No nie wiem ... Jestem fanem muzyki filmowej i to przez amerykanów od 2017 praktycznie soundtracki nie wychodzą na CD, bo Oni kupują już tylko pliki MP3, więc obecnie muzyka z każdego filmu wychodzi cyfrowo w dniu premiery ale praktycznie nic nie wychodzi na CD, czasami coś wyjdzie po kilku miesiącach, czasami coś zostanie wydane w Japonii ale to są pojedyncze przypadki.
Gra jest ok ale ma przestarzałą oprawę graficzną z poprzedniej generacji, na PC z 64GB RAM DDR5 po śmierci doczytują się tekstury ( karta ma 16GB VRAM ), są problemy ze sterowaniem na padzie, problem z przyklejaniem się do ściany w trybie nocnym, wampira a filmiki przerywnikowe czasami wyglądają jak pokaz slajdów.
Byłem w kinie na premierę i żałuję, nigdy już do tego czegoś nie wróciłem. Serial ma swoje wady ale jest z 30 razy lepszy, jak nie bardziej.
Skoro czas jest tak ważny i innowacyjny to po co wypełniono mapę zadaniami a la AC, które odbierają czas a niewiele wnoszą do głównej fabuły?
Kamień Filozoficzny - 2001
Komnata Tajemnic - 2002
Więzień Azkabanu - 2004
W trzecim filmie mamy całkowitą zmianę kolorystyki, stylistyki, wyglądu bohaterów, kostiumów, scenografii i wyglądu Hogwartu.
Tutaj bardzo fajne jest też to, że potrawy na uczcie nie pojawiają się ot tak, tylko wyskakują na stoły a nawet spadają na podłogę, czuć, ze jest to przeniesienie z kuchni a nie wyczarowanie :P
Ja akurat lubię ten zabieg, który sprawia, że gra jest żywa, mamy to w serii Uncharted, RDRII i w kilku innych, znanych tytułach.
Dungeony kojarzą mi się z bardzo powtarzalnymi lochami ze Skyrima ale z drugiej strony, żałuję, że jest ich tak mało np. w AC.
Wszyscy tak narzekają na tą "Ubisoftowość" ale robiąc grę z otwartym światem trzeba iść na jakiś kompromis, świat musi być czymś wypełniony, nie da się zmieniać gameplaya co 30 minut, nawet taka Zelda z pierwszego Switcha miała pusty świat, wypełniony podobnymi aktywnościami, tylko że tam trzeba było samemu wpaść na to, jak coś rozwiązać. Dragon Age Inkwizycja to było MMO pod płaszczykiem single player i został GOTY, Wiedźmin 3 też miał masę znaków zapytania, po prostu, w świecie gry muszą być jakieś aktywności a gameplay musi być stały i czytelny, inaczej będzie taka padaka jak w Crimson Desert, gdzie mamy czynności, które wykonujemy raz, questy polegające np. na czyszczeniu komina i ściąganiu kota z dachu, oraz kilka czynności pod jednym przyciskiem.
"niewykorzystujące potencjału fabularne wątki dwójki protagonistów"
W Valhalli mamy Eivora, który jest postawnym i ciężkozbrojnym wikingiem ( jeżeli gramy męską wersję ) i jest On jednocześnie świetnym wojownikiem jak i znakomitym skrytobójcą, co dla mnie jest niewiarygodne i nierealistyczne. W Shadows mamy podział na skrytobójcę i na wojownika, tam, gdzie Naoe nadrabia zwinnością, szybkością, lekkością, Yasuke nadrabia siłą i wytrzymałością ale oboje mają wady: Naoe jest słaba w walce w zwarciu z wieloma przeciwnikami a Yasuke nie jest dobry we wspinaczce i akrobatyce, np. lina po której przejdzie Naoe, zarwie się pod Yasuke a Jego skok wiary wygląda jak upadek worka z ziemniakami ;) Dla mnie to jest właśnie realistyczne podejście, nie mamy już jednego supermana w grze.
"każdy punkt szybkiej podróży należy najpierw samodzielnie odblokować, a to wiąże się z koniecznością pokonywania regularnie kilometrów dróg."
Dla mnie to jest akurat zaleta.
Osobiście ponad fabułę przedkładam gameplay, czyli eksplorację i walkę, w pierwszym AC najważniejszym momentem w grze było dla mnie wejście na pierwszy punkt widokowy, dlatego ta czynność jest moją ulubioną w całej serii i najpierw odwiedzam wszystkie punkty widokowe a dopiero potem gram normalnie ;) W Shadows mam ponad 120 godzin na liczniku i ledwo liznąłem główną fabułę ;)
Nie używam też praktycznie konia, gdyż sposób poruszania się Naoe jest tak przyjemny i widowiskowy, że wszędzie chodzę "z buta", tego odczucia nie ma już np. w Mirage i w remaku Black Flag, tam czuje się, że postać jest ociężała, brakuje jej lekkości i zwinności.
W sprawie walki, w nowym remaku Black Flag mamy tylko blok i kontrę przy której możemy zabić dwóch przeciwników na raz, normalna walka nie daje przyjemności a wszyscy są zachwyceni ;) Ten system walki pokazuje jak bardzo archaiczne są stare odsłony AC, choć mi brakuje większej agresji przeciwników i możliwości blokowania i odbijania naszych ataków, bo w większości są to worki treningowe ;)
Mimo wszystko, wcześniej było znacznie gorzej, przeciwnicy czekali na swoją kolej i znowu, wystarczyła kontra żeby w pojedynkę wybić cały Brytyjski fort, najlepszy system walki był w Origins, bo tam było więcej starć 1:1, tarcza i odrobinę Soulsowy system walki.
Na szczęście są odstępstwa, jak Avowed, Monster Hunter Stories 3, a z innych gatunków, Resonance i nowa Kena.
"zbyt częste przerywanie rozgrywki cutscenkami, czasami dające wręcz wrażenie interaktywnego filmu;
dominujące korytarzowe, wręcz jednokierunkowe lokacje"
Hmmm ... Dopiero co widziałem na YT filmik o tym, że gry są za długie i za duże i że Ludzie chcą liniowych, filmowych gier, mam inne zdanie bo nadal najlepiej sprzedają się gry open world ale akurat te wady osobiście uznałbym za zalety.
Bardzo podoba mi się kamera umiejscowiona blisko bohaterki, lubię ten zabieg, wzmaga on imersję, jak w nowych God of War i Hellblade 2 i chciałbym takiej kamery w serii AC ;)
Black Flag Resynced wygląda ładnie ale odnoszę wrażenie, ze pod spodem działa silnik oryginalnej gry, gdyż ten tytuł jest bardzo zacofany, zwłaszcza gameplayowo: postaci Edwarda brakuje lekkości i zwinności Naoe, jest jakby klockowaty, ociężały, walka to tylko blok i kontra, dzięki której można zabić dwóch przeciwników naraz, nie stanowi ona żadnego wyzwania - brakuje mi umiejętności z nowych odsłon ale one tu nie są potrzebne, skoro po bloku jest zawsze kontra, która zawsze zabija przeciwnika a nawet dwóch. Pierwszy raz płynąc Kawką musimy udać się w konkretne miejsce, inaczej czeka nas desynchronizacja. Dla mnie, BF i Mirage pokazują, że nie powinno się już wracać do tych archaicznych rozwiązań gameplayowych.
Shadows to, moim zdaniem najbardziej dopracowany Asasyn w nowej formule, zbierający wszystko, co najlepsze od Origins:
Pierwszy raz w serii skradanie ma jakieś znaczenie i w ogóle jest ( przypomnę, że w oryginalnym BF nie można było nawet kucnąć a co dopiero się skradać ), można się skradać, czołgać, używać zbiorników wodnych, otoczenia, podwieszać się pod sufitem jak Batman, itp. Nigdy wcześniej skradanie nie grało tak dużej roli w tej serii.
Świetnie wypada podział na asasyna i samuraja - weźmy taką Valhallę, mamy tam Eivora, wielkiego, postawnego i ciężkozbrojnego wikinga, który jest jednocześnie świetnym wojownikiem jak i asasynem, co jest dla mnie niewiarygodne, w Shadows mamy najlepszego skrytobójcę w serii, Naoe, która świetnie się skrada i wspina ale nie jest wytrzymała w walce w zwarciu z wieloma przeciwnikami, Yasuke natomiast to czołg, który ma jednak problem ze wspinaczką, lina po której przejdzie Naoe pęka pod jego ciężarem a jego skok wiary wygląda jak upadek worka z ziemniakami, w końcu jest tu jakaś namiastka realizmu.
Z walką jest problem w każdej części, najpierw wrogowie czekali grzecznie na swoją kolej i wciskało się tylko kontrę, teraz atakują naraz, mamy do dyspozycji wiele umiejętności, finiszerów ale wrogowie to takie worki treningowe, brakuje mi agresji z ich strony i żeby mogli np. blokować i odbijać nasze ciosy - najlepsza walka była w Oreigins, gdzie było więcej starć 1 na 1, była tarcza a walka była bardziej soulsowa.
Świat gry jest bardzo dobrze wykonany, jest różnorodny i bogaty wizualnie, gdy tym czasem np. w grze Sony mamy bardzo pusty i płaski świat ze słabo zaludnionymi lokacjami, akcja nawet nie toczy się w Japonii a świat wygląda tak samo, jak ok. 400 lat temu w Tsushimie. W Shadows brakuje tylko trochę japońskiego art style, który w grach Sony jest bardziej widoczny ale tam oprawa jest stylizowana na japońską sztukę. Mimo to, świat w Shadows jest większy, ładniejszy, o wiele bardziej żywy, gęściej zaludniony, można się w nim poruszać w poziomie i w pionie, ponieważ gramy postacią, która porusza się po dachach, gdy tymczasem w grze Sony bohaterka jest przyklejona do podłoża, najlepiej poruszać się konno a wspinać można się tylko tam, gdzie pozwalają na to twórcy.
W Shadows samo poruszanie się Naoe jest tak dobrze zrobione, ze praktycznie nie używam konia i wszędzie chodzę z buta.
Jest to też najładniejszy AC w historii, całości dopełniają zmienne warunki pogodowe i zmiany pór roku.
Przeszkadza mi tylko, jak zwykle, zbyt oddalona kamera, postać jest za bardzo na środku ekranu, przez co imersja jest dużo mniejsza, chciałbym takiej kamery jak w Resonance: A Plague Tale Legacy, gdzie imersja jest bardzo duża, może jest na to jakiś mod? Lubię jak kamera jest blisko bohatera, jak w Resonance, God of War czy Hellblade II.
Moim zdaniem, widać, jak rozwinęła się ta seria od Black Flag, który jest tak uwielbiany przez graczy, dla mnie nawet w wersji remake jest on archaiczny w porównaniu do nowych odsłon, co pokazał też Mirage.
Nadal brakuje gry Kena: Scars of Kosmora, zapowiedziana w lutym na 2026 rok, mamy prawie wrzesień i nic, żadnej informacji o dacie premiery.
Czekam też na RAEV: Kingdom on the Distant Shores i IKUMA - The Frozen Compass.
Gra może się podobać lub nie, ale żeby od razu nienawidzić twórców danej gry? Polscy gracze to są w ogóle dziwni, bardzo roszczeniowi, nic im się nie podoba, nawet zanim gra jeszcze się ukaże i najchętniej wszystkich by zamknęli, zlikwidowali:
Sony - zuo
Microsoft - zuo
Bethesda - zuo
Obsidian - zuo
EA - zuo
BioWare - zuo
Ubisoft - zuo
Nintendo - zuo, głupie gry dla dzieci
Gry AA i Indie - zuo, a Polacy w g nie grają
Ogólnie, popkultura stała się zakładnikiem fanów, fandomów, graczy, itp. Obecnie popadamy ze skrajności w skrajność, seriale, filmy, gry, itp. mogą być albo crapem 0/10, albo doskonałością, 11/10, nie ma miejsca na po prostu dobre rzeczy. Może gry Ubi nie są wybitne ale są dobre, moją pierwszą oryginalną grą był PoP Piaski Czasu od Ubi i może dlatego lubię tę firmę i mam ich praktycznie wszystkie gry - zresztą, popatrzmy sobie na początki grania na PC: na pierwszym kompie miałem tylko Kurkę Wodną, wtedy, od 2002 roku grało się we wszystko, co było w kiosku Ruchu, co było na płycie w CD Acton, w Świecie Gier Komputerowych, w Playu, Clicku,itp. Kupowało się gry 5-7 na 10 bo one były tanie, wtedy Nikt sobie nie zawracał głowy tym, czy gra to crap czy nie, ważne, że było w co grać. Dzisiaj gracze mają promocje, wyprzedaże, darmowe gry na Epicu i mają po prostu za dużo w czterech literach od przesytu, kiedyś nie było tak łatwo, na PS One miałem jedną grę, którą wymieniałem na inną i nie miałem karty pamięci ;)
Co do Shadows, mam na liczniku ponad 120 godzin, gram teraz w remake Blasck Flag i nie mogę się przestawić, gdyż pod ładną grafiką widać archaiczne mechaniki, jak ociężałe poruszanie się, słaba walka, oparta tylko na bloku i kontrze, brak umiejętności podczas walki, brak lekkości i zwinności Naoe w poruszaniu się postaci Edwarda, itp. Choć osobiście chciałbym, żeby seria AC zamiast z Wiedźmina 3 czerpała z RDRII, Resonance ( świetna kamera za pleców bohaterki, co buduje imersję ) oraz niewydany jeszcze Blood Mesage. Ubi przynajmniej nie robi przez 13 lat kolejnego GTA lub przez 15 lat kolejnego TES, Wszyscy teraz rozpuszczają się nad GTA VI a to nadal jest taka sama gra, jak GTA V, tylko większa i ładniejsza, znowu gramy złolami, Rockstar nigdy nie robi gry o pozytywnym bohaterze, przełomem byłoby dla mnie, gdyby to gracz mógł zadecydować, czy bohater lub bohaterzy będą przestępcami, czy nie ale Rockstar takiego wyboru nie daje.
AC Black Flag Resynced - wielki sukces
Anno 117 Pax Romana - świetna gra
AC Shadows - najlepszy AC od czasu Origins
Star Wars Outlaws - najlepsza gra single player w świecie SW od lat
Rogue Prince of Persja i Prince of Persja The Lost Crown - świetne, nowe spojrzenie, wracające do korzeni serii
Avatar:Frontiers of Pandora - świetna gra, która łamie część schematów gier Ubi
AC Mirage - całkiem fajny powrót do korzeni, choć ja wolę nowe odsłony
Tne Crew Motorfest - bardzo udane wyścigi
Inni tworzą gry przez nawet przez 15 lat, tylko Ubisoft wydaje tyle różnorodnych tytułów i nie wszystkie z nich to kontynuacje.
Ludzie na prawdę myśleli, że na sześcioletnim sprzęcie gra graficznie przebije wszystkie inne gry i jeszcze będzie chodzić w 60 kl/s? ;)
Mam nadzieję, że nie zrobią z tego kolejnej, ponurej i ciemnej gry Dark Fantasy ... Obecnie na rynku nie ma praktycznie przygodowych gier akcji ze zręcznościową walką w klimacie High Fantasy, wszystkie gry w tym gatunku to RPG i Souls Like w klimacie Dark Fantasy, wszystko jest na jedno kopyto.
Liczę na datę premiery nowej Keny, choć to Sony i może będzie osobne wydarzenie na ten temat?
W tamtych czasach nie było internetu, nie było PS Store, były tylko gry na płytach i nie było nawet dysków twardych i bez karty pamięci sobie nie pograłeś. Nie wiem, czy posiadając firmę, chciałbyś utrzymywać coś, co jest nierentowne? Ostatnio był tu news, że w USA sprzedaż gier i programów na płytach jest najniższa od 40 lat, inne źródło podaje, że od czasu premiery PS4 sprzedaż gier na płytach w USA spadła o 90%, Sony to obecnie bardziej amerykańska firma niż japońska, stawiają bardziej na wielkie gry, typu God of War, Horizon, Spider Man, The Last of Us, niż na tytuły stricte japońskie, zmienił się rynek, zmienili się gracze i ich upodobania, zmienił się świat ;)
Przecież Sami pisaliście, że sprzedaż gier i programów na płytach jest w USA najniższa od 40 lat, inne dane mówią, że sprzedaż spadła o 90% w stosunku do czasów PS3 i PS4, co do filmów to np. Media Markt kilka lat temu zrezygnował ze sprzedaży filmów i muzyki na płytach, w Empiku, fizycznie też nie kupi się filmu, muzykę jeszcze tak ale to już nie to samo co jeszcze przed pandemią.
Jedyną inną grą może być nowa Kena, o ile wyjdzie w tym roku na co się nie zanosi, polska gra o wampirze to będzie kolejny DF, podobnie nowy Onimusha czy Phantom Blade Zero, taką odskocznią jest też przygodówka Dustfake a w lutym będzie Fable.
20 lat temu w moim mieście było z 20 wypożyczalni kaset VHS i DVD, dzisiejsze dzieci nie wiedzą, co to jest, teraz mają Netflix i inne serwisy VOD a film szybciej kupić na Amazonie w 4K z HDR.
Na YT padło już wytłumaczenie, że od czasów PS4, Sony to już bardziej firma amerykańska a nie japońska a w USA sprzedaż wydań pudełkowych spadła o 90%, płyty CD też się nie sprzedają, tylko pliki MP3, filmy na nośnikach fizycznych też, to obecnie produkty dla kolekcjonerów, podobnie jak winyle, które sprzedają się lepiej. W Polsce, duże sieci, jak MM kilka lat temu zrezygnowały ze sprzedaży płyt CD, DVD, Blu-Ray i 4K UHDBD, od 36 lat jestem fanem muzyku filmowej, najpierw kupowałem kasety MC, potem, od 1998 roku płyty CD, od 2017 soundtracki z nowych filmów nie wychodzą już na płytach, ewentualnie coś wyjdzie kilka miesięcy po premierze lub w Japonii, wszystko wychodzi cyfrowo w dniu premiery a jeszcze 10 lat temu na premierę była płyta w sklepach.
Gier w pudełkach nie kupuję bo cyfra jest wygodniejsza i przejdzie na kolejną konsole a wersje na płytach już nie. Na PC już nie mam nawet napędu od sześciu lat.
Ja wypaliłem dwa QD-OLEDy Sony Bravia XR A95L - tzn. pierwszy miał tzw. zablokowany pixel i mi go wymienili po czterech miesiącach ale przy okazji wypaliło mi się logo, zgar i pasek stacji informacyjnej, ale wtedy miałem jasność na 35%, za drugim razem dałem jasność na minimalną ale opcję luminacja szczytowa SDR dałem na wysoka, bo jestem osobą słabowidzącą i wypaliło mi się już tylko logo. Teraz wiem, że do stacji informacyjnych trzeba sobie ustawić osobny profil i wyłączyć tam wszystkie opcje związane z jasnością ale wcześniej o tym nie pomyślałem ;)
Osobiście najbardziej podoba mi się Straż Zasłony, jeśli chodzi o czysty gameplay bo fabuła jakoś mnie nie interesuje od samego początku.
Wadami są tu recykling lokacji i bardzo długie walki z bossami, czasami, jedna, długa walka prowadzi do kolejnej i jeszcze dłuższej ale przynajmniej nie jest to MMO jak Inkwizycja ;)
Tylko pierwsza część była hardcorowa bo była zrobiona na staroświeckim silniku i na siłę próbowała być mrocznym Fantasy, dwójka nie była już tak trudna i taka mroczna, trójka to było w istocie MMO, czwórka podoba mi się najbardziej jeśli idzie o gameplay bo fabuła jakoś nigdy mnie nie absorbowała, Patrz, pierwsza część a ja nie przepadam za Dark Fantasy ;)
Jaki czwarty film?
Aladyn jest tylko jeden a to Coś powstałe na VHS jest, moim zdaniem niekanoniczne i się nie liczy.
Skoro 90% sprzedaży gier Rockstar to cyfra to chyba gracze sami zdecydowali? Nikt już nie płacze o to, że nie ma wypożyczalni kaset video, nawet sprzedaż Blu-Ray i 4K UHDBD siadła bo teraz są serwisy VOD a film można też sobie kupić na Amazonie, postępu i zmian nie zatrzymasz.
Ja od dziesięciu lat nie kupuje pudełek na PC, od 6 lat nie mam napędu optycznego a z pudełek na konsolach zrezygnowałem podczas pandemii, mam tylko 10 gier na PS5 i drugie tyle na Nintendo Switch 1 i 2, cała reszta to cyfra, na XSX mam, chyba ze cztery pudełka, głównie jeszcze z XO.
Cyfra jest bezpieczniejsza bo o ile PS5 jest kompatybilne z grami z PS4 i nie trzeba było sprzedawać kolekcji gier to PS6 prawdopodobnie nie będzie posiadać napędu, więc nie zagram już w pudełkowe wydania gier z PS4 i PS5 a w cyfrowe, zagram, więc żałuję, że mam 10 gier w pudełku na PS5.
Co do rynku używek to u mnie ok. trzy lata temu zlikwidowali Game4You, więc nie ma nawet motywacji, żeby kupować używki.
Odpaliłem sobie Odyssey od początku na XSX w ramach XGP ( na PC mam z pół gry za sobą ale dawno nie grałem i nie mam miejsca na dysku ) i, masakra, jak ciężko się w to gra, zwłaszcza na zerowym poziomie i bez skili ... Valhalla czy Shadows nie mają tak ciężkiego startu, albo ja tak bardzo wyszedłem z wpraw i zapomniałem, jak się w to gra ;) Ogólnie, najbardziej w tej serii denerwuje mnie walka, przeciwnik albo atakuje, albo przyjmuje ciosy jak worek treningowy, nie robi żadnego bloku, nasz bohater też nie ma opcji bloku, co jest już w innych częściach, tutaj jest tylko odskok, który na chwilę spowalnia czas ale wolałbym jakiś miks współczesnej walki i tego bloku i kontry z nowego Black Flag ale żeby przeciwnik też mógł blokować.
Disney+ działa u mnie ok a np. fizyczna wersja "Indiana Jones i Artefakt Przeznaczenia" na płycie BD i na odtwarzaczu 4K od Sony działa gorzej niż film z D+, nie wiem w czym jest problem.
Sprzedając PS3 musiałem sprzedać wszystkie gry bo PS4 ich nie obsługiwało, sprzedając PS4 mogłem zachować kolekcje bo PS5 jest kompatybilne z poprzednią generacją ale PS6 prawdopodobnie wyjdzie bez napędu optycznego, więc co z kolekcją gier z PS4 i z PS5?
Min. dlatego od 3020 roku i od nastania pandemii przerzuciłem się głównie na cyfrę, na PS4 w pudełku kupiłem tylko Nioh 2 i EK FF VII a na PS5 mam tylko 10 gier w pudełku, reszta to cyfra - ciekawe, jak Sony zadośćuczyni Tym, którzy mają gry na płytach z PS4 i z PS5 i będą chcieli grać w nie na PS6? Moim zdaniem, przy zakupie każdej gry w pudełku powinna być dodawana cyfrowa kopia na PS Store.
Co to jest DHR10? ;)
W Polsce nadal jest Dolby Vision o ile mnie pamięć nie myli? Tylko nowej trylogii Star Wars nie ma u nas w rozdzielczości 4K z HDR, tam są jakieś problemy prawne i to też trwa już lata.
Dwoje bohaterów w Shadows to bardzo dobry pomysł, ponieważ w końcu nie mamy przekokszonego głównego bohatera, jak w Valhalli, gdzie Eivor jest jednocześnie wielkim, zwalistym i silnym wojownikiem, wikingiem, oraz zwinnym i szybkim asasynem, co jest niewiarygodnie i dla mnie właśnie burzy imersję gry, gdyż jest to bohater niewiarygodny nawet jak na grę SF. W Shadows to Naoe jest tym zwinnym, szybkim asasynem ale nie jest zbyt dobra w otwartej walce, natomiast Yasuke to istny czołg ale nie radzi sobie ze wspinaczką i akrobacją, np. lina po której przejdzie Naoe pęka pod Jego ciężarem a z wysokości spada z gracją worka z ziemniakami ;)
Fabuła jest dla mnie typowa dla tej serii i Odyssey, dla mnie też się niczym szczególnym nie wyróżnia, Shadows nie zawiera też elementów Fantasy i mitologicznych i nie zmusza graczy, np. do odwiedzin w Asgardzie, co jest najsłabszym elementem Valhalli, choć w Odyssei elementy Mitologiczne są bardziej naturalne i lepiej rozwiązane.
Shadows ma świetnie wykreowany świat, fabuła jest ciekawa, bo mamy dwoje różnych bohaterów, którzy inaczej patrzą na świat ale i świat patrzy na Nich inaczej, szczególnie na Yasuke, który jest obcy w Japonii. Bardzo fajne są retrospekcje bohaterów, szkoda tylko, że jest tego tak mało, fajna jest misja z ceremonią parzenia herbaty albo ta z duchem zamordowanego mnicha, misje towarzyszy też są fajne, np. tego chłopca, szkoda tylko, że zmarnowano wątek Ody bo szybko zginął. Aha, klimat robi też świetny japoński dubbing.
Trójka pokazuje świat z perspektywy Templariusza i fabuła nie jest już taka czarno biała + pół Indianin jako główny bohater i świetny klimat początków USA oraz najwięcej zmian w serii/
Unity znowu zahacza o świat Templariuszy ze względu na miłość Arno, poza tym był to pierwszy i jedyny do czasu Shadows AC nowej generacji
Origins ma bardzo fajnie napisanych bohaterów, tylko tej pustyni trochę za dużo ;)
Shadows jest, dla mnie, całościowo najlepszą odsłoną AC w tej nowej formule i nie chodzi tu o fabułę tylko o wszystkie składowe, to takie opus magnum tej serii.
Valhallę też bardzo lubię ale męczy mnie Asgard, wolę te misje Oswalda ;) Poza tym, bardzo lubię Średniowieczną Anglię, Robin Hood to mój ulubiony bohater :P
Ja jeszcze nie skończyłem Shadows, nie mówiąc o Black Flag ale ta nowa odsłona mnie ciekawi, choć chciałbym jednak duży dodatek do Shadows, a nie tylko wyspę, która już jest na mapie świata.
Przecież ta trylogia jest bardzo niespójna:
Dragon Age Początek - pseudo Dark Fantasy z przestarzałą oprawą graficzną i z walką turową
Dragon Age II - Znacznie mniejsza gra, skupiona na jednym mieście i okolicach, walka jest, chyba w czasie rzeczywistym
Dragon Age Inkwizycja - MMO pod płaszczykiem gry dla jednego gracza
Fabuła mnie nie zajmuje, nie śledziłem jej od początku, dla mnie, jeśli idzie o czysty gameplay najlepsza jest hejtowana przez wszystkich Straż Zasłony - jedyne co mogliby zrobić to kompletny remaster pierwszej części.
"Wszystkie produkcje można kupić w aplikacji Xbox na PC, ale są one również dostępne bez dodatkowych opłat dla abonentów każdego wariantu Game Passa."
W XGP Ultimate na PC tego nie ma, przynajmniej w nowo dodanych tytułach, może trzeba szukać gdzie indziej?
Ja mam prawie 48 lat i w gry z serii AC gram od 2008 roku, czyli od premiery pierwszej części na PC, więc to nie tak, że starsi gracze nie grają w gry Ubi.
Postacie w Shadows są ok, Naoe to dla mnie najlepszy skrytobójca w całej serii, gdyż posiada najlepszy system skradania i poruszania się. Bardzo dobrze, że rozdzielili asasyna i wojownika na Naoe i Yasuke, gdyż np. taki Eivor w AC Valhalla był jednocześnie świetnym wojownikiem, wikingiem, jak i zwinnym asasynem, co było kuriozalne i komiczne. Bohaterowie nie są też tak bucowaci i niesympatyczni, jak Ezio, Edward czy już w ogóle, Desmond. Parkur, skradanie się, ogólnie, sposób i lekkość poruszania się Naoe bardzo mi się spodobały - w Ghost of Yotei poruszałem się głównie konno, gdyż chodzenie na piechotę jest tam mało intuicyjne a skok praktycznie nie istnieje, w Shadows chodzę tylko "z buta", tak bardzo podoba mi się sposób poruszania się Naoe.
Skradanie jest najlepsze w całej serii ( przypomnę, że w zachwalanym Black Flag pierwotnie nie dało się nawet kucnąć poza krzakami i było tylko gwizdnięcie do zwabienia wroga ), jest tu kucanie, czołganie się, pływanie w wodzie, gaszenie źródeł światła i niszczenie elementów otoczenia, np. zimą, oraz zwisanie z sufitu niczym Batman, czego chcieć więcej? To NIGDY nie była skradanka, tylko gra akcji, w jedynce zabijało się cel i uciekało się, żeby się schować ale grałem 18 lat temu i mogę nie pamiętać wszystkiego.
Przede wszystkim w tej grze bardzo fajnie się przebywa, chodzi po nim, podziwia i odkrywa, odwiedza punkty widokowe - świat nie jest plaski i pusty jak w grze od Sony, jest szczegółowy, wertykalny, skondensowany ale jest też wiele pustych obszarów, gdzie można podziwiać piękno przyrody Japonii.
Do tego gra jest pozbawiona elementów Fantasy, takiej Valhalli jeszcze nie ukończyłem bo wymagane jest zaliczenie misji w Asgardzie, które są dla mnie nudne, tutaj skupiono się tylko na historycznym aspekcie, bez bogów i innych fantazyjnych stworzeń.
Ja jednak przechodząc do nowego Black Flaga poczułem lekki dyskomfort - brakuje mi umiejętności specjalnych podczas walki, przez co sama walka jest monotonna: blok - kontra - powtórz, i tak w kółko. Brakuje mi też lekkości w poruszaniu się Naoe, Edward jest dla mnie niezgrabny i ociężały.
Gra to nie książka ani film, fabuła, dialogi to tylko pretekst dla gameplayu i czystej akcji, chyba Nikt nie gra w AC dla dialogów?
Jestem osobą słabowidzącą, widzę tylko jednym okiem w 50%, więc jeśli gra nie ma dubbingu to dialogi i tak czytam piąte przez dziesiąte, dla mnie liczy się sam gameplay.
Płyty też są nietrwałe, mogą ulec uszkodzeniu, porysowaniu a po kilkunastu latach mogą się nawet nie dać odczytać - najgorzej było na CD, gdy dana gra wychodziła np. na czterech płytach CD i jedna z nich była walnięta, więc nie dało się zainstalować całej gry + CD Key, który mógł się zgubić.
https://starwars.pl/2024/08/star-wars-outlaws-recenzja-gry/
87% ogólnie i 100% za spójność uniwersum.
Avatar jest bardzo dobrą grą a dodatek z grudnia jest uważany za świetny.
Star Wars Outlaws u fanów SW ma ocenę 90 / 100, idealnie oddaje klimat oryginalnej trylogii, ma fajną fabułę, klimat heist movie i przygodowe misje, których brakuje w innych grach.
AC Shadows to najlepszy asasyn od lat z najlepszym skradaniem się i z najlepszym skrytobójcą w serii, czyli Naoe, tylko Origins jest lepszy pod kątem czysto fabularnym.
Crew Motorfest
Assassin's Creed Mirage
Avatar;Frontiers from Pandora
Prince of Persia The Lost Crown
The Rogue Prince of Persia
Beyond Good and Evil - 20th Anniversary Edition
Star Wars Outlaws
Assassin's Creed Shadows
Anno 117:Pax Romana
Wszystko to dobre lub bardzo dobre gry, wszystkie z nich posiadam, Nikt nie wydaje tylu gier, tu w ciągu trzech lat dostaliśmy też dwie nowe marki, czyli Avatar i Outlaws.
Steam nie jest wiarygodnym źródłem popularności danej gry, ponieważ PC odpowiada za 20 - 30% sprzedaży na rynku gier, większość generują konsole oraz gry mobilne. Ponoć graczy grających na PC też jest znacznie mniej niż tych konsolowych i to pomimo, że obecna generacja sprzedaje się gorzej niż poprzednia.Steam nie jest też docelową bazą dla gier Ubisoftu, jest nią Ubisoft Connect, ja ich gry kupuję tylko tam, nie na Steam i nie na konsoli, więc ocenianie sprzedaży Shadows czy Black Flag tylko po wynikach ze Steam nie jest wiarygodne i uczciwe.
Popularność Black Flag wynika z tego, że nie ma dobrych gier o piratach.
Przecież te stroje to czyste SF, które wybija z imersji, nie wiem, Komu to jest potrzebne?
Zresztą, Capcom sprzedaje tego od groma przy okazji każdej gry a sklep był już w oryginalnym BF:
" w oryginalnym Assassin's Creed IV: Black Flag znajdował się bezpośredni sklep wewnątrz gry. Pozwalał on graczom na przeglądanie i kupowanie dodatków takich jak fabularne rozszerzenie Freedom Cry (Krzyk Wolności) oraz pakiety kosmetyczne."
"Po premierze gra doczekała się kilku dodatków do pobrania. Dodatki Blackbeard’s Wrath (wydany 11 września 2013 roku) oraz Guild of Rogues (11 lutego 2014) dodają do trybu wieloosobowego po trzy nowe postacie, w które może się wcielić gracz. Dodatki Death Vessel Pack, Kraken Ship Pack oraz Crusader & Florentine Pack zawierają elementy kosmetyczne zarówno do Kawki, jak i do Edwarda[e]. Illustrious Pirates (7 stycznia 2014 dodaje do gry trzy nowe misje w grze jednoosobowej, a także liczne dodatki kosmetyczne i bronie dla Kawki i Kenwaya. Dodatek Aveline zawiera trzy zadania, podczas których gracz steruje Aveline de Grandpré, protagonistką Assassin’s Creed III: Liberation. Misje te nie są powiązane bezpośrednio z Black Flag. Początkowo były one ekskluzywne dla posiadaczy PlayStation 3 oraz PlayStation 4, później pojawiły się one też na komputery osobiste oraz na Switcha."
Moim zdaniem, mierzenie popularności gier Ubi tylko za pomocą Steama mija się z celem, ponieważ część graczy gra na ich launcherze, na Epicu lub na konsolach, ja sam kupuję ich gry tylko w ich sklepie i zawsze mam zniżkę ok. 50 zł, więc za nowego BF dałem 199 zł a na Steam mam tylko Anno 1080 wraz ze wszystkimi DLC ale wszystkie gry mam na Ubisoft Connect.
Pograłem 40 minut i jest ok ale ja nie byłem fanem BF na premierę i nie jestem fanem powrotów do starej formuły, jak Mirage i Black Flag, właśnie - przede wszystkim, postać porusza się jakoś niezgrabnie i ociężale, nie ma tej lekkości i zwinności znanej z rozgrywki Naoe, w walce brakuje umiejętności specjalnych znanych z odsłon RPG i jest ona dosyć monotonna - blok i kontra i tak w kółko.
Wizualnie jest bardzo ładnie na pierwszym planie, RT robi robotę ale jak się wejdzie na punkt widokowy w Hawanie to poza miastem widać słabo oteksturowane środowisko, wydaje mi się, że tu mogą działać dwa silniki, stary i nałożony nań nowy, tak jak w Oblivionie sprzed roku.
Shadows ma na Steamie w większości pozytywne, tylko teraz doszły mieszane, pewnie od fanboyów Black Flag ;)
Na YT jest filmik, który zbiera wrażenia z recenzji i ponoć tak kolorowo nie jest, gdyż o ile przez pierwsze kilka godzin jest zachwyt to później widać, że gmeplay to pętla, gdyż 80% rozgrywki to pływanie okrętem i bitwy morskie i ... tak w kółko. Nawet dodany nowy rozdział na ok. sześć godzin to więcej pływania i bitew morskich ;) Za mało jest tu "asasyna w asasynie" czyli rozgrywki typowej dla poprzednich części. Walka to głównie kontra i kontratak i powtórz i tak w kółko, nowe odsłony mają zdolności specjalne przez co walka nie jest monotonna, tutaj tego nie ma.
W ogóle, hipokryzja polega na tym, ze praktycznie każda nowa odsłona AC posiada te same wady to gry się sprzedawały a cały hejt padł akurat na Shadows bo, wiadomo; "kobieta i Murzyn" ;)
- Każda gra z serii jest monotonna i powtarzalna, ponieważ otwarty świat trzeba czymś wypełnić a gameplay nie może się zmieniać co 30 minut.
- W każdej części poza Origins fabuła jest taka se i stanowi raczej pretekst dla rozgrywki.
- W każdej części walczymy, wybijamy obozy, posterunki, zamki, warownie, aktywując po drodze punkty synchronizacji, punkty widokowe i szybką podróż.
- Od Odyssey w serii mamy istną Diabloizację, gdyż kolorowego sprzętu jest tyle, że mieni się w oczach ;)
- We wszystkich częściach mamy poziomy regionów i skalowanie się przeciwników.
Wolałbym jednak, żeby był to remake robiony od podstaw i oparty na nowej, RPG owej formule:
Nudna walka, oparta głównie o kontrę i pozbawiona umiejętności specjalnych
Powtarzalny gameplay, oparty głównie na pływaniu okrętem i na bitwach morskich
Za mało "asasyna w asasynie' i aktywności typowych dla skrytobójcy
Za dużo wody i za mało lądu
Za mało ciekawych aktywności pobocznych, bo samo łapanie szant ciekawe nie jest
Niestety, gra, choć ładna jest zbyt oldschoolowa, podobnie jak Mirage + nigdy nie lubiłem bucowatego Edwarda, ale że jestem fanem serii od pierwszej części to już czeka na dysku ;) Niemniej, Shadows podoba mi się o wiele bardziej.
Jak rozumiem, wszystkie ich gry znikają z biblioteki Xbox Game Pass?
Psychonauts 2
South of Midnight
Hellblade: Senua's Sacrifice
Hellblade II Senua's Saga
Akurat system walki to najgorsza rzecz w tej grze i nie chodzi tylko o turową walkę ale o elementy zręcznościowe podczas tej walki, jak parowanie, blok czy przeskok i wszystko jest rytmiczne i trudne dla Kogoś, Kto nie ma za grosz refleksu, jak ja ;)
Wolę takie gry z walką w czasie rzeczywistym, jak np. Neverwinter Nights :P
Co do tematu to nie widzę tu problemu, inaczej to wygląda na ekranie smartfona a inaczej na ekranie monitora, tv czy w kinie i ogólnie nie oglądam zwiastunów na komórce ;)
Cóż, nie kupuję już pudełek od lat, z wyjątkami.
Na PS5 mam 13 gier w pudełku, reszta to cyfra.
Na Xbox Series X gram tylko gry z XGP.
Na Nintendo Switch/2 mam 11 gier w pudełku, cała reszta to cyfra
Na PC nie kupuję pudełek od ok. 10 lat a od pięciu nie mam napędu optycznego.
Cyfra jest szybsza i wygodniejsza, nie trzeba iść do sklepu i żonglować płytami, jeśli chce się grać w coś innego, cena za cyfrę jest wyższa bo to stałe 340 zł za nowość, z drugiej strony od kilku lat nie ma u mnie sklepów typu Game4You, co jeszcze bardziej zniechęca do pudełek.
Na PC jest najgorzej bo często pudełko zawiera tylko kod do pobrania gry z sieci, era bogatych wydań z instrukcjami, poradnikami, mapami, itp. skończyła się jakieś 15 lat temu, pewnie nowe konsole nie będą już posiadać napędu optycznego i ciekawe, jak Sony rozwiąże problem wstecznej kompatybilności biblioteki gier z PS4 i PS5 na płytach? Czy dadzą cyfrowe kopie gier, które posiadamy i w jaki sposób trzeba będzie udowodnić posiadanie danej gry?
Co do pudełek to z 15 lat temu byłem ich orędownikiem ale teraz nie mam już fizycznie miejsca: 27 półek z komiksami, 12 z książkami, 9 z płytami CD, 4 z płytami Blu-Ray i 4K UHDBD i na gry nie ma już miejsca.
Ja nigdy nie gram w trybie wydajności, tylko jakości a mniej fps mi nie przeszkadza, grało się na PS3 i na PS4 w 30 fps ;)
Na premierę Black Flag był dla mnie najsłabszą odsłoną AC:
- Za dużo wody i pływania, za mało lądu
- Za mało "asasyna w asasynie"
- Bucowaty i niesympatyczny bohater
- Nieciekawe mechaniki, jak synchronizacja i wszędobylskie zbieractwo
- Szczątkowe skradanie, w grze nie dało się nawet kucać
To byłaby świetna gra o piratach, gdyby się po prostu nazywała Black Flag ale słaby Assassin's Creed. Remake na pewno będzie lepszy, niemniej, porównując oryginalnego BF do Shadows to najnowsza odsłona wygrywa na wielu polach:
- Najlepsza skrytobójca w całej serii w osobie Naoe
- Najlepszy system skradania się
- Najlepsza oprawa graficzna, zmienne warunki pogodowe i pory roku
- Bardzo ładny i dobrze zaprojektowany świat
- Świat gry jest zwarty, bogaty, wertykalny i szczegółowy
- Moim zdaniem, ciekawi i uzupełniający się bohaterowie
- Ciekawe spojrzenie na ówczesną Japonię z perspektywy obcokrajowca
Mozna sobie jeszcze skonfrontować Shadows z Ghost of Yotei, gdzie gra Sony jest lepsza od strony fabularnej i systemu walki ale cierpi na parę mankamentów i wygląda trochę tak, jakby nic się nie zmieniło od czasu Ghost of Tsushima.
The Last of Us Part I i II, Marvels Spider Man 1 i 2, Horizon Zero Dawn / Forbriden West, God of War / Ragnarok - to wszystko są gry akcji, część z otwartym światem, więc to nie prawda, że są to interaktywne filmy, gracz ma dużą swobodę i jest na prawdę sporo akcji, niektóre gry są fabularnie trochę liniowe ( GoW i TLoU ) ale nadal nie można powiedzieć, że to samograje.
Poza tym, co można jeszcze zmienić w serii AC, gdy sama podstawa gry wprowadzona jeszcze w 2007 roku jest dobra do tej pory?
Jedyna zmiana to gra całkowicie liniowa ale czy to pasuje do gry skrytobójcą?
South of Midnight, Keeper, Hellblade II:Senuas Saga nawet Avowed to są dobre gry ale gracze mają już za dużo w czterech literach i chcieliby 10 premier AAA co tydzień w Game Passie, ile to czytam marudzeń na to, że w XGP są jakieś gry AA i Indyki na premierę a przecież "Polacy w g nie grają" ;) Różnorodność się dla graczy nie liczy, tylko wielkie marki i multiplayer, więc nawet słaby CoD zarabia miliardy a w mniejsze i bardziej artystyczne gry Nikt nie chce grać.
Ja tam siedzę na Firefoxie chyba od ok. 16 lat i jest mi dobrze ale ten Brave może być dobry jako dodatkowa przeglądarka.
Ja tam zawiedziony nie jestem, gdyż jest to najlepszy AC od lat, przynajmniej w tej nowej formule - fabularnie najlepsze jest Odyssey ale całościowo wygrywa Shadows: najlepszy asasyn w serii, najlepsze skradanie się w serii i najlepsza oprawa graficzna.
Trochę śmiesznie wyglądają bohaterowie z XVII Japonii w pirackich strojach ;)
Jestem rozczarowany faktem, że gra nie doczekała się żadnego dużego dodatku, poza tym dodawanym do pre orderów z nową, acz niewielką wyspą - przypomnę, że Valhalla dostała trzy duże rozszerzenia i jedno darmowe ( choć trzecie z tych dużych to w zasadzie inna gra ) a tu też był duży potencjał na rozszerzenia.
Akurat AC Shadows mało znacznie lepsze animacje postaci, przynajmniej w przerywnikach filmowych, niż Valhalla czy Mirage, tam to była tragedia.
Minęło 25 lat i gra jest po prostu archaiczna jak na dzisiejsze standardy, obecnie gry są znacznie bardziej dynamiczne niż kiedyś i jeśli przeszkadza to mnie, osobie przed pięćdziesiątką to co powie dzisiejszy gracz? Czy gra powstała tylko dla turbo fanów Gothica i nie chce dotrzeć do większego grona odbiorców?
Pierwsze demo wyszło chyba ze cztery lata temu i wyglądało znacznie lepiej, niż finalna wersja gry: efekty świetlne, cząsteczkowe, ogień, oświetlenie, ciemność w nocy, itp. Finalna gra jest taka trochę szarobura i nie posiada współczesnych rozwiązań graficznych - poza tym, może sama formuła jest nie dla mnie, bo gry Piranii były bardzo przegadane a dialogi były zwykle tak toporne, jakby je pisał pięciolatek ;) Nie zapomnę, jak po ok. godzinie lub dwóch w pierwszym Elexie jakiś Gość chciał mi opowiadać historię swojej osady czy tam obozu 50 lub 100 lat wstecz, ekspozycja straszliwa.
Graficznie w tym demie też było znacznie lepiej, były lepsze efekty świetlne, np. pochodni, ognia, itp. Ja akurat lubię takie graficzne efekciarstwo ;) Szkoda, że demo wywaliło ze Steama, choć miałem je przypisane do konta i dostałem jeszcze, chyba za zakup G3 I Zmierzchu Bogów.
Cóż, robiąc remake gry sprzed prawie 30 lat można było pójść na pewien kompromis i zrobić to tak, że będą współczesne rozwiązania, jak minimapa, znaczniki na mapie, itp. ale Kto chce, może to sobie wyłączyć w opcjach gry i tyle, a tak widziałem już narzekania Ludzi, którzy w oryginał nie grali i odbili się od gry przez pierwsze dwie, trzy godziny i gra poszła na handel ;)
Po drugie, będę kontrowersyjny ale mi bardziej podobało się to pierwsze demo, podobała mi się tamta oprawa graficzna i system walki oraz początek gry, gdzie trzeba było uciekać bodajże z kopalni? Ten początek był znacznie bardziej dynamiczny i ciekawszy od tego, co mamy w finalnej wersji.
Ja najbardziej chciałbym zobaczyć remake trójki, bo to mój ulubiony Gothic i to pomimo wad i masy błędów.
Wszystko ok, poza tymi naleciałościami z Dark Souls ...
Szkoda, że nigdy nie powstała kontynuacja lub chociaż porządny remake oryginału.
Od Assassina to ten zwiastun odstaje i to na każdym polu i wygląda trochę tak, jakby chcieli zrobić konkurencje dla Xexe, tylko nieudolnie ;)
Ciekawe, na jakim silniku będzie ta gra w świecie Tolkiena i kiedy się ukaże, skoro jest dopiero w pre produkcji? Gdzieś w 2032 roku?
No tak ale Ubisoft też potrafi pracować nad kilkoma grami na raz, ma trzy lub nawet cztery autorskie silniki, nie rozumiem tylko, dlaczego takie problemy sprawiają im remaki? Najpierw Prince a teraz, ponoć Splinter Cell. Beyond God and Evil 2 też zawisnął w developerskim piekiełku i nie wiadomo co dalej a mając tylu Ludzi to już dawno powinni to wydać.
Ja nie lubię tej sterylności, min. wnętrz Imperialnych baz, pojazdów, itp. np. w "Przebudzeniu Mocy" mamy podobny styl Najwyższego Porządku ale zmienia się sposób filmowania, kadrowania, operowania światłem, itp. Niby to samo a można to pokazać lepiej, ciekawiej i nie tak bezpośrednio.
"Czy ktoś może wreszcie wyciągnąć Gwiezdne wojny z nędzy? To chory popkulturowy mutant, który w niczym nie przypomina tej pełnej energii baśni, jaką George Lucas objawił światu w 1977 roku. […] Czas ostatecznie uśmiercić Gwiezdne wojny. […]"
Dla mnie, oryginalna trylogia z lat 1977 - 1980 mocno się już zestarzała, zwłaszcza wizualnie, lubię ją ale nie lubię już do niej wracać tak, jak robią to ortodoksyjni fani uniwersum Star Wars. Gwiezdne Wojny to zawsze była bajka dla dużych dzieci, dobitnie świadczy o tym chociażby los Dartha Maula, który został przecięty na pół i spadł do szybu a jednak nie zginął i przeżył ok. 30 lat, gdy tym czasem, przebity Qui Gon zginął prawie na miejscu.
Ja jestem wzrokowcem i do mnie, bardziej przemawiają współczesne filmy i seriale z tego uniwersum, które nie są już kinem niezależnym i niskobudżetowym ze sterylną scenografią i z komiksową fabułą, dlatego, dla mnie, obecnie jest najlepszy moment w historii marki, gdyż Każdy może znaleźć sobie coś dla siebie spośród komiksów, książek, seriali i filmów i na pewno nie zgadzam się z cytatem, że czas uśmiercić Gwiezdne Wojny, jestem fanem od 30 lat i nadal dobrze się bawię, śledząc to uniwersum.
Cóż, posiadacze PS4 / PS5 kupowali i kupują gry Sony na premierę, Pecetowcy wolą poczekać na wyprzedaż, skoro gra i tak jest już nie świeża i stąd pewnie niższa sprzedaż na PC niż na konsoli, żeby sprawdzić siłę danej marki należałoby wydać grę jednocześnie na PS5 i na PC.
Gdyby elementy otoczenia, w tym świątynie w AC Shadows były niezniszczalne to byłby płacz, że gra jest nierealistyczna i nie przystaje do dzisiejszych standardów, więc i tak byłby płacz i nie dałoby się zadowolić wszystkich a efekt końcowy wyglądałby dziwnie, jak gra z lat 90.tych. Poza tym, dlaczego to Japonia ma być uprzywilejowana i traktowana inaczej? W AC Valhalla jako wiking i asasyn palimy katolickie klasztory i mordujemy księży i mnichów, niszcząc dom Boży i jakoś Watykan nie wjechał na sygnale do siedziby Ubisoftu ;)
Denuvo rozumiem ale dostępność do internetu?
Teraz praktycznie Każdy ma internet, nawet na smartfonie i nie trzeba już szukać aktualizacji do gry na płycie dołączonej do czasopisma, dla mnie, dostęp do internetu to postęp, nie wada.
Niestety ale gra nie wygląda na razie zachęcająco: oprawa graficzna jest przeciętna i nie usprawiedliwia tego RTX 4080 do 1440p, wygląda to nawet gorzej niż Wiedźmin 2 z 2011 roku, brakuje klimatu i całość wypada tak ... nijako? Stareńki już Wampyr miał więcej klimatu + walka bez broni jako wampir jest dziwna i wybija mnie z imersji + wysoka cena i premiera razem z Marvel's Wolverine i Phantom Blade Zero.
Jakie opóźnienie, skoro nie ma jeszcze żadnej, nawet przybliżonej daty premiery?
Ma Ktoś problemy techniczne z tą grą na PC?
Prze pierwsze trzy dni było ok, gra chodziła aż miło, wczoraj, po włączeniu gry od 1 do 3 fps w menu gry i w samej grze, ciężko było nawet zamknąć grę - sprawdzenie spójności plików, restart Steam i PC i nic, pobrałem nowe sterowniki Nvidii z 16 kwietnia i trochę się poprawiło, w menu jest już ok ale w samej grze, głównie podczas walki są duże spadki płynności, od 130 do 20 fps, gra ma przycięcia a jak w opcjach graficznych wyłączy się generator klatek to gra wysypuje się do pulpitu z komunikatem o nieoczekiwanym zamknięciu programu ...
Ja, pomimo wad, lubię tej film, przede wszystkim za jego przygodowy klimat, trochę nawiązujący do "Nowej Nadziei", gdyż tutaj przez długi czas Rey, Finn i Poe działają razem a w filmowych Gwiezdnych Wojnach bohaterowie są często rozdzielani na dwie lub trzy grupy.
Powrót Palpiego był trochę z tyłka ale był on też racjonalny zważywszy na EU, gdzie Imperator też powrócił jako klon, więc nie było to nic nowego, mi tylko przeszkadza śmierć Bena Solo / Kylo Rena, gdyż filmy nigdy nie złamały tego schematu, że nawrócony Jedi MUSI zginąć a w komiksach i książkach są inne rozwiązania = przez całą trylogię nie dostaliśmy ani jednej, wspólnej sceny Luke'a, Hana i Lei + przynajmniej dwoje z nich mogło przeżyć.
Czyli, co? Wróci durna synchronizacja, dzięki której będzie trzeba powtarzać całość od nowa, jeśli zostaniemy odkryci a mapa będzie zawalona stronami, nutkami, piórkami, itp.?
W ub. roku wróciłem do Black Flag i gra jest zbyt archaiczna jak na dzisiejsze czasy i wolałbym, żeby zostało to zmienione + Mirage to najsłabszy AC ostatnich lat, nie ma już powrotu do tego, co było.
Czyli AC Shadows nie jest tak dużą grą, skoro ja w 120 godzin odkryłem całą mapę, wszystkie punkty widokowe ;)
Sorry, ale nie chciałoby mi się siedzieć 140 godzin w startowej lokacji, jeśli twórcy gry tego chcieli to mogli zrobić podział na akty.
Przede wszystkim, ma fabułę, cel i ciekawych bohaterów, po drugie, gry z serii AC nigdy nie posiadały niespójnych i źle skonstruowanych mechanik i przekombinowanego sterowania, gdyż tu większość mechanik funkcjonuje już od pierwszej części, np. parkur i skok wiary.
Shadows ma też spójny i wiarygodny świat przedstawiony, w którym nie ma elementów niepasujących do tego świata, nie ma już ani fabuły we współczesności, ani wątków Fantasy, jak np. Asgard w Valhalli. W CD mamy mix Fantasy i SF przez co świat nie jest wewnętrznie spójny i wiarygodny. Crimson Desert ma ładną oprawę graficzną, aczkolwiek świat sprawia wrażenie plastikowego i sterylnego, dla mnie, graficznie Shadows to ładniejsza gra, świat jest o wiele bardziej wiarygodny także od strony graficznej, nie ma też problemów z oświetleniem i gliczy graficznych, poza tymi, które u mnie wynikały z używania Frame Generation.
Crimson Desert to fajna gra, sam ją kupiłem bo lubię duże i ładne otwarte światy ale jest to gra od początku tworzona jako MMO i przerobienie jej na single player tego nie zmienia, gdyż mechaniki, menu, interfejs, itp. są nadal pod grę MMO, do tego, fabuła nie jest zbyt ciekawa i zajmująca a główny bohater, choć ma imię to nie ma charakteru i osobowości, jest jak przeźroczysta kartka papieru.
Jakie wypalenie, skoro gier z otwartym światem jest coraz mniej?
W tym roku na razie jest to Crimson Desert, w ub. roku było AC Shadows i Ghost of Yotei, który nie miał jednak jednego, otwartego świata, tylko huby, w 2024 to nie pamiętam ale w ostatnich latach był jeszcze Hogwarts Legacy, Atlas Fallen czy Forspoken, więc nie ma tego tak dużo, o wiele więcej jest Soulslikeów niż gier open world.
Do tego mamy tak cudowne questy, jak: ściąganie kota z dachu, czyszczenie komina, przenoszenie worków, wbijanie palików, podnoszenie i stawianie sztandaru czy gotowanie rosołu ;) Jestem w trzecim rozdziale i nadal można się kręcić tylko wokół startowego miasteczka, mogli już to podzielić na akty jak w pierwszym i drugim Wiedźminie, zamiast dawać ułudę swobody.
W Asasynach jest blokada doświadczenia ale można tam sobie iść i najwyżej dostać łomot, żaden AC nie ma też tylu mechanik wprowadzanych na raz i tak nieintuicyjnego sterowania, nawet walka nie sprawia przyjemności, gdyż bohater potrafi nie trafić przeciwnika mieczem lub nie obronić się tarczą i to jest chyba losowe. Gra jest ładna ale jednocześnie taka sterylna i plastikowa, mamy tłumy na ulicach i w miasteczku, niby każdego można zapytać ale jest kilka odpowiedzi na krzyż.
Poprzednie Anno 1800 też miało krótki tryb fabularny i dało się go szybko skończyć.
Ubisoft nigdy nie zalewał gracza taką liczbą mechanik i tak skomplikowanym interfejsem i sterowaniem, tutaj w pierwszych godzinach gry mamy: odbijanie promieni światła, cios leczący, rękawice na łańcuchu, szybowanie w powietrzu, hełm do czytania wspomnień, podnoszenie obiektów, kolejny cios, itp. Do tego, ścinanie drzew, łowienie ryb, rozmowa z prawie każdym npcem, itp. Rozmawianie jest nieintuicyjne, podobnie, podnoszenie przedmiotów, postać jest bardzo wolna, nawet podczas biegu, walka jest dosyć chaotyczna, gdyż dla mnie bohater jest zbyt mały + czasami potrafi "pływać" podczas ruchu, strzelanie z łuku też jest dziwne i mało satysfakcjonujące ... Mimo to, gra jest fajna, ma bardzo imersyjny i interaktywny świat i eksplorację ale Shadows tak nie przytłacza i nie dezorientuje gracza, bo tutaj nawet odjęto pewne mechaniki, jak np. polowanie na zwierzęta, zrezygnowano też z elementów Fantasy w postaci mitologii, gdzie w CD mamy wymieszanie Fantsy rodem ze Średniowiecza z elementami SF, więc przy tym, gra Ubi jawi się nawet jako tytuł konserwatywny ;)
Może przydałaby się zmiana silnika?
Anvil Next wygląda bardzo ładnie w Shadows ale wydaje mi się, że wyciśnięto zeń już ostatnie soki, choć jest on cały czas aktualizowany to może w końcu przydałaby się jakaś wersja 2.0? Anvil nie ma, np. opcji Ray Reconstruction.
Silnik Cromson Desert generuje bardzo ładną oprawę graficzną i ma bardzo duży zasięg widzenia ale sterowanie i interfejs są bardzo nieintuicyjne a całość jednak sprawia wrażenie MMO wykastrowane z elementów MMO ;) Tyle Ludzi narzeka na AC a żadna część nie miała tak nieintuicyjnego interfejsu i ogólnie, sterowania i takiej ilości mechanik, których używamy np. raz lub tylko kilka razy.
Ok ale to jest nowa technologia, więc na pewno ją poprawią, poza tym nie ma obowiązku włączyć tego w grze.
Jeżeli otwarty świat ma być wiarygodny to musi być także pusty, gdyż tak wygląda prawdziwy świat, świat w grach jest często skondensowany co nie jest naturalne i wiarygodne.
To nie jest otwarty świat, gdyż jest on podzielony na huby, nie jest też tak piękny i szczegółowy, gdyż jest on płaski i mocno pusty, wygląda tak, jakby przez te prawie 400 lat nic się w Japonii nie zmieniło.
Rok temu kupiłem nowego PC, mam 64GB RAM DDR5, dałem 1 000 zł, teraz ten sam zestaw kosztuje prawie 5 tyś. zł ... Dyski SSD także prawie tyle samo, kupiłem 2xSSDM24TB.
Ciekawe, czy nadmiar aktywności w Cromson Desert będzie miał wpływ na przyszłe odsłony AC?
Przy tym co już wiemy o grze, która ukaże się za tydzień to AC Shadows jawi się jako bardzo przyziemny i konserwatywny projekt bo zrezygnowano nawet z elementów Fantasy i mitologii.
Fajnie by było, jakby w przyszłości wykorzystano patent z Resident Evil Requiem w grach w których dostaniemy dwójkę bohaterów, gdyż zmiana postaci w dowolnym momencie jest nudna i burzy narrację.
Z włączonym RT na maxa i na zewnątrz gra sobie nie radzi w 1440p z DLSS na jakość, miałem 10 fps i pokaz slajdów podczas pierwszej misji Leonem na ulicy na Ultra9 285K, 64GB DDR5 i RTX 4080.
Gra jest fajna, ale jest sporo gliczy i błędów, pierwszy koń jest trochę dziwny, tzn. dziwnie się zachowuje + sterowanie jest dziwne, nieprecyzyjne, zwłaszcza skręcanie i zawracanie na koniu.
Zresztą, z każdą grą H&S jest taki problem, ze po kilku pierwszych godzin zachwytu gra robi się monotonna i nudna, bo zwykle jest to sama walka bez podbudowy fabularnej, tylko Diablo ma jakąś fabułę, dialogi, itp. w PoEII po prostu wybieramy postać i tyle.
Trochę w to nie wierzę, podobnie jak w to, że Micfosoft wycofa się z gier na PC a taki news też był.
Chociaż gry single player i tak kupuje na konsole, mam tv 4K z HDR 1 500 nitów a monitor ma tylko 100 nitów, więc nawet nie używam HDR i choć na PC może być lepsza grafika i mody to jednak doznania na konsoli są lepsze.
Miała być kiedyś Biała Rada ale projekt upadł, patrząc na to, że obecnie nie można kupić gier wydanych przez EA to może dobrze?
Ja czekam też na grę RPG o Robinie z Sherwood, jakoś nikt do tej pory nie wpadł na taki pomysł, chętnie też zagrałbym w RPG w świecie antropomorficznych zwierząt, mamy, mi. takie serie komiksowe, jak "Mysia Straż", "Pięć Królestw" czy Usagiego, królika ronina.
Assassin's Creed NIGDY nie był skradanką z prawdziwego zdarzenia, pierwsza część miała bardzo ubogi i ograniczony gameplay i pamiętam z niej, poza parkurem i punktami widokowymi, bezpośrednią walkę ze zbyt silnymi Templariuszami. Później to nadal była gra akcji, gdzie bohater był jednoosobową armią, który potrafił wybić cały Angielski fort w pojedynkę, gdyż przeciwnicy grzecznie czekali na swoją kolej, dopiero Unity próbowało coś zmienić a najlepszy model skradania się jest dopiero w Shadows.
Asasyn to zawsze był parkur a nie skradanie się.
"Choć swego czasu seria Prince of Persia święciła prawdziwe triumfy, na przestrzeni lat straciła swój blask."
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat wyszły dwie udane gry z tego uniwersum, więc nie spisywałbym Księcia na straty - szkoda, że wersja z 2008 roku się nie przyjęła.
Omega - Obecnie Ludzie mają za dużo w czterech literach ;)
Ktoś tu ładni napisał jakiś miesiąc temu, że arcydzieła są wartościowe, gdyż są rzadkie a gracze chcieliby, żeby KAŻDA gra była wybitna. Wszyscy już chyba zapomnieli, jak to się grało 26 lat temu, gdy nie było internetu, steam, dostępnych dem i gier za darmo ...
Karta pamięci do PSO była droga, więc kupowało się tylko jedną grę a potem wymieniało się ja na inną, grało się w dema i gry z czasopism o grach, w gry dystrybuowane przez Kioski Ruchu oraz w najtańsze gry dostępne w sklepach, człowiek nie zastanawiał się, czy gra w "crapa", cieszył się, że w ogóle w coś gra, bo nie było go stać na hity. Obecnie, nie wydając ani złotówki można zebrać bibliotekę gier na Epicu czy na Amazonie, są wyprzedaże, itp. na Steam dziennie wychodzą setki, jeśli nie tysiące gier dziennie i jakoś Nikt nie narzeka, Wszyscy jadą po głośnych grach, bo one są popularne i hejt jest popularny, szczególnie na YT, gdzie Gość potrafi nagrać 40 filmików o grze, która Mu się nie podoba - po co? Dla łapek w górę, zasięgu, kasy, itp.
Mało tego, spora część tych, którzy hejtują daną grę nigdy w nią nawet nie grała, bo hejt jest modny, tak było w przypadku Avatar Frontiers from Pandora i SW Outlaws, teraz gracze się do tych gier przekonują.
Tu nie chodzi o grafikę, choć jest ona istotna, tylko o gameplay - żadna inna gra czy seria nie skopiowała tego schematu rozgrywki z którego jest znana seria Assassin's Creed, czyli: różne czasy i miejsca historyczne, walka, eksploracja, parkur, itp. W dzisiejszych czasach, gdy jakiś gameplay odniesie sukces to jest on kopiowany na potęgę, np. Souls Like, Metroidvania, itp. AC Nikt do tej pory nie skopiował.
Ostatecznie, wolę zagrać sobie w grę Ubi, niż czekać te 8 - 10 lat na kolejną, wybitną grę raz na nową generację, rynek potrzebuje różnych gier, nie tylko wybitnych arcydzieł, których jest niewiele.
W Shadows mam 120 godzin, jeszcze nie skończyłem gry ale bawię się dobrze, dla mnie to najlepszy asasyn od resetu w 2017 roku i tylko Origins miał lepszą fabułę i ciekawszą walkę bo jako jedyny w serii dawał możliwość używania tarczy, czego nie było już np. w Valhalli. W ub. roku przeszedłem Gost of Yotei i choć gra Sony jest lepsza od strony fabularnej to pod względem budowy i kreacji świata przegrywa z Shadows - przede wszystkim, świat jest bardzo pusty i płaski a nie jest to w pełni otwarty świat, główna bohaterka słabo porusza się na piechotę, gra jest dostosowana pod jazdę konną, postać jest też mało mobilna, można się wspinać tylko tam, gdzie chcą tego twórcy a o skakaniu nie ma nawet mowy. W Shadows Naoe ma tak fajny wachlarz ruchów, że praktycznie nie korzystam z konia, tylko chodzę wszędzie 'z buta", do tego mamy spore różnice pomiędzy bohaterami, gdzie Naoe jest zwinna i szybka ale słaba w walce, z kolei Yasuje jest silny ale ociężały i mało zwrotny, nie potrafi np. wykonać skoku wiary. W Valhalli mieliśmy bohatera, który jest doskonały we wszystkim i to było aż śmieszne, że taki wielki chłop jest zarówno świetnym asasynem jak i świetnym wikingiem i tutaj poszli po rozum do głowy i rozdzielili te umiejętności.
Właściwie to pierwsza część AC była tak słabą grą że aż dziw, iż nie ubili tej serii, były tam tylko podstawy, jak wspinaczka i parkur ale cała reszta była słaba i widać, jak dużą ewolucję przeszła ta seria a gracze są hipokrytami bo w 2015 roku sami płakali, że formuła już się przejadła, gdyż przez osiem lat podstawy gry nie uległy zmianie.
Ludzie, którzy gloryfikują stare gry, albo niewiele pamiętają, albo mają klapki na oczach, nie pamiętając, jak np. wyglądały gry z serii Assassin's Creed w latach 2007 - 2015:
- Walka tak prosta, że wystarczyło wciskać jeden przycisk i ciągle kontrować bo przeciwnicy grzecznie czekali na swoją kolej
- Cała mapa zawalona znacznikami: piórka, strony, nutki i inne rzeczy do zbierania
- Niewidzialne ściany, tłumaczone działaniem Animusa
- Synchronizacja - wystarczył jeden błąd, żeby powtarzać całą sekwencję od nowa, i od nowa, i od nowa ...
- Skradanie praktycznie nie istniało, jedynie Unity dawało jakiś wybór
Od 2017 roku tych wad nie ma już w serii, a Ludzie i tak narzekają i tęsknią za starą formułą - w ub. roku wróciłem do Black Flag i nie da się w to grać z dzisiejszej perspektywy i z dzisiejszymi przyzwyczajeniami.
Dla mnie, większość tych gier jest dobra i posiadam je wszystkie ale ja jestem fanem gier Ubisoftu od 22 lat, moja pierwsza legalna gra na PC to był PoP Piaski Czasu, mam wszystkie AC, większość jako EK.
The Settlers:New Alliance - dla mnie jest ok ale ja grałem tylko w odsłony Ubi
The Crew Motorfest - Klon ale też takich gier wiele nie ma.
Assassin's Creed Mirage - - najsłabszy AC ostatnich lat ale przynajmniej Ci wszyscy, którzy chcą powrotu do rozwiązań sprzed 11 lat dowiedzieli się, że nie ma powrotu.
Avatar:Frontiers from Pandora - Strzelanek FPP jest coraz mniej na rynku a Avatar to nie tylko kolejna strzelanka, tylko gra przygodowo eksploracyjna.
Beyond Good and Evil Remaster - Lepszy remaster niż gra na WXP.
Star Wars Outlaws - Najlepsza gra w uniwersum SW ostatnich lat, która przynajmniej nie udaje, że jest Souls Likiem, gra została niedoceniona bo większość osób, które ją oceniły nawet w nią nie grały.
Assassin's Creed Shadows - Najlepszy Asasyn od 2017 roku, najładniejsza gra 2025 roku, najlepszy skrytobójca w serii i najlepszy system skradania od początku serii a grałem we wszystkie odsłony od 2007 roku.
Wszyscy w internecie chcą śmierci Ubisoftu, są nawet teksty, że przez 40 lat nie wydali ani jednej dobrej gry, to się już robi śmieszne.
Nikt nie robi tylu różnorodnych gier co Ubisoft, gdy inni wydawcy wydają jedną grę na 6 - 8 lat, Ubi wydaje od 2 do 4 gier na rok, choć ten rok może być biedny.
2023; The Settlers:New Alliance, The Crew Motorfest, Assassin's Creed Mirage, Avatar:Frontiers from Pandora
2024: The Prince of Persja The Lost Crown, Skull And Bones, Rogue Prince of Persja ( EA ), Beyond Good and Evil remaster, Star Wars Outlaws
2025: Assassin's Creed Shadows i Anno 117:Pax Romana.
Z tych legendarnych gier grałem tylko w Far Cry, Piaski Czasu i Beyond Good nad Evil ale nie na premierę.
Kiedy będzie debiut wersji 1.0?
W marcu gra będzie już dwa lata w EA a dostaliśmy przez ten czas tylko jeden dodatkowy akt fabularny ...
Mogliby zrobić teraz grę o Robinie z Sherwood, który do tej pory nie doczekał się gry single player a jedyna dobra gra o tym bohaterze to Robin Hood:Legenda Sherwood".
Ile liniowych gier ostatnio wyszło i odniosło sukces?
Bardzo fajne South of Midnight ze świetną ścieżką dźwiękową przeszło w ubiegłym roku bez echa, więcej takich mniejszych gier nie pamiętam, większość tytułów dzisiaj to gry z otwartym światem.
Kto gra na Steam w gry Ubisofru? Tylko Ubisoft Connect.
Nie zauważyłem, żeby nowe Anno było niedopracowane ale ta seria tak już ma,że po premierze dochodzi masa płatnych DLC i żeby mieć wszystko trzeba poczekać z rok lub z dwa.
Nigdy nie przeniósłbym się na Linuxa, to dla mnie jest produkt marnej jakości.
No tak, a potem gra powstaje osiem lat lub dłużej ... Jednak lepiej od razu dać więcej osób niż mniej, no chyba, że dany zespół jest już zgrany i dobrze ze sobą współpracuje ale rzadko jest tak, że dane studio pracuje tylko nad jedną grą, więc te zespoły wcale nie są tak duże.
Co do analogii filmowej to nad pełnometrażowym filmem animowanym pracuje od 600 do nawet 1 000 osób przez ok. cztery lata, więc to wcale nie jest taki mały zespół ;)
Darkowski93m - Cen nie pamiętam bo kupował mi wszystko szwagier ale mogę podać, co kupiłem:
Płyta główna: ASUS ROG STRIX Z890-F GAMING WIFI
Procesor: Intel Core Ultra 9 285K
Chłodzenie procesora: NZXT Kraken Elite 360 RGB 3x120mm
RAM: Kingston FURY 64GB (2x32GB) 6000MT/s CL30 Beast Black RGB
SSD: 2xKingston 4TB M.2 PCIe Gen4 NVMe KC3000
zasilacz: be quiet! Pure Power 12 M 1200W 80 Plus Gold ATX 3.0
Dysk zewnętrzny - Seagate Basic 5TB USB 3.2 Gen. 1 Czarny
Płytę kupiłem poniżej dwóch tysięcy zł, procek poniżej 2,5 tysiąca, chłodzenie za ok. 1 500 zł, reszty nie pamiętam.
10 tyś. zł to ja w marcu wydałem tylko na płytę główną, procesor, chłodzenie procesora, dwa dyski SSD M2, pamięć RAM DDR5 64GB i zasilacz - bez obudowy, karty graficznej, monitora, klawiatury i myszki. Już wówczas RTX 5090 kosztował nawet 17 000 zł a teraz ma być jeszcze gorzej ...
Popkultura, rozrywka jest tylko rozrywką, niczym więcej - owszem, kino potrafi być sztuką ale najczęściej jest czystą rozrywką i ja to akceptuję, gdyż są filmy arcydzieła i są filmy czysto użytkowe, czysto rozrywkowe.Niestety, część widzów traktuje rozrywkę jak religię, fandomy to małe lub większe sekty a jak masz inne zdanie to nie jesteś prawdziwym fanem, nie jesteś prawdziwym kinomanem, itp. Internet, fora internetowe, YT pokazały wszystko co najgorsze w Ludziach i cały czas można się przekonać, że Lem miał jednak rację ;)
Co do oklepanych tematów to zauważ, że wszystko już kiedyś było, Ludzkość wymyśliła już w zasadzie wszystko w obrębie kultury, sztuki, wszystkie nowe piosenki, gry, książki, komiksy, filmy, itp. korzystają z tych samych klocków, z tych samych pomysłów, narzędzi, przestawiając i zmieniając je, bo wszystko już praktycznie było, można to modyfikować ale coraz trudniej jest o oryginalność. Książki, które obecnie uważamy za klasykę w czasach ich premiery były zwykłymi czytadłami, wychodziły w odcinkach w gazetach, itp.
Poza tym, obrażasz Ludzi, którzy lubią np. Asasyny, FC czy filmy MCU a takich Ludzi jest na prawdę dużo, gdyż każdy ma inny gust a o gustach się nie dyskutuje.
NewGravedigger - W kinie na każdej animacji jest tak cicho, że nie słychać nawet dialogów, jestem osobą słabosłyszącą, słyszę na jedno ucho i na każdej animacji ledwo słyszę dialogi, nawet Avatar nie był zbyt głośny, sieć kin Cinema City.
tynwar - EU - Expanded Universe, czyli książki, komiksy i gry wychodzące od 1997 roku aż do 2012 roku i przejęcia marki przez Disneya, wtedy powstał jeden, nowy kanon.
Anakin przeszedł na Ciemną Stronę co doprowadziło do śmierci Padme - po pierwsze, prawie Ją udusił a po drugie, Amidala straciła chęć do życia właśnie dlatego, co się stało z Jej mężem, gdyby Anakin nie szukał sposobu na oszukanie śmierci, który obiecał mu Palpie to nic by się nie stało, śmierć Padme była skutkiem Jego wyborow i decyzji.
Luke poniósł porażkę jako Mistrz Jedi tak samo, jak Jego syn poniósł porażkę jako Jedi i Wybraniec Mocy, co ciekawe, Obaj ulegli podszeptom wizji Mocy a przecież owych wizji nie powinno się brać dosłownie.
Anakin zobaczył śmierć Padme ale już nie to, że Sam, swoimi działaniami doprowadził do owej śmierci, Luke zobaczył jak Ben przechodzi na Ciemną Stronę ale to Jego reakcja i chwilowa chęć zabicia siostrzeńca sprawiły, że Solo naprawdę został Sithem.
W EU Luke też poniósł wiele porażek, a nawet przeszedł na Ciemną Stronę, więc nigdy nie był to bohater bez skazy, jak chcą Go widzieć fani.
Przecież już przy okazji pierwszego sezonu była mowa, że w wersji aktorskiej będzie inaczej i to nie będzie jeden rok, były newsy o tym ...
No dobra, a gdzie PoP Sands of Time Remaster i AC Black Flag Remaster, oraz Half Life 3?
Przecież ten "dodatek" do Shadows to nie jest żadne DLC, tylko pojedyncza misja na ok. 30 minut, więc gdzie tu porównanie do dodatku do Mirage?
boy3 - W gry z widokiem TPP gram tylko na padzie, nawet w gry typu Diablo tak już gram, a nie za pomocą myszki i klawiatury, ok. 16 lat gram na padzie, na k+m gram tylko w gry z widokiem FPP i w RTSy.
Gra jest strasznie siermiężna ...
Tytuł nie jest przystosowany do gry na padzie, wszystkie instrukcje są dla klawiatury i myszy, poruszanie się po menu, po ekwipunku czy wybór kwestii dialogowych jest bardzo niewygodne, nie można, np. wybrać odpowiedzi tylko trzeba najechać nań kursorem, co na padzie jest niewygodne, postać też porusza się dziwnie szybko. Walka jest bardzo toporna, ogólnie, postać bohatera jest bardzo mała, co jest, niestety, codziennością większości gier z widokiem TPP, których na rynku jest z 95% względem gier z widokiem FPP, ja preferuję widok znad ramienia, jak w nowych odsłonach God pf War lub taki widok jaki był w Wiedźminie 3, gdy Geralt był przeciążony.
Mam nadzieję, że Ghotic Remake i The Blood Of Dawnwalker będą lepszymi i lepiej wykonanymi grami, już Blades of Fire jest lepszą grą.
Stare filmy kręcono analogowo na taśmie filmowej, teraz kręci się cyfrowo, w książce o produkcji trylogii Hobbit wypowiadał się twórca efektów specjalnych i mówił, że to, co przechodziło analogowo nie przejdzie w dobie cyfrowej, kręcąc cyfrowo w 5K nie można już używać starych sztuczek, np. małe makiety, plastikowe zbroje i broń, to wszystko widać w 5K, co z tego, że nakręcisz dane ujęcie w realu, skoro i tak musisz ingerować weń cyfrowo, co podwójnie zabiera czas, więc łatwiej i szybciej jest to zrobić od razu cyfrowo.
Kiedyś film trzeba było ciąć nożyczkami w montażowni, teraz wystarczy komputer ;)
Pitolenie.
Wszyscy idealizują lata 90.te a przecież wtedy, tak samo jak dziś, powstawały filmy nastawione na czystą rozrywkę:
- Dzień Niepodległości
- Twierdza
- Con Air
- Bez Twarzy
- Godzilla
- Armagedon
- Batman Forever i Batman i Robin
- Spawn
Różnica jest taka, że wtedy była większa różnorodność gatunkowa, było sporo filmów akcji, sensacyjnych, kryminalnych, teraz tych gatunków jest mniej, przynajmniej w kinach, gdyż obecnie mamy serwisy VOD, które częściowo przejęły rolę kin dla niektórych gatunków filmowych.
Jurassic World jest ok, szczególnie pierwsza część, crapiszczem to można nazwać Jurassic Park III ;)
Oglądam filmy i seriale od 40 lat i o ile w latach 90.tych efekty specjalne były bardziej dopracowane i stanowiły zwykle przełom w tej dziedzinie, to współczesne kino a także jego wygląd mi nie przeszkadza.
Problemem obecnie jest to, że film ma już wyznaczoną datę premiery na długo przed powstaniem scenariusza, wyborem reżysera, odtwórców głównych ról, itp. Specjalistów od CGI jest niewielu a filmów i seriali jest coraz więcej a skoro dany film ma już wyznaczoną premierę to specjaliści muszą się ścigać z czasem i po prostu nie wyrabiają i tyle. Niewielu może sobie pozwolić na długą pracę nad filmem, wśród tych nielicznych są np. Steven Spielberg czy James Cameron.
Reżyserzy też stanowią problem, gdyż spora ich część nie ma doświadczenia z pracą z CGI, nie potrafią sobie wyobrazić gotowej sceny i specjaliści od efektów narzekają, że często muszą też robić na planie to, co powinno należeć do reżysera, nie da się od razu przeskoczyć z kina niezależnego do filmu pełnego CGI.
Moim zdaniem, Ludzie grają głównie w mult i w MMO oraz w gry darmowe, spędzając przy nich wiele dziesiątek godzin + gry na smartfony a tradycyjne gry single player to mniejszość i domena starszych graczy, niektórzy młodzi nie wiedzą, co to jest kampania single player ...
90% gier ma widok TPP a ja za nim nie przepadam, ponieważ postać jest zwykle bardzo mała, żeby nie zasłaniać gry a ja lubię jak kamera jest umiejscowiona tuż za plecami lub za ramieniem, tak jak w nowym God of War, dlatego preferuję więc widok FPP bo daje on większą imersję i po co mam widzieć swoją postać? Żeby podziwiać ciuszki?
Chciałbym, żeby bazując na KC ale bez tych realistycznych naleciałości, zrobiono grę RPG z widokiem FPP o Robinie z Sherwood, czyli o popularnym Robin Hoodzie - Nikt do tej pory nie podjął tego tematu, mamy kilka gier multiplayer i stareńkiego Robin Hooda Legendę Sherwood a to bardzo ciekawy bohater i ciekawy temat, ciekawe czasy w historii Europy i Anglii.
robertoV - Dla mnie, Cavill był fatalnym Supermanem - przypomnę, że Jego Clark nie uratował swojego przybranego ojca ... żeby się nie zdradzić, że ma supermoce ( jakoś Clark z serialu Smalville nie miał takich problemów ), potem, rozwalił pół miasta walcząc ze swoimi ziomkami a na końcu, zabił swojego wroga, więc to jest przeciwieństwo tego, Kim jest komiksowy Superman, tegoroczny film Jamesa Gunna to najlepszy kinowy Supermana a serialowo niedoścignięty jest "Lois i Clark:Nowe Przygody Supermana". Może Cavill miałby szansę lepiej zagrać Supka, gdyby tych filmów nie kręcił Snyder bo o ile "Człowieka ze Stali" da się jeszcze obejrzeć, to już "Batman vs Superman" to tragedia, podobnie jak czterogodzinna wersja "Ligi Sprawiedliwości" Snydera ...
Nie rozumiem fenomenu Cavilla ... Fatalny Superman i średni, dla mnie, Geralt.
Przede wszystkim, Henry gra bardzo sztywno, ma niewiele ekspresji i przez trzy sezony zapamiętałem tylko walkę z pierwszego odcinka pierwszego sezonu, walkę z trzeciego odcinka i Jego "hmmm", oglądając czwarty sezon nie widziałem różnicy pomiędzy Liamem a Henrym i Ten drugi chyba bardziej mi podpasował.
Ogólnie, nie jestem fanatycznym i konserwatywnym fanem twórczości Andrzeja Sapkowskiego, opowiadania i Sagę czytałem w 2001 roku w oczekiwaniu na polski "film", a więc już ponad 24 lata temu, niewiele pamiętam z fabuły i jestem otwarty na luźną adaptację, więc serial mi się podoba - aczkolwiek popełnia on w drugim i w trzecim sezonie parę wad: za mało Wiedźmina i potworów, nie wykorzystano wszystkich opowiadań, za długo Geralt i Ciri utknęli w Ker Morhen, Jaskier został zmarginalizowany do roli trzecioplanowej, oraz mamy tu za dużo polityki i spraw Czarodziejek, choć u Sapkowskiego też sporo tego było.
Czwarty sezon podoba mi się najbardziej od premiery pierwszego, naprawia on wiele błędów poprzednich sezonów, wprowadza element przygody związany z drużyną Geralta, jej członkowie są ok a wyróżniają się Milwa i Regis. Yen też ma swoje momenty i bitwa wypada tu znacznie lepiej niż w trzecim sezonie. Szczury są ok, spełniają swoją fabularną rolę, choć nigdy nie lubiłem tego wątku w Sadze, podobnie jak tego, czego w serialu zabrakło, czyli rannej Ciri u jakiegoś myśliwego? Świetny jest Leo Bonhart i szkoda, że nie jest to główny złol, poprawie uległy efekty specjalne i muzyka, jest tu więcej akcji niż w dwóch poprzednich sezonach razem wziętych i nowy odtwórca roli Geralta może się tu wykazać, co w mojej opinii, czyni z powodzeniem.
Ogólnie, drugi najlepszy sezon i czekam na finał - szkoda, że jednak zredukowano ilość sezonów ale maja jeszcze kilka książek, które można by zaadaptować.
No dobra ale w tym roku Wszyscy zachwycają się Clair Obscur:Expedition 33, który w gruncie rzeczy jest zwykłym JRPG a takie Pokemony, pomimo ciągłej krytyki nadal sprzedają miliony sztuk, więc nowe mechaniki nie są kluczowe dla sukcesu danej gry i dla tego, czy gra się weń dobrze, czy nie.
Kingdom Come też nie ma nowych mechanik, tylko utrudniacze rozgrywki, których nie wszyscy, w tym ja, są fanami.
Dokładnie, można by zrobić w końcu grę o jakimś znanym stróżu prawa, ciekawym wyborem byłby Wyatt Earp, można by też zrobić egranizację powieści Karola Maya. Dziki Zachód to mega niewykorzystany temat bo obok RDR jest jeszcze Call of Juares i chyba tyle ze znanych gier?
Remake jest na pewno droższy i wymaga większego nakładu pracy niż remaster, mogą sobie nań pozwolić więc tylko bogaci.
Też chciałbym samych remaków ale ostatecznie wystarczy mi, że taki Neverwinter Nights 2 czy Dawn of War zostały dostosowane do obecnych standardów z rozdzielczością, itp.
Przecież parkur i tak był już znacznie lepszy niż w Valhalli i w Mirage i przypominał to, co było w Unity.
Grając jednocześnie w Shadows i w Ghost of Yotei widać, jaką przewagę w poruszaniu się postaci ma gra Ubisoftu, Atsu porusza się bardzo sztywno, jest przyklejona do powierzchni, nie może skakać i wspina się tylko tam, gdzie gra na to pozwala, gdy Naoe porusza się bardzo płynnie i tutaj wolę chodzić z "buta" bo jest to po prostu przyjemne doświadczenie.
elathir - System walki w pierwszym Wieśku jest akurat najlepszy w całej serii, przynajmniej mi się bardzo podobał na premierę w 2007 roku.
Na exy może sobie obecnie pozwolić tylko Nintendo bo ich gry nigdy nie wychodziły poza ich konsole, nawet Sony robi już tylko czasowe exy, co też jest dobre, bo najpierw powstaje dopracowana gra na PS5 a dopiero później port na PC. Nawet Microsoft zaczął wypuszczać swoje exy na PS5.
Kiedy do gry trafi polski język? Niedługo minie rok od premiery EA.
Ja bym chciał, żeby gracz mógł podejmować własne decyzje, zamiast tylko tych, które uwzględnia scenariusz gry, oraz żeby świat reagował na poczynania gracza, np. w Ghost of Yotei zabiłem już trójkę z Szóstki z Yotei ale zbiry Saito mówią ciągle tak, jakby Wszyscy nadal żyli ;)
Grafika cały czas może być lepsza, nie po to wychodzą przecież nowe karty graficzne i konsole, żeby ten aspekt gier nie był dalej rozwijany.
Nigdy nie grałem w oryginalną grę, obejrzałem kilka gameplayów z początku gry i ... podoba mi się, pewnie dlatego, że nie mam żadnych oczekiwań bo nie mam żadnego sentymentu związanego z pierwszą częścią. Zastanawia mnie tylko, czy w późniejszym etapie gry będzie można korzystać z jakiejś broni, czy tylko walka wręcz i telekineza?
Czekam na tę grę od kiedy zobaczyłem zwiastun i jestem rozczarowany, gdyż wcześniej pisano, że gra zadebiutuje w EA w trzecim kwartale 2025 roku, potem była data: 4 listopada a teraz taka obsuwa ...
Gra jest niedopracowana, głównie jeśli idzie o optymalizację ale to jest wczesny dostęp i jest on właśnie po to, żeby testować grę, która nie jest jeszcze dokończona, więc nie rozumiem decyzji o tak dużej obsuwie.