Nie ukrywam ze po 100 godzinach miałem tej gry trochę już dość, ale dałem sobie tak 1-2 dni przerwy i jak wróciłem to mam już te 160 godzin, a dopiero rozdział 9 :D i szczerze ? chce się grać dalej, tak wciąga ten świat, może jest trochę za duży i wypełniony dużymi niepotrzebnymi połaciami terenu, ale naprawdę gra się dobrze, ale też dzięki Crimson Desert wróciła ochota na przejście jeszcze raz AC Valhalli, bo podobny vibe plus wielkość świata w Valhalli już nie przeszkadza, na tle tego co jest tu, fabuła może nie jest jakaś specjalnie angażująca, ale nie jest też jakaś tragiczna, finalnie jest tyle rzeczy w tej grze do zrobienia, że jak już sie wejdzie w ten świat, to można w nim spędzić pół dnia i nie zrobić za wiele xD
Jeśli będą tą gre jakoś rozwijać dalej, dodawać content, to się bedzie wracac i kontynuować, bo czemu nie.
„Te liczby nie mogą kłamać” – uwielbiam, jak z jednego osiągnięcia robi się analizę psychologiczną całej społeczności graczy. 22% doszło do połowy fabuły? Szok i niedowierzanie. W grze z ogromnym otwartym światem ludzie eksplorują świat zamiast pędzić główny wątek. Kto by się spodziewał.
Oczywiście najprostszy wniosek, że fabuła nudna. Bo przecież nie istnieje coś takiego jak odkładanie kampanii na później, robienie pobocznych aktywności albo zwykłe granie dla przyjemności bez ciśnienia na napisy końcowe. Nie, nie, gracze wydali werdykt, historia do kosza.
Najlepsze, że jednocześnie artykuł chwali, jak ogromna i wciągająca jest gra. Czyli świat tak dobry, że odciąga od fabuły, ale to fabuła jest problemem. Logika poziom: restauracja ma świetne przystawki, więc danie główne musi być tragiczne.
A prawda jest dużo mniej dramatyczna: ludzie kupili wielkiego sandboxa i grają w sandboxa. Sensacja dekady.
Nie rozumiem co robi wiedźmin w tym artykule? Wiesiek ma genialną fabułę i nudny otwarty świat w crimson jest odwrotnie
Jedni zaliczają a inni jak ja smakują gry. Oby więcej takich gier