Daliby temu Naruto spokój. Już ostatni arc Shippudena był nędzny, o zakończeniu nie wspominając, a Boruto to totalny gwałt na serii. Strach pomyśleć co z nią zrobią dalej.
Naruto i remake? to ja tym tym bardziej bym nie tknął
Już wolę czekać na Vortexa
Wystarczy mi Dragon Ball Z a Dragon Ball Kai
Albo to że chcą zrobić speed runowego One Piece dla jednostek specjalnej troski bo ojeju płatki śniegu nie umieją gospodarować harmonogramem "ola boga uga buga za długie nie dotknę ueee ueee ueeee"(kogo k***a obchodzą odklejeńcy że tak retorycznie zadam pytanie j***ć)
Ogólnie Shippuuden nie był zły
Mogę się zgodzić że franczyza zaczeła być ultra infantylna w trakcie rozpoczęcia wielkiej wojny
Domyślam się że tu bardziej koledze chodzi o zatracenie tego co prezentowano nam w pierwszej serii całe te poczucie typu genin jonin itd gdzieś wyparowało
Każdy jakby z nielimitowaną ilością czakry itd
Do dzisiaj pierwsza seria i fragmenty arc z Zabuza i Haku to jest coś co ciężko wyszukać w Shippuudenie
Głównie to Akatsuki ratuje Shippuudena
Boruto w sumie też jest spoko pod warunkiem że nie dotyka ktoś tych pseudo kanonów którym bliżej do definicji filera(stokroć wolę już to niż Dragon Ball Super)
Nawet The Last dla mnie to musowy rytuał między Shippuudenem a Boruto
Odświeżone Naruto na wzór DB Kai bez głupich fillerów nie jest aż takim głupim pomysłem.
Ciekawe co wymyślą, może historia między Naruto, a Shippuden.
Naruto trzymało poziom, do momentu jak się zaczeła wojna i przywołanie zmarłych shinobi, wtedy poziom spadł nagle.
Arc z Painem, Jirayą, Naruto vs Pain, Sasuke vs Itachi i spotkanie 5 kage chyba najfajniejszy moment.
Gry naruto to totalna porazka. Kupilem najnowsza czesc te naruto x boruto i okazalo sie ze gra nie jest ani jak dragonball, ani inna bijatyka. pokroju mortala,tekkena itd. Gra polega na naciskaniu 2 klawiszy do ataku i wszelakie kombinacje i kombosy robia sie same. Gra wlasciwie przechodzi sie tez sama, wystarczy bezmyslnie smashowac przyciski i testujac to robilem to nawet bez patrzebia na gre...