Grałem w Edycję Rozszerzoną. Świetna gra. Ale dałem ciała bo tam były jakieś dlc z misjami i ich nie ruszyłem. Wciąż mam chęć jeszcze raz zagrać zanim wyjdzie IV bądź remake jedynki.
Też nie grałem w te dlc z misjami, one pewnie i tak są dużo gorsze od orginalnego wieśka 1 ;d
Mówicie o tych Nowych Przygodach?
Jest ich chyba 5, z czego tylko 2 mają pełny dubbing, reszta jest bez głosów. Cena Neutralności jest zdecydowanie warta ogrania. Efekt Uboczny z tego co pamiętam już mniej, ale i tak całkiem fajny, dzieje się kilka lat przed akcją gry więc znowu można spotkać różne postacie z Wyzimy.
Jedna z moich ulubionych gier, ogrywam średnio raz do roku. Klimat tej gry, muzyka, loadscreeny i przerywniki z przepięknymi artami mnie przenoszą te kilkanaście lat do tyłu. Polecam moda Project Mersey z nexusa do tej gry, to nieoficjalny patch, który naprawia dużo błędów i odblokowuje kwestie dialogowe, które wcześniej z różnych powodów były niedostępne.
dobrze wiedzieć, mam zamiar w końcu zagrać w jedynkę
To może być bolesne doświadczenie, bo gra się źle zestarzała mechanicznie. Historia i narracja są super, ale system walki chciał być czymś pomiędzy zręcznościowym a taktycznym, typowym dla klasycznych cRPG i wyszło coś czemu najbliżej do słabego H&S. Do tego backtraking w tej grze jest zabójczy wręcz (jak są na niego jakieś mody to gorąco polecam) i jest podstawową wadą tej gry, przez którą do niej nie wracam.
Za to warstwa narracyjna, pisarstwo, klimat itd. są fenomenalne.
Backtracking faktycznie jest męczący, ale tylko dla nowego gracza. Jak się tę grę przeszło 10 razy to się zna wszystkie questy na pamięć i da się załatwić wiele rzeczy na raz, minimalizując bieganie.
Są mody na teleport na bagna i z powrotem jednym kliknięciem, ale ja uznałem że już mi nie potrzebne
To dla mnie żaden problem, ciągle ogrywam stare tytuły i wciąż czerpię z tego sporo funu. Nie zrażam się do starych gier, rozumiem różnice, wiem jak to wyglądało i dlaczego, jestem też dość elastyczny i po prostu akceptuję to co daje funa (dzięki temu większość gatunków daje mi funa, wyjątkiem są jakieś symulatory, sporty, wszystko co jest częścią zwykłej i szarej rzeczywistości, bo nie o to mi chodzi w grach i filmach). To były czasy kiedy już dużo grałem jako dzieciak. Zdążyłem troszkę liznąć tej gry, głównie sam początek gry, żeby zobaczyć z czym to się je, bo już kiedyś dali gierkę za darmo to zerknąłem. Faktycznie sposób walki jest jakiś niezręczny, ale na pewno można spokojnie się do tego przyzwyczaić. Zawsze to też jakaś oryginalność i świeżość, więc jako doświadczony gracz potrafię docenić ten system walki. Przede wszystkim zauważyłem duże podobieństwa do gier pokroju neverwinter nights czy też star wars knights of the old republic szczególnie podczas walki. Sprawdziłem i okazało się, że silnik ten sam co w przypadku NN. Co do modu na backtracing to też dobrze wiedzieć, dzięki!
To może stwierdzili że nie muszą już tak wysrywać "njusami" co pare minut, jak pudelek czy plejada, i będzie nieco inna częstotliwość.
Ewentualnie ciężko im było napisać coś, od zera, co gdzieś wcześniej nie było napisane i nie było z czego powielić, przekopiować, przetłumaczyć.
W drugą opcję jestem bardziej skłonny uwierzyć, tym bardziej, że newsa pisał Pan Jakub - który notorycznie popełnia błędy w newsach (nawet w pisowni) i nie wyciąga w ogóle z tego wniosków.
Klimat, questy i dialogi najlepsze z całej serii. Fabuła też fajna, aczkolwiek najlepsza fabuła była w dwójce.
Najlepsza część ze wszystkich, i jedyna którą można nazwać rpg'iem
elathir - System walki w pierwszym Wieśku jest akurat najlepszy w całej serii, przynajmniej mi się bardzo podobał na premierę w 2007 roku.
Mnie rozczarował przy drugim podejściu (przy pierwszym też mi się spodobał) gdy się zorientowałem, że po prostu jest dość płytki i niewymagający ani planowania jak w cRPG ani zręczności jak w aRPG. Próbował chwycić dwie sroki za ogon i nie udało mu się żadnej. Lubię historie i questy z pierwszego wieśka, uwielbiam klimat ale jak wracam do tej części to się męczę gdzie klasyki na infinity ogrywam wciąż z przyjemnością. Niby można łączyć ataki na świecący mieczyk ze znakami, spamowanie igni pozwala wygrać na każdym poziomie trudności a reszty znaków można sobie użyć urozmaicając walkę ale równie dobrze nie trzeba wcale.