicha, misje towarzyszy też są fajne, np. tego chłopca, szkoda tylko, że zmarnowano wątek Ody bo szybko zginął. Aha, klimat robi też świetny japoński dubbing.
Trójka pokazuje świat z perspektywy Templariusza i fabuła nie jest już taka czarno biała + pół Indianin jako główny bohater i świetny klimat początków USA oraz najwięcej zmian w serii/
Unity znowu zahacza o świat Templariuszy ze względu na miłość Arno, poza tym był to pierwszy i jedyny do czasu Shadows AC nowej generacji
Origins ma bardzo fajnie napisanych bohaterów, tylko tej pustyni trochę za dużo ;)
Shadows jest, dla mnie, całościowo najlepszą odsłoną AC w tej nowej formule i nie chodzi tu o fabułę tylko o wszystkie składowe, to takie opus magnum tej serii.
Valhallę też bardzo lubię ale męczy mnie Asgard, wolę te misje Oswalda ;) Poza tym, bardzo lubię Średniowieczną Anglię, Robin Hood to mój ulubiony bohater :P
Ja jeszcze nie skończyłem Shadows, nie mówiąc o Black Flag ale ta nowa odsłona mnie ciekawi, choć chciałbym jednak duży dodatek do Shadows, a nie tylko wyspę, która już jest na mapie świata.
Przecież ta trylogia jest bardzo niespójna:
Dragon Age Początek - pseudo Dark Fantasy z przestarzałą oprawą graficzną i z walką turową
Dragon Age II - Znacznie mniejsza gra, skupiona na jednym mieście i okolicach, walka jest, chyba w czasie rzeczywistym
Dragon Age Inkwizycja - MMO pod płaszczykiem gry dla jednego gracza
Fabuła mnie nie zajmuje, nie śledziłem jej od początku, dla mnie, jeśli idzie o czysty gameplay najlepsza jest hejtowana przez wszystkich Straż Zasłony - jedyne co mogliby zrobić to kompletny remaster pierwszej części.
"Wszystkie produkcje można kupić w aplikacji Xbox na PC, ale są one również dostępne bez dodatkowych opłat dla abonentów każdego wariantu Game Passa."
W XGP Ultimate na PC tego nie ma, przynajmniej w nowo dodanych tytułach, może trzeba szukać gdzie indziej?
Ja mam prawie 48 lat i w gry z serii AC gram od 2008 roku, czyli od premiery pierwszej części na PC, więc to nie tak, że starsi gracze nie grają w gry Ubi.
Postacie w Shadows są ok, Naoe to dla mnie najlepszy skrytobójca w całej serii, gdyż posiada najlepszy system skradania i poruszania się. Bardzo dobrze, że rozdzielili asasyna i wojownika na Naoe i Yasuke, gdyż np. taki Eivor w AC Valhalla był jednocześnie świetnym wojownikiem, wikingiem, jak i zwinnym asasynem, co było kuriozalne i komiczne. Bohaterowie nie są też tak bucowaci i niesympatyczni, jak Ezio, Edward czy już w ogóle, Desmond. Parkur, skradanie się, ogólnie, sposób i lekkość poruszania się Naoe bardzo mi się spodobały - w Ghost of Yotei poruszałem się głównie konno, gdyż chodzenie na piechotę jest tam mało intuicyjne a skok praktycznie nie istnieje, w Shadows chodzę tylko "z buta", tak bardzo podoba mi się sposób poruszania się Naoe.
Skradanie jest najlepsze w całej serii ( przypomnę, że w zachwalanym Black Flag pierwotnie nie dało się nawet kucnąć poza krzakami i było tylko gwizdnięcie do zwabienia wroga ), jest tu kucanie, czołganie się, pływanie w wodzie, gaszenie źródeł światła i niszczenie elementów otoczenia, np. zimą, oraz zwisanie z sufitu niczym Batman, czego chcieć więcej? To NIGDY nie była skradanka, tylko gra akcji, w jedynce zabijało się cel i uciekało się, żeby się schować ale grałem 18 lat temu i mogę nie pamiętać wszystkiego.
Przede wszystkim w tej grze bardzo fajnie się przebywa, chodzi po nim, podziwia i odkrywa, odwiedza punkty widokowe - świat nie jest plaski i pusty jak w grze od Sony, jest szczegółowy, wertykalny, skondensowany ale jest też wiele pustych obszarów, gdzie można podziwiać piękno przyrody Japonii.
Do tego gra jest pozbawiona elementów Fantasy, takiej Valhalli jeszcze nie ukończyłem bo wymagane jest zaliczenie misji w Asgardzie, które są dla mnie nudne, tutaj skupiono się tylko na historycznym aspekcie, bez bogów i innych fantazyjnych stworzeń.
Ja jednak przechodząc do nowego Black Flaga poczułem lekki dyskomfort - brakuje mi umiejętności specjalnych podczas walki, przez co sama walka jest monotonna: blok - kontra - powtórz, i tak w kółko. Brakuje mi też lekkości w poruszaniu się Naoe, Edward jest dla mnie niezgrabny i ociężały.
Gra to nie książka ani film, fabuła, dialogi to tylko pretekst dla gameplayu i czystej akcji, chyba Nikt nie gra w AC dla dialogów?
Jestem osobą słabowidzącą, widzę tylko jednym okiem w 50%, więc jeśli gra nie ma dubbingu to dialogi i tak czytam piąte przez dziesiąte, dla mnie liczy się sam gameplay.
Płyty też są nietrwałe, mogą ulec uszkodzeniu, porysowaniu a po kilkunastu latach mogą się nawet nie dać odczytać - najgorzej było na CD, gdy dana gra wychodziła np. na czterech płytach CD i jedna z nich była walnięta, więc nie dało się zainstalować całej gry + CD Key, który mógł się zgubić.
https://starwars.pl/2024/08/star-wars-outlaws-recenzja-gry/
87% ogólnie i 100% za spójność uniwersum.
Avatar jest bardzo dobrą grą a dodatek z grudnia jest uważany za świetny.
Star Wars Outlaws u fanów SW ma ocenę 90 / 100, idealnie oddaje klimat oryginalnej trylogii, ma fajną fabułę, klimat heist movie i przygodowe misje, których brakuje w innych grach.
AC Shadows to najlepszy asasyn od lat z najlepszym skradaniem się i z najlepszym skrytobójcą w serii, czyli Naoe, tylko Origins jest lepszy pod kątem czysto fabularnym.
Crew Motorfest
Assassin's Creed Mirage
Avatar;Frontiers from Pandora
Prince of Persia The Lost Crown
The Rogue Prince of Persia
Beyond Good and Evil - 20th Anniversary Edition
Star Wars Outlaws
Assassin's Creed Shadows
Anno 117:Pax Romana
Wszystko to dobre lub bardzo dobre gry, wszystkie z nich posiadam, Nikt nie wydaje tylu gier, tu w ciągu trzech lat dostaliśmy też dwie nowe marki, czyli Avatar i Outlaws.
Steam nie jest wiarygodnym źródłem popularności danej gry, ponieważ PC odpowiada za 20 - 30% sprzedaży na rynku gier, większość generują konsole oraz gry mobilne. Ponoć graczy grających na PC też jest znacznie mniej niż tych konsolowych i to pomimo, że obecna generacja sprzedaje się gorzej niż poprzednia.Steam nie jest też docelową bazą dla gier Ubisoftu, jest nią Ubisoft Connect, ja ich gry kupuję tylko tam, nie na Steam i nie na konsoli, więc ocenianie sprzedaży Shadows czy Black Flag tylko po wynikach ze Steam nie jest wiarygodne i uczciwe.
Popularność Black Flag wynika z tego, że nie ma dobrych gier o piratach.
Przecież te stroje to czyste SF, które wybija z imersji, nie wiem, Komu to jest potrzebne?
Zresztą, Capcom sprzedaje tego od groma przy okazji każdej gry a sklep był już w oryginalnym BF:
" w oryginalnym Assassin's Creed IV: Black Flag znajdował się bezpośredni sklep wewnątrz gry. Pozwalał on graczom na przeglądanie i kupowanie dodatków takich jak fabularne rozszerzenie Freedom Cry (Krzyk Wolności) oraz pakiety kosmetyczne."
"Po premierze gra doczekała się kilku dodatków do pobrania. Dodatki Blackbeard’s Wrath (wydany 11 września 2013 roku) oraz Guild of Rogues (11 lutego 2014) dodają do trybu wieloosobowego po trzy nowe postacie, w które może się wcielić gracz. Dodatki Death Vessel Pack, Kraken Ship Pack oraz Crusader & Florentine Pack zawierają elementy kosmetyczne zarówno do Kawki, jak i do Edwarda[e]. Illustrious Pirates (7 stycznia 2014 dodaje do gry trzy nowe misje w grze jednoosobowej, a także liczne dodatki kosmetyczne i bronie dla Kawki i Kenwaya. Dodatek Aveline zawiera trzy zadania, podczas których gracz steruje Aveline de Grandpré, protagonistką Assassin’s Creed III: Liberation. Misje te nie są powiązane bezpośrednio z Black Flag. Początkowo były one ekskluzywne dla posiadaczy PlayStation 3 oraz PlayStation 4, później pojawiły się one też na komputery osobiste oraz na Switcha."
Moim zdaniem, mierzenie popularności gier Ubi tylko za pomocą Steama mija się z celem, ponieważ część graczy gra na ich launcherze, na Epicu lub na konsolach, ja sam kupuję ich gry tylko w ich sklepie i zawsze mam zniżkę ok. 50 zł, więc za nowego BF dałem 199 zł a na Steam mam tylko Anno 1080 wraz ze wszystkimi DLC ale wszystkie gry mam na Ubisoft Connect.
Pograłem 40 minut i jest ok ale ja nie byłem fanem BF na premierę i nie jestem fanem powrotów do starej formuły, jak Mirage i Black Flag, właśnie - przede wszystkim, postać porusza się jakoś niezgrabnie i ociężale, nie ma tej lekkości i zwinności znanej z rozgrywki Naoe, w walce brakuje umiejętności specjalnych znanych z odsłon RPG i jest ona dosyć monotonna - blok i kontra i tak w kółko.
Wizualnie jest bardzo ładnie na pierwszym planie, RT robi robotę ale jak się wejdzie na punkt widokowy w Hawanie to poza miastem widać słabo oteksturowane środowisko, wydaje mi się, że tu mogą działać dwa silniki, stary i nałożony nań nowy, tak jak w Oblivionie sprzed roku.
Shadows ma na Steamie w większości pozytywne, tylko teraz doszły mieszane, pewnie od fanboyów Black Flag ;)
Na YT jest filmik, który zbiera wrażenia z recenzji i ponoć tak kolorowo nie jest, gdyż o ile przez pierwsze kilka godzin jest zachwyt to później widać, że gmeplay to pętla, gdyż 80% rozgrywki to pływanie okrętem i bitwy morskie i ... tak w kółko. Nawet dodany nowy rozdział na ok. sześć godzin to więcej pływania i bitew morskich ;) Za mało jest tu "asasyna w asasynie" czyli rozgrywki typowej dla poprzednich części. Walka to głównie kontra i kontratak i powtórz i tak w kółko, nowe odsłony mają zdolności specjalne przez co walka nie jest monotonna, tutaj tego nie ma.
W ogóle, hipokryzja polega na tym, ze praktycznie każda nowa odsłona AC posiada te same wady to gry się sprzedawały a cały hejt padł akurat na Shadows bo, wiadomo; "kobieta i Murzyn" ;)
- Każda gra z serii jest monotonna i powtarzalna, ponieważ otwarty świat trzeba czymś wypełnić a gameplay nie może się zmieniać co 30 minut.
- W każdej części poza Origins fabuła jest taka se i stanowi raczej pretekst dla rozgrywki.
- W każdej części walczymy, wybijamy obozy, posterunki, zamki, warownie, aktywując po drodze punkty synchronizacji, punkty widokowe i szybką podróż.
- Od Odyssey w serii mamy istną Diabloizację, gdyż kolorowego sprzętu jest tyle, że mieni się w oczach ;)
- We wszystkich częściach mamy poziomy regionów i skalowanie się przeciwników.
Wolałbym jednak, żeby był to remake robiony od podstaw i oparty na nowej, RPG owej formule:
Nudna walka, oparta głównie o kontrę i pozbawiona umiejętności specjalnych
Powtarzalny gameplay, oparty głównie na pływaniu okrętem i na bitwach morskich
Za mało "asasyna w asasynie' i aktywności typowych dla skrytobójcy
Za dużo wody i za mało lądu
Za mało ciekawych aktywności pobocznych, bo samo łapanie szant ciekawe nie jest
Niestety, gra, choć ładna jest zbyt oldschoolowa, podobnie jak Mirage + nigdy nie lubiłem bucowatego Edwarda, ale że jestem fanem serii od pierwszej części to już czeka na dysku ;) Niemniej, Shadows podoba mi się o wiele bardziej.
Jak rozumiem, wszystkie ich gry znikają z biblioteki Xbox Game Pass?
Psychonauts 2
South of Midnight
Hellblade: Senua's Sacrifice
Hellblade II Senua's Saga
Akurat system walki to najgorsza rzecz w tej grze i nie chodzi tylko o turową walkę ale o elementy zręcznościowe podczas tej walki, jak parowanie, blok czy przeskok i wszystko jest rytmiczne i trudne dla Kogoś, Kto nie ma za grosz refleksu, jak ja ;)
Wolę takie gry z walką w czasie rzeczywistym, jak np. Neverwinter Nights :P
Co do tematu to nie widzę tu problemu, inaczej to wygląda na ekranie smartfona a inaczej na ekranie monitora, tv czy w kinie i ogólnie nie oglądam zwiastunów na komórce ;)
Cóż, nie kupuję już pudełek od lat, z wyjątkami.
Na PS5 mam 13 gier w pudełku, reszta to cyfra.
Na Xbox Series X gram tylko gry z XGP.
Na Nintendo Switch/2 mam 11 gier w pudełku, cała reszta to cyfra
Na PC nie kupuję pudełek od ok. 10 lat a od pięciu nie mam napędu optycznego.
Cyfra jest szybsza i wygodniejsza, nie trzeba iść do sklepu i żonglować płytami, jeśli chce się grać w coś innego, cena za cyfrę jest wyższa bo to stałe 340 zł za nowość, z drugiej strony od kilku lat nie ma u mnie sklepów typu Game4You, co jeszcze bardziej zniechęca do pudełek.
Na PC jest najgorzej bo często pudełko zawiera tylko kod do pobrania gry z sieci, era bogatych wydań z instrukcjami, poradnikami, mapami, itp. skończyła się jakieś 15 lat temu, pewnie nowe konsole nie będą już posiadać napędu optycznego i ciekawe, jak Sony rozwiąże problem wstecznej kompatybilności biblioteki gier z PS4 i PS5 na płytach? Czy dadzą cyfrowe kopie gier, które posiadamy i w jaki sposób trzeba będzie udowodnić posiadanie danej gry?
Co do pudełek to z 15 lat temu byłem ich orędownikiem ale teraz nie mam już fizycznie miejsca: 27 półek z komiksami, 12 z książkami, 9 z płytami CD, 4 z płytami Blu-Ray i 4K UHDBD i na gry nie ma już miejsca.
Ja nigdy nie gram w trybie wydajności, tylko jakości a mniej fps mi nie przeszkadza, grało się na PS3 i na PS4 w 30 fps ;)
Na premierę Black Flag był dla mnie najsłabszą odsłoną AC:
- Za dużo wody i pływania, za mało lądu
- Za mało "asasyna w asasynie"
- Bucowaty i niesympatyczny bohater
- Nieciekawe mechaniki, jak synchronizacja i wszędobylskie zbieractwo
- Szczątkowe skradanie, w grze nie dało się nawet kucać
To byłaby świetna gra o piratach, gdyby się po prostu nazywała Black Flag ale słaby Assassin's Creed. Remake na pewno będzie lepszy, niemniej, porównując oryginalnego BF do Shadows to najnowsza odsłona wygrywa na wielu polach:
- Najlepsza skrytobójca w całej serii w osobie Naoe
- Najlepszy system skradania się
- Najlepsza oprawa graficzna, zmienne warunki pogodowe i pory roku
- Bardzo ładny i dobrze zaprojektowany świat
- Świat gry jest zwarty, bogaty, wertykalny i szczegółowy
- Moim zdaniem, ciekawi i uzupełniający się bohaterowie
- Ciekawe spojrzenie na ówczesną Japonię z perspektywy obcokrajowca
Mozna sobie jeszcze skonfrontować Shadows z Ghost of Yotei, gdzie gra Sony jest lepsza od strony fabularnej i systemu walki ale cierpi na parę mankamentów i wygląda trochę tak, jakby nic się nie zmieniło od czasu Ghost of Tsushima.
The Last of Us Part I i II, Marvels Spider Man 1 i 2, Horizon Zero Dawn / Forbriden West, God of War / Ragnarok - to wszystko są gry akcji, część z otwartym światem, więc to nie prawda, że są to interaktywne filmy, gracz ma dużą swobodę i jest na prawdę sporo akcji, niektóre gry są fabularnie trochę liniowe ( GoW i TLoU ) ale nadal nie można powiedzieć, że to samograje.
Poza tym, co można jeszcze zmienić w serii AC, gdy sama podstawa gry wprowadzona jeszcze w 2007 roku jest dobra do tej pory?
Jedyna zmiana to gra całkowicie liniowa ale czy to pasuje do gry skrytobójcą?
South of Midnight, Keeper, Hellblade II:Senuas Saga nawet Avowed to są dobre gry ale gracze mają już za dużo w czterech literach i chcieliby 10 premier AAA co tydzień w Game Passie, ile to czytam marudzeń na to, że w XGP są jakieś gry AA i Indyki na premierę a przecież "Polacy w g nie grają" ;) Różnorodność się dla graczy nie liczy, tylko wielkie marki i multiplayer, więc nawet słaby CoD zarabia miliardy a w mniejsze i bardziej artystyczne gry Nikt nie chce grać.
Ja tam siedzę na Firefoxie chyba od ok. 16 lat i jest mi dobrze ale ten Brave może być dobry jako dodatkowa przeglądarka.
Ja tam zawiedziony nie jestem, gdyż jest to najlepszy AC od lat, przynajmniej w tej nowej formule - fabularnie najlepsze jest Odyssey ale całościowo wygrywa Shadows: najlepszy asasyn w serii, najlepsze skradanie się w serii i najlepsza oprawa graficzna.
Trochę śmiesznie wyglądają bohaterowie z XVII Japonii w pirackich strojach ;)
Jestem rozczarowany faktem, że gra nie doczekała się żadnego dużego dodatku, poza tym dodawanym do pre orderów z nową, acz niewielką wyspą - przypomnę, że Valhalla dostała trzy duże rozszerzenia i jedno darmowe ( choć trzecie z tych dużych to w zasadzie inna gra ) a tu też był duży potencjał na rozszerzenia.
Akurat AC Shadows mało znacznie lepsze animacje postaci, przynajmniej w przerywnikach filmowych, niż Valhalla czy Mirage, tam to była tragedia.
Minęło 25 lat i gra jest po prostu archaiczna jak na dzisiejsze standardy, obecnie gry są znacznie bardziej dynamiczne niż kiedyś i jeśli przeszkadza to mnie, osobie przed pięćdziesiątką to co powie dzisiejszy gracz? Czy gra powstała tylko dla turbo fanów Gothica i nie chce dotrzeć do większego grona odbiorców?
Pierwsze demo wyszło chyba ze cztery lata temu i wyglądało znacznie lepiej, niż finalna wersja gry: efekty świetlne, cząsteczkowe, ogień, oświetlenie, ciemność w nocy, itp. Finalna gra jest taka trochę szarobura i nie posiada współczesnych rozwiązań graficznych - poza tym, może sama formuła jest nie dla mnie, bo gry Piranii były bardzo przegadane a dialogi były zwykle tak toporne, jakby je pisał pięciolatek ;) Nie zapomnę, jak po ok. godzinie lub dwóch w pierwszym Elexie jakiś Gość chciał mi opowiadać historię swojej osady czy tam obozu 50 lub 100 lat wstecz, ekspozycja straszliwa.
Graficznie w tym demie też było znacznie lepiej, były lepsze efekty świetlne, np. pochodni, ognia, itp. Ja akurat lubię takie graficzne efekciarstwo ;) Szkoda, że demo wywaliło ze Steama, choć miałem je przypisane do konta i dostałem jeszcze, chyba za zakup G3 I Zmierzchu Bogów.
Cóż, robiąc remake gry sprzed prawie 30 lat można było pójść na pewien kompromis i zrobić to tak, że będą współczesne rozwiązania, jak minimapa, znaczniki na mapie, itp. ale Kto chce, może to sobie wyłączyć w opcjach gry i tyle, a tak widziałem już narzekania Ludzi, którzy w oryginał nie grali i odbili się od gry przez pierwsze dwie, trzy godziny i gra poszła na handel ;)
Po drugie, będę kontrowersyjny ale mi bardziej podobało się to pierwsze demo, podobała mi się tamta oprawa graficzna i system walki oraz początek gry, gdzie trzeba było uciekać bodajże z kopalni? Ten początek był znacznie bardziej dynamiczny i ciekawszy od tego, co mamy w finalnej wersji.
Ja najbardziej chciałbym zobaczyć remake trójki, bo to mój ulubiony Gothic i to pomimo wad i masy błędów.
Wszystko ok, poza tymi naleciałościami z Dark Souls ...
Szkoda, że nigdy nie powstała kontynuacja lub chociaż porządny remake oryginału.
Od Assassina to ten zwiastun odstaje i to na każdym polu i wygląda trochę tak, jakby chcieli zrobić konkurencje dla Xexe, tylko nieudolnie ;)
Ciekawe, na jakim silniku będzie ta gra w świecie Tolkiena i kiedy się ukaże, skoro jest dopiero w pre produkcji? Gdzieś w 2032 roku?
No tak ale Ubisoft też potrafi pracować nad kilkoma grami na raz, ma trzy lub nawet cztery autorskie silniki, nie rozumiem tylko, dlaczego takie problemy sprawiają im remaki? Najpierw Prince a teraz, ponoć Splinter Cell. Beyond God and Evil 2 też zawisnął w developerskim piekiełku i nie wiadomo co dalej a mając tylu Ludzi to już dawno powinni to wydać.
Ja nie lubię tej sterylności, min. wnętrz Imperialnych baz, pojazdów, itp. np. w "Przebudzeniu Mocy" mamy podobny styl Najwyższego Porządku ale zmienia się sposób filmowania, kadrowania, operowania światłem, itp. Niby to samo a można to pokazać lepiej, ciekawiej i nie tak bezpośrednio.
"Czy ktoś może wreszcie wyciągnąć Gwiezdne wojny z nędzy? To chory popkulturowy mutant, który w niczym nie przypomina tej pełnej energii baśni, jaką George Lucas objawił światu w 1977 roku. […] Czas ostatecznie uśmiercić Gwiezdne wojny. […]"
Dla mnie, oryginalna trylogia z lat 1977 - 1980 mocno się już zestarzała, zwłaszcza wizualnie, lubię ją ale nie lubię już do niej wracać tak, jak robią to ortodoksyjni fani uniwersum Star Wars. Gwiezdne Wojny to zawsze była bajka dla dużych dzieci, dobitnie świadczy o tym chociażby los Dartha Maula, który został przecięty na pół i spadł do szybu a jednak nie zginął i przeżył ok. 30 lat, gdy tym czasem, przebity Qui Gon zginął prawie na miejscu.
Ja jestem wzrokowcem i do mnie, bardziej przemawiają współczesne filmy i seriale z tego uniwersum, które nie są już kinem niezależnym i niskobudżetowym ze sterylną scenografią i z komiksową fabułą, dlatego, dla mnie, obecnie jest najlepszy moment w historii marki, gdyż Każdy może znaleźć sobie coś dla siebie spośród komiksów, książek, seriali i filmów i na pewno nie zgadzam się z cytatem, że czas uśmiercić Gwiezdne Wojny, jestem fanem od 30 lat i nadal dobrze się bawię, śledząc to uniwersum.
Cóż, posiadacze PS4 / PS5 kupowali i kupują gry Sony na premierę, Pecetowcy wolą poczekać na wyprzedaż, skoro gra i tak jest już nie świeża i stąd pewnie niższa sprzedaż na PC niż na konsoli, żeby sprawdzić siłę danej marki należałoby wydać grę jednocześnie na PS5 i na PC.
Gdyby elementy otoczenia, w tym świątynie w AC Shadows były niezniszczalne to byłby płacz, że gra jest nierealistyczna i nie przystaje do dzisiejszych standardów, więc i tak byłby płacz i nie dałoby się zadowolić wszystkich a efekt końcowy wyglądałby dziwnie, jak gra z lat 90.tych. Poza tym, dlaczego to Japonia ma być uprzywilejowana i traktowana inaczej? W AC Valhalla jako wiking i asasyn palimy katolickie klasztory i mordujemy księży i mnichów, niszcząc dom Boży i jakoś Watykan nie wjechał na sygnale do siedziby Ubisoftu ;)
Denuvo rozumiem ale dostępność do internetu?
Teraz praktycznie Każdy ma internet, nawet na smartfonie i nie trzeba już szukać aktualizacji do gry na płycie dołączonej do czasopisma, dla mnie, dostęp do internetu to postęp, nie wada.
Niestety ale gra nie wygląda na razie zachęcająco: oprawa graficzna jest przeciętna i nie usprawiedliwia tego RTX 4080 do 1440p, wygląda to nawet gorzej niż Wiedźmin 2 z 2011 roku, brakuje klimatu i całość wypada tak ... nijako? Stareńki już Wampyr miał więcej klimatu + walka bez broni jako wampir jest dziwna i wybija mnie z imersji + wysoka cena i premiera razem z Marvel's Wolverine i Phantom Blade Zero.
Jakie opóźnienie, skoro nie ma jeszcze żadnej, nawet przybliżonej daty premiery?
Ma Ktoś problemy techniczne z tą grą na PC?
Prze pierwsze trzy dni było ok, gra chodziła aż miło, wczoraj, po włączeniu gry od 1 do 3 fps w menu gry i w samej grze, ciężko było nawet zamknąć grę - sprawdzenie spójności plików, restart Steam i PC i nic, pobrałem nowe sterowniki Nvidii z 16 kwietnia i trochę się poprawiło, w menu jest już ok ale w samej grze, głównie podczas walki są duże spadki płynności, od 130 do 20 fps, gra ma przycięcia a jak w opcjach graficznych wyłączy się generator klatek to gra wysypuje się do pulpitu z komunikatem o nieoczekiwanym zamknięciu programu ...
Ja, pomimo wad, lubię tej film, przede wszystkim za jego przygodowy klimat, trochę nawiązujący do "Nowej Nadziei", gdyż tutaj przez długi czas Rey, Finn i Poe działają razem a w filmowych Gwiezdnych Wojnach bohaterowie są często rozdzielani na dwie lub trzy grupy.
Powrót Palpiego był trochę z tyłka ale był on też racjonalny zważywszy na EU, gdzie Imperator też powrócił jako klon, więc nie było to nic nowego, mi tylko przeszkadza śmierć Bena Solo / Kylo Rena, gdyż filmy nigdy nie złamały tego schematu, że nawrócony Jedi MUSI zginąć a w komiksach i książkach są inne rozwiązania = przez całą trylogię nie dostaliśmy ani jednej, wspólnej sceny Luke'a, Hana i Lei + przynajmniej dwoje z nich mogło przeżyć.
Czyli, co? Wróci durna synchronizacja, dzięki której będzie trzeba powtarzać całość od nowa, jeśli zostaniemy odkryci a mapa będzie zawalona stronami, nutkami, piórkami, itp.?
W ub. roku wróciłem do Black Flag i gra jest zbyt archaiczna jak na dzisiejsze czasy i wolałbym, żeby zostało to zmienione + Mirage to najsłabszy AC ostatnich lat, nie ma już powrotu do tego, co było.