Niechże wpierw dadzą jakąś natywną obsługę GOG na Steam Decku. Na GOG jest mnóstwo gier które mogłyby śmigać pięknie na SD.
Mam linuxa i nie wrócę do windowsa. Ale jie oszukujmy sie, on jie zniknie, bo jest w całym naszym systemie, od podstawówki, gdzie jest nauczany na lekcjach informatyki, po biura i urzędy, gdzie "pakiet office" jest wymagany.
Amerykanie są świetni w sprzedawaniu darmowych rzeczy, a my w ich kupowaniu i uzależnianiu sie od nich.
Nigdy nie przeniósłbym się na Linuxa, to dla mnie jest produkt marnej jakości.
Nigdy nie przeniósłbym się na Linuxa, to dla mnie jest produkt marnej jakości.
Można po prosić o to w formie oficjalnego oświadczenia? (obietnicy)
Ps. Z tym, że zamiast: "przeniósłbym" użyć "przeniosę się". Pierwsza forma jest zbyt łatwa do ominięcia.
To po prostu oprogramowanie i produkt marnej jakości
I tu się z nim zgadzam, choć W11 był na początku bardzo fajny, lekki i stabilny. Podobnie Edge, ale jak zwykle Microslop zamiast skupić się na spójności wizualnej, odchudzeniu i jeszcze większym przyśpieszeniu systemu sprawił, że Win11 w obecnej formie jest najgorszym systemem Microslopu od debiutanckiej Visty.
Nawet Apple z Tahoe, które jest krytykowane nie zaliczyło takiego zjazdu.
Niestety, Windows jest obecny wszędzie ze względu na wsteczną kompatybilność i masę oprogramowania. Przenosząc się na MacOs traci się dostęp do większości gier z ostatnich 40 lat, w przypadku distro Linuxowego, dowolnego, do oprogramowania dla pracy kreatywnej, bo na pingwinie nie ma alternatywy dla m. in. pakietu Adobe.
I taka niestety jest obecnie sytuacja, że Windows, jak okropny by nie był bardzo nie straci udziałów, bo inne systemy wymagają pójścia na pewne ustępstwa, a i ludzie nie lubią zmieniać przyzwyczajeń.