Bardzo się polubiłem z tą grą. Miałem w pamięci fragmenty z pokazu z 2 czy tam 3 lat temu i od tamtego momentu nic nie widziałem, ale wiedziałem, że biorę na premierę i nie żałuję bo bardzo mi się podoba. Świetna walka z hackowaniem, chemia pomiędzy bohaterami, bardzo ładne wizualia.
Nie lubię dzieci, więc nie chcę w to grać bo wszędzie na obrazkach tylko ta dziewczynka.
4 lata opóźnie nie przeszkodziły nowej marce Capcomu. W 2 dni sprzedano milion kopii Pragmaty - chyba opóźnienia
podczas gdy weterani skupieni byli na grach kluczowych markach wydawcy, takich jak serie Resident Evili czy Monster Hunter. - no to grach czy markach?
Tym samym zaliczył on czteroletni poślizg, co co wywołało obawy graczy o jakość tytułu.Na szczęście - spacja uciekła.
Czy ja mam wrażenie że wasza redakcja całkiem olała korektę? To chociaż wrzucajcie tekst na ChatGPT by wyłapał podobne babole, bo naprawdę w waszych artykułach aż roi się od błędów.
Widac ze jakosc tekstu jest adekwatna do komentujacych ich uzytkownikow, z roku na rok coraz gorzej :D
Przez przypadek dzieje się tak przynajmniej raz dziennie. Źle to świadczy.
No to mogę zrozumieć, takie akcje się zdarzają, ale sorki - ostatnio zauważyłem sporo takich błędów w podobnych artykułach. Nawet parę razy zwróciłem na to uwagę, ale serio - 10x częściej nie chciało mi się o tym pisać.

Historyjka nr. 1.:
- Potrzbuję, żebyś namalował mnie na koniu. Jesteś z miasta, więc dopytam: wiesz, jak wygląda koń?
- Pewnie! Nie musisz mi nic więcej mówić...
Historyjka nr. 2.:
- Potrzebuję, byś mi stworzył postać małej dziewczynki. Nie masz dzieci, więc dopytam: wiesz, jak wyglądają małe dziewczynki?
- Pewnie! Nie musisz mi nic więcej mówić...
Poza makijarzem, to tylko tipsów zabrakło... xD
IMO:
Głupie to jest sądzić innych swoją miarą.
Dla mnie takie detale świadczą o tym, czy gra ma dobrego dyrektora artystycznego, czy kiepskiego. W tym wypadku wychodzi, że mieli kiepskiego lub wcale.
A w branżach kreatywnych, gdzie wiele zespołów pracuje nad dziełem, to dobry dyrektor artystyczny - to jest podstawa. Ignorancją jest tego nie wiedzieć.
Przeciez ona specjalnie tak wyglada, bo ma wygladac jak lalka. Nie jak zywe dziecko. Jak imitacja dziecka. Nie jak 100% kopia, tylko jak realistyczna, ale wciaz lalka powiekszona do rozmiarow 1:1. Taka malowana. Sztuczna.
Przeciez to widac...
Dla mnie takie detale świadczą o tym, czy gra ma dobrego dyrektora artystycznego, czy kiepskiego. W tym wypadku wychodzi, że mieli kiepskiego lub wcale.
Mysle jednak, ze ta opinia bedzie dosc odosobniona, i ze szalu w branzy bys nie zrobil. Zwlaszcza ze gra jest szeroko chwalona min. za artyzm i design wizualny.
EDIT: A jak komus nie pasuje ozywiona lalka, to ewentualnie moze to byc wyrenderowana w stylu realistycznym dziewczynka z anime. Podobny vibe.
IMO:
Nie grałem, więc nie neguję, że taki mógł być zamysł autorów, a nie brak pieczy dobrego dyrektora artystycznego.
Choć reszta wyglądu postaci nie przemawia za tą tezą, czyli wygląd małej dziewczynki, a nie lalki, zatem jak sama teza nie wynika z fabuły (a nie wiem, czy wynika), to może być zwyczajnym wymysłem.
Mysle jednak, ze ta opinia bedzie dosc odosobniona, i ze szalu w branzy bys nie zrobil.
Moja opinia jest właśnie dlatego odosobniona, bo dzięki wykształceniu i umiejętnościom, zrobiłem karierę w kilku branżach kreatywnych (sztuki wizualne), w odróżnieniu od większości osób, które mają opinię na temat tej gry, a którym się wydaje, że się na tym znają, bo mają Efekt Dunninga-Krugera.
Zwlaszcza ze gra jest szeroko chwalona min. za artyzm i design wizualny.
Opinie laików są mało warte, w dziedzinach, w których wymagana jest jednak ekspercka wiedza.
Dla mnie ogólnie ta gra wygląda wizualnie - przecietnie, poza samą walką. A w czasie walki, wygląda - strasznie tandetnie, kłując efektami wizualnymi po oczach. Jedynie przerywniki filmowe wygladają - dość OK.
Podsumowując:
Koło artyzmu to ta gra wizualnie nawet nie stała, i ta opinia jest zgodna z moją poprzednią: słaby w fachu, lub brak dyrektora artystycznego odpowiedzialnego za stronę wizualną.
O kurczaki, ale elitę tu mamy. Trzeba było pisać wcześniej to czerwony dywan byśmy rozłożyli, a nie jak ostatnie chamy zachwycali się plebejską grą.
Via Tenor
Tak sie czlowiek czuje jak to czyta.
CHoc to pewnie dlatego ze wydaje mi sie ze znam Duninga-Krugera i nie wbilem branzy kreatywnej na "ekspert".
Coraz wiecej amatorow pcha sie do oceniania kreatywnej sztuki. Mam nadzieje ze wprowadza jakies certyfikaty.
Mam tez zwykle oczy, wiec pozostaje mi wydlubac i zamontowac tytanowe protezy z rozszerzona rzeczywistoscia i eksperckim systemem sztuki wizualnej (TM).
Ona wyglada jak pomalowana lalka. Nie jak dziewczynka z makijazem (a nawet jesli by tak bylo to co z tego? Troche sie tu ocieramy o zwracanie uwagi na dziwne rzeczy).
PS. Ogolny design wizualny jest swietny. Troche sie kojarzy i przypomina (przynajmniej mnie) pierwsza gre studia od Life is Strange - Remember Me.

IMO:
To wciąż jest tylko Efekt Dunninga-Krugera.
I to wciąż jest to tylko Twoje zdanie, które przedstawiasz jako - fakt, a nie obiektywny fakt.
Jak czytam czyjeś opinie/zdanie przedstawiane jako - fakt, to tak się czuję, to czytając, jak Twój GIF z kotem.
Z mojej strony EOT, bo merytorycznie to już niewiele zostało do dodania.
NIe przedstawiam mojego zdania jako fakt. Poprostu uwazam ze dorosli ludzie (a tak szczerze to uczy sie tego juz mlodziez w szkole. Przynajmniej mnie uczono ze zaczynanie kazdej wypowiedzi od "moim zdaniem" jest infantylne) nie musza kazdego zdania i wydania opinii poprzedzac "moim zdaniem", czy jakims innym frazesem, zeby tylko jakis Duning-Kruger z certyfikatem obiektywnej jakosci i odbioru sztuki (TM) sie nie uniosl honorem.
Subiektywnosc jest tutaj z zalozenia, i nie musi byc specjalnie podkreslana.
Nie rozmawiamy o matematyce.
Zas najzabawniejsze jest w tym to, ze wlasnie ty to robisz. I probujesz skodyfikowac oraz zestopniowac ("podoba ci sie tylko dlatego ze sie nie znasz, a wydaje ci sie ze sie znasz" ... btw tak wogole to od kiedy trzeba sie "znac"? I na czym? wtf?) subiektywny odbior sztuki oraz designu wizualnego.
Ogolnie wszystko mozna podsumowac szescioma slowami: Gier nie robi sie od linijki.
NIe przedstawiam mojego zdania jako fakt. Poprostu uwazam ze dorosli ludzie (a tak szczerze to uczy sie tego juz mlodziez w szkole. Przynajmniej mnie uczono ze zaczynanie kazdej wypowiedzi od "moim zdaniem" jest infantylne) nie musza kazdego zdania i wydania opinii poprzedzac "moim zdaniem"
IMO:
Albo źle Cię uczono, albo błędnie zapamiętałeś:
Zdanie oznajmujące może też wyrażać opinię, a nie fakt. Wtedy pojawiają się czasowniki typu „sądzę, uważam, myślę, wydaje mi się”: „Uważam, że to bardzo dobry pomysł.” – nadal jest to zdanie oznajmujące, tyle że jego treścią jest czyjś sąd, a nie obiektywna informacja.
Źródło:
https://zskrolowka.pl/rodzaje-zdan-ozn-pyt-roz#Zdanie_oznajmujace_%E2%80%93_jak_wyglada_i_do_czego_sluzy
I tak się to poprawnie używa.
Nie ma czegoś takiego w zasadach zdań oznajmiających działającego w drugą stronę, odróżniającego fakt od opinii, czyli mówienie/pisanie: "to co powiedziałem/napisałem, to jest fakt", "zaraz powiem/napisze fakt", itp.
Zdania oznajmiające domyślnie są prezentacją faktów, i aby fakty odróżnić od opinii, to się używa: "moim zdaniem, IMO, sądzę, uważam, myślę, wydaje mi się”, itp.
A dlaczego dla Ciebie trzymane się reguł pisowni/przekazu jest infantylne? Bo, prawdopodobnie kojarzy Ci się ze szkołą (a szkoła z - dziecmi), gdzie nieświadomie jednak pamiętasz, czego Cię poprawnie uczyli, ale przebywając wśród głupich ludzi, którzy nie potrafią poprawnie przekazywać swoich myśli, dla których opinia w zdaniach oznajmiających też jest domyślną, wolisz jednak konformistycznie używać błędnej formy.
Dorośli ludzie, którzy nie potrafią poprawnie używać języka i logiki, aby w sposób komunikatywny komunikować się z innymi, to jest ignorancja, dramat, i porażka edukacyjna, a nie infantylizm.
A potem wychodzą taki bzdury:
btw tak wogole to od kiedy trzeba sie "znac"? I na czym? wtf?) subiektywny odbior sztuki oraz designu wizualnego.
Kiedy w Twoich zdaniach oznajmiających nie było nic mówiącego o subiektywności odbioru.
Jak nauczysz się poprawnie pisać, to może będziesz pisał wtedy z sensem.
Bez tego wychodzą z tego - brednie.
Via Tenor
taaa... napisz kolezce, ze uzywanie za kazdym razem "moim zdaniem" jest infantylne (i niepotrzebne bo "moim zdaniem" jest z zalozenia i/lub wynika z kontekstu), to badzie sie staral ci udowodnic ze sie mylisz za pomoca sronki zrobionej przez AI, targetowanej tak na oko na wiek 10 max 12 lat.
Nie, nie trzeba za kazdym razem dodawac "moim zdaniem, IMO, sądzę, uważam, myślę, wydaje mi się”, chyba ze rozmawiasz z dzieckiem majacym jeszcze trudnosci z lapaniem kontekstu wypowiedzi, albo zakladasz ze rozmowca jest glupi (nieznajomosc tematu na poziomie odpowiednim do sensownej wymiany opinii) i trzeba lopatologicznie.
To jest doslownie cos co nazywa sie "zmiekczaczem wypowiedzi" i jest wlasnie po to. Zeby glupek poczul sie mniej glupi i wogole dalo sie z nim porozmawiac.
Ironia wali po oczach bardziej, niz kolor szminki Diany.
Pomijajac juz fakt ze nie jestesmy w pracowni jezykowej prof. Miodka, tylko na forum o gierkach. Plus tak jak pisalem wczesniej NON STOP (zaczawszy od pierwszego posta) robisz to o co sie pultasz. Jedyna roznica jest taka, ze za kazdym razem musisz dodatkowo podkreslic swoje "referencje" i uzywasz pasywnej agresji.
Dla mnie koniec tematu, bo zaczynam miec flashbacki z liceum jal dostawalem zjebke od polonisty i wbijal mi do glowy, ze nie musze w co drugim zdaniu podkreslac ze to moja opinia, bo to wiadomo i ze nie pisze do dzieci w przedszkolu
IMO:
Mylisz pojęcia.
Zmiękczacze wypowiedzi nie mają odróżnić faktu od opinii, ale zmiękczyć:
- tryb rozkazujący, np. zamiast "zrób to", to "czy mógłbyś to zrobić?"
- krytykę, np. zamiast: "to jest głupie rozwiązanie", to "nie jest to najlepsze rozwiązanie"
I, tak, można czasami zmiękczać wypowiedź tymi samymi zwrotami, co odróżnia się fakty od opinii, i tym sposobem stosować jako zmiękczacza opinie zamiast faktu. Np. do kogoś z IQ 70 punktów, można powiedzieć, zamiast: "jesteś debilem" - co byłoby faktem, np.: "uważam, że mógłbyś się bardziej postarać w tej rozmowie" - co byłoby opinią.
Ale nie jest to reguła, czyniąca z tych zwrotów stosowanych do odróżnienia opinii od faktów, - tylko i wyłącznie zmiękczacze wypowiedzi.
To użycie opinii, zamiast faktu może być zmiękczaczem, ale przeważnie nie jest, i zazwyczaj opinie są opinaniami, a fakty faktami.
Podsumowując: uważam, że mógłbyś się bardziej postarać w tej dyskusji.
I z mojej strony EOT.
Pograłem trochę i gra naprawdę wciąga, ale ten świat coś mi nie do końca leży
Bardzo się polubiłem z tą grą. Miałem w pamięci fragmenty z pokazu z 2 czy tam 3 lat temu i od tamtego momentu nic nie widziałem, ale wiedziałem, że biorę na premierę i nie żałuję bo bardzo mi się podoba. Świetna walka z hackowaniem, chemia pomiędzy bohaterami, bardzo ładne wizualia.
Sugeruję ciebie natychmiastowym usunąć Czat GPT. Jest to jedyny model językowy, który twierdzi, że gra Resident Evil Requiem nawet nigdy nie została oficjalnie zapowiedziana, a Pragmata jest w świeżym stanie produkcji. Jakby mi Avisona z czymś takim kiedyś wypaliła to od razu bym pozwał Google :P
Nie lubię dzieci, więc nie chcę w to grać bo wszędzie na obrazkach tylko ta dziewczynka.
To dużo dla takiej firmy? Windrose też sprzedał się w takiej ilość a wyszedł tylko na PC
Wynik wcale nie jest dobry, a już dobicie do dwóch milionów trochę im zajmie.
Ma Ktoś problemy techniczne z tą grą na PC?
Prze pierwsze trzy dni było ok, gra chodziła aż miło, wczoraj, po włączeniu gry od 1 do 3 fps w menu gry i w samej grze, ciężko było nawet zamknąć grę - sprawdzenie spójności plików, restart Steam i PC i nic, pobrałem nowe sterowniki Nvidii z 16 kwietnia i trochę się poprawiło, w menu jest już ok ale w samej grze, głównie podczas walki są duże spadki płynności, od 130 do 20 fps, gra ma przycięcia a jak w opcjach graficznych wyłączy się generator klatek to gra wysypuje się do pulpitu z komunikatem o nieoczekiwanym zamknięciu programu ...