Ale super, że już jest, nie mogę się doczekać, aż usiądę do oglądania w ten weekend!
Taki se ten serial coś mi w nim przeszkadza
6,5/10
Niezbyt mi się widzi oglądać aktorską wersję anime zwłaszcza z takiego gatunku. Jak dla mnie lepiej się ogląda anime.
Nie no, anime aktualnie ogląda się źle. Nawet jeśli robią sobie teraz przerwy, to i tak odcinek jest przedłużany, i ciężko się to ogląda. Jak teraz oglądam anime co pół roku jak się nazbiera odcinków, to połowę oglądam, a czym bliżej końca danej transzy odcinków, tym bardziej cierpię ;D Tragicznie się ogląda odcinek,gdzie masz 4 strony z mangi. Nie jest to jeszcze poziom Dragon ball z,ale i tak wkurzające. Poważnie się zastanawiam, czy nie poczekać parę lat, aż Wit dojdzie do tego momentu, gdzie jest Toi animation. Bo jeśli chodzi o animację to spoko, aktualna wersja daje radę. Ale to jak jest to prowadzone...Już wyspa Ryboludzi była tragicznie przeciągnięta. Dressrosa też. Wano nie było tak przedłużane o dziwo. Wit z 1100 odcinków zrobi 300 ;D
Według mnie, to jedna z lepszych adaptacji czegokolwiek. I podołali przełożyć taką masywną mangę i jej dziwność. Oczywiście pozmieniali to i owo,zrezygnowali z pewnych rzeczy, bo budżet nie jest z gumy, i pewne rzeczy w live action będą kiepsko wyglądać(jak na przykład zbok Sanji :D, czy wkurzone twarze z zębami, albo przestraszone miny)
Jestem po drugim sezonie(no prawie, zostały mi dwa najlepsze odcinki)
Plusy? Zachowany duch serii. W większości świetnie dobrani aktorzy,świetne stroje(aczkolwiek wyglądają trochę sterylnie i teatralnie,ale ogólnie b.dobre). To co najważniejsze jest prawie 1;1 albo lekko zmienione, przyśpieszone(co też jest wadą,ale o tym potem) ale ogólnie historia jest dobrze prowadzona, widzę w tym mangę, rozpoznaję wszystko co ma być rozpoznane przez fana.I to jest 9/10.\Akcja jest trochę nie równa, ale daje radę.
Scenografia. Ci wariaci naprawdę zbudowali bardzo dużo rzeczy ;D
Minusy? Są. Po pierwsze efekty specjalne. Są przeciętne. Są lepsze momenty,i gorsze, ogólnie tragedii nie ma, ale widziałem tańsze seriale, z lepszymi efektami. Być może problem polega na tym, że sporo tego co jest, to twórcy wybudowali makiety. I raz coś jest bez CGI i nagle z, i to się jakoś dziwnie nakłada. Według mnie budżet musi być wyższy, bo efekty owocu Słomkowego, trącą myszką. Nie są tragiczne, ale no też nie są dobre.
Problem taki, że budżet nie jest z gumy, to i niestety jest tylko 8 odcinków. I niby wszystko jest ok, ale czuć że w każdym sezonie, te 2 dodatkowe odcinki robiły by robotę, i pewne rzeczy mogłyby lepiej wybrzmieć .
Pewne zmiany których nie rozumiem. Nie są złe, ale po prostu nie rozumiem, czemu pewne rzeczy tak zmienili, albo porzucili, które były spokojnie do ogarnięcia. A dodali coś od siebie,czegoś czego w mandze nie było(co nie jest samo w sobie złe, bo właściwie pewne rzeczy z mangi nabrały głębi, ale znowu pewne rzeczy olali,ale to taki mały minus)
Aktorstwo...no i tu jest chyba największy problem z serialem. Nie jest one tragiczne. I zależne od aktora. Przez to, że serial ma troszkę poważniejszy ton od mangi, i jest zrobiony bardziej przyziemnie,to charaktery postaci też są trochę inne. Ogólnie podoba mi się Nami, Sanjii, mruk Zorro,SMOKER!!!! MR3 i poboczni. Ale najgorzej wypada aktor grający główną postać. W drugim sezonie jest lepiej, ale on chyba za bardzo chce. Bo raz gra fatalnie, a raz prze aktorzy . I być może jest to też wina scenarzystów. Bo pewne kwestie, są tak źle napisane, i tak sztucznie zagrane, bez emocji, czasami jak z teatru, i jest to bardzo nierówne.
No i jeszcze brak większej ilości humoru. Jakiś tam jest,ale w porównaniu z mangą, to jest średnio, i na tym też serial według mnie cierpi. Już nie mówię o takim naprawdę absurdalnych sytuacjach. Ale np kop w kulki od klauna powinien być(kto wie ten wie)
No i parę zmian związanych z tym, żeby chyba lewa strona się nie oburzyła, bo inaczej pewnych rzeczy wyjaśnić nie potrafię(i nie chodzi tutaj o kolor skóry, bo te zmiany mi nie przeszkadzały)
Czekam na 3 sezon. Pierwszy to było solidne 7/10 drugi 8/10 i mówię to jako fan,m nie turbo fan. Nie jest perfekcyjnie, ale i tak zrobili naprawdę dobrą robotę, zachęcających też ludzi, którzy totalnie nie znają mangi, czy nie oglądają anime.
Trochę niespójności, które można było by poprawić jakby pare osób, które obejżały cały S1 orginału było przy produkcji autorskiej wersji, ale ogólnie to jest OK.
Zrobili już tyle rasistowskiego raceswawppingu przy pobocznych postaciach, że nie mam zamiaru oglądać wersji live. Aniem lepsze.
Dziwny i czasem żenujący, ale przyjemny i ciepły. Świetna ekranizacja mangi która przenosi jej styl i humor na ekrany z prawdziwymi aktorami. Super :)
Dobrze że nie trzeba było czekać na wszystkie odcinki.
Szkoda tylko że żeście nie wspomnieli, że pierwszy sezon miał gigantyczny bump oglądalności - nikt nie ogląda drugiego sezonu bez obejrzenia pierwszego
Serialowy Luffy to taka pozytywna energia, taka radość i chęć pomocy innym, że bardzo fajnie serial się ogląda. Reszta obsady też dobrze gra swoje role, oczywiście Zoro najlepszy :D Poza tym szanuję i podziwiam, jak dobrze wyszło im przeniesienie tych dziwactw z anime do aktorskiego serialu.