💩 Pedro 💩
Uwielbiam takie pierdzielenie. Ok, niech będzie, że film słaby (nie wiem, nie oglądałem), ale żeby z tego powodu uśmiercać całe uniwersum, które ma w zasadzie nieskończone możliwości, bo łączy w sobie science fiction i fantasy, tematycznie mogąc pomieścić praktycznie wszystko, od średniowiecznych rycerzy, bo cyberpunkową zgniliznę? Trzeba być naprawdę aroganckim dupkiem, żeby sugerować coś takiego. Tym bardziej, że Disney nie wypluwa z siebie tylko i wyłącznie złych SW. Gdyby podobnych "porad" posłuchali dawno temu, to dziś nie byłoby Andora czy Rogue One albo Mandalorianina, Clone Waras (ostatnie sezony), Bad Batch czy Rebels.